Ktoś był? Dostałem propozycję pracy i zastanawiam się czy miejsce warte mieszkania. Z tego co widziałem co jedynie ciekawe lotnisko mają, przez które przechodzi droga, która jest zamykana jak ląduje samolot. Sam Gibrartal można chyba objechać cały na rowerze w 1 dzień z tego co ogarnąłem. Ceny z tego co się zorientowałem są wyższe niż w Hiszpanii, więc opłaca się mieszkać po hiszpańskiej stronie i przyjeżdżać do pracy codziennie. Z drugiej strony jednak język, nie wiem czy chciałoby mi się uczyć hiszpańskiego, mimo tego, że ponoć trudny nie jest.
musisz spytac panow z pokera ;)
Giblartar, ja byłem nic ciekawego ;p Po plaży byś go obszedł w 1 dzien :)
Zmieniony 2011-11-06 23:19:44 przez USS.Garfield.
Generał Sikorski mówi "hi!"
Gibraltar* tez sie jebnąłem =)
jestem tam dmuchaczem balonów, co chcesz wiedziec?
#1 kurwa jedź, fajna okazja, troche egzotyki wprowadzisz w życie, nauczysz się języka, jeżeli Ci nie będize pasować, to podejrzewam, że zawsze możesz wrócić.
Może być fajna przygoda :p
fajnie mieć taki wypad udokumentowany CV :)
Jeze nic Cie tu nie trzyma to jedz - tak jak #10
+ malpy w miescie :) Ja bym pojechal, nie bedzie Ci sie podobac nikt na sile nie trzyma!.
A co do jezyka, to przeziez oni nadal sa kolonia brytyjska i wszedzie dogadasz sie po angielsku..
Zmieniony 2011-12-06 00:52:49 przez mRv.Dracull
ja bym pojechał i najebał ziomkom z PS za ociąganie się z wypłatą mojego RB
Zostań w Polsce i wpierdalaj ziemniaki ze smalcem polaku cebulaku.
Głupie pytania zadajesz, jak nie masz zobowiązań w polsce to wypierdzielaj ; )
slyszalem ze gibraltar podpisal jakies papierki ostatnio, ktos cos wie?
pierdol, najebiesz sie i nie powtorzysz nazwy panstwa w ktorym mieszkasz
__
brat zawzse mnie lapal na tym jak sie jabenalem
Sage mi tam sie zajebiscie podobalo to miejsce.wybijalem z kolegami tam po alko i fajki bo tansze byly.co do pracy nie moge nic pomoc
Oficialnym językiem gibraltaru jest język Angielski = ]
PS. Współczuje Ci lądowania na tym lotnisku lądwowałem 2 razy.
ta szprecha sie po angliczansku ale jest tam tez mnoga ilosc hiszpanow i ich jezyk bardziej przypadl mi do gustu oraz troche polakow.malpy spoko,w ladny bezchmurny dzien zobaczysz afryke, a za niewielke pienadze i mozesz tam poplynac.tak czy siak ja na twoim miejscu bym sie nie zastanawial.na tarife tez pojedz koniecznie
#14 +1 Tak jak kolega wyżej zostań w polsce i wpierdalaj kapuste z grochem albo mleko z kefirem
#21 Praca jako programista gier Flash.
spiredalaj z polski jak najszybciej
jaka rozkmina, wtf?! :D
Słońce (czasem aż za dużo :d), hiszpanki z fajnymi biodrami i zwykle sporymi cycami (z buzi różnie, ale jak popijesz, to co za różnica), zawsze zostają przyjezdne do przytulenia, jest co zwiedzać, tanio można obskoczyć parę spraw w Afryce. W Gibraltarze obowiązuje angielski, wiec się tam dogadasz, a Hiszpania też jest cywilizowana i nawet jeśli bardzo nie chcesz się uczyć języka, tamtejsi inglisz nawet rozumieją, a i supermarkety są! Ojacie. Masz ojcowskie 'spierdalaj za granicę' od NW.
po chuj wyjezdzac, polska jest w pizde dobra
podatki z dupy
place z dupy
ceny z dupy
trawa nielegalna
nic tylko zostac i cieszyc jape, pozdro dla donalda
jedź i wysyłaj foty z dupencjami ;d
przyslij kartke z pozdrowieniami dla nw, z dopiskiem polaki biedaki
Zmieniony 2011-12-06 16:47:09 przez dazemeNt
kilka razy na bunkierce, szału nie ma.