jakie kierunki matematyczne/fizyczne/graficzne niespecjalnie związane z informatyką są teraz na topie? najlepiej uczelnie w Krakowie
coś, po czym będzie sensowna praca/perspektywy jakiekolwiek, coś innego niż ekonomie i zarządzanie, po których chuja widać
czysto teoretyczna dyskusja, ja już studiuję ;p
proponuje kurs na wózek widlowy albo kategorie C+e i za granice jo
uprawnienia na koparkę, absolutnie poważnie mówię
no takie rzeczy odpadają, powiedzmy, że typowe kierunki które może cisnąć facet/laska, w kraju
Zmieniony 2011-09-09 17:19:47 przez Arcanos
budownictwo lub architektura zawsze spoko
Koparka wszedzie nie dojedzie - praca zawsze bedzie. #4 ci dobrze radzi.
Nie polecam mechatroniki.
@SitrUs
Czemu? Ponoć to taki zajebisty kierunek?
#6 architektura ?? hahhahahahah hihihihihi
nie rozsmieszaj mnie prosze xd
#12 znam pare osob z Krakowa z PK i nie narzekają, choc trzeba przyznac, ze sa to raczej zdolne osoby
Budownictwo, Fizyka medyczna. Ale nie siedze w temacie, pisze tylko z wiedzy odnosnie moich znajomych co kto konczyl i jak szybko znalazl dobra prace.
europeistyka lub stosunki miedzynarodowe
Budownictwo do dupy, nie ma po tym pracy a jak jest to za psie pieniądze. Nie warto.
no jak ktos liczyl 10000zł/msc za sam papier to śmiech na sali, pewnie jak w kazdym innym inż kierunku zaczynasz od 2k netto i pniesz sie w gore
Zmieniony 2011-09-09 17:43:35 przez dazemeNt
Wybierz to co Ci sie najbardziej podoba, a nie to co jest niby "najbardziej na topie". Studia nie beda Ci sie podobaly, beda Cie wkurzaly, a potem nawet jak skonczysz taki kierunek to bedziesz gorszy od kogos kto lubi to robic i bardziej sie do tego przyklada, bo ma wieksza motywacje.
#12 Osku, architekci b.dobrze zarabiaja... przynajmniej po PG:D
nikt nie liczy tutaj na 10000/msc na dzień dobry ;d
po prostu coś w miarę przyjemnego, pożytecznego, na agh widziałem kierunek inżynieria biomedyczna, wydawałoby się spoko, z tym, że tutaj raczej dochodzi pewnie jakiś assembler itp
no dawać NW, dawać! ;d
__
#18 wiem, ale z racjonalnego punktu widzienia, to trzeba sensownie połączyć. głupio skończyć kierunek, który mi się podoba, a nie ma po nim żadnych perspektyw
Zmieniony 2011-09-09 17:46:34 przez Arcanos
inzyniera biomedyczna jest po tym jakas praca w polsce? :D
#20 mialem egz assemblera na AGH .. pestka !
#22 nie wątpię ;d ale chodzi o kierunki jak najbardziej pozbawione informatyki
#21 kto wie co tam w Motorolach i innych produkują.
Arcanos, inżynieria biomedyczna = same dziewczyny i ty chcesz asemblera im dawac ? ;D
#25 współczuję kolesiom, którzy nigdy nie poznali naprawdę inteligentnych i zdolnych kobiet.
#25 nie mam bladego pojęcia co jest na inżynierii biomedycznej. Wiesz coś więcej o tym? Skrobnij co i jak jeśli się orientujesz.
#25
Moge ci rzucic ogolnikami , ogolnie kolezanki z tego kierunku wogole nie ucza sie programowac , tylko sama chemia , biologia i troche fizyki (ale takiej latwiejszej)
Biomedyk masz na pk wm miedzy innymi.
Zmieniony 2011-09-09 19:59:34 przez web_snifer
Ja studiuje inz biomed na pk koncze inz w tym roku wiec jak masz jakies pytania to wal
#5 a są jakieś których facet/laska nie może cisnąć?xd
#32
Wszystkie kierunki humanistyczne. Na kij czlowiek ma sie uczyc o czlowieku, skoro sam nim jest? Humanistyczne kierunki sa dla kosmitow;o
wlasnie mialem napisac ze vengeance to studiuje xd
idz na sgh zero problemow z praca
#32 chodziło mi o to, żeby nie było więcej postów typu koparka itp ;p.
#30 jakbyś mógł napisz tylko na jakie przedmioty jest nacisk. Czy więcej jest fizyki czy bioli/chemi. Jaki jest +- profil absolwenta [tak w dwóch zdaniach].
#36 zależy mi na krakowskich uczelniach.
Ja wlasnie w czerwcu obronilem licencjat z Logistyki spec. Zarzadzanie Transportem, teraz ide na I rok SUM oraz zaczynam od I roku budownictwo :) Oba kierunki dziennie.
Moze socjologia z europeistyka ?
Ja bym na Twoim miejscu poszedł na chirurgię plastyczną stulejek lub stulejkologię xDDD
____________________________
sorry, nie mogłem się powstrzymać, no off
#37
To zależy na jakim wydziale, na ETI jest inaczej, na mechaniku jest inaczej na mechatronice jest inaczej i na ftimsie jest inaczej.
#37
Co do SGH to i tak trolluję, wcale nie jest tak, że nie ma problemu żadnego z pracą.
Gdybym mógł się cofnąć 6 lat wstecz, albo więcej, pisałbym maturę pod:
Miesi - metody ilościowe w ekonomii i systemy informacyjne - naprawdę fajny kierunek gdzie uczysz się masy przydatnych rzeczy dla ekonomistów. Wbrew pozorom jest na to popyt i naprawdę ogarniasz coś praktycznego a'la obsługa SAS'a.
Na prawo - ale to raczej odpada w Twoim wypadku.
Zresztą co będę pisał ;d. Niech idą na robotykę gdzie zbudujesz własnego robota, na bio cośtam gdzie odkryjesz nowe antyciała, na chemię/farmaceutykę gdzie nauczysz się robić dragi ;).
Ogólnie ja skończyłem licencjat z zarządzania, mgr z finansów i rachunkowości i choć, teoretycznie, problemów z pracą po tym nie ma większych to jednak brak jakiejś większej radości ze skończenia tego jak i umiejętności praktycznych.
A gdybym się mógł cofnąć jeszcze bardziej poszedłbym do zawodówki - te LO to o kant dupy pobić, a tak bym sobie umiał elektrykę czy hydraulikę w domu zrobić albo auto naprawić, dach położyć ;;.
Zmieniony 2011-10-09 00:42:22 przez splesniak
Nie czytałem całego topicu, ale powiem tak:
Studia to tylko i aż papier ale masz 5 lat na to aby samemu zdobyć wiedze. Sam widze po sobie, ide właśnie na 5 rok i nic z tego nie wyniosłem bo wykładowcy/ przedmioty sa huja warte (UEK), a przez ostatnie parenaście miesięcy pasjonuje się sytacja makroekonomiczna/giełda/ forexem nad czym sprędzam po 6-8 godzin dziennie i napewno wiecej wiedzy zdobyłem własnie dzieki temu.
#42 NO offence, ale sas to najwieksze gowno jakie spotkalem w zyciu! ; d
#12 ale co złego jest w architekturze? nie czepiam się, chodzi mi o obiektywną opinię.
Arcanos
biologia/anatomia/chemia to wszystko 1 i 2 semestr
razem z matma i fizyka i reszta kilerow z politechnilk
potem dalej to mechaniki wydyma biomechaniki biofizyka fizyka medyczna biochemia
no ale jeszcze dalej to jhuz specjalistyczne przedmioty
biochemowe przedmioty malo ich bylo ale powiem szczerze ze nie byly proste CMUJ je wykaldal
i dla mnie biochemia chociazby byla niezlym kilerem; d
zaklda ten ktory prowadzi inzbiomed na wm biomechaniki i mechaniki stosowanej jest na prawde spoko po tych latach to juz sami swoi ze wszystkimi co tam prowadza zajecia.
Nie wszyscy sa super wykaldowcami etc ale przez te 3 lata to moze jednego chuja spotkalem.
To moze ja sie wypowiem na nie wiem jak na bio medyku ale ogolnie WM jest raczej lajtowy , jak nie w pierwszym terminie to zaliczysz w najgorszym wypadku w 3 na krotkim.
Nie wiem kto jest killerem u was z matmy na bio bo w tym roku podobno chodzili dzien przed koncem krotkiego zaliczac x termin.) A z fizyki jedyny ktory moze nie puszczac to prof.F , ale bio nie mial z nim i obeszlo sie bez wiekszych strat I semestrze.
Odrzut na WM jest bardzo mały w I semestrze(dostaniesz nawet "warunek"z analizy do wrzesnia) , zapowiada się że w II bedzie czystka.
Z mechaniki możecie mieć nie warta i trafic na prof.N i wtedy troche kicha ;p
A jak chcesz lajtowy kierunek wskakuj na transport.
Zmieniony 2011-10-09 02:45:13 przez web_snifer
#19 acidku:P
na pewno nie na poczatku bo gowno wiesz o architekturze po studiach:)
Architekt dobrze zarabia jak ma kilka lat praktyki ( dobrze miec uprawnienia budowalne)
Albo zaklada swoja wlasna działaność
przez 1st lata nigdzie nie zarobi z wiedza ze studiów chyba ze jest ZAJEBISTY ( albo ma znajomosci )
inaczej stypa
Zmieniony 2011-10-09 10:07:23 przez lesne_runo
#49
"zakłada własną działalność"
Jedyna słuszna droga. Wziąć sprawy we własne ręce a nie myśleć typowymi szkolnymi kategoriami. "Ja jestem lepszy bo będę miał magistra z X a ty z Y i gówno zarobisz!" - Większość "studentów" robi papierek a potem i tak pracuje u kogoś z rodziny albo ciuła w czymś nie związanym z jego wykształceniem.
Często gęsto ktoś ogarnięty po "chujowym" kierunku potrafi się odnaleźć na rynku i robić swoje na swoim i zarabiać a wykształcony po 5 latach dziennych ma 24 lata na karku i nie zarobił nigdy więcej niż 2k zeto w wakacje rocznie i nie wie za wiele o budżecie domowym, rachunkach, podatkach itp. (tak ludzie kończą studia ekonomiczne i nie potrafią wypełnić PIT'u sick!).
Czasem mi się wydaje, że niektórzy spodziewają się magicznego stopnia po ukończeniu szkoły wyższej który przenosi do pracy z zarobkami 5k+ netto, bezstresowej i lekkiej.
#1 Arcanos.
Chuja widać po ekonomi i zarządzaniu owszem. Ale gdybyś udzielał się w jakimś kole zainteresowań i obracał się między ludźmi którzy mają wpływy w tej dziedzinie nauk okazało by się, że masz załatwione dobre praktyki i kontakty z osobami z którymi w przyszłości możesz pracować. Owszem chuja widać po kierunku jak go przelecisz 5 lat na 3.0 bez zaangażowania.
Mowa w temacie o kursach na wózki widłowe itp. Kursy super sprawa najlepiej mieć jak najwięcej w tematyce jaka cię interesuje ale nie dla papierka tylko dla znajomości, poznajesz instruktorów, ludzi z branży itp.
Praca, praca everywhere...
#44
Tia UEK to też moja uczelnia 3 rok, popieram cię w 100%. Można przelecieć i nic sensownego w głowie nie posiadać zależy jak kto podchodzi do sprawy. Z kim makro btw? Loren? ^^
nanotechnologia na UJ
mało inf i na prawde na śmiesznym poziomie
#49 Zdziwisz sie, ale wiem conieco o tym :P
po1. jeszcze jej nie skonczyles :D
po2. po ZADNYCH studiach nie bedziesz natychmiast dobrze zarabial, chyba ze masz znajomosci, ot co ;p
Ale znam przypadki ze bez praktyki na start 7k/ reke
i bez sciemy : o
troche fart, ale da sie? da!
Zmieniony 2011-10-09 11:16:06 przez -AciD-
#1
Nie ściemniaj, lepiej od razu przyznaj się, że informatyka przestała cię już jarać i powoli rzygasz tym :p i szukasz jakiejś alternatywnej perspektywy : )
Byś przynajmniej napisał dla niepoznaki, że "topic na prośbę kolegi" czy coś takiego :D Wypytujesz o to tak osobiście i szczegółowo, jakby to dotyczyło właśnie ciebie.
Zmieniony 2011-10-09 12:14:47 przez Mateo
w architekturze zle jest to ze nie masz stalego dochodu,raz masz do zrobienia projekt na pokazne sumki a raz nic nie mozesz dostac
i to i tak niektorzy sie ociagaja strasznie z zaplata za wykonany projekt
no i ciezko wyrobic sobie marke
acid to musieli zajebiscie trafic bo z tego co czytam i rozmawiam to wiekszosc ma lipe xd
kiedys faktycznie bylo bardziej rozowo po budownictwie.obecnie jestem na 4 roku. Po studiach licze , ze jako majster dostane z 2.5k w 3city. of kors jebiac po 200godzin w miechu lekko
#53 ja na infie zostaję, ujebałem pierwszy rok, ale zostaję :). Fakt faktem, wolałbym infę bardziej techniczną, w sensie robotyka itp, ale mimo wszystko mi infa jak najbardziej pasuje.
Zmieniony 2011-10-09 12:51:05 przez Arcanos
#57
Ok to sorry w takim razie za moją nadinterpretację.
Ale faktycznie wyglądało mi to wszystko na to, jakbyś to ty szukał właśnie alternatywnej ścieżki życiowej :)
A jeśli można spytać, to czemu i na czym ujebałeś? Zaczynasz pierwszy rok od nowa, czy też bierzesz jakieś warunki, powtarzanie przedmiotu?
Zmieniony 2011-10-09 13:53:48 przez Mateo
Trochę zastanawia mnie po prostu, że ktoś tak inteligentny i uzdolniony w tej dziedzinie upierdala pierwszy rok na infie. E-znam cię od iluś tam lat i dobrze pamiętam, że brałeś udział w olimpiadach matematycznych, algorytmicznych etc. Sam mi nawet pomagałeś pamiętam kiedyś z jakimiś zadaniami :> O ile nie jest to wynikiem uwzięcia się ze strony jakiegoś chorego psychicznie prowadzącego, no to mogę tylko powiedzieć "wiedz, że coś się dzieje...".
Ale powodzenia życzę oczywiście :)
Zmieniony 2011-10-09 14:04:42 przez Mateo
#58 spoko, faktycznie mogło tak brzmieć. Ogarniam temat, żeby pomóc znajomej w wyborze kierunku ;).
Ujebałem na AM tylko i wyłącznie z mojej winy. Nic nie robiłem, nie chciało mi się uczyć, liczyłem trochę na szczęście. Szczęścia brakło i gg no re :).
Zaczynam pierwszy rok od nowa, z tym, że przepisuję sobie cały pierwszy semestr, a w drugim potwarzam tylko AM i MP [metody programowania, ta sama bajka, ujebałem ćwiczenia bo nie chodziłem ;p]. Mogę teoretycznie robić przedmioty z drugiego roku poza AM, ale jakoś wolę przejść się do pracy na pierwszy semestr.
#60
Ano rozumiem, w takim razie sprawa jest jasna.
Ważne, że ten kierunek pomimo wszystko ci się podoba.
Ja miałem podobnie, tzn. uciekłem z infy pod koniec pierwszego roku, ale to raz dlatego, że nie miałem motywacji, aby się tego uczyć, a dwa, to ostro się do tego zniechęciłem i po prostu miałem dość - uznałem, że to nie dla mnie.
O ile to lubisz, to wszystko będzie ok.
#61 no mnie zniechęca to, że na UJ [nie wiem jak jest gdzie indziej, ale na większości uniwerków pewnie to samo] jest w większości czysta teoria. Przez CAŁY pierwszy rok nie mieliśmy do zrobienia żadnego projektu, zupełnie nic. Do tego dochodzą wrodzone ciągotki do technicznych spraw.
Ale jakoś tu zostanę. To, czego nie mam na uczelni, a na czym mi zależy ogarnę już we własnym zakresie, mam nadzieję.
Zmieniony 2011-10-09 14:19:53 przez Arcanos
#62
Ja tam z kolei zawsze o wiele bardziej wolałem teorię :) To, co najbardziej lubiłem na inf, to była matma. Im bardziej przedmiot był praktyczny, tym mniej go lubiłem
A technicznych ciągot/zdolności/predyspozycji to nie mam kompletnie i tytuł inż. przed moim nazwiskiem brzmiałby co najmniej komicznie :)
też mechatroniki nie polecam.
Za dużo czasu/energii straciłem na naukę takich pierdół jak: informatyka, teoria sterowania, podstawy automatyki etc. - w pracy to ci się prawie nigdzie nie przyda. Chyba ze w Siemensie który robi i programuje sterowniki PLC dla całej polski. Reszta przemysłu po prostu je od nich kupuje i każe programować.
Generalnie jak Wydział Mechaniczny to tylko Mechanika i budowa maszyn - niestety wahając się ja wybrałem mechatronikę, jakbym mógł się cofnąć to bym wybrał MiBM.
Dlaczego?
Nie uczysz się tam takich pierdół jak wymieniłem - tylko PKMy, materiałoznawstwo, spawanie, obróbka, silniki, hydraulika, pneumatyka etc. - takie rzeczy które każdy inżynier mechaniczny powinien znać i z którymi znajdzie prace w niemal całej branży przemysłowej. Potem masz od cholery specjalizacji (których na mechatronice nie ma) typu: samochody, dźwigi, pojazdy szynowe, uklady napedowe ETC,. I po paru latach praktyki w wybranej gałęzi przemysłu stajesz się specjalistą od konkretnej rzeczy o których bije się każdy pracodawca w branży (zarobki >10000 zł np. w fabryce Opla, za de facto wiedze o tym, jak można zmodyfikować podłużnicę)
I pamiętaj, że po studiach mechanicznych od razu jesteś inżynierem/konstruktorem - nie potrzebujesz żadnych uprawnień jak w przypadku budownictwa.
hmm wall of text chyba w ogóle nie na temat, właśnie jeszcze raz przeczytałem 1 post xD
co to jest AM w Krakowie?
Poza tym, pierwszy rok zawsze jest taki. Nie wiem jak jest na UJ'cie wprwdzie, tzn co się potem robi. Ale w sumie to nie wiem czy teraz bym nie wybra jakiegos uniwerka zamaist polibudy. Chociaz i tak to w praktyce nie ma wielkiego znaczenia ; D
Zmieniony 2011-10-09 15:00:06 przez FakePlasticTree
He, jesli dobrze zrozumailem to ujebal informatyke na AM, czyli a akademi medcznej?:C:C
nie czytalem calego watku :D... to pewnie Analiza Matematyczna
No ja tez nei dokonca i zabardzo nie czaje ; D
nie chce mi sie czytac ale...
pare lat temu polecil bym Ci geodezje, dosyc fajny i ladnie platny kierunek(5 lat studiow 3 lata praktyki i mozesz sie rozkrecac). no ale niestety, od 2 lat jest to tak oblegany kierunek ze zrobil sie z tego zart(5 lat temu 30 osob na 3cim roku, dzisiaj jakies 180). progi pod niebo, masowka na rynku. albo jestes kurewsko wybitny i prakty nadupczasz na 2 roku albo masz gg no re
a co godne polecenia, powyzsze tylko ze pod katem wlasnie informatyki. przykro mi, ale teraz wiekszosc rzeczy jest ucyfrawiana i np mnostwo pracy jest w bazach danych i gisie
omg :D
oczywiście, że analiza matematyczna
"ujebałem na analizie matematycznej" :D ftw.
tak wtrace sie do tematu, jaki kierunek polecacie odnosnie radzenia sobie z finansami, ekonomia, prowadzeniem biznesu czy moze byc przedsiebiorczym? :P czeka mnie inzynierka z infy ale przydaloby sie jakies zarzadanie, marketing, ekonomia czy cos w ten desen.., miasta to bydgoszcz, torun, tryb zaoczny
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.