Witam,
Mam pewien problem z moim psem. A mianowicie dzisiaj podczas radosnego ciotowania przy komputerze dobiegły mnie jakieś dziwne piski połączone ze szczekaniem mojego psa. Zanim rozjebałem jakiegoś lamera w SC2 to minęło około 10 minut, więc nie widziałem całej akcji, widziałem tylko skutek ;/
http://scr.hu/0egb/ynjc4
http://scr.hu/0egb/szywh
http://scr.hu/0egb/w8i1s
http://scr.hu/0egb/ao69w
Jako , że to już 5 wiewiórka w tym tygodniu, zaczynam się trochę martwić o psychikę mojego psa. Jak tak dalej pójdzie to kto będzie następny. Sąsiad? Sąsiadka? A może JA? Już teraz ten mały skurwiel waży mniej więcej tyle co ja, a to dopiero początek ;/
Chyba bezpieczniej będzie jak uśpie go już teraz.
CO WY NA TO PANOWIE?
Po chuj Ci gówniany brudny pies? Worek i Wisła.
widać nieźle tego spa napierdalacie, ze odreagowuje na wiewiórkach
#1 dobry jest! mój pies wiewióry nie dogoni ale za to już z 3 jeże rozjebał ;(
nie wiem po chuj ten topic, ale ja bym go uśpił
Nie biję mojego psa. To groźny skurwiel. Odgryzł by mi rękę i nie mógłbym już grać w starcrafta.
mogles darowac zblizenie na wiewiorke :<
zjebany ten pies, ale pies jest tylko zjebany gdy ma zjebanego wlasciciela, wiec #1, jestes zjebany
niektóre psy mają to w naturze
Karm go, to nie będzie szamał wiewiórek.
pierdolony pies
pocial bym kurwe jak on te biedne wiewiory
Ostatnio jak szedłem z nim po lesie to zobaczyłem jelenia w oddali. Chciałem już go spuścić ze smyczy, ale się zawahałem no i jeleń spierdolił. Następnym razem nie popełnię tego błędu i będę miał co jeść przez następne miesiące.
Jak myślicie?
#13
Nie dałbyś rady. Za miękka faja jesteś.
Zmieniony 2012-09-18 23:01:51 przez ScreenBeat
12# tylko on jak widac na czwartym zdjeciu nie zabil zeby zjesc, tylko zeby zabic : ) instynkt zabojcy, niczym tygrys ; )
Zmieniony 2012-09-18 23:01:17 przez Squizen
#15
ale tu chodzi o to, ze ScreenBeat bedzie mial co jest, a nie pies ;p
ta wiewiórka pewnie w nocy wsadziła mu chuja w ucho i teraz kieruje sięprywatną wandettą przeciwko rudnym kurwom
#14 za miekka faja to ty jestes szmato pierdolona, podnieca cie zabijanie? co bys powiedzial jak bym pocial twoja stara na twoich oczach tez bys sie cieszyl kurwo? W dodatku widac ze robisz to umyslnie, czyli znecasz sie nad zwierzetami lub dajesz ku temu powody/ ulatwiesz to, i nie dawaj mi powodu bo cie jeszcze zglosze
zajebiste foty ;DDD beke mam niezla
Zadzwoniłbym po LowRidera, bo tylko on z tego forum ma więcej siły od mojego psa i rozjebał by go gołymi rękoma popijając przy tym szklaneczkę whisky, nie brudząc nawet przy tym swojego białego kołnierzyka. Albo zadzwonił po tego pajaca, co do wszystkich chce strzelać, to może też by coś poradził.
ALE TO SĄ KOSZTY I CHCIAŁBYM TEGO UNIKNĄĆ!
#19 co jest w tym smiesznego?
Kurwa nie wiem, co za zjebanym czlowiekiem trzeba byc zeby cieszyc sie z zabijania/ agresji , nawet wsrod zwierzat. Rozumiem w filmach, ale nie w realu. Trzeba miec naprawde popierdolone we lbie ;/
#18
Obrażanie rodziców było modne jakieś 5-6 lat temu, w czasach, gdy takim smrodom jak Ty rosły pierwsze włosy na jajkach.
Więc zluzuj trochę ziomek, bo będę musiał zapakować psa do samochodu i przejechać się do Ciebie. CIEKAWE CZY POWIESZ MU TO POTEM WSZYSTKO PROSTO W PYSK !
bawi mnie w chuj mina psa na 2 focie i wiewiorki na 4 :DDDD
ojejka nie badz taka pizda
NIE USYPIAJ
ODDAJ CYGANOM
ONI SIĘ ZEMSZCZĄ ZA WIEWIÓRKĘ
HAHAHAHAHAHA
JEMY PSY
ja bym uspil
to nie jest normalne raczej ;d
OMg ale słabiak ja pierdole, wiewióry napierdala. Może z konfrontujemy go z moim Huskim który ma już na koncie yorka sąsiada?
Zmieniony 2012-09-18 23:15:01 przez EterniT
ALBO PO CAŁOŚCI
ZJEDZ SKURWIELA :dddddddddddddddd
Pies pewnie nie chcial nawet zabic wiewiorki, tylko, ze jak ona mu wbila na teren, to probowal ja zlapac i jak chwycil zebami, no to bylo za pozno. Po prostu niech wiewiorki sobie po drzewach zapierdalaja, a nie Ci po podworku i bedzie git.
a i jeszcze kreta któremu perfidnie ujebał przednią łape i kret sie wykrwawił :DDD
Lol, dobre foty, jak on chycił taką wiewiórkę jak to skurwysyństwo jest mega szybkie? Psy lubią się bawić, mój Rottweiler kiedyś chciał "pobawić" się młodym "króliczkiem", króliczek nie przeżył niestety tej zabawy, takie duże psy nie mają umiaru w ucisku szczęki, jeżeli biorą coś jako "zabawkę". Mojej reki nigdy nie ugryzł mocno podczas zabawy :-)
Można go tego oduczyć, ale będzie wymagało to solidnego treningu. Szkoda, aby zabijał tak wiewiórki.
Zmieniony 2012-09-18 23:21:22 przez SPQR.Colos
backflip wiewiorki w drugim zdjeciu ftw
#24
Specjalnie dla Ciebie. Nowe foty!
http://scr.hu/0egb/sh77x -> dumny skurwiel
http://scr.hu/0egb/ab8hr -> roller coaster w prawo w lewo w górę w dół !
http://scr.hu/0egb/3ib6q - tu sobie myśli kurde ale fajny jestem złapałem wiewiórkę!
#27
Podejrzewam, że Twój 30 kg husky vs mój 65 kg pies nie miałby zbyt wielkich szans.
Ale mogę się mylić!
#28
Do zrobienia.
#30
Właśnie, też tak myślę. Czyli wina wiewiórki. Zbliżamy się do rozwiązania tej zagadki widzę powoli.
Zmieniony 2012-09-18 23:22:05 przez ScreenBeat
Moj labrador ostatnio na spacerze wykopal mysz, bo mu dupa kazala szukac, no to zaczal po polu weszyc i zaczal kopac i nagle hyc morda w dziure wyciagnal mysz i wyplul od razu, mysz jeszcze sie ruszala, ale raczej zakonczyla swoj zywot...
stream z jedzenia wiewiorki prosze
Mój Husky to wyspecjalizowany morderca a nie jakiś spasiony słabiak napierdalający biedne wiewióry.
czas na duel i relacje z monitoringu jakiejs miejskiej kamery ; dd
Ta, Huskie "lubią" zabijać małe pieski, bardzo często własnie Yorki. U mnie na osiedlu już 3 padły przez Huskie, ale ogólnie Husky w starciu z takim bydlakiem z #1 miałby ciężko, nie ta liga. Chociaż amstafy duże nie są, a ptorafią zabijać większe od siebie :-)
Rottweilery spoko rasa, ale za dużo ludzi mają na "koncie", ciężko wychować :P
Zmieniony 2012-09-18 23:26:20 przez SPQR.Colos
a chuj wam w dupe, zycze wam zeby ktos wami sie tak "pobawil" i zebyscie "niestety" tego nie przezyli, cya!
#40 w noc swietojanska zadzgalem jeza patykiem i jeszcze zyjacego wrzucilem w zarzące się ognisko
#10 +1
jak masz w domu psa którego sie boisz to nie powinieneś mieć nigdy psa oO nie ma róznicy jak jest duży czy silny
W 41 PANTAJEMNICZY napisał:
[Pokaż]
Smaczny był?
Wegetarianin ?
Zmieniony 2012-09-18 23:29:29 przez SPQR.Colos
#40 o kurwa ale Ty masz zryty beret, idz do psychiatry czlowieku ; d
foty zajebiste trzeba przyznać, warto zajrzeć do tego tematu chocby dla miny spa i wiewiórki z pod 4ki
oddaj go na tresowanie albo pogadaj z weterynarzem co z takimi agresorami sie robi, albo dowiedz sie dlaczego jest takim morderca od weterynarza/ksiazki/innego paraznawcy
#33 Ty sie kurwa nie smiej kretynie tylko bana mu daj, to kurwa nie jest 4chan. Ja pierdole kto wam ludzie do pizdy jebanej dawal te mody ?!
Kilka razy widziałem jak gość w moim mieście przywiązywał pitbullom kamienie do szelek na szunrku (20m może), wrzucał do rzeki i kazwał im wyciągać te kamyrdole. Jutro ide nad rzeke i zaczynam trenować Huskiego żeby najebał temu z #1
zlatuja sie obroncy praw zwierzat?; DDDDDD
a jakim prawem chcecie wpierdalac sie w swiat zwierze vs zwierze niedojeby; d
wygrywa silniejszy, czy czlowiek, czy pies
Zmieniony 2012-09-18 23:35:54 przez KaNiBaL_Wspanialy
#49 ale chuj mnie to boli, koles jeszcze zostawia temu kundlowi ta zdechla wiewiorke zeby sie nia kurwa bawil i przy tym sobie pstryka foty, no ja pierdole to trzeba byc umyslowo chorym
Zmieniony 2012-09-18 23:39:01 przez AveGod
#49 taki z ciebie kuźwa maczo siłacz a pies ci musi wiewiórki na obiad zbierać:D
#50 no jak martwa juz jest, wiec w czym problem
#1
To jest pies w typie CAO, a moze CAO ? Skad go masz ? Ile pies ma miesiecy ? Jak go socjalizowales ? Gdzie go trzymasz i w jakich warunkach ?
pewnie jest terytorialny, to nic dziwnego jak zajebał wiewiorke na swoim podwórku, nic mu nie jest, pozatym on nawet mogl sie chciec poprsotu bawic tylko nie zczail ze wiewiorka moze nie chcieć
#46
Dzięki, jestem fotografem amatorem!
#48
Dobrze. Trenuj, trenuj. Potem zrobimy sparing i nagramy film i wrzucimy na NW! Zwycięzca bierze wszystko!
#50
Przepraszam, że nie podjąłem akcji reanimacyjnej Pani wiewiórki. Pójdę do piekła. P.S. to nie kundel
#52
THIS!
#53
Tak, to CAO. 9 miesięcy. Dużo pytań zadajesz. Czy jesteś z fundacji ANIMALS?! Trzymam go na działce 1800 m2, więc ma dużo wiewiórek do chwytania. ;)
Jutro zrobię update, bo zapomniałem, że żaby też lubi przynosić w pysku, tylko nigdy foty nie robiłem :<
#1 moj piesek [ok 60kg wagi] potrafil wykopac metrowa dziure w ziemi bo wyczuwal gniazda malych mysz ktore jadl? zagryzal? duza mysz zawsze spierdalala, te male.. niestety nie.
krowy ganial, byka tez probowal ale szybko zmienil zdanie kiedy byk sie postawil ; d
szkoda tych wiewiorek tak czy inaczej ; d
Najpierw popek karmiący dzieciaka własną skórą, a teraz skurwysyn pastwiący się nad psem i wiewiórką, naprawdę fajnie.
Lepiej trzymać tego zjebanego kundla na smyczy, bo może zaatakować w przyszłości człowieka, czego Ci w sumie życzę, wtedy też się posmiejemy :-D
Zmieniony 2012-09-18 23:52:24 przez dillinger
#56
To też niezły rozrabiaka z niego!
#58
Na smyczy na własnym podwórku? Chyba masz złe wspomnienia z dzieciństwa!
Zmieniony 2012-09-18 23:53:04 przez ScreenBeat
Jak kundel jest zjebany i agresywny to tak, dla bezpieczeństwa
#55
Tak sie sklada, ze wyzej pisales
"zaczynam się trochę martwić o psychikę mojego psa. Jak tak dalej pójdzie to kto będzie następny. Sąsiad? Sąsiadka? A może JA? Już teraz ten mały skurwiel waży mniej więcej tyle co ja, a to dopiero początek ;/"
Mam pewne pojecie o CAO i liniach polskich oraz wschodnich. Wiem jak wygladaja normy FCI i do czego sie dazy. Pies nie jest kopiowaniany, wiec pewnie z Polski. Mimo wszystko jest to CAO - nie dla kazdego. Po zdjeciach widze, ze nie wiesz jak nalezy postepowac z psem. Kazde z moich pytan ulatwiloby mi pomoc Tobie. Wrozyc nie bede. Zycze szczescia w okresie dojrzewania i doroslosci psa - bedzie Ci potrzebne. Przypuszczam, ze pies Cie ladnie ustawi w szeregu :)
Zmieniony 2012-09-19 00:04:12 przez SnoozE
dobrze,ze nie gwalciciel wiewiorek
Snooze, radujesz moje serce, mam nadzieje, ze będzie tak jak napisałeś i pies ustawi frajera. Nienawidzę idiotów z psami, a #1 wygląda na dresa, lub innego przyjebanca.
masz szczęście, że to nie była wiewiórka-morderca
Ile gówna w tym temacie -.- .
Pies to nie jest maskotka tylko pierdolone zwierzę mające instynkt. Uciekająca wiewiórka to dla nich rozrywka, to samo jak rzucany patyk tylko, że lepsza bo porusza się na własną rękę i do tego ma specyficzny zapach - kojarzący się z jedzeniem. Nawet jeśli pies jest nażarty to będzie gonił kota, wiewiórkę, kreta czy mysz dla zabawy a, że nie ma wyczucia to zagryzie złapany cel. Znaczy to tylko, że pies jest zdrowy i rozrywkowy i nie ma nic wspólnego z mordowaniem.
O ile nauczenie sztuczki typu podaj łapę to banał to ingerencja w instynkt wymaga profesjonalnej tresury i to już od szczenięcia. To nie takie hop siup jak sobie niektórzy wyobrażają.
A co do obrońców wiewiórki to powiem krótko: natury nie oszukacie. Czasami wydaje się okrutna ale na tym polegają jej założenia, że jedne zwierzęta zabijają drugie.
Ta rasa ma mocny instynkt terytorialny, bedzie lapac wszystko co przekracza predkosc na jego wlosciach, wiewior mial pecha:/ inna sprawa ze powinienes zajac sie na powaznie ulozeniem psiaka, jak juz ktos pisal mozesz miec problem pozniej zostawiajac go teraz samopas jako nieudzielnego krola dzungli
selekcja naturalna, wiewiorka musiala byc za wolna/slaba/chora etc., czyli chujowa, ze nie zdarzyla uciec przed psem.
Taki wielki kloc teoretycznie nie powinien byc w stanie zlapac tak szybciego futrzaka, zlapal, wiec ten okaz musial byc slaby.
czysta natura;
#1 Debil trol chwast. Po chuj taki czlowiek zyje.
#66
"Nawet jeśli pies jest nażarty to będzie gonił kota, wiewiórkę, kreta czy mysz dla zabawy a, że nie ma wyczucia to zagryzie złapany cel. Znaczy to tylko, że pies jest zdrowy i rozrywkowy i nie ma nic wspólnego z mordowaniem."
Abstrahujac od wiewiorki. Nie mozna wrzucac wszystkich ras i psow do jednego wora. Masz psy uzytkowe, strozujace, obronne. Taki podhalan musi wiedziec, ze nie mozna zabijac owiec. Powiem wiecej, silny psychicznie pies sporadycznie uzywa zebow. Szybko podporzadkowuje sobie stado. Najgorsza sytuacje mamy wtedy, gdy slaby pies dostanie wrecz "na sile" wladze od wlascicieli. To stanowi duzy problem - pies szybko sie frustruje, bo nie jest pewny swoich decyzji. Nie ma poprawnego instynktu aka ciagle krwawe jatki. W przypadku CAO jest jeszcze inny problem. Trzeba wiedziec jaka te psy maja psychike, do czego sa zdolne i jak z nimi postepowac - to nie owczarek niemiecki. Mozna nawet trafic na szkoleniowca, ktory nazwie psa glupim, bo nie wie jak do niego podejsc i czego oczekiwac.
Wracajac do zdjec. Generalnie los wiewiorki moze podzielic sasiad, ktory bedzie u nich na grillu i zostanie sam z psem. Terytorium dla tej rasy jest dosc istotne i jak to CAO mozna spodziewac sie ostrej reakcji - na nawet maly bodziec.
Zmieniony 2012-09-19 00:58:01 przez SnoozE
zajebać psa
zjeść wiewiórki
Tutaj jakas randomowa pierwsza proba z 18 miesiecznym juniorem.
http://www.youtube.com/watch?v=7hZwCyITy2A
Jak pies jest bez kaganca i smyczy, to moze byc groznie.
Ps. #1 wystawiaj w razie co reke, zeby pies do gardla sie nie rzucal, a potem piescia w nos (taka mala rada)
nie czytałem całego tematu, ale moja rada jest prosta:
http://i.imgur.com/BJJRb.gifja bym sie zastanowil dlaczego wlasciciel zamiast cos zrobic to pstryka zdjecia i cieszy sie jak jego pies meczy biedna wiewiorke...
Przypuszczam, ze to jakas eksperymentalna metoda hodowlana. Nagradza sie psa za okreslone zachowania, ktore beda generowac strach u podwladnych ludzi. Pies jest dumny i bedzie powtarzal swoje zachowanie. Zwierzak bedzie dbac o swoich podwladnych i prawdopodobnie karac ich za zle zachowanie.
#70 Prawda, jednak co do ostatniego akapitu mam małe zastrzeżenia. Duży pies nie gania małych zwierzątek ze względu na terytorializm ale raczej traktuje to jako zabawę albo ostatecznie zdobywanie pokarmu, nie widzi po prostu w takim wiewiórze czy kocie zagrożenia. Obcy człowiek ze względu na wymiary może już stanowić dla zwierzęcia konkurencję lub zagrożenie, odzywa się wiec wtedy instynkt obronny.
#74 Pewnie już martwa była, w takim wypadku nie widzę innego powodu aby ingerować jak zdrowie psa.
Pytanie za 100 punktów które od zawsze mnie nurtowało:
Jak koty mogą wpierdalać surowe ryby i nigdy się nie zadławią ani nie pokaleczą oścmi?
Zmieniony 2012-09-19 02:33:25 przez kurczak_pindol
#76
Skąd pomysł, ze nie? W najlepszym wypadku po połknięciu osci zwymiotuje, ale jak ma pecha to dead i tyle. Dzikie koty żyją krotko i mało kto się interesuje tym dlaczego zdechły.
#70
Panie Snooze, to jest topic o zabarwieniu rozrywkowym, nie wczuwaj się tak Pan ;))) Ten tekst, że zaczynam się martwić o psychikę psa był napisany typowo 4fun, także wyluzuj. Mój pies jest zajebiście łagodny i nikomu krzywdy by nie zrobił, mieszkam z nim na codzień także wiem ;) Poza tym mam jeszcze jamniczkę lat 12, która non stop na niego warczy i gryzie po pysku, a ten biedny nie wie co z tym zrobić, raz tylko się wkurwił porządnie jak mu kość zabrała to musiałem go uspokoić :)
http://scr.hu/0egb/b1ddk
http://scr.hu/0egb/vczg4
POZA TYM NIE MĄDRZYJ SIĘ, BO PRZECZYTAŁEM KSIĄŻKĘ ZAKLINACZA PSÓW I OD TEJ PORY JESTEM PROFESJONALNYM TRESEREM!
to normalne dla psa ze poluje moj myszy lapie i gania wrony u mnie to wyglada na pilnowanie terenu bardziej
#76
Gonienie za zwierzetami moze byc spowodowane 2 czynnikami.
1)chec zabawy
2)agresja - polowanie - instynkt lowiecki i ofiara
5 wiewiorek ? Szarpanie na zdjeciu. Duma psa ze zdobyczy. Domowe psy czesto nie zjadaja ofiary, bo nie ma takiej potrzeby. imho 2. Pojawia sie tylko pytanie jak silny instynkt lowiecki ma dany pies i jak (nie)byl wychowany i socjalizowany. Uciekajaca wiewiorka, maly pies, czlowiek ? W pewnych sytuacjach wszystko moze okazac sie ofiara lub zagrozeniem. Maly problem jest z psem pokroju Pimpka osiedlowego, a co innego z CAO. Swoja droga tytul topiku jest bardzo krzywdzacy dla rasy.
PS. Z terytorializmem chodzilo mi o to, ze pies lubi dominowac aka 2 samce na jednym terenie, to najczesciej krew i walka. To nie jest latwa rasa i bardzo szybko moze zdominowac czlowieka.
#78
Wlasnie przeczytalem twoj post. Wiedzialem ze trace czas.
Zmieniony 2012-09-19 03:03:45 przez SnoozE
uśpić psa? sam się uśpij ******, skoro się go boisz to ty masz coś nie tak z głową, twój pies ma instynkt łowcy i będzie to robić, by bronić swojego terenu i instynktownie także i ciebie... gdy pies zacznie na ciebie warczeć to mu pokazujesz gdzie jego miejsce, ale usypać? wtf?
To ze przyniósł ci wiewiórkę i miej nadzieje ze ewentualnych szczurów i jeży z ogródka też się pozbędzie... to tylko plus, daj mu chrupka w nagrodę, pogłaszcz go i niech dalej robi swoje... od tego on jest, a nie tylko od głaskania, chomika se kup jak tego nie rozumiesz.
#76 odpowiadając na twoje pytanie, to tak samo koty wcinają jak robił to twój pra pra pra przodek wpierdalając to samo
Zmieniony 2012-09-19 03:19:07 przez kirlen
#32 E tam. Ja miałem owczarka niemieckiego mieszanego z wilkiem. 50kg, basior, a mimo to był ultra mega dleikatny. Normalnie bawił się z kilkukilogramowymi szczeniaczkami yorka/pinczerka. Straszliwie bał się mojego chomika, po tym jak któregoś dnia dał mu buzi(znaczy się obślinił go całego językiem), a chomik się odwinął i pacnął go łapeczką w nos. Potem zawsze jak wyciągałem chomika z klatki to uciekał na balkon. Bawił się też z oswojoną sroką, biegał w kółko i szczekał, a ona siadała mu na głowie.
A znowu jak miałem 12 lat i jakiś dres zajebał mi w zęby, to rzucił się na niego i nadgryzł mu przedramię do mięsa.
Ogólnie był mega zajebistym psem :)
#80
Przykro mi, że dyskusję uważasz za stratę czasu :)) Ale musiałem Cię naprostować, bo najpierw się spiąłeś, a potem już spiąłeś i wczułeś rownocześnie. Nie chciałbym, żebyś przeze mnie nie mógł spokojnie spać!
Co do psa to ma teraz gdzieś 75 cm w kłębie / 56 kg wagi -> 9 miesięcy.
Urośnie jeszcze?:)
Generalnie sytuacja jest zlozona. W ciagu 2 tygodni pies ma umowiony termin zdechniecia na infekcje spowodowana wirusem RABV od wiewiorki. Po zejsciu psa wpadaja kafary ze Zwiazku Wlascicieli Kotow i Psow Rasowych na rozmowe o sterylnym zagryzaniu i obrobce termicznej martwych wiewiorek. Duzo czasu nie ma na robienie masy. Jak cos topik silownia.
Aha, czyli karmić go wiewiórkami, żeby zdechł?!
TRZEBA BYŁO TAK OD RAZU!
Alez skad! RABV ma dlugi okres inkubacji. Infekcja nie nastapila w czasie serii 5 wiewiorek z tego tygodnia. Zdarzenie mialo miejsce zanacznie wczesniej i nie potrzebne jest utrwalanie. Chyba, ze poszukujemy innych szczepow lub nowych mikrobow. W takim wypadku polecam nauczyc psa polowac na nietoperze. Problemem w takiej sytuacji pozostaje twoje zalozenie i jak rozumiem cel - wiekszy pies. Obawiam sie, ze pies sie zmniejszy, bo schudnie.
http://scr.hu/0egb/szywh :DDDDDDDDDDDDD
#73 :DDDD
ale bania po pracy :DDD
Mój pies też jest wybitnie uzdolniony, ma na swoim koncie 6 kotów, kilka żab, kilkaset komarów, a ostatnio nawet zaczął polować na krety!:)))
Gratuluję uzdolnionego psa :)
ciekawe czy twój pies byłby też takim skurwielem w tej klatce:
http://www.youtube.com/watch?v=CBtI1AziU4Q
Myślę, że osrałby się na żadko i zębami szarpał po klatce
jaki pan taki pies. jelenia czy wiewiorke zaatakuje bo czuje sie mocny :]
Przecież możesz interes zrobić razem ze swoim psem.
Pies Ci przynosi wiewióry, a Ty rób z ich ogonów szaliki. Akurat zima idzie to i wzięcie będzie niezłe na taki towar.
było po akcji, ale fotosy zdążyłeś pierdolnąć
nie wiem jak ci pomoc z Twoim problemem ale 10 min na gre to stanowczo za duzo. Naucz sie rushowac
wg mnie to normalne kazdy pies zapierdala za czyms co jest male i biega :o musisz psa trzymac twarda reka :< ja mam problem z psem ze mu pyszczek spuchl i oczy wet dal jakies zastrzyki i teraz sika jak pojebany
Moj pies kiedys dopadl kure. Kura sobie przyszla z 3 domow nizej. Miala pecha.
#89
Nie wiem czy byłby. Przyjedź do mnie z tygrysem i klatką to sprawdzimy.
#91
Pomyślę, ale chyba populacja wiewiórek jest zbyt mała, żeby interes się opłacał.
#92
Widziałem jak miota tą wiewiórką jak szatan, to pobiegłem po aparat. CO W TYM DZIWNEGO?! :)
#93
Obiecuję poprawę.
#94
uuuu, biedny piesio :( mojemu jamnikowi też kiedyś spuchł jak go osa ujebała.
#96
Nie chciałbym mieszkać w domu, na którym postawione są jeszcze 2 inne :(
#1
Jesteś jebnięty, bardziej niz ten pies. Nie wiem co robic z takimi ludzmi jak Ty. Ciebie to kurwa bawi zwyczajnie, ze rozjebal wiewiórke. Ciekawe czy sa jakies sluzby co takich psycholi jak Ty nadzorują, bo w przyszlosci bedziesz pstrykal zdjecia martwym noworodkom.
#98
Z tego co ttwizard pisał to mam nadzieję, że on tobie zrobi zdjęcie po tym jak już cię odwiedzi, pacynko. : D
Nie wiem o co chodzi, ale ttwizard może jedynie trollować na forum gry komputerowej. O tak, w tym jest mocny
PS Podniecaj sie zdjeciami pogryzionej wiewiórki, śmieciu
Bardzie cieszyłbym się z widoku twojej rozjebanej mordy, ale póki co muszę zadowolić się wiewiorką.
No cóż, śmieciem pozostaniesz na zawsze, do tego śmieciem z pojebaną psychiką. Czym się szczycić?
To tak jak ty prawiczkiem, na dodatek ze zjebaną mordą.
Czym się szczycić ?
Z tym że Ty gadasz jakies bzdury, a dowód na to że jeteś psycholem mamy w poscie #1.
Pies instynktownie upolował wiewiórkę, NetWars wstrzymało oddech a LowRider grozi wojną!
Swoją drogą psy czasem robią naprawdę dziwne rzeczy, mój kiedyś przyniósł w pysku małego wróbelka, zabrałem mu go - okazało się że wróbel jest w 100% ok, więc poszedł do koszyczka z kocykiem w domu, dostał jedzonko i ogólnie po kilku godzinach jak już doszedł do siebie zaczął latać po pokoju i uciekać za szafę więc stwierdziłem że pora go wypuścić. No więc wychodzę na taras na 2 piętrze, obok niego rośnie sobie takie całkiem wysokie drzewo więc stwierdziłem że jak go posadzę na górnej gałęzi to wróbel już sam zdecyduje co dalej robić. Oczywiście cała rodzina patrzy, bo przecież każdy z tym małym gnojkiem jakoś tam pomagał. Sadzam go, ten się rozejrzał, po czym przeleciał jakieś 50 metrów i wylądował na trawie na moim ogródku obok krzaków. Po chwili z krzaków niczym Kolo wypadł mój kot i to był koniec historii tego wróbla. Miny wszystkich bezcenne. Ja natomiast przeszedłem z :O do :( do =D w rekordowym czasie. Po prostu taki już los był temu wróblowi pisany...
... tak samo jak wiewiórce z #1 xD
#104
Posłuchaj kmiocie. Nigdy cię nie lubiłem, już od samego momentu jak pojawiłeś się na nw. Ale darowałem ci wrzuty przez te wszystkie lata, tylko ze względu na twój ułomny wygląd -> nie chciałem cię dodatkowo dołować. Ale w tych okolicznościach apeluję, żebyś wypierdalal z mojego topicu i najlepiej z nw.
Pozdrawiam & ignore mode on
Zmieniony 2012-09-20 01:13:53 przez ScreenBeat
W ogóle nie rozumiem cię zupełnie LowRider, czego ty się spodziewasz - że on zapłacze nad tą wiewiórką i jej pogrzeb z honorami wyprawi? Moim zdaniem zachowanie ScreenBeata jest ok i świadczy co najwyżej o nieco skrzywionym poczuciu humoru (wielka mi rzecz w czasach 4chana), jak dla mnie najważniejsze że pies wygląda na zadbanego i szczęśliwego a wiewiórka po prostu miała pecha jak to w przyrodzie bywa.
#77
Kot to u mnie obowiązkowy mieszkaniec domu, nie raz widziałem jak upolował sobie rybę z oczka wodnego lub wiadra a potem bez problemów wpierdolił. Po prostu odkąd pamiętam wszystkie koty żarły surowe ryby i nigdy nic im się nie działo.
#66, 108 + 1 nie czytam nawet, ale po znajomosci : )
EJ LUDZIE WY NIE ROZUMIECIE , ZE TEN PIES JEST DUMNY Z SIEBIE?CHCE POKAZAC SWOJEMU PANU JAKI JEST ZAJEBISTY. PAN TO POWINIEN USZANOWAC I POCHWALIC.
anyway szkoda tych wiewiorek,smutne te foty.
wątpie aby jakikolwiek pies dał rade temu kotu
http://www.joemonster.org/art/9802/To_nie_jest_zwykly_kot
:) a wazy tylko 8kg :D
z pewnością tego psiaka tez by rozjebał jak koguta
http://www.youtube.com/watch?v=HO9LEPcMC3s#112 oczywiście ze tak:) Tzn nie chce sie klocic, to tylko moje zdanie...
Taki wielki pies musi byc dosyc wolny, jak kot juz nie mialby gdzie spierdolić to pewnie wydrapalby mu oczy, a ze to jest dosyc spory kot, to pewnie by dal rade:D
#113
Tamten pies z #112 to prawdziwy kangal (czytaj nie anatolian). Kot ma 8 KG ? Tutaj wiekszy kot i starcie.
http://www.youtube.com/watch?v=O79Dg5305WQTen pies ma chujową koordynację ruchów i jeśli ten kot by pomyślał, to po prostu odciąłby tętnice i GG no re.
#114 sorry ale gdzie to starcie?? przeciez te tygrysy sie ewidentnie bawily/nie chcialy zrobic krzywdy tym kundlom
To już taka hiena by tego kangala rozniosla w pare sekund, a tygrys potrafi przegonić kilka hien
patrzac na te wasze filmiki znalazłem
http://www.youtube.com/watch?v=wgSgB3ZS2Zs&feature=relat... :D
ogarnijcie sobie od 2:33 nie wiem dlaczego ale taka zieje mam z tego małego że chuj xDDD
Najmniejszych szans, by nie mial z kangalem. O czym wy qrwa piszecie. Nawet tygrysy, lwy czuja respekt i dostaja, a Wy z jakims wiekszym dachowcem wyskakujecie lol :O
#116
Bawia sie i daja sobie zarcie odbierac ? Poczytajcie troche o tej rasie :)
Zmieniony 2012-09-22 19:55:48 przez SnoozE
"O czym wy qrwa piszecie. Nawet tygrysy, lwy czuja respekt i dostają"
LOL dlaczego sie upierasz przy tym że ten kundel spuszcza wpierd.. tygrysowi? To jakiś absurd, daj mi linka, gdzie jest prawdziwe starcie kangal vs tygrys , i jedno tylko wychodzi żywe z walki
wtedy przeprosze i przyznam sie do błędu
nawet takie male rodhesiany potrafią pogonic "kota" tygrysowi, a co dopiero kangale xd tsss :d
Daj mi link gdzie tygrys zabija tygrysa. Napisalem, ze dostaje, a nie spuszcza regularny wpierdol.
http://www.youtube.com/watch?v=08pD8xYovtA ;pp
http://www.youtube.com/watch?v=TVKKKF4zgmg dominacja nad lwem
http://www.youtube.com/watch?v=sZv3XMvKPtw dominacja nad tygrysem
Ogolnie po tych filmikach powinienes zauwazyc, ze ten pies ma psyche nie do zajebania. On wygrywa starcia pewnoscia siebie i nieustepliwoscia. Jesli dalej myslisz, ze jakis dachowowiec moze podskoczyc, to Twoja brozka.
Zmieniony 2012-09-22 20:07:00 przez SnoozE
Zgadzam sie w 100% z LowRiderem.. Moze dlatego ze jestem wrazliwy na kazda agresje, ale wiem ze takie zachowanie pajaca z #1 wypadaloby jeszcze dziecku<10 lat, ale nie doroslemu chlopowi, podnieca go krew, zabijanie itp, wiec musi miec zwalona psychike na tym punkcie. I co z tego ze to zwierzak, zawsze jak widzialem jak ktos krzywdzil specjalnie nawet kota, i sie z tego smial, chcialem podejsc i zrobic mu to samo.. agresja budzi we mnie agresje ;/ i czlowiek staje sie wtedy bardziej jak zwierze, kurwa nie godny noszenia miana czlowiek
#122 Zauważ że na żadnym filmiku, tygrys sie nie broni, moze te tygrysy trzymane w niewoli, są przyzwyczajone ze te psy są hmm ich psami "pasterskimi" ? nie wiem jak to okreslic, ale wypusc takiego kangala do naturalnego środowiska tygrysa na wolnosci, to daje max 5 sekund, jedno uderzenie łapą a potem wbicie sie w szyje i gg no re
chujowy ten Twój kundelek
czy to może jakaś zjebana rasa jest ? :D
#122
Przecież one się bawią. Taki tygrys by zrobił masakrę z tego psa. A ten kot 8 kilowy to fajter bardzo szybki i zwinny i po prostu tętnice przegryzłby i jest po psie. Widziałeś kiedyś walki psów? Nie? To się nie odzywaj.
#126
Rozumiem, ze ogladasz walki psow. Tylko co to ma do walki dachowiec vs kangal ? Domyslam sie, ze to proba wkrecenia, bo nie mozna ...
#127
Nie oglądam, bo to straszne, ale bardzo dużo o tym czytałem. Psy ustawiają się tak, aby chronić tętnice, a taki kot ma bardzo mocny instynkt łowiecki i wie jak się dobrać do tętnicy. Pies ma gorzej, bo jest za duży, a kot mały, zwinny i bardzo szybki. Pies by nie nadążył po prostu szybkościowo i kondycyjnie. Już nawet nie wspomnę jaką jazdę może zrobić kot pazurami. Jakby dało się wytresować kota do obrony np. domu, to gwarantuję ci, że każdego złodzieja by rozjebały.
#128
Masz racje, wiewiorki tez nie zlapie, bo za wolny. Dobrze, ze nie zajmujesz sie tresura psow obronnych i ochrona mienia :) Takie androny piszesz, ze szok.
Zmieniony 2012-09-22 20:19:14 przez SnoozE
#129 Miałem kiedyś kota , moj sąsiad mial doga niemieckiego ktory byl bardzo agresywny, raz u mnie w mieszkaniu byl kurier i moj kot musial czmyhnąć mu miedzy nogami na klatke, akurat sąsiadka wracala ze spaceru z tym psem, moj kot stał w kącie, syczał i machał pazurami i sieknął go po nosie, pies zaczął piszczeć a sąsiadka zrobila mi awanture ze moj kot chcial zabic jej doga
#130
Widzialem kiedys kolesia 65kg, ktory znokautował kolesia 95 kg i zafundowal mu tytanowal plytke nad okiem.
Dog niemiecki, to jest typowa kulka do domu, wiekszy labrador.
Zmieniony 2012-09-22 20:24:09 przez SnoozE
#129
Wiewiórka mogła się zagapić, albo po prostu dorwał już zdechłą wiewiórkę. W normalnych okolicznościach pies nie ma szans. A w ogóle widziałeś kiedyś jak walczą koty? Albo walki kogutów? Widziałeś co one robią pazurami? Ja bym nie chciał spotkać na swojej drodze agresywnego kota, bo nawet przed nim nie spierdolisz, bo on ci przejdzie przez płot, albo murek.
#132
Widzialem koguty i koty :) Potem juz martwe tez :( (koty)
Mozna nawet powiedziec, ze jestem posrednim wlascicielem duzego koguta. Ma z ~4 kilo. Generalnie rozwala kazdego kota i lisa. Jesli pies nie da rady, to wolam koguta. Kot jest bez szans, a ja uchodze z zyciem.
Zmieniony 2012-09-22 20:29:07 przez SnoozE
I myślisz, że wielki, nieskoordynowany pies dałby radę 8 kilowemu kotu?
no faktycznie koty masowo klada psy pokotem xd skonczcie juz trolowac
wiewiorka na focie, mozg rpzjebany
Ja pierdolę, przestańcie myśleć "o pies 90 kilo, on musi rozpierdalać". Waszym zdaniem kto by wygrał pudzian vs paquaio (ten bokser, ale nazwisko nie wiem jak się pisze)? Pudzian +- 100kg, a tamten koło 60. Moim zdaniem bokser by go rozjebał i tak samo kot > tamten pies. On się w moment dobierze do tętnicy i pazurami przetnie i po zabawie, one mają instynkt łowiecki i znają anatomię psa/kota/żaby/chuj wie co jeszcze.
#138
Potwierdzam, anatomie psa i kota biorą już w drugiej klasie podstawówki
#138 eee w formule mma i na ringu? oczywiscie, ze pudzian lol xd
poza tym jak ktos uslyszy, ze kot rozjebal duzego psa(co sie czasem szczesliwie zdarza) to jest to sensacja na pol wiochy, a tak normalnie to ludzie ktorzy maja duze psy uzytkowe licza ubite koty przez te psy czasem nawet w dziesiatkach
#139
Wiem, że trolujesz, ale ok - odpowiem. Wytłumacz mi dlaczego psy zawsze jak się gryzą, to rzucają się do szyi ? Podpowiem ci - tam jest tętnica i chcą ją przegryźć.
#138
Robisz to zle. Chodzi o to, ze w karainie psow trudno o wiekszego "madafakera" od Kangala i mojego 4kg koguta.
#141
Wychodzi wlasnie Twoja wiedza. Psy najczesciej doznaja urazow uszu i dlatego takie rasy jak CAO, Kangal sa kopiowane od tysiecy lat. (tryb warunkowy ze wzgledu na genetyke)
Zmieniony 2012-09-22 20:43:38 przez SnoozE
#140
Ale Ty mówisz o dachowcach, a ten to jest świnia 8 kilowa co łowi ryby i robi po prostu miazgę.
Z mojej strony eod, bo nie jesteście w stanie połączyć kilku faktów i wysnuć z tego wniosek.
A jeszcze jedno. Popatrzcie na kły tego kota ze zdjęć i domyślcie się jak łatwo przerywa tętnice.
#143 no ale idac Twoim tokiem rozumowania 4 kilowy dachowiec powinien miec wieksze szanse od tego 8 kilowego bo jest szybszy i szybciej powinien sie dobrac do tej tetnicy, ale jednak dostaje wpierdol, a wiec ten 8 kilowy dostanie jeszcze wieksza miazge bo jest jeszcze wolniejszy ;/
'Mozna nawet powiedziec, ze jestem posrednim wlascicielem duzego koguta.'
NO TO NIEŹLE!
Balem sie, ze nikt nie zauwazy :) Jest potencjal.
Zmieniony 2012-09-22 20:45:28 przez SnoozE
#146
Dachowiec dostaje jedzenie od właściciela, albo gryzie myszy. Tamten 8 kilowiec, to dziki kot działający w buszu.
#145
Ja pierdole co ty masz z tymi przerywaniami tętnicy omg :D
Dla mnie to coś w stylu "Patrzcie jakiego mam pytonga, a teraz sie domyślcie jak fajnie sie nim rucha"
no przeciez dachowiec to tez dziki kot dzialajacy na wsi/w miescie ;d
#150
Np. to, że psy i koty w walce od razu rzucają się do gardła, aby przerwać tętnice? To jest ich instynkt, one to mają niemal zakodowane w DNA. Poczytajcie trochę o zwierzętach, bo pierdolicie smuty, że się płakać chce.
#151
Dachowce są karmione i nie muszą walczyć o pokarm, ale jakby od małego mieszkał np w lesie, to byłby małym rzeźnikiem. A jakby miał te 8 kilo, to spokojnie robi miazgę z dorosłego psa.
Dawał bym mu jeść jak chodze na grzyby.
#149
Moj kogut dziala na dzikich 8 arach i ma pod soba stado dzikich kur. Walk stoczonych 45 z czego wszystkie zwycieskie przez TKO lub KO. 31 skutecznych atakow na czlowieka z dotkliwymi obrazeniami. W kilku przypadkach byla obdukcja lekarska i L4. Dodatkowo jakies 11 TKO i KO kotow i 3 lisy. Atutem koguta, jak kazdej kury jest bardzo dobry wzrok. Kogut potrafi wypatrzec najdrobniejsze robaki. Kot nawet nie zdazy pomyslec o tetnicy, kiedy skuteczne wypatrzone oczy kota zostana przebite przez koguci, ostry niczym wlocznie trojanskie, dziob.
Zmieniony 2012-09-22 21:01:26 przez SnoozE
Powiem ci szczerze, że nie wiem kto by wygrał kot vs kogut brany na walki, bo zapewniam cię, że kogut po walce jest naprawdę kozak. One walczą jak bulle (bulteriery, stafordy itp.) czyli do samego końca. Czy kot też tak robi? Nie wiem, walka na pewno byłaby lepsza niż najman vs koksu.
Wy czegoś nie rozumiecie, koty ogólnie są dosyć płochliwe ale jeśli sytuacja wymaga walki bo nie ma drogi ucieczki, to ZAWSZE kot > pies
Jeśli już kot MUSI sie bronic, to wygrywa
Po co potwierdzasz, to co napisalem ? Wiem, ze moj kogut miazdzy. Pewnie liczysz na jakies jajka hodowlane ? Geny tylko dla "ludzi ulicy i prawdziwych" - nie na sprzedaz.
Zmieniony 2012-09-22 21:06:00 przez SnoozE
#159
Spoko :) ja wolę psy. Nawet nie miałbym gdzie tego koguta trzymać :D
A powiedz ty mnie, kochasz swoja rodzine ? Wiesz ile bezpieczniej z takim kogutem ?
Nawet pamiętam pewien przypadek, to było chyba pod koniec lat 90` na moim osiedlu, zwykły dachowiec ale agresywny (nie mial ogona, stracil go podczas walki z jakims terrierem) ciągle sie "bił" mial pewnie jakieś organiczne uszkodzenie mózgu:D ale sluchajcie akcje, gośc poszedl wyrzucić śmieci, a ten kot w sumie z nikąd wyskoczyl, i zmasakrował gościa, a koles wazyl ze 100kg i trenował z 10 lat? JUDO, i ni chuja , gosc stracil oko i ma blizny na calej twarzy
#162
Normalka, koles mial mocny parter, ale slabo walczyl w stojce. Prawo ulicy. Koty dobrze boksuja - cos jak Alistair Overeem.
Zmieniony 2012-09-22 21:11:19 przez SnoozE
#162 cos krecisz, taki koles napewno by wyciagnal balache dla kota
widze ze o kogutach cos jest, to tez dodam 3gr bo beczunia ;p
pewnego dnia, nie tak dawno temu na oddział (ortopedia urazowa) trafił mężczyzna ok 40 lat z ranami kłutymi i szarpanymi kończyn dolnych oraz dolnej części korpusu, w huj opatrunków na udach, biodrach a nawet brzuchu i plecach, niby nic niezwykłego ale..
lekarz podczas wizyty zaczynając od omówienia każdego przypadku, mówi o rodzaju uszkodzenia i czynnika sprawczego, tą pierwszą rzecz przeczytał z karty bez problemu, ale gdy doszedł do przyczyny zaczął mega spontanicznie prażyć michę, przeczytał resztę wywiadu gdzie było "pacjent zaatakowany przez koguta w stanie umiarkowanym przewieziony do szpitala" ! ! ! XDDDDDDDDDDD
każdy na momencie banan, zaczynali wychodzić na korytarz bo nie mogli ogarnąć ze śmiechu, ogólnie kabaret na cały oddział.
po jakimś czasie jeszcze tego samego dnia podbiłem do tego kolesia spytać co się na prawdę stało, okazuje się że nawet koguty potrafią być niebezpieczne (serio!), mówi że nawet nie wiedział kiedy gdy zbliżył się do kurnika został zaatakowany z zasadzki przez jakiegos 'samca alfa'. kogut ten byl tak agresywny i uparty ze nawet jak dostal kopa to od razu sie podnosil i doskakiwal dziobac, dopiero cofając się i non stop walcząc gosciowi udalo się dotrzeć do jakiejś skrytki na narzędzia, wziął motykę i utłukł huja, ale mówił że gdyby nie to miałby w huj problem ;O masakra, jebany kogut a tyle zniszczeń
#165 a Ty kurwa nie na gastroskopii? Myslalem ze jedzenie gówna jest szkodliwe dla ukladu pokarmowego
klep dzide lamusie
no huj zbeer juz przyzwyczaiłem się że napierdalasz sucharami jak w familiadzie albo gejowskimi anegdotami, gdyby nie to byliby z ciebie ludzie
ale poklepać po ramieniu możesz starego jak ci się do wyra pakuje Xd
Zmieniony 2012-09-22 22:22:35 przez DooMo
doomcio skąd ta agresja? całuje w czoło i klepie po ramieniu :*
Kurwa doomo dobra historia bo ostatnio kłóciłem się z kumplem z pół dnia że ni chuja nie postawił bym na niego pieniędzy, gdyby bił się z kogutem przeznaczonym do walk takich w klatkach czy coś.
#165
No to pisałem, że kogut to kawał skurwiela i kogut vs człowiek z gołymi rękoma to prawie pewny wpierdol ;]
Wywalony temat :D
kogut zabójca - obrońca domu FTW
moaaarrrr
Tutaj dosc ciekawe stracie, ale troche brutalne - kot obronny vs rottweiler (+18)
http://www.youtube.com/watch?v=DNeaZz9Vt6QZmieniony 2012-09-22 22:45:02 przez SnoozE
#174
Dobrze wiemy, że trolujesz, ale jednak pies nie chce iść w ofensywny atak vs kot, a jedynie podszczekuje. Ten mały kot dostałby wpierdol, ale tamten 8 kilowy bez problemu by załątwił psa.
#176
http://www.youtube.com/watch?v=YXw66YaeSHY
Ja walcze kogutem.
Zmieniony 2012-09-22 23:11:57 przez SnoozE
moi mili, wielu z was bagatelizuje pewne fakty:
a) koty to kurewsko zwinne i niesamowicie skoordynowane maszyny do zabijania
b) koty maja bardzo ostre kly
c) koty wiedza jak przegryzc tetnice szyjna, do przegryzania tetnic maja bardzo ostre kly, ktorych moga uzyc z latwoscia, bo sa kurewsko zwinne i niesamowicie skoordynowane. wspominalem ,ze koty to maszyny do zabijania?
teraz wyobrazcie sobie jak rozpedzony 8 kilogramowy skurwiel wbija sie wam w tetnice szyjna swymi bardzo ostrymi klami. do tego kot ma pazury na wszystkich 4 lapach, ktorymi moze wprowadzac w blad przeciwnika albo laskotac. przecietny czlowiek zanim zdazylby jakkolwiek zareagowac, 8 kilogramowy kot oralby juz jego tetnice szyjna.
mysle, ze pudzian dalby rade 8 kilogramowemu kotu, bo pudzian ma duzo miesni na szyi i jakby je mocno napiou, to kot musialby przegryzac przez te miesnie, a wtedy pudzian zdazylby [moze] chwicic kota i go zmiazdzyc swoja reka. zwroccie jednak uwage, ze jesli pudzian nie wykazalby sie refleksem, moglby odniesc smiertelna rane i byloby 1-1, a blizne do konca zycia by mial.
btw:
dorosly labedz potrafi zlamac reke doroslemu czlowiekowi.
Zmieniony 2012-09-23 08:51:02 przez DL)Astarte
czlowiek nie ma szans w starciu z labedziem, wkurwionym kogutem ktory jest samcem alfa, a tym bardziej z 8 kilogramowa maszyna do zabijania, czyli kotem. teraz mozecie sie smiac i nie wierzyc, ale uwierzycie jak spotkacie kiedys w lesie wkurwionego rysia. jesli czlowiek nie ma w swych rekach jakiegos narzedzia obronno-zaczepnego, jest skazany na porazke. dorosly labedz potrafi zlamac czlowiekowi reke swoim skrzydlem [!!!] sadze, ze wiekszosc ludzi odrazu by sie osrala, jakby labadz zlamal im reke, do tego uderzal dalej i machal skrzydlami. ucieczka to jedyne rozwiazanie, a wiadomo, labedzie potrafia latac a ludzie nie, wiec jakby chcial zabic, to by zabij. mysle, ze MOZE - moze, pudzian dalby rade z labedziem, bo gdyby labadz zlamal pudzianowi reke, ten moglby druga chwycic labedza za szyje i go zadusic.
kot na miejscu pudziana przegryzlby labedziowi tetnice szyjna, dlatego w naturze zazwyczaj nie dochodzi do starc kot vs labedz, labadz.
zeby nie bylo ,ze sciemniam czy cos:
"Łabędzie energicznie bronią gniazda przed wrogami, atakując intruza silnymi uderzeniami skrzydeł. Warto tu podkreślić, że łabędź jest ptakiem zaskakująco silnym; atakujący ptak jest w stanie wywrócić kajak, a uderzenie skrzydła może złamać człowiekowi rękę."
info z:
http://ptaki.ovh.org/labedz.htmlZmieniony 2012-09-23 08:58:48 przez DL)Astarte
Co wy gadacie że kundel by tygrysa rozjebał:DD A jako dowód są filmiki gdzie się bawią i widać od razu że się znają.
Odnośnie kotów i ich rzucania się do tętnic, to wydają mi się niegroźne, bo kot w 99% po prostu spierdoli, nie ma takiej pojebanej psychy jak niektóre psy. Poza tym szczęk taki zwykły dachowiec też nie ma za silnych. Mój jak mnie gryzł gdzieś z całej siły to najwyżej lekko krew poleciała.
Ostatnio mi się na spacerze pies wyrwał (nie mój, mieszaniec doberman-labrador) i rzucił się od razu innemu psu do gardła. Z tamtym psem cała rodzinka na spacerze, dzieci płaczą, kobiety się drą, ludzie na balkony wyszli, ogólnie cyrk:D Tak się zacisnął jebany, że można go było napierdalać, odginać mu te szczęki i ni chuja nie chciał puścić. Po jakimś czasie mojej walki na szczęście odpuścił. Tamten pies już widać, że długo by nie pożył, już nawet dźwięków żadnych nie wydawał;] Od tamtej pory tylko smycz + kaganiec, nie jest za szczęśliwy;d Kiedyś też się wyrwał i innemu psu jajca odgryzł, tamten gdzieś spierdolił i tyle go właściciele widzieli, pewnie się gdzieś wykrwawił. Jak zatem widać psy też się rzucają do gardeł, i nie tylko do gardeł;0
#180 kiedyś mnie łabędź w wodzie zaatakował, było głęboko, trzeba było na brzeg spierdalać i nurkować, ale gonił jebany, nikomu nie polecam starcia w wodzie z łabędziem, normalnie życie przed oczami przeleciało. Podobno często ludzie się topią przez takie atakujące łabędzie
a słyszeliscie jakie sarenki potrafią być mordercze? nawet nakręcono dokument na ten temat
http://www.youtube.com/watch?v=VpMEcQ14B-kLOLOLOL, Topik z solidnym potencjałem! xD
Jezu... nie wiedziałem, że te łabędzie są takie agresywne... nie powinny tak luzem po jeziorze pływać, kagańce jakieś czy coś... przecież to chore, że takie dzikie zwierze może zrobić krzywdę nawet pudzianowi
a co do sarenek to prawda, gdy ja byłem raz na polu z wykrywaczem i szukałem skarbów to mi jedna wyskoczyła z pobliskiego lasu, wyrwała mi z ręki wykrywacz i gdyby nie to, że przygwoździłem ją rowerem tak od góry to jak nic byłoby już po mnie...
Teraz bajka o brzydkim kaczątku nabiera sensu. Nie chodzi o to że stał się pięknym ptakiem zawstydzając kaczki tylko ze im po prostu najebał jak urósł.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.