2012-02-20 19:29:51
[#1] AlienStalker
Prawactwo jest wszędzie, część 1 : Stacraft
Starcraft to świetny przykład tępego, prawackiego wpływu kulturowego. Jest to pełna przemocy i wyzysku gra komputerowa, mająca oddziaływać głównie na młodych, nieświadomych socjalistycznych ideałów i upraszczających życie ludzi. Została stworzona przez amerykańską, żądną zysku i praw autorskich, firmę, amerykańską i realizującą interesy Stanów Zjednoczonych. Nie należy więc się dziwić, że prostacki przekaz tej gry jest w pełni prawacki i dlatego znajduje wielu odbiorców młodzieży naszego ciemnogrodu.
1. Gra stosuje podział na „rasy”, co zachęca młodego człowieka do dzielenia świata w ten sam sposób. Zakazane i skompromitowane przez nazistów pojęcie odżywa na nowo – w niepozornych grach komputerowych.
2. Każde ze stronnictw (w grze oczywiście „ras”), rzekomo różni się, choć łatwo można odczytać interpretacje twórców. W grze są trzy: Terranie, Zergowie, Protossowie. Każdy jednak okazuje się metaforą jakiegoś odłamu prawactwa. Niby rywalizują ze sobą, ale to właśnie wymarzona wizja świata prawaków – wpływowe, prawicowe stronnictwa różniące się w szczegółach, żadnego miejsca dla myśli lewicowej w dyskursie społecznym.
Terranie – odpowiednik buraczanej prawicy – Wojtek Cejrowski, Korwin, część PiS, te sprawy. Papierosy, przekleństwa, duże poczucie własnej wartości, uwielbienie dla armii, handlu i bogactwa. Społeczeństwo niby trochę indywidualistyczne, ale zmaskulinizowane, z gnatem w każdej ręce i zawsze zjednoczone, żeby dokopać wrogom. Kobiety zajmują tylko stanowiska pomocnicze. Wszędzie wymądrzają się mężczyźni w wojskowych szarżach, istne rednecki widzące świat na swój uproszczony sposób (strzelanie do Zergów, niskie podatki i będzie spoko).
Protossowie – odpowiednik konserwatystów tradycjonalistycznych i patriotyczno-narodowych–druga część PiS, dawne LPR, kluby monarchistyczne. Patetyczne ludki, przejęte losem swojej ziemi, gotowe oddać życie za Ojczyznę itp. abstrakcyjne wartości. Skrajnie hierarchiczne społeczeństwo, któremu rozkazują wielosetletni starcy (odpowiednik ałtorytetów nie do podważenia). Feudalizm, honor wojownika, wyższe dobro – wszystko co kojarzy się z prawicą tradycjonalistyczną jest właśnie w Protossach.
Zergowie – odpowiednik prawicy narodowo-radykalnej, faszystowskiej i totalitarnej – społeczeństwo organiczne posunięte do granic absurdu, gdzie jednostka jest wszystkim i niczym, może stać się budynkiem lub czołgiem (Ultralisk to taki czołg). Wszyscy są poddani woli Wodza (Overmind), który wie co najlepsze i nie toleruje sprzeciwu. Totalitaryzm tworzy masę niszczącą wszystko na swojej drodze, potrafi też przejmować jednostki innych stronnictw (zakażenie), co chyba najlepiej pokazuje wizję przyszłości autorów gry. Totalitaryzm, gotowość, marsze, organicyzm – faszyzm jest u Zergów.
3. Kult wojny – żadna z :ras” nie funkcjonuje w pokoju. Chodzi o to, żeby zabić, zdobyć, zniszczyć. Nie ma społeczeństwa otwartego, nie porusza się kwestii niczyich praw. Wszyscy są zajęci wzajemną żądzą zniszczenia.
4. Wyzysk – „rasy” niby się różnią, ale każda ma taką samą bazę gospodarczą – wyeksploatować bogactwo planów, zdobyć surowce, nim dotrze do nich wróg, by zbudować jeszcze większą armię, by zdobyć surowce, nim... – pętla się zamyka. W tzw. skirmish’ach i multi-gamie jest to jeszcze widoczniejsze. Tak różniące się „rasy” zostawiają pustynię. Wszystkie wyzyskują swe odpowiedniki robotnika, który zamęcza się, pracując na żołnierza, z rozkazu generała. Żywot robotnika: zostać powołanym, a później: budować lub wydobyć minerał/gaz, zawieźć do bazy, wrócić po następny. Jedynym wyjściem z tego koła jest...śmierć. Robotnicy nie mają żadnych praw, żadnych związków, każdy, nawet najabsurdalniejszy rozkaz (w rodzaju szarżowania na umocnione pozycje wroga) skwituje potakiwaniem. To samo zresztą robią żołnierze. Tego uczy się młody człowiek. Później idzie i głosuje na NOP albo na Korwina.
Przykłady można by mnożyć, ale myślę, że zagrożenie zostało wskazane jednoznacznie wyraźnie. Starcraft to jedna z najpopularniejszych gier komputerowych, istny czad na głowy grającego pokolenia. Każdy szanujący się lewicowiec powinien zwrócić uwagę na blędy z niego płynące, zabrać grę bratu/synowi/koledze/ojcu, zacząć pisać petycje do firmy „Blizzard” o zmianę wizerunku, jak i protestować na ulicę.
Dziś ktoś wyśle w grze 6 Zerglingów na terrański bunkier, jutro 6 ubranych na czarno łysych kiboli pobije parę gejów wychodzących ze skłotu.
-------------------------------------------------
Jesli bylo to przepraszam. :D
PS. Jak mod moze to niech poprawi literowke w temacie.
Starcraft to świetny przykład tępego, prawackiego wpływu kulturowego. Jest to pełna przemocy i wyzysku gra komputerowa, mająca oddziaływać głównie na młodych, nieświadomych socjalistycznych ideałów i upraszczających życie ludzi. Została stworzona przez amerykańską, żądną zysku i praw autorskich, firmę, amerykańską i realizującą interesy Stanów Zjednoczonych. Nie należy więc się dziwić, że prostacki przekaz tej gry jest w pełni prawacki i dlatego znajduje wielu odbiorców młodzieży naszego ciemnogrodu.
1. Gra stosuje podział na „rasy”, co zachęca młodego człowieka do dzielenia świata w ten sam sposób. Zakazane i skompromitowane przez nazistów pojęcie odżywa na nowo – w niepozornych grach komputerowych.
2. Każde ze stronnictw (w grze oczywiście „ras”), rzekomo różni się, choć łatwo można odczytać interpretacje twórców. W grze są trzy: Terranie, Zergowie, Protossowie. Każdy jednak okazuje się metaforą jakiegoś odłamu prawactwa. Niby rywalizują ze sobą, ale to właśnie wymarzona wizja świata prawaków – wpływowe, prawicowe stronnictwa różniące się w szczegółach, żadnego miejsca dla myśli lewicowej w dyskursie społecznym.
Terranie – odpowiednik buraczanej prawicy – Wojtek Cejrowski, Korwin, część PiS, te sprawy. Papierosy, przekleństwa, duże poczucie własnej wartości, uwielbienie dla armii, handlu i bogactwa. Społeczeństwo niby trochę indywidualistyczne, ale zmaskulinizowane, z gnatem w każdej ręce i zawsze zjednoczone, żeby dokopać wrogom. Kobiety zajmują tylko stanowiska pomocnicze. Wszędzie wymądrzają się mężczyźni w wojskowych szarżach, istne rednecki widzące świat na swój uproszczony sposób (strzelanie do Zergów, niskie podatki i będzie spoko).
Protossowie – odpowiednik konserwatystów tradycjonalistycznych i patriotyczno-narodowych–druga część PiS, dawne LPR, kluby monarchistyczne. Patetyczne ludki, przejęte losem swojej ziemi, gotowe oddać życie za Ojczyznę itp. abstrakcyjne wartości. Skrajnie hierarchiczne społeczeństwo, któremu rozkazują wielosetletni starcy (odpowiednik ałtorytetów nie do podważenia). Feudalizm, honor wojownika, wyższe dobro – wszystko co kojarzy się z prawicą tradycjonalistyczną jest właśnie w Protossach.
Zergowie – odpowiednik prawicy narodowo-radykalnej, faszystowskiej i totalitarnej – społeczeństwo organiczne posunięte do granic absurdu, gdzie jednostka jest wszystkim i niczym, może stać się budynkiem lub czołgiem (Ultralisk to taki czołg). Wszyscy są poddani woli Wodza (Overmind), który wie co najlepsze i nie toleruje sprzeciwu. Totalitaryzm tworzy masę niszczącą wszystko na swojej drodze, potrafi też przejmować jednostki innych stronnictw (zakażenie), co chyba najlepiej pokazuje wizję przyszłości autorów gry. Totalitaryzm, gotowość, marsze, organicyzm – faszyzm jest u Zergów.
3. Kult wojny – żadna z :ras” nie funkcjonuje w pokoju. Chodzi o to, żeby zabić, zdobyć, zniszczyć. Nie ma społeczeństwa otwartego, nie porusza się kwestii niczyich praw. Wszyscy są zajęci wzajemną żądzą zniszczenia.
4. Wyzysk – „rasy” niby się różnią, ale każda ma taką samą bazę gospodarczą – wyeksploatować bogactwo planów, zdobyć surowce, nim dotrze do nich wróg, by zbudować jeszcze większą armię, by zdobyć surowce, nim... – pętla się zamyka. W tzw. skirmish’ach i multi-gamie jest to jeszcze widoczniejsze. Tak różniące się „rasy” zostawiają pustynię. Wszystkie wyzyskują swe odpowiedniki robotnika, który zamęcza się, pracując na żołnierza, z rozkazu generała. Żywot robotnika: zostać powołanym, a później: budować lub wydobyć minerał/gaz, zawieźć do bazy, wrócić po następny. Jedynym wyjściem z tego koła jest...śmierć. Robotnicy nie mają żadnych praw, żadnych związków, każdy, nawet najabsurdalniejszy rozkaz (w rodzaju szarżowania na umocnione pozycje wroga) skwituje potakiwaniem. To samo zresztą robią żołnierze. Tego uczy się młody człowiek. Później idzie i głosuje na NOP albo na Korwina.
Przykłady można by mnożyć, ale myślę, że zagrożenie zostało wskazane jednoznacznie wyraźnie. Starcraft to jedna z najpopularniejszych gier komputerowych, istny czad na głowy grającego pokolenia. Każdy szanujący się lewicowiec powinien zwrócić uwagę na blędy z niego płynące, zabrać grę bratu/synowi/koledze/ojcu, zacząć pisać petycje do firmy „Blizzard” o zmianę wizerunku, jak i protestować na ulicę.
Dziś ktoś wyśle w grze 6 Zerglingów na terrański bunkier, jutro 6 ubranych na czarno łysych kiboli pobije parę gejów wychodzących ze skłotu.
-------------------------------------------------
Jesli bylo to przepraszam. :D
PS. Jak mod moze to niech poprawi literowke w temacie.
Zmieniony 2012-02-20 19:30:30 przez AlienStalker
