Szukaj na forum:
Szukaj w:

Nick: Hasło:
Forum >> Warcraft 3 >> Filmy #25

[#18] Avoc
2010-01-23 05:21:38
Co gryzie Gilberta Grape'a

Za wszystko 9/10

Sherlock Holmes

Za humor i bardzo dobra realizacje 7/10
(mnie sie wcale nie nudzil)

The Island

Nawet nie wiem dlaczego ten film powstal.
Fabryka ludzi??? serio?!

The Blind Side

Bardzo fajny film o tematyce sportowej,
dla Big Mike'a dam 8/10

Goal! czesc 1,2,3

Serio na pierwszej mogli skonczyc. Za pierwsza dam 6 za wszystkie 3

Hanckok

Za przewidywalny, i jakis taki sztywny zupelnie. Pomysl w sumie fajny, rozwiniecie do wyzygania 3/10

Tajne przez poufne

Plejada gwiazd (bracia Cohen, John Malkovich, Prad Pitt, George Clooney)
Przez pierwsze 20 minut bylem znudzony,
ale calosciowo uwazam ze film jest dobry.
Fajny klimat. 7/10

21 Gram
Bardzo mi sie nie podobal. Nie potrafie powiedziec dokladnie dlaczego, ale wydaje mi sie ze stara sie byc czyms, czym nie jest, czyli filmem intelektualnym. dla mnie 3/10

Kod da Vinci/ Anioly i Demony

Dan Brown i Tom Hanks do boju!
1/10

We are Marshall

kolejny film o akademickiej druzynie footballu
z duzym haczykiem. Za postac trenera 6/10

Sila spokoju

GOOOOOOOOOOOOWNO! 0/10
Serio nie marnowac swego czasu na dziada ktory zjawia sie z nikad i posiada wszelka wiedze o wszystkim nie wiedzac niczego.

Jeszcze pare filmow widzialem w tym tygodniu, tylko nie pamietam ktore to byly.
Jak sobie przypomne to dopisze.

[#43] Screwt[PiG]
2010-01-27 20:02:48
sherlock holmes - dla mnie spoko i historia i postacie, wiele rzeczy co do ktorych macie ale mi nie przeszkadza, natomiast jest jedna razaca rzecz, moze nie blad, ale motyw szalenie naciagniety a przy tym kluczowy. nie bede wnikal czy istnieja substancje tak obnizajace puls ze jest niewyczuwalny na tt szyjnej tzw, ale do chuja, smierc przez zadzierzgniecie jest tak cholernie typowa jesli chodzi o cechy, ze nie do zniesienia bylo to ze doktorkowi to przeszlo. zmiazdzona krtan, wogole lina werznieta w szyje, wywalone oczy, siny jezor na wierzchu, przekrwienie bierne twarzy itd itd, juz nie mowie o obsraniu. fail jednym slowem. gdyby nie to - spokojne 8/10. biorac pod uwage wartkosc akcji i dobra gre - przestalem pamietac o tym felerze ogladajac film, wiec dam 6.5/10

[#50] taKe.OveR
2010-01-29 14:35:12
Halloween 2 - aż mi szkoda klawiatury żeby o tym filmie pisać ;) Dla wszystkich fanów serii Halloween - nie psujcie sobie nastroju i omijajcie ten film z daleka. Nie sprawdza się jako thriller, nie sprawdza się nawet jako interpretacja własna postaci Meyersa. Rob Zombie opierał się pomysłowi robieniu drugiej części i mógł trwać przy tej decyzji - wyszło by mu to na dobre. Aktorstwo, z wyłączeniem może Dr Loomisa (który tu jest aberracja samego siebie), jest TRAGICZNE. Aktorka odpowiedzialna za odtwarzanie postaci Angie Meyers jest irytującym beztalenciem i sprawia że na pewnym etapie to JA miałem ochotę ją zamordować - -; W postaci Meyersa nie ma w ogóle nic drapieżnego i niepokojącego - cała otoczka tajemniczości i pustki ustąpiła miejsca anielskiej buźce jakiegoś młokosa (innego niż w Halloween Remake jako że ten był już za wysoki...) i nieogolonemu pyskowi dorosłego Meyersa, który radośnie paraduje bez maski i, zamiast psychotycznego mordercę z piekła rodem, przypomina...hipisa. Jego bezosobowe, dysocjacyjne podejście do morderstw, rzecz tak dla Micheala charakterystyczna i czyniąca go w dziwny sposób odrealnionym, tutaj ustępuje miejsca bardziej ludzkiej wizji - zabójca w trakcie mordowania wydaje różne dźwięki, przypominające wydawane przez niektóre kopytne odgłosy godowe. Reżyseria ni grzeje ni ziębi - jest, bo jest, nie jest fenomenalna ani też specjalnie nie irytuje. Matka Meyersa (żona Rob'a) sprawia wrażenie postaci wymuszonej, wplecionej w fabułę filmu dla samego faktu obsadzenia w niej (po raz kolejny) swojej małżonki i, w sposób który się wielu fanom serii nie spodoba, redefiniuje motywy i sposób myślenia Micheala (i o Michealu...). Podobne wrażenie zostawia motyw białego konia - generalnie wydaje się że reżyser miał kilka niezłych pomysłów i kompletny brak koncepcji co wpleść między nimi. Humor, jeśli już się pojawia, jest trywialny i prostacki i, mimo kilku wyraźnych uśmiechów w stronę zaznajomionych z konwencją, zostawia wrażenie passé. Omawiania fabuły, by uniknąc spoilerów, oszczędzę, zostawi ona jednak wielu fanów serii z poczuciem niesmaku, przed czym Rob, być może świadomy niskiego poziomu/kontrowersji obrazu, starał się zabezpieczyć kilkoma ostatnimi scenami które zdają się sugerować że...ten film to farsa. 5/10

Das Experiment - już kiedyś podejmowałem się recenzji tego filmu - jeśli ktoś nie widział, warto nadrobić. 8+/10

Sherlock Holmes - nie będę powielał tego co zostało już napisane - 7-/10, gdyby film był 30min krótszy może dał bym wyżej.

[#85] DL)koovi
2010-02-01 22:19:54
Harry Angel (Angel Heart) - zastanawiam sie czy zaczac od swietnego scenariusza, genialnych zdjec i scenerii czy znakomitego aktorstwa Mickeya Rourke'a. Zaczne moze od tego, ze jest to swietny "brudny" kryminal z mrocznym, trzymajacym w napieciu klimatem. Tytulowy Harry Angel jest prywatnym detektywem, ktory na zlecenie tajemniczego Louisa Cyphere (Robert De Niro) podejmuje sie odnalezienia niejakiego Johnnego Favourite'a, z ktorym Louis ma niezalatwione sprawy.

Zdjecia i muzyka idealnie buduja napiecie, a miejsca, ktore odwiedza tytulowy bohater sa ponure i brudne. Wszystko to tworzy niepowtarzalny, ciezki klimat, ktory z kazda minuta wciaga coraz bardziej. Rola Rourke'a rowniez jest niesamowita.

Zeby napisac jakas porzadna recenzje, musialbym spedzic nad nia troche czasu, bo naprawde jest o czym pisac. Niestety nie chce mi sie, wiec polece spokojnie kazdemu i dam z czystym sumieniem 10/10

[#87] Drifter
2010-02-02 02:01:33
Oglądałem Sherlock Holmes i musze powiedziec, ze sie totalnie zalamalem. Dziewczyne 3 razy musiałem budzić, w końcu jej odpusciłem i zrozumiałem, wyłączyłem ten film, jak było ok 40 minut do końca..
Myślałem, że film będzie naprawdę ciekawy, z mocno wciągającą fabułą, natomiast wynudziłem się na maksa, sceny walki wyglądały jakby to był jakiś pierdolony Hitman albo Crank.
Revolver i Sherlock Holmes są dwoma filmami, którymi wyłączyłem w ciągu nie wiem... ostatnich 5 lat? Ocena na imdb / filmweb pokazuje tylko jak publika jest podatna na drogie reklamy i drogich, znanych aktorow.
Bardzo rzadko się zdarza, że osoba która idzie do kina (podreslajac przy tym, ze bardzo mało chodzi do tego kina!) postawi mniejsza ocene niz 7. Wynika to z tego, ze jak ktos juz poszedl na film do kina, bo kazdy mowil, ze jest zajebisty, no to oczywiscie on nie moze powiedziec, ze jest inaczej, a do tego wydal przeciez kase na ten film!
Rozumiem, ze niektorym z was sie spodobal ten film, moze ogladaliscie go w innym klimacie(tak jak pisal ChilD do piwka z kumplami) - moze byc dobry, bynajmniej nie spodziewalem sie takiego gowna 8(
Jedynie co mi sie podobalo w tym filmie, to humor, kilka razy sie zasmialem, ale oprocz tego film byl kurewsko nudny i ja osobiscie go nie polecam,

bez oceny.

[#91] SkillHack-1.5c
2010-02-02 13:57:44
pisałem recenzje filmów na 2 strony i muszę od nowa ;[ dam tylko oceny i krótkie streszczenie

Bullet - 8+/10 Mickey rourke wychodzi z wiezienia, jest cpunkiem i szuka go murzyn (tupac) za to ze wyebal mu oko, takie klimaty lubie polecam
Wrestler - 9/10 genialna rola mickeya, miałem wrażenie ze gra samego siebie, to trzeba obejrzeć!
Czarny deszcz - 8+/10 douglas i garcia są policyjnymi partnerami i eskortują do japonii mafiozo aby przekazać im tamtejszej policji.. bardzo dobry film akcji, genialnie dobrana muzyka czego chcieć więcej?:)
Gamer - odmóżdżacz, jak komuś się nudzi można obejrzeć 4/10
Gi joe czas kobry - jw
Pitch black -8/10 nie jestem fanem s-f, i nie widziałem dużo filmów z tego gatunku ale ten naprawde zrobił na mnie wrażenie, vin diesel = sieczka
The locker hurt - dobry, lubie takie klimaty irak, bomby, strzelanina czego chciec więcej 7+/10
Brothers 2009 - 7+/10 maguire pokazał w tym filmie, że jest dobrym aktorem, jak dotąd kojarzyłem go tylko w spidermanie, ciężko streścić bez spoilerów trzeba obejrzeć

[#93] Shad
2010-02-02 15:59:42
Law abiding citizen - 4/10 nastawilem sie na cos fajnego a w ogole mi sie ten film nie podobal ;(. Przesadzony do granic mozliwosci. Juz mi sie momentami smiac chcialo z tych niektorych akcji a przed koncowka to po prostu jak dobra komedia... Jedynie fajny pomysl na film ale realizacja tragiczna imo. Juz mi brakuje negatywnych komentarzy ;d.. Jedynie momentami fajnie zagrane.

Cassandra's dream - 8/10 podobaja mi sie te filmy Allena, sa takie niestandardowe, nieprzewidywalne. Bardzo ciekawe fabuly na ogol ktorych nie da sie polaczyc z niczym podobnym. Swietny film, swietna obsada. polecam!

Knockaround guys - 7/10 z poczatku film wydaje sie taki troche komediowy, jednak im dalej tym bardziej przeradza sie w dramat. Podobal mi sie, taki troche gangsterski ale z drugiej strony pokazuje ze gangsterzy to nie jacys bogowie tylko tez ludzie. Cala fabula kreci sie w okol wpadki mlodych gangster-wannabe :P

[#94] marcin[j]
2010-02-02 17:28:57
czasem trzeba zagrac w chujostwie zeby zarobic troche szmalu, czasem trzeba wyprodukowac chujowy film zeby studio dalo ci hajs na kolejny, ktory chciales zrobic.
Czasami ci aktorzy i rezyserzy nie maja wyboru bo studio kaze im grac/rezyserowac w jakims filmie zeby mogli zagrac/rezyserowac pozniej w tym wybranym przez siebie.

Natomiast nie skupiajac sie na tym kto jest chujowy aktor a kto nie bo jest nim tylko i wylacznie (z najwiekszych aktorow holywood ) Tom "jedno spojrzenie" Cruise.

Ogladalem ostatnio film o nazwie Usual Suspects
produkcji Niemcy / Usa z Kevinem Spacey w glownej roli (jest tez wielu innych znanych aktorow ktorych nie wymienie oprocz Benicio Del Torro ktorego bardzo lubie i szkoda ze byl tak krotko w tym filmie)
http://podejrzani.filmweb.pl/

film naprawde warto obejrzec bo dosc dobra fabula a gra aktorska znakomita daje ocene 8/10 tylko dlatego ze w pewnym momencie wiedzialem juz co jest grane.

Zapomnialem jeszcze o tym linku do youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=-Mgy2MmENJM

Oczywiscie obraz ten pewnie nie umywa sie do Avatara Jamesa "titanica" Camerona ale i tak bardzo polecam obejrzec.

[#95] mrówki roboty gryzą pastora
2010-02-03 01:47:57
#74 dzieki za polecenie The Jacket, wlasnie obejrzalem. film piekny, fenomenalny klimat, zimny, momentami ciemny, psychotyczny. bezkonkurencyjna rola Brody'ego, Keyra pokazala ze nie jest aktorka grajaca jedynie piekna twarza i cialem - swietna rola, Kristofferson rowniez bardzo solidnie. dalbym 10/10 gdyby nie trącił w kilku momentach delikatnie amerykanizna. 9,5/10 bardzo mocne
dajac delikatny spoiler powiem ze scena pierwszego spotkania z Keira byla tak mocna ze sie prawie poplakalem.
spoil off
nazwijcie mnie emo, wali mnie to. takie kino, kurwa, nie wiem co powiedziec. wzrusza. daje do myslenia i to nie rozkmine nad scenariuszem. ja sie zawsze dojebuje do dziur. tu jesli nawet cos bylo, nie jest do zauwazenia. film nie jest przeintelektualizowany, czy silacy sie na cokolwiek. nie nalezy tez do tak zwanego kina ambitnego w ktorym chuj jeden wie o co chodzi.
dla kazdego komu nieobca jest chec zobaczenia filmu budzacego emocje, niebanalnego - szczerze polecam.

[#98] PorcupineTree
2010-02-03 11:31:45
Dziesiątkę produkcji nominowanych w kategorii "najlepszy film" tworzą: "Avatar", "Hurt Locker", "W chmurach", "Bękarty wojny", "Precious", "Dystrykt 9", "Odlot", "Była sobie dziewczyna", "The Blind Side" i "A Serious Man"

Wśród reżyserów nominowano: Jamesa Camerona ("Avatar"), Kathryn Bigelow ("The Hurt Locker"), Quentina Tarantino ("Bękarty wojny"), Lee Danielsa ("Precious") i Jasona Reitmana ("W chmurach").

Aktorzy pierwszoplanowi: Jeff Bridges, George Clooney, Colin Firth, Morgan Freeman i Jeremy Renner.

Aktorki pierwszoplanowe: Sandra Bullock, Helen Mirren, Carey Mulligan, Gabourey Sidibe oraz Meryl Streep.


Pewnie avatar zgarnie wszystkie oskary.

Dziwi brak Brata Pita w nominacji najlepszy aktor pierwszoplanowy. Genialnie grał w Bękartach wojny.


PS. Jeśli district 9 został nominowany to ja nie mam pytań, gdyż wg mnie ten film był słaby.

[#118] ChilD
2010-02-06 17:04:19
House of the devil - najnudniejszy horror pod sloncem. Przez pierwsza godzine i 15 minut nie dzieje sie zupelnie nic... a rozwiazanie akcji jest jednym z najbardziej zalosnych i prostolinijnych finalow, jaki tylko moze byc. 1/10

Give'em hell, Malone - Pierwsze 5 minut filmow jest dobrym kinem, dla prawdziwych skurwysynow, pozniej film staje sie tanim melodramatem dla dziewczynek i pedalow. 1/10

The book of Eli - Polaczenie kina dla prawdziwych skurwieli z melodramatem... sceny rodem z filmu Tarrantino przeplataja sie z glebokim spojrzeniem wglab bohatera, proba ukazania skomplikowanych relacji miedzyludzkich i moralnego zepsucia postapokaliptycznego. Zdjecia sa swietne, bardzo klimatyczne, odrazu na mysl rzucaja sie skojarzenia z Falloutem, lub Mad Maxem, do tego fajne sceny walki, swietna obsada i kilka fajnych motywow fabularnych. Jednak filmowi sporo brakuje, mam wrazenie, ze rezyser chcial stworzyc z tego epicka opowiesc, jednak ciezko zbudowac cos takiego w oparciu o jednego twardego skurwiela... 7/10

[#125] Shad
2010-02-07 14:52:09
Leon the proffesional! 9/10 - tak jest, znow obejrzalem ;d Nie bede nic na temat pisac, mistrz. Prawie sie poplakalem na koncu.

The sleepers 8/10 - mocny dramat o dziecinstwie czworki ludzi, tez bardzo wzruszajacy. Plus obsada, miodzio jak dla mnie.

Dante's inferno animated 6/10 - animowana adaptacja historii kolesia ktory schodzi do piekla za swoja miloscia i przemierza 9 kregow. Troche tandetna fabula i bardzo przewidywalna, ale animacja + klimat wgniataja w fotel. Warto obejrzec w sumie, ale bez szalu pod wzgledem fabularnym.

Alexander 5/10 - dobre sceny bitew i zdjecia. Tylko realizacja mi sie tu podobala. Sam film przynudzal i tragicznie dobrana rola Aleksandra wg. mnie

Wojna polsko-ruska - w sumie nie mam slow na to, nie wiem czy to byl taki mindfuck, czy po prostu go nie zrozumialem. Chyba musze jeszcze raz to obejrzec ; ). Niektore teksty sie wryly w pamiec.


[#191] Shad
2010-02-24 14:00:20
Boondock Saints 2 - 7/10 Jak tutaj ktos juz pisal wydawalo mi sie ze to troche parodia jakas z poczatku, z czasem robil sie lepszy, ale i tak nie ma co rownac do jedynki. Duzo wlasnie takich niepotrzebnych wstawek ktore mialy byc smieszne, a wyszly dosc tragicznie. Strasznie mnie denerwowala ta agentka FBI przez te swoje przesadzone granie ;d

La vita e bella 6/10 - podjarany okropnie wysoka ocena na imdb nastawilem sie na super film. Byl dobry, ale niestety dopiero od okolo 1szej godziny do konca. Poczatek strasznie nudny i aktorstwo slabe :( Nie czytalem w ogole o czym jest wiec praktycznie obejrzalem 40 minut i wylaczylem. Potem odpalilem drugi raz na szczescie bo nie zalowalem. Ale jako caloksztalt, za nudny poczatek (tzn pol filmu) musze go nisko ocenic, nie wiem czemu ludzie uwazaja to za takie arcydzielo.

[#192] Vebler
2010-02-24 15:35:01
7,5/10 za komenta do avatara
14 stycznia 2010 15:04 // super Hiper turbo hit wszechczasów. Geniusz kinomatografi światowej
super Hiper turbo hit wszechczasów. Geniusz kinomatografi światowej
To tylko nieliczne słowa zachytu które trzeba napisać o tym nie banalnym filmie, który stanie się prawdziwym arcydziełem wychwalanym przez przyszłe pokolenia.

Genialna momentami zawiła fabuła z licznymi i niewiarygodnymi zwrotami akcji. Perfekcyjnie stworzony świat ożywiony i nieożywiony. Wspaniałe wodospady z dokładnym wykonaniem dna wraz z misą erozyjną.

Niesamowite stwory o których nawet filozofowie nie śnili. Realistyczny świat zapierający dech w piersiach. Niesamowity dynamizm akcji. I do tego ponadczasowe przesłanie, które potrafią zrozumieć tylko nieliczni myśliciele to niewątpliwie sprawia że film ten jest arcydziełem wszechczasów.

Prawdopodobnie nie ma żadnego filmu który by nawet w 1% był tak oryginalny i niepowtarzalny jak Avatar. Cameron zapoczatkował nową epokę w dziejach ludzkości. Obawiam się że ten oryginalny scenariusz bedzie powielany przez wielu słabych reżyserów, którzy w pogoni za łatwą sławą bedą papugować rozwiązania Camerona.

Piorunujące efekty specjalne i efekt 3D że bałem się że zaraz mnie Turok zje.

DO tego doskonali treserzy którym udało się osowoić Turoka tak aby Jake umiał nim latać.

A do tego aktorzy z najwyższej światowej półki jak Michalle która pilotowała śmigłowcem w sposób wzorcowy. Nie rzadko spotyka się tyle wybitnych postaci na planie dlatego też otrzymaliśmy tak porażający efekt.

A do tego muzyka, której nie powstydziliby się najwięksi kompozytorzy jak Bach, Mozart oraz Blecharz.

Wszystko jest niesamowicie realistyczne , baśniowe , porywające można powiedzieć że Cameron otrzymał niesamowitą łaskę z niebios które go natchnęły do stworzenia dzieła doskonalego w każdym jardzie.

[#195] Majtas
2010-02-26 21:08:06
wilkołak 6,5/10
Kurde dziwny film, mam takie odczucie ze jest taki"obojnacki". Ma aktorow i to dobrych ale... Benicio bdb aktor ale nie podpasil mi do roli, kurde on nie jest jakims przystojniakiem, typem romantycznego amanta.
Hopkins swietny aktor ale za malo gral, ograniczal sie do krotkich sentencji przepelnionych patosem. Weaving- darze sympatia od matrixa i lotra i tutaj zagral solidnie bo rola raczej nie uskrzydlajaca.
Blunt- fajna dupa i tyle :)
Ogolnie film strasznie szybko przelecial jak na 2 godziny jednak nie chodzi mi o efekt "kurde! zajebisty szkoda ze juz koniec".
Scenariusz ubogi i robi wrazenie ze film to kilka ciekawych scen miedzy ktore wcisnieto cos tam co daje zludzenie calosci.
Bez rewelki ale jak sie jest fanem tematu to mozna sie przejsc, przecie to nie film o gimnazjaliscie z rezerwatu ktory zamienia sie w psa zeby bronic dziewczyny przed wampirami :)

ps. czarno biala wersja o wiele lepsza ma klimacior no i kierwa wilkolak ktory zapierdala jak baletnica po lesie 8,5/10

[#209] WILD_A-Janek
2010-03-01 23:16:14
Kołysanka 7/10 - warto iść do kina bo fajny film, niestety byłem strasznie zmęczony i część przespałem, ale to co widziałem było dobre :D

Lśnienie 9+/10 - daje po psychice

Nie zadzieraj z fryzjerem 6/10 - pojebana komedia i niezła polewa z Pakistanu i Iraku, w sam raz do piwka

Lucky Number Slevin 8/10 - tez bylem okropnie zmeczony, ale generalnie bardzo sympatycznie i ciekawie :)

poza tym po latach obejrzalem

Milczenie Owiec 7+/10 - ihmo nie dam wiecej i juz, sam Hopkins to za malo...

Fight Club 10/10 - az sam bylem nabuzowany jak koles szedl na kolejne bijatyki i film z klimatem :D

Skazani na Shawshank 9+/10 - jakos przypomnial mi sie Buntownik z wyboru, ktory chyba troszke wzorowal sie na tym filmie :)

[#221] taKe.OveR
2010-03-03 13:55:45
Boondock Saints 2 - Mam mieszane uczucia wobec tego filmu. Z jednej strony jestem wielkim fanem jedynki i fakt, że miałem okazję zobaczyć jeszcze raz tych samych aktorów w swoich rolach, sprawiał, że oglądałem go z wielkim bananem na twarzy. Z drugiej kilka rzeczy mocno zniesmaczyło mnie w trakcie seansu, a film jako całokształt zostawił mnie z poczuciem niedosytu, Na liście rzeczy irytujących przoduje aktorka FBI Julia Benz. Jej wymuszona maniera i irytujący akcent sprawiają, że jej postać jawi się jako sztuczna i drażni przez większość czasu jaki znajduje się na ekranie. Nie pomaga również fakt, że pewna część fanów Dextera, z autorem niniejszego tekstu włącznie, nie cierpi jej mdłej i bezosobowej postaci i chętnie usunęła by ją z serialu. Drugą negatywną rzeczą jaka utknęła mi w pamięci jest meksykanin. Wciśnięty wyraźnie na siłę jako substytut-imitacja Davida Della Rocco z części pierwszej. Wykreowana przez niego postać w ogóle do mnie nie trafia i mimo wszystkich ciamajdowatych i absurdalnych rzeczy jakie wyczyniał nie udało mu się rozśmieszyć mnie nawet przez chwilę. Nie każdemu spodoba się również scenariusz, który wprawdzie balansuje na krawędzi groteski podobnie jak w części pierwszej, ale też wyraźnie robiony jest według zasady - więcej = lepiej. Muzyka stoi na dobrym poziomie, podobnie reżyseria od strony technicznej, chociaż na pewno znajdzie się grono ludzi, którym nie spodoba się kilka zabiegów. Mimo wszystko film z tej perspektywy nie budzi zastrzeżeń i jest raczej przyjemny w odbiorze.
Boondock Saints 2 to obraz bardzo trudny w ocenie. Moje nastawienie jest podszyte dużą dawką sentymentu, jako że jedynkę uważam za jeden ze swoich ulubionych filmów. Kilka scen sprowokuje duży uśmiech na twarzy każdego, kto uważa się za fana poprzedniej części - widać w nich ten specyficznym klimat i poczucie humoru jakie cechowały poprzednika. Kilka elementów psuje jednak ogólny odbiór filmu a sam scenariusz jest wyraźnie zorientowany na trylogię. Boondock Saints 2 jest gorszy od części pierwszej która deklasuje go na wielu płaszczyznach, mimo to jest sprawnie zrealizowanym, dobrym, choć nie pozbawiony mankamentów filmem, który sprawdza się całkiem znośnie jako kino akcji, ginie jednak bezpowrotnie w cieniu rzucanym przez swojego poprzednika. 7-/10

[#251] svir
2010-03-08 20:18:39
Legion 2/10

Bardzo słaby film IMO, z motywu z aniołami/ apokalipsą siwego Jana można by zrobić naprawdę dobry film jakby się postarać. Natomiast to co zostało pokazane w tym filmie to jak dla mnie wielka porażka.
+1 za śmieszną babcię (osobiście mnie rozbawiła)
+1 za dźwięk (imo na tle filmu wypadł całkiem dobrze)
Nie polecam.

Hurtlocker 9/10
Moim zdaniem zasłużył na swoje oscary, chociaż nie wgłębiłem się w dźwięk w filmie więc nie wiem czemu dostał za to oskara. Jak dla mnie najlepszy film w tym roku jeżeli chodzi o całokształt. Trochę gdzie nie gdzie przynudzał, ale polecam kto nie oglądał.

Ostatnio też odświerzyłem parę starszych filmów:

Milczenie owiec/ Hanibal Kanibal bardzo dobre filmy oglądałem jakieś 5 lat temu i bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie oba filmy ponowie. Red dragon IMO jest trochę slabszy, ale ogólnie to cała trylogia jest warta polecenia.

[#253] atk-(WnC)-
2010-03-08 22:14:39
#245

"243# aha bajkowy filmik dla dzieci niby miazdzy najlepiej zarabiajacy film na swiecie,gdzie dostaje same 10tki i to cie nie dziwi ? normalny jestes c
czlowieku ?"

no qrwa rozjebales mnie a avatar to co to qrwa jest? dokument? film na faktach? nie qrwa fabule pocisnieta z pokahontaz ze zmienonymi nazwami wlasnymi i przedstawionym "BAJKOWYM SWIECIE"

pozatym nie rozpierdalaj mnie bylem na alicji i wyszedlem z duzo bardziej zadowolony niz po avatarze moze ten brak efektow 3D mnie tak do avatara zniechecil a alicja mimo ze nie miala az takiej masy jak np oszukac przeznaczenie 4 3D dorownala avatarowi jesli chodzi o zdjecia ogolne przedstawienie swiata a DODATKOWO MIALA EFEKTY przy ktorych mozna bylo miec wrazenie ze czyms dostales

avatar w 3d i 2d daje jedno i to samo wrazenie dobrego filmu tyle ze na 3d nie warto przeplacac


alicje polecam w 3d i z napisami

#246 no jeszcze napisz ze byles na avatarze 3d i nie zalojesz ze doplaciles kase...chyba alicje ogladales z zamknietymi oczami :o

[#284] Shad
2010-03-13 14:10:57
Pathology - 7/10 Niekonwencjonalny film o amerykanskich patologach :D Momentami dosc szokujace sceny. Nie znalem prawie zadnego aktora a mimo to film trzymal poziom i ogladalo sie w napieciu. Nie bede sie rozpisywac, warto zobaczyc chocby dla samego pomyslu.

The island of dr. Moreau - 8/10 Film ktorego nigdy nie dalem rady obejrzec za mlodu, a tak bardzo chcialem, lecial zawsze max pozno a wczesniej mama mi nie pozwalala :<. Teraz mi sie o nim przypomnialo i wkoncu obejrzalem. Bardzo dobre role Brando i Kilmera, wgniatajacy klimat, mimo ze to nie horror to momentami idzie sie przestraszyc, jak na tamte czasy przyzwoite efekty. Troche monotonna sceneria no ale wszystkiego miec nie mozna. Ogolnie film jest bardzo solidny i warto go obejrzec. Polecam niezdobyty szczyt mojego dziecinstwa xD

[#295] Shad
2010-03-16 12:09:35
Avatar 9/10 - wkoncu udalo mi sie wybrac na ten film w tym calym 3d. Tak jak sie spodziewalem i slyszalem fabula byla denna, no ale przez ten caly efekt to nawet o tym nie myslalem, wczuwalem sie w wiekszosc scen i nie zwracalem uwagi na ich liniowosc i przewidywalnosc. Najbardziej wrazenie robily te latajace meduzy i bitwy w powietrzu, sciagalem nawet momentami okulary zeby zobaczyc jak to wyglada bez nich i czy te rzeczy czasem naprawde nie wylatuja z ekranu. Jesli to jest przyszlosc kina, to bedzie to swietlana przyszlosc :)

Mortal kombat 1&2 7/10 - to chyba faktycznie najlepsza adaptacja gry komputerowej. Co prawda efekty pozostawiaja wiele do zyczenia ale jak na tamte czasy to i tak jest poziom. Te tandetne wzniosle dialogi wnosza fajny klimat i od razu mi sie przypomina napieranie na amidze w MK2 :) Pewnie daje taka ocene z sentymentu, bo jedyne co w tym filmie dobre to sceny walk, ale przeciez o to w mk chodzi

[#296] Drifter
2010-03-16 14:29:29
Wczoraj miałem spontaniczną noc filmową. W sumie tak jak zawsze na noc włączyliśmy z dziewczyną TVN - leciał film produkowany m.in przez Tomasza Sekielskiego. Niby reklamowali go cały czas na TVN, ale jakoś nawet się tym nie interesowałem i źle zrobiłem, bo film mnie tak wciągnął, że nawet nie zobaczyłem kiedy zleciał mi czas(raptem 2h). Reporter pokazuje w swoim dokumencie jak Polscy politycy manipulują ludzmi, jak oszukują i gdzie najczęściej kłamią. Przedstawia i pokazuje fajne nawiązania do rzeczy z przeszłości, stara się też rozwiązać sprawy za nich i ich ośmieszyć.
Według mnie z tym dokumentem może równać się jedynie Cocaine Cowboys. (którego w sumie tutaj nie oceniałem, a niedawno widziałem) - oba oceniam na 9.

Później już włączając sobie sleepera włączyłem początek filmu na TVN 7 - Rok Yao. Film o chińskim koszykarzu, który ma takie pojecie o koszu jak zwykły koleś ;). Po prostu jest w chuj wysoki, trafia do NBA, gdzie uczy się podstaw i powoli awansuje. Wszystkim którzy się interesują NBA/koszykówką polecammmm obejrzeć.

Chaotycznie pisanie, bo już wychodzę ; P.


[#317] ChilD
2010-03-19 20:13:21
Shutter Island - mimo iz zadna z tego filmu gratka dla wielbicieli mindfuckow, to jest nakrecony z taka precyzja, dbaloscia o szczegoly i zabojczym klimatem, ze obejrzec powinien go kazdy fan thrillerow. 9/10

The road - przygnebiajaca wizja postapokaliptycznego swiata pozbawionego czlowieczenstwa. Plusem filmu sa na pewno zdjecia i klimat przesiakniety nihilizmem w najczystszej postaci. 8/10

Alicja w krainie czarow (3d) - Aktorzy dobrani naprawde swietnie, oddanie basniowego klimatu rowniez idealne, mimo to film moim zdaniem zbyt lekki w odbiorze. Mozna z tego bylo zrobic cos o wiele mroczniejszego, straszniejszego... ale wtedy nie bylby to film dla dzieciakow. A w ten sposob dostalismy dobry film familijny. 7,5/10

Otesánek - Fabula opiera sie na czeskiej basni... film jest pokrecony i nie ma w nim niczego z kina hollywoodzkiego. Sporo fajnie i oryginalnie rozwiazanych scen, dobra gra aktorska... mimo to jest przydlugi, na dobra sprawe gdy w koncu sie rozkreca... dobiega ku koncowi. Spodziewalem sie czegos lepszego. 5/10

[#324] [tf-19]nestle
2010-03-23 00:51:33
Shutter Island - przed chwila obejrzalem - 9/10 - dobry klimat, pomimo tego ze film dosc dlugi to jedyna przerwa byla na siku :P w sumie jeden z lepszych filmow jakie ostatnio ogladalem :) koncowka troche dala do myslenia co sie stalo potem ;P ale nie bede pisal spoilerow bo widac nie kazdy jeszcze obejrzal :)

Tom yum goong (The protector) - elegancki film w stylu ong bak, dobre sceny walk (o ile nie bardzo dobre),fabuła troszke mierna, ale nie o to w tym filmie chodzilo ;) 8/10

Merantau - dobry film akcji, jak przystalo na filmy od tajlandczykow ;) dobre sceny walk ale widzialem juz lepsze - patrz wyzej :P natomiast tutaj fabuła troszke lepsza, jednak dam 7/10 :P

The Ministers - nawet dobry film choc momentami nudny, w sumie po opisie spodziewalem sie jakiejs zagadki kryminalnej, a tu pipka, nic z tych rzeczy stad 6/10.

The Collector - film tylko dla fanów gatunku - 7/10

Rewers - spodziewałem się naprawde czegoś ciekawego po opiniach na niektórych forach, a tu pipka, nuda w chuj panie. 2/10 - dalbym 1 ale dam 2 bo jeden tekst mi sie spodobal ;)

Sherlock Holmes - zobaczylem to czego sie spodziewalem, moze niektore rzeczy troche naciagane (imo o to w tym filmie chodzilo), ale dobrze sie ogladalo, stad 8/10.

[#328] Pavo
2010-03-23 11:55:47
Legion:

Gdy myślę o Legionie, do głowy przychodzi mi stary dowcip:

- Co wyjdzie z połączenia murzyna z ośmiornicą?
- Nie wiem, ale będzie zajebiście dobrze zbierało bawełnę!

Pewnie dlatego, że dokładnie tym samym tropem poszedł Scott Stewart. Wziął po kilka elementów z klasyków w swoich gatunkach (Terminator, Resident Evil, Matrix i Armia boga), wymieszał i oczekiwał, że w ten sposób zajebiście zarobi.

Mamy wystrzałową obsadę: dwóch kolesi z kolejnych odsłon Fast and Furious, jedną z córek byłej kobiety De Palmy i divę serialu Chirurdzy. No i - najwyraźniej - ulubieniec naszego reżysera, ex-albinos-masochista z Kodu da Vinci. To się po prostu nie mogło dobrze skończyć. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że pod koniec filmu Lucas Black niemiłosiernie się uśmiechał, a uśmiech jego jest dla mnie niczym sól w ranie. Po prostu nie wiem, ile godzin dziennie trzeba ćwiczyć, żeby na zawołanie sprawiać wrażenie przygłupa. Szkoda, że to jego jedyny talent.

Początek jednak daje spore nadzieje, że będzie ciekawie. Mamy zesłanego z nieba anioła, który po odcięciu skrzydeł pozbywa się symbolu posłuszeństwa względem boga - okowów. Następnie wpada do arsenału z bronią, kradnie jej masę i przy ucieczce zabija policjantów, z których jeden zostaje zawładnięty przez siłę wyższą. Na razie wszystko zapowiada się całkiem emocjonująco. Być może nawet lepiej od Gabriela (średniawka, ale w tym gatunku ciężko o naprawdę dobre filmy).

No i tutaj wchodzimy na równię pochyłą. Przecież minęło zaledwie 10 minut filmu, a tutaj nagle zmiana scenariusza i konwencji - przenosimy się na środek pustyni, do zapomnianego przez (nomen omen) boga baru. Tam poznajemy resztę trzódki. Chwilę potem ma miejsce największy fuck-up w historii kina. Scena ze staruszką.

Jesteśmy już po około 20 minutach filmu i więcej nie zamierzam zdradzać (tym bardziej, że nie bardzo jest co). Zastanawiam się tylko, co świtało w głowie scenarzyście, gdy decydował się na takie umiejscowienie akcji. Przecież to nie ma kompletnie żadnego uzasadnienia. Albo inaczej - to mógłby być równie dobrze kolejny film o bezmyślnych hordach zombie i ostatnich ludziach na ziemi i nikt by się nawet nie zorientował.

Cały wątek fabularny teoretycznie koncentruje się wokół dziecka kelnerki, ale szczerze mówiąc owe dziecko w żaden sposób nie jest wyróżnione. Tak jakby to był jedynie pomysł, aby utrzymać wszystkich w środku baru, dać im wspólny cel. Tak naprawdę jednak niczego w tej kwestii nie wyjaśnia ani Michał, ani Gabriel.

Dopiero pod sam koniec coś się dzieje - walka pomiędzy dwoma archaniołami. Niestety nie ma żadnego suspensu, jeszcze przed jej rozpoczęciem wiadomo, co się stanie. Chociaż sama walka naprawdę robi wrażenie. Jest dynamiczna i brutalna, w dodatku w ruch idzie patent rodem z X-Men - archanioł ma metalowe skrzydła, co skrzętnie wykorzystuje.

Nie pomagają niestety aktorzy. Jedni są nadekspresywni, inni w ogóle nie potrafią się wczuć w rolę (Lucas Black i Tyrese Gibson - ten ostatni zaliczył nawet scenę-wpadkę, gdzie zwierzał się ze swojego dzieciństwa; gdy w survival horrorze jakiś murzyn tak postępuje, to jest murowanym kandydatem do odstrzału w następnej scenie). W miarę naturalnie wypadła Willa Holland - prawie córka Briana De Palmy. Za to świetnie mi tam pasowali Dennis Quaid oraz Kevin Durand.

Całość jest rozczarowaniem, ale od czasu do czasu widać zalążki ciekawego kina. Szkoda, można było zrobić dużo lepszy film.

Werdykt: 2/5 (http://tiny.pl/hgdjf)
Podobne do: Gabriela i Armii boga w połączeniu z Resident Evil.
Plus: początek i postać Gabriela.
Minus: Lucas Black (Tokyo Drift, Jarhead) i jego głupawy uśmieszek, cała część oparta na survival horrorach.
Absurd: mieszkanie w przyczepie-bliźniaku… i nawiedzona babcia-zombie.
Cytat: http://tiny.pl/hgdj5
Fragment: scena z policjantami przemierzającymi ulice bezdomnych w swoich aucie, instrukcje Michała co do obsługi broni na dachu baru i walka Michała z Gabrielem.

[#330] Pavo
2010-03-23 20:37:07
#329 - Nie przesadzaj, sam jestem adminem i jakoś nie widzę problemu ;)

Ninja Assassin:

Ot, kolejny (kłaniam się twórcom Wolf-mana) przykład na to, jak nazwiska mogą zwabić niczego nie spodziewającą się ofiarę do kina/przed telewizor. Wprawdzie już sam tytuł dawał sporo do myślenia, ale po trio James McTeigue i bracia Wachowscy, które pracowało nad filmem V jak Vendetta, obiecywałem sobie dużo więcej.

Momentami wydawało mi się wręcz, że pomiędzy wcześniej wspomnianą trójką rozegrała się niniejsza scenka:
- Zastanawialiście się kiedyś, jak najlepiej oddać klimat 300 w dzisiejszych czasach?
- Nooo… ale za każdym razem do głowy przychodzili nam tylko ninja.
- Ninja są spoko, to co? Kiedy kręcimy?

Zaczynało się niemal dobrze. Wszystko zepsuły pełne patosu dialogi i gra aktorska godna świnek morskich. A to zaledwie pierwsza scena filmu! Nie oszukujmy się, po tych paru minutach już wiedziałem, z czym mam do czynienia. Przestawiłem się na tryb niewymagający i czekałem na kolejne walki.

Niestety nadchodziły nad wyraz rzadko. A jak już coś się działo, to z reguły bardzo szybko - jedno cięcie i to w dodatku gdzieś w całkowitym zacienieniu. Dopiero gdzieś w połowie filmu, gdy bratobójcza walka pomiędzy jedynym zbuntowanym a resztą ninja rozgorzała na dobre, mogłem uświadczyć jakiejkolwiek choreografii. Niestety w dalszym ciągu działała zasada: "bohater jest nieśmiertelny, inni padają po pierwszym cięciu". Na szczęście w dzisiejszych czasach ninja jest na pęczki, niemal jak kit-ludzi w Power Rangers.

Gdy już się przekonałem, że samymi scenami walki się nie nasycę, począłem szukać jakichkolwiek śladów fabuły. Akcja dzieje się w Niemczech i - częściowo - w Japonii. Pewna laska, która normalnie pewnie zajmowałaby się kserowaniem akt, zaczyna śledztwo w sprawie ninja. Bez wyraźnego powodu. Oczywiście zaraz się przez to staje priorytetowym celem dla shurikenów. Tutaj wkracza nasz ostatni sprawiedliwy, który chroni dziewczyny. Od czasu do czasu jeszcze jesteśmy raczeni montażem a la Karate Kid, tylko w o wiele gorszym stylu. Dowiadujemy się o ciężkiej drodze, przez którą przechodzi dzieciak, żeby stać się twardym ninja, a także czemu zrezygnował z obranej przez resztę klanu ścieżki.

Wspomniane wcześniej Niemcy, a dokładniej Berlin, równie dobrze mógłby być zamieniony przez dowolne amerykańskie miasto - choćby Waszyngton. Wszyscy mówią płynnym angielskim z amerykańskim akcentem, poza jednym oficerem, który akurat mówi z brytyjskim akcentem. Podejrzewam, że miejsce akcji zostało podyktowane koprodukcją niemiecką. Zresztą podobne zarzuty można wystosować do scen kręconych w Japonii - tam nawet przywódca klanu ninja zwraca się do swoich podopiecznych po angielsku. Ja rozumiem - to takie uproszczenie, ale strasznie spłaszcza film już i tak bez górnolotnych ambicji…

No i last but not least - ninja. Trzeba przyznać, że przez pewien czas wydawali się ciekawi. Trochę jak postacie z komiksów - niezwyciężeni, ale mimo to ciekawi. Czar szybko pryska wraz z każdą kolejną chwilą spędzoną przed ekranem. Na początku wszyscy mają taką samą siłę, z czasem jednak okazuje się, że Rain (nasz heros) jest w stanie zabić niezliczone tabuny sobie podobnych. Na koniec zostawia sobie jednak bossa poziomu - mistrza klanu. No i w zależności od etapu filmu, raz nic nie jest w stanie zabić skrytobójców, a raz padają jak muchy od strzałów czarnej pani detektyw lub oddziału S.W.A.T.

Ogółem miało być ciekawie - sporo krwi, ciekawe sceny walki, trochę o przeszłości i treningu. Niby recepta na sukces. Jednak została spartolona.

Werdykt: 1/5 (jak kochasz ninja - dodaj jeden punkcik i sprawdź tutaj: http://tiny.pl/hgdjf)
Podobne do: miało być Shinobi, a wyszło Dead or Alive.
Plus: niektóre sceny walki - tylko dla nich warto obejrzeć ten film (chociaż nieszczególnie).
Minus: cała reszta - od scenariusza, aż po jego realizację.
Absurd: scena pieszego pościgu pomiędzy samochodami (sic!) i motyw z sercem po drugiej stronie ciała.
Cytat: szkoda zachodu, dialogi nie są najmocniejszą stroną filmu (w ogóle takiej nie ma).
Fragment: trailer pozwala oszczędzić sobie około 90 minut z życia (http://tiny.pl/hgd8m).

[#336] Shad
2010-03-24 13:26:22
Edward Scissorhands 8/10 - pamietam ze ogladalem ten film jak bylem maly i jakos utkwil mi w pamieci to postanowilem obejrzec. Z poczatku wydaje sie bajka a z czasem przeradza sie w dramat. Jest bardzo dziwny i nietypowy, bajkowy mimo wszystko. Zajebisty! Johny Depp gra Edwarda, nie mialem pojecia.

Shutter Island 10/10 - jeden z najlepszych filmow jakie ostatnio ogladalem, zajebisty klimat juz od samego poczatku, i tak pozostaje do konca. Te wszystkie sny, halucynacje itp wgniataja w fotel. Potem juz nie wiadomo co wlasciwie jest prawda, wszystko sie rozmywa i na koncu znow wyjasnia i swietnie sie konczy. Genialna rola Di Caprio, chyba najlepsza jaka widzialem w filmach o tej tematyce, nawet bije Angeline Jolie :p. No jak dla mnie ten film to mistrzostwo i zdziwie sie jak nie zgarnie wielu prestizowych nagrod. Mindfuck pelna geba. Polecam, Adam Malysz.




Użytkownicy online: (23) !_WolF_!, -Achilles-, Abaddon, AlmostBalanced, Chosen=[GP]=, Cuber, Heidus[GF], Hi_MaN, IMP, Map_q2dm1, Nargil, Native, Proxy, radley, Repomaniak, RepoWhCivicSluchajacyBehemota, Rysio z Klanu, Tarson, uD.IzKa, voytas_, Xoltro, ZergManner, Zeva
Osoby niezalogowane: 153


AKTUALNE
SCENA SC
CLAN NEWS
WARCRAFT 3
ARCHIWUM
FORUM
CHAT
REPLAYE
FAQ
LIGA ZAWODOWCÓW
LADDER NW
LADDER CW
TURNIEJ 1v1
TURNIEJ 2v2
LIGA CLAN WARS
ENGLISH version
SKŁAD
KANDYDACI
MECZE
SPONSOR
BWScanner
REPLAY AUDIO
STRATEGIE
RAPORTY
WYWIADY
OPOWIADANIA




Copyright © 2002 NetWars
Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Wszelkie nazwy firm i/lub nazwy produktów są chronionymi prawem znakami handlowymi.
Wygląd: Dot 2 Design - Sebastian Bereś
Stronę obsługuje: PHP, MYSQL.