bez wrzutow prosze
kilka razy przychodzili i dzwonili do mnie jakies typy z dezynsekcji, nie mialem karaluchow, ale ostatnio widzialem 2. pewnie mi je wpuscili chuje.
no mam troche syfu w mieszkaniu, ale bez przesady, do tej pory nie bylo problemu. w sieci nie ma za duzo na ich temat, ale podobno jak sie pokaze ich kilka to inne pozniej wala drzwiami i oknami. macie jakies doswiadczenie w tym temacie? jak wytepic te kurwy?
moze inaczej - jeszcze mi po glowie nie biegaja, jak nie dopuscic zeby sie sprowadzily w wiekszej ilosci?
juz probowalem lamac, woda z parowek nie podzialala.
help?
fajna dupa
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GL&...Zapierdalaj za nimi i łap je odkurzaczem
dezodorant i zapalniczka a pozniej karaluchy pod poduchy :D
Staraj się utrzymywać mieszkanie w idealnej czystości, żeby nie miały co jeść, nastepnie zapewnij im jedzenie w postaci np. trutki w żelu na karaluchy. Najlepiej żeby była ona tą z tych które zatruwają insekta, następnie ten wraca do gniazda, ginie a reszta jego świty jedząc go zatruwają się same itd.
Zmieniony 2012-03-04 20:43:51 przez SamoZlo`
nie mam tu dywanu wiec nie potrzebuje odkurzacza. zamiatam i zmywam podloge, ciezko bedzie zlapac. tak jak mowie - widzialem 2 i oba kilim, ale potrzebuje sie zabezpieczyc. kiedys mieszkalem w konkretnym syfie i jakos ich nie bylo, no ale tam nie bylo tez zsypu na smieci ;/
_
Wiecie co z nim zrobić!
Zmieniony 2012-04-04 00:36:05 przez Macia
poprosilem zeby nie bylo wrzutow. #7 nie posluchal. to kkd jest - poprosze o bana dla tego pana
_
Wiecie co z nim zrobić!
Zmieniony 2012-04-04 00:36:12 przez Macia
w z wiazku z #9 poprosze o zwiekszony wymiar kary
Kiedyś w akademiku mieliśmy karaluchy i wszystkimi sposobami próbowaliśmy się ich pozbyć. Nie było bata. W końcu kumpel wpadł na genialny pomysł żeby kopić takie kratki co mają niby je odstraszać produkując jakieś zapachy - feromony czy co. W każdym bądź razie w całej kuchni tak śmierdziało, że nie dało się wysiedzieć. No i pewnego ranka, wstaje żeby zrobić sobie pyszne śniadanko i patrze, a tam karaluch je tą kratkę. Lol. Morał z tego taki, że kratki działają tylko wtedy gdy karalucha taka kratką pierdolnąć w łeb.
Tak na prawdę, najlepszy sposób to sterylna czystość, ale nie zawsze da się taką zachować. U nas zniknęły jak osunęli zsyp i przyszli zrobili dezynsekcje. Póki co mamy spokój.
powinieneś wiedzieć jako weterynarz :P
Moja koleżanka miała ten problem przez wiele lat. Karaluchy zniknęły dopiero, gdy zlikwidowano w bloku zsypy i wszystkich lokatorów zmuszono do obowiązkowej dezynsekcji.
Zabezpiecz wszystkie wywietrzniki, czy tam kominy, drobną siatką. Jeśli są w bloku, to przyjdą do Ciebie tą drogą. Karaluchy nie muszą jeść ziemniaczków, wystarczy im podobno złuszczony naskórek, a trutkę raz- dwa polubią uodparniając się na nią (tak jak te smakosze kratek powyżej ;P).
Aby je wytępić, trzeba jednocześnie wytruć robale w całym budynku, w dodatku jednorazowa akcja nie wystarczy.
Najlepiej się wyprowadź jeśli masz taką możliwość. Wrócą. Zawsze wracają. ;)
Spróbuj spreju:
http://www.youtube.com/watch?v=kdFui74_jvY
Reklama jest dość przekonywująca.
no to sobie pomieszkalem >.<
#9 za dlugi masz lancuch? mozemy ukrócic :>
zeby nie bylo zupelnego ot
http://www.grupy.otopr.pl/karaluchy---jak-sie-tego-pozbyc-,u...#14 o kurwa, chyba nie trzeba nic dodawac...
hoduj gekony, zywia sie nimi xd
#14 made my day xdddd
Zmieniony 2012-03-04 22:22:02 przez Wielkie Joł
14 # nawet sie usmialem :)
najpierw posprzataj burdel
a potem wpusc na chate cos co zje karaluchy.
wiecie co z nimi zrobić!!!!
sasiedzi zgodzili sie na dezynsekcje to karaluchy od nich spierdolily do ciebie ;o
CW~Hero - za długi łancuch? ukrócimy !
Screwt[PiG] zeby wygrac z karaluchami musisz zaczac myslec jak one. Poznac ich sposoby dzialania i najlepiej oflankowac i zniszczyc.
Ps. A moze porozlepiaj mechaniczne pulapki/lepy - pod meblami i w ciemnych miejcach tam gdzie one przebywaja. Pozabezpieczac wszystkie zsypy/wentylacje/drzwi - tak zeby nic nie moglo wejsc.
http://www.youtube.com/watch?v=FA60llIB2n8
obejrzyj ten film, potem musisz uzyc analogii !
Jak mieszkasz w bloku to najlepsze na co możesz liczyć to powstrzymanie ich przed włażeniem do twojego mieszkania. U mnie w bloku akurat skurwle siedzą, więc trzymam zapalone światło w kiblu i kuchni 24/7 i nie wchodzą, bo nie lubią. Pomysły z pułapkami, siatkami czy trutkami są w sumie trochę ziejowe, ale jak chcesz to możesz próbować.
Stary 14 lat mieszkalem z tym gownem.
napierdalaj je ile wlezie bo potem sie ich robia miliony. Pamietam jak je tepilem pestecydami to sie chuje uodpornily ...
Tak jak wiekszosc osob pisze wyzej, najwiekszy problem, to jest to, ze jezeli mieszkasz w bloku, to praktycznie nie da sie ich wyeliminowac.
Wiem to, bo moja babcia kiedys miala taki problem i bylo testowane doslownie WSZYSTKO, kostki, trutki, spryskiwacze i dezynsekcje raz na jakis czas, no i niestety wszystko pomagalo na krotki okres czasu.
Z tego co wiem, po prostu w calym bloku wytepili chujstwo jednoczesnie i od tamtej pory nie ma tego problemu. Nie jestem pewny, ale mozliwe, ze zapobiegawczo robia jeszcze takie cos raz na jakis dluzszy czas i jest git ; ]
Musialbys dogadac sie z sasiadami
Ciotka miała taki problem. Najpierw jeden, potem dwa, a chwilę później jak wchodziła do kuchni i włączała światło to nagle dziesiątki spierdalały w każdą stronę się schować.
Mieszkała w 10-cio piętrowym bloku, trzy klatki. Okazało się, że wszyscy sąsiedzi mieli ten problem. Akcja pozbycia się tego gówna trwała ponad trzy miesiące.
Źródłem karaluchów była chata babki, która ma syndrom patologicznego zbieractwa i przynosiła robactwo ze śmietników.
hardkor.
no to w cyc. ja mam zsyp, co prawda nie ma ujscia na moim pietrze (jest co 2) ale jest to smierdzace scierwo. czasem w nocy slysze ja z nastego pietra napierdalaja jakies twarde smieci, butelki, przez wysokosc calego bloku. nvm. chyba rzeczywiscie od sasiadow przyszly. no widze ze mam przejebane, trzeba bedzie laczkiem na biezaco bo swiatel za bardzo jak zapalonych miec nie moge - za bardzo otwarte jest, spac nie bede mogl :\
thx za pomoc anyway -.-d
#14 hahahha XDDDDDDD
btw. co trzeba mieć za syf żeby się karaluchy pojawiły ? ;oo
#36 tylko spij z zamknietymi ustami, bo moga ci wejsc do buzi
i chustką uszy trzeba jeszcze obwiązywać :)
byly u mnie ale matka kupila jakies ruskie gowno i od paru miesiecy nie widzialem ani jednego, jak bede w domu to podam nazwe
http://allegro.pl/item871425337_higiena_94_likwiduje_prusaki...
5 lat temu miałem te małe kur... nie dało sie tego wytępić niczym (nawet jakaś ekipa przychodziła i psikała) ale jak kupiłem te małe gówno to po miesiącu nie było śladu i do dziś żadnego nie widziałem ;]