Ktos moze sie tym zajmowal ?
Ma jakies doswiadczenia w tym temacie, badz byl na jakis seansach ?
Prosze o kontrolowana dyskusje, bo akurat lubie ten temat i ciekawi Mnie czy ktos mial z tym styk. Zdania sceptyczne mile widziane, oby poparte argumentami
_
AntiF5
Zmieniony 2009-01-03 23:21:19 przez vA.InKline
Zmieniony 2009-01-03 23:21:33 przez vA.InKline
Zmieniony 2009-01-03 23:22:08 przez vA.InKline
Zmieniony 2009-01-03 23:21:49 przez vA.InKline
Zmieniony 2009-01-03 23:22:21 przez vA.InKline
Zmieniony 2009-01-03 23:22:28 przez vA.InKline
ja tam słyszałem ze to grzech ;d
dobra
kiedys wywolywalem jak mialem 8 lat i UWAGA !!!
Nic nie wywolalem ;(
nie poruszałbym takich kwestii na NW :)
na NW mozna poruszac tematy nK, dziewczyn z NW i takie tam bzdury -.-
skonczyly sie czasy kulturalnych dyskusji :P
Podejdź do tego w taki sposób :
Nie wiesz jak się to może skończyć więc nawet nie próbuj.
Tzn ... prawda czy nie prawda ja bym nie zaryzykował ...
Zmieniony 2009-01-03 22:46:22 przez Szymon
to juz jest pierdolenia. Nie ma zadnego jebanego zycia pozagrobowego, to jakim kurwa cudem moze istniec wywolywanie duchow. No wezcie sie wszyscy pozadnia pierdolnijcie w te puste lby,
chyba ze jestes juz mega fanatykiem religijnym, lub po prostu wiezysz w to. To wtedy juz sam sobie wkrecasz banie ze jednak cos wywolales i za toba chodzi.
POLECAM NIE DO WIARY!!!!!!! LOL
Nie wiem jak wy, ale ja mialem dziwna sprawe otoz przysnil mi sie taki oto sen: Mialem wypadek w autobusie... okazalo sie ze w tym dniu sie taki zdazyl kilka godzin po moim snie xdd kilkanascie osob zginelo.... moze przypadek? nie wiem -.-
Strefa 11 Marcin Trojanowski, Witam Panstwa
#14 no dobra, ale jakie masz dowody, ze zycie pozagrobowe nie istnieje ?
#1 opęta cie jakiś szatan i będziesz miał!
#18
lol, z tego co wiem, to trzeba udowodnic istnienie czegos, a nie brak istnienia, no zieja z ludzi na nw xdddddd
#21 nie ma tez dowodow, ze to nie istnieje wiec jest niewiadomo, a ty z gory zalozyles, ze takie rzeczy nie istnieja jakby bylo to udowodnione i o to sie czepiam
pozdro
Jezeli nie jest udowodnione istnienie czegos, to mysle ze mozna zakladac, ze nie istnieje;]
W 23 -[GPP]-Browar- napisał:
[Pokaż]
Jakoś nikt nie udowodnił istnienia kosmitów a dużo osób wierzy w ich istnienie.
Wszystko pieknie, ale co z tego, ze wierza?
tak dlugo jak nie widzialem zadnego na ulicy, to dla mnie kosmici nie istnieja :<
a np. jaka jest wg Ciebie temp na sloncu? mzoe byc nawet i minus miliard bo tego nikt nie udowodnil
atomy tez nie istnieja bo ich nie widziales?
a i czym oddychamy powiedz nam, bo tlenu jakos tez nei widziales
ja pare lat temu probowalem i chuj z tego bylo xP
nic nie wywolalem, spalem spokojnie, i zyje do dzisiaij
pozdro
Istnienie czastek elementarnych zostalo udowodnione, opisane i tak mozna je zobaczyc, chociazby otwierajac ksiazke z chemii ( modele, na podstawie rzeczywiscie zaobserwowanych czast. przy uzyciu cudownej aparatury, do ktorej nie kazdy smiertelnik ma dostep)
a propo slonca - wali mnie temp tam bo sie nie wybieram tam w najblizszym czasie :) wazne zeby tu bylo cieplo, nawet przy uzyciu kaloryfera :*
Myśle, że istnienie kosmitów udowodnić jakoś napewno się da, choćby na podstawie rachunku prawdopodobiestwa;]
w ksiazce ufo, duchy tez znajdziesz, tez sa zaobserwowane
wiem do o co Ci chodzi, tylko problem jest w tym, ze specjalnie mnie nie interesuje czy jestem zbudowany z atomow czy czegos tam innego. Nie wplynie to na moje zycie w zaden sposob, wiec rozkmina nie ma sensu.
Nawet na logike predzej mozna wywnioskowac ze zycie po zyciu istnieje, nie mozna wyobrazic sobie nie istnienia a wiec paradoksalnie to nie możliwe. Ogolnie chodzi tutaj o świadomosc, a to jest chyba najwieksza zagadka tego wszystkiego. Swoja droga fizyka kwantowa powoli do tego dochodzi i juz pomijam pseudonaukowców.
ave
#35
Rofl, w jaki sposób wytłumacz mi fizyka kwantowa do tego dochodzi? :D Podaj mi źródła, jakieś prace naukowe etc.
Swoją drogą ja wierzę, że po śmierci moja dusza zamienia się w kupe i wędruje na marsa. Nie jesteście w stanie dowieść tego, że tak się nie stanie.
wchodze z ciekawosci a tu czerwono. po ostatnim edycie inkline odechcialo mi sie czytac.
Nie mogę was kurwa słuchać...
Idąc waszym tokiem rozumowania: Jedynym dowodem na to że duchy istnieja jest to że nikt nie udowodnił ze nie istnieją...
Spójrzcie prawdzie w oczy... Smierć oznacza koniec czynności życiowych, wszystkie tkanki się rozkładają i tworzą w ziemi nawóz, Nie ma zadnej duszy nie ma Boga nie ma życia po zyciu, zycia przed zyciem, nieba i szatana...
Jest jedynie LEGENDARNY ProtoSS
#38 na pewno nosisz glany w walisz winiacze z brodatymi kolegami
zdałem właśnie filozofie i powiem tyle ze nie udziele sie w tym temacie bo takie dyskusje nie prowadzą do żadnego weryfikowalnego wniosku
#39
czemu tak sugerujesz ? wg mnie post #38 ma w 100% racje
Jeśli nie istniałyby żadne duchy itd., to na co komu byliby potrzebni egzorcyści? A może to bujda na resorach i ludzie proboja wierzyc, ze kogoś opętał duch, a ta osoba jest tak naprawdę chora psychicznie? W takim razie egzorcyści zajebiście sobie radzą z leczeniem "chorób psychicznych".
TAK, wierzę w istnienie życia pozaziemskiego. NIE polecam bawienia się w wywoływanie duchów i sam nie zamierzam tego robić.
Zmieniony 2009-01-03 23:44:45 przez MerT
Zadaj sobie pytanie po co chcesz uprawiac podobne praktyki, a gdy to zrobisz, to nadaj tej czynnosci raz jeszcze nazwe i sprawdz czy nazwiesz to wywolywaniem duchow.
http://www.niewyjasnione.pl/
polecam jak ci sie nudzi i lubisz poczytac historyjki z przymruzeniem oka :)
#26 :D :D :D :D
Żeby nie było, wywoływałem jak miałem 12-13 lat, nic nie wywołałem.
Zmieniony 2009-02-03 07:51:50 przez ehem
CO ROBILISCIE PRZED ZYCIEM ?
Nie ma duchów, wbijcie to sobie raz do głowy. :)
#42 czyli bog tez musi istniec bo po co by byli ksieza?
jakie polecacie itemy +10 lub lepsze do nekromancji?
ja wywolywalem duchy jak mialem 8 lat razem z moim bratem i rok po tym zdarzeniu umarlem.
#14 co ma religia do zycia pozagrobowego?
Religia to tylko sposob na wyltumaczenie tego co przechodzi ludzka wyobraznie i mozliwosci.
Prawda jest osobnym rozdzialem i mozemy jedynie polemizowac i teoretyzowac na jej temat. Ludzie, ktorzy twierdza ze cos jest czegos nie ma, nie maja racji - a nawet jesli maja to jest to efekt strzalu w ciemno.
#42 wiesz ze istnieja pewnie choroby, urojenia umyslowe, ktorych ludzie nie potrafili sobie wytlumaczyc, dlatego wymyslili egzorcystow?
Na przyklad dosyc niedawno wykryto ze co roku umiera okolo 1 osoba na tzw. Post Nocturnal Death Syndrome. Czyli osoby dostaja pewnego urojenia ze opanowal je demon, czuja ucisk na klatce piersiowej, az pewnego dnia umieraja w snie na atak serca spowodowany strachem i tym ze wlasnie uciskiem. Jest to obecnie naukowo stwierdzona diagnoza, ktora moze byc skutecznie leczona bez pomocy egzorcysty.
#21 fakt, ale jest tak dlatego ze ludzie to sa bardzo prymitywni a jednoczesnie bardzo pewni siebie i swojej wiedzi. Od wiekow mysleli ze wiedza wszystko i ze ich wiedza jest absolutnie poprawna.
Do 1990 roku ludzie zyli w przekonaniu ze droga mleczna jest calym wrzechswiatem tylko dlatego ze nikt nie potrafil udowodnic ze jest inaczej. Wiec moje zalozenie jest takie, iz nie ma sensu usprawiedliwiac wlasnego prymityzmu i braku wiedzy zwyklym powiedzeniem - to nie istnieje bo nie potrafie tego udowodnic.
Zmieniony 2009-02-03 13:05:39 przez Dev.RedDress
wsumie nigdy sie w to nie bawilem i nie zamiezam.
jestem agnostykiem. nie uwzam ze boga niema i wlasnie dlatego odczuwam pewien respekt przed ta sfera naszego zycia. mozna powiedziec ze nawet w pewnym sesie sie tego boje.
a nie bede tego robil poniewaz po kilku sytuacjach ktore sie przydazyly mi i moim bliskim (duzo by tu mozna pisac) wiem ze cos takiego na pewno jest i dziala w jakis tam sposob na nasze zycie.
Nie baw sie tym.
Taka mala rada ; o
bawilem sie tabliczka Ouija - ogolnie byla mega beka bo mialem 1-2 osoby ktore naprawde wierzyly w to co specjalnie z innym qmplem pokazywalismy na tabliczce ;-P
w kazdym wywolywaniu trafiasz do jednej z grup: albo z ciebie robia idiote albo to ty robisz z kogos ;-) polecam opcje nr 2 a takze mniej harrego pottera i innych podobnych podrecznikow magii
alez sie wywiazala dyskusja ;d niespodziewalem sie tego ;]
od jakiegoś czasu nie wierzę w duchy, tak samo jak w to, że spotkam księcia z bajki. : ]
Przeczytałam tylko #1 i #57.
Oglądam ostatnio regularnie program DUCHY na Discovery. W zasadzie w nim lepiej zawarte są szczegóły egzorcyzmów niż seansów spirytystycznych, ale naprawdę - warto zobaczyć, gdyż przybliża to o niebo sprawę z duchami.
Osobiście nie miałam nigdy kontaktów z duchami, oprócz kilku epizodów, których nie byłam naocznym świadkiem, lecz słuchałam opowieści sąsiadów: gdzie to niby (piszę niby, gdyż nie wiem, czy zdarzyło się to naprawdę) od altanki i kręgu ułożonego z kamieni z odpowiednimi symbolami (nie wiem też niestety co to za symbole) i podczas śpiewania pieśni pojawiła się postać i kartka, na której zapisane były słowa "zaklęcia" zaczęła płonąć.
Dla mnie to niestety mit i w takie rzeczy nie wierzę. Nie wierzę też w nic, czego nie da się fizycznie wytłumaczyć/zobaczyć/dotknąć/powąchać. Dlatego też nie wiem, co mnie skłania ku wierze w Boga.
Jedyny duch jakiego potrafię wywołać to Serce Rosomaka...
A na poważnie, to kolesie mojego starego opowiadali czasem, że jak byli młodzi i się najebali, i np. żona ich wkurwiała to szli spać (latem) do garażu (samochodu) czy innej stodoły. W ich opowieściach zawsze powtarza się to samo. Czuli, że coś ich ściska za szyję, a jak otwierali oczy to widzieli jakby ich kobieta ubrana na biało dusiła (nie, nie żona...). Podobno też kilka klocków od mojej chaty w nocy słychać zwodzenie typiary i dziecka które to niby zginęły pod kołami jakieś taczki kiedyś.
Zmieniony 2009-02-03 14:25:19 przez ponury_indor
To co znamy i jest zbadane to mały promil świata który nas otacza, istnieją rzeczy i zjawiska których nie jesteśmy nawet świadomi (pomijając już te duchy), więc raczej ciężko było by je też zbadać :O (podobnie jak setki lat temu ludzie nie mieli pojęcia choćby o atomach), uważam więc że takie założenie:
W 23 -[GPP]-Browar- napisał:
[Pokaż]
-[GPP]-Browar-
2009-03-01 23:06:28
Jezeli nie jest udowodnione istnienie czegos, to mysle ze mozna zakladac, ze nie istnieje;]
jest błędne :<
Zmieniony 2009-02-03 14:45:13 przez [Tas]
Niebiescy pińcet!
Gówno a nie topic ; <
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.