Witam, drogie nw. Mam problem otóż mieszkam sobie w domku, który jest we współwłasności z pewną starą babą. Ta baba jak by nie patrzeć jest strasznie upiardliwa i przeszkadza dosłownie we wszystkim. Jednym z przykładów jest to, że przez kilka lat musiałem drogą sądowna dociekać sprawiedliwości aby do domu przyłączyć gaz (co ciekawe ona sama posiadała takowe przyłącze). Z tego co zaobserwowałem nikt nie ma na nią wpływu, każdy się jej "boi" w tym najbliższa rodzina. Można czekać aż stuknie w kalendarz ale zakonserwowała się suka szlugami. Mniejsza o to. Przejdę jednak szybko do meritum. Otóż od jakiegoś czasu to próchno notorycznie wsypuje ogromne ilości ziaren, chlebów i tym podobnych rzeczy na swoją część ogrodu. Niby nic w tym złego ale od tego czasu zamiast zwierzątek, które mnie odwiedzały tj. dzięciołów, wiewiórek, jeżyków i wielu, wielu innych mam armię gołębi na dachu. Sytuacja mnie istotnie wkurwia bo nie mogę zostawić swojego ferrari ze złożonym dachem na powietrzu. Wszystko zasrywają !!!! Tutaj pojawia się moje pytanie czy jest do kur*wy nędzy jakiś sposób walki z ta lafiryndą ? Są jakieś prawne, legalne sposoby zwalczenia tego gołębnika ? Zaznaczę tylko, że nie mam ochoty truć i strzelać do tych niewinnych gołębi. Wolałbym już w takiej sytuacji strzelać do tej baby.
Bardzo oczekuję pomocnej rady !
W podzięce fota tyłeczka mojej byłej !
http://tinypic.com/r/atrpzp/7dobre hifi , petardy lub wiatrowka na golebie, imprezy nocne zeby ja wkurwic.
pozatym poogladaj taka stara bajke pt sasiedzi ^^
http://www.swistak.pl/a3657573,Odstraszacz-Ptakow-golebie-sz...
moze cos takiego ?:)
zamontuj to na balkonie i masz problem z głowy. moze sa tansze wersje jak 260 zeta to za duzo :) i jak dla mnie to nikt sie do ciebie o to nie dojebie
Zmieniony 2013-03-06 19:17:23 przez v0n
"Na lotniskach ptaki odstrasza się emitując przez megafony odgłosy ptaków drapieżnych. Spróbuj też kilka razy podrzucić ptaszyskom jakąś małą i negroźną petardę. "
--
wiem, ze na niektore ptaki dziala wieszanie lusterek albo plyt CD bo boja sie tzw. 'zajaczkow'
ale zeby on kurwa placil za widzimisie jego sasiadki
imo idz do niej i powiedz jak bardzo ci to nie odpowiada
bo co ci niby zrobi?
ew zglos ja za nekanie;d
odjeb akcje z golebiami jak w "how high"
nasraj jej przed drzwi, by posmakowała jak to jest mieć do czynienia z gównem.
Opcjonalnie weź łopatkę, wiaderko i pozbieraj ptasie/psie kupy i wysyp jej przed drzwiami.
A tak na serio zwróć jej normalnie uwagę i tyle. Jeśli to nie podziała i rzeczywiście jest to typ człowieka który musi zawsze po swojemu i zawsze wychodzi na wojnę z innymi to zacznij jej zatruwać życie. Sposobów jest mnóstwo.
ZaaN
C4rysa1is
psia kupa w plonacej torbie na wycieraczce? ;D
Zmieniony 2013-03-06 19:30:13 przez marcin[j]
zajeb 5 golebi, porozszapuj i zawieś jej przed drzwiami, podpisz że czeka to następne które przybędą i bedzie spokoj xd
btw. zawieś tak zeby miala problem ze zdjęciem ich
Przytwierdź ją nitami do Dzwonu Zygmunta w katedrze wawelskiej, a następnie odegraj 2godzinną aranżacje Mazurka Dąbrowskiego na dzwon 12 tonowy. To powinno wybić jej z głowy resztki świadomości, a jedyne dokarmianie jakie w tej historii zostanie, to sonda gastryczna w jej przełyku.
#2 napierdalam subwooferm ile wlezie - jest problem ...przygłucha o ile nie pierdolnę z estradowych głośników i jej szafy się nie poprzewracają to nie ma chu*a
#3 nie mam balkonu :(
#4 ja się jej nie boje jednak kazda taka rozmowa jest bez produktywna.
#10 szkoda gołebi
#11 kusisz ! !
Zima się kończy ale nie powiem, że byłem równie wkurwiony gdy na świeżo zasypanym śniegiem chodniku (wspólna część ogrodu -prowadząca do furtki), pojawił się śnieg smakowy cytrynowo czekoladowy produkcji własnej jej psa.
eeee malo widac nie pomoge
Kto myślał, że chodzi o LELIS ?
Jak bedzie spac to nasraj jej na klate, moze nic nie pomoze, ale bedziesz mial satysfakcje.
jesli to jest starsza osoba to idz porozmawiaj. jeden drugi raz trzeci. Poza tym co znaczy"przeszkadza w doslownie wszystkim"? bo nie rozumiem. Ma ogrod, chce karmic ptaki. Cos jeszcze, poza nienawiscia do ,,staruchy''?
http://allegro.pl/z33-kruk-stojacy-odstraszacz-ptakow-golebi...
zauwazylem, ze ludzie maja to na balkonach wiec chyba dziala. Zainstaluj to na swojej czesci dachu
#16 uniemożliwiała instalację gazu, wymianę drzwi (wspólne wejście na klatę), remont schodów, które szkodzą fundamentom, nie sprząta po swoich pupilach, które wypróżniają się na wspólnej części ogrodu oraz wiele innych pomniejszych spraw.
wytnij z kartonu sylwetke orla i zamocuj na dachu! moze sie udac ale nie musi :))))
http://www.costume-shop.com/images/products/44042.jpg
Przebierz sie, godzinka dziennie na dachu spowoduje ze golebie w koncu zrezygnuja.
Tacy ludzie to są hejterzy bez internetu. Nienawidzę ich! Zero ogarnięcia w społeczeństwie i mentalność wsiowego głupka, bo inaczej tego się nie da nazwać.
Kiedyś u nas mieliśmy takiego sąsiada który srał się do wszystkiego. Nie było osoby na wioseczce z kim by się nie pokłócił. Kiedyś położył pod płotem centralnie przy drodze deskę z powbijanymi gwoździami, bo "mu za blisko jeździli koło płotu". Najlepsze żę koleś płot postawił praktycznie na drodze bez żadnego pieprzenia. Skutkiem tego odchyłu było to że sąsiad sobie przebił koło w traktorze.
Czasami stawiał ciężarówkę, jak zaczynał swoją przygodę z TIRami, centralnie na drodze i nikt nie mógł przejechać, a jak ktoś mu zwracał uwagę to od razu krzyki, plucie i wielka łaska. Ogólnie przygłupi tirowiec.
Innym razem podpierdzielał do gminy kogoś że wylewa szambo gdzieś tam za dom czy do rowu, a sam wypompowywał w nocy przy drodze i jak się szło gdzieś wieczorem popić to tylko słychać było pompkę i śmierdziało kupskiem.
Był przygłuchy i się pluł jak gadał. Znaczy gadał to za dużo powiedziane, bo on praktycznie cały czas krzyczał i nie szło się z nim dogadać.
Najlepsza historia to jak sobie robili "grila" jak to wszyscy mówią. Zrobili z tyłu podwórka kupę ze starych zużytych opon i podpalili. Słup czarnego dymu jak stado murzynów w Nigerii i wysoki na pierdyliard metrów. Dym było widać z kilku kilometrów jak przy jakimś pożarze. Przyjechała straż, wpierdoliła mandat i po sprawie :D
Kiedyś nam typo w sylwestra wpadł na podwórko z ryjem bo ktoś mu urwał odblask od naczepy (która ofkors stała na drodze). Okazało się żę to kumpel, brat i kuzyn maczali w tym paluchy, ale nieważne.
Albo dobra opcja jak się pokłócił z teściową, która mieszka dom obok i wkręcił jej, że zamiast syna urodzi mu się "księżniczka". I po tygodniu od porodu dopiero teściowa rozkminiła, że ma 4 synalka :)
Historii z jego udziałem pewnie bym mógł jeszcze z tysiąc przytoczyć, bo walczył (z jednym kolesiem już nawet na pięści :D) dosłownie z każdym. Ale biedak był kierowcą ciężarówki, zasnął za kierownicą i zjechał z drogi i się zabił. Łorewa. Większość osób zamiast go żałować i tak pamięta co odpierdzielał.
Więc rada dla Ciebie. KUP SĄSIADCE TIRA i niech się sama zajebie!
kup tira i dorzuc opakowanie relanium
#24
haahahaahha mistrzowska pointa : DDDDDD
o kurw aNVM XD
Zmieniony 2013-04-06 01:59:36 przez Gekkon
powiedz że zachorowałeś na ptasią grypę przez te gołębie i mało co nie umarłeś
ona będzie następna ;d
albo nasrywaj ciągle jej na wycieraczke a jak się będzie przypierdalać to mów że to gołębie
#1
Możesz się sądzić. Na razie wzywać policję/straż miejską (to wykroczenie), co by Ci materiału dowodowego dostarczyli. A potem tylko 5 lat w sądzie i sprawa z głowy.
Podstawy prawne:
- art. 144 Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm.)
"Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych."
- art. 51 Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z 2007 r. Nr 109, poz. 756 ze zm.)
"Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności labo grzywny."
Inne wyjścia - zaryp babsztyla.
#3 i podobne
Te głośniki to porażka. W 9 przypadkach na 9.5 emitują dźwięk jakiegoś tam jastrzębia północno afrykańskiego czy pingwina południowo koreańskiego (nie pamiętam jak ten gatunek się zwał) - tak czy inaczej zwykle napieprza dźwiękami nieznanymi naszym wspaniałym polskim ptakom.
Co więcej gołębie totalnie mają to w dupie (a o nie chyba się rozchodzi), bo miejskie gołębie dawno zatraciły w instynkt samozachowawczy i zwyczajnie słuchają tego jak dzieci oglądające gore na 4chanie. Reasumując - nie polecam, szczególnie na gołębie.
Sylwetki jastrzębi też nie podziałają na gołębie (i nie mówię tylko o F-16).
Ponizej mnie mieszka sasiad grubo po 80 i pare akcji tez z nim bylo, aczkolwiek to jemu wszystko przeszkadzalo, nie to co w przypadku #1, gdzie sasiadka psuje ludziom krew swoimi akcjami. Jak bylem mlodszy, to przybiegal do moich rodzicow i sral sie, ze gramy w pilke w pokoju jak ci sa w pracy. Pewnego razu, siedzielismy wszyscy w domu, przyjechal wujek z ciotka, a sasiad z morda przylecial, ze gramy w pilke ;<
Policja tez raz u mnie byla, a mialem tylko kilku znajomych i zadnej lipy nie robilismy. Po prostu posiedzenie przy stole i flaszeczka. Na szczescie juz jest chyba na tyle gluchy, ze nie robi afer porzadnym obywatelom ;>
A #1 wspolczuje ;>
Kilka lat temu wynajmowałem mieszkanie od starej panny, która jak przychodziła po kasę to opowiadała przez godzinę co robią jej sąsiedzi, którzy mieszkają nad nią.
1. O 2-3 w nocy przestawiają meble
2. Chodzą 24h na dobę w szpilkach po parkiecie
3. Uprawiają głośny seks w łazience (codziennie po kilka godzin)
4. Mają ogromnego psa, który ma długie pazury i biega po domu (wtf?)
5. Wyłączają jej korki od prądu
6. Pukają jej w nocy w okno od sypialni (3piętro...)
7. Ukradli jej klamkę od drzwi
I jeszcze inne rzeczy, których nie pamiętam teraz.
Po pół roku tych opowieści poznałem tych ludzi, którzy nad nią mieszkali. Okazało się, że kobieta jest chora psychicznie po prostu i wszyscy mieszkańcy budynku mieli z nią problemy. Sąsiadka z parteru na przykład, również chodzi cały dzień w szpilkach po parkiecie i ona to słyszy w swoim kurwidołku na trzecim piętrze ;)
Ja bym zadzwonil do strazy miejskiej zeby jej jebneli mandat. raz, drugi az do skutku.
niemam tylko pojecia czy za takie cos daja mandaty, ale mi za rozpalenia ogniska na ogrodku dali wiec i za to tez powinni.
#33
Mam to samo, od 10lat.
Poryło mnie to całkowicie.
tez mialem schizofreniczke w bloku i za moja sprawa ja wywiezli :D generalnie to przyszla w moje urodziny i mi zaczela wciskac ze ja podlagam przez neta, tzn ze jakos wlamalem sie na jej kompa i cos tam insynuacje, potem zostawila mi list z roznymi dziwnymi pytaniami w stylu czy jak oblozy kompa i monitor folia aluminiowa to czy mnie to powstrzyma haha, a typiara wynajmowala akurat pokoj w mieszkaniu od sasiadow, ktorych dosc dobrze znalem, 2 dni potem juz jej nie bylo ;]
zrób tak jak w how high :D
razem z tymi okruchami wysyp tabletki na przeczyszczenie xD
No właśnie jak to jest z tą strażą miejską ? Mogą za coś takiego wlepić mandat ? Jak znów dosypie tego ziarna to strzelę fotę ile tego jest :(
Słyszałem że łombat ma guna i świetnie strzela do gołębi i starych ludzi, musisz z nim pogadać xd
2/10 za niekrzywdzenie zwierząt.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.