Witam.
Nie bede sie zaglebial w temat bo entuzjastow jest mniej wiecej tyle samo co przeciwnikow. Dla tych ktorzy nie wiedza o co dokladnie mi chodzi:
http://tiny.pl/h4vlt
Tutaj zas jeden z uzytkownikow forum przyznaje racje mojej kolezance, ktora jakis czas temu mowila mi ze mleko jest... a zreszta, przeczytajcie sami. Dodam jeszcze ze (ona) pracuje w stanach w laboratorium (ocena zywnosci i jej wplyw na czlowieka) i jej zdaniem mezczyzni dojrzali (fizycznie) KATEGORYCZNIE nie powinni pic mleka:
http://tiny.pl/h4vl7
Jak Wy to widzicie?
pije litr mleka dziennie i jestem bogiem wojny
you mad?
Smakuje Ci? Trawisz laktoze? Jesli odpowiedz na obydwa pytania brzmi tak to pij, wpw nie pij.
iluvsmygun, napisz prosze o co chodzi z ta laktoza ; >
to znaczy czy masz mega sranie po mleku
Mleko z płatkami zawsze spoko, ale rzadko, raz w tygodniu może.
Wszystko szkodzi, więc mam wyjebane na badania. Poza tym skoro palę to nie bardzo jest sens rezygnować z mleka, bo ponoć powoduje raka :P
przez dluzsze lata nie moglem pic mleka, jakies problemy z zoladkiem pozniej mialem, ale od jakichs 3 tygodni lubie jebnac szklane mleka do obiadu, albo do bialka w prochu, lub robiac omlety z 50ml i nie odczuwam narazie zadnych skutkow co kiedys ;D
#5 xddd +1
piję mleko, mleko jest dobre.
Zmieniony 2012-08-27 15:39:01 przez wesoly_opek
Lubię mleko i nabiał. Czytałem, że najlepiej strawne jest ukwaszone - zsiadłe, kefir, jogurt.
Ale generalnie ludzie nie powinni go spożywać.
Mleko jest pokarmem dla młodych stworzeń, które nie mogą jeść nic innego w początkowym okresie życia. - krowie dla cieląt, kozie dla koźląt, ludzkie dla niemowląt.
#11 może jak będę dużo pił, to stanę się cielątkiem?
Zmieniony 2012-08-27 15:42:05 przez wesoly_opek
Kiedyś potrafiłem przed snem wlać w siebie 2l mleka po treningu (zaraz od razu + przed spaniem), teraz już mi się nie chce. Chociaż jak mam większą ilość płatków akurat, to ten litr-półtorej w sumie może wejść za trzema podejściami. Jak komuś nie smakuje to zawsze może kakao sobie zrobić.
Ja tam napierdalam mleka z litr dziennie w kawach i żyje a nawet dobrze się czuje, ale przed snem to tylko whiskacz albo browar, jakbym sie napil wieczorem mleka, to bym na siebie nie umiał patrzeć w lustrze.
Nie ma to jak mleczko z lodóffki do obiadu <mniam>:)
Dodaję do kawy, nieraz kakao albo do zupy mlecznej, ale generalnie używam zamiennika - mleko sojowe; nie ma po nim srania (no ja po mleku to 10 min i biegnę posiedzieć) i ma sporo wartości odżywczych. W smaku jest nieco inne (choć generalnie podobne), ale w gruncie rzeczy np do płatków mi smakuje bardziej niż zwykłe mleko. Nabiał zajadam normalnie.
Ja osobiście bardzo lubię kefiry krasnystawu - są dobre, tanie, duże i mają 5g/100g. Poza tym wpieprzam z 400ml mleka do musli ze 3 razy w tygodniu minimum. Jak to wygląda u mnie? Cóż, chodzę do ubikacji ze 3 razy w tygodniu więcej. That's all. ;p
ale ogólnie jak mleko, to tylko z musli z rana na sniadanie
A ja się pytam dlaczego na opakowaniach od mleka nie ma nic o wapniu?
#8
To że biali trawią laktozę jest dowodem na to że od setek jeśli nie tysięcy lat spożywali mleko. Popatrzcie na Chińczyków: tylko ryż ryż ryż taka jest u nich dieta i laktozy nie przyswajają. Nie wciskajcie więc kitu że mleko szkodzi, przynajmniej nie dla nas Europejczyków.
Zmieniony 2012-08-27 16:06:57 przez Blue_Man
Ktoś zna mleko na opakowaniu którym piszą w składnikach coś o wapniu?:O Bo nie wiem jakie pić.
wychodzi ze 3-4 litry mleka na tydzień + drugie tyle w postaci jogurtów, kefirów etc.
Żadnych efektów ubocznych :)
____
oprócz ludzi jeszcze koty trawią (bo żyją z ludzmi i dostają) :D
Zmieniony 2012-08-27 16:10:31 przez Sto_lat[UF]
Jakie pierdolenie typu pudelek, a to ze "AMERYKANSCY NAUKOWCY" cos odkryli to w ogole mnie rozjebalo, czlowiek od wiekow chleje mleko i zyje i ma sie dobrze, zaczynajac od niemowlaka po kres zycia, a amerykanskie spasle gowna opierajace swoja diete o mcdonalda maja najwiecej do powiedzenia w temacie to pewne.
# 24
30 lat temu "ludzie" pili takie samo mleko jak dzis? MYSL! To nie boli...
A czy jedli takiego samego pomidora, szynkę, chleb? MYSL! To nie boli
oh wait...
Witam,
Pije mleko, jem twarog i jogurty.
Tak podobnie jak M_P jestem potomkiem Aresa
Chyba Rumuna i Cyganki, psie.
ja tam mogę pić mleko i piję sporo. Wszyscy ludzie z krupą krwi B w 100% tolerują laktozę, w sumie to dla nich mleko i produkty mleczne są nawet wskazane
#28
Po co znow szukasz slabej zaczepki? Jestes pionkiem dla mnie, nie ruszaja mnie Twoje tanie odzywki. Dalej boli Cie, ze zostales kilka razy totalnie zniszczony? Spokojnie z czasem przejdzie.
Blade takie odzywki jak wszyscy znają twoją mordę i wiedzą w jakim miescie mieszkasz? jesteś albo bardzo odważny albo bardzo głupi :D
W książce Dr Nocunia wyczytałem że mleko jest kompletnie niepotrzebne i przynosi więcej szkody niż pożytku. Na chłopski rozum koleś tłumaczył to w ten sposób, że mleko to pokarm przeznaczony dla młodych organizmów. Do tego dla odpowiedniego gatunku młodych organizmów. I tak np mleko krowie zawiera 10x więcej tłuszczy i białek niż mleko kobiety, a za to zawiera bardzo mało substancji wspomagających rozwój układu nerwowego.
mleko od krowy szkodzi? ha jasne kurwa.
gówno prawda. mieszkam w wiosce i ludzie tutaj zawsze pili i będą pić mleko. prawdziwe. nie spotkałem się jeszcze z tym żeby ktoś cierpiał na jakieś jebane złogi. nie interesuje mnie zdanie jakiś naukowców bo widzę jak mleko prawdziwe wpływa na ludzi.
ja piję litr dziennie i pierdole resztę. zimne mleczko jest zajebiste.
a i jeszcze jedna rzecz. jeżeli naukowy wypowiadają się o mleczku to pierdolą o tym nie od krówki. mleko prawdziwe czyli te od np. krowy ma ok. 20% tłuszczu. mleko, które kupujecie ma ok. 3% a w zapachu i smaku nie ma wielkiej przepaści. ponoć to tłuszcz właśnie nadaje smak i zapach. żeby to wyrównać ponoć dodają dużo estrów. być może takie mleko szkodzi. być może takie mleko nie jest dobrym źródłem wapnia.
#32
http://zdrowie.1krok.pl/mleko-i-wapn.htm
byłem kiedyś na wykładzie jakiegoś lekarza to pierdolił właśnie to co możesz wyczytać. mleko ponoć nie jest dobrym źródłem wapnia za to jest dobrym źródłem fosforu. nie wiem czy to prawda. no i ponoć od mleka tworzą się złogi w wątrobie. mleko krowie jest tworzone przecież dla cielaka. potrzebne do wytworzenia kopyt czy jak to się nazywa. każdy ssak wytwarza mleko najbardziej mu potrzebne. człowiek dla człowieka, krowa dla krowy.
mam to w dupie. ja piję mleko od krowy. i nikt nie wmówi mi, że jest to złe. a ten twój doktor może mi possać. piję mleko bo mi smakuje i nie stwierdziłem póki co jakiś problemów.
Zmieniony 2012-08-27 17:43:55 przez hejter
kurwa, ale dorosły oprócz mleka wpierdala milion innych produktów, a dziecko/młode organizmy tylko mleko. case closed
jestes na masie wal mleko, jesli tylko je tolerujesz ;) chyba nie ma zadnego produktu zywnosciowego o tak bogato ulozonych makroskladnikach, wszystkiego w chuj :)
jak juz pisalem, troche pije, dodaje do omleta - to wszystko, nie chce zeby problemy wrocily :)
sa gorsze rzeczy, ktorymi codziennie sie zywimy, niz mleko..
#35
jak pijesz gówno z biedronki to ja się nie dziwię, że miałeś problemy.
"gówno z biedronki" produkuje mlekovita, ułomie
To ja przestaje pić mleko tak jak przestałem jeść jajka gdy się na NW dowiedziałem że będę miał problemy z jądrami a jak wiadomo jestem ruchaczem więc u mnie to poważniejsze zagrożenie niż u was.
#33 +1
Krowa to było zwierzę które żywiło naszych przodków przez kilka(naście) wieków, jeszcze przed wojną ludzie jedli mięso maksymalnie raz w tygodniu (i do oporu na większe święta), poza tym tylko mleko, ziemniaki, kaszę i warzywa jak był sezon. Mleko i przetwory mleczne to była podstawa żywienia- często jedyne źródło pełnowartościowego białka, dobrobyt w postaci praktycznie codziennego spożywania mięsa dany nam został nie tak dawno temu. Nie trudno wywnioskować skąd wynika zdolność białych Europejczyków do trawienia laktozy.
Zmieniony 2012-08-27 18:02:15 przez Blue_Man
#37 i to mleko ma 3% ułomie. czyli do prawdziwego mleka ma tyle co twój mały wiesiek między nogami do kutasa.
chuju.
Nie pije mleka bo mi nie wchodzi i mam wyjebane.
Pozwolę sobie przytoczyć fragmencik z książki "Mleko cichy morderca":
"Obecnie naukowcy są niewolnikami organizacji gospodarczych i przemysłu mleczarskiego. Jeżeli prawdziwie niezależni naukowcy wypowiadali się na temat nieprawidłowości picia mleka, to ich głosy były bez skrupułów wyciszane... Ta cała sprawa picia mleka to wyłącznie kampania reklamowa stworzona z premedytacją, mającą na celu osiąganie coraz większych zysków przez przemysł mleczarski, a lekarze podtrzymują to pseudotwierdzenie o konieczności spożywania mleka...
Mleko krowie przeznaczone jest dla dużego zwierzęcia posiadającego dużą masę kostną, obdarzonego czterema żołądkami!!!...
W imię miłości do dzieci i dla ich dobra rodzice karmią je mlekiem, a lekarze przepisują lekarstwa na choroby, które mleko wywołuje (alergie, astma, egzemy, wysypki skórne, zaparcia, biegunki, zapalenie oskrzeli, płuc, migdałków, uszu, angina i przerost migdałków, chroniczny katar, rumień, koklusz, płonica, błonica, świnka i odra, próchnica i choroby przyzębia, miażdżyca, choroby wątroby i trzustki, choroby oczu, nierównowaga hormonalna i wiele innych)...
Celem pasteryzacji mleka jest niszczenie "złych" bakterii... Wysoka temperatura nie rozróżnia dobrych i złych bakterii, zabija oba rodzaje, również korzystne dla człowieka bakterie kwasu mlekowego. Autorytet wśród znawców tego zagadnienia dr M.Murray, nazwał pasteryzowane mleko "zupą bakteryjną", ponieważ ciała zabitych w czasie pasteryzacji bakterii pozostają przecież nadal w mleku. Stanowią one duże zagrożenie, ponieważ są świetną pożywką dla innych szkodliwych bakterii, które mogą wtedy bardzo szybko się mnożyć. Ponadto produktem rozkładu martwych już bakterii są substancje toksyczne mogące wywołać dolegliwości chorobowe, jeżeli ich stężenie będzie odpowiednio wysokie."...
"Badacze, jak T.Sigimura i wielu innych odkryli, że ogrzewane białko ma silne właściwości rakotwórcze i mutagenne (zmieniające kod genetyczny), a niektóre związki wyizolowane z ogrzewanego białka podane zwierzętom wywoływały u nich raka. Cukier mleczny i tłuszcz również ulegają zmianom pod wpływem ogrzewania i również mogą przekształcić się w substancje rakotwórcze i mutagenne.
Australijski naukowiec Joseph de Vardas zajmujący się nowotworami, udowodnił również w swych badaniach negatywny wpływ tych związków. Niestrawiona frakcja białek zawartych w mleku (kazeina) ulega procesom gnilnym, których produktami jest amoniak i inne toksyny. Kiedy wątroba jest zbyt przeciążona, przedostają się one do krwi, co stwarza korzystne warunki do rozwoju nowotworów. Poza procesem gnilnym białka mlecznego zachodzi jeszcze inny niebezpieczny proces: niestrawione tłuszcze docierają do jelita grubego, a zawarty w nich cholesterol przekształca się w wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, tworząc formy epoksydowe - uważane za najsilniejsze czynniki rakotwórcze."
Martwe pożywienie nie może podtrzymać życia..."
Dowiedziałem się jeszcze że ssaki mają zestaw enzymów od czasu niemowlęcego do 3 lat. Zwie się on podpuszczka i pomaga nam strawić to co nam mamusia daje do picia.
To tyle, a więc dziękuje, nie pije mleka od kilku lat, cudownie się czuję i robię zdrową kupkę
Zmieniony 2012-08-27 18:59:18 przez Mienio
Ja piję może ze 2 litry tygodniowo, do kawy i do rozlania z gainerem :d nie przejmuje się nowymi badanami i nie wierzę w cud diety. Niektórzy wegetarianie twierdzą, że w mięsie jest substancja wydzielana pod wpływem strachu i stresu w momencie uboju, powodująca raka, agresję i kłopoty z cerą. Duh...
Nie czytalem topiku ...
Ludzie powyzej 3-5 roku nie trawia kazeiny. Mleko w czystej postaci jest zle i nie powinno sie go pic. Mleko UTH z marketu jest jeszcze gorsze, bo ma w sobie martwa zupe bakteryjna (pije tutaj do autoagresji). Dodatkowo mleko powoduje resorpcje kosci - osteoporoza.
Ja pierdole, niedługo nic nie będzie można zjeść / wypić bo będzie szkodliwe. Nagle wszyscy zaczną chorować od mleka i chuj wie czego jeszcze... Generalnie ludziom się dobrze w głowie przewraca.. ;)
#45
- ludzie powyzej 3-5 roku zycia trawia kazeine
- UHT nie jest zle, martwa zupa bakteryjna jak to nazwales nie szkodzi w niczym. bo jak?
- mleko nie powoduje osteoporozy
No właśnie tak się zastanawiam ile razy mleko jest szkodliwsze od oranżady heleny białej którą właśnie piję.
mleko powoduje u merzczyzn raka prostaty.kobiety natomiast moga pic do woli.
tylko nie pytajcie skad wiem,wyniki badan w usa zostaly utajnione.
Piłem mleko przez całe dzieciństwo. Efekt?
Nigdy nie leżałem w szpitalu, nigdy nie złamałem kości, nie jestem mutantem, nie mam zauważalnych alergii, raz w życiu miałem zapalenie oskrzeli i gardła - moje najcięższe choroby, do tego za gówniarza byłem strasznie aktywny fizycznie, cały czas na dworze, więc teorie o siedzeniu zamkniętym w czterech ścianach nie sprawdzą się. Jakoś to cholernie straszne mleko mnie nie zabiło.
Domyślam się gdzie leży problem, nie w mleku, ale w waszych wychowywanych sterylnie (bo niby zdrowo) organizmach, które po spotkaniu z najmniejszym gównem (które jest de facto wszędzie, nie ma 100% zdrowego jedzenia) powoduje sraczkę. Nie mówię tu o osobach uczulonych, ale o fanatykach zdrowego żywienia, którzy po przeczytaniu artykułu amerykańskich naukowców, że w ich jedzeniu znajduje się odrobina niezdrowej substancji, od razu przestają to jeść.
#46 przewraca się, i to od dobrobytu psia mać
Zmieniony 2012-08-27 19:42:05 przez kurczak_pindol
jesli iluvsmygun mowi ze mozna pic to mozna
Troche mnie nie bylo, a krytyczny poziom glupoty w topicu jak zwykle w takich tematach zostal przekroczony. Imponujace.
"byłem kiedyś na wykładzie jakiegoś lekarza to pierdolił właśnie to co możesz wyczytać. mleko ponoć nie jest dobrym źródłem wapnia za to jest dobrym źródłem fosforu. nie wiem czy to prawda. no i ponoć od mleka tworzą się złogi w wątrobie. mleko krowie jest tworzone przecież dla cielaka. potrzebne do wytworzenia kopyt czy jak to się nazywa. każdy ssak wytwarza mleko najbardziej mu potrzebne. człowiek dla człowieka, krowa dla krowy."
Ten sam pan twierdzi, ze poniewaz ludzie nie posiadaja kopyt to nie potrzebuja takich ilosci bialka... Ten pan jest niereformowalnym kretynem.
Pare uwag ogolnych:
- To, ze cos robiono przez tysiace lat z pokolenia na pokolenie jest slabym argumentem. Fakty sa takie, ze kiedys ludzie zyli krocej i duzo czesciej niz teraz umierali na wszystkie choroby.
- Czyjas wioska, nie wspominajac o jednostkowym przykladzie nie jest dobra probka statystyczna by wyciagac jakiekolwiek wnioski.
- Aby przesledzic wplyw mleka nalezaloby przeprowadzic dlugofalowy eksperyment na grupach odzywiajacych sie tak samo, robiacych to samo oprocz picia mleka dla wyeliminowania wszystkich innych czynnikow ktore moga zaklocic obraz badania. Oczywiste jest, ze to jest niemozliwe, a zatem pozostaja nam badania na grupach ludzi, ktore wedlug ich relacji spozywali mleko w porownaniu z tymi, ktorzy go nie spozywali. Problem z badaniami tego typu jest taki, ze czesto myli sie przyczyne ze skutkiem. Przykladowo w badaniu nad dlugofalowym wplywem obzerania sie na noc naukowcy doszli do wniosku, ze istotnie - grupa spozywajaca jedzenie wieczorem, przed snem miala przecietnie wyzsze BMI. Bylo to jednak zwiazane nie tyle z samym jedzeniem wieczorem, ale szerzej - z negatywnymi nawykami zywieniowymi, brakiem aktywnosci fizycznej etc. ktora byla duzo wieksza w tej grupie badanych.
- Ludzie popadajacy w histerie nad szkodliwoscia mleka, porownujacy je do fajek w oczywisty sposob sa fanatykami - takimi samymi co goscie od "pij mleko, bedziesz wielki". W mleku nie ma niczego unikalnego, niezastapialnego przez inne produkty spozywcze.
"podobnie jak to ze jedzenie gotowanego pozywienia powoduje caloroczna aktywnosc seksualna czlowieka,natomiast zwiezeta i takze ludzie jedzacy wylacznie surowy pokarm maja okres godowy jedynie raz w roku."
wtf? xD
#56
Ta, czekam zaraz na kogos od "diety zgodnej z grupa krwi".
chyba sie mleka napije i przyprawie o zawal paru wegan w tym topicu xd
#55
ten pan nie miał na myśli "ilości białka" idioto tylko o ilość kazeiny. ty nie jesteś niedoinformowany. ty po prostu nie potrafisz czytać. nie pisałem o ilości białka. rozumiem, że jak koksujesz to ci na biedny mózg pada i tylko białko widzisz palancie.
napiszę prościej. mleko krowie zawiera duże ilości kazeiny potrzebnej cielakom do wytworzenia np. rogów. to był przykład argumentu tego pana. odpowiednie mleko do odpowiedniego odbiorcy. rozumiesz czy rozebrać na części pierwsze?
Zmieniony 2012-08-27 20:43:00 przez hejter
#52
Jeden przypadek to za mało.
Ja nie pije mleka w ogóle. Ponieważ za dziecka byłem uczulony i tak jak ty nie miałem żadnej kości złamanej, ani żadnej poważniejszej choroby. Także o niczym to nie świadczy.
Niemniej muszę się zgodzić z tobą z twierdzeniem że najczęściej chorują ci którzy przed tymi chorobami najbardziej się wzbraniają. Jedzą jakąś zdrową żywność itp.
#60
bo mleko nie jest jakimś super mega jedynym źródłem wapna no kurwa. możesz je uzyskać inaczej. ba jak pisałem podobno pijąc mleko nie przyjmujesz prawie w ogóle wapna tylko fosfor co nie jest dobre dla kości. dla zębów tak, ale nie dla kości. prawda to? nie wiem. nie widziałem badań przeprowadzonych więc nie będę tego stawiał jako pewnik.
Przyznawac sie kto jest weganem ? xd
Prosta rada: wpierdalać wszystkiego po trochu, omijać z dala tylko te totalne gówna jak chipsy, chińskie zupki albo parówki. A jak ktoś brandzluje się że je tamto a nie rusza tamtego powinien leczyć się na łeb.
#62 bylem wegetarianinem przez 2 miesiace... nie polecam. Wpierdalalem po 30 jajek dziennie i od tego momentu do niedawna ciagle walilem siarczyste baki z H2S ^^
musialem odpuscic na pare tygodni jedzenie tego szajsu zeby znow nie srac jelitami :D
#63
Odczep się od parówek.
woda z parowek > parowki > kurczak + ryz
Jedno zdanie uzupelnienia.
Pisalem o tym gownie ktore kupujemy w sklepach, nie o mleku prosto od krowy (takiej, ktora biega po podworku + tym nie gotowanym w temperaturze 140C)
Parowki sa zajebiste... w smaku, thats all ;-/
#65 że niby przez to że nie jadłeś mięsa jadłeś po 30 jajek dziennie?
bialko trzeba nadrobic jakos nie?
to co Ty jadasz ponad kilo kurczaka dziennie żeby to zastąpić? ;)
Pomijam już (całkiem słuszne) uwagi, że mleko może powodować alergie i inne choroby. Krowie mleko jest po prostu niesmaczne. A picie mleka przypomina trochę podświadome opierdalanie kiełbachy i jest mocno kryptogejowskie. Bo jak inaczej można wytłumaczyć ekscytację dorosłego mężczyzny białym, mętnym płynem, który wypływa z walcowatych, kilkucentymetrowych kutasopodobnych wypustek?
Prawdziwi mężczyźni jedzą ser. Ser jest pyszny, zdrowy, ma pełno składników odżywczych, nie powoduje alergii (jako jedyny produkt mleczny) i może mieć zapach dobrej, portowej dziwki, zatem jest 100% hetero.
Zmieniony 2012-08-27 21:48:22 przez Spin_1/2
#72 teraz zajadam z 0,5kg + duzo jaj, twarogow, serkow wiejskich ;)
#73 :)
polecam "Stinking Bishopa"
Generalnie to chuj wie czy trawie laktoze czy nie , ale czasem przytrafia mi się , ze epick ochce mi sie srac po mleku.
Co nie zmienia faktu , ze pije je od zawsze . Nie wspominajac o jogurtach które jem KAZDEGO DNIA.
Nie wiem czy za 2 dni umre , ale czuje się całkiem spoko.
#47
Ciezko mi sie odniesc do Twojej wypowiedzi. Postaram sie troche jasniej.
Czlowiek powyzej 3-5 roku przestaje produkowac chymozyne i nie trawi kazeiny. Proces trawienia mleka jest ciezki, najpierw musi dojsc do fermentacji w jelitach. Na temat laktozy sie nie wypowiadalem, ale chyba wiadomo ocb. Mleko w czystej postaci jest szkodliwe dla doroslego czlowieka. Jesli juz spozywac mleko to w postaci serow, mleka zsiadlego, jogurtow itp.
Jesli chodzi o breje bakteryjna (czesto fragmenty bakterii) powoduje ona "swirowanie" ukladu odpornosciowego. Chodzi mi tutaj o choroby autoimmunologiczne AIH, cukrzyca I, reumatoidalne zapalenie stawow. Nie chce mi sie rozpisywac, maja na to wplyw okolice HLA B27 - nie kazdy bedzie tak mial.
http://www.arnoldehret.org/healthclub/CHINA_STUDY_AND_AUTOIM...
Mleko powoduje osteoporoze. Nie chce mi sie wiecej pisac, wiec masz linka.
http://www.news-medical.net/news/2005/09/12/13120.aspx
PS. Ludzie z Afryki (malo mleka) + ludzie z Europy (duzo mleka). Do tego dochodzi jeszcze ruch, ale wnioski sa jasne.
Do tego dochodzi jeszcze posrednia przyczyna zmian nowotworowych. Generalnie choroby autoimmunologiczne, nowotwory to sie wszystko laczy i gdzies zwykle znajduje sie jakis mikrob + gen. Jeszcze kilka lat ...
Zmieniony 2012-08-27 22:14:38 przez SnoozE
kazeina mimo zanikania renniny nadal jest trawiona przez uklad trawienny doroslego czlowieka.
chinskie badania w przypadku mleka srednio sie nadaja - niezbyt tam funkcjonuje kontrola jakosc i mleko ma w sobie sporo antybiotykow. odpada w przypadku osadzania spozycia mleka ogolem. mleko =/= mleko z ogromna iloscia antybiotykow
co do osteoporozy nie przekonuje mnie sprawa ze kto czesciej pil mleko mial wiecje zlamanych kosci. jest tak duza ilosc zmiennych ze by to okreslic trzeba miec bezposrednie okreslenie w postaci skonfrontowania picia mleka a gestosci kosci. u kobiet szczegolnie jest wiele wariacji.
z mlekiem widze inne problemy, jak np jedna frakcja kazeiny predysponuje do powstawania cukrzycy. ale nie bede wdawal sie w polemike jesli ktos twierdzi ze czlowiek kazeiny nie trawi w ogole.
co do reumatiodalnego zapalenia stawow sprawa jest sliska. chodzi tu raczej o osoby z alergia na bialka mleka, wowczas rzeczywoscie spozywanie bialek mleka bedzie predysponowac do tego typu chorob. podobnie jest z glutenem, ktory moze byc szkodliwy nawet u osob bez stwierdzonej celiakii.
wodke zapijam mlekiem you mad?
Tu jest problem, ze nie stwierdzisz czy ktos z choroba autoimmunologiczna ma alergie na mleko (test). Aih, PSC, colitis ulcerosa (zeby sie ktos nie doczepil IBD), sarkoidoza, crohn to nie jest astma, na ktora zrobisz test. Musze przyznac, ze kiedys trafilem na pewne testy, ale byly bardzo dyskusyjne :) Generalnie cos takiego nie istnieje. Choroby autoimmunologiczne, to najbardziej skomplikowany proces w ludzkim organizmie. Zreszta jest krotka pilka ... niby PSC uznawane za autoimmunologiczna chorobe, a podanie metronidazolu powdouje poprawe i zmiany w obrazie cholangio-MR. Po paru latach CU moze przejsc w PSC lub na odwrot (wspolistnienie). Wniosek prosty - ta sama przyczyna.
Co do mleka to podtrzymuje to co napisalem. Dorosly czlowiek nie trawi kazeiny i mleko w czystej postaci jest dla wiekszosci szkodliwe. Chyba, ze chcesz sie uczepic gastriksiny, pepsyny, prekazeiny ? Powiedziec, ze sie "ciezko trawi" ? Produkcja kleju w jelitach czy sluzu ?
Czesto, zeby chronic dzieci zabrania sie im podawania jaj i wlasnie mleka. Chodzi o przenikanie bialka poprzez sciany jelita do krwiobiegu. Generalnie kazeina i gluten na jeden polce zioom ^^
Ps. Wiesz jak dawniej nazywano borelioze i do jakiej grupy chorob ja zaliczano ? :)
Zmieniony 2012-08-27 23:31:10 przez SnoozE
Kot ma sraczke po mleku, odradzam
To może wytłumaczysz mi dlaczego w składniku na etykiecie każdego mleka (chyba) nie ma nic o tym że zawiera Wapń? Oglądałem większość sprzedawanych w sklepach i żadnej takiej informacji nie znalazłem, WtF?
Zmieniony 2012-08-27 23:33:49 przez SPQR.Colos
Rozbraja mnie mleko sojowe, na poczatku smakuje jak mleko ale jak juz sie przelknie to przypomina smak trawy, obrzydliwe :D
#83 to taka podpucha :D jesli chcesz sie napic to musisz caly karton wypic na jeden raz :D
Some of the milk proteins (e.g. secretory immunoglobulin A, lactoferrin, 1-antitrypsin, β-casein and lactalbumin) may be relatively resistant to digestive enzymes, and the whole protein or peptides derived from it, may exert their function in the small intestine before being fully digested.
jak mowilem sa problemy z niektorymi frakcjami kazeiny (beta), co nie znacyz ze nie jest trawiona. czesciowo oporne frakcje nie stanowia calosci, same zreszta sa czesto strawione z tym ze potrzeba na to wiecej czasu
co do glutenu, bialek mleka i reumatoidalnego zapalenia stawow to mialem na mysli iz u czesci pacjentow doktorzy zaobserwowali zmniejszone natezenie zmian zapalnych przy zaprzestaniu spozywania gluteni i bialek mlecznych
pije codziennie litr mleka i mi z rana nie staje
/R
Skoro te mleko takie złe to mam kurwa płatki z wodą wpierdalać? :(((
platki to tylko suche zia albo z woda po paroffkach
Zmieniony 2012-08-28 00:01:04 przez Ifrit
nie jedz platkow? problem solved.
ale ja lubię owsiane :(
btw. myślałem, że masz mnie na ignore, bo na hejt nie reagowałeś, aż przestałem hejtować nawet, bo myślałem, że nie trafia - good for you
Zmieniony 2012-08-28 00:08:27 przez pablisso
#82
Tego nie wiem. Generalnie przyjmuje sie "ogolnie", ze jest tyle i tyle wapnia w danej ilosci mleka. Gdybys chcial dokladne pomiary, to kazda partie trzeba sprawdzac. Kazda krowa jest inna i moga byc jakies wahniecia :) Anyway szklanka jogurtu powinna miec wiecej wapnia od szklanki mleka. Do tego dochodzi jeszcze przyswajalnosc wapnia + dany czlowiek - hormony (wit d3), fosfor itp. Trzeba wiedziec czy masz weglan wapnia, fosforan wapnia itp. Generalnie 1200 jonow max dla chlopa na 24h. Serducho, nerki nie lubia za duzego wapnia ;p
a jakby tak se jebnąć kakao
Według przepisów UE, musi być zawarta informacja co zawiera dany produkt, nie dziwi Cię to? Gdzieś tam dogrzebałem się, ze proces pasteryzacji niszczy wapń, może to być prawda?
Ja kupuje aktualnie tylko jogurt naturalny z dodatkową dawką wapnia. Tam przynajmniej daj info ile tego jest, tj. ile GDA.
Zmieniony 2012-08-28 00:47:51 przez SPQR.Colos
#93
Nie jestem technologiem zywienia i nie chce lac wody. Na chlopski rozum podgrzewaja mleko do ~80C. Mysle, ze nic sie z wapniem nie powinno stac. Najlepiej zbadac konkretne mleko w laboratorium. Wtedy masz pewnosc. Slyszalem, ze dodaje sie do mleka wit D3 (przypuszczam, ze takie kartony sa oznaczone). Byc moze oprocz pasteryzacji lub UHT stosuje sie inna obrobke, ktora moze wplynac jakos na sklad.
Poważnie zaczynam bać się o swoje zdrowie...
Piję mleko z supermarketów - umrę?
Zmieniony 2012-08-28 01:08:36 przez pablisso
#95
Umrzesz na 100%
Ps. Kazdy kiedys umiera.
Ps2. Wczoraj sobie strzelilem 4 lyzeczki "puchatka" + szklanka mleka. Mniaaam ... ^^
Zmieniony 2012-08-28 01:12:33 przez SnoozE
No nie wiem czy umrzesz ale mój pies pił właśnie takie mleko.
w mleku nie ma nic oprocz sporego zrodla wapnia a reszte ci wydala organizm jak nie jestes dziciusiem i nie ssasz mleka matki a nie krowy
Jeżeli jest tyle wapnia to dlaczego nic o tym nie ma na etykiecie ? Zobacz swoje pudełko z mleka i zdaj raport foto!
"Zbadano, że po zjedzeniu 200 gramów kiełbasy z grilla organizm pochłania 42
mikrogramy rakotwórczej substancji - benzoapirenu. Dla porównania: po
wypaleniu 20 papierosów do organizmu dostaje się ich zaledwie 0,4
mikrograma - twierdzi dr Maciej Stępnik z Łódzkiego Instytutu. - Wyliczenie
jest proste: jedna mała kiełbaska z grilla dostarcza 100 razy więcej
substancji rakotwórczej niż paczka papierosów"- pisze "DŁ"
- Grillowanie odpada
"Bardziej niebezpieczne od potraw smażonych są potrawy wędzone. Bardzo mały kawałek wędzonej kiełbasy zawiera tak samo dużo substancji rakotwórczych co dym z wypalonych 20 papierosów."
- Wędzenie odpada
"Negatywnym skutkiem smażenia jest przedostawanie się do potrawy produktów rozkładu tłuszczu, a zwłaszcza akroleiny, która uważana jest za czynnik rakotwórczy."
- Smażenie odpada
"Jak potwierdziły setki badań, o których pisze się w książce National Academy
of ScienceŐs National Research CouncilŐs pt. "Diet, Nutrition and Cancer"
("Dieta, odżywianie a nowotwór"), w procesie gotowania szybko wytwarzają się
w żywności mutageny i substancje rakotwórcze. "
- Gotowanie odpada
Teraz kiedy jestem już świadomy jak bardzo dotychczas wyniszczałem swój organizm postanowiłem odżywiać się zdrowo. Od dzisiaj piję tylko naturalnie przegotowaną wodę źródlaną (ze sklepu nie kupię, bo plastikowa butelka jest rakotwórcza) i jem osobiście wyhodowane warzywa i owoce, oczywiście z farmy ulokowanej na totalnym zadupiu i bez korzystania z oprysków. A wy nieoświeceni dalej karmcie swojego raka tym trującym gównem.
Wraz z wiekiem ludzie traca umijetnosc do trawienia laktozy - spora czesci ludzi ktora nie trawi laktozy nawet o tym nie wie bo nie zawsze sie to objawia w postaci wiecie czego. Czasami symptomy sa bardzo subtelne w postaci zmeczenia, sennosci itp.
Ja pije mleko dla bialka i tluszczu (sic!) i nie odczuwam zadnych problemow. Nie polegalbym na mleku jako zrodlu wapnia - tak jak z laktoza wraz z wiekiem ludzie traca umijetnosc do absorbowania go. Gdyby bylo by to takie proste, odwpanieni ludzie nie wydawaliby (szczegolnie kobiety) fortune na lekarstwa typu boniva.
#101
To lepiej niech te kobiety kupuja kwas zoledronowy (Aclasta). Zdecydowanie lepszy niz kwas ibandronowy. Dodatkowo wlew raz na rok, a nie co 2-3 miechy jak w przypadku bonivy/bonvivy. Alcasta jest drozsza, ale mniej jej trzeba. Po drugie to jest w miare proste - hormony (menopauza), tyton, brak ruchu, zla dieta.
Zmieniony 2012-08-28 07:31:28 przez SnoozE
W dzieciństwie piłem codziennie b.duże ilości mleka 100% krowiego z gospodarstwa wujka. W wieku 17-24 jakoś nie przepadałem za mlekiem a teraz znowu lubię sobie wypić kakao w domu... Jednak to dzisiejsze mleko to zupełnie co innego niż te co było kiedyś, smakuje inaczej, inaczej się go gotuje i w ogóle przypomina zabarwioną wodę --'
#103 to sobie kupuj w woreczku, a nie UHT.
Edit.
btw. wszystkie "badania" nt mleka dostarczają takich wyników, jakich życzą sobie ich sponsorzy.
Zmieniony 2012-08-28 08:34:56 przez Native
nie ma co sie bac tak tego UHT. UHT to jest temperatura gdzies 130-145 przez 1-3 sekundy. pasteryzacja to jakies 70-80 stopni przez sekund conajmniej kilkanascie. ludzie robia z igly widly. przez te 1-3 sekundy wiele skladnikow odzywczych sie nie traci... wedlug jednego z moich wykladowcow straty sa mniejsze niz podczas pasteryzacji zwyklej. za to w ksiazce z skladem, niektore witaminy mialy minimalnie mniejsza zawartosc. wniosek ? bez roznicy pod wzgledem skladu
Zmieniony 2012-08-28 11:49:15 przez OnTheSky
SPQR.Colos
mowie o mleku swojskim, sklepowe jest wyjalowione.
#106 Brawo <klask, klask> znalazłeś strony sceptyków, teraz poszukaj entuzjastów.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.