Lori vs koty 5-0 czy tam 6-0 ...
Zjedź na dół
Lori vs koty 5-0 czy tam 6-0 ...
_
tak na zdrowy rozsądek
pozbądź się świadków i zakop zwłoki
btw Lori ? c'mon...
mroczna rycerczyni
kutasozord
polykacz spermy
2)natychmiast wez zwloki do bagaznika i wywiez do lasu, a nastepnie usuncie ten topic zeby zatrzec wszelkie slady.
zobaczylismy kota na polnej drodze, zatrzymalismy sie, przebiegl przed maska w pole, pojechalismy dalej i tlyko zdazylismy ruszyc a on wskoczyl nam pod kola.
nie chcieli sie zatrzymac nawet idioci :/
w kazdym razie, jak wiesz, czyj to kot to powiedz jaka zaistniala sytuacja, bo moze to kot dzieci czy cos, zeby nie robily sobie nadziei. jak wypuszczaja kota z domu zeby sobie pobiegal to musza liczyc sie z tym, ze albo zagryza go inne koty, albo pies, albo wpadnie pod kola auta.
bramka byla zamknieta, pies biegal po podworku - po to ma brame, zebys nie musial go pilnowac 24 na dobe, wiec ci nic nie zrobia.
Ogólnie w jakiejkolwiek innej sytuacji gdybyś miał incydent ze Twój zwierzał zagryzł/pogryzł innego to osoba poszkodowana musi wnieść skargę i udowodnić, że to Twój pies z Twojej winy coś takiego zrobił.
Głównie chodzi o to, że w przepisach prawa masz napisana, że psa musisz mieć pod kontrolą. A reszta to kwestia interpretacji tego zapisu.
edit: oczywiście zakładając że w razie incydentu, jesteś w stanie przedłożyć papiery, że pies szczepiony itp.
Zmieniony 2011-03-06 11:13:37 przez opatrznik
Nie wiem czemu kociarze to święte krowy i uważają, że kotka można wypuścić, niech robi co chce i biega innym po posiadłości.
Zakop, zapomnij. Jak ktoś przyjdzie z pretensjami to strzel w pysk.
jednego siersciucha mniej.
Do okoła na osiedlu pełon starych bab i kazda ma po 3 koty, ktorych nawet w domu nie trzyma.
Nie zakopuj, wypierdol lobem przez płot w las i podziwiaj jak leci.
Zmieniony 2011-03-06 12:11:24 przez AveGod
#25 Lol, a weź se kurwa twojego kotka wyślij na tresurę, żeby nie biegał innym po podwórku.
Zmieniony 2011-03-06 12:20:39 przez Nargil
---
no to ban!
Zmieniony 2011-03-06 13:07:17 przez Moski~[tb]
INO ZADUDNIŁ POD PODWOZIEM !
Były 2 kotki, teraz jest 1, bo jednego się pozbyła kurwa jebana.
Może dlatego, że był czarny.
imo koty to podłe zwierzęta.
mój pies jak widzi kota, to po prostu biegnie, nie szczeka nie daje żadnych oznak że zmierza w ich kierunku po prostu ciśnie :)
Zmieniony 2011-03-06 14:45:15 przez AveGod
Wejdz do klatki z tygrysem i mu to powiedz !
http://www.lachane.pl/upload/images/tn_1198024010.jpg
patałachy mi podkład dzwiękowy zmienili i teraz trochę lipa ten filmik ;]
Akurat ten kot wiedział że to teren mojego psa, bo już raz go wyciągałem z pyska mojego psa. Debil dał się drugi raz złapać
Zmieniony 2011-03-06 16:19:52 przez JuNkY(GN)
#13 dac ci chusteczke zebys sie wytarla tu i tam? bo widzialam jak jakis murzyn wlasnie z twojego pokoju wybiega dlatego taka wrazliwa jestes?
ale jestes pojebany czlowieku
poza tym, prowo, zart czy cotam, gotuje sie we mnie jak czytam cos takiego
Zmieniony 2011-03-06 17:50:00 przez LadiesFirst
Ludzie zapominaja ze slodkie kociaczki, kochane pieski itd to dalej zwierzeta ...
W celu unikniecie problemow z "niepismiennymi" pasuje aby byl napis + obrazek.
Od siebie dodam, ze oznaczenie "zly pies" jest srednio dobre. Zly pies to zly wlasciciel. Moj pies jest dobry :) Polecam cos w stylu "'uwaga grozny pies" + obrazek z psem.
Ogolnie to ta kwestia jest slabo uregulowana.
Ps. Ktos mi powie czemu w okolicach Marymonckiej w Wawie sa tak wysokie pingi z orange free na karte ? ~500-800 do onet.pl. U siebie na dzielni mialem ~65-75. Myslalem, ze tu powinni dbac bardziej o gawiedz.
zamykam
a gdzie fota?
Słysze piski kota wybiegam i krzyczę LORI PUŚĆ!!!
Ta grzecznie puściła i idzie zadowolona w moją stronę z kotem wczepionym w klatkę i plecy
:D jebany nie chciał puścić psa, traumatyczne przeżycie dla mojej bejb
Zmieniony 2011-03-06 22:29:05 przez JuNkY(GN)
Historia jest prawdziwa, nie wiem co was w tym zlosci, moze " :>" na koncu.
Pies, byl pare tygodni wczesniej wziety ze schroniska, tam mi nie powiedzieli, ze moze byc cos nie tak. Wczesniej jak z nim lazilem to co prawda szczekal, na koty, ale ktory kurwa nie szczeka? Reakcja moja byla taka, ze zaczalem drzec ryja, cos tam gestykulowac, a co niby mialem zrobic? Wyjebac dziwce kopa? czy co?
OSkarzenie zas z #55 jest co najmniej na wyrost.
Co do rasy, zwykly kundel, ktory przypominal nieco "owczarka niemieckiego"
Zawsze mnie rozpierdala jak czytam oburzone towarzystwo, gdy coś dzieje zwierzakom, a jak człowiekowi dzieje się krzywda to reakcja w stylu "mam wyjebane".
"Ciekawe czy się też gotujesz jak codziennie ludzie umierają z różnych powodów."
http://netwars.pl/forumview.php?t=135499#3770946
Hahahah, no co by nie mówić trafiłeś w dziesiątkę :D
Teraz niech ten temat spadnie lub niech zostanie zamkniety przez jakiegos admina bo za kazdym razem jak go widze to mi cisnienie skacze
Zmieniony 2011-05-06 20:12:02 przez AveGod
Kotkę też byś od razu zapierdolił jakbyś zobaczył jak zjada mamę myszkę i małe myszątka, czy urządziłbyś jej sprawiedliwy proces? :D
Czyli gdyby bawiła się jedzeniem albo po prostu potraktowała to jak niezobowiązującą rozrywkę to poszłaby na buty albo pod kamień, a gdyby po prostu zjadła sobie mysz to pozwoliłbyś jej odejść wolno? :D
Nie ma to jak aplikowanie ludzkiej moralności do zwierząt :D
O chuj. Czyli twoim zdaniem jakiekolwiek zwierzę rozumie różnicę między tym co ty nazywasz "zabijaniem dla przetrwania", a "zabijaniem dla przyjemności"?
Ile masz lat?/miałeś logikę na studiach?/jakim cudem zdałeś ten przedmiot? :> Z czego miałoby wynikać to że jestem zwierzęciem? Bo nie zajebałbym psa tylko dlatego że pies kierując się instynktem zajebał kotkę z kociętami i miał głęboko w dupie twoje normy moralne bo ich po prostu nie ogarnia? Ja wiem że to dla ciebie pewnie za wysoki poziom abstrakcji, ale człowiek który w takiej sytuacji zabija psa (do czego się zresztą przyznałeś) w celu zaspokojenia swojej potrzeby sprawiedliwości to po prostu skończone bydlę, a pies choćby i 1000 kociąt zagryzł pozostanie po prostu niewinnym psem.
Zmieniony 2011-05-06 20:47:03 przez SeXyWombaT
Co do nazwania cie zwierzeciem to akurat ladnie pasowalo do postow #72 i #74 ( przeczytaj je pare razy to moze skumasz czemu tak napisalem ). Na zlosc bo na zlosc, ale do owych postow takie stwierdzenie pasowalo, a poza tym chcialem zobaczyc jakie to znowu sobie bzdury wystukasz w klawiaturze, gdyz slyszalem juz w kilku topicach ze niezly z ciebie troll.
Ahh zapomnialem dodac, z tym wolejem to mialem 11-12 lat. Aktualnie bym sie powstrzymal od takiej techniki tylko bym wzial w garsc, zawlokl do weta i uspil.
Zmieniony 2011-05-06 21:07:45 przez AveGod
Wombat jest zwyrodnialcem, który pod przykrywką woli posiadania niczym nie skrępowanych swobód obywatelskich aka wizje JKM, onanizuje się wsadzając sobie pistolet do odbytu, żonglując przy tym nabojami.
Zmieniony 2011-05-06 21:31:08 przez Nargil
Niby w jaki sposób pasowało? Bo zwróciłem ci uwagę że zwierzęta w ogóle nie rozumują w tych kategoriach i nie można oceniać ich zachowań ludzkim systemem moralnym? Poza tym na jakiej podstawie weterynarz miałby takiego psa uśpić? Bo ci się wydaje że tak powinno być? Co najwyżej właściciel kota mógłby dochodzić swoich praw u właściciela psa, nic więcej.
No ale spoko, ja piszę bzdury, a ty polujesz na psich złoczyńców zagryzających koty i bierzesz ich na buty... mam tylko jedno pytanie, byłeś może z tym u psychologa?
#79
Fajnie, mam nadzieję że w końcu dostaniesz za ten stalking bana... jak nie tym razem, to następnym.
Co do drugiej czesci. Poprostu nienawidze psow ktore sa agresywnie nastawione do kotow. Do tego raczej psycholog nie jest potrzebny, gdyz tak czy inaczej nie chcialbym aby cos sie w tej kwestii zmienilo.
A okopanie/uspienie psa czym by bylo? W mym mniemaniu blizej byloby takiemu zachowaniu do zabicia dla zabawy, jakiegos chorego poczucia sprawiedlosci, czy egoizmu (wszakze "lubiles tego kota") a nie zabiciu dla przetrwania, ktore tutaj przytaczasz.
Ps nie wiem czy wiesz, a moze naogladales sie za duzo TOma i Jerrego, ale koty nie jedza myszy. Jesli kot zje mysz, musi byc naprawde wyglodnialy.
Ps2 moze zostaniesz jakims kocim batmanem? Co pod oslona nocy bedzie sie mscil za niegodzine zachowanie.
"wez pod uwage co napisalem, czyli "Na zlosc bo na zlosc, ale do owych postow takie stwierdzenie pasowalo" i raz jeszcze przeczytaj tamte posty."
W jaki sposób pasowało? Tylko proszę, bez wyjaśnień mistycznych czy też emocjonalnych.
"Zwroc rowniez uwage na to ze nie odpowiedziales na pytanie. Moze to cie w jakis sposob nakieruje."
Ja różnicę widzę, ale żadne zwierzę nie widzi nawet tych kategorii... no, chyba że wydaje ci się że zwierzęta posiadają zdolność myślenia abstrakcyjnego na tym poziomie, ale nauka niestety zdecydowanie przeczy takiemu poglądowi.
#84
"za stalking to conajwyzej mozesz miec irl problemy tu sie musisz uzerac albo olewac."
Na szczęście za powtarzające się, niesprowokowane bluzgi bany tutaj są. I słusznie.
"a swoja droga w kategoriach uzeranio olewania - po chuj wombacie lejesz oliwe do ognia? zarzucasz innym trolling a sam wpadasz do topiku na kurwie z hejtem."
Niby gdzie i kogo tu hejtowałem? Najpierw zauważyłem że jeden z userów ma rację i poparłem to źródłem, a teraz od kilkunastu postów tłumaczę kolesiowi który zabił bez potrzeby psa i twierdzi że zrobiłby to znowu że źle czyni... faktycznie, straszny hejter ze mnie.
Zmieniony 2011-05-06 22:01:49 przez SeXyWombaT
smieszy mnie kategoryczny ton Twoich wypowiedzi. w zadnym wypadku nie dopuszczasz do siebie mysli ze tkwisz w bledzie. przykra sprawa.
Teraz odpowiedziales na pytanie, a mimo wszystko dalej nie rozumiesz czemu cie nazwalem zwierzeciem... dzizas pocwicz logiczne myslenie, bo az strach cie czytac.
"#86 jestes bioetykiem fizjologiem neurologem i filozofem zeby pisac co nauka zdecydowanie stanowi na temat poziomu abstrakcji myslenia zwierzat? chyba nie."
Miałem to na studiach.
"smieszy mnie kategoryczny ton Twoich wypowiedzi. w zadnym wypadku nie dopuszczasz do siebie mysli ze tkwisz w bledzie. przykra sprawa."
Śmieszy mnie to że twierdzisz że mogę tkwić w błędzie mimo tego że nie zaprezentowałeś żadnej alternatywnej teorii. Co będzie dalej? Postmodernistyczne "wszyscy mają rację a zarazem nikt jej nie ma"?
#89
"Teraz odpowiedziales na pytanie, a mimo wszystko dalej nie rozumiesz czemu cie nazwalem zwierzeciem... dzizas pocwicz logiczne myslenie, bo az strach cie czytac."
Owszem dalej nie rozumiem. Rzekłbym że między tym co napisałem w #74 a moją zwierzęcością bądź jej brakiem nie ma żadnego związku logicznego. Jeżeli jest, wykaż go - ale bez skrótów myślowych i bez emocji, duh.
#90
Nigdzie, natomiast w #49 twierdzi że w takiej sytuacji zabiłby tego psa tak jak zabił tego poprzedniego i dokładnie o tym pisałem. Jeżeli chciałeś przekręcić sens mojego posta celowo, to trochę żal yo.
Zmieniony 2011-05-06 22:10:18 przez SeXyWombaT
"#90
Nigdzie, natomiast w #49 twierdzi że w takiej sytuacji zabiłby tego psa tak jak zabił tego poprzedniego i dokładnie o tym pisałem. Jeżeli chciałeś przekręcić sens mojego posta celowo, to trochę żal yo."
a no w sytuacji przedstawionej w #48 to faktycznie bym sie nie fatygowal z uspieniem tylko bym przebutowal w furii. Sa pewne granice ludzkiej wytrzymalosci. Moja w takiej sytuacji byla by zdecydowanie przekroczona.
Zmieniony 2011-05-06 22:12:04 przez AveGod
Chcialbym znac swoje opcje.
A kto ci dał prawo usypiania psów których zachowanie ci się nie podoba?
#93
1. W tym kontekście nazwanie mnie "zwierzęciem" miało zupełnie inne znaczenie i konotacje.
2. Nie mam ochoty na łykanie twojej prowokacji religijno-światopoglądowej, więc napiszę tylko tylę że jeżeli uważasz się za zwierzę to mi to nie przeszkadza, natomiast na pewno zdajesz sobie sprawę z tego że istnieją też inne, dość solidnie uargumentowane podejścia więc daj sobie po prostu spokój.
#95 to lepiej uspic w takim wypadku wlasciciela czy psa, bo juz sie gubie :/
Zmieniony 2011-05-06 22:14:35 przez AveGod
do tego zaprezentuja te swoja teorie, zeby ewentualne mozna bylo postawic alternatywna, bo poki co rzucasz czysta erystyke i ogolniki. jak chocby ten komiczny o postmodernizmie.
jestem zwierzeciem homo sapiens, a Ty? widze ze stawiasz sie na innej solidnie uargumentowanej plaszczyznie - pytam, bo chcalbym to zrozumiec.
"to lepiej uspic w takim wypadku wlasciciela czy psa, bo juz sie gubie :/"
A po co w ogóle miałbyś kogoś usypiać? Co ty jesteś, Charles Bronson z "Życzenia Śmierci"?
#97
Nie, ale była teoria języka i był Nim Chimpsky. Moją teorię dotyczącą zdolności kognitywnych zwierząt masz wielokrotnie powtórzoną powyżej ("zwierzęta nie są w stanie myśleć abstrakcyjnie i nie rozumieją pojęć moralnych takich jak zabijanie dla przyjemności bądź zabijanie z konieczności"). Chcesz zaprezentować teorię alternatywną? Proszę cię uprzejmie, choć jestem przekonany że będzie to równie karkołomne i kabaretowe co pisanie o "czystej erystyce i ogólnikach" chwilę po nieudolnej próbie skonstruowania sofizmatycznego argumentu mającego zdyskredytować interlokutora.
#98
"jestem zwierzeciem homo sapiens, a Ty? widze ze stawiasz sie na innej solidnie uargumentowanej plaszczyznie - pytam, bo chcalbym to zrozumiec."
A ja uważam że ludzie posiadają duszę, w związku z czym nie są istotami determinowanymi w 100% przez świat materialny i zwierzętami nie są.
Zmieniony 2011-05-06 22:25:11 przez SeXyWombaT
"ktos poniesc odpowiedzialnosc musi..."
No owszem, właściciel w takiej sytuacji powinien ponieść odpowiedzialność i tu się w 100% zgadzam.
"w tym wypadku nie interesuje mnie to ze pies kieruje sie instynktem,"
No to co ty chcesz osiągnąć zabijając takiego psa? Jedyne co w ten sposób robisz to wyładowujesz agresję/rozładowujesz frustrację/zaspokajasz swoją potrzebę sprawiedliwości - a to wszystko są niskie pobudki, może niekoniecznie "zabijanie dla przyjemności", ale zdecydowanie bez potrzeby.
"Takiego psa mozna wyszkolic zeby nie zachowywal sie agresywnie wzgledem kotow i innych zwierzat."
No można, ale pies jest drapieżnikiem i żadnej jego winy w tym nie ma. Poza tym wielu ludzi trzyma psy także w celu podniesienia poziomu swojego bezpieczeństwa i wtedy raczej o zrobieniu z takiego zwierzaka przytulanki mowy nie ma.
"No a jezeli pies jest bezpanski to coz... albo mu ujdzie na sucho albo trafi na kogos kto mu tego nie pusci plazem."
Wiesz, od radzenia sobie z bezpańskimi psami są służby miejskie albo w pewnych sytuacjach myśliwi, takie skopanie na śmierć psa tylko dlatego że zachował się jak pies jest po prostu barbarzyńskie.
Zmieniony 2011-05-06 22:40:16 przez SeXyWombaT
Twój pies, to odpowiadasz za niego. A jak nie twoja wina , że tak się stało, to tym bardziej, co Ci szkodzi powiedziec? Nie badz cipą kurde.
Pech, przykra sytuacja, ale jak ktoś ma kota luzem chodzącego a nie zamkniętego w mieszkaniu,to musi się liczyć z taka możliwością jak zagryzienie przez psa.
Zmieniony 2011-05-06 22:41:42 przez Pancernik_Potiomkin
opowiedz o chimpskim i przestan atakowac tylko rozmawiaj jak nomen omen czlowiek.
dodam tylko ze nadmiar ladnych obco brzmiacych slowek nie dodaje Ci powagi w dyskusji, szczegolnie jesli odnosisz sie do rozmowcow z wyzszoscia i pogarda.
kwestia duszy to kwestia wiary, a wiara polemice nie podlega wiec ta kwestie sobie darujmy. bo ja moge twierdzic ze ludzie nie maja duszy i sa w 100% zdeterminowani przez swiat materialny i w takim wypadku zesramy sie na rzadko a nie dogadamy.
no chyba ze chodzi Ci o to zeby wyzyc sie na "rozmowcach" i odejsc spelnionym "wygraną".
Skoro pies zdechnie, to nie zabije zadnego wiecej kota. Chyba dosc proste. Jezeli zabil raz, to pewnie za zycia udalo by mu sie zabic wiecej. Wiec patrzac na liczby lepiej takiego psa zabic zeby byly tylko 2 ofiary, a nie znacznie wiecej.
"Wiesz, od radzenia sobie z bezpańskimi psami są służby miejskie albo w pewnych sytuacjach myśliwi, takie skopanie na śmierć psa tylko dlatego że zachował się jak pies jest po prostu barbarzyńskie."
Tak samo jak wyzej. Lepiej zabic takiego jednego psa zanim on zabije XX kotow.
Od głupków, którzy bezmyślnie rozmnażają zwierzaki.
Sterylizujcie zwierzęta, psy i suki, kocury i kotki!
A jeśli ktoś domagałby się jakiegoś zadośćuczynienia od właściciela psa - byłby idiotą. Inaczej nie można tego nazwać. Wymaganie od psa pobłażliwości dla kotów = zmuszanie kota, żeby przestał chodzić własnymi ścieżkami.
"opowiedz o chimpskim i przestan atakowac tylko rozmawiaj jak nomen omen czlowiek."
Przecież nie atakuję, materiałów o Chimpskim jest w sieci bardzo dużo, zresztą wystarczy wpis z angielskiej wikipedii żeby załapać jak to się ma do zdolności kognitywnych zwierząt. Nie chce mi się robić tutaj większego offtopa, więc ograniczę się do stwierdzenia że z tego eksperymentu niemal wprost wynikało że jedno z najbardziej obiecujących jeśli chodzi o użycie języka zwierząt nie jest w stanie komunikować się abstrakcyjnie (i mowa tu o sytuacji w której sztab specjalistów próbował doprowadzić do takiego rezultatu).
"dodam tylko ze nadmiar ladnych obco brzmiacych slowek nie dodaje Ci powagi w dyskusji, szczegolnie jesli odnosisz sie do rozmowcow z wyzszoscia i pogarda."
Nie zauważyłem żebym odnosił się z wyższością i pogardą do czegokolwiek poza bezcelowym zabijaniem psów, no ale masz prawo interpretować wszystko jak tam sobie zażyczysz. Co do "obco brzmiących" słów, to nie zauważyłem żebym posługiwał się łaciną...
"kwestia duszy to kwestia wiary, a wiara polemice nie podlega wiec ta kwestie sobie darujmy. bo ja moge twierdzic ze ludzie nie maja duszy i sa w 100% zdeterminowani przez swiat materialny i w takim wypadku zesramy sie na rzadko a nie dogadamy."
Przecież dokładnie to samo napisałem w #95.
"no chyba ze chodzi Ci o to zeby wyzyc sie na "rozmowcach" i odejsc spelnionym "wygraną"."
W którym momencie się wyżywałem? Dla mnie post #93 był właśnie taką próbą wyżycia się na rozmówcy... bo jeżeli ktoś jest w miarę inteligentny (a ty jesteś) i przywołuje takie oklepane, sztandarowe wręcz ateistyczne hasełko na zasadzie "to jest jedyna słuszna prawda i każde dziecko o tym wie" to raczej trudno interpretować to inaczej niż jako prowokację.
#105
"Skoro pies zdechnie, to nie zabije zadnego wiecej kota. Chyba dosc proste. Jezeli zabil raz, to pewnie za zycia udalo by mu sie zabic wiecej. Wiec patrzac na liczby lepiej takiego psa zabic zeby byly tylko 2 ofiary, a nie znacznie wiecej."
Stąd już tylko krok do stwierdzenia że powinno się zabić wszystkie psy żeby żaden pies nie zabił żadnego kota... ale chyba nie tędy droga, prawda?
"Tak samo jak wyzej. Lepiej zabic takiego jednego psa zanim on zabije XX kotow."
A jeszcze lepiej zabić XX kotów zanim one zabiją XYZ myszy :> Sorry, ale co ty chcesz, przebudować łańcuch pokarmowy tylko dlatego że jeden gatunek wydaje ci się bardziej sweetaśny niż inny? To jest po prostu chore.
Zmieniony 2011-05-06 23:05:36 przez SeXyWombaT
Nie lubie psow, ale do stwierdzenia zeby zabic na wszelki wypadek wszystkie psy jestem bardzo bardzo daleko. Nie mam nic do psow ktore sa nauczone by zyc w zgodzie w kotami, a takich jest na szczescie duzo.
"A jeszcze lepiej zabić XX kotów zanim one zabiją XYZ myszy :>"
moj kot zyl w zgodzie z mysza i swinkami morskimi... bez zadnej tresury. No moze nie do konca przepadal za papugami, ale ostatecznie zadnej nie zabil ;)
Zmieniony 2011-05-06 23:16:06 przez AveGod
http://www.youtube.com/user/JunkyYo#p/u/4/Uos-sfQAzK0
Nie wiem czy wiesz ale psy są zwierzętami terytorialnymi i bronią swojego terenu. Nikt nie powiedział że mój pies p prostu nie nawidzi kotów.
na potwierdzenie http://netwars.pl/forumview.php?t=128652. Jeżeli by Ci się jednak udało zastosować na moim psie woleja to złamałbym cię w pół.
Rozumiem okopać gościa który się znęca nad zwierzętami, ale pies vs kot i kopać zwycięzce ?
Mojego psa nie uczyłem zabijać kotów, jedyne czego go uczyłem to zwinności szybkości posłuszeństwa nigdy agresji.
Na zakończenie dodam nie kop głupku nie swoich psów, bo np mój był uczony dostajesz kopa atakuj pedała który Cię kopną. Uwierz mi może to boleć ak 30kg pies nie chcę Cię puścić i się szamocze.
Nie mam nagranego ale wyobraź sobie że podczas sytuacji w linku nr 1 pies dostaje jeszcze po plecach kijem bo tak właśnie szkoli się psy, a ty mu wyjeżdżasz z woleja :DDDDDDDDDDDD
Mój pies chociaż już stary potrafi złapać piłeczkę bejsbolowa rzuconą z całej siły w jego stronę
Dodam jeszcze że za szczeniaka mój pies został ostro podrapany przez kota i od tamtej pory się zaczeło.
"Skoro pies zdechnie, to nie zabije zadnego wiecej kota." :D
nie jest to nic fajnego, szczerze to nie potrafilem tego zrobic sam i poprosilem kolege. Pies czuł że nie dobrze sie znim dzieje i moglbym przysiac ze mnie blagal zebym nie dokanczal sprawy.
Kota tez jest mi szkoda, uwazam ze kazde zwierze ma prawo zyc.
ave a co powiesz o chomiku moim gdzie dokupilem drugiego i odgryzl mu nozki i zerzna?
Nie wiem dlaczego nie puscisz sie do afryki i nie zabijesz wszystkie lwy ktore zabijaja biedne szczeniaki hien i antylopy itd...
Powinieneś uśpić psa!
Bo ...
http://www.youtube.com/watch?v=fU3xP4sCRo8
...ich szkoda!
"to mysle ze ktos pomylil temat bo powinno byc tepe koty .. bo to sa zjebane zwierzaki pozdro Fen!X
"Ave mój pies w akcji na osłodzenie twojego woleja
http://www.youtube.com/user/JunkyYo#p/u/4/Uos-sfQAzK0"
jakos nie robi to na mnie wrazenia
"ale pies vs kot i kopać zwycięzce ?"
o ja jebie jakim pustakiem trzeba byc zeby cos takiego napisac ;] Czlowieku powiedz mi jakie szanse w takim starciu ma kot... a Ty piszesz o ZWYCIĘZCY o ja jebie xD kot by najchetniej uciekl ( jakby mial taka mozliwosc ), no chyba ze sytuacja byla by taka jak w #48 gdzie kot musialby walczyc, wtedy mozesz sobie stac obok i wiwatowac na czesc zwyciezcy.
"Na zakończenie dodam nie kop głupku nie swoich psów, bo np mój był uczony dostajesz kopa atakuj pedała który Cię kopną"
tamten pies byl bezpanski i o ile mi dobrze wiadomo nikt w okolicy go nie lubil. W afekcie wylapal woleja od 11 letniego dzieciaka. Mial niestety na tyle pecha ze dzieciak gral juz od paru lat w noge i wolej byl smiertelny :< ( zeby nie bylo to nie byl to jakis malutki piesek, tylko normalny sredniego wzrostu, z tym ze kundel )
"Mój pies chociaż już stary potrafi złapać piłeczkę bejsbolowa rzuconą z całej siły w jego stronę "
jezeli mowimy tu o wlochatej zielonej pileczce, ktore w wiekszosci sa miekkie, to jestem w stanie uwierzyc, ale jezeli mowimy o pilce BASEBALLowej, to rzut z calej sily moglby lekko mowiac ladnie uszkodzic psa.
"ave a co powiesz o chomiku moim gdzie dokupilem drugiego i odgryzl mu nozki i zerzna?"
mialem chomiki i wiem ze maja najebane pod czaszka. "Matka chomik" urodzila od parunastu do trzydziestu malych chomikow ( niepamietam juz dokladnie ile, mialem wtedy z 5-6 lat) no i je sobie potem wpierdolila.
jakby zaczął spierdalać to z wiatrówki bym mu w łeb strzelił
nie chcę iść do psychologa z tym, bo to nic nie zmieni
to taka reakcja instynktowna
Przez takich półgłówków jak Ty pasujących de facto do przygłupów żyjących w XIV wieku prawie połowa ludzi pożegnała się z rodziną.
Może i wspaniała interpretuj jak chcesz, ot taka riposta...w czarnym wydaniu.
Zmieniony 2011-06-06 15:46:54 przez realSoniqe
zajebiscie :D
