2009-08-14 23:55:36
[#1] -AciD-
Dobra, jak obiecalem tak robie.
http://netwars.pl/forumview.php?t=107527
Topic docelowy ^^
Z miejsca pytanie - ominely mnie jakies epickie akcje na nw? Jakies nowe +3cm sie pojawilo, czy jednak Ekii wciaz kroluje?
No nic, zaczynamy. Ostrzegam - Topic bedzie dlugi, pewnie wiekszosc was tego nie przeczyta, ale jak komus sie spodoba, to warto bylo. Zreszta, nawet nie musicie czytac, musze gdzies dac upust swoim spostrzezeniom:PPP
Trip rozpoczelismy 29tego i wrocilismy 13stego, czyli lacznie dwa tygodnie.
Bylo nas 15 osob + 1 maly glod
http://img218.imageshack.us/img218/6957/20090813072519tpm.jp...
(fota juz po tripie)
Nie bylo lekko!
Zestrachani jak tylko sie dalo, ze smiercia w oczach i kupą w majtach wyruszylismy w Gdańsku-Oliwie do Przemysla (ktorego, nomen omen, sama nazwa sugeruje zeby dobrze przemyslec na co sie decydujemy)
z przesiadka w Wawie.
Juz od wejscia nie wszystko bylo po naszej mysli. Jako ze pociag byl prosto z Helu, oczywiscie nie moglismy znalezc miejsc w przedzialach, wiec zaczelismy bibe w korytarzu, jak na prawdziwych meneli przystalo.
http://img219.imageshack.us/img219/9650/sdc10039p.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/2351/sdc10042x.jpg
Niestety nie stosujac zasady expect the unexpected, ktora w planach miala byc dopiero wlaczona za "Granicami zlego i dobrego" grubo sie zdziwilismy, gdy nagle jeden z kumpli zaczal krzyczec ze pilnie poszukuje hamulca awaryjnego i czuje pilna potrzebe pociagniecia go.
Co sie stalo?
Otoz:
W drodze do Wawki, jedna dziewuszka, 19 letnia, swiezo po maturze, wracajac z pracy z Helu, myslac ze to jej stacja wysiadla po srodku doslownie, kurwa, niczego. Pociag zrobil sobie postoj techniczny eee... no za oknem nie bylo nic, wiec ciezko to nazwac jakkolwiek. Nieoswietlony peron, zero cywilizacji.
Gdy dziewczyna juz wymyslila ze jednak to nie tam mieszka, rzucila sie spowrotem do pociagu <ktory powinien miec zablokowane wszystkie drzwi gdy nie ma przystanku> nie chcac zostac, zlapala sie drzwi i okazalo sie ze byly... zamkniete i nie dalo sie ich otworzyc. Niestety gdy juz jechalismy okolo 90km/h bylo troszke za pozno zeby sie odczepic od pociagu. No i sobie dziewuszka tak jechala uczepiona tej raczki
przy drzwiach, z plecakiem wiekszym niz ona sama, zapewne sie modlac, czy robiac rachunek sumienia. Miala mega farta ze ktos od nas zobaczyl ze wysiadla nie wiadomo gdzie i nie wrocila. No i wyczaili ja przy tych drzwiach na zewnatrz. Kumpel w kocnu pociagnal za hamulec i stanelismy. Konduktorzy przyszli, gadka szmatka i ruszylismy dalej. Dziewczyna zyje, mozemy jechac!
http://img89.imageshack.us/img89/6549/pict0017y.jpg
Owa dziewczyna i jej wybawca^^;
(data zla, wina aparatu;p)
Dalej postoj w Warszawie, dwugodzinny zreszta, jakies szybkie sniadanie, piwo i lecimy dalej, do Przemysla.
W Przemyslu dowiedzielismy sie ze marszrutka od granicy do Lwowa bedzie kosztowala ~16UAH wiec zamienilismy sobie tak na styk złociszy, z zamiarem zamienienia reszty kasy na miejscu, z ojro.
Rozne kursy byly i roznie sie to liczylo ale mozna przyjac ze jedna hrywna to gdzies 0,4 zlocisza.
Przeprawa przez granice raczej bez problemow, poza tym ze przed wejsciem na granice byla olbrzymia kolejka w ktorej stalismy okolo 20minut nie ruszajac sie z miejsca. Okazalo sie ze jest dla Ukraincow wracajacych z Polski, wiec czmychnelismy na szybkiego obok i juz bylismy z panami oficerami granicznymi. Przejscia graniczne oba... to niebo a ziemia. Nasze wyglada nowoczesnie, zadbane, wszystko cacy. Ukrainskie?
No ja pierdolcze, jakbym przez bar mleczny przechodzil. Do tego musielismy wypelniac durne karteczki co-i-jak-zamierzamy-robic no i juz ukraina stala dla nas otworem.
Jak tylko weszlismy zauwazylem ze jednak nie potrafie nic przeczytac co mnie troszke podirytowalo, wiec postanowilem nauczyc sie cyrlicy. Caly czas meczylem ludzi ktorzy ją znali i rezultat jest taki, ze obecnie umiem przeczytac prawie wszystko, oczywiscie w wiekszosci bez zrozumienia, ale niektore rzeczy sie pokrywaly.
Anyway, jak wyruszylismy owa marszrutka do Lwowa spelnila sie pierwsza rzecz przed ktora ostrzegalo NW.
To sa drogi? No kurwa mac, czulem sie jakbym byl na jakims off-roadzie, gdzie w dodatku na drodze krajowej sa progi spowalniajace, jakby mozna bylo sie na tym poligonie sensownie rozpedzic.
Sprawa druga, ktora meczyla mnie przez caly wyjadz. OMG OMG OMG... Po drodze zastanawialem sie dlaczego jest tak malo znakow drogowych... potem odkrylem ze i tak wszyscy maja je w dupie. I to gleboko.
Jazda po Ukrainie to jazda na totalnym fristajlu, wszyscy maja wszystko w dupie. Nie wiem jak mozna tam jechac wlasnym autem. Albo zawieszenie pojdzie po 2 dniach, albo bedziesz wygladal jak po crash testach. Do tego trabienie... Wszyscy trabia, z kazdego powodu.
Do tego nie ma czegos takiego jak puszczanie na drodze czy cos. Jestes wiekszy - masz pierwszenstwo. Jestes pieszy? Wypierdlaj z przejscia:P
Jeszcze odnosnie aut ogolnie - We Lwowie wygladalo to tak.
Jezdzily albo stare Lady, mega szroty, w drodze juz tylko na zlomowiec, albo tak odjebane fury, ze jak bum cyk cyk w Polsce takie nie jezdza.
Albo tez odpimpowane Lady tak jak np. ta :
http://img89.imageshack.us/img89/9452/sdc10222m.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/1932/sdc10223x.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/6979/sdc10226u.jpg
No nic dojechalismy do Lwowa. Ladne miasto, bardzo polskie i po Polsku bez problemu sie dogadasz, w przeciwienstwie do np. Krymu ;p
I tak topic w chuj dlugi, wiec oszczedze wam wiekszosci szczegolow.
Generalnie, dupe uratowal nam pan, polak zreszta, bez ktorego posiedzielibysmy we Lwowie z tydzien i wrocilibysmy do Polski.
Pomogl zalatwic nam bilety z przesiadkami itp itd. Bo po 1. Biletow na krym juz nie bylo na 2 tyg w przod + podrozujac w grupach wiecej niz 9 osob trzeba napisac podanie i miec zezwolenie, wiec nie obylo sie bez lapowek i kombinowania
z kupowaniem w 2 roznych kasach.
Ogolnie polecam bardzo kolesia, dal duzo cennych rad i zalatwil nam nocleg na krymie.
Trasa na Krym wygladala tak
Lwow-Wapniarka-Odessa (tu caly dzien mielismy i kilka swietnych fot udalo sie zrobic)-Krym
Fart ze akurat schody w odessie zlapalismy b.rano jak jeszcze nie bylo turystow no i macie tu ogolnie kilka fot robionych przeze mnie:
http://img149.imageshack.us/img149/9797/sdc10290.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/639/sdc10275u.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/8739/sdc10277.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/8671/sdc10295d.jpg
>> http://img89.imageshack.us/img89/8999/sdc10312h.jpg << To ja robilem! :D
http://img218.imageshack.us/img218/6585/sdc10345.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/688/sdc10349.jpg A to ja!
Krym... Na krymie zwiedzilismy Sewastopol, Symferopol, Bakczysaraj, Eupatorię No i mieszkalismy w Nikolajewce.
Chetnie bym napisal tez kogo poznalismy i jak dalej nam pomagali i jak wplyneli na nasza wycieczke ale temat powiekszylby sie conajmniej 2 krotnie ;d
Opalanko, zwiedzanko - standardzik.
Powrot -
Zwiedzlismy jeszcze Kijow no i to chyba zaraz obok Bakczysaraju najfajniejsze miejsce jakie mozna tam zaliczyc.
Po kijowie oprowadzili nas ludzie ktorych poznalismy w Nikolajewce no i... dluga historia ^^
Pare info jeszcze:
Piwo Obolon - polecam 5 hr. Polecam, prawie caly czas dynksilismy
Nemiroff... omg wodka - cud = pol na pol z sokiem i nie czuc wodki, cos pieknego - 21~hr za 0,5l - cos pieknego.
Zarcie generalnie tansze niz u nas ale bez szalu. Mieso za to zajeibscie drogie w porownianiu do reszty, co wyjasnia dlaczego chodza tam takie szczypiorki same.
Dziewczyny - Ladne, ale bez szalu, generalnie nadrabiaja ubiorem bo nawet policjantki widzielismy w miniowie i szpilach. Przyciagaja wzrok, ot co.
Tubylcy? Zaczepialscy troche, sporo tez pomocnych. 2 razy sie przywalili do mnie. Raz udawalem ze nie wiem ocb i kierowca autobusu w koncu go spacyfikowal, a za drugim razem, tego samego dnia , tez w Eupatorii juz musieli mnie znajomi odciagac od typa, bo nie wytrzymywalem.
Burzyl sie nikt nie wie o co, zaczal mi zdejmowac obczajacze (aka oksy przeciwsloneczne) i juz go chwycilem zeby samemu mu pokazac ze sie nie dotyka kogos bez pozwolenia, ale w koncu odciagneli mnie. No i chwile pozniej,
widzielismy jak typkow zawija milicja.
Raczej bez nieprzyjemnosci, bylismy ostrozni.
Bylysmy na 2 imprezach na Krymie w klubach, okolo polnocy zawsze maja jakies dzikie konkursy, aka ktora z dziewczyn najlepiej udaje orgazm, ew ktora lepiej rozbiera randomowego typa z publicznosci.
AAA no i jeszcze jedno:
Oni maja wszystko przetlumaczone na cyrlice, a piosenki zagraniczne wesolo pobrzmiewaja przetlumaczone rowniez na ukrainski, tak jak np. wersja "Who the fuck is Alice" Byla "Szto jest ta dziewuszka Alice" czy cos w tym stlu :D
Zgadnijcie jaki to bank?; D
http://img246.imageshack.us/img246/2191/sdc10272.jpg
Strasznie duzo bym wam jeszcze napisal ale i tak watpie ze ktos dotrwal do tego momentu.
Dam jeszcze pare fot:
Toalety przed ktorymi ostrzegal splesniak:
http://img513.imageshack.us/img513/7374/20090803101406tpm.jp...
Ale to jedyna AZ TAK tragiczna jaka spotkalismy.
Monastryr w Bakczysaraju
http://img89.imageshack.us/img89/7359/20090807095714tpm.jpg
(nie wpuscili mnie tam z tatuazem, tak btw. ^^)
Jakies miasteczko w dolinie? kotlinie?, tez Bakczysaraj:
http://img218.imageshack.us/img218/7906/20090807113025tpm.jp...
Auta o ktorych mowilem:
http://img148.imageshack.us/img148/2936/20090811180221tpm.jp...
Kto odgadnie co jest tam napisane? :DDDDD
http://img218.imageshack.us/img218/2584/img7108h.jpg
McD we Lwowie
Fajne zjezdzalnie mieli przy plazy, z racji ze 4m od brzegu bylo ponad 2m glebokosci
tu latam!
http://img218.imageshack.us/img218/7012/sdc10372b.jpg
Jeszcze dla porowniania:
Ukraina :
http://img149.imageshack.us/img149/1610/img7159.jpg
Polsza(juz powrot):
http://img218.imageshack.us/img218/9853/ssa50153.jpg
Ogolnie:
Kraj kontrastow pod kazdym wzgledem i w kazdym tego slowa znaczeniu. Warto bylo pojechac, czegos takiego nie widzi sie u nas.
Bezpieczenstwo: Opowiesci Nw troche przesadzone, czasami bardzo troche, ale warto bylo zapytac, bo bylismy przygotowani na wszystko^^
Polecam chociaz raz w zyciu tam pojechac.
Chcialem napisac duuuuuuuzo wiecej i pokazac duzo wiecej, ale widze ze i tak wyszedl tasiemiec wiekszy niz w tematach politycznych, wiec koncze.
Zdaje sobie sprawe ze jest chaotycznie i srednio ogolnie napisane, ale moze ktos ma jakies pytania jeszcze?
Chetnie odpowiem;p
Pozdro NW!
http://netwars.pl/forumview.php?t=107527
Topic docelowy ^^
Z miejsca pytanie - ominely mnie jakies epickie akcje na nw? Jakies nowe +3cm sie pojawilo, czy jednak Ekii wciaz kroluje?
No nic, zaczynamy. Ostrzegam - Topic bedzie dlugi, pewnie wiekszosc was tego nie przeczyta, ale jak komus sie spodoba, to warto bylo. Zreszta, nawet nie musicie czytac, musze gdzies dac upust swoim spostrzezeniom:PPP
Trip rozpoczelismy 29tego i wrocilismy 13stego, czyli lacznie dwa tygodnie.
Bylo nas 15 osob + 1 maly glod
http://img218.imageshack.us/img218/6957/20090813072519tpm.jp...
(fota juz po tripie)
Nie bylo lekko!
Zestrachani jak tylko sie dalo, ze smiercia w oczach i kupą w majtach wyruszylismy w Gdańsku-Oliwie do Przemysla (ktorego, nomen omen, sama nazwa sugeruje zeby dobrze przemyslec na co sie decydujemy)
z przesiadka w Wawie.
Juz od wejscia nie wszystko bylo po naszej mysli. Jako ze pociag byl prosto z Helu, oczywiscie nie moglismy znalezc miejsc w przedzialach, wiec zaczelismy bibe w korytarzu, jak na prawdziwych meneli przystalo.
http://img219.imageshack.us/img219/9650/sdc10039p.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/2351/sdc10042x.jpg
Niestety nie stosujac zasady expect the unexpected, ktora w planach miala byc dopiero wlaczona za "Granicami zlego i dobrego" grubo sie zdziwilismy, gdy nagle jeden z kumpli zaczal krzyczec ze pilnie poszukuje hamulca awaryjnego i czuje pilna potrzebe pociagniecia go.
Co sie stalo?
Otoz:
W drodze do Wawki, jedna dziewuszka, 19 letnia, swiezo po maturze, wracajac z pracy z Helu, myslac ze to jej stacja wysiadla po srodku doslownie, kurwa, niczego. Pociag zrobil sobie postoj techniczny eee... no za oknem nie bylo nic, wiec ciezko to nazwac jakkolwiek. Nieoswietlony peron, zero cywilizacji.
Gdy dziewczyna juz wymyslila ze jednak to nie tam mieszka, rzucila sie spowrotem do pociagu <ktory powinien miec zablokowane wszystkie drzwi gdy nie ma przystanku> nie chcac zostac, zlapala sie drzwi i okazalo sie ze byly... zamkniete i nie dalo sie ich otworzyc. Niestety gdy juz jechalismy okolo 90km/h bylo troszke za pozno zeby sie odczepic od pociagu. No i sobie dziewuszka tak jechala uczepiona tej raczki
przy drzwiach, z plecakiem wiekszym niz ona sama, zapewne sie modlac, czy robiac rachunek sumienia. Miala mega farta ze ktos od nas zobaczyl ze wysiadla nie wiadomo gdzie i nie wrocila. No i wyczaili ja przy tych drzwiach na zewnatrz. Kumpel w kocnu pociagnal za hamulec i stanelismy. Konduktorzy przyszli, gadka szmatka i ruszylismy dalej. Dziewczyna zyje, mozemy jechac!
http://img89.imageshack.us/img89/6549/pict0017y.jpg
Owa dziewczyna i jej wybawca^^;
(data zla, wina aparatu;p)
Dalej postoj w Warszawie, dwugodzinny zreszta, jakies szybkie sniadanie, piwo i lecimy dalej, do Przemysla.
W Przemyslu dowiedzielismy sie ze marszrutka od granicy do Lwowa bedzie kosztowala ~16UAH wiec zamienilismy sobie tak na styk złociszy, z zamiarem zamienienia reszty kasy na miejscu, z ojro.
Rozne kursy byly i roznie sie to liczylo ale mozna przyjac ze jedna hrywna to gdzies 0,4 zlocisza.
Przeprawa przez granice raczej bez problemow, poza tym ze przed wejsciem na granice byla olbrzymia kolejka w ktorej stalismy okolo 20minut nie ruszajac sie z miejsca. Okazalo sie ze jest dla Ukraincow wracajacych z Polski, wiec czmychnelismy na szybkiego obok i juz bylismy z panami oficerami granicznymi. Przejscia graniczne oba... to niebo a ziemia. Nasze wyglada nowoczesnie, zadbane, wszystko cacy. Ukrainskie?
No ja pierdolcze, jakbym przez bar mleczny przechodzil. Do tego musielismy wypelniac durne karteczki co-i-jak-zamierzamy-robic no i juz ukraina stala dla nas otworem.
Jak tylko weszlismy zauwazylem ze jednak nie potrafie nic przeczytac co mnie troszke podirytowalo, wiec postanowilem nauczyc sie cyrlicy. Caly czas meczylem ludzi ktorzy ją znali i rezultat jest taki, ze obecnie umiem przeczytac prawie wszystko, oczywiscie w wiekszosci bez zrozumienia, ale niektore rzeczy sie pokrywaly.
Anyway, jak wyruszylismy owa marszrutka do Lwowa spelnila sie pierwsza rzecz przed ktora ostrzegalo NW.
To sa drogi? No kurwa mac, czulem sie jakbym byl na jakims off-roadzie, gdzie w dodatku na drodze krajowej sa progi spowalniajace, jakby mozna bylo sie na tym poligonie sensownie rozpedzic.
Sprawa druga, ktora meczyla mnie przez caly wyjadz. OMG OMG OMG... Po drodze zastanawialem sie dlaczego jest tak malo znakow drogowych... potem odkrylem ze i tak wszyscy maja je w dupie. I to gleboko.
Jazda po Ukrainie to jazda na totalnym fristajlu, wszyscy maja wszystko w dupie. Nie wiem jak mozna tam jechac wlasnym autem. Albo zawieszenie pojdzie po 2 dniach, albo bedziesz wygladal jak po crash testach. Do tego trabienie... Wszyscy trabia, z kazdego powodu.
Do tego nie ma czegos takiego jak puszczanie na drodze czy cos. Jestes wiekszy - masz pierwszenstwo. Jestes pieszy? Wypierdlaj z przejscia:P
Jeszcze odnosnie aut ogolnie - We Lwowie wygladalo to tak.
Jezdzily albo stare Lady, mega szroty, w drodze juz tylko na zlomowiec, albo tak odjebane fury, ze jak bum cyk cyk w Polsce takie nie jezdza.
Albo tez odpimpowane Lady tak jak np. ta :
http://img89.imageshack.us/img89/9452/sdc10222m.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/1932/sdc10223x.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/6979/sdc10226u.jpg
No nic dojechalismy do Lwowa. Ladne miasto, bardzo polskie i po Polsku bez problemu sie dogadasz, w przeciwienstwie do np. Krymu ;p
I tak topic w chuj dlugi, wiec oszczedze wam wiekszosci szczegolow.
Generalnie, dupe uratowal nam pan, polak zreszta, bez ktorego posiedzielibysmy we Lwowie z tydzien i wrocilibysmy do Polski.
Pomogl zalatwic nam bilety z przesiadkami itp itd. Bo po 1. Biletow na krym juz nie bylo na 2 tyg w przod + podrozujac w grupach wiecej niz 9 osob trzeba napisac podanie i miec zezwolenie, wiec nie obylo sie bez lapowek i kombinowania
z kupowaniem w 2 roznych kasach.
Ogolnie polecam bardzo kolesia, dal duzo cennych rad i zalatwil nam nocleg na krymie.
Trasa na Krym wygladala tak
Lwow-Wapniarka-Odessa (tu caly dzien mielismy i kilka swietnych fot udalo sie zrobic)-Krym
Fart ze akurat schody w odessie zlapalismy b.rano jak jeszcze nie bylo turystow no i macie tu ogolnie kilka fot robionych przeze mnie:
http://img149.imageshack.us/img149/9797/sdc10290.jpg
http://img148.imageshack.us/img148/639/sdc10275u.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/8739/sdc10277.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/8671/sdc10295d.jpg
>> http://img89.imageshack.us/img89/8999/sdc10312h.jpg << To ja robilem! :D
http://img218.imageshack.us/img218/6585/sdc10345.jpg
http://img513.imageshack.us/img513/688/sdc10349.jpg A to ja!
Krym... Na krymie zwiedzilismy Sewastopol, Symferopol, Bakczysaraj, Eupatorię No i mieszkalismy w Nikolajewce.
Chetnie bym napisal tez kogo poznalismy i jak dalej nam pomagali i jak wplyneli na nasza wycieczke ale temat powiekszylby sie conajmniej 2 krotnie ;d
Opalanko, zwiedzanko - standardzik.
Powrot -
Zwiedzlismy jeszcze Kijow no i to chyba zaraz obok Bakczysaraju najfajniejsze miejsce jakie mozna tam zaliczyc.
Po kijowie oprowadzili nas ludzie ktorych poznalismy w Nikolajewce no i... dluga historia ^^
Pare info jeszcze:
Piwo Obolon - polecam 5 hr. Polecam, prawie caly czas dynksilismy
Nemiroff... omg wodka - cud = pol na pol z sokiem i nie czuc wodki, cos pieknego - 21~hr za 0,5l - cos pieknego.
Zarcie generalnie tansze niz u nas ale bez szalu. Mieso za to zajeibscie drogie w porownianiu do reszty, co wyjasnia dlaczego chodza tam takie szczypiorki same.
Dziewczyny - Ladne, ale bez szalu, generalnie nadrabiaja ubiorem bo nawet policjantki widzielismy w miniowie i szpilach. Przyciagaja wzrok, ot co.
Tubylcy? Zaczepialscy troche, sporo tez pomocnych. 2 razy sie przywalili do mnie. Raz udawalem ze nie wiem ocb i kierowca autobusu w koncu go spacyfikowal, a za drugim razem, tego samego dnia , tez w Eupatorii juz musieli mnie znajomi odciagac od typa, bo nie wytrzymywalem.
Burzyl sie nikt nie wie o co, zaczal mi zdejmowac obczajacze (aka oksy przeciwsloneczne) i juz go chwycilem zeby samemu mu pokazac ze sie nie dotyka kogos bez pozwolenia, ale w koncu odciagneli mnie. No i chwile pozniej,
widzielismy jak typkow zawija milicja.
Raczej bez nieprzyjemnosci, bylismy ostrozni.
Bylysmy na 2 imprezach na Krymie w klubach, okolo polnocy zawsze maja jakies dzikie konkursy, aka ktora z dziewczyn najlepiej udaje orgazm, ew ktora lepiej rozbiera randomowego typa z publicznosci.
AAA no i jeszcze jedno:
Oni maja wszystko przetlumaczone na cyrlice, a piosenki zagraniczne wesolo pobrzmiewaja przetlumaczone rowniez na ukrainski, tak jak np. wersja "Who the fuck is Alice" Byla "Szto jest ta dziewuszka Alice" czy cos w tym stlu :D
Zgadnijcie jaki to bank?; D
http://img246.imageshack.us/img246/2191/sdc10272.jpg
Strasznie duzo bym wam jeszcze napisal ale i tak watpie ze ktos dotrwal do tego momentu.
Dam jeszcze pare fot:
Toalety przed ktorymi ostrzegal splesniak:
http://img513.imageshack.us/img513/7374/20090803101406tpm.jp...
Ale to jedyna AZ TAK tragiczna jaka spotkalismy.
Monastryr w Bakczysaraju
http://img89.imageshack.us/img89/7359/20090807095714tpm.jpg
(nie wpuscili mnie tam z tatuazem, tak btw. ^^)
Jakies miasteczko w dolinie? kotlinie?, tez Bakczysaraj:
http://img218.imageshack.us/img218/7906/20090807113025tpm.jp...
Auta o ktorych mowilem:
http://img148.imageshack.us/img148/2936/20090811180221tpm.jp...
Kto odgadnie co jest tam napisane? :DDDDD
http://img218.imageshack.us/img218/2584/img7108h.jpg
McD we Lwowie
Fajne zjezdzalnie mieli przy plazy, z racji ze 4m od brzegu bylo ponad 2m glebokosci
tu latam!
http://img218.imageshack.us/img218/7012/sdc10372b.jpg
Jeszcze dla porowniania:
Ukraina :
http://img149.imageshack.us/img149/1610/img7159.jpg
Polsza(juz powrot):
http://img218.imageshack.us/img218/9853/ssa50153.jpg
Ogolnie:
Kraj kontrastow pod kazdym wzgledem i w kazdym tego slowa znaczeniu. Warto bylo pojechac, czegos takiego nie widzi sie u nas.
Bezpieczenstwo: Opowiesci Nw troche przesadzone, czasami bardzo troche, ale warto bylo zapytac, bo bylismy przygotowani na wszystko^^
Polecam chociaz raz w zyciu tam pojechac.
Chcialem napisac duuuuuuuzo wiecej i pokazac duzo wiecej, ale widze ze i tak wyszedl tasiemiec wiekszy niz w tematach politycznych, wiec koncze.
Zdaje sobie sprawe ze jest chaotycznie i srednio ogolnie napisane, ale moze ktos ma jakies pytania jeszcze?
Chetnie odpowiem;p
Pozdro NW!
Zmieniony 2010-02-08 23:56:19 przez -AciD-
