2009-12-08 23:41:36
[#1] KiV
Mógłbym za ten post zostać zrównany z ziemią, zwarnowany, zbluzgany etc. etc. Ale wtedy nie nauczyłbyś się czegoś co możesz zrobić. Teraz więc...
Najpierw odpowiedz sobie na pytanie. Jak Bardzo Dobrze się czujesz? Bardzo Dobrze? To Dobrze, bo to nie pytanie, to komenda. Teraz mając wyjebane w moje bluzgi i przechodząc z coraz większym Zainteresowaniem do tego co zaraz się dowiesz. Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie. Jak bardzo byś chciał/a, żeby nieśmiałość z Ciebie zeszła, już zaraz, od tak...
Po prostu Przestań się nad sobą kurwa użalać i biorąc w Tej chwili długopis do ręki zacznij pisać to co w sobie lubisz. Co inni w tobie lubią. Nie, nie pisz na blacie, na kartce napisz. Zaraz... po tym jak już napiszesz, wyobraź sobie tę sytuację za jaką ludzie Cię lubią. Przyjemną.
Fajne ćwiczenie. Na początek wystarczy. I teraz gdy przestaniesz czytać pierdoły innych ludzi, którzy jeszcze mają problemy, a sam/a zaczniesz, zacznę dostrzegać w sobie to co jest Pozytywne, zauważysz, że to nie ty masz nieśmiałość. Bo jak ktoś kiedyś powiedział...
Słynna epidemia ciąż. Dziewczyna, która jest w ciąży, raptem zauważa, że wszystkie inne dziewczyny dookoła są w ciąży. Taaak. moim zdaniem statystyki się wtedy zmieniają. Ale ona to widzi. Tak samo kupisz sobie, samochód, czy bluzkę. Wszyscy dookoła raptem już takie mają. Tak działają filtry.
Ale ty jeszcze nie wiesz czym są te słynne filtry. Są one tym, że jest tak, że ty dziecko świata nie znasz. Wydaje Ci się, że go znasz, a jednak widzisz świat nie taki jaki jest a taki jakim chcesz go zobaczyć. Gdyby ktoś Ci kiedyś nie powiedział, że istnieje coś takiego jak nieśmiałość. Nigdy by taki problemów nie było.
Znasz przypadek Joanny nieśmiałość? Szła kiedyś ona korytarzem szkolnym i strasznie gadała do siebie głosami wewnętrznymi. Ty gdybyś przeczytał/a o tym w psychopatologi, grubej książce o psychologi, z której się kiedyś miałem okazje uczyć byś się dowiedział/a, że to zalążek schizofrenii. Więc ta Joanna szła i nie zauważyła skórki od banana. I wykopyrtnęła się proszę Ciebie jak długa. Po czym wstała i zobaczyła, że wszystkie dziewczyny się z niej śmiały i bała się odezwać. Przecież to nie ona zjebała, to musiał być pan Bóg, albo szatan. Ale to jej nie pasowało, bo była bardzo religijna, więc wymyśliła, że to była nieśmiałość. Tak powstała nieśmiałość
Więc zamiast skupiać się na rzeczach których nie ma. Mam dla Ciebie propozycje. Dla odmiany, zacznij skupiać się na rzeczach, których nie ma. Myśl o tym co jest dobre. Ale nieee... po co, tu przecież chodzi tylko o Twoje życie. Kto by się przejmował.
Spisz na kartce, gdy Już ją masz przed sobą. I pomyśl, za co Się lubisz przede wszystkim Ty sam/a? Za co lubią Cie inni? Dlaczego jesteś Fajny/na? Co chcesz w życiu osiągnąć? Jak to chcesz Osiągnąć?
Bo ktoś kiedyś, zrobił strasznego faux pas, czyli paszczura gdy puścił Cię do szkoły i kazał zauważać podkreślone na czerwono błędy, zamiast dać Ci prezent i uczyć Zauważać co jest Dobre. I powiedzieli Ci, że Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Taaak... Moim zdaniem tak jest, Ja już tych stopni mam 600 tysięcy 537 i ta liczba wciąż rośnie. Społeczeństwo nauczyło Cię, także, że śmieje się tylko głupi. Ale widzisz, w takim wypadku ja jestem głupi. Więc jest jeden ratunek. Muszę się zabić. I po problemie. Ale widzisz, ja nie mam ego. No ale jak można nie mieć ego? Przecież Freud mówił o ego. Ten sam co powiedział, że każdy facet chce rżnąć własną matkę. I dawał swoim pacjentom kokainę by sobie wmasowywali w penisa. I mówili, Freud nam pomaga. Taaa... wg. mnie ciężko mieć jakiekolwiek problemy na haju.
Więc idź droga owieczko w świat, zacznij robić błędy, przewracać się na banankach i wstawać. Bo prawdziwego lidera poznasz nie po tym ile razy się wywróci, lecz jak szybko wstanie i powie nigdy więcej. Bo widzisz, błędów ja popełniłem dziś 39 i wiem, że następnym razem Zrobię Lepiej!
Więc teraz, gdy wiesz, że dobrze jest w sobie znajdywać tylko te dobre cechy, bo wiesz że widzisz tylko te rzeczy które chcesz widzieć. Zastanów się czy masz nieśmiałość gdy myjesz zęby. Boisz się wtedy czy jedyneczkę tak troszeczkę nie nadszarpniesz? Czy masz nieśmiałość gdy robisz kupalca? Boisz się, że kupsko wyjdzie nie w takiej postaci jak sobie zażyczyłeś? Masz nieśmiałość gdy śpisz? Zawsze możesz odpowiedzieć. No tak boję się zasypiać, więc nie spałem od 1489 roku i jakoś żyję. Ale to od Ciebie, zależy, czy chcesz postawić na jakoś czy na Jakość. Więc jak już wynegocjowaliśmy nie jest tak, że masz nieśmiałość, cały czas, tylko czasami, Prawda? A skoro już wiemy, że to jest tylko wymysł, bo gdybyś o niej nie wiedział to jej nie miał. Może po prostu spróbujesz, o niej zapomnieć? Ale nie to nie możliwe. Ale gdybyś miał możliwość to chciałbyś spróbować?
Powiedziałem kiedyś koledze, który zazdrościł mi tego co osiągnąłem i mówi. Słuchaj stary jak ty to robisz? Powiedziałem mu wtedy. Czy chciałbyś bym dmuchnął w Ciebie magicznym proszkiem, który jak na Tobie usiądzie to nie będziesz mógł odpędzić się od lasek, zrobisz Wielki biznes i podpiszesz zagraniczny kontrakt. Będziesz miał duży dom i szczęście w miłości i w końcu kochającą żonę? On - no jasne. Podniosłem rękę w której miałem wyimaginowany proszek i dmuchnąłem. A on. I co to wszystko? Ja wtedy mu odpowiedzałem. Wiedziałem, ze nie uwierzysz.
Ktoś się mnie kiedyś zapytał jak to jest, ze Ty jesteś wśród ludzi taki szczęśliwy. Powiedziałem mu, że codziennie rano zaraz po otwarciu oczu mówię sobie "Jak mogę sprawić by ludzie w moim otoczeniu, gdy mnie słuchają Czuli się Dobrze?". On się pyta. To wszystko? To takie proste? Ja na to. To nie jest wcale proste. Bo jest nie proste i jest proste zarazem. Bo tu nie chodzi o to, że mógłbyś bawić się bez powodu. Tu chodzi o to, że gdy Teraz Uznasz, że możesz bawić się bez powodu, to okaże się że nieśmiałości nie ma, a jesteś Ty i poczucie Absolutnej i Nieokiełznanej Pewności Siebie, którego być może jeszcze nie znasz, a może znasz i Już w tej chwili widzisz obraz jak kiedyś czułeś się fantastycznie. I ktoś mówił, kucając przed tobą. Dziękuje, że jesteś. Dziękuje, że jesteś dla mnie prezentem. Dziękuje, że dajesz mi swoją obecność. A Ty Mocno uśmiechając się Teraz mówiłeś, że będziesz czuł się tak, zawsze, gdy będziesz chciał z kimś porozmawiać, lub się do kogoś odezwać.
Jeśli jeszcze nie masz kartki, weź Ją, i zrób to ćwiczenie. Teraz, powodzenia.
Najpierw odpowiedz sobie na pytanie. Jak Bardzo Dobrze się czujesz? Bardzo Dobrze? To Dobrze, bo to nie pytanie, to komenda. Teraz mając wyjebane w moje bluzgi i przechodząc z coraz większym Zainteresowaniem do tego co zaraz się dowiesz. Odpowiedz sobie na jeszcze jedno pytanie. Jak bardzo byś chciał/a, żeby nieśmiałość z Ciebie zeszła, już zaraz, od tak...
Po prostu Przestań się nad sobą kurwa użalać i biorąc w Tej chwili długopis do ręki zacznij pisać to co w sobie lubisz. Co inni w tobie lubią. Nie, nie pisz na blacie, na kartce napisz. Zaraz... po tym jak już napiszesz, wyobraź sobie tę sytuację za jaką ludzie Cię lubią. Przyjemną.
Fajne ćwiczenie. Na początek wystarczy. I teraz gdy przestaniesz czytać pierdoły innych ludzi, którzy jeszcze mają problemy, a sam/a zaczniesz, zacznę dostrzegać w sobie to co jest Pozytywne, zauważysz, że to nie ty masz nieśmiałość. Bo jak ktoś kiedyś powiedział...
Słynna epidemia ciąż. Dziewczyna, która jest w ciąży, raptem zauważa, że wszystkie inne dziewczyny dookoła są w ciąży. Taaak. moim zdaniem statystyki się wtedy zmieniają. Ale ona to widzi. Tak samo kupisz sobie, samochód, czy bluzkę. Wszyscy dookoła raptem już takie mają. Tak działają filtry.
Ale ty jeszcze nie wiesz czym są te słynne filtry. Są one tym, że jest tak, że ty dziecko świata nie znasz. Wydaje Ci się, że go znasz, a jednak widzisz świat nie taki jaki jest a taki jakim chcesz go zobaczyć. Gdyby ktoś Ci kiedyś nie powiedział, że istnieje coś takiego jak nieśmiałość. Nigdy by taki problemów nie było.
Znasz przypadek Joanny nieśmiałość? Szła kiedyś ona korytarzem szkolnym i strasznie gadała do siebie głosami wewnętrznymi. Ty gdybyś przeczytał/a o tym w psychopatologi, grubej książce o psychologi, z której się kiedyś miałem okazje uczyć byś się dowiedział/a, że to zalążek schizofrenii. Więc ta Joanna szła i nie zauważyła skórki od banana. I wykopyrtnęła się proszę Ciebie jak długa. Po czym wstała i zobaczyła, że wszystkie dziewczyny się z niej śmiały i bała się odezwać. Przecież to nie ona zjebała, to musiał być pan Bóg, albo szatan. Ale to jej nie pasowało, bo była bardzo religijna, więc wymyśliła, że to była nieśmiałość. Tak powstała nieśmiałość
Więc zamiast skupiać się na rzeczach których nie ma. Mam dla Ciebie propozycje. Dla odmiany, zacznij skupiać się na rzeczach, których nie ma. Myśl o tym co jest dobre. Ale nieee... po co, tu przecież chodzi tylko o Twoje życie. Kto by się przejmował.
Spisz na kartce, gdy Już ją masz przed sobą. I pomyśl, za co Się lubisz przede wszystkim Ty sam/a? Za co lubią Cie inni? Dlaczego jesteś Fajny/na? Co chcesz w życiu osiągnąć? Jak to chcesz Osiągnąć?
Bo ktoś kiedyś, zrobił strasznego faux pas, czyli paszczura gdy puścił Cię do szkoły i kazał zauważać podkreślone na czerwono błędy, zamiast dać Ci prezent i uczyć Zauważać co jest Dobre. I powiedzieli Ci, że Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Taaak... Moim zdaniem tak jest, Ja już tych stopni mam 600 tysięcy 537 i ta liczba wciąż rośnie. Społeczeństwo nauczyło Cię, także, że śmieje się tylko głupi. Ale widzisz, w takim wypadku ja jestem głupi. Więc jest jeden ratunek. Muszę się zabić. I po problemie. Ale widzisz, ja nie mam ego. No ale jak można nie mieć ego? Przecież Freud mówił o ego. Ten sam co powiedział, że każdy facet chce rżnąć własną matkę. I dawał swoim pacjentom kokainę by sobie wmasowywali w penisa. I mówili, Freud nam pomaga. Taaa... wg. mnie ciężko mieć jakiekolwiek problemy na haju.
Więc idź droga owieczko w świat, zacznij robić błędy, przewracać się na banankach i wstawać. Bo prawdziwego lidera poznasz nie po tym ile razy się wywróci, lecz jak szybko wstanie i powie nigdy więcej. Bo widzisz, błędów ja popełniłem dziś 39 i wiem, że następnym razem Zrobię Lepiej!
Więc teraz, gdy wiesz, że dobrze jest w sobie znajdywać tylko te dobre cechy, bo wiesz że widzisz tylko te rzeczy które chcesz widzieć. Zastanów się czy masz nieśmiałość gdy myjesz zęby. Boisz się wtedy czy jedyneczkę tak troszeczkę nie nadszarpniesz? Czy masz nieśmiałość gdy robisz kupalca? Boisz się, że kupsko wyjdzie nie w takiej postaci jak sobie zażyczyłeś? Masz nieśmiałość gdy śpisz? Zawsze możesz odpowiedzieć. No tak boję się zasypiać, więc nie spałem od 1489 roku i jakoś żyję. Ale to od Ciebie, zależy, czy chcesz postawić na jakoś czy na Jakość. Więc jak już wynegocjowaliśmy nie jest tak, że masz nieśmiałość, cały czas, tylko czasami, Prawda? A skoro już wiemy, że to jest tylko wymysł, bo gdybyś o niej nie wiedział to jej nie miał. Może po prostu spróbujesz, o niej zapomnieć? Ale nie to nie możliwe. Ale gdybyś miał możliwość to chciałbyś spróbować?
Powiedziałem kiedyś koledze, który zazdrościł mi tego co osiągnąłem i mówi. Słuchaj stary jak ty to robisz? Powiedziałem mu wtedy. Czy chciałbyś bym dmuchnął w Ciebie magicznym proszkiem, który jak na Tobie usiądzie to nie będziesz mógł odpędzić się od lasek, zrobisz Wielki biznes i podpiszesz zagraniczny kontrakt. Będziesz miał duży dom i szczęście w miłości i w końcu kochającą żonę? On - no jasne. Podniosłem rękę w której miałem wyimaginowany proszek i dmuchnąłem. A on. I co to wszystko? Ja wtedy mu odpowiedzałem. Wiedziałem, ze nie uwierzysz.
Ktoś się mnie kiedyś zapytał jak to jest, ze Ty jesteś wśród ludzi taki szczęśliwy. Powiedziałem mu, że codziennie rano zaraz po otwarciu oczu mówię sobie "Jak mogę sprawić by ludzie w moim otoczeniu, gdy mnie słuchają Czuli się Dobrze?". On się pyta. To wszystko? To takie proste? Ja na to. To nie jest wcale proste. Bo jest nie proste i jest proste zarazem. Bo tu nie chodzi o to, że mógłbyś bawić się bez powodu. Tu chodzi o to, że gdy Teraz Uznasz, że możesz bawić się bez powodu, to okaże się że nieśmiałości nie ma, a jesteś Ty i poczucie Absolutnej i Nieokiełznanej Pewności Siebie, którego być może jeszcze nie znasz, a może znasz i Już w tej chwili widzisz obraz jak kiedyś czułeś się fantastycznie. I ktoś mówił, kucając przed tobą. Dziękuje, że jesteś. Dziękuje, że jesteś dla mnie prezentem. Dziękuje, że dajesz mi swoją obecność. A Ty Mocno uśmiechając się Teraz mówiłeś, że będziesz czuł się tak, zawsze, gdy będziesz chciał z kimś porozmawiać, lub się do kogoś odezwać.
Jeśli jeszcze nie masz kartki, weź Ją, i zrób to ćwiczenie. Teraz, powodzenia.
