NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2010-01-05 16:37:06
[#1] TheGamei
Witam all.

2 miesiące temu przeprowadziłem się do Olsztyna razem z dziewczyną i naszą koleżanką. Mieszkanko ładne i duże, za całkiem niezłą cenę więc wydawało się, że wszystko spoko.

Jakiś miesiąc temu umówiłem się z właścicielką na 5 w u nas w mieszkaniu. Przychodzę do domu o 4 patrzę .. a ona siedzi sobie w kuchni i pije herbatkę .. Stwierdziła, że akurat była blisko to sobie weszła, a, że nikogo nie było to obsłużyła się sama. No spoko ..

Kilka dni później dziewczyny stwierdziły, że na pewno znowu była w domu bo pralka była zamknięta (zostawiły otwartą), grzejniki były zakręcone (wcześniej były odkręcone) itp.

Stwierdziłem, że trzeba to sprawdzic, specjalnie przed świętami zostawiliśmy rzeczy troche porozrzucane, dywan zagięty itp. Oczywiście po powrocie ta sama sytuacja: rzeczy poprzestawiane, dywan leży równiutko na środku pokoju, ogólnie widac, że była w mieszkaniu.

Chujowo się z tym czuje bo w domu są 2 lapki, pieniądze, biżuteria i ogólnie sporo prywatnych rzeczy. Stwierdziłem, że jak w środę przyjdzie po pieniądze to powiem jej o tym.

I teraz moje pytanie: Czy ona ma prawo wchodzic do tego mieszkania kiedy chce ?
Może ktoś kto ogarnia trochę prawo się wypowie ? Podpisaliśmy umowę na rok i nie było tam nic o niezapowiedzianych wizytach ..

Najgorsze jest to, że ona nie zadzwoni nawet, że chce przyjść, tylko wbija, a potem oczywiście nic nie powie ..

Zmieniony 2010-05-01 16:43:23 przez TheGamei

2010-01-05 16:38:27
[#2] RightNow
pogadaj z nia :PP
2010-01-05 16:38:51
[#3] A.Kmicic
"Przychodzę do domu o 4 patrzę .. a ona siedzi sobie w kuchni i pije herbatkę"

już tutaj zjebałeś, teraz uważa, że nie masz nic przeciwko że sama wpierdala się do mieszkania
2010-01-05 16:39:16
Moze tylko jak jestes w mieszkaniu i chyba nie czesciej niz raz na x czasu.
Tak mi sie wydaje ale glowy nie dam:P
2010-01-05 16:39:43
[#5] SoA)Crew
Tez tak mialem ze wlasciciel sobie przychodzil czasami jak nas nie bylo. Zeby zostawic na stole rachunki itp.

Problemow nie bylo ale srednio przyjemne :D Nie zabronisz mu przeciez wchodzic do wlasnego domu ;x

Zmieniony 2010-05-01 16:40:09 przez SoA)Crew

2010-01-05 16:40:32
[#6] Gieroj
lepiej dobrze sprawdz mieszkanie bo moze masz tam od holery ukrytych kamer i wystepujesz z dziewczyna w reality show xD
2010-01-05 16:41:07
[#7] A.Kmicic
W 5 SoA)Crew napisał: [Pokaż]
SoA)Crew,

chyba w umowie to można zawrzeć, na pewno nie jest tak, że nie możesz mu tego zabronić

edit: moja ciocia pracuje w agencji nieruchomości, zadzwoniłem, powiedziała, że wg. kodeksu cywilnego nie może wchodzić pod Twoją nieobecność ( chyba że wyższa konieczność jak zalanie mieszkania itp ), ale ludzie też to zawierają w umowie o wynajem

jak znajdziesz paragraf w kodeksie rzuć linkiem bo mi się nie chce szukać :P

inna sprawa, że rozmowę z nią powinieneś lepiej grzecznie zacząć od tego, że chciałbyś żeby nie wchodziła pod Twoją nieobecność do mieszkania, a jak to się powtórzy/zacznie pieprzyć że to jej mieszkanie wyskocz z kodeksem dopiero ( co pewnie i tak może się zakończyć jak jest porąbana, że jak masz miesiąc wypowiedzenia z mieszkania to za miesiąc będziesz właśnie szukał nowego, więc i tak źle i tak nie dobrze )

Zmieniony 2010-05-01 16:53:40 przez A.Kmicic

2010-01-05 16:49:20
[#8] TheGamei
#5 Właśnie o to chodzi, że rozmawiałem z kilkoma osobami które twierdzą, że jak podpisze umowe na wynajem to nie może tam wchodzic ..

#7 Spoko, dzięki, że zadzwoniłeś.

Aha, a w umowie nie było o tym słowa, sprawdziłem.

Nie no zależy mi na tym mieszkaniu, więc jak będzie robiła cyrki to niech już sobie przychodzi skoro musi. Ważne, żeby niczego nie ruszała, ja jestem uprzedzony na tym punkcie bo w poprzednim mieszkaniu klientka grzebała mi w rzeczach. Na szczęście nagrałem to na kamerę w lapku i się skończyło. Mam nadzieje, że tutaj nie będzie takich przypałowych sytuacji ..

Zmieniony 2010-05-01 16:57:27 przez TheGamei

2010-01-05 16:55:37
Wydaje mi się, że właściciel mojego mieszkania też sobie odwiedza je, kiedy nikogo nie ma (w każdym razie na pewno nie miałby oporów). Co gorsze, przypomina mi Trójkowego. Weź tu coś powiedz :o
2010-01-05 16:58:50
[#10] No-Q-wY
Mam mieszkanie 3 pokoje w centrum do wynajęcia, jak coś =], a wchodzić nie może, chyba że muuusi
2010-01-05 17:02:00
[#11] A.Kmicic
TheGamei, zostawiasz za każdym razem włączoną kamerkę jak wychodzisz i na NW filmik jak wpadnie w odwiedziny:D

Zmieniony 2010-05-01 17:03:04 przez A.Kmicic

2010-01-05 17:02:36
[#12] mR.VeNoM
no i co Ci da ten temat?;o zamiast normalnie pogadac? Pozwiesz ja? :o
2010-01-05 17:03:45
[#13] A.Kmicic
W 8 TheGamei napisał: [Pokaż]
TheGamei,

powinieneś powiedzieć jej że jesteś przeczulony właśnie bo miałęś incydent ( ale nie wspominaj że nagrałeś kogoś :P )
2010-01-05 17:14:20
stary ona chce ci opierdolic gale - nastepny ktory nie ogladal poradnika prawdziwego mezczyzny ...
2010-01-05 17:19:35
[#15] Maly[xs]
pacnij na srodku dywanu 100zł i zobaczysz co sie stanie ; d jak Cie okurwi i bedzie palić głupa to dzwignie jej zaloz a jak odda kulturalnie powie ze ktos zgubił z Was to zapikuj ja w kakao
2010-01-05 17:32:37
Stary, pogadaj z nia o tym, bo to raczej nie w porzadku. Nie wiem jak to wyglada ze strony prawnej, ale ja bym z pewnoscia nie chcial, zeby ktokolwiek wchodzil mi do chaty bez zapowiedzi, nawet jezeli jest to wlasciciel u ktorego to mieszkanie wynajmuje, a co dopiero roibl sobie herbatke. moze nastepnym razem wezmie prysznic ? Albo Wyrucha Ci laske/chlopaka ? :)
Nie daj sobie w kasze dmuchac, bo juz nie jestes dzieckiem. Mi nawet rodzice do pokoju bez pukania nie wchodzil, jak mialem zamkniete drzwi, mimo ze mogli (w koncu to byla ich chata), ale szanowali moja prywatnosc. Tak samo powinno byc w mieszkaniu wynajmowanym, a takie wizyty powinny ograniczac sie tylko do sytuacji awaryjnych badz comiesiecznych rozliczen za wynajem i tyle.

Zmieniony 2010-05-01 17:33:32 przez KliperuS(UCX)

2010-01-05 17:34:39
Ma prawo Cie odwiedzic pod warunkiem ze sie zapowie wczesniej i bedziesz wtedy domu. Rozumiem jakby wpadla gdyby bylo jakies zagrozenie (np ulatniajacy sie gaz) ale zeby sie napic Twojej herbaty to juz nie. Placac za czynsz na mieszkanie placisz tez za swoja prywatnosc.
2010-01-05 17:35:05
[#18] ScGhost
zmien zamek i huj ;d
2010-01-05 18:32:30
[#19] tD.Master
gdzie fota laski/kolezanki/wlascicielki? Na bank ktoras ma nk...

PS: Imo tez chodzi o gałe, jw.


__________
deop pls

Zmieniony 2010-05-01 18:33:49 przez tD.Master

2010-01-05 18:56:28
#9 dwadziesciajeden

Jak Ci przypomina trójkowego to pokaż mu dextera xD
i powiedz ze ma przejebane jak jeszcze raz wejdzie :D
2010-01-05 19:02:17
[#21] TheGamei
Temat jest po to, zeby dowiedziec się jak to wygląda z punktu prawa, bo jak wyskocze, że nie chce żeby przychodziła, a ona powie, że ma do tego prawo to będzie chuj. Skoro nie ma prawa wchodzic do domu to będe miał pewnosc, że mam prawo ją "wyprosic".

Z resztą i tak raczej nie będe się powoływał na kodeks prawny/cywilny, ale sprobuje jej normalnie powiedziec, że sobie tego nie życzę.

Co do gały to dzięki, ale nie, ona ma z 45 lat i jest gruba :/
2010-01-05 19:05:04
[#22] Cj'q
a ruchales kiedys gruba?
moze jest fajnie
2010-01-05 19:05:57
[#23] Coin
ale ma hajs
2010-01-05 19:07:16
[#24] TheGamei
to poruchaj, potem mi opowiesz ;)
2010-01-05 19:08:47
[#25] Coin
ale w Twoim mieszkaniu ; D
2010-01-05 19:08:49
[#26] goSTAR
1# Uduś kurw....
2010-01-05 19:09:51
[#27] Spin_1/2
#21 to zamykasz oczy, wyobrażasz sobie LadiesFirst albo Ekiego i heja!
2010-01-05 19:11:30
[#28] TheGamei
#27 Fota LF, bo Ekiego +3 już widziałem
2010-01-05 19:13:51
[#29] -AciD-
to wystarczy :)
2010-01-05 19:30:51
[#30] Cj'q
LF wyglada podobnie tylko ze ma -3
2010-01-05 19:35:50
[#31] Coin
ej, LF jest fajna.
2010-01-05 19:36:52
[#32] -AciD-
#30 w stosunku do ekiiego
2010-01-05 22:42:04
[#33] Dig
Ehh masz pecha. Mój kuzyn wynajmował mieszkanie u takiego dziada, co im do domu właził i jedzenie z lodówki wyjadał:)

Ja ogólnie miałem zawsze szczęście do właścicielimieszkań które wynajmowałem. W pierwszym mieszkaniu waściciel przychodził 2 razy w miesiącu. Raz po pieniądze i raz po rachunki i pocztę. Za tym 1 razem wchodził do domu, ale nawet jak chciał wejść na chwilę do kuchni to się pytał, czy może przejść. Ogólnie zajebisty koleś. 3 lata mieszkałem tam ze współlokatorami i aż żal było wyprowadzać się. Na odchodne w prezencie dał nam 100 litrowe akwarium:)
A teraz od 2,5 roku jak mieszkam to właściciele w domu byli chyba 4 razy. W tym raz jak niby kogoś zalaliśmy to przyszedł właściciel (hydraulik z zawodu), popatrzył na rury i stwierdził, ze znowu się komuś coś przywidziało, bo tu nic nigdzie nie przecieka. A ogólnie to od przeszło pół roku nawet nie widziałem właścicieli:)
2010-01-05 22:51:41
[#34] Wizard[PM]
Właścicielka mieszkania normlanie wbija jak mnie nie ma - podlać kiwaty np. albo jakieś tobołki poustawiać gdy jest jej córka więc zeby nie zagracać im mieszkania (a ja i tak u starych na świętach) i takie coś mi nie przeszkadza. Póki mi do kompa nikt nie zagląda i kasa z szuflady nie ginie to mogą se wchodzic i szperać gdzie chcą - mam wyjebanie na to :) byleby był spokój jak jestem w pokoju.

Początkowo wpierdalała się bez pukania do pokoju. Opierdoliłem grzecznie kilka razy i sie nauczyło, że się puka. Ogólnie nie narzekam... trzeci rok mieszkam na tej samej stancji i patologii nie zaobserwowałem.

/edit
tzn. wiadomo zawsze jakies tam pierdoły, ale u mnie akurat to dosłownie są tylko niewarte uwagi pierdoły, więc - widząc jak inni się męczą z pojebanymi właścicielami/współlokatorami - nie mam prawa absolutnie narzekać. Jestem zadowolony.

Zmieniony 2010-05-01 22:52:36 przez Wizard[PM]

2010-01-05 22:53:39
Ja pierwszego dnia wymieniłem wkładke. Elo
2010-01-05 23:01:44
[#36] YatteR_pl
W 17 MuLahaY(IIF) napisał: [Pokaż]
MuLahaY(IIF)

Zanim zaczniesz sie wypowiadac oddaj sluchawki.

Dziekuje dobranoc
2010-01-05 23:04:02
Ja mialem współlokatorke to nawet jak mama przychodzila do mnie to sie zapowiadala duzo wczesniej, nawet jak miala przyjsc pod moja nie obecnosc to dzwonilem i informowalem. Ale to kwestia dobrego smaku i szacunku dla ludzi imo

Zmieniony 2010-05-01 23:04:37 przez Sto_lat[UF]

2010-01-05 23:17:41
[#38] Valandil
1. Nie może wchodzić bez wcześniejszego uprzedzenia do mieszkania, które wynajmujesz chyba, że tak jak napisał Kmicic - wyższa konieczność, pożar, zalanie, ulatnianie się gazu itd.

2. Miałem podobną sytuację do Ciebie. Płaciłem śmieszną kasę za dwa pokoje 200 metrów od Rynku we Wrocławiu, ale jebana wiedźma wchodziła do mieszkania i jak się okazało m.in. czytała moją korespondencję, dokumenty firmowe, itd. Na dodatek działo się to w okresie kiedy nie było w ogóle mieszkań do wynajęcia albo były w kosmicznych cenach i nie mogłem sobie pozwolić na wyprowadzkę, a rozmowy i upomnienia nic nie dawały. Zmotywowała mnie do szybszego zakupu własnych czterech kątów, ale nie oszczędziłem jej wiązanki pożegnalnej po rozliczeniu mieszkania ;)

3. Jak będziesz z nią rozmawiał to nie wyskakuj od razu z paragrafami, bo jak już jest ktoś do tego stopnia popierdolony, żeby wchodzić do mieszkania pod nieobecność najemcy to zazwyczaj jest już na tyle zidiociały, że w ramach rewanżu wypowie Ci tego samego dnia umowę, żeby zrobić na złość.
2010-01-05 23:19:01
[#39] Cloud(__)
ale jaja
2010-01-05 23:20:04
[#40] zAzA~~
Ja tez mam zajebista wlascicielke, byla kilka razy w mieszkaniu, ale zawsze wczesniej dzwonila i zapowiadala sie, czy moze przyjsc. Ogolnie nawet jak przychodzila, to sie pytala, czy moze skorzystac z lazienki (Iol) ;d Bardzo wporzadku babka, w sumie to rzadko sie z nia widzimy, bo przelewy robimy internetowo za mieszkanie, a jak chce jakas poczte odebrac to ma klucz od skrzynki i nawet nie wiemy, ze byla :)
2010-01-05 23:23:45
[#41] Cyrek_v2
#40 A pukacie?
2010-01-05 23:25:53
[#42] zAzA~~
w sumie ruchnalby ;d ostatnio cos nawet przyzartowala, zeby nie mowic na nia pani bo sie glupio czuje ;D
2010-01-05 23:31:43
[#43] Cyrek_v2
Grubo

:-D
2010-01-05 23:34:16
[#44] vA.Jackie
szukaj juz innego mieszkania ..
2010-01-05 23:44:52
[#45] michok
ktos juz dobrze powiedzial a ja to powtorze.
Lepiej sie Jej nie czepiaj albo powiedz jej to delikatnie. bo jak wyskoczysz, ze ja zajebiesz przy pierwszej lepszej okazji to da CI 1 dniowe wypowiedzenie i bedziesz mial lipe ;x.
2010-01-06 00:03:55
[#46] Dig
A właśnie nie możesz zmienić wkładki w zamku? Kilkanaście złotych i będzie musiała się babka uprzedzać:)
2010-01-06 00:16:47
[#47] Gumis
Absolutnie nie ma prawa wejść do lokalu bez Twojej wiedzy.


Wejście - w przypadku awarii - ograniczone jest tylko do art. 10 ustawy o ochronie lokatorów.
Przepis ten tyczy tylko awarii wywołującej szkodę albo stwarzającej bezpośrednie jej niebezpieczeństwo.

Jeśli lokator jest nieobecny albo nie chce wpuścić osoby czy osób, które mają naprawić awarię, właściciel ma prawo wejść do mieszkania w obecności funkcjonariusza policji lub straży gminnej czy miejskiej, a także z pomocą straży pożarnej. W razie wejścia do mieszkania pod nieobecność lokatora albo pełnoletniego domownika, właściciel musi zabezpieczyć lokal i rzeczy się w nim znajdujące oraz spisać z tego protokół.

Zmieniony 2010-06-01 00:22:23 przez Gumis

2010-01-06 00:19:53
Nawet jeżeli MOŻE )w co wątpie( to i tak jest to chamskie z jej strony i zupełnie nieodpowiednie.
2010-01-06 00:24:15
[#49] vA.EnD
Sam wynajmuje pokoje i wiem jak to jest ( domek jedonordzinny). Babka wchodzi bo boi sie o swój dobytek, czy sie nie wprowadzilo jakies menelstwo, spalona kanapa, przypalone firanki, zniszczona lazienka itd.

Trzeba tez spojrzec od strony wlasciciela. WYobraz sobie ze wynajmujesz mieszkanie i powiesz mi ze bys sie o nei nie martwil? Jak ktos ci rozwali? Kto pokyje straty? Chyba ze placyles jakas KAUCJE, przed wprowadzeniem sie.

A oglnie to tak wiem, lipnie równiez bym sie czul jakby mi ktos do mieszkania wlazil... przejebana sprawa.

A.... i powiem ci ze jakby mi ktos paragrafem jebnal, to by szukal z miejsca mieszkania. WIec lepiej tego nei mow ;]

;]
2010-01-06 00:26:14
[#50] vA.EnD
I moze to byc jedna z tych babek "pojebów" z zchizofrenią :P niedlugo bedzie was w nocy nawiedzac:D
2010-01-06 00:30:24
[#51] Gumis
porada z forum prawnego:

Dalej udajemy, że nic nie wiemy o potajemnych wizytach w naszym lokalu i (jeżeli jest taka możliwość) wymieniamy wkładkę patentową lub zamek pod pretekstem awarii tegoż.
Możemy o tym fakcie nic nie mówić właścicielowi lub też zawiadomić go i zobaczymy jaka będzie reakcja.
Jeżeli zażąda dorobienia dla niego klucza możemy spytać się dlaczego tego chce i wtedy w sposób naturalny zostanie poruszona sprawa jego wizyt bo będzie musiał podać powód potrzeby posiadania tego klucza.

Delikatnie zasugeruj, że sobie tego nie życzysz..
2010-01-06 00:45:53
[#52] BlaY
ze tak powiem End jak bym mial umowe najmu to bys mogl mi skoczyc mimo ze to Twoje mieszkanie...
umowa to umowa i tyle
2010-01-06 00:57:12
[#53] Sw.fraGan
@1

wymien zamki i po klopocie...


nie dziekuj =]
2010-01-06 03:06:20
[#54] Gumis
#52 wiesz, jest takie powiedzenie wsrod prawnikow: kazda umowe da sie wypowiedziec.

Zmieniony 2010-06-01 03:06:34 przez Gumis

2010-01-06 09:30:29
[#55] Tasiorex
Ja pierwszą rzeczą jaką zrobiłem w wynajmowanym mieszkaniu to wymiana wkładek w zamku. Właśnie na taki wypadek. Zrób tak jak mówi #51.
2010-01-06 09:35:13
[#56] wiz
wlasciciela widzialem tylko mignieciem raz - najebanego na poczatku wprowadzenia we wrzesnium, jak go zaprosili na impreze integracyjna ; d jakis mlody luzak
2010-01-06 10:13:43
[#57] TheGamei
Powiem tak .. babka jest naprawde spoko i zależy mi na dobrych stosunkach z nią. Nie wyskocze od razu z paragrafami a wkładkę w zamku zmienie dopiero jak rozmowa nic nie da.

Jak jutro przyjdzie po kase to zapytam czy była u nas w mieszkaniu. Oczywiście się przyzna bo ona nie widzi w tym nic złego (z resztą ostatnio nawet wymieniła żarówkę więc już przestała się z tym kryc), więc jej powiem że wolałbym, żeby najpierw dzwonila i przychodziła tylko jak ktoś jest w domu.
Jak nie to zmiana wkładki i niech się buja.

Co do #49 Spoko, ona przychodzi do nas 1-2 w miesiącu po kasę i pocztę, chodzi, rozgląda się, pyta o różne rzeczy. Nikt tu nie robi imprez, więc nie ma się do czego przyczepic. Fajnie by jednak było jakby najpierw zadzwoniła, a nie wchodzi i nawet słowa o tym nie mówi.

Mieszkałem kiedyś z babą która na legalu wchodziła mi do pokoju i grzebała w rzeczach. Ona twierdziła, że wchodzi tylko wietrzyc albo zmienic firanki, ale moje rzeczy były poprzestawiane. Jak jej o tym powiedziałem, to się zapierała, że nigdy w życiu nic nie ruszała. W końcu nagrałem ją na kamerę jak grzebie mi po szufladach, powiedziałem jej o tym i przestała.

Tak więc rozumiem, że troszczy się o swoje mieszkanie, ale jesli chce sprawdzic czy wszystko wporządku to może to robic przy nas. Nie czuje się dobrze jak wiem, że ona zagląda do wszystkich naszych rzeczy jak nas nie ma..
2010-01-06 10:18:29
[#58] Cormorant
zrob klocka na srodku pokoju i poczekaj na reakcje
2010-01-06 10:22:02
[#59] ZergManner
Moi rodzice sami wynajmuja mieszkanie juz od 3-4 lat.Niewyobrazalna jest sytuacja wejscia do mieszkania , nawet im do glowy nie przyszlo , tylko telefon albo co najwyzej wlozyc list do skrzynki pocztowej podczas ich nieobecnosci.To jest jakas parodia co ta wlascicielka odpierdala , chyba jakas totalnie nienormalna.

Kiedy rano powiedzialem starszej ze takie numery odkreca wam typiara , to byla pewna podziwu.Sama by sie bala konsekwencji.

Zmieniony 2010-06-01 10:26:42 przez ZergManner

2010-01-06 10:27:25
[#60] HyPn(O)
qrwa jak tak mozna wogole zrobic :D
co by bylo gdyby ...
ona dzwoni nie otwieracje bo akurat pracujecie na srodku pokoju nad potomstwem :D i ona wchodzi trojkacik ?:D
2010-01-06 10:30:00
[#61] viper
Ja bym ją wydupczył:P
2010-01-06 10:31:40
[#62] Megagosu
Hahha, to malo widzieliscie. Ja kiedys wieczorem bylem sam w mieszkaniu i nie spodziewalem sie gosci, wiec nie zamykalem drzwi do lazienki, tylko wszedlem do wanny i zaczalem sie kapac:D Nagle slysze jak ktos przekreca zamek, a ja siedze i myje sobie plecy;]. Gosc wpada, zobaczyl mnie na golasa troche mu glupio bylo, ale przymknal drzwi, wzial rachunki i powiedzial " ze on tylko na chwile":D:D Historia prawdziwa, wyprowadzilem sie kilka tygodni pozniej. TAkze takie wizyty to standard;]
2010-01-06 13:32:57
wszystko zależy od umowy. Nie na słowo, a na piśmie. W mojej umowie jest napisane( co potwierdziła właścicielka jeszcze raz), że:

"(..)wraz z wydaniem pokoju wynajmujący wydaje najemcy jeden komplet kluczy, a najemca kwituje jego odbiór. Najemca przyjmuje niniejszym do wiadomości, że wynajmujący posiada własny komplet kluczy do pokoju, który jednakże będzie mógł wykorzystywać tylko w sytuacjach określonych w & x pkt x tejże umowy(..)

a chodzi o:
- wynajmującemu nie wolno ,wykorzystując własne klucze wchodzic do pokoju najemcy bez jego zgody;
-wynajmującemu wolno wejść do pokoju najemcy w sytuacji zagrażającej życiu, zdrowiu lub mieniu najemcy lub osób trzecich.

dodatkowo
-wynajmujący kaazdorazowo dzięń wczesniej uprzedzi najemce o swojej wizycie w wynajmowanym lokalu.

I cacy.

Zmieniony 2010-06-01 13:35:29 przez Pancernik_Potiomkin

TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.