NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2012-12-14 01:39:09
Dobra jako, ze pojawilo mi sie w glowie pare pomyslow, postanowilem napisac kolejne netwarsowe opowiadanie (link do 1. http://netwars.pl/temat/150605 [uprzedzam, ze tekst dluzszy nawet od postow Colosa]).
Na razie wrzucam krotki prolog, postaram sie jak najszybciej dopisac dalsze rozdzialy. Milego czytania.



PROLOG:

-TfuuuTpfuuTpfUUUU!
-Cos ty sie kurwa zakrztusila? -Zapytal MistrZZZ LF, ktora wykrzywiala swoja twarz w groteskowym grymasie
-Nie no, rozgrzewam swoj bit box! Jest dla mnie tym czym dla koxa kox.
-odpowiedziala LF, ubrana jak blazen ksiezniczka krainy Lumpeks i powrocila do 'bitboksowania'-
TuuTuPfff! TuuuTuuuPfff
Jesli chcecie posluchajcie legendy o Legendusie
Przed nim glowy w piasek kryja juz nie tylko ptaki strusie
Kazdy zna tu jego imie, kazdy zna tu jego czyny
Oddaja mu sie chetnie najpiekniejsze dziewczyny
Bo kazdy kto go widzi, od razu czuje pietra
On trafia z luku w cel, z poltora kilometra!

Znany przez wszystkich i uwielbiany Legend Toss Micro MistrZZZ wedrowal przez las w eskorcie swojego barda LF i hipstera Martynki.
MistrZZZ powracal do krolestwa Netwars aby ponownie zasiasc na tronie, ktory zostawil zeby moc sobie pograc
w pokera na czarnym ladzie. Cala zaloga Legendusa byla w wysmienitych humorach, poniewaz ich przywodca wygral od Popka krola Albanii mistyczny luk+3.
MistrZZZ nie mogl sie juz doczekac, az zorganizuje na dworze krolewskim turniej luczniczy i zademonstruje swoje nadludzkie umiejetnosci strzelecki korzystajac
z nowego luku.
- Nie moge wystapic w turnieju-powiedzial MistrZZZ- bez odpowiednio wywazonych strzal! Sprzet to podstawa! Musimy znalezc kowala, ktory wykuje mi perfekcyjne groty!
- O KURWA! -powiedziala LF- Wybacz, ze bluznie, ale widze kuznie !
Wszyscy spojrzeli w kierunku wskazywanym, przez lumpeksowa ksiezniczke i ujrzeli szyld z napisem Kovall. Zajrzeli wiec do srodka i ku ich zaskoczeniu,
nie zlokalizowali w srodku zadnego kowadla, bo cale pomieszczenie bylo wypelnione rysunkami.
- Kowalu! -powiedzial Legendus- Jestem MistrZZZ! Krol Krolestwa Netwars! Musisz wykuc mi najlepsze w swiecie groty do strzal, abym mogl nimi trafiac do odleglego na poltorej kilometra celu.
Kovall spojrzal sie na MistrZZZa i w milczeniu narysowal cos na kartce i podal ja Martynce.
- Co to? Laurka? -zapytal Martynka
- Laurka? To rysunek goscia co ma w ryju siurka! -dodala LF
- Pokazcie nam to gowno ! -Powiedzial Lord Zergadis, ktory pojawil sie znikad
- Pokazcie mi je rowniez! -dodal oblizujac usta DooMo, ktory rowniez pojawil sie znikad
- My! Lord Zergadis znamy sie na tym - wyszedl na pierwszy plan przywodca klanu KDV- organizowalem kiedys turniej o 20zl dla niepelnosprawnych,
ktory oczywiscie zwyciezylem.
Zergadis przyjrzal sie kartce, zastanawial sie przez kilka sekund, po czym z duma rzekl:
- To stara przypowiesc nordycka, ktora glosi, zebys nie otwieral zbyt szeroko ust, gdyz mozesz zadlawic sie zarciem i jedzeniem z biura Alpe.
- To wszystko wyczytales z tego obrazka? -Zapytal Martynka- Kowalu czy on ma racje?
Kowal odpowiedzial kolejnym obrazkiem, na ktorym byl narysowany parujacy stolec. DooMo wyrwal mu ta kartke z reki i powiedzial, ze sobie zachowa ta przepowiednie.
Dodal tez, ze:
- Ow kowal, nie jest kowalem, to Kovall-lokalny idiota, niemowa. Porozumiewa sie ze swiatem przy pomocy obrazkow. Na tym rysunku widzimy chlopca,
ktory trzyma w ustach meskie genitalia. Wnioskuje z tego rysunku, ze tron Krolestwa Netwars zostal Ci MistrZZZu odebrany!
Uzurpatorem zostal niejaki CoLO, osoba blizej nieznana, czesto mylona z Kolem herbu Krzak. Krazyly sluchy, ze CoLO mial
sklonnosci homoseksualne i ze chcial zmienic nazwe krolestwa NW, na Krolestwo WC3. Jego potege budowalo grono jego wiernych doradcow.
W ich sklad wchodzil przede wszystkim slyny oprawca Colos, ktory slynal ze swoich tortur polegajacych na zanudzaniu na smierc
swoimi przemysleniami politycznymi. Jak po ksywie widac CoLO i Colos sa rodzenstwem, pochodzacym z kazirodczego zwiazku karla atlety i
Rybenki, mistycznej postaci o nieokreslonej plci, posiadajaca rybi ogon i zolte zeby. Dowodca militarnym byl niejaki Mr.Jaro(undead), ktory dowodzil
armia nieumarlych, w mgnieniu oka siejaca spustoszenie na polu bitwy.
- Toz to skandal! -wrzasnal MistrZZZ- Musze odzyskac moj tron! Kto jest ze mna?
Martynka podniosl reke zglaszajac sie, DooMo, Lord Zergadis, Kovall i LF uczynili to samo.
- A co z toba? -zapytal Legendus stojacego w kacie chlopczyka w okularach i dziewiczym wasiku
- Ja nie moge. Bo ... bo jestem straszna pizda - odpowiedzial chlopczyk ze smutkiem po czym usiadl na fotelu i zaczal popijac szklaneczke whisky.
- Trudno -stwierdzil MistrZZZ wychodzac z domu Kovalla- przydalby sie nam jeszcze jakis twardziel!
Wtedy jego oczom ukazal sie TonY wydlubujacy sobie brud spod paznokcia bazooka.
- TonY! Myslalem, ze nie zyjesz! -powiedzial Martynka (patrz. Atak trolli na Netwars)
TonY spojrzal sie na niego jak na idiote i nie powiedzial nic. Druzyna Apyt znow byla w komplecie !



Rozdzial 2.

Wedrowka do Krolestwa Netwars nie byla dluga. Bramy do niego byly jednak zamkniete i wisialo na nich okolo 186 papirusow. Druzyna Apyt spedzila
dwa tygodnie zeby doczytac do konca tresc na nich zawarta, gdyz juz po przeczytaniu jednego zdania oczy sie instant zamykaly i osoba czytajaca zasypiala.
Summa summarum z obwieszczenia wynikalo, ze DooMo dobrze zinterpretowal przeslanie rysunku Kovalla.
- Co to kurwa jest Po? -Zapytal TonY- Co to kurwa jest Smolensk?
- Smolensk to chyba potrawa -dodal Martynka- z wedzonego ciala Siskina.
- Tresc zawarta na tych papirusach - wtracil Lord Zergadis- moze miec znacznie glebsze znaczenie! Organizowalem kiedys turniej lozy masonskiej ...
- TFUUUUUUUUUUU!!!!!TFUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!
- A TO KURWA CO? -zapytal zaszokowany MistrZZZ
- O nie! Spalilam bitboksa -powiedziala zawstydzona LF-To siara jak spadek masy u koksa. -dodala i skryla sie w cien niesmialo pierdzac morda pod nosem.
- Nie wierze, ze jakis pierozanin osmielil sie pozbawic mnie mojego tronu! -powiedzial zdenerwowany Legendus- Jego dni sa policzone!
W tym momencie zaloga Apyt uslyszala krzyk 'Ratuuuunkuuu! Ratuuuunkuuuu'.
- Szybko! -rozkazal MistrZZZ- Nie zostawie czleka w potrzebie!
MistrZZZ w mgnieniu oka wspial sie na sam czubek najwyzszego drzewa na najwyzszym wzniesieniu i zaczal sie rozgladac. Nie dalo sie jednak dostrzec
zrodla dochodzacych go prosb o pomoc.
Legendus przykleknal na jednym kolanie, zamknal oczy, dotknal palcem wskazujacym swojego czola i wezwal na pomoc boga, ktory nigdy nie odmowil mu pomocy.
Tak bylo i tym razem, Legendus od razu dojrzal grupe zolnierzy szarpiaca bezbronnego wiesniaka.
- Dziekuje ci szlachetny Maphacku! -podziekowal bogu MistrZZZ i rzucil sie z pomoca.
Nikt nie zdazyl nawet zauwazyc Legend Toss Micro. W ulamku sekundy rycerze lezeli nieprzytomni na ziemii a posrod nich stal MistrZZZ z dumnie uniesiona glowa.
- Dzieki ci o panie! -powiedzial wiesniak- Dzieki ci!
- Nie dziekuj mi wiesniaku! -odpowiedzial- Jestem Legendarnym protosjanskim wojownikiem! Pomaganie potrzebujacym to moj obowiazek! Opowiedz mi
kim jestes i czemu padles ofiara tej napasci!
- Och panie! -odpowiedzial wiesniak- Nazywam sie Zbeer! Zostalem skazany przez nowego szeryfa Voytasa na dozywotnia banicje, ci rycerze wyprowadzili mnie
poza bramy krolestwa, a ze jestem strasznie wkurwiajacym idiota, to postanowili mi spuscic wpierdol na odchodne!
- Dozywotnia banicje? -zapytal z niedowierzaniem TonY, ktory wraz z reszta zalogi dolaczyl do MistrZZZa i Zbeera- Coz zes takiego uczynil?
- Spotkalem na ulicy szeryfa Voytasa -zaczal tlumaczyc wiesniak- Chcialem kupic 'posrednik', ale nie bylem pewien czy jest czwartek, czy piatek.
Zapytalem sie wiec o to szeryfa, a on sie zrobil caly czerwony, zaczal wrzeszczec i powiedzial, ze jezeli chce prowokowac, to musze sobie znalezc inne krolestwo.
-gdy skonczyl historie usiadl na kamieniu i zaczal plakac.
- Dozywotnia banicja za takie cos? -zapytal MistrZZZ -To niemozliwe!
- True story bro -odpowiedzial dlawiac sie lzami zasmarkany wiesniak Zbeer.
- Byc nie moze! -wrzasnal oburzony MistrZZZ- dni tych pierozan sa policzone!
Druzyna ApyT potrzebowala planu. Pomysl Lorda Zergadisa zostal od razu odrzucony, bo tak samo jak on byl kurewsko glupi. MistrZZZ wymyslil, ze na poczatek
trzeba zdobyc pieniadze na bron dla druzyny. LF zaproponowala, ze mozna wydac jej mini cd 'Smietnik' i dochod przeznaczyc na orez, Legendus byl jednak realista.
'Bedziemy okradac konwoje jadace z i do krolestwa Netwars'. DooMo wymyslil genialny kamuflaz drzewa, lecz nikt oprocz niego nie odwazyl sie wytarzac w krowim lajnie
i obkleic debowymi liscmi.
Zgodnie z planem MistrZZZa druzyna Apyt lupila wszystkie konwoje, ktore wyjezdzaly z krolestwa Netwars i wszystkie ktore chcialy sie do niego dostac.
Nadludzki zmysl planowania Lorda Zergadisa w niczym nie pomogl, ale szosty zmysl MistrZZZa pozwalal skutecznie uniknac wszystkich zasadzek uzurpatora.
Slawa o czynach MistrZZZa rozchodzila sie juz po calym krolestwie. Wszyscy byli szczesliwi, ze wreszcie pojawil sie ktos, kto byl w stanie utrzec nos uzurpatora CoLA.
Kazdy wierzyl, ze zbliza sie dzien odkupienia, ze powroca dawne dni, kiedy krolestwem rzadzil znany i kochany Legendus, a nie jakis homoseksualny no name.
Bezradny CoLO zwolal wiec zebranie swoich doradcow,
z nadzieja, ze ktorys z nich wpadnie na jakis pomysl jak pokonac Legendarnego Protosjanskiego Wojownika.
- Pokona go moja armia nieumarlych! -krzyczal Mr.Jaro(undead)
- Idioto! -krzyczal CoLO- To MistrZZZ, jego nie da sie tak pokonac!
- A co powiecie na trotyl na pokladzie? -zapytal Colos
- Ja wiem jak pokonac MistrZZZa -uslyszeli glos dochodzacy z ciemnosci
- Kim jestes? -zapytal zaskoczony CoLO, ktoremu usmiech uradowanego glupka juz malowal sie na twarzy
- Mowia na mnie Draco - powiedzial nieznajomy wychodzac z cienia- Ale przyjaciele mowia na mnie Draco>MistrZZZ!
- Jedynym sposobem na pokonanie MistrZZZa jest publiczne upokrzenie go -tlumaczyl Draco- Ma takie micro, ze nie da sie go pokonac w walce bezposredniej,
ale dzieki odrobinie sprytu mozna go przechytrzyc!
- Jaki masz pomysl o szlachetny Draco? -pytal zaciekawiony CoLO
- Musisz zorganizowac turniej luczniczy panie -odpowiedzial- MistrZZZ zrobi wszystko, zeby sie popisac swoimi umiejetnosciami luczniczymi. A gdy juz pojawi sie na polu bitwy,
wtedy wystarczy, ze wykonam lepszy strzal niz on!
- Ale jak tego dokonac? -zapytal Mr Jaro(undead)- przeciez MistrZZZ strzela najcelniej we wszechswiecie i nigdy nie popelnia bledow.
- Wystarczy, ze bede strzelal jako pierwszy -powiedzial Draco- trenowalem w Korei, zawsze trafiam w sam srodek. MistrZZZ nie bedzie mial jak trafic blizej, wiec
zostanie upokorzony i ucieknie w las z podkulonym ogonem!
-TAAAK! -krzyknal CoLO- To genialny pomysl! Pycha!


Rozdzial 3.

- Spojrzcie! -krzyknal MistrZZZ wskazujac jezdzca pedzacego na koniu- Poslaniec! Na pewno przewozi wazne informacje!
Nikt nie zdazyl nawet nic powiedziec a Legendus juz stal nad ogluszonym pierozanem i trzymal list, ktory tamten przewozil.
- O boze! Spojrzcie! -mowil podniecony MistrZZZ- CoLO organizuje turniej luczniczy! Do wygrania jest puchar! Jest jego rysunek!
Patrzcie jaki sliczny! Musze go wygrac! Musze!
- Cos mi tu smierdzi -powiedzial Martynka i w tym momencie DooMo w kamuflazu drzewa cofnal sie o kilka krokow.
- TuuTuuPff TuTuTuuPff Guova! Aha Aha! Pompuj rap! Potrzebujemy szat, potrzebujemy przebrania! Juz moja w tym bania! Wymysle ciuchy, co dodadza nam otuchy i pomoga swobodnie
przemieszczac sie ulicami miasta.
- Moze kamuflaz drzewa? -zapytal DooMo
- Nie i basta! -zakonczyla rymem LF
- Ciezko wam bedzie przedostac sie przez mury miasta -wtracil Zbeer- sa strzezone przez armie nieumarlych. Znam jednak kogos, kto zna krolestwo jak wlasna kieszen.
- Ja znam krolestwo jak wlasna kieszen -przerwal mu oburzony Legendus- w koncu to moje krolestwo!
- Juz nie MistrZZZu- przerwal mu tepy wiesniak- W dniu w ktorym wyjechales, CoLO kazal zmodyfikowac cale Netwars. Wszystkie tajne przejscia zostaly zniszczone
i zastapione nowymi. Co gorsza, pomnik starozytnego boga ognia Firebata stojacy na rynku glownym, zostal zniszczony i zastapiony!
- ZASTAPIONY CZYM???? -wrzasnela chorem zaszokowana druzyna Apyt
- Zostal zastapiony ... pomnikiem Orka z warcrafta -powiedzial niesmialo zazenowany ZbeeR.
W tym momencie druzyna ApyT nie wytrzymala. Kazdy zaczal krzyczec. 'SKANDAL' krzyczeli 'OBELGA','TFUUtUPFF TFUUtUPFF', 'WSTYD'.
Gdy emocje delikatnie opadly MistrZZZ skierowal rozkaz do ZbeeRa:
- Prowadz do tego osobnika, ktory zna moje krolestwo jak wlasna kieszen! Idziemy odebrac to co nasze!
Druzyna Apyt dotarla do wiejskiej chatki w ktorej mieszkal Ryceszzz. Osobnik ten pomimo mylacego imienia z walka nie mial nic wspolnego.
- Jestem zbyt pizdowaty na wojaczke -powiedzial- ale za to potrafie upiec przepyszna wieprzowinke w sosie z buraczkow i pieczareczek.
Bylem twoim nadwornym kucharzem MistrZZZu, wiernym i oddanym. Gotowalem dla ciebie najprzepyszniejsze potrawki. Och az mi slinka cieknie na samo wspomnienie
pulpecikow w sosie koperkowym ... i nie uwierzycie co sie stalo!!! Pojawil sie ten paskudny uzurpator CoLO i nazwal moje potrawy 'pomyjami' PO-MY-JA-MI!! Uwierzycie?
Bylem tak wsciekly, ze skradlem wszystkie tajne mapy z jego sejfu i odnioslem na miejsce dopiero po ich skopiowaniu! Mam je wszystkie tutaj! -dodal Ryceszzz
i wyjal z brytwanki zwoje, ktore wreczyl Legendusowi.
MistrZZZ szybko przejrzal mapy i stwierdzil zadowolony, ze teraz bez zadnych problemow dostana sie za mury otaczajace Krolestwo Netwars.
Dzieki mapom otrzymanym od Ryceszzza druzyna Apyt przedostala sie do krolestwa Netwars. Nie chcieli sie jednak zbytnio rzucac w oczy, wiec przebrali sie
w ciuchy zapozyczony od Guovy. Ku zaskoczeniu wszystkich straznicy patrolujacy ulice od razu zwrocili na nich uwage.
- Ej wy! -krzyknal jeden- Stojcie!
- Nie przywyklem do sluchania rozkazow! -krzyknal oburzony TonY i zaczal biec w kierunku straznikow. Gdy sie zblizal wyskoczyl w powietrze robiac poczworne salto i
wyciagajac w locie samurajski miecz. Po wyladowaniu na nogi ruszyl dalej w kierunku straznikow. Gdy byl juz blisko zaczal biec po scianie budynku z dziecinna
latwoscia omijajac strzaly poslane w jego kierunku z kusz straznikow. Spacer po scianie TonY zakonczyl kolejnym saltem, a salto zakonczyl perfekcyjnym cieciem,
ktore pozbawilo glow obu straznikow strzelajacych do niego z kuszy, trzech straznikow, ktorzy tyle co przybiegli pozostalym z pomoca i psa.
- Niezle ciecie -powiedzial Martynka- Ale czemu zabiles psa?
- Gdybys mieszkal tam gdzie ja -odpowiedzial TonY scierajac chusteczka higieniczna krew ze swojej katany- wiedzialbys co to jest prawdziwe zycie. Wiedzialbys tez, ze
prawdziwy ulicznik, taki jak ja to psow nienawidzi jak psow!
Wokol pola bitwy zebral sie juz tlum gapiow. Wszyscy w milczeniu obserwowali cale zdarzenie. MistrZZZ wyszedl im naprzeciwko i powiedzial:
- Nie lekajcie sie! Przyszedlem was uwolnic! Przeciez mnie znacie!
Tlum zaczal szeptac, z gwaru dalo sie wychwycic pojedyncze slowa 'znamy?', 'ktoz to?'.
Legendus zaczal z duma unosic glowe coraz wyzej, chcial juz wykrzyczes swoje imie, gdy ktos z tlumu zawolal:
- To clown Krysty z Simpsonow! Od razu wiedzialem!
- Tak to Krusty! -dopowiedzial inny -Od razu wiedzialem!
- KRUSTY! KRUSTY! KRUSTY! -zaczal krzyczec tlum rytmicznie.
- NIE! -wrzasnal wsciekly MistrZZZ- Nie jestem zadnym clownem! -dodal pelen frustracji, po czym zrzucil z siebie ubrania pozyczone od LF -Jestem MistrZZZ, wasz krol! Przyszedlem uwolnic was od uzurpatora!
Rozlegly sie wiwaty, tlum zaczal skandowac imie MistrZZZa.
Gdy wiwaty ucichly, jeden z gapiow zapytal 'A kto to jest ten caly MistrZZZ?', 'Wlasnie -zapytal inny- pierwsze slysze!'
Rozlegly sie szepty i nieufne spojrzenia.
- To sa Newfagi -powiedzial wiesniak ZbeeR- Teraz kazdy idiota moze byc mieszkancem krolestwa Netwars. Juz nikt nie pamieta o naszych bohaterach, AL KURWA! -krzyknal
ZbeeR gdyz ktos rzucil w jego leb kamieniem. Druzyna ApyT rozejrzala sie wokol siebie i zauwazyla, ze tlum schyla sie po kamienie.
- Uciekajcie! -krzyknal Lord Zergadis- My! Lord Zergadis odwrocimy ich uwage! -dodal po czym zaczal wykonywac dziwne ruchy na pierwszy rzut oka kojarzace sie
z ulomnym dzieckiem po narkotykach. Nasi bohaterowie rzucili sie do ucieczki, nikt nie zwracal uwagi na Lorda Zergadisa, gdyz kazdy wiedzial jak to sie skonczy.
Nie mylili sie, Lord Zergadis potknal sie o swoje nogi i wyjebal sie na swoj glupi ryj. Podczas ucieczki DooMo stanal z boku i zaczal udawac drzewo, scigajacy ich tlum
dal sie nabrac na ta sztuczke i pobiegl dalej. ZbeeR wmieszal sie w tlum wiesniakow, wiec tez byl bezpieczny. Martynka sie polozyl w kacie i zaczal plakac. Pedzacy tlum
myslal, ze to male dziecko wiec darowal mu zycie. MistrZZZ, LF, TonY i Kovall zdazyli sie ukryc w wolno stojacej na placu wiezy.
- Tu jestesmy bezpieczni- zapewnial MistrZZZ i w tym momencie poczuli dym. LF wyjrzala przez okno i tak sie przerazila, ze zarymowala bez bitboksu.
- Chlopaki! Nie wierze! Wiesniaki podpalily wieze. Jara sie w chuj, nie ma ucieczki, to bedzie koniec naszej bajeczki!
Pierwszy raz w zyciu MistrZZZ poczul sie bezradny, nie bylo odwrotu. Okno wiezy bylo zbyt male, zeby ktokolwiek zdolal sie przecisnac, a schody prowadzace na zewnatrz
byly juz pochloniete ogniem. Wszyscy zaczeli sie krztusic i powoli tracic przytomnosc, mysleli, ze to juz koniec gdy uslyszeli trzask wywazanych drzwi i po chwili
dojrzeli ZbeeRa przemierzajacego schody posrod plomieni. Wydawal sie byc niezniszczalny, podbiegl do LF, rozpial swoja biala koszule ukazujac 2 krecace sie wlosy
na jego meskiej klacie, podniosl Lumpeksowa Ksiezniczke z ziemii i rzucil sie w kierunku wyjscia. Po chwili wrocil, chwycil bezwladnego Tonego pod jedne ramie, pod drugie
chwycil MistrZZZa, a na plecy wrzucil Kovalla. Juz po chwili wszyscy byli juz na zewnatrz. ZbeeR w bohaterskim amoku wbiegl do wiezy jeszcze dwukrotnie. Za pierwszym razem wyniosl z niej garnek ziemniakow,
a gdy opuscil wieze po raz drugi, powiedzial, ze musial sie wysrac.
Gdy nasi bohaterowie odzyskali przytomnosc i dolaczyl do nich Martynka i DooMo okazalo sie, ze wszyscy sa juz bezpieczni, ukryci na zapleczu karczmy, ktorej wlascicielem
byl Apo, slynny organizator popijaw.


Rozdzial 4 (?)


- Witajcie przyjaciele! -powiedziala Apo- Tutaj jestescie bezpieczni! Lada chwila pojawia sie
moi znajomi i urzadzimy mala biesiade, jezeli macie ochote sie przylaczyc, to bedzie to dla nas zaszczyt!
W tym momencie ktos zalomotal do drzwi. Apo otworzyl i do srodka zawitala spora grupa osob ze spiewem na ustach.
Biesiada sie zaczela, wino lalo sie strumieniami. LF po wypiciu kufla piwa, poczula odwage i zaczela fristajlowac.
- TuuTuPff TuuTutuPff!
Biesiada u Apo! Nie skonczy sie klapa!
TuuTuPff TuuTutuPff!
Troche Sprite'a, troche wodki
I zapomniane wszystkie smutki
TuuTuPff TuuTutuPff!
Stopa werbel, werbel stopa
Ktos z pociagu zapomni laptopa
TuuTuPff TuuTutuPff!
Tlum obserwowal jej wystep z zazenowaniem. W pewnym momencie nastala cisza.
LF przestala bitboxowac. Cisze przerwal szmer dresu, to z podpitego tlumu wyszedl NiceShot i podszedl do TonY'ego,
ktory akurat zajadal kasze.
NiceShot popatrzyl sie chwile, po czym dmuchnal w kasze. TonY nie wytrzymal!
-Solo kurwa! Slyszysz?! W kasze sobie dmuchac nie dam. Qrwa nie dam, jasne?
-No to idziemy do kibla -odpowiedzial NiceShot- Solo przy umywalkach!
Apo slynal z tego, ze na jego imprezach wszystko jest zawsze zapiete na ostatni guzik. Powiedzial wiec:
Jezeli chodzi o WC, to mam tego od cholery. Kazda oznaczylem inna litera alfabetu. Mam WCA, WCB ...
- Wybieram WCG! -powiedzial podirytowany TonY
- Idziemy! -odpowiedzial NiceShot, po czym uderzyl piescia w stol, rozlewajac
ogromny dzban wina prosto na ortalionowa bluze LF. Chwile pozniej wraz z TonYm znikneli za drzwiami WCG.
MistrZZZ zaszokowany, ze nie slyszy zadnych odglosow walki, zajrzal do WCG i ku jego zdziwieniu, zastal tylko
puste pomieszczenie i otwarte okno 'uciekli' pomyslal, po czym wrocil oswiadczyc to co zobaczyl reszcie ekipy.
Zastal jednak oburzony zachowaniem NiceShota tlum. Wszyscy bolewali nad losem LF, ktora stala przemoczona i poplamiona winem.
Z tlumu wystapil ZbeeR -Nie przejmuj sie Malenka!- powiedzial, po czym rozpial koszule i okryl nia przemoczona Guove.
Wszystkim rzucila sie w oczy wypracowana przez pas do cwiczen muskularna sylwetka ZbeeRa, zwlaszcza mlodziencowi z dziewiczym wasem, ktory
podszedl do niego powiedzial:
Kolego -pomachal do ZbeeRa szklaneczka whiskey- Mam dla ciebie propozycje!

MistrZZZ zebral swoja ekipe i ruszyli do wyjscia.
- Trzeba sie przygotowac turnieju luczniczego -powiedzial- Ruszajmy!
Druzyna ApyT wyszla z karczmy Apo i zastala usmiechnietego TonY'ego calego zachlapanego krwia.
- Qrwa chlopaki! -zaczal opowiadac TonY- Weszlismy do WCG, a tam qrwa za malo miejsca, zebym wyjal karabin.
To mowie do tego typa, chodz na zewnatrz. Wychodzimy a tu sklep, mowie 'czekaj kupie bulki', bo przeciez nie skonczylem
kaszy, a chujnia tak walczyc o pustym zoladku , c'nie? Kumajcie motyw
Wychodze ze sklepu, ide sobie na solo z tym typem i mam dobra intuicicje, czuje ze 2 typow za mna idzie a jeden ma kose w kieszeni, a drugi lancuch
to sie szybko odwracam, jednemu z kopa w rylo, a drugiemu w brzuch z pol obrotu i patrze 20 biegnie nagle. Na chate spierdolilem,
bo mieszkam obok. Niezle miny mieli jak im z okna fakju pokyzawalem i strzelalem do nich ze strzelby starego.
No qrwa powaznie mozecie wierzyc lub nie. A potem qrwa jak jeden dostal strzala w brzuch ze strzelby, to
sie wqurwili, przyniesli drabiny i probowali przez komin wejsc!
To ja qrwa szybko w kominku napalilem, jeden mi wpadl do srodka, to stary zaczal go pogrzebaczem do ognia napierdalac.
Moze brzmi malo realnie, ale to prawdziwa historia!

Druzyna Apyt byla wreszcie w komplecie.
- Musze udac sie do wyroczni -powiedzial Legendus- Musze dowiedziec sie jakie losy mnie czekaja!
Jak powiedzial tak tez zrobil, udal sie do pobliskiej gory Olimp i wspial sie na sam szczyt. U gory byla swiatynia,
gdy do niej wszedl zastal netwarsjanskich mnichow, ktorych wyglad byl bardzo nietypowy. MistrZZZ zauwazyl, ze kazdy z nich
ma gigantyczne jadra. W tym momencie do sali weszla wyrocznia.
- Repomaniaku ... -zaczal MistrZZZ, lecz wyrocznia mu przerwala
- Wiem o co chcesz zapytac. Nie przejmuj sie nimi, to tylko NW NO FAP TEAM!
Znam tez odpowiedz na inne nurtujace cie pytanie.
- Wyrocznio -zaczal niesmialo MistrZZZ -czy zwycieze?
Repomaniak sie zasmial, po czym powiedzial:
- Przede wszystkim musisz wiedziec, ze CoLO ma wsparcie wiedzmy, mojej siostry Rybenki, bedzie trudno, ale sam wiesz ...
- Powiedz mi czy wygram! -zapytal niecierpliwy MistrZZZ ponownie
- Nie moge ci tego teraz powiedziec MistrZZZu -odpowiedzial Repomaniak- bo wtedy nikt by nie przeczytal twojej
legendy w autobiograficznej powiesci Lorda Zergadisa. Ale nie martw sie, wez od NW NO FAP TEAMU stroje pokutne i do boju!
MistrZZZ podziekowal i wrocil do druzyny.
Wszyscy sluchali planu MistrZZZa. Wymyslil on, ze ponownie przedostana sie za
mury Krolestwa Netwars, potrzebuja tylko odpowiedniego kamuflazu. Kamuflaz drzewa proponowany przez DooMo zostal tradycyjnie odrzucony.
Lord Zergadis wymyslil, zeby kazdy przebral sie za jego sobowtora, dzieki czemu nikt nie bedzie wiedzial, ktory jest prawdziwy
i zostana niewykryci. MistrZZZ jednak zadecydowal, ze wszyscy przebiora sie za netwarsjanskich mnichow.
Na ten pomysl nie zgodzil sie jednak Martynka, stwierdzil, ze nie pasuje to do jego hipsterskiego stylu, wiec pojdzie ubrany tak jak zwykle.
Tuz o poranku druzyna ApyT juz spacerowala niezauwazona po Krolestwie Netwars. Legendus zapisal sie do turnieju luczniczego, a reszta ekipy
rozdzielila sie i poszla wmieszac sie w tlum kibicow.
- Ej cioto! -uslyszal za plecami Martynka, a gdy odwrocil sie zobaczyl dwoch straznikow CoLA- Idziesz z nami! Lord Iluvsmygun na pewno sie ucieszy!



- Nie lubimy tutaj hipsterow! -rzekl jeden ze straznikow do pojmanego Martynki- Skad jestes i jak sie nazywasz?
Martynka rozejrzal sie po pomieszczeniu i zauwazyl na scianach listy goncze:
MistrZZZ - 100000000K £
LF - 100zl
Lord Zergadis - 20 groszy
Martynka - 0zl
- Nazywam sie Martynek! -powiedzial dumny ze swej przebieglosci Martynka
- Bedziesz torturowany przez Lorda Iluvsmyguna -powiedzial stanowczo drugi straznik, po czym oboje opuscili pomieszczenie
zostawiajac Martynke samego w ciemnym lochu. Hipster nie byl zbyt sprytny, wiec nawet nie probowal wymyslic jak sie stad wydostac.
Tradycyjnie usiadl na ziemii i zaczal plakac z nadzieja, ze ktos go jednak ocali. Jego lament przerwal jednak mocno
glos, dochodzacy z ciemnosci. Glos tak meski, ze moglby byc definicja mestwa. Powiedzial on:
- Kiedys bylem taki jak ty! Wszyscy sie ze mnie nasmiewali. Bylem popychadlem, ponizanym na kazdym mozliwym kroku.
Pewnego dnia zapisalem sie na silownie, chcialem wypracowac miesnie, zebym mogl sie bronic przed agresorami.
Gdy przyszedlem na pierwszy trening, usiadlem na atlasie i podszedl do mnie gosc zwany SecondTwo. 'Jaki obciag?'
zapytal, odpowiedzialem, ze wiecej niz 3 naraz do buzi nie wezme. On wtedy zawolal wszystkich obecnych na silowni,
kazdy z nich po kolei podchodzil do mnie, klepal mnie najpierw po ramieniu, pozniej po posladku, po czym dodawal
'witaj w rodzinie maly przyjacielu'.
- Panie - przerwal Martynka stanowczo- Chuj mnie to ...
Nie zdolal skonczyc, bo w tym momencie z ciemnosci wybiegl groteskowy karzel, przebierajac swoimi malymi karlimi nozkami
w satyryczny wrecz sposob. Karzel byl szybki, byl tak szybki, ze Martynka nie mogl za nim nadazyc wzrokiem. W pewnym momencie
Lord Iluvsmygun pojawil sie niepostrzezenie przed hipsterem i uderzyl go z glowki prosto miedzy nogi.
Zapomnial on jednak, ze Martynka to ciota i nie ma jaj. Postanowil wiec zmienic strategie. Podbiegl do sciany i nacisnal czerwony guzik.
W mgnieniu oka na podlodze pojawila sie ogromna sztanga.
- Ja potrzenuje sobie martwy ciag -powiedzial Lord Baby Face- A toba zajmie sie Colos, ciekawe jak wtedy bedziesz spiewal, hahaahahahahahahAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!
W tym momencie Martynka z przerazenia zesral sie w gacie.
PUK PUK!
Uslyszeli pukanie do drzwi, po czym do lochu wtargnal DooMo.
- Przechodzilem akurat obok i poczulem mily zapach -powiedzial- Wiec postanowilem zajrzec!
- Och DooMo ratuj mnie prosze -powiedzial blagalnie Martynka
DooMo nie zdazyl nic odpowiedziec, a juz byl na polu bitwy z Iluvsmygunem. Karzel biegal jak popierdolony po lochu, DooMo
jednak nie byl taki jak Martynka. Mial dwukrotnie wyzsze APM, wiec nadazal za Baby Facem bez problemu. Gdy karzel przymierzal sie
jednak do zadania ciosu workiem kreatyny powinela mu sie noga i wpadl do nory Borsuka. Borsuk byl okropnie zdenerwowany
wizyta nieproszonego goscia, postanowil sie zemscic zjadajac go.
Dzieki bohaterskiej postawie DooMo i Borsuka, Martynka byl wolny. Wszyscy mogli ruszyc na turniej luczniczy, wspierac swojego
guru, idola, sens zycia, jedyny ideal godny nasladowania, czyli Legendusa!

Turniej luczniczy juz trwal. Pierwszy odpadl niejaki mca64[KDV], ktory schodzac z areny klnal pod nosem mowiac cos o
niezbalansowanych arbitrach i tvp imba. MistrZZZ skutecznie eliminowal rywali, za kazdym razem trafiajac
w sam srodek srodka tarczy. Dzieki temu, ze wystepowal w przebraniu mnicha NW NO FAP TEAMU, nikomu nie udalo sie go rozpoznac.
- Jak to mozliwe, ze Legend sie nie pojawil? -zastanawial sie CoLO- Przeciez do wygrania jest puchar!
Draco jednak nie dal sie oszukac. Gdy doszlo do pojedynku finalowego wyszedl na plac, napial cieciwe i poslal swoja strzale.
Wszyscy zamarli, kazdy obserwowal lot strzaly, mozna bylo odniesc wrazenie, ze leciala ona w zwolnionym tempie, choc wielce
prawdopodobne, ze Draco nauczyl sie takowej sztuczki w Korei. Draco spojrzal prosto w oczy Legendusa, ujrzal w nich zaszokowanie.
MistrZZZ juz wiedzial, ze ta strzala trafi w sam srodek, MistrZZZ juz to wiedzial, gdyz powiedzial mu o tym maphack.
- W sam srodek!- krzyknal podekscytowany CoLO
W tym momencie na arene wyszedl Zbeer i powiedzial
- W sam srodek to moze trafil, ale w sam srodek czego?
Jak sie okazalo Draco trafil w sam srodek, ale byl to sam srodek dupy LF, ktora MistrZZZ wyslal po banany.
- Moja dupa, o kurwa jak boli, dajcie mi whiskey, dajcie mi coli -zarapowala zraniona-
Jestem ranna, pewno krwawie, juz polskiego rapu nie zbawie!
- Nie martw sie malenka- powiedzial ZbeeR- Pierwsza pomoc to moje drugie imie. -dodal, po czym wzial LF
w swoje umiesnione ramiona i zniosl ja na ubocze.
Korzystajac z chwilowego zamieszania, Draco ponownie napial cieciwe i poslal kolejna strzale w kierunku tarczy.
MistrZZZ dzieki pomocy maphacka przewidzial to zagranie. Wzial swoja strzale, zlamal ja na pol, odcial 3cm i przylutowal na nowo, a potem w tak samo szybki sposob jak Draco poslal swoja strzale w kierunku celu.
Strzala Draco byla jednak nasmarowana tluszczem z ciala wiedzmy Rybenki, dzieki czemu w koncowej fazie lotu nabrala niesamowitej
szybkosci, czym zaskoczyla nawet samego Draco. Jego strzala jako pierwsza trafila w cel. Nastalo milczenie.
- NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!! - wrzasnal lokalny artysta Pabulon Picasso
- Draco patalachu jak mogles zniszczyc moje najnowsze dzielo?? Jak mogles trafic w srodek mojego obrazu 'NW
jako centrum wszechswiata' ???
W tym momencie wszyscy zebrani uslyszeli dzwiek strzaly MistrZZZa, ktora wbila sie w sam srodek wlasciwej tarczy.
Tego nikt sie nie spodziewal. 'Kim on jest, ze potrafi pokonac samego Draco?' pytal tlum. MistrZZZ dumny ze swojego perfekcyjnego jak zawsze
strzalu zrzucil przebranie mnicha.
- Ktoz inny moglby pokonac tego pierozana Draco jak nie ja? -zapytal dumny protosjanski wojownik
- Kto to jest? Kim jest ten gosc?? -pytal tlum newfagow
Na srodek arena wyszedl Kovall i podal przypadkowej osobie kartke papieru na ktorej byla narysowana mapa Polski, a w jej prawym
dolnym rogu, znajdowala sie oznaczona czerwonym kolkiem skala, oraz odwzorowanie kartograficzne.
- O co tutaj chodzi?- zapytal newfag
- Nie wiesz idioto? - zapytal Borsuk, ktory przyszedl z DooMo i Martynka- To Legenda! Ten gosc to Legenda! TO LEGENDUS !!!!!
- I jego nieodlaczny kompan Lord Zergadis! - dodal Lord Zergadis.
Tlum newfagow zaczal skandowac ' MistrZZZ!! MistrZZZ!! Legendus!! MistrZZZ>Draco! MistrZZZ>Draco!'
Ponizony Draco postanowil zakonczyc kariere lucznicza, wsiadl na swojego konia i w rejwenowym stylu oddalil sie, zeby zalozyc firme budowlana.
W momencie w ktorym MistrZZZ udzielal poturniejowego wywiadu w jezyku angielskim, michcio[pt] kradl portfele, a the blade drukarki,
podekscytowany tlum newfagow pojmal uzurpatora i jego gwardie. MistrZZZ ponownie mogl zasiasc na tronie NW. Przywrocil on dawny lad i porzadek.
Bramy Netwars zostaly zamkniete, nikt nowy nie mial juz tam wstepu, na placu glownym ponownie stanal pomnik boga ognia Firebata. Sam Legendus zajal
sie osadzeniem osob odpowiedzialnych za caly ten balagan.
- VOYTASIE! Odbieram ci prawa szeryfa. Nie skazuje cie jednak na banicje. Bedziesz
stapal po sklepieniu netwarsianskim i wysluchiwal obelg, ktorymi beda cie obsypywali nasi mieszkancy. Nadmieniam,
ze nikt nigdy nie zostanie ukarany za ponizanie cie.
COLOSIE! skazuje cie na napisanie 140tomowej powiesci, z ktorej kazdy idiota, ktory sprobuje ja przeczytac dowie sie, ze katastrofa smolenska, byla niefortunnym wypadkiem.
MR.JARO(UNDEAD)! W ramach kary nigdy nie bedziesz mogl zmienic imienia, zeby kazdy wiedzial, ze palasz sympatia do warcrafta 3 i mogl cie za to ponizyc.
DRACO! Od dzis bedziesz pijal trunki tylko i wylacznie z kubka z napisem MistrZZZ>Draco. Wykonanie kubka juz zostalo zlecone mojemu dobremu przyjacielowi Swinkersowi.
Ponadto nakuzuje ci poslugiwac sie od dzis imieniem Lupus. Niech slawetny Draco zacznie byc utozsamiany tylko z legendami.
COLO ! COLO ! COLO !
Za zdrade! Za probe zniszczenia Netwars! Skazuje cie na dozywotni pobyt w lochach NW. Podzielisz los A.Kmicica.

Rybenka nie zostala osadzona, gdyz okazalo sie, ze tak na prawde to ona nie istnie. Po wypowiedzeniu wyroku, pelen dumy i satysfakcji MistrZZZ
spojrzal w niebo, skad z posrod chmur patrzyla na niego usmiechnieta twarz Repomaniaka. Legendus Odwzajemnil usmiech.

THE END






EPILOG

TuuTuPfff TuuTuuTuuPfff
TuuTuPfff TuuTuuTuuPfff
Guova! Pompuj Rap!
Tej histori pelnej alegorii koniec juz niestety
Poznales w niej MistrZZZa o sercu szlachetnym i karla o ciele atlety
LF ktorej stylu zazdroszcza dziewczyny, Zbeera co bohaterskie mial czyny
i Lorda Zergadisa co choc jest nikim
To sam sobie stawia pomniki.
Martynke co plakal na prawo i lewo
DooMo co chodzi przebrany za drzewo
Kovalla artyste, Ryceszzza statyste
I Lowridera najwieksza z pizd pizde
Na koniec was prosze o chwile uwagi
Niech sluchaja oldskule, sluchaja newfagi
Niech sluchaja trolle, niech sluchaja wszyscy:
TO WY NAPISALISCIE TO OPOWIADANIE A NIE TEN PEDAL SISKIN

Zmieniony 2013-01-01 09:06:56 przez Ryceszzz

2012-12-14 01:42:26
[#2] TakiJeden
...że Ci sie chciało.
2012-12-14 01:44:51
[#3] bulbasau)
czeci
poczytam jutro

Zmieniony 2012-12-14 01:45:04 przez bulbasau)

2012-12-14 01:45:57
[#4] Zyklon
a teraz zaprezentuj wersje light
2012-12-14 01:49:32
czekamy na pojedynek Legend vs Draco
2012-12-14 01:53:20
wypad lekcje ordabiać na jutro do gimnazjum a nie pierdoły na tyle linijek pisać w internecie!
2012-12-14 01:54:25
[#7] Tatsu
kurna myslalem , ze jakies info o wczesniejszym wydaniu gry o tron :<
2012-12-14 01:57:39
[#8] Kovall
http://www.gala.pl/typo3temp/pics/c13bf9d1af.jpg
2012-12-14 02:13:50
[#9] Blue_Man
całkiem całkiem, nie powiem!
2012-12-14 02:17:21
http://tiny.pl/hk662

oraz


http://tiny.pl/hk668

Zmieniony 2012-12-14 02:21:11 przez SkillHack-1.5c

2012-12-14 02:20:49
[#11] FakeNick
pospiesz się z kolejnymi odcinkami
2012-12-14 02:56:21
[#12] SeXyWombaT
Haha, chyba nawet lepsze niż poprzednie. GW :D
2012-12-14 02:57:37
[#13] BoA)NooB(
http://cybersport.pl/userfiles/image/AjsKold/Nerchio%20face....

nie wiem jakim cudem, ale jakos przegapilem 1wsze opowiadanie ;d jutro sie za nie wezme xd

Zmieniony 2012-12-14 02:59:46 przez BoA)NooB(

2012-12-14 03:29:01
[#14] Johnek
http://www.youtube.com/watch?v=5GgflscOmW8
2012-12-14 06:45:24
[#15] Sqaxi
Dobre:D NAjdluzszy post jaki przeczytalem na netwars!:D
2012-12-14 13:07:08
[#16] Oscar
dobre, ale nazwa tematu mylaca
2012-12-14 14:02:04
[#17] assembler
dobre, normalnie 8/10, ale 10/10 za Legendusa
2012-12-14 14:09:32
[#18] Mestru
Zajebiste. Legenda o Legendusie spoko.
2012-12-14 14:15:52
[#19] Snorni
PRZECZYTAŁEM





































not.
http://www.youtube.com/watch?v=Azm20l97V_A
2012-12-14 14:26:23
[#20] Mestru
#19 Przeczytaj, bo warto.
2012-12-14 14:33:51
[#21] mrGreg
dobre, masz talent do pisania :D
2012-12-14 14:37:08
[#22] cuber1988
niezle prowo przeciez Legend jako barda ma PSY a nie LF ;/ dlaczego promujecie takie scierwo na NW oby jej guova wyladowala w smietniku.
2012-12-14 14:45:13
[#23] Arcanos
http://repostuj.pl/img/upload/20121214130502.gif
2012-12-14 14:45:32
[#24] Trotyl
zajebiste:D watek z doomo i obrazkiem jest the best ;D
2012-12-14 14:55:03
[#25] Onizuka
9/10
2012-12-14 14:55:41
[#26] Ryceszzz
siskin ..
:P
2012-12-14 15:17:55
[#27] ScZyje
- Ja nie moge. Bo ... bo jestem straszna pizda - odpowiedzial chlopczyk ze smutkiem po czym usiadl na fotelu i zaczal popijac szklaneczke whisky. //// xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

ocb z atakiem troli na nw? mieszkalem wtedy w lodowce
2012-12-14 15:21:53
Mi się nie podobało, oddawaj 5 minut mojego zycia : (
2012-12-14 15:38:08
[#29] aLo
Siskin jak zawsze duzy plus za tworczosc :) piotr galinski: 10
2012-12-14 15:47:48
[#30] TheMarine
dobrze sie czyta;)
2012-12-14 16:32:58
[#31] cuber1988
up bo dobre a widac ze plebsowi bez szkoly czytac sie nie chce!!!
2012-12-14 16:36:15
Przeczytalem wszystkie opowiadania nice:)
2012-12-14 16:45:17
[#33] Sprite
" Pokazcie nam to gowno ! -Powiedzial Lord Zergadis, ktory pojawil sie znikad
Pokazcie mi je rowniez! -dodal oblizujac usta DooMo, ktory rowniez pojawil sie znikad"

the best imo ; d

Zmieniony 2012-12-14 16:45:53 przez Sprite

2012-12-14 17:10:11
[#34] ajnos
Masz talent co do tego, zawsze się chociaż zaśmieję ;p.

Kovall, jakbym jutro poszła z Wami na piwo, na bank przyniosłabym Ci kredki i blok rysunkowy xD
2012-12-14 17:11:15
[#35] Monas
Mnie te historyjki rozpierdalaja :DDD
2012-12-14 17:11:29
[#36] dazemeNt
Siskin prosba, nastepne opowiadanie napisz jakies dluuuuzsze ;)
2012-12-14 17:27:31
[#37] _Kojot_
spoko :D
2012-12-14 17:54:24
[#38] Kovall
myślę, że po paru głębszych byłbym w stanie stworzyć coś fajnego!
2012-12-14 17:55:34
[#39] Siskin[SL]
W 36 dazemeNt napisał: [Pokaż]

to jest tylko prolog,beda minimum 4 rozdzialy. Musialem wrzucic fragment bo takto by mi braklo motywacji na napisanie dalszego ciagu,a teraz to juz musze:)

W 27 ScZyje napisał: [Pokaż]

to moje wczesniejsźe opowiadanie. Link w pierwszym poscie
2012-12-18 14:32:21
[#40] Speszal
ap ap ! dajesz Siskin czekam na nastepne tluste bity i beatboxy oraz strzaly z 1,5km xddd
2012-12-18 15:01:20
[#41] Valandil
Dobre, dobre :) Mam nadzieję, że nawiążesz w kolejnych tomach do otwarcia rejestracji i newfagów, którzy zalewają królestwo Legendusa!
2012-12-18 15:24:30
[#42] Kovall
coś o zjednoczeniu legendarnego trio strzykawka/cygan/pornorecenzent umieść, myśle że mogłoby sie sprzedać:P
2012-12-18 15:29:21
[#43] Thiper
Świetnie się czyta, czekam na kolejne epizody :)
2012-12-18 18:27:05
[#44] Siskin[SL]
dzieki za pomysly! niektore postaram sie wykorzystac bo sa dobre!
Jedziemy dalej, mam nadzieje, ze tez sie spodoba:

Rozdzial 2.

Wedrowka do Krolestwa Netwars nie byla dluga. Bramy do niego byly jednak zamkniete i wisialo na nich okolo 186 papirusow. Druzyna Apyt spedzila
dwa tygodnie zeby doczytac do konca tresc na nich zawarta, gdyz juz po przeczytaniu jednego zdania oczy sie instant zamykaly i osoba czytajaca zasypiala.
Summa summarum z obwieszczenia wynikalo, ze DooMo dobrze zinterpretowal przeslanie rysunku Kovalla.
- Co to kurwa jest Po? -Zapytal TonY- Co to kurwa jest Smolensk?
- Smolensk to chyba potrawa -dodal Martynka- z wedzonego ciala Siskina.
- Tresc zawarta na tych papirusach - wtracil Lord Zergadis- moze miec znacznie glebsze znaczenie! Organizowalem kiedys turniej lozy masonskiej ...
- TFUUUUUUUUUUU!!!!!TFUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!
- A TO KURWA CO? -zapytal zaszokowany MistrZZZ
- O nie! Spalilam bitboksa -powiedziala zawstydzona LF-To siara jak spadek masy u koksa. -dodala i skryla sie w cien niesmialo pierdzac morda pod nosem.
- Nie wierze, ze jakis pierozanin osmielil sie pozbawic mnie mojego tronu! -powiedzial zdenerwowany Legendus- Jego dni sa policzone!
W tym momencie zaloga Apyt uslyszala krzyk 'Ratuuuunkuuu! Ratuuuunkuuuu'.
- Szybko! -rozkazal MistrZZZ- Nie zostawie czleka w potrzebie!
MistrZZZ w mgnieniu oka wspial sie na sam czubek najwyzszego drzewa na najwyzszym wzniesieniu i zaczal sie rozgladac. Nie dalo sie jednak dostrzec
zrodla dochodzacych go prosb o pomoc.
Legendus przykleknal na jednym kolanie, zamknal oczy, dotknal palcem wskazujacym swojego czola i wezwal na pomoc boga, ktory nigdy nie odmowil mu pomocy.
Tak bylo i tym razem, Legendus od razu dojrzal grupe zolnierzy szarpiaca bezbronnego wiesniaka.
- Dziekuje ci szlachetny Maphacku! -podziekowal bogu MistrZZZ i rzucil sie z pomoca.
Nikt nie zdazyl nawet zauwazyc Legend Toss Micro. W ulamku sekundy rycerze lezeli nieprzytomni na ziemii a posrod nich stal MistrZZZ z dumnie uniesiona glowa.
- Dzieki ci o panie! -powiedzial wiesniak- Dzieki ci!
- Nie dziekuj mi wiesniaku! -odpowiedzial- Jestem Legendarnym protosjanskim wojownikiem! Pomaganie potrzebujacym to moj obowiazek! Opowiedz mi
kim jestes i czemu padles ofiara tej napasci!
- Och panie! -odpowiedzial wiesniak- Nazywam sie Zbeer! Zostalem skazany przez nowego szeryfa Voytasa na dozywotnia banicje, ci rycerze wyprowadzili mnie
poza bramy krolestwa, a ze jestem strasznie wkurwiajacym idiota, to postanowili mi spuscic wpierdol na odchodne!
- Dozywotnia banicje? -zapytal z niedowierzaniem TonY, ktory wraz z reszta zalogi dolaczyl do MistrZZZa i Zbeera- Coz zes takiego uczynil?
- Spotkalem na ulicy szeryfa Voytasa -zaczal tlumaczyc wiesniak- Chcialem kupic 'posrednik', ale nie bylem pewien czy jest czwartek, czy piatek.
Zapytalem sie wiec o to szeryfa, a on sie zrobil caly czerwony, zaczal wrzeszczec i powiedzial, ze jezeli chce prowokowac, to musze sobie znalezc inne krolestwo.
-gdy skonczyl historie usiadl na kamieniu i zaczal plakac.
- Dozywotnia banicja za takie cos? -zapytal MistrZZZ -To niemozliwe!
- True story bro -odpowiedzial dlawiac sie lzami zasmarkany wiesniak Zbeer.
- Byc nie moze! -wrzasnal oburzony MistrZZZ- dni tych pierozan sa policzone!
Druzyna ApyT potrzebowala planu. Pomysl Lorda Zergadisa zostal od razu odrzucony, bo tak samo jak on byl kurewsko glupi. MistrZZZ wymyslil, ze na poczatek
trzeba zdobyc pieniadze na bron dla druzyny. LF zaproponowala, ze mozna wydac jej mini cd 'Smietnik' i dochod przeznaczyc na orez, Legendus byl jednak realista.
'Bedziemy okradac konwoje jadace z i do krolestwa Netwars'. DooMo wymyslil genialny kamuflaz drzewa, lecz nikt oprocz niego nie odwazyl sie wytarzac w krowim lajnie
i obkleic debowymi liscmi.
Zgodnie z planem MistrZZZa druzyna Apyt lupila wszystkie konwoje, ktore wyjezdzaly z krolestwa Netwars i wszystkie ktore chcialy sie do niego dostac.
Nadludzki zmysl planowania Lorda Zergadisa w niczym nie pomogl, ale szosty zmysl MistrZZZa pozwalal skutecznie uniknac wszystkich zasadzek uzurpatora.
Slawa o czynach MistrZZZa rozchodzila sie juz po calym krolestwie. Wszyscy byli szczesliwi, ze wreszcie pojawil sie ktos, kto byl w stanie utrzec nos uzurpatora CoLA.
Kazdy wierzyl, ze zbliza sie dzien odkupienia, ze powroca dawne dni, kiedy krolestwem rzadzil znany i kochany Legendus, a nie jakis homoseksualny no name.
Bezradny CoLO zwolal wiec zebranie swoich doradcow,
z nadzieja, ze ktorys z nich wpadnie na jakis pomysl jak pokonac Legendarnego Protosjanskiego Wojownika.
- Pokona go moja armia nieumarlych! -krzyczal Mr.Jaro(undead)
- Idioto! -krzyczal CoLO- To MistrZZZ, jego nie da sie tak pokonac!
- A co powiecie na trotyl na pokladzie? -zapytal Colos
- Ja wiem jak pokonac MistrZZZa -uslyszeli glos dochodzacy z ciemnosci
- Kim jestes? -zapytal zaskoczony CoLO, ktoremu usmiech uradowanego glupka juz malowal sie na twarzy
- Mowia na mnie Draco - powiedzial nieznajomy wychodzac z cienia- Ale przyjaciele mowia na mnie Draco>MistrZZZ!
- Jedynym sposobem na pokonanie MistrZZZa jest publiczne upokrzenie go -tlumaczyl Draco- Ma takie micro, ze nie da sie go pokonac w walce bezposredniej,
ale dzieki odrobinie sprytu mozna go przechytrzyc!
- Jaki masz pomysl o szlachetny Draco? -pytal zaciekawiony CoLO
- Musisz zorganizowac turniej luczniczy panie -odpowiedzial- MistrZZZ zrobi wszystko, zeby sie popisac swoimi umiejetnosciami luczniczymi. A gdy juz pojawi sie na polu bitwy,
wtedy wystarczy, ze wykonam lepszy strzal niz on!
- Ale jak tego dokonac? -zapytal Mr Jaro(undead)- przeciez MistrZZZ strzela najcelniej we wszechswiecie i nigdy nie popelnia bledow.
- Wystarczy, ze bede strzelal jako pierwszy -powiedzial Draco- trenowalem w Korei, zawsze trafiam w sam srodek. MistrZZZ nie bedzie mial jak trafic blizej, wiec
zostanie upokorzony i ucieknie w las z podkulonym ogonem!
-TAAAK! -krzyknal CoLO- To genialny pomysl! Pycha!
2012-12-18 18:28:01
[#45] Siskin[SL]
A no i prosba do adminow, zeby tradycyjnie dokleili rozdzial drugi do pierwszego posta. Za pare minut powinien byc rozdzial trzeci, ale nie obiecuje
2012-12-18 18:38:51
[#46] BoA)NooB(
"DooMo wymyslil genialny kamuflaz drzewa, lecz nikt oprocz niego nie odwazyl sie wytarzac w krowim lajnie
i obkleic debowymi liscmi."

n1 ;]
2012-12-18 18:41:04
[#47] Krez
"Druzyna ApyT potrzebowala planu. Pomysl Lorda Zergadisa zostal od razu odrzucony, bo tak samo jak on byl kurewsko glupi."

mosiezne pierdolniecie.

+miliard za topic :p

Zmieniony 2012-12-18 18:41:24 przez Krez

2012-12-18 18:50:23
[#48] BoA)NooB(
PS. Nie podoba mi sie to co chcesz uczynic w nastepnym rozdziale :<
Draco > Mistrz i strzala mistrza nie powinna sie wbic w strzale Draco :<

Zmieniony 2012-12-18 18:50:31 przez BoA)NooB(

2012-12-18 18:52:27
[#49] vinsky
dobry topic
bylem tu






a, i draco>mistrz

Zmieniony 2012-12-18 18:52:49 przez vinsky

2012-12-18 18:56:45
[#50] DooMo
dla zainteresowanych:


stream z zarcia srania pod tygodnia
2012-12-18 19:00:37
[#51] Maduk1
#50 beka polowa pisze...
2012-12-18 19:17:20
[#52] Sprite
daj dane to go pocisniemy
2012-12-18 19:39:25
[#53] Siskin[SL]
Rozdzial 3.

- Spojrzcie! -krzyknal MistrZZZ wskazujac jezdzca pedzacego na koniu- Poslaniec! Na pewno przewozi wazne informacje!
Nikt nie zdazyl nawet nic powiedziec a Legendus juz stal nad ogluszonym pierozanem i trzymal list, ktory tamten przewozil.
- O boze! Spojrzcie! -mowil podniecony MistrZZZ- CoLO organizuje turniej luczniczy! Do wygrania jest puchar! Jest jego rysunek!
Patrzcie jaki sliczny! Musze go wygrac! Musze!
- Cos mi tu smierdzi -powiedzial Martynka i w tym momencie DooMo w kamuflazu drzewa cofnal sie o kilka krokow.
- TuuTuuPff TuTuTuuPff Guova! Aha Aha! Pompuj rap! Potrzebujemy szat, potrzebujemy przebrania! Juz moja w tym bania! Wymysle ciuchy, co dodadza nam otuchy i pomoga swobodnie
przemieszczac sie ulicami miasta.
- Moze kamuflaz drzewa? -zapytal DooMo
- Nie i basta! -zakonczyla rymem LF
- Ciezko wam bedzie przedostac sie przez mury miasta -wtracil Zbeer- sa strzezone przez armie nieumarlych. Znam jednak kogos, kto zna krolestwo jak wlasna kieszen.
- Ja znam krolestwo jak wlasna kieszen -przerwal mu oburzony Legendus- w koncu to moje krolestwo!
- Juz nie MistrZZZu- przerwal mu tepy wiesniak- W dniu w ktorym wyjechales, CoLO kazal zmodyfikowac cale Netwars. Wszystkie tajne przejscia zostaly zniszczone
i zastapione nowymi. Co gorsza, pomnik starozytnego boga ognia Firebata stojacy na rynku glownym, zostal zniszczony i zastapiony!
- ZASTAPIONY CZYM???? -wrzasnela chorem zaszokowana druzyna Apyt
- Zostal zastapiony ... pomnikiem Orka z warcrafta -powiedzial niesmialo zazenowany ZbeeR.
W tym momencie druzyna ApyT nie wytrzymala. Kazdy zaczal krzyczec. 'SKANDAL' krzyczeli 'OBELGA','TFUUtUPFF TFUUtUPFF', 'WSTYD'.
Gdy emocje delikatnie opadly MistrZZZ skierowal rozkaz do ZbeeRa:
- Prowadz do tego osobnika, ktory zna moje krolestwo jak wlasna kieszen! Idziemy odebrac to co nasze!
Druzyna Apyt dotarla do wiejskiej chatki w ktorej mieszkal Ryceszzz. Osobnik ten pomimo mylacego imienia z walka nie mial nic wspolnego.
- Jestem zbyt pizdowaty na wojaczke -powiedzial- ale za to potrafie upiec przepyszna wieprzowinke w sosie z buraczkow i pieczareczek.
Bylem twoim nadwornym kucharzem MistrZZZu, wiernym i oddanym. Gotowalem dla ciebie najprzepyszniejsze potrawki. Och az mi slinka cieknie na samo wspomnienie
pulpecikow w sosie koperkowym ... i nie uwierzycie co sie stalo!!! Pojawil sie ten paskudny uzurpator CoLO i nazwal moje potrawy 'pomyjami' PO-MY-JA-MI!! Uwierzycie?
Bylem tak wsciekly, ze skradlem wszystkie tajne mapy z jego sejfu i odnioslem na miejsce dopiero po ich skopiowaniu! Mam je wszystkie tutaj! -dodal Ryceszzz
i wyjal z brytwanki zwoje, ktore wreczyl Legendusowi.
MistrZZZ szybko przejrzal mapy i stwierdzil zadowolony, ze teraz bez zadnych problemow dostana sie za mury otaczajace Krolestwo Netwars.
Dzieki mapom otrzymanym od Ryceszzza druzyna Apyt przedostala sie do krolestwa Netwars. Nie chcieli sie jednak zbytnio rzucac w oczy, wiec przebrali sie
w ciuchy zapozyczony od Guovy. Ku zaskoczeniu wszystkich straznicy patrolujacy ulice od razu zwrocili na nich uwage.
- Ej wy! -krzyknal jeden- Stojcie!
- Nie przywyklem do sluchania rozkazow! -krzyknal oburzony TonY i zaczal biec w kierunku straznikow. Gdy sie zblizal wyskoczyl w powietrze robiac poczworne salto i
wyciagajac w locie samurajski miecz. Po wyladowaniu na nogi ruszyl dalej w kierunku straznikow. Gdy byl juz blisko zaczal biec po scianie budynku z dziecinna
latwoscia omijajac strzaly poslane w jego kierunku z kusz straznikow. Spacer po scianie TonY zakonczyl kolejnym saltem, a salto zakonczyl perfekcyjnym cieciem,
ktore pozbawilo glow obu straznikow strzelajacych do niego z kuszy, trzech straznikow, ktorzy tyle co przybiegli pozostalym z pomoca i psa.
- Niezle ciecie -powiedzial Martynka- Ale czemu zabiles psa?
- Gdybys mieszkal tam gdzie ja -odpowiedzial TonY scierajac chusteczka higieniczna krew ze swojej katany- wiedzialbys co to jest prawdziwe zycie. Wiedzialbys tez, ze
prawdziwy ulicznik, taki jak ja to psow nienawidzi jak psow!
Wokol pola bitwy zebral sie juz tlum gapiow. Wszyscy w milczeniu obserwowali cale zdarzenie. MistrZZZ wyszedl im naprzeciwko i powiedzial:
- Nie lekajcie sie! Przyszedlem was uwolnic! Przeciez mnie znacie!
Tlum zaczal szeptac, z gwaru dalo sie wychwycic pojedyncze slowa 'znamy?', 'ktoz to?'.
Legendus zaczal z duma unosic glowe coraz wyzej, chcial juz wykrzyczes swoje imie, gdy ktos z tlumu zawolal:
- To clown Krysty z Simpsonow! Od razu wiedzialem!
- Tak to Krusty! -dopowiedzial inny -Od razu wiedzialem!
- KRUSTY! KRUSTY! KRUSTY! -zaczal krzyczec tlum rytmicznie.
- NIE! -wrzasnal wsciekly MistrZZZ- Nie jestem zadnym clownem! -dodal pelen frustracji, po czym zrzucil z siebie ubrania pozyczone od LF -Jestem MistrZZZ, wasz krol! Przyszedlem uwolnic was od uzurpatora!
Rozlegly sie wiwaty, tlum zaczal skandowac imie MistrZZZa.
Gdy wiwaty ucichly, jeden z gapiow zapytal 'A kto to jest ten caly MistrZZZ?', 'Wlasnie -zapytal inny- pierwsze slysze!'
Rozlegly sie szepty i nieufne spojrzenia.
- To sa Newfagi -powiedzial wiesniak ZbeeR- Teraz kazdy idiota moze byc mieszkancem krolestwa Netwars. Juz nikt nie pamieta o naszych bohaterach, AL KURWA! -krzyknal
ZbeeR gdyz ktos rzucil w jego leb kamieniem. Druzyna ApyT rozejrzala sie wokol siebie i zauwazyla, ze tlum schyla sie po kamienie.
- Uciekajcie! -krzyknal Lord Zergadis- My! Lord Zergadis odwrocimy ich uwage! -dodal po czym zaczal wykonywac dziwne ruchy na pierwszy rzut oka kojarzace sie
z ulomnym dzieckiem po narkotykach. Nasi bohaterowie rzucili sie do ucieczki, nikt nie zwracal uwagi na Lorda Zergadisa, gdyz kazdy wiedzial jak to sie skonczy.
Nie mylili sie, Lord Zergadis potknal sie o swoje nogi i wyjebal sie na swoj glupi ryj. Podczas ucieczki DooMo stanal z boku i zaczal udawac drzewo, scigajacy ich tlum
dal sie nabrac na ta sztuczke i pobiegl dalej. ZbeeR wmieszal sie w tlum wiesniakow, wiec tez byl bezpieczny. Martynka sie polozyl w kacie i zaczal plakac. Pedzacy tlum
myslal, ze to male dziecko wiec darowal mu zycie. MistrZZZ, LF, TonY i Kovall zdazyli sie ukryc w wolno stojacej na placu wiezy.
- Tu jestesmy bezpieczni- zapewnial MistrZZZ i w tym momencie poczuli dym. LF wyjrzala przez okno i tak sie przerazila, ze zarymowala bez bitboksu.
- Chlopaki! Nie wierze! Wiesniaki podpalily wieze. Jara sie w chuj, nie ma ucieczki, to bedzie koniec naszej bajeczki!
Pierwszy raz w zyciu MistrZZZ poczul sie bezradny, nie bylo odwrotu. Okno wiezy bylo zbyt male, zeby ktokolwiek zdolal sie przecisnac, a schody prowadzace na zewnatrz
byly juz pochloniete ogniem. Wszyscy zaczeli sie krztusic i powoli tracic przytomnosc, mysleli, ze to juz koniec gdy uslyszeli trzask wywazanych drzwi i po chwili
dojrzeli ZbeeRa przemierzajacego schody posrod plomieni. Wydawal sie byc niezniszczalny, podbiegl do LF, rozpial swoja biala koszule ukazujac 2 krecace sie wlosy
na jego meskiej klacie, podniosl Lumpeksowa Ksiezniczke z ziemii i rzucil sie w kierunku wyjscia. Po chwili wrocil, chwycil bezwladnego Tonego pod jedne ramie, pod drugie
chwycil MistrZZZa, a na plecy wrzucil Kovalla. Juz po chwili wszyscy byli juz na zewnatrz. ZbeeR w bohaterskim amoku wbiegl do wiezy jeszcze dwukrotnie. Za pierwszym razem wyniosl z niej garnek ziemniakow,
a gdy opuscil wieze po raz drugi, powiedzial, ze musial sie wysrac.
Gdy nasi bohaterowie odzyskali przytomnosc i dolaczyl do nich Martynka i DooMo okazalo sie, ze wszyscy sa juz bezpieczni, ukryci na zapleczu karczmy, ktorej wlascicielem
byl Apo, slynny organizator popijaw.
2012-12-18 19:56:11
[#54] Valandil
Dobre :))
2012-12-18 20:07:13
[#55] BoA)NooB(
haha 3 chapter mocny ;D
2012-12-18 20:08:53
[#56] romik
gj, Zbeer bohaterem
2012-12-19 06:14:54
[#57] Siskin[SL]
True story Bro!
2012-12-19 07:01:29
[#58] Sprite
Apo, slynny orhanizator popijaw :D:D:D co jak co ale u apo zawsze bylo imba;d
2012-12-19 08:08:49
[#59] kolo84
git !! gratz za kreatywność i chęci !!! sis
2012-12-19 08:11:42
[#60] SitrUs
"Zapytal MistrZZZ LF, ktora wykrzywiala SWOJĄ twarz w groteskowym grymasie"
a czyją twarz miała wykrzywić w grymasie?

"Znany przez wszystkich i uwielbiany Legend Toss Micro MISTRZZZZ wedrowal przez las w eskorcie swojego barda LF i hipstera Martynki.
MISTRZZZZ powracal do krolestwa Netwars aby ponownie zasiasc na tronie, ktory zostawil zeby moc sobie pograc
w pokera na czarnym ladzie."
powtórzenie i to fatalne :/

"abym mogl nimi trafiac do odleglego na POLTOREJ kilometra celu."
seriously?

"Dodal tez, ze:" - litości :D



Znajdź polskie znaki, naucz się stawiać przecinki, to może będzie dawało się to czytać. Treść może i kogoś by rozśmieszyła gdyby nie była tak sucha. Forma to tragedia.
2012-12-19 08:25:51
[#61] Speszal
#60
wez kurwa skoncz trollu daremny !
Taki wielki z ciebie polonista a sam piszac 2 zdania na krzyz nie potrafisz napisac ich w takiej formie jakiej oczekujesz od Siskina.

"Treść może i kogoś by rozśmieszyła <PRZECINEK IMBECYLU> gdyby nie była tak sucha. Forma to tragedia."

Mysle ze nie jestem jedynym ktory w tym momencie czeka na twoj popis literacki. cioto
2012-12-19 09:04:04
[#62] mrGreg
gj, dobrze się czyta :D
#60 kurwa straszne błędy wyłapałeś, omg idź sie powieś
2012-12-19 09:30:46
[#63] pcs
Myslalem ze bedzie suche gowno, ale wyszlo calkiem niezle. Posmialem sie od rana, dzieki Siskin :D
2012-12-19 10:45:09
[#64] assembler
hahaha zbeer ratujący drużynę z płomieni :DDD

Zmieniony 2012-12-19 10:45:41 przez assembler

2012-12-19 11:11:30
[#65] Oscar
hahahah
zergadis o IQ gasnicy, zbeer ratujacy druzyne z plomieni, czy gowniany kamuflaz doomo > me
2012-12-19 12:02:01
[#66] ajnos
Haha, posiadówki u Apo, genialnie :p. Jak jest Apo to i Tarson :p
2012-12-19 12:36:59
[#67] Pres
doooobre
2012-12-19 13:32:53
[#68] Reborn
Dobra robota Siskin!

"Nazywam sie Zbeer! Zostalem skazany przez nowego szeryfa Voytasa na dozywotnia banicje, ci rycerze wyprowadzili mnie
poza bramy krolestwa, a ze jestem strasznie wkurwiajacym idiota, to postanowili mi spuscic wpierdol na odchodne!" :DD

#60 no to zes sie przyjebal, odejdz juz lepiej :>
2012-12-19 14:17:39
[#69] Kovall
Zacne xd
2012-12-19 14:21:13
[#70] asdad
a Ty to kiedy nauczyłeś się pisać?
2012-12-19 16:29:13
[#71] Siskin[SL]
W 60 SitrUs napisał: [Pokaż]

dzieki za rady, ale jestem totalnym amatorem, co zreszta widac. Jak bym sie chcial zabrac do tego na powaznie, na pewno bym skorzystal z twoich rad. polskich znakow niestety nie mam, a jak mialem to zawsze uzywalem. mam angielska klawiature, angielski komputer, angielskie oprogramowanie, mieszkam w anglii ... tak mi wygodniej
2012-12-19 16:40:00
#71 nie słuchaj SitrUs'a tylko rób swoje
2012-12-19 16:52:36
[#73] majestic
#71
Mogę zrozumieć niechęć do używania polskich znaków, bo mi też się czasami nie chce ich pisać. Ale pierdolenie, że mam angielską klawiaturę (a w PL to jakie niby kurwa są) i angielskie oprogramowanie jest słabe, bo dodanie możliwości pisania z pl znaczkami, zajmuje ok. 23 sekund i nie ma żadnego wpływu na możliwość pisania po angielsku. Dlatego polecam pisać, że ma się wyjabane na polskie znaki, a nie zasłanianie się angielską klawiaturą - lol.

Jeśli zaś chodzi o opowiadanie, to zajebiste. Czekam z niedoczekaniem na kolejne częsci.
Propsy za ratunek z ognia i strzelanie z łuku na 1,5km ;P

#72
+1
2012-12-19 17:33:41
[#74] Siskin[SL]
W 73 majestic napisał: [Pokaż]

ok, poprawie to co napisalem. jestem zbyt leniwy, zeby poswiecic 23 sekundy i to zmienic, na prawde. wczesniej zawsze uzywalem polskich znakow, szczerze mowiac to wkurwia mnie to, ze mi sie nie pojawiaja te wszystkie przecinki przy literkach, ale po pierwsze jestem too lazy, a po drugie musialbym szukac w googlach jak to zrobic, a tu juz znowu pojawia sie pierwszy problem :)
2012-12-19 18:06:26
[#75] majestic
#74
Spoko, mi brak polskich liter w sumie nie przeszkadza. Przecież i tak w 99,9 procent przypadków nie ma wątpliwości o co chodzi.
Anyway, gdybyś kiedyś chciał to wystarczy dodać układ klawiatury polski programisty i wyjebać wszystkie inne i będzie działać jak na polskim windowsie. Dokładnie gdzie to jest, to teraz nie napiszę, bo na linuksie siedzę, lol.
2012-12-19 18:14:12
[#76] SitrUs
#71 W sumie masz rację. Pisz jak ci wygodniej. Cieszę się, że nie odebrałeś mojego postu jako ataku, tak jak reszta. Użytkownikom NW podoba się na tyle, że są gotów bronić twojego kawałka prozy. Z tego możesz być naprawdę dumny.

Zmieniony 2012-12-19 18:14:19 przez SitrUs

2012-12-19 18:16:42
[#77] ajnos
się czepiacie pl znaków, na moje jest tak dobre że sie nie zwraca na to uwagi, tylko szukacie dziury w całym.

Kiedy kolejna część?
2012-12-19 18:28:01
[#78] Siskin[SL]
Dzisiaj nie zdaze pewnie nic napisac, wiec moze jutro ;)
2012-12-19 18:38:26
[#79] Grappler
10/10 dawno tyle tekstu z nw nie przyjalem :D pare tekstow naprawde dobrych :D
2012-12-20 10:16:25
[#80] Siskin[SL]
W nastepnych rozdzialach m.in:
siskin vs iluvsmygun
draco vs mistrzzz
repomaniak
piesn LF
2012-12-20 10:30:53
[#81] assembler
na Lost Temple!
2012-12-20 10:40:10
[#82] XyroN
zajebiste opowiadanko, w sam raz na zajebiście nudny wykład xdddd
2012-12-20 11:10:48
Dobre ! Podoba mi sie :)
2012-12-20 11:19:50
[#84] kolo84
Siskin[SL] kiedy nastepne chaptery ??? :P:P
2012-12-20 11:39:09
[#85] Michalcok
dobre;D
2012-12-20 11:46:40
[#86] Sprite
Jestem ciekawy watku z apo;d
2012-12-20 11:54:00
[#87] Thiper
Nice :] Będziemy wydawać. Jakby pabulon ogarną grafikę, to można komiks wydać xD
2012-12-20 14:58:23
[#88] fAjeK
zajebiste
2012-12-20 17:21:36
[#89] Tatsu
wszystko spoko , przyjemnie się czyta ale nie czaje jak mozesz pisac o samym sobie .
Lekko to przygłupie i odebrało mi ochote do czytania dalej :>
2012-12-20 17:58:19
[#90] Siskin[SL]
Jak latwo zauwazyc nasmiewam sie z wielu uzytkownikow NW. IMO byloby zajebiscie prostackie gdybym sie z nich w ten sposob nasmiewal nie nasmiewajac sie z samego siebie. Wydaje mi sie, ze dzieki temu, ze jestem jednym z bohaterow tego opowiadania, nikt nie powinien czuc sie urazony, bo raczej nie stawiam siebie w postaci wzoru do nasladowania.

Gwoli scisclosci to jakby ktos nie wiedzial Martynka = ja
2012-12-20 18:50:19
[#91] MCh)ZbeeR
Siskin a moze by wprowadzić jakąś małą zmiane, ze np tak naprawde udawalem tylko tępego idiote wieśniaka? :DDDDDDDDDD
2012-12-20 19:04:09
[#92] Kovall
yhm, a lolrider to tak naprawde samiec alfa
2012-12-20 19:13:20
[#93] Siskin[SL]
W 91 MCh)ZbeeR napisał: [Pokaż]

uratowales MistrZZZa i reszte druzyny i ci malo? moze jeszcze chcesz pokonac Legendusa w zvp ? ;>
2012-12-20 19:49:29
[#94] Kovall
niech lepiej zaprzyjaźni sie z doomo;p
2012-12-20 19:50:57
[#95] BoA)NooB(
#91 milcz bo wyslemy Cie na robienie bitow z lf xDDDD
2012-12-20 21:48:50
[#96] Siskin[SL]
O KURWA ! Mam role dla ZbeeRa! :D
jutro napisze nastepny rozdzial, dzisiaj padam ze zmeczenia (co dziwne bo w pracy nie robilem totalnie nic ;/ )
2012-12-20 21:50:33
[#97] asdad
bo opierdalanie się jest męczące



__________
2 latka obijaniu się
2012-12-20 21:51:49
[#98] BoA)NooB(
bez kitu, opierdalam sie od lat i ciagle jestem zmeczony xd
2012-12-20 21:52:22
[#99] Siskin[SL]
no kurwa panowie, wiedzialem, ze na NW odnajde zrozumienie xD
2012-12-20 21:52:35
[#100] Siskin[SL]
100 !
2012-12-20 22:34:33
[#101] Dig
Haha zajebiste opowiadania:) A już tekst "Wiedzialbys tez, ze
prawdziwy ulicznik, taki jak ja to psow nienawidzi jak psow" mnie zmiażdżył, bo sam miałem kumpla bardzo podobnie mówiącego:)
2012-12-21 18:19:40
[#102] MCh)ZbeeR
najbardziej podobaja mi sie te wstawki z doomo :D
2012-12-21 19:10:23
[#103] MCh)ZbeeR
lud sie domaga kontynuacji !!
2012-12-21 20:07:54
[#104] Kovall
<pikieta o kolejna część>
2012-12-21 20:30:38
[#105] Dig
Dokładnie tak, jak skanduje wioskowy przygłup!!!! :D

Zmieniony 2012-12-21 20:30:48 przez Dig

2012-12-21 20:31:15
[#106] Michalcok
dawac kolejny chapter ;D
2012-12-21 20:47:41
[#107] Siskin[SL]
W 105 Dig napisał: [Pokaż]

szacunek dla bohatera! gdyby nie uratowal druzyny ApyT z plonacej wiezy, nie mielibyscie okazji przeczytac zarapowanego przez LF epilogu (mam nadzieje, ze to wynagrodzi fakt, ze w tym opowiadaniu troszke malo bitboxu; )

co do kolejnego chaptera, to wlasnie sie biore za pisanie. zobaczymy czy dam rade dzisiaj temu podolac
2012-12-21 20:50:44
[#108] MCh)ZbeeR
podołasz!
2012-12-21 20:51:39
[#109] Dig
#107
Dasz radę!
2012-12-21 21:07:10
[#110] Sprite
W tym momencie druzyna ApyT nie wytrzymala. Kazdy zaczal krzyczec. 'SKANDAL' krzyczeli 'OBELGA','TFUUtUPFF TFUUtUPFF', 'WSTYD'.


ten fragment mnie rozlozyl na lopatki
2012-12-21 21:13:33
[#111] Siskin[SL]
#110 hehehe powiem ci, ze jak po napisaniu tego rozdzialu zobaczylem zacytowany przez ciebie fragment, zaczalem sie smiac i bylem z siebie troche dumny :D

Dobrze mi idzie, za 15 minut nowy rozdzial! enjoy!
2012-12-21 21:34:59
[#112] assembler
robię f5 z niecierpliwością
2012-12-21 21:38:19
[#113] uss.kubus
#1 +1 mi sie podobalo
2012-12-21 21:47:28
[#114] Siskin[SL]
Dobra wrzucam. Ostrzegam, ze w pewnym momencie moglem lekko przynudzic, ale musialem wcisnac kilka scen, zeby dalszy ciag mial sens :)



Rozdzial 4 (?)


- Witajcie przyjaciele! -powiedziala Apo- Tutaj jestescie bezpieczni! Lada chwila pojawia sie
moi znajomi i urzadzimy mala biesiade, jezeli macie ochote sie przylaczyc, to bedzie to dla nas zaszczyt!
W tym momencie ktos zalomotal do drzwi. Apo otworzyl i do srodka zawitala spora grupa osob ze spiewem na ustach.
Biesiada sie zaczela, wino lalo sie strumieniami. LF po wypiciu kufla piwa, poczula odwage i zaczela fristajlowac.
- TuuTuPff TuuTutuPff!
Biesiada u Apo! Nie skonczy sie klapa!
TuuTuPff TuuTutuPff!
Troche Sprite'a, troche wodki
I zapomniane wszystkie smutki
TuuTuPff TuuTutuPff!
Stopa werbel, werbel stopa
Ktos z pociagu zapomni laptopa
TuuTuPff TuuTutuPff!
Tlum obserwowal jej wystep z zazenowaniem. W pewnym momencie nastala cisza.
LF przestala bitboxowac. Cisze przerwal szmer dresu, to z podpitego tlumu wyszedl NiceShot i podszedl do TonY'ego,
ktory akurat zajadal kasze.
NiceShot popatrzyl sie chwile, po czym dmuchnal w kasze. TonY nie wytrzymal!
-Solo kurwa! Slyszysz?! W kasze sobie dmuchac nie dam. Qrwa nie dam, jasne?
-No to idziemy do kibla -odpowiedzial NiceShot- Solo przy umywalkach!
Apo slynal z tego, ze na jego imprezach wszystko jest zawsze zapiete na ostatni guzik. Powiedzial wiec:
Jezeli chodzi o WC, to mam tego od cholery. Kazda oznaczylem inna litera alfabetu. Mam WCA, WCB ...
- Wybieram WCG! -powiedzial podirytowany TonY
- Idziemy! -odpowiedzial NiceShot, po czym uderzyl piescia w stol, rozlewajac
ogromny dzban wina prosto na ortalionowa bluze LF. Chwile pozniej wraz z TonYm znikneli za drzwiami WCG.
MistrZZZ zaszokowany, ze nie slyszy zadnych odglosow walki, zajrzal do WCG i ku jego zdziwieniu, zastal tylko
puste pomieszczenie i otwarte okno 'uciekli' pomyslal, po czym wrocil oswiadczyc to co zobaczyl reszcie ekipy.
Zastal jednak oburzony zachowaniem NiceShota tlum. Wszyscy bolewali nad losem LF, ktora stala przemoczona i poplamiona winem.
Z tlumu wystapil ZbeeR -Nie przejmuj sie Malenka!- powiedzial, po czym rozpial koszule i okryl nia przemoczona Guove.
Wszystkim rzucila sie w oczy wypracowana przez pas do cwiczen muskularna sylwetka ZbeeRa, zwlaszcza mlodziencowi z dziewiczym wasem, ktory
podszedl do niego powiedzial:
Kolego -pomachal do ZbeeRa szklaneczka whiskey- Mam dla ciebie propozycje!

MistrZZZ zebral swoja ekipe i ruszyli do wyjscia.
- Trzeba sie przygotowac turnieju luczniczego -powiedzial- Ruszajmy!
Druzyna ApyT wyszla z karczmy Apo i zastala usmiechnietego TonY'ego calego zachlapanego krwia.
- Qrwa chlopaki! -zaczal opowiadac TonY- Weszlismy do WCG, a tam qrwa za malo miejsca, zebym wyjal karabin.
To mowie do tego typa, chodz na zewnatrz. Wychodzimy a tu sklep, mowie 'czekaj kupie bulki', bo przeciez nie skonczylem
kaszy, a chujnia tak walczyc o pustym zoladku , c'nie? Kumajcie motyw
Wychodze ze sklepu, ide sobie na solo z tym typem i mam dobra intuicicje, czuje ze 2 typow za mna idzie a jeden ma kose w kieszeni, a drugi lancuch
to sie szybko odwracam, jednemu z kopa w rylo, a drugiemu w brzuch z pol obrotu i patrze 20 biegnie nagle. Na chate spierdolilem,
bo mieszkam obok. Niezle miny mieli jak im z okna fakju pokyzawalem i strzelalem do nich ze strzelby starego.
No qrwa powaznie mozecie wierzyc lub nie. A potem qrwa jak jeden dostal strzala w brzuch ze strzelby, to
sie wqurwili, przyniesli drabiny i probowali przez komin wejsc!
To ja qrwa szybko w kominku napalilem, jeden mi wpadl do srodka, to stary zaczal go pogrzebaczem do ognia napierdalac.
Moze brzmi malo realnie, ale to prawdziwa historia!

Druzyna Apyt byla wreszcie w komplecie.
- Musze udac sie do wyroczni -powiedzial Legendus- Musze dowiedziec sie jakie losy mnie czekaja!
Jak powiedzial tak tez zrobil, udal sie do pobliskiej gory Olimp i wspial sie na sam szczyt. U gory byla swiatynia,
gdy do niej wszedl zastal netwarsjanskich mnichow, ktorych wyglad byl bardzo nietypowy. MistrZZZ zauwazyl, ze kazdy z nich
ma gigantyczne jadra. W tym momencie do sali weszla wyrocznia.
- Repomaniaku ... -zaczal MistrZZZ, lecz wyrocznia mu przerwala
- Wiem o co chcesz zapytac. Nie przejmuj sie nimi, to tylko NW NO FAP TEAM!
Znam tez odpowiedz na inne nurtujace cie pytanie.
- Wyrocznio -zaczal niesmialo MistrZZZ -czy zwycieze?
Repomaniak sie zasmial, po czym powiedzial:
- Przede wszystkim musisz wiedziec, ze CoLO ma wsparcie wiedzmy, mojej siostry Rybenki, bedzie trudno, ale sam wiesz ...
- Powiedz mi czy wygram! -zapytal niecierpliwy MistrZZZ ponownie
- Nie moge ci tego teraz powiedziec MistrZZZu -odpowiedzial Repomaniak- bo wtedy nikt by nie przeczytal twojej
legendy w autobiograficznej powiesci Lorda Zergadisa. Ale nie martw sie, wez od NW NO FAP TEAMU stroje pokutne i do boju!
MistrZZZ podziekowal i wrocil do druzyny.
Wszyscy sluchali planu MistrZZZa. Wymyslil on, ze ponownie przedostana sie za
mury Krolestwa Netwars, potrzebuja tylko odpowiedniego kamuflazu. Kamuflaz drzewa proponowany przez DooMo zostal tradycyjnie odrzucony.
Lord Zergadis wymyslil, zeby kazdy przebral sie za jego sobowtora, dzieki czemu nikt nie bedzie wiedzial, ktory jest prawdziwy
i zostana niewykryci. MistrZZZ jednak zadecydowal, ze wszyscy przebiora sie za netwarsjanskich mnichow.
Na ten pomysl nie zgodzil sie jednak Martynka, stwierdzil, ze nie pasuje to do jego hipsterskiego stylu, wiec pojdzie ubrany tak jak zwykle.
Tuz o poranku druzyna ApyT juz spacerowala niezauwazona po Krolestwie Netwars. Legendus zapisal sie do turnieju luczniczego, a reszta ekipy
rozdzielila sie i poszla wmieszac sie w tlum kibicow.
- Ej cioto! -uslyszal za plecami Martynka, a gdy odwrocil sie zobaczyl dwoch straznikow CoLA- Idziesz z nami! Lord Iluvsmygun na pewno sie ucieszy!
2012-12-21 21:54:32
[#115] MCh)ZbeeR
"Wszyscy sluchali planu MistrZZZa. Wymyslil on, ze ponownie przedostana sie za
mury Krolestwa Netwars, potrzebuja tylko odpowiedniego kamuflazu. Kamuflaz drzewa proponowany przez DooMo zostal tradycyjnie odrzucony"
xddddddddddddddddd
2012-12-21 21:58:35
[#116] uss.kubus
albo chuj :D kazdy ma tutas swoje dobre fragmenty :D

Zmieniony 2012-12-21 21:58:51 przez uss.kubus

2012-12-21 22:03:19
[#117] Surykatek
Lord Iluvsmygun XD

Zmieniony 2012-12-21 22:04:52 przez Surykatek

2012-12-21 22:06:49
[#118] BoA)NooB(
"Cisze przerwal szmer dresu, to z podpitego tlumu wyszedl NiceShot"

xd
2012-12-21 22:07:10
[#119] vinsky
coraz lepsze się robi :DD
2012-12-21 22:08:03
[#120] lou_cypher
Z rozdzialu 4ego tylko ostatni akapit jako tako trzyma poziom, tym razem troche gorzej ale jeszcze wszystko przed nami ;]
2012-12-21 22:11:52
[#121] Remik24
Tylko czekam na opis lorda iluvsmygun, masz moje pozwolenie aby wkleic tutaj nieco przydlugawy opis tejże osobistosci z "uwypukleniem" pewnych cech. Np butów na kotrunach, albo proponuje posadzic martynke przed biurkiem do przeluchan, zza ktorych bedzie lychac tylko glos. Po fakcie okaze sie, ze iluvmygun mieszka w szufladzie od tegoż biurka aka szuflandii XD
2012-12-21 22:19:21
[#122] Surykatek
#121 raczej zapowiada się jakaś wymyślna sala tortur
2012-12-21 22:20:20
[#123] MCh)ZbeeR
zwędzone zwłoki martynki :D
2012-12-21 22:21:06
[#124] MCh)ZbeeR
a podczas wędzenia martynce puszczą zwieracze i wpadnie doomo przebrany za drzewo:D
2012-12-21 22:22:12
[#125] TimeBandit
Cisze przerwal szmer dresu, to z podpitego tlumu wyszedl NiceShot


zajebiste :D
2012-12-21 22:40:58
[#126] assembler
mnie urzekła wyrocznia :D
2012-12-21 22:46:35
[#127] cdr
Też chciałbym być bohaterem pieśni, ale jestem newfagiem ;(
2012-12-21 22:56:34
[#128] Siskin[SL]
jako newfag musiales pojawic sie juz w opowiadaniu i chciales spalic MistrZZZa w wiezy !!
2012-12-21 23:07:06
[#129] Terran~High
Tekst z dresem mnie zabil ;-)
gj
2012-12-21 23:11:59
[#130] Siskin[SL]
Kamil wpadnij do nas na piwko :)
2012-12-22 01:13:43
[#131] Zyklon
przeczytałem wszystko i wnioskuję,że masz pojebane w tym łbie :D:D

gj! xd
2012-12-22 01:31:11
[#132] Sprite
"Troche Sprite'a, troche wodki
I zapomniane wszystkie smutki
TuuTuPff TuuTutuPff!
Stopa werbel, werbel stopa
Ktos z pociagu zapomni laptopa"


Stary, powiem Ci ze jak wracalem po ostatnim Lanie u APO, to wlasnie zostawilem laptopa w pociagu po polnocy :P
2012-12-22 03:50:54
[#133] ajnos
czekam na dalsza czesc, no hurry aby slabo nie wyjszlo
2012-12-22 04:05:16
#116 ja jeszcze nie mam xD
a wyrocznai Repomaniak też dobre

z tym bogiem - maphakerem tez bylo dobre

Siskin masz talent ale nie wiedzialem ze robie turnieje o 20zl dla niepelnosprytnych ":D
"organizowalem kiedys turniej o 20zl dla niepelnosprawnych,
ktory oczywiscie zwyciezylem." no lezalem centralnie xD

"Nadludzki zmysl planowania Lorda Zergadisa w niczym nie pomogl," whyyyyy?

"Zergadis potknal sie o swoje nogi i wyjebal sie na swoj glupi ryj." wszedzie mnie obrazasz no ej :/
"- Powiedz mi czy wygram! -zapytal niecierpliwy MistrZZZ ponownie
- Nie moge ci tego teraz powiedziec MistrZZZu -odpowiedzial Repomaniak- bo wtedy nikt by nie przeczytal twojej
legendy w autobiograficznej powiesci Lorda Zergadisa. " hahaha kiedys go namowie do [KDV] ;)
2012-12-22 06:27:01
[#135] LEGENDUS
o kurwa dobre w chuj xdddd az sie poplakalem ze smiechu xdd
2012-12-22 10:57:48
[#136] Siskin[SL]
W 135 LEGENDUS napisał: [Pokaż]

Nigdy nie czulem sie bardziej spelniony <3
2012-12-22 11:08:00
[#137] Siskin[SL]
A i jakby jakis admin mogl powklejac poszczegolne rozdzialy opowiadania do pierwszego posta, to byloby mi strasznie milo : )
2012-12-22 11:23:48
[#138] Lupi
Kiedy next Siskin D:?
2012-12-22 11:28:57
[#139] Siskin[SL]
Dzisiaj/jutro ... nie wiem kiedy bede mial czas, ale postaram sie dzisiaj :)
2012-12-22 11:41:45
[#140] Tatsu
SIskin kurna przyjemności trzeba z umiarem dawkowac .
Opowiadanko jest spoko i wszystkim się podoba(ofc mi takze) , ale troche chyba za szybkie tempo wrzuciles ;o
Wydaję mi się , ze jak poczekamy kilka dni to funn z czytania będzie jeszcze lepszy jak i Ty moze wpadniesz na jakies dodatkowe ciekawe pomysły.

Z obecną perspektywą za 2 tyg opowiadanie bedzie tasiemcem i miła przygodą którą będzie mozna tylko wspominac . Osobiście wolałbym mieć z tym do czynienia cały czas :>

Ofc subiektywne zdanie , ale moze warto zrobic wywiad xD
2012-12-22 12:09:19
[#141] Kovall
Ofc też jestem za dłuższym okresem, no i zawsze możesz się skonsultować z ekipa na ircu
2012-12-22 12:10:11
[#142] LEGENDUS
dokladnie, tez mysle ze za szybkie tempo, choc jakosc jest w chuj dobra i chcialoby sie czytac dalej xd

.. juz na sama mysl o tym opowiadaniu wybucham smiechem :D

Zmieniony 2012-12-22 12:10:37 przez LEGENDUS

2012-12-22 13:30:58
[#143] Kovall
No coz, motywów na nw jest w chuj żeby średnia książkę napisać xd
2012-12-22 13:32:54
[#144] Siskin[SL]
Motywow na NW jest od groma, ciezko tylko je ogarnac, bo nie jestem w stanie czytac kazdego posta w kazdym temacie. Wydaje mi sie, ze i tak niezle mi idzie wychwycanie roznych perelek.

W 132 Sprite napisał: [Pokaż]

pamietam o tym, dlatego napisalem o zgubieniu laptopa :)
2012-12-24 03:13:23
hahaha Siskin przyjedź kiedyś do mnie to Ci komiksy z KDV pokażę jak 8 lat tmeu rysowałem :D
2012-12-24 11:27:21
[#146] Siskin[SL]
A skad jestes? Moze jak bede wojazowal po Polszy to moglbym zajrzec, a komiksy swoja droga moglbys zeskanowac i wrzucic ;]
2012-12-24 11:34:50
Za dużo ich nie dał bym rady to bym musiał cały dzień przy skanerze siedzieć

Słupsk.
2012-12-24 12:18:45
[#148] NoNiCk
Zarówno atak trolli jak gra o tron miazgunia ;)
2012-12-31 10:41:06
[#149] Siskin[SL]
Dobra, rok sie konczy to po pracy dzis wrzuce dalszy ciag(ostatni)cobyscie mieli co jutro na kaca czytac:)
2012-12-31 15:06:24
[#150] Kovall
W trakcie imprezy wejdę na nw i przeczytam. Ha!
2012-12-31 15:07:09
[#151] ajnos
Kovall bierzesz lapka ze sobą? :p
2012-12-31 15:09:19
[#152] Kovall
Telefon wystarczy xd
2012-12-31 22:18:26
[#153] Siskin[SL]
- Nie lubimy tutaj hipsterow! -rzekl jeden ze straznikow do pojmanego Martynki- Skad jestes i jak sie nazywasz?
Martynka rozejrzal sie po pomieszczeniu i zauwazyl na scianach listy goncze:
MistrZZZ - 100000000K £
LF - 100zl
Lord Zergadis - 20 groszy
Martynka - 0zl
- Nazywam sie Martynek! -powiedzial dumny ze swej przebieglosci Martynka
- Bedziesz torturowany przez Lorda Iluvsmyguna -powiedzial stanowczo drugi straznik, po czym oboje opuscili pomieszczenie
zostawiajac Martynke samego w ciemnym lochu. Hipster nie byl zbyt sprytny, wiec nawet nie probowal wymyslic jak sie stad wydostac.
Tradycyjnie usiadl na ziemii i zaczal plakac z nadzieja, ze ktos go jednak ocali. Jego lament przerwal jednak mocno
glos, dochodzacy z ciemnosci. Glos tak meski, ze moglby byc definicja mestwa. Powiedzial on:
- Kiedys bylem taki jak ty! Wszyscy sie ze mnie nasmiewali. Bylem popychadlem, ponizanym na kazdym mozliwym kroku.
Pewnego dnia zapisalem sie na silownie, chcialem wypracowac miesnie, zebym mogl sie bronic przed agresorami.
Gdy przyszedlem na pierwszy trening, usiadlem na atlasie i podszedl do mnie gosc zwany SecondTwo. 'Jaki obciag?'
zapytal, odpowiedzialem, ze wiecej niz 3 naraz do buzi nie wezme. On wtedy zawolal wszystkich obecnych na silowni,
kazdy z nich po kolei podchodzil do mnie, klepal mnie najpierw po ramieniu, pozniej po posladku, po czym dodawal
'witaj w rodzinie maly przyjacielu'.
- Panie - przerwal Martynka stanowczo- Chuj mnie to ...
Nie zdolal skonczyc, bo w tym momencie z ciemnosci wybiegl groteskowy karzel, przebierajac swoimi malymi karlimi nozkami
w satyryczny wrecz sposob. Karzel byl szybki, byl tak szybki, ze Martynka nie mogl za nim nadazyc wzrokiem. W pewnym momencie
Lord Iluvsmygun pojawil sie niepostrzezenie przed hipsterem i uderzyl go z glowki prosto miedzy nogi.
Zapomnial on jednak, ze Martynka to ciota i nie ma jaj. Postanowil wiec zmienic strategie. Podbiegl do sciany i nacisnal czerwony guzik.
W mgnieniu oka na podlodze pojawila sie ogromna sztanga.
- Ja potrzenuje sobie martwy ciag -powiedzial Lord Baby Face- A toba zajmie sie Colos, ciekawe jak wtedy bedziesz spiewal, hahaahahahahahahAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!
W tym momencie Martynka z przerazenia zesral sie w gacie.
PUK PUK!
Uslyszeli pukanie do drzwi, po czym do lochu wtargnal DooMo.
- Przechodzilem akurat obok i poczulem mily zapach -powiedzial- Wiec postanowilem zajrzec!
- Och DooMo ratuj mnie prosze -powiedzial blagalnie Martynka
DooMo nie zdazyl nic odpowiedziec, a juz byl na polu bitwy z Iluvsmygunem. Karzel biegal jak popierdolony po lochu, DooMo
jednak nie byl taki jak Martynka. Mial dwukrotnie wyzsze APM, wiec nadazal za Baby Facem bez problemu. Gdy karzel przymierzal sie
jednak do zadania ciosu workiem kreatyny powinela mu sie noga i wpadl do nory Borsuka. Borsuk byl okropnie zdenerwowany
wizyta nieproszonego goscia, postanowil sie zemscic zjadajac go.
Dzieki bohaterskiej postawie DooMo i Borsuka, Martynka byl wolny. Wszyscy mogli ruszyc na turniej luczniczy, wspierac swojego
guru, idola, sens zycia, jedyny ideal godny nasladowania, czyli Legendusa!

Turniej luczniczy juz trwal. Pierwszy odpadl niejaki mca64[KDV], ktory schodzac z areny klnal pod nosem mowiac cos o
niezbalansowanych arbitrach i tvp imba. MistrZZZ skutecznie eliminowal rywali, za kazdym razem trafiajac
w sam srodek srodka tarczy. Dzieki temu, ze wystepowal w przebraniu mnicha NW NO FAP TEAMU, nikomu nie udalo sie go rozpoznac.
- Jak to mozliwe, ze Legend sie nie pojawil? -zastanawial sie CoLO- Przeciez do wygrania jest puchar!
Draco jednak nie dal sie oszukac. Gdy doszlo do pojedynku finalowego wyszedl na plac, napial cieciwe i poslal swoja strzale.
Wszyscy zamarli, kazdy obserwowal lot strzaly, mozna bylo odniesc wrazenie, ze leciala ona w zwolnionym tempie, choc wielce
prawdopodobne, ze Draco nauczyl sie takowej sztuczki w Korei. Draco spojrzal prosto w oczy Legendusa, ujrzal w nich zaszokowanie.
MistrZZZ juz wiedzial, ze ta strzala trafi w sam srodek, MistrZZZ juz to wiedzial, gdyz powiedzial mu o tym maphack.
- W sam srodek!- krzyknal podekscytowany CoLO
W tym momencie na arene wyszedl Zbeer i powiedzial
- W sam srodek to moze trafil, ale w sam srodek czego?
Jak sie okazalo Draco trafil w sam srodek, ale byl to sam srodek dupy LF, ktora MistrZZZ wyslal po banany.
- Moja dupa, o kurwa jak boli, dajcie mi whiskey, dajcie mi coli -zarapowala zraniona-
Jestem ranna, pewno krwawie, juz polskiego rapu nie zbawie!
- Nie martw sie malenka- powiedzial ZbeeR- Pierwsza pomoc to moje drugie imie. -dodal, po czym wzial LF
w swoje umiesnione ramiona i zniosl ja na ubocze.
Korzystajac z chwilowego zamieszania, Draco ponownie napial cieciwe i poslal kolejna strzale w kierunku tarczy.
MistrZZZ dzieki pomocy maphacka przewidzial to zagranie. Wzial swoja strzale, zlamal ja na pol, odcial 3cm i przylutowal na nowo, a potem w tak samo szybki sposob jak Draco poslal swoja strzale w kierunku celu.
Strzala Draco byla jednak nasmarowana tluszczem z ciala wiedzmy Rybenki, dzieki czemu w koncowej fazie lotu nabrala niesamowitej
szybkosci, czym zaskoczyla nawet samego Draco. Jego strzala jako pierwsza trafila w cel. Nastalo milczenie.
- NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!! - wrzasnal lokalny artysta Pabulon Picasso
- Draco patalachu jak mogles zniszczyc moje najnowsze dzielo?? Jak mogles trafic w srodek mojego obrazu 'NW
jako centrum wszechswiata' ???
W tym momencie wszyscy zebrani uslyszeli dzwiek strzaly MistrZZZa, ktora wbila sie w sam srodek wlasciwej tarczy.
Tego nikt sie nie spodziewal. 'Kim on jest, ze potrafi pokonac samego Draco?' pytal tlum. MistrZZZ dumny ze swojego perfekcyjnego jak zawsze
strzalu zrzucil przebranie mnicha.
- Ktoz inny moglby pokonac tego pierozana Draco jak nie ja? -zapytal dumny protosjanski wojownik
- Kto to jest? Kim jest ten gosc?? -pytal tlum newfagow
Na srodek arena wyszedl Kovall i podal przypadkowej osobie kartke papieru na ktorej byla narysowana mapa Polski, a w jej prawym
dolnym rogu, znajdowala sie oznaczona czerwonym kolkiem skala, oraz odwzorowanie kartograficzne.
- O co tutaj chodzi?- zapytal newfag
- Nie wiesz idioto? - zapytal Borsuk, ktory przyszedl z DooMo i Martynka- To Legenda! Ten gosc to Legenda! TO LEGENDUS !!!!!
- I jego nieodlaczny kompan Lord Zergadis! - dodal Lord Zergadis.
Tlum newfagow zaczal skandowac ' MistrZZZ!! MistrZZZ!! Legendus!! MistrZZZ>Draco! MistrZZZ>Draco!'
Ponizony Draco postanowil zakonczyc kariere lucznicza, wsiadl na swojego konia i w rejwenowym stylu oddalil sie, zeby zalozyc firme budowlana.
W momencie w ktorym MistrZZZ udzielal poturniejowego wywiadu w jezyku angielskim, michcio[pt] kradl portfele, a the blade drukarki,
podekscytowany tlum newfagow pojmal uzurpatora i jego gwardie. MistrZZZ ponownie mogl zasiasc na tronie NW. Przywrocil on dawny lad i porzadek.
Bramy Netwars zostaly zamkniete, nikt nowy nie mial juz tam wstepu, na placu glownym ponownie stanal pomnik boga ognia Firebata. Sam Legendus zajal
sie osadzeniem osob odpowiedzialnych za caly ten balagan.
- VOYTASIE! Odbieram ci prawa szeryfa. Nie skazuje cie jednak na banicje. Bedziesz
stapal po sklepieniu netwarsianskim i wysluchiwal obelg, ktorymi beda cie obsypywali nasi mieszkancy. Nadmieniam,
ze nikt nigdy nie zostanie ukarany za ponizanie cie.
COLOSIE! skazuje cie na napisanie 140tomowej powiesci, z ktorej kazdy idiota, ktory sprobuje ja przeczytac dowie sie, ze katastrofa smolenska, byla niefortunnym wypadkiem.
MR.JARO(UNDEAD)! W ramach kary nigdy nie bedziesz mogl zmienic imienia, zeby kazdy wiedzial, ze palasz sympatia do warcrafta 3 i mogl cie za to ponizyc.
DRACO! Od dzis bedziesz pijal trunki tylko i wylacznie z kubka z napisem MistrZZZ>Draco. Wykonanie kubka juz zostalo zlecone mojemu dobremu przyjacielowi Swinkersowi.
Ponadto nakuzuje ci poslugiwac sie od dzis imieniem Lupus. Niech slawetny Draco zacznie byc utozsamiany tylko z legendami.
COLO ! COLO ! COLO !
Za zdrade! Za probe zniszczenia Netwars! Skazuje cie na dozywotni pobyt w lochach NW. Podzielisz los A.Kmicica.

Rybenka nie zostala osadzona, gdyz okazalo sie, ze tak na prawde to ona nie istnie. Po wypowiedzeniu wyroku, pelen dumy i satysfakcji MistrZZZ
spojrzal w niebo, skad z posrod chmur patrzyla na niego usmiechnieta twarz Repomaniaka. Legendus Odwzajemnil usmiech.

THE END






EPILOG

TuuTuPfff TuuTuuTuuPfff
TuuTuPfff TuuTuuTuuPfff
Guova! Pompuj Rap!
Tej histori pelnej alegorii koniec juz niestety
Poznales w niej MistrZZZa o sercu szlachetnym i karla o ciele atlety
LF ktorej stylu zazdroszcza dziewczyny, Zbeera co bohaterskie mial czyny
i Lorda Zergadisa co choc jest nikim
To sam sobie stawia pomniki.
Martynke co plakal na prawo i lewo
DooMo co chodzi przebrany za drzewo
Kovalla artyste, Ryceszzza statyste
I Lowridera najwieksza z pizd pizde
Na koniec was prosze o chwile uwagi
Niech sluchaja oldskule, sluchaja newfagi
Niech sluchaja trolle, niech sluchaja wszyscy:
TO WY NAPISALISCIE TO OPOWIADANIE A NIE TEN PEDAL SISKIN
2012-12-31 22:38:18
[#154] AveGod
niestety poziom polecial w dol :<
2013-01-01 04:10:26
[#155] Kovall
Tru dat
2013-01-01 04:22:10
[#156] goSTAR
dam 10/10 GJ
2013-01-01 06:14:18
[#157] assembler
Epilog się podoba. Reszta ok, ale zbyt szybko to wszystko to się stało, szkoda że skończyłeś pisać.
2013-01-01 08:49:40
[#158] Sprite
Siskin, za szybko skonczyles niestety i czuć bylo ten pospiech podczas czytania, mozna by bylo rozlozyc to na kilka historii, ale i tak GW

z epilogiem miales zajebisty pomysl

W ogole gratulacje za idee, fajne to bylo, napisz w przyszlosci cos wiecej :)
2013-01-01 09:07:26
[#159] Ryceszzz
ok wpierdoliłem wszystko do 1# tak jak sobie życzył autor

najdłuższy post na nw ? xd
2013-01-01 13:28:37
[#160] Thiper
Szkoda, że końcówka taka średnia, za to epilog miażdży.

Ryceszzz - na pewno najdłuższy post, bo maksymalnie można napisać 10k :) A tutaj po kompilacji jest 32k+
2013-01-01 17:25:30
[#161] rafaLiusz`
dobre, fragment z legenda mapy w chuj pomyslowy
2013-01-02 16:09:08
[#162] LEGENDUS
kurde juz koniec? wole nie czytac zeby zostawic sobie na pozniej xdddddddddd
2013-01-02 16:44:37
[#163] boh_n00
Zajebiste to! Obśmiałem się w robocie.

- Moja dupa, o kurwa jak boli, dajcie mi whiskey, dajcie mi coli -zarapowala zraniona-
Jestem ranna, pewno krwawie, juz polskiego rapu nie zbawie!

Dla mnie mistrzostwo :)
2013-01-02 16:48:59
[#164] Krez
autodiss wzorcowy z tym jak iluvs musial zmienic taktyke bitewna;)

10/10 zajebiste story we wszystkich czesciach!
2013-01-02 16:51:54
[#165] IamHom3r...
1#

http://gifawesomeness.tumblr.com/post/30612529810/credit
2013-01-02 17:52:20
[#166] eGoN
Ojacierpiedole! "Zbeer w bohaterskim amoku wbiegł do wieży jeszcze dwukrotnie" - padłem:)))) kurwa nie mogę przestać się śmiać... Opowiadanie 20/10. Ja chcę więcej!

Zmieniony 2013-01-02 17:53:00 przez eGoN

2013-01-02 21:18:33
[#167] Siskin[SL]
Raczej na pewno cos jeszcze napisze, ale musze poczekac az uzbiera sie kilka perelek na NW, bo pojechac znow na tych samych tekstach, to by byla kpina.

Dzieki za pozytywne opinie : )
2013-01-02 21:24:53
[#168] ajnos
jeszcze jest kilka niewykorzystanych perelek ;p
2013-01-02 23:44:05
[#169] LEGENDUS
imo ostatnia czesc tez w chuj dobra xd szkoda ze to koniec :C
2013-01-03 19:37:18
[#170] Siskin[SL]
Najwazniejsze, ze Twoja uwaga zostala zwrocona i teraz moze bedziesz wiedzial o moim istnieniu <3
2013-01-08 14:34:38
[#171] MCh)ZbeeR
:)
2013-01-09 02:02:18
[#172] _dbm
Przyjemnie sie czytalo.

Scene oburzenia wiadomoscia o pomniku wyobrazilem sobie niebywale realistycznie - wszystkie postaci krzycza na raz, odchodza od zmyslow, miotaja sie w niedowierzaniu wymieszanym ze zloscia, a wsrod nich kiwajaca sie ze skrzyzowanymi rekami, spanikowana, patrzaca w nicosc LF stracila kontakt z rzeczywistoscia i zeby oddalic traumatyczne mysli bitboksuje pod nosem z wyrazem twarzy rasowej wariatki :D

9/10 bo moglo by byc jeszcze lepsze
more please
2013-01-09 10:58:30
[#173] Master3000
calkiem dobre, poczytalbym kolejna przygode.
2013-01-09 11:21:07
[#174] Siskin[SL]
'Scene oburzenia wiadomoscia o pomniku wyobrazilem sobie niebywale realistycznie - wszystkie postaci krzycza na raz, odchodza od zmyslow, miotaja sie w niedowierzaniu wymieszanym ze zloscia, a wsrod nich kiwajaca sie ze skrzyzowanymi rekami, spanikowana, patrzaca w nicosc LF stracila kontakt z rzeczywistoscia i zeby oddalic traumatyczne mysli bitboksuje pod nosem z wyrazem twarzy rasowej wariatki :D'

tez cos powinienes napisac :D serio
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.