Zjedź na dół
Robilem wiele testow w zyciu i kazdy pokazywal mi co innego. Ale srednia kolo 110 xp
Pamietam jak kiedys byl test na tvn i ludzie tutaj wypisywali, ze im wyszlo 178, 156 albo cos takiego. Co sie pozniej okazalo max to bylo 145
xDDDDDDDddddddd
Zieja z frajerow
PS
Moglbys chociaz dolaczyc jakas ciekawa stronke z testem a nie tak na kozaka jedziesz
Zmieniony 2009-11-03 20:53:04 przez vA.Pershing
Zmieniony 2009-11-03 20:53:08 przez iluvsmygun
fota ? :P możesz imię i nazwisko zamazać
___________
nie robilem nigdy, poza tym gdzie trzeba bylo wyslac 20 zl smsem. Nie wyslalem, bo jakbym wyslal to moje IQ zmniejszyloby sie automatycznie o 10.
Zmieniony 2009-11-03 21:00:47 przez Megagosu
Imo dziwne, że taki dekiel jak Ty jest w mensie, widocznie to faktycznie niezła ściema.
Jak już coś robisz, zrób to porządnie...
x dddddd
To czemu w profilu na gg masz napisane imię Radek ? :P
Przecież to jest fake ...
zaraz wrzucę swoję
No przecież go zdemaskowałem :D
http://www.testq.com/career/quizzes/show/121
Zmieniony 2009-11-03 21:43:48 przez ScGhost
Zmieniony 2009-11-03 21:48:16 przez WeriDo
ale caly rok ma ucieche z tego kretyna sry za bledy
Zmieniony 2009-11-03 21:52:52 przez Altavist
http://www.getiq.pl
to mi poradził pewien znajomy. Niestety płatny - po wykonaniu testu trzeba wysłać 1 lub 2 sms-y (24zł z vat za 1). Ja wypełniłem i... szef zapłacił za sms-y bo poszły z komórki słóżbowej:D
Zmieniony 2009-11-03 21:53:26 przez razowiec
nie wiem jak oni to licza przeciez jestem kompletnym idiotm :( takich testow z internetu nie chce mi sie nawet rozwiazywac, boli mnie glowa od myslenia. wole pograc w ruletke za 4cyfrowe kwoty i pogladac porno
"He was able to read in Japanese, Korean, German, and English by his fourth birthday"^^
"Kim Ung-yong was a physics student at a university at age three":D
niby 210 IQ i takie osiągnięcia w dzieciństwie, ale jakoś o nim nie słychać. W Wikipedii jest ledwie wzmianka o nim i to też tylko dlatego, że IQ ma wysokie, a nie, że coś fajniutkiego odkrył/wynalazł. W sumie to żal.ru.
Btw. z tym Kimem to nie wyglada na prawdziwe...
btw. o tym ze ktoś jest geniuszem nie decyduje to ze sie taki urodził (nie w kazdym przypadku), ale ile kto w coś wkłada pracy, np. taki Einstein mial w szkole problemy z matematyka ;d dopiero potem zaczal to robic no i skonczyl jak skonczyl.
Zmieniony 2009-11-03 22:55:27 przez Geniusz
Moze to jakies pozniejsze swiadectwo, jestem pewien ze gdzies czytalem na ten temat ale nie mam narazie linka.
Zmieniony 2009-11-03 23:00:30 przez Geniusz
Zmieniony 2009-11-03 23:31:22 przez Vegrabber
Zmieniony 2009-11-03 23:38:34 przez Lupi
lekarz+nauczyciel matmy widac dobre polaczenie, hehe
he.
I wybacz, ale widać że o Tesli nie wiesz nic. Jeśli kojarzysz go z "działkiem z red alerta", sama myśl godna żałoby. Poczytaj o jego projektach, przesyłaniu energii bez kabli, pobieraniu energii z otoczenia, bez zużywania surowców. Wymyślił też broń o wiele silniejszą niż broń jądrowa, ale w przeciwieństwie do Einsteina, ów projekt zniszczył, bo widział konsekwencje które by mogły doprowadzić i do zagłady ludzkości.
Gdyby wyższe szczeble władzy chciały (o ile mają projekty Tesli) dzisiaj po ulicach by nie jeździły samochody, a Twoje koło mógłbyś sobie wsadzić do muzeum. Albo że Ty jeden byś był oldschoolowcem i korzystał z kół, gdy nad Tobą pędzą pojazdy antygrawitacyjne:P
Zmieniony 2009-12-03 00:15:48 przez -Golbez- Sensei
Leże i kwicze. Najbardziej rozjebał mnie fragment "Wspólnie prowadzili okultystyczne badania dotyczące kosmosu, fizycznej i chemicznej budowy ciał, początków ludzkości - ogłoszone przez nich wyniki jawią się, z perspektywy współczesnej nauki, jako stek bzdur" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Precision Processor
Your IQ Score is: 115
You've got a very experiential way of learning and a strong mathematical mind. You're able to whittle even the most complex situation down to comprehensible component parts. In short, you have mastered the art and science of precision. That's what makes you a Precision Processor
Nadmienię jeszcze tylko tyle że "wiecej szacunki i uznania powinien otrzymac..." nie wynalazca koła, a raczej gumy:) mam nadzieję że to miałeś na myśli:P poza tym wynalezienie gumy wzięło się z przypadku, a wszystko przez... kobietę! (a konkretniej żonę) hehe Kobieta napędem rozwoju i postępu:) wbrew pozorom wiele im zawdzięczamy:))
Racja. Historia Nam pokazuje to co złe, a nie to co dobre. Jaki ten świat "ble, sraki i owaki" A powinien być utrzymany balans, Yin i Yang. I geniusze z takich dziedzin mogą być autorytetem. Wszak doszli do tego nie tylko dzięki IQ, ale przedewszystkim determinacją i ciężką pracą. A mało kogo stać na taki wysiłek.
A bliżej tematu. Każdy ma wyniki powyżej 100, 110, 130. Szkoda tylko że nie przekłada się to na życie, postępowanie, decyzje i wybory. A Polacy nie należą do najinteligentniejszych, więc skąd takie wyniki? :D
tesla i antygrawitacja :DDDDDDDDDD
Wedlug tych badan mam duzo sprawniejsza prawa polkule mimo, ze jestem praworeczny (praworeczni na ogol maja lewa lepiej rozwinieta, leworeczni - prawa).
Najlepiej rozwinieta mam inteligencje werbalna, wizualna, pozostale cztery praktycznie na tym samym poziomie, bardzo niewielka roznica punktow do wizualnej.
bo nie robiłeś!!!1
pochwalcie się
no offence ale roman kielbasa to rodzice ci zarcik zrobili niezly :)
Jeśli chodzi o te głupkowate zagadeczki, to jakoś tam mi idzie. Na ogół koło granicy wytrzymałości testu.
trochę dystansu do siebie OMG
Roman Kiełbasa xDDD haha
Ja mam przynajmniej 149 IQ a wy sie takim wynikiem pochwalic nie mozecie...
Pozdro i pocwicz
Zmieniony 2009-12-03 14:50:01 przez RrA`Reksio
W ogóle to niezła prowokacja RADKU.
BK
Zmieniony 2009-12-03 14:54:49 przez TheGamei
149 to ty masz w lewym udzie =)
smieszne nazwisko, ale szacunek ze nie zmieniles na jakis Richardson lol a imie na Brajan jak syn mojej sasiadki ;p
http://student.agh.edu.pl/~reksio/IQ.jpg
:D
Wzor znalazlem w 2 min w goole, zmienilem tylko nazwisko i liczbe na ta co podalem wczesniej przy pomocy painta. Nie nazywam sie Kielbasa ani nie jestem Roman, tak mi po prostu przyszlo do glowy. Niezla beka z coponiektorych tutaj :D
ps. Kmicic jesli bedziesz to czytal to musisz przyznac, ze tym razem sie bardziej postaralem ;)
Zmieniony 2009-12-03 15:21:30 przez RrA`Reksio
ale posta nabilem co by nie mowic.
inteligencji jest w cholere rodzajow i zeby je zbadac trzeba odpowiednich warunkow (takich jak przy badaniach mensy) inaczej kazdy kto troche pocwiczyl rozwiazywanie takich testow moze uzyskac 200++
najwieksze iq w historii, ktore stwierdzono to leonardo da vinci 220+. ale glowy nie dam
Na netwarsie nikt nie ma ponizej 130, wiecej od iq maja tylko liczbe partnerek seksualnych w roku
on nad tym 2 lata pracowal jeszcze z innym kolesiem, wiec tak naprawde geniusz polega na tym kto ile w co pracy wklada ;) wiec jak chcesz cos zajebistego wymyslec to sie poucz i zacznij to robic zamiast ciotowac na nw.
z szyszakiem iq=150
bez niczego iq=-3
#106 wrong
Fakt nie usiadl sobie i nie wymyslil tego w moment. Kazdy musi jakas prace wlozyc w osiagniecia, ale jeden musi wlozyc jej mniej drugi wiecej a trzeci ile by nie wlozyl itak nie osiagnie takich rezultatow jak ci z talentem.
Einstein dokonal wszystkich swoich najwazniejszych odkryc do trzydziestki. Tylko na zdjeciach pokazuja go jako starego dziadka. W wieku 42 lat dostal nagrode Nobla po latach kontrowersji nad jego teoriami, noi sama rocedura tez trwa nie tak krotko.
Sam Einstein wypowiadal sie, ze w czasach, w ktorych zyl bylo jeszcze paru ludzi na swiecie, ktorzy mogli wymyslic szczegolna teorie wzglednosci jednak nie bylo nikogo poza nim kto mogl wymyslic ogolna teorie wzglednosci. Troche pysznie z jego strony ale Ciezko sie z nim spierac :)
Intelekt/talent ma znaczenie. Jak masz 165 wzrostu ile bys nie trenowal nie dostaniesz sie do NBA. Oczywiscie to nie znaczy ze starczy miesc 210 wzrostu zeby sie tam dostac.
To samo z IQ. Geniuszem trzeba sie urodzic, inna kwestia jest to czy sie to wykorzysta jesli juz sie taki urodzisz.
Bzdura.
"Poćwiczenie rozwiązywania takich testów" to może Ci dać dodatkowe punkty w testach publikowanych w "Gazecie Wyborczej" tudzież robionych przez TVN, które z testami na inteligencję poza nazwą nie mają nic wspólnego. Życzę powodzenia, jeśli "poćwiczenie rozwiązywania takich testów" pozwoli Ci zrobić choćby jedno dodatkowe zadanie np. w teście Ravena.
Tzw. "inteligencji płynnej" nie wykształcisz robiąc tego typu testy. Sprowadza się ona bowiem (w uproszczeniu) do ilości równoległych operacji poznawczych, które możesz bez popełniania błędu wykonywać na jednym zestawie danych. Jeśli nie potrafisz jednocześnie na danym obrazku wyobrazić sobie, co się stanie, jeśli przesuniesz czerwony klocek zgodnie z ruchem wskazówek zegara o jeden, zielony o dwa, niebieski przeciwnie z ruchem wskazówek zegara o kolejny wyraz ciągu geometrycznego a dodatkowo niebieski jeśli pokryje się z zielonym to da klocek czarny, to nigdy nie zrobisz takiego testu (chyba, że posługując się pomocami jak np. kartka i długopis), a tak mniej więcej wyglądają bardziej skomplikowane zadania na inteligencję płynną (dawałem już kiedyś ten link, zapodam jeszcze raz: http://www.i-am-bored.com/bored_link.cfm?link_id=37536).
Zmieniony 2009-12-03 17:48:09 przez mRv.Hunter
Jak mozecie patrzec na swiat widziec co sie dzieje do okola i mowic takie rzeczy, ze wszystko to ciezka praca. Wiem, ze to brutalne ale trzeba sie z tym pogodzic, ze jestesmy rozni. Jeden ma lepsze predyspozycje zeby zostac sprinterem a drugi fizykiem.
Popatrzcie na swoje klasy w podstawowkach. Pewnie w wielu klasach byli kolesie co w 8 klasie mieli dalej problemy z dodawaniem, a bywali tez tacy co mowili po angielsku w wieku 8 lat bo ogladali cartoon network. Jak widzac takie rzeczy mozna pisac, ze liczy sie tylko ciezka praca?
Kazdy z nas jest inny. Jeden inteligentniejszy (wierze w rozne rodzaje inteligencji), drugi silniejszy trzeci przystojniejszy, czwarty przecietny na kazdej plaszczyznie. Przodkowie kazdego z nas posiadali takie cechy ze przez setki pokolen udawalo im sie swoje geny przekazac wiec cos tam w was musi byc. Oprocz tych totalnie zdefektowanych jednostek :<
Tak, wiec mysle, ze w dziedzinach scislych talent jest bardzo wazny i jest to jakis rodzaj inteligencji.
Zmieniony 2009-12-03 18:18:26 przez Megagosu
Jednak naiwnym jest myslenie, ze jakbys tylko bardzo chcial to mozesz wszystko.
ps. Megagosu przestan sie supremowac z ta swoja inteligencja. Moje posty z certyfikatem IQ byly spowodowane wlasnie takimi osobami jak ty. Jak tylko zobaczylem temat to spodziewalem sie wypowiedzi w stylu: "A ja to jestem zajebiscie inteligentny bo..." wiele osob sie z tego zbijalo a ty dalej utrzymujesz ten styl :/
Zmieniony 2009-12-03 18:34:32 przez RrA`Reksio
P.S Jak Cie to denerwuje to nie czytaj moich postow.
Zmieniony 2009-12-03 18:40:45 przez Megagosu
Z mojej strony to byla poprostu rada.
Ja nie twierdzę, że ten test jest "obiektywny", ja twierdzę, że jest to dobry test na tzw. "inteligencję płynną", dość zbliżony zarówno pod względem trudności, jak i rzetelności do zbliżonych koncepcyjnie testów Ravena. Oczywiście nie bada on różnych wariantów tzw. "inteligencji skrystalizowanej" ani różnych innych kompetencji, które często uwzględnia się w ramach "ilorazu inteligencji".
A, no skoro twierdzisz że to za dużo czasu to go zrób i powiedz jaki wynik ;>
P.S Jesli moje posty Cie smiesza to chyba dobrze, to jest tez jeden z ich celi.
Zmieniony 2009-12-03 18:56:38 przez Megagosu
#125 no pewnie, ze za duzo czasu ;p Mowie Ci przecież, że na normalnym teście na podobne 40 zadań mialem 20 minut ;p A co do mojego wyniku, to mialem z tego testu 138 pkt, znaczy ten ktory robilem byl mniej kolorowy niz ten co Ty dales, ale pytania byly chyba identyczne ;p Kiedys ktos wrzucal na nw go ;p
Zmieniony 2009-12-03 18:57:36 przez zAzA~~
kumpel zagral mi na gitarze krotki ale charakterystyczny (tak mowi) kawalek z jakiegoś anime.(wskazowka: jest to ending) Moim zadaniem jest odgadnac ale nie mam pomyslu co to moze byc. bracia NW pomocy!!!!!
http://www.sendspace.pl/file/I6CPX3fr/
Widzisz. Masz 138 a równan kwadratowych nie umiesz.
Zmieniony 2009-12-03 19:16:25 przez Megagosu
No widzisz, test łatwy a maxa nie dostałeś ;>
"I denerwuje mnie, ze masz do mnie jakis problem i zupelnie nie wiem dlaczego."
Ale że co? :>
Ja tylko stwierdziłem, że ten test nie jest "za łatwy" (napisałeś, że jest na niego "zbyt dużo czasu", co tak naprawdę sprowadza się do tego samego). Test, o którym mówisz ma prawdopodobnie większą skalę / rozdzielczość, a być może sprawdza też inne rodzaje inteligencji, ale to, że test ma niewielką skalę tutaj akurat nie ma znaczenia, bo ta "niewielka skala" i tak wystarczy na odsianie 98% populacji, o ile test jest rzetelny (a ten spośród testów, które widziałem w necie wydaje mi się najsensowniejszy).
Jeśli moje posty potraktowałeś osobiście, to aż strach mnie bierze jak traktujesz 99% skierowanych do Ciebie postów na NW :>
No ale tutaj właśnie dodatkowy czas ci _zwiększa_, a nie _zmniejsza_ rozdzielczość. Bo pozwala Ci jeszcze oddzielić te osoby, które będą w stanie zrobić te obrazki, jeśli dasz im na to dostatecznie dużo czasu (a jak zauważyłeś - niektórych nie dasz rady 'no matter what').
"Jednak na tych testach organizowanych przez mense czy przez psychologow jest DUZO trudniej i tylko o to mi chodzilo."
Zależy. Siostra mi kiedyś robiła test Ravena i był raczej podobnej trudności. Nie ma ogólnej reguły. Testy Mensy są oczywiście trudniejsze, bo po prostu mają wyższą skalę - muszą różnicować między osobami z IQ 150 i IQ 170.
"I to Ty odebrales to chyba jako jakiś atak wobec Ciebie, a ja wcale nie mialem nic takiego na mysli ;] "
Nah, chciałem Ci po prostu zwrócić uwagę, że to, że jakiś test jest trudniejszy nie znaczy, że lepiej mierzy inteligencję w zakresie obejmującym jakieś 98% populacji. Nie traktuj polemiki tak personalnie :P
Nie no, masz prawo tak uważać, po prostu miło by było, jakbyś to jakoś uzasadnił :>
Jak mi powiesz, w którym punkcie uważasz, że nie mam racji i dlaczego, to można podyskutować. W innym wypadku dyskusja zamienia się w bezsensowną pyskówkę :P
Oj widzisz, ja się z Tobą ogólnie zgadzam :P apropos czasu to nadal nie rozumiem: dopóki test jest na tyle trudny, że nie jesteś w stanie rozwiązać wszystkich zadań nawet przy całym dostępnym czasie, to niby czemu czas miałby być tutaj istotny?
Co do testu Ravena: http://en.wikipedia.org/wiki/Raven%27s_Progressive_Matrices,... ogólnie nie twierdzę, że test Ravena dobrze bada całościowo inteligencję, natomiast jest dobrym testem na to, co nazywa się inteligencją płynną (czytaj posty wyżej).
No to jest prawda. Tylko teraz pytanie jest takie: czy inteligentniejsza jest osoba, która zrobi więcej zadań w dłuższym czasie, ale mniej zadań w krótszym czasie, niż osoba, która zrobi mniej zadań w dłuższym czasie, a więcej w krótszym? Moim zdaniem raczej ta pierwsza. Limity czasowe w testach na inteligencje służą do tego, żeby własnych ograniczeń "obliczeniowych" nie dało się przeskoczyć, rozważając dostatecznie długo poszczególne przypadki. Przy czym jak już zauważyłeś przy okazji tych obrazków tu chodzi raczej o różnice w rodzaju 5 minut vs 2 godziny a nie 5 minut vs 10 minut.
Inteligentniejsza jest ta, ktora w takim samym czasie zrobi wiecej zadan ;d Twoje zdanie jest prawie jak zdania z testow na rozkminianie wlasnie ;d;d
;d;d
Mamy dwa testy, jeden z dłuższym limitem czasowym (test A) i drugi z krótszym limitem czasowym (test B), oraz dwie osoby (1 i 2).
Mamy następującą sytuację:
- osoba 1 robi więcej zadań od osoby 2 na teście A
- osoba 2 robi więcej zadań od osoby 1 na teście B
Która z nich Twoim zdaniem jest inteligentniejsza?
Na pytanie, które zadaje pwl jest oczywista odpowiedź: wartość inteligencji nie jest jednowymiarowa. Jedni myślą szybciej, drudzy skuteczniej.
Zmieniony 2010-01-03 00:53:29 przez iluvsmygun
Zmieniony 2010-01-03 01:01:39 przez pr0gres
Maxa. Pewnie jakoś tak przy dolnej granicy maxa, sądząc po czasie, jaki zajęło mi rozwiązanie ostatniego zadania.
"pwl'u w tym tescie ze #113 co to za deviations przy wyniku? 15 16 24 to skala? "
Poniekąd. Założenie jest takie, że 100 to jest średnia. Pytanie o odchylenie standardowe jest po to, żeby określić, wedle jakiego założonego odchylenia standardowego będzie podawany wynik. Tak naprawdę bowiem IQ ma Ci podawać twoje umiejscowienie w populacji pod względem inteligencji, a nie jakąś abstrakcyjną liczbę. W różnych testach IQ stosowane są różne odchylenia standardowe, chodzi o to, żeby sobie móc przeliczyć. Jak to się ma do rozkładu w populacji można policzyć tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/68-95-99.7_rule
(czyli na przykład: dla odchylenia 15, 68% populacji będzie w przedziale 85-115, a 95% populacji w przedziale 70-130, dla odchylenia 24 68% populacji będzie w przedziale 76-124, a 95% w przedziale 52-148).
"a mi na tym tescie co zapodal PWL'a wyszlo ze mam IQ 115?"
Przy którym odchyleniu?
"Do czego odnosi sie ta płynna inteligencja? Na bank nie do matmy bo jestem z niej strasznie cienki ;d"
Do zdolności abstrakcyjnego myślenia, wyszukiwania wzorców i zauważania zależności. Z tą matmą bym się nie przejmował, tak jak jest ona nauczana w szkołach ma ona niewiele wspólnego z tym, o czym tak naprawdę jest matematyka.
czyli te 163% calej populacji jest gdzie? ocb ;ddd
Zmieniony 2010-01-03 01:15:48 przez rae)mutek_
Zmieniony 2010-01-03 01:21:23 przez Repomaniak
W 120+ jest jakieś (na oko) 12-15% populacji przy odchyleniu 15, ale już jakieś 20% populacji przy odchyleniu 24 - dlatego ten test pozwala Ci przeliczyć wyniki na 3 różnych skalach.
DOBRA KTO JEST JEDYNAKIEM I JEST GUPI ;d
cytujac wikipedie czuje sie jak proterran :<
Zmieniony 2010-01-03 01:43:22 przez Repomaniak
Ah, czas jest liczony. Skąd wiesz, że miałeś wszystko dobrze?
Zmieniony 2010-01-03 01:44:39 przez iluvsmygun
Niski, bo kiedyś przy analogicznym (zajebiscie podobnym) teście miałem 130, nie mam pojęcia przy jakiej dewiacji, ale raczej 15, a 143(24) == 127(15)
Zmieniony 2010-01-03 01:49:56 przez iluvsmygun
zeby byc tak wybitnym w matmie jak Ty to wystarczy byc bystrym a nie inteligentnym,ciut praktyki i wtedy kazdemu na matmie w podstawowce czy liceum sie nudzi ....
http://pwl.pl/iq1.png
Max jest >137(15)/>140(16)/>160(24)
@ #171
Niekoniecznie. Znane są przypadki osób "inteligentnych, ale wolno myślących", czyli takich, które potrafią rozwiązać szeroką klasę problemów, ale ich szybkość rozwiązywania tych problemów jest dość mała. Chodzi mi o to, jak zaklasyfikujesz tego typu osoby.
Ze się wtrące, ale to co napisałeś to ten "trzeci rodzaj" prawdy:) Bo są ludzie, którzy w lot pewne rzeczy łapią i prostrze problemy roziwązują bardzo zybko. A są osoby, które nawet nad prostymi problemami sporo się zastanawiają Tyle, ze Ci pierwsi mogą już nie radzić sobie z bardziej złożonymi problemami (bo np. albo wiedzą coś od razu, albo w ogóle) a Ci drudzy za to mając dostatecznie dużo czasu potrafią rozwiązać ten skomplikowany problem.
Przykład? Ja na wykładach czy zajęciach dziwiłem sie, jak ludzie tak wszystko szybko mogą odpowiadać i pamiętac, ja zawsze musiałem się zastanawiać i przypominać. Tyle ze, o dziwo, koła znacznie lepiej pisałem, i po bardziej skomplikowane zadania oni do mnie przychodzili:)
BTW Sam Einstein mawial, ze nie jest specjalnie inteligentny tylko dlugo siedzi nad problemem...
Zmieniony 2010-01-03 10:34:11 przez Megagosu
Pozdrawiam
125/137
127/140
140/160
http://img22.imageshack.us/img22/2859/testint.jpg
to jest bez zrobionego ostatniego zadania (uplynal czas)
I co do czasu rozwiazywania to wtrace swoje zdanie, ze oczywiscie, ze ma znaczenie ale im go wiecej tym lepiej dla rozdzielczosci testu (przy tescie odpowiednio trudnym i dodatkowo jeszcze premiujacym szybsze rozwiazanie wszystkiego dla megamozgow :p), ja potem specjalnie sobie wlaczylem jeszcze raz dla ostatniego zadania i w przeciagu jakichs 1-2 minut wpadlem na to o co chodzi.
A ja swoją drogą nigdy nie lubiłem takich testów - z matematycznego punktu widzenia każda odpowiedź jest dobra zawsze (w końcu to skończony ciąg..)
Sam sobie sprawdziłem te dwa testy z iqtest.dk i stwierdzam, że faktycznie są całkiem proste.
http://img23.imageshack.us/img23/6956/iq3.png
http://img18.imageshack.us/img18/2228/iq4.png
Nie pozdrawiam,
[FBI]ProTerran
Zmieniony 2010-01-03 12:00:50 przez [FBI]ProTerran
ja właśnie jestem osobą, która w miarę wolno pracuje z raczej niezłymi rezultatami.
Jak byłem młody, to miałem robione przekrojowe testy; babka pokazała swojemu mężowi, który był jakąś szychą u psychologów, wyniki, to nie chciał uwierzyć, że to ja robiłem. Z drugiej strony jedyna jej uwaga, to że właśnie miarę wolno pracuję i tak mi raczej zostało. Chociaż oczywiście starając się rozwiązywać problemy na czas też osiągam wyniki sporo powyżej przeciętnej.
Co nie zmienia faktu, że to tylko głupie teściki i tak do końca to nikt nie wie co i po co mierzą.
Zmieniony 2010-01-03 12:26:58 przez Ignoranza
Mylisz pojęcia chłopie - "ogół populacji" to nie to samo co społeczność nw. Standaryzacja testów IQ polega na losowym doborze co najmniej 1000 osób z c a ł e j populacji, które będą ją reprezentować.
Nie ma sensu dowodzić czy lolki odwiedzające ten topik to rzeczywiście tacy intelektualni giganci, Ale nie ma też sensu negować skuteczności takich testów dopóki nie ma się pewności, że fachowcy tworzący je zaniedbali sprawę standaryzacji (czyli - dla jasności - wyniki z co najmniej 1000 próby nie układają się w rozkład normalny).
Zmieniony 2010-01-03 12:49:23 przez Megagosu
Mi zostało w chuj czasu do końca, zrobilem to w jakieś 15 minut i mi się nie chciało, ale nie wiem naprawdę co mogłem mieć źle :/ Możliwe, że to ostatnie, ale kurwa jakim prawem :D
Na iqtest.dk jest dewiacja 15 :D Super, tam miałem 130 :P Spadło mi iq o 3 pkt :D Pewnie to od tego ćpania...
Zmieniony 2010-01-03 12:52:25 przez iluvsmygun
Nie masz racji, nie znam nikogo kto by mial problemy z matma w LO, a nagle na studiach matematycznych zaczal wymiatac. Wedlug mnie wlasnie taka matma w LO obrazuje "jakas inteligencje " czlowieka, bo jest bardzo malo teorii, kilka wzorkow i tu kombinowanie,myslenie odgrywa znaczaca role. A na studiach matematycznych masa teorii zaleznosci, dowodow, bardziej liczy sie dobra pamiec niz myslenie,kombinowanie. Matma w LO porownalbym do rozwiazywania zagadek logicznych.
Rozmawialem kiedys z nauczycielem matmy o IQ, ktory mial bardzo sceptyczny stosunek do tego. Mowil, ze oni na jakims tam przedmiocie fakultatywnym na studiach rozwiazywali te testy masowo i srednio kazdy podniosl swoj poczatkowy wynik o 20-30%.
Swoją drogą PWL, prowadzisz ćwiczenia z jakimiś grupami z I roku na UW? :D
Zmieniony 2010-01-03 13:02:07 przez iluvsmygun
Prowadziłem ćwiczenia z Podstaw Matematyki dla I roku informatyki.
Hmm a niby dlaczego społeczność NW miałaby się znacznie różnić od ogółu populacji? Jak dla Mnie przekrój społeczności NW niczym specjalnym nie odbiega od reszty społeczności czy to w internecie czy w rzeczywistości. Tu jak i gdziekolwiek indziej mamy do czynienia z przytłaczającą ilością idiotów.
Nie pozdrawiam,
[FBI]ProTerran
nie widziales o tym?
PWL'u kiedy zrobisz ten starkraft costam projekt o bledach graczy ?
W takim razie przynajmniej ostatnie, bo tam zasada jest prosta.
#194 zapewne nawet ogół osób korzystających z Internetu ma średnio IQ wyższe niż przeciętne dla całej populacji choć raczej nieznacznie. Swoją drogą jest to przerażające patrząc na to jak inteligentny jest przeciętny internauta :D
http://netwars.pl/forumview.php?t=100677
UWAGA! temat z odpowiedziami do tego testu
hlp plz
Zmieniony 2010-01-03 14:22:37 przez Repomaniak
Jezu, co za niewinnego człowieka wyście dorwali? :/ to nie mój numer GG :P
:<
Ej ale to mój wynik XD
Zmieniony 2010-01-03 15:15:57 przez i_am_so_lame
Anegdota nr.1
Seminarium z filozofii analitycznej - kilkadziesiąt lat temu w Krakowie - prowadzi Roman Ingarden ze swoim asystentem. Przedmiot seminarium jest ważny, a przed profesorem siedzą najbardziej precyzyjne i analityczne mózgi filozoficzne. Przyjechały również "młode wilki z WF UW". Trwa dyskusja: w pewnej chwili odzywają się właśnie Ci doktoranci z Warszawy i zaczynają NAPIERDALAĆ 500słów/minutę o logice, analizach językowych, teorii mnogości, metajęzykach, Russerlu, semiotyce i takich innych badziewiach. >>Popisują się coraz bardziej<<, a ich rozum praktyczny zapierdala wspólnie z prędkością strusia pędziwiatra. W pewnej chwili pada pytanie:
"a co na to pan profesor?"
odpowiedź asystenta: "musicie powiedzieć to jeszcze raz i wolniej, bo pan profesor nie myśli tak szybko..."
Anegdota nr.2
Józef Tischner prowadzi seminarium z hermeneutyki dotyczącej jakiegoś tam ciężko-abstrakcyjnego tekstu. Sala pełna. Wszyscy trzymają się literalnie tekstu, pracują na rozumach "czystych". W pewnej chwili odzywa się jakiś erudyta i zaczyna się popisywać: "a bo Kant widziałby to tak i tak, bo Hegel z pewnością by to inaczej zinterpretował, bo Husserl tak nie pisał w innym dziele, a <ktoś tam inny> widziałby to tak i tak." i ogólnie zaczyna ujawniać swoją niesamowitą pamięć, cytować całe sentencje z najcięższych abstrakcyjnie dzieł, etc. Tischner odpowiada: "Ma Pan wspaniałą erudycję, ale wydaje mi się, że >nic Pan nie rozumie z tekstu, który tutaj przerabiamy<".
Pytania moje:
- czy Mickiewicz, mistrz słowa mówionego (potrafił podobno non stop wierszem mówić do ludzi) był niezły, przepraszam za ignorancję, w "kojarzeniu kwadracików i trójkącików" (??!!!) ?
- czy Czyngis-Chan (Aleksander Wielki ewentualnie), jeden z najbardziej wybitnych przywódców w historii, również byli nieźli w "kojarzeniu kwadracików i trójkącików"?
- czy Eurypides, arcymistrz starożytnego dramatu (tragedia, poruszenie tłumu, te rzeczy), kojarzył "kwadraciki i trójkąciki" ?
- czy Krzysztof Kolumb, geniusz intuicji geograficznej, również musiał nieźle kojarzyć "kwadraciki i trójkąciki"?
- a nawet więcej: czy Mikołaj Kopernik musiał nieźle kojarzyć "kwadraciki i trójkąty" ? (kwestia wcale nie jest taka pewna... on obserwował i miał specyficzną intuicję)
- czy Cyceron, jeden z najsłynniejszych retorów rzymskich, musiał nieźle "kojarzyć kwadraciki i trójkąty" ?
- czy Rembrandt ...
- czy Freud ...
etc...
Moja odpowiedź: NIE.
a wnioski:
-są różne rodzaje inteligencji (szerzej: zdolności)
-testy iQ niekoniecznie mierzą tę najbardziej prawdziwą i jedyną
- ale równocześnie dotyczą z pewnością jednego - jakiegoś - z rodzajów [aspektu]
;-)
Zmieniony 2010-01-03 19:30:27 przez USS.Terminator
To ja podam przykład: W 1936 roku popularny magazyn iformacyjny "Literary Digest" przeprowadził w stanach zjednoczonych potężny sondaż. Posiłkując się książkątelefoniczną i tablicami rejestracyjnymi przebadał [bagatela] 2 mln ludzi(!), aby dowiedzieć się na kogo zagłosuje elektorat w wyborach prezydenckich. Wynik sondażu był jednoznaczny: na prezydenta wybrany zostanie niejaki Alf Landon. O ile Ci wiadomo Alf Landon nigdy nie był prezydentem USA, a w 1936 roku preytentem został po raz drówgi in a row Franklin Roosevelt. Lolki z "Literary digest" zapytywały się "wtf"?
Otóż, ich 2 mlnowa próba wybrana z książki telefonicznej i na pdstawie rejestrów samochodów była n ie r e p r ez e n t a t y w n a. W latach 30-tych telefon i samochody mieli tylko zamożni Amerykanie, elita; a elitą byli republikanie, głosujący na republikanina Alfa,
Mam nadzieję, że teraz jasno widzisz jak zacofany jest twój sposób myślenia; i że dociera do Ciebie jak niebezpiecznie jest uogólniać cechy jakiejś subpopulacji na całą populację.
p.s. triche popiłem więc nie czepiać się buenduf, jutro poprawie.
"Wedlug mnie wlasnie taka matma w LO obrazuje "jakas inteligencje " czlowieka, bo jest bardzo malo teorii, kilka wzorkow i tu kombinowanie,myslenie odgrywa znaczaca role. A na studiach matematycznych masa teorii zaleznosci, dowodow, bardziej liczy sie dobra pamiec niz myslenie,kombinowanie. Matma w LO porownalbym do rozwiazywania zagadek logicznych."
To jakiś żart?
W LO matematyka to stosowanie algorytmów, na studiach matematyka, to myśl, idea, pomysły i nie ma ona nic wspólnego z uczeniem się na pamięć. To, że większość ludzi rozumie matematyka na płaszczyźnie "naucze się twierdzenia na pamięć i je zdam", to już inna sprawa, ale w takim razie to oni pomylili kierunek studiów...
// Gdzie dokładnie studiujesz (kierunek/uczelnia), pytając z ciekawości? //
Zmieniony 2010-02-03 01:00:23 przez Gumis
BTW. Jeśli mówił o matme z LO w wersji olimpiady to miał rację, w innym przypadku generalnie bez komentarza :D
Ale z czystą matematyką nie ma to za wiele wspólnego ;) ... (chociaż pojęcia 'matematyka' można używać w tak szerokim kontekście, że dla kogoś mogę pisać bzdury.)
Zmieniony 2010-02-03 02:21:40 przez Gumis
