Mam pytanie, może ktoś z was wie czy można mieć przy sobie zapalniczkę zippo przy sobie (w bagażu podręcznym ). Konkretniej chodzi mi o linie Ryanair.
sprawdz na ich stronie?
ale raczej jak [#2
Nie możesz chyba tylko paliwa do zapalniczki przewozić, no i zapalniczek w kształcie broni xD Także imo możesz.
Jak masz jakaś fajna zapalniczkę to wrzuć ją do głównego i problem z głowy, na bezcłowej sobie kupisz jednorazówkę, chociaż i tak nigdzie nie zapalisz. :P
A poszukałem:
http://www.ryanair.com/pl/pytania/jakich-przedmiotow-nie-wol...
http://infobot.pl/r/1HJdZmieniony 2010-05-04 01:13:27 przez SoA)Crew
mam tylko bagaż podręczny, a wracam do Polski z uk, jestem tu na niecałe 2 tyg i udało mi się kupić tanio bardzo fajną zapalniczkę, i chciałbym ją zabrać spowrotem do Polski. fuck ;S
na stronie ryanair czytałem, teoretycznie taka zapalniczka nie jest w kształcie broni ofc :) ale chciałem sie dowiedzieć,upewnić żebym nie musiał jej wyrzucić na bramce ;C
0871 246 0000 - Linia anglojęzyczna - 0.10 £/min
po co sie narażać, skoro możesz trafić na pierdolniętego celnika i będzie Ci ją rozkręcać
you'll never know
wez ja w kieszen, jak bedziesz przechodzil przez bramke, to ladnie ja wylozysz do pojemnika i spokojnie przewieziesz
Ja mialem w kieszeni zapalniczke taka metalowa wiec sadze ze bez problemu.
Zapalniczka jest dosyc mala. Imo 10% szanse ze wogole ja zauwaza na screeningu.
Albo tak jak pisze reszta, wloz do pojemnika przy bramce, watpie czy ktos zwroci na to uwage.
przeciez wiekszosc polaków w uk nie tette po angieslku:D
A ty uwazasz ze to co masz w szkole to angielski?
A ty tak?
W szkole ucza hermetycznego amerykanskiego, ktory nijak ma sie do potocznego jezyka, jakim zazwyczaj operuje sie w wielkiej brytani.
A czego Ty chcesz się uczyć? Gramatyka jest ta sama, a potoczny język to sobie wyrobisz tam gdzie pojedziesz. Polskiego też się uczysz potocznego ?
Sory ale śmiać mi się chce jak czytam opinie ludzi po jakimś technikum którzy wyjechali na zmywak (nie mówię o Was), że angielski w Anglii to co innego niż uczą w szkołach i że to bez sensu. Już widzę jak się dogadasz w Anglii bez tego hermetycznego języka nauczonego w szkole. Kwestia przyzwyczajenia się do akcentu i złapania rytmu. Żeby nie było sam mieszkałem w Irlandii i trochę mi zajęło żeby się przyzwyczaić do stylu gadania, ale jak Wy sobie to wyobrażacie? Że w każdej szkole będzie lektor ? W szkole chodzi o to żeby pobrać podstawy, a jak chcesz to pójdziesz dalej.
Zmieniony 2010-05-04 11:08:45 przez SoA)Crew
"A czego Ty chcesz się uczyć?"
Niuansow. Na chemii tez moge siedziec i zakuwac regulki, ale lepiej od czasu do czasu zobaczyc jakas reakcje na zywo, co nie?
A tak po edycji:
"ludzi po jakimś technikum"
eee, nie chodzilem do technikum?
"wyjechali na zmywak"
eeee, nigdy nie pracowalem na zmywaku?
"że angielski w Anglii to co innego niż uczą w szkołach i że to bez sensu"
Nie powiedzialem ze to bez sensu. Nie dorabiaj ideologii.
"Już widzę jak się dogadasz w Anglii bez tego hermetycznego języka nauczonego w szkole"
Szczerze mowiac wiekszosc szkolnych lekcji (tych licealnych i po) angielskiego opuscilem, a takich ciekawszych wstawek nauczylem sie na wlasna reke - wyobraz sobie, ze nawet dzieki pomocy gier komputerowych.
I nigdzie nie napisalem ze to, czego ucza w szkole jest niepotrzebne, tylko ze jest to hermetyczny amerykanski.
Zmieniony 2010-05-04 11:14:16 przez R.I.P.
W lepszych szkołach są lektorzy, trudno oczekiwać że każdą szkołę na sto stać. Z resztą jest tyle akcentów, dialektów że to bez sensu, nie wiadomo kto gdzie trafi. Będzie amerykański lektor to w Irlandii nic uczeń po tym nie zrozumie na początku itp. W szkole dostajesz podstawy, szlifujesz się na własną rękę, w zależności od Twoich potrzeb.
SoA)Crew mówi prawdę, a R.I.P. blefuje.
A tak serio, to jednak podstawy i gramatyka wpajana w szkołach jest bardzo ważna. Sam po tym wszystkim, wiele nauczyłem się na własną rękę z artykułów, filmów, muzyki etc.
Ale czy to co w szkole to "hermetyczny amerykański" to bym się nie zgodził. Od kiedy dla przykładu "french fries" jest zawrotem amerykańskim?
Zmieniony 2010-05-04 11:18:28 przez Coin
dokladnie R.I.P chyba do jakiejs kiepskiej zawodowki chodzil jak go amerykanskiego w szkole uczyli :)
#17 poza tym czytaj ze zrozumieniem:
"(nie mówię o Was)" ; o A tak swoja droga to chciałbym zobaczyć jak idziesz do urzędu i nawijasz językiem potocznym.
jebac RIP'a !!!
a tak btw : sczerze mowiac nie spotklame sie jeszcze z nauczycielem, ktory by nauczal amerykanskiego (chyba wiekszosc uczacych sie byla przyzwyczajana do akcentu brytyjskiego i specyfiki tej odmiany angielskiego)
ale po chuj ci ona akurat w podrecznym... ? ? ? ? ? bedziesz jarał w samolocie?
nie mam głównego, mam tylko mały bagaż podręczny i tyle. ale nie udzielaj sie juz w tym temacie, pisałem o tym wczesniej, a jak nie czytasz nawet ze zrozumieniem to nic ciekawego do tematu nie wniesiesz = ]