Yo bracia, miał ktoś przyjemność zagrania w planszową SC? Podobno gry na 3-5 godzin, a emocje jak w BW.
Myślę nad zakupem, gdyż można ją znaleźć do 300zł.
tu o tym bylo:
http://netwars.pl/temat/150072
ogolnie to jak spotkam, to sobie kupie, na razie jeszcze nigdzie nie widzialem, na brytyjskim ebayu tez nie znalazlem
#2 skłoniłbym się bardziej do darów w mainie :D
http://www.rebel.pl/repository/files/instrukcje/Starcraft.pd...Zmieniony 2012-09-26 12:58:14 przez DL)Apogeum
Arcturus Mengsk zniszczył Konfederację Terran i uczynił się Cesarzem nowopowstałego Dominium Terran. Niegdysiejszy konfederacki szeryf, Jim Raynor, ocalały z ataku Zergów i następującej po nim protoskiej sterylizacji Mar Sara, wziął sprawy we własne ręce, gdy został zdradzony zarówno przez Konfederację, jak i Dominium. Jego obdarta banda ocaleńców i uchodźców idzie naprzód na spotkanie niepewnej przyszłości.
lololo ;d
No, no...
Czy nie lepiej brzmi "protosjańska" niż "protoska"? Protossjanie >> Protossi :D
Dupy nie urywa. Za taką kasę na pewno znajdziesz kilka dużo lepszych tytułów.
Na pierniczałem ostro swojego czasu. Polecam, ale gra się trochę szybciej jak poznasz zasady.
Jednak moim zdaniem znacznie lepszy jest wow planszowy. I tu faktycznie gra trwa 3-5h. Gram ze współlokatorem już 4 dni z rzędu :)
Polecam jednak obie.
http://www.rebel.pl/product.php/1,302/11448/StarCraft-The-Bo...
http://www.rebel.pl/product.php/1,371/7999/World-of-Warcraft...
Tutaj kiedyś były, ale teraz są niedostępne :(
Myślę że jak masz gdzie, to idź do jakiejś galerii i tam większości są stoiska z planszówkami. Nawet jak nie będą mieli to mogą sprowadzić.
Zmieniony 2012-09-26 13:47:57 przez wow.seru_
w sctb nie gralem ale w kategorii 'strategia' obecnie rzadza:
-Shogun
-Game of Thrones
-Runewars
-Eclipse
-Chaos in the Old World
i jak mozesz poswiecic 12h+ na jedna rozgrywke to
-Twilight Imperium
ale tu nie chodzi o to, czy to jest fajne czy nie, tylko, ze jest to starcraft i trzeba go miec ;)
no to nie ma sie co zastanawiac tylko brac i grac
planszowka z kumplami przy piwku w jesienny wieczor >> all
Ja polecam raczej Carcassonne ;)
Chyba ze cała ekipa z BW to niema sie nad czym zastanawiac
Caylus > all.
Ewentualnie Carcassone czy Osadnicy z Catanu.
Inne gry juz strasznie randomowe są.
jak dla mnie GoT niszczy suty
kawał dobrej roboty ogarnięte. Mało balansu trochę u Greyjoy'a /przejebane karty/, ale jak go Stark z Lanisterem dociskają to balans się wyrównuje ;P
Zmieniony 2012-09-26 14:27:46 przez GiZmO[VBK]
Grałem kilka lat temu z 2h na PGA. Grało się bardzo przyjemnie, ale miazgi nie było i nie wiem, czy po kilku sesjach nie miałbym jej dosyć.
#15 -> +1 GoT jest naprawdę spoko.
Kumpel ma, graliśmy może z 5-6 razy. Fajnie, ale bardzo długa trwa runda więc może się nudzić. Do tego trzeba mieć z 4h. Zdecydowanie wole GoT które jest szybsze bo gra się około 2h (oczywiście zależy z kim bo grałem i po 5h), i ma większy balans.
#2 Nie da się, a i atak jest utrudniony bo trzeba między każdym polem mieć transporter.
GoT miażdży żołędzia! Naprawdę bardzo fajnie pomyślana gra.
#15 Co ty mówisz że są mocni? Najmocniejsi są baratheonowie. Ich siła morska> all.
Chociaż jak grałem w 2 edycje to jest większy balans tylko trzeba wyjebać jakieś karty losu, bo mega psują rozgrywkę.
#20
karta o sile 2 która niweluje siłę karty przeciwnika
karta o sile 3 która daje Twoim statkom x2 i wspierającym
karta o sile 4 która ma 2 miecze
gg no re
e:
+ ofc miecz na początku rozgrywki, który rekompensuje brak gwiazdek.
aha i z doświadczenia wiem, że aby wygrać na początku walkę z greyjoy'em to musisz mieć w pionkach przewagę większą jak 2.
gramy w chyba ostatnią wersję, w której są już porty przy niektórych lokacjach, co mocno niweluje siłe barethornów. Poza tym, co oni takiego mają na morzu? jedną kartę, która daje im opcję, że przeciwnika statki spadają do 0 o sile 1. Może i gdy portów nie było to mieli łatwą robotę z wbiciem się na terytorium przyStarkowym, teraz z portami łatwo już tak nie jest.
fakt, że ciężko im się wjebać w stolicę /ani razu nie udało się jej przejąć/, jednak zdobycie wód terytorialnych jest wykonalne, tak samo jak zdobycie królweskiej przystani.
z kart losu korzystamy czasami jak chcemy się pobawić w randomowie walki.
Zmieniony 2012-09-26 14:55:08 przez GiZmO[VBK]
#22
No i co z tego że mają mocne karty? Ja tam wole karty z jakimiś umiejętnościami. BTW Martellowie mają mocniejsze.
Got nie polega na walce, można wygrać nie walcząc wcale (kumpel przez całą grę stoczył jedną bitwę i wygrał). Chodzi o mydlenie oczu, spiski i wyczucie momentu kiedy zdradzisz. Grałem xxx gier i nie pamiętam aby wygrał czarny. Dlaczego? Bo jest pierwszym targetem, zawsze gracze troszkę mu dają popalić żeby nie mógł stworzyć potęgi. Wersję którą masz to najnowsza, i tam ewidentnie jest więcej balansu właśnie dzięki portom które utrudniają życie żółtym.
EDIT. Karty losu to najgorsze gówno, graliśmy z nimi raz. Wygrał kumpel który cały czas miał najmniej wojska, ale cały czas losował 2 i 3, a my jak wylosowaliśmy 1 to było super. Całkowicie psuję to balans. Co najwyżej można grać na kartach 0 i 1, nic więcej.
Zmieniony 2012-09-26 15:04:54 przez Piasek
kiedyś chciałem to kupić, ale czytałem recenzje ludzi z amazona i dałem sobie spokoj :P
W tej planszówce SC najlepsze są figurki, można je układać godzinami i mi się to nigdy nie znudzi.
piszecie o GoT I czy II edycji? Ogolnie gra spoko, ale wspieranie kogos innego w walce, przy doswiadczonych graczach to rzadkość (nikt nikomu nie ufa)
z dobrych planszówek w kotre fajnie sie gra wiecej niz raz: Cyclades, Puerto Rico
#14 LOL Osadnicy z Catanu to nie losowa gra?
Apo nawet w taka glupia gre planszowa bedziesz lamerem - szkoda czasu.
mówisz wolę, czyli kierujesz się tym, co bardziej lubisz czy w miarę "wyważonym" spojrzeniem?
te 3 karty, które wymieniłem dają czarnemu wielką przewagę na początku gry a kwestia wykorzystania to już zależy od gracza, czy pójdzie dyplomatycznie i spokojnie, czy jednak postara się wykorzystać tą przewagę i wcisnąć wgłąb Lanistera zajmując 5 pkt mobilki w pierwszej turze.
W jednym z postów pisałem, że Stark z Lanisterem muszą mu trochę na początku dogryźć aby balans się zachował, co Ty również powyżej stwierdziłeś. Faktem jest, że Greyjoy trzymając na klacie Lanistera ze Starkiem nie wygra, ale za to tamci dwaj również nie wygrają.
Akurat ze znajomymi, z którymi gram znamy się baaardzo dobrze i każdy wie czym się drugi kieruje, stąd często spiski, zdrady nie wychodzą za dobrze ;)
e:
grając Tyrelem tak właśnie mi się udało, stoczyłem jedną bitwę i wygrałem grę zajmując zamki. morze, wsparcia i w ostatniej turze wpadły 3 zamki dające wygraną. Fartem, bo nikt nie zauważył takiej możliwości i bankowo dostałbym odpowiednie kontry.
Zmieniony 2012-09-26 15:41:31 przez GiZmO[VBK]
może jakiś planszowy wyjadacz polecić coś w stylu osadników z catanu? coś co ma w miarę proste zasady które można na szybko wytłumaczyć laikowi, grę która wymaga troche myślenia, i w której jest mało losowości, ekonomiczne lub strategiczne, czytałem recenzje puerto rico i wydaje się całkiem fajne, są jeszcze jakieś godne uwagi planszówki w tym stylu? nie znam się za bardzo, z planszówek mam tylko magie i miecz, ale ta gra to praktycznie sama losowość, szybko się nudzi ;/
aha no i najlepiej żeby można było grać we 2 osoby :)
Zmieniony 2012-09-26 16:16:43 przez mrGreg
dostalem ta gre na urodziny od ex jakies 5 lat temu. gralem kilka razy fajna gra ale jakos nie moge sie zebrac do niej by zagrac ponownie.
fajny klimat bo starcraft ale bez jakiejs rewelacji jesli chodzi o planszowke, na pewno to nie jest planszowka w ktora mozna grac i grac ale raz na jakis czas to pewnie sie zagra jak ma sie z kim.
edit:
mam duzo planszowek jedne sa lepsze a drugie gorsze na pewno jak bym chcial jakas wojenna strategiczna gre to nie kupil bym starcrafta ale wybral inne tytuly.
Zmieniony 2012-09-26 18:08:26 przez DirTy_piG
7 cudów świata, świetna gra.
Czy ktoś z Wrocławia posiada ten nabytek i umówi się na partyjkę?
Ciężko powiedzieć czy jest fajne jak się nie zagrało. A jaram się tym i zastanawiam czy kupić
#33 ja mam sc i jestem z wroclawia wiec jak bys chcial to mozna zagrac
#14/29 osadnicy malo losowi? :DD
tak samo mozna powiedziec, ze neuroshima hex jest malo losowa :DDDD
#34
zagrałem w osadników tylko kilka partii, więc nie zaznajomiłem się zbytnio z mechaniką, no ale w porównaniu z taką magią i mieczem to tej losowości praktycznie tam nie było, wiem że to zupełnie inny gatunek, no ale jednak jakiś element strategiczny w grze powinien być ;)
troche dzisiaj poczytałem na stronkach z grami planszowymi i spodobało mi się puerto rico, caylus i 7 cudów świata, która z tych gier jest godna polecenia? ewentualnie jeszcze jakieś inne których nie wymieniłem ?
#34 jakis bar w weekend? (sob, niedziela?). Piwko ja stawiam
GEGE:7044394
#34 O ! :P
to moze bysmy zagrali kiedys we Wro ?
w pare osob ;)
mogloby byc ciekawie
#37 nie ma problemu :) grales juz kiedys? masz jeszcze kogos kto zna gre i by zagral?
niech się ktoś zlituje i mi odpowie na pytanie w #35 ;D
do mnie właśnie 3 części książki doszły, po angielsku trochę ciężko wchodzi, ale myślę, że dalej będzie gładko jak już z powrotem przyzwyczaję się do czytania ;d
#39 to zalezy czego oczekujesz od gry, jest sporo recenzji na youtube, ktore przedstawiaja mechanike, zawartosc opakowania itd
jak najmniej losowości, dużo strategii, troche interakcji, typowo skillową gre, ekonomiczną/strategiczną, z w miarę przejrzystymi zasadami :)
w gry ekonomiczne raczej nie grywam, natomiast ze strategicznych jest np small world (dobra gra z prostymi zasadami ale dla mnie np za prosta przez co nie specjalnie za nia przepadam), sa cyklady, ktore posiadaja fajna mechanike ale potrzeba do nich raczej 5 osob bo na mniej troszke gorzej sie gra, chaos w starym swiecie, neuroshima hex (chociaz tu losowosc czasami niszczy :D).
Fajna gra jest roj ale to tylko na 2 osoby :D za to kompletnie nie losowa
to sa gry, ktore gralem ale zadna z nich mi osobiscie nie przypadla tak mocno do gustu jak SC czy Twilight Imperium
Zmieniony 2012-09-26 20:30:58 przez Jagr.KoR
Neuroshima Hex +1 prosta, w miarę skillowa, spora regrywalność
mrGreg
Pomijajać, że podstawą gry dla wszystkich graczy jest rzut kosicią od którego zależy wszystko, to można powiedzieć, że gra ma zerową losowość.
A tak serio najbardzi zalezna od szczęscia gra jaka gram. Co nie zmienia postaci rzeczy, że gierka super miodna i godna polecenia każdemu. Rozgrywka 20minut-1h.
Co do GoT popieram opcje ze Gretjoye są najmocniejsi. W rękach mojej żony to prawdziwe monstrum. Choć mi tam się najlepiej gra Słoneczną Włócznią Dorn.
Z ciekawych gier:
Hanza
PuertoRico
o dziwo prosta gra karciana Fasolki
SC:BW bez ekipy lubiącej taki klimat gra ma mały sens. Niby mam fajną ekipe 4(zawsze) czasem 5 osob ale jakoś nie czują tej gry. I jakoś nawet jako fan SC też jej nie polecam. Chyba, że naprawde mocna ekipa.
Zmieniony 2012-09-26 21:15:54 przez =MCh=KaneOL
zamówiłem sobie Caylus, w kilku recenzjach które czytałem, niesamowicie zachwalana, no i zerowa losowość, zobaczymy :)
#45 malo osob lubi dluzsze, bardziej zlozone gry (takie sa moje obserwacje)
Zerowa losowość w grach jest imho dużym a wręcz bardzo dużym mankamentem. Pozbawia grę elementu niewiadomej. Sprawia, że osoba majaca przewagę i ogarniająca na pewnym poziomie mechanikę gry nie może już przegrać. Sprawia, że bardzo ciężko dołaczyć nowej osobie do gry bo przeciez nagle ekipa wyjadaczy nie zacznie grać stratów z dupy.
Powiem tak. Czytanie opini o grach jest ważne ale raczje tych negatywnych. Miodność każdej gry zalezy od ekipy. Ja np gram z zona + kolega i jego zona, opcjonalnie siostra żony kolegi. Wiecz 3dziewuchy i 2 kolesi i o dziwo najmiodniejsze są gry skompilowane na wielu płaszczyznach. ALe czasem nie ma jak to dobra sieczka w Neuroshime czy Risk2.
Ale tak naprawde najwięcej frajdy sprawia ekipie jak mojej gra w Wikingowie (do nabycia za 45zl), Puertorico, K-2 i ostatnio bardzo ale to bardzo Hanza która ma na portalach bardzo słabe noty a jest naprawdę ciekawą grą z wieloma możiwościami choc nie wyglądającą optycznie zachęcająco. Jednak 10 gier pod rząd bez przesiadania się to u nas duży sukces.
Zmieniony 2012-09-26 21:41:21 przez =MCh=KaneOL
#48
ja mam zamiar grać głównie z dziewczyną i bratem, czasem jakieś randomowe osoby też, raczej wszyscy zaczynamy dopiero się bawić w planszówki, więc nie ma mowy o tym że ktoś bardziej ogarnia, a ktoś mniej ;) poza tym osoba dołączająca do gry, nie będzie wiecznie noobem i w końcu też zacznie ogarniać, a wtedy losowość już staje się problemem, więc imo i brak losowości i tak wychodzi na plus, magia i miecz znudziła nam się po kilku partiach bo praktycznie nie ma tam miejsca na skilla, tylko fart decyduje o tym czy przegrasz czy wygrasz, możesz całą gre prowadzić a wystarczy że wylosujesz jakieś chujowe karty i gg
DL)Apogeum
Grałem kilkanaście razy z 2, 3 lub 4 osobami i powiem Ci tylko, że o ile z początku każdej rozgrywki są duże emocje, to po jakiejś godzinie wszyscy mają już szczerze dość. Być może jest to wina tego, że tury poszczególnych graczy trwają za długo, albo że wynik gry jest przesądzony dużo wcześniej niż się gra skończy - do końca nie wiem, ale radziłbym albo spróbować tą grę wcześniej od kogoś pożyczyć, albo wypić wodę z parówek i powiedzieć jak smakuje.
Zmieniony 2012-09-26 21:56:25 przez razowiec
mrGreg
A ja ci mówie, że właśnie brak losowości zabija sens planszówki. Ponieważ wszyscy zaczynają grać schematy.
Bierzemy PuertoRico które dla mnie ma mała losowość choć podają średnią...Gra na 4 osoby. Jesteś pierwszy: Wybierasz "Nadzorece" czyli postać która pozwala zebrać wszystkim zebrać zbiory z plantacji. W 1 turze nikt nie ma obsadzonych plantacji wiec nikt nie dostaje nic...ale nadzorca ma przywilej dostania 1 towaru z dupy. Bierzesz najdrozszy. W 2 turze bedziesz czwarty więc do tego momentu ktoś musi wybrać Kapitana aby zmusic cie do zamiany tego towaru w pkt zwyciestwa (ta upraszczam bo pewnie dużo nie grało) inaczej ty wybierzesz Kupca i dostaniesz 4 złota co w drugiej turze kiedy inni nie mogą zarobić = praktycznie GG.
Odwracamy sytuacje. Jesteś 4. 1 i 2 coś tam wybierają. 3 zmuszony jest wybrać Nadzorce inaczej 4 go wybierze, a 4 w II turze wybiera jako 1 wiec defakto Kupiec bez możliwości zablokowania i też GG przy odpowiednim poziomie gracza oczywiscie.
Jeśli nie znasz schematu jadę cie zawsze na pewnym etapie. Jak znasz to ja robie to ty mnie blokujesz, ty robisz to a ja ciebie. Gra traci sens bo znika kreatywność a tu kurwa nagle nie wyskoczysz dropem z dupy którego nikt nie widział. I o zwycięstwie decyduje czynnik typu KTO ZACZYNAŁ, czy ktoś komuś specjalnie nie ułatwił czegoś (a np w takim Puerto Rico nie ma element kooperacji, ale można np. żonie nie polożyć Kapitana aby sprzedała na targu i wygrała, ale nie na tym chyba gra polega). I przychodzi czas na zmiane gry.
Niewielki element losowy z dużym wpływem na rozgrywkę natomiast daje zajebiste możliwości. Można na początku gry dostać max w dupe, że tylko niektóre cele są osiągalne i rozgrywka staje się miodna bo dążysz do małych celów które może dadzą jedną jedyną szanse na wygraną. A można być super uper przed wszystkimi i nagle kataklizm i jebut zabrakło jednego oczka ruchu. Jak w prawdziwym RPG. Critical Hit w odpowiednim momencie czyni cuda.
Ale rób jak uważasz. Ja powiem tak. Na gry bez elementu losowego nie wydał bym wiecej niż 130zł.
Zmieniony 2012-09-26 22:10:27 przez =MCh=KaneOL
#51
rozumiem twój punkt widzenia, nie mam jak się odnieść do twojego posta, bo nigdy nie grałem w puerto rico, jednak wydaje mi się że jeśli gra daje jakieś duże możliwości taktyczne, to właśnie nie ma w niej jednej słusznej taktyki, tak jak to opisałeś, a dróg do zwycięstwa jest wiele, może po prostu popadliście w schemat i nie macie pomysłu na jakieś inne rozwiązanie? nie mnie oceniać :)
ja chcę grać w gre która nagradza dobre decyzje i karci za chujowe decyzje, a nie żeby ślepy traf faworyzował bądź karał gracza :)
Zmieniony 2012-09-26 22:13:58 przez mrGreg
ostatnio gramy z kumplami bardzo dużo w planszówki ostatnio zakupiliśmy Caylus i jest to obok agricoli gra o najmniejszej losowości w jaką grałem i gra się bardzo bardzo fajnie można obrać szereg strategii psuć innym plany poprzez podbieranie surowców bądź poprzez łapówki wysyłanie burmistrza by dezaktywować innym budynki budować to co jest wartościowe dla innych czy zaryzykować tylko budowanie budynków specjalnych. O ile w Agricoli na losowość wpływ miały karty usprawnień i pomocników to Caylus jest kompletnie nielosowy liczą się umiejętności.
Co do GoT gra jest świetnie pomyślana i fatalnie zbalansowana
1. Baratheonie mają najlepszy start szybkie zajęcie królewskiego portu może wypaczyć wynik rozgrywki, silniejszy od Starków na morzu
2. Grayjoy od początku szachują Lannisterów praktycznie uniemożliwiając im rozwój, łatwo nimi kontrolować całe morze, znów cierpią Starkowie dodatkowo jeżeli z drugiej strony mamy Tyrrelów praktycznie Lannisterowie nie istnieją
Z drugiej strony jeżeli Greyjoyowie nie będą naciskać Lannisterów też mogą się pożegnać z możliwością wygrania
3. Starkowie są za słabi - na morzu z obydwu stron nie mają szans, na lądzie też ciężko się im przebić przez "bliżniaki" za mało mają silnych zamków na początku.
Ogólnie Caylus i Agricola >> ALL
Pozdro
mrGreg
Puerto było przykładem. Ja ci mówie z pkt widzenia planszówkowego gracza który ogarną z 30 róznych gier. Jedne bardziej drugie mniej (po 1 parti) ale coś sie kreci.
Jeśli ty nie grałeś w nic poza Magia i Miecz na planszy to cięzko ci spojżeć na to bowiem tkwi w tobie sydnrom komputerowych Herosów SC czy czegoś tam. W grach planszowych bez losowości gra ma sens do momentu poziomu O/X jest określona liczba strategii zwyciestwa na ktore jest określona liczba kontr akcji. Tu raczej nie ma elemnetu Fog of War. Nie ma ukrywania budynków. Jezeli znasz zasady to masz świadomość, że armia dziwuchy z ruchem 2 nie pojdzie o 3 pola. Że atak 2 nagle nie zamieni sie w 3.
Ale jeśli masz małe doswiadczenie z grami Board to każda gra sprawi ci satysfakcje wiec nie ma sie co martwic. Kwestia tego tylko czy utrzymasz przy grze znajomych.
A dla ludzi nie wiedzących czy znajomi/rodzina wkręcą się w gry planszowe:
http://www.rebel.pl/product.php/1,302/13900/Wikingowie.html
Naprawde prosta i TANIA gra na początek z bardzo dobrym wykonaniem. Jest losowość, jest planowanie strategia (i także te przegięte). Gra szałem dupy nie urywa ale nawet jak się nie spodoba to strata niewielka dzięki cenie.
Inna grą jest Neuroshima Hex....polski twórca więc można wspomagać rodzimą twórczość. Jest wersja online więc można zobaczyć co i jak. Wykonanie świetne a w gre spokojnie ogarniają 10 latkowie, którzy z racji wieku nie stoją na straconej pozycji. (chjoć tej gry moi znajomi nie lubia...tu akurat dominacja totalna po mojej stronie)
Zmieniony 2012-09-26 22:45:21 przez =MCh=KaneOL
#53
W GoT wszystko zależy od ludzi, jeżeli masz paczkę na podobnym poziomie to nie ma mowy aby ktoś był imba. Jeżeli jakieś zagrania są mocne to wiadomo że trzeba im przeciw działać, i nie dać się podejść. Też na początku twierdziłem że Baratheonie i Grayjoy to za mocne frakcje, jednak z czasem można dostrzec lukę w ich taktykach startowych i to wykorzystać, co sprawi że następnym razem gracz się zastanowi czy znów tak zagrać.
Agricole grałem 2 razy i nie podoba mi się, jednak wole się bić na planszy niż zbierać owce w zagrodach.
Piasek
"....Agricole grałem 2 razy i nie podoba mi się, jednak wole się bić na planszy niż zbierać owce w zagrodach."
tym zdaniem kolega podsumował całą istote gier planszowych. Możesz mieć najlepszą gre świata która jest mega hiper wypaśna dla ciebie a nie podejdzie zespołowi do gry i będzie kupa (tak jest najczęściej z grami typu RPG i karciankami).
"Witam,
gra Starcraft jest niedostępna od około dwóch lat. Skończył się jej nakład, a producent jak do tej pory nie planował jej dodruku. Nie słyszałem jeszcze nic o tym czy coś się zmieniło w tej sprawie. Jeżeli gra się pojawi w sprzsedaży, to na pewno ją będziemy mieć w naszym sklepie."
chuj bombki strzelił z magicgames.pl :-/
=MCh=KaneOL
"
Bierzemy PuertoRico które dla mnie ma mała losowość choć podają średnią...Gra na 4 osoby. Jesteś pierwszy: Wybierasz "Nadzorece" czyli postać która pozwala zebrać wszystkim zebrać zbiory z plantacji. W 1 turze nikt nie ma obsadzonych plantacji wiec nikt nie dostaje nic...ale nadzorca ma przywilej dostania 1 towaru z dupy.
"
Nadzorca ma prawo wziac 1 ekstra towar, ale tylko z kolorów które juz produkuje. Czyli nie dostanie nic w 1szej turze. Doczytaj najpierw zasady pls, bo akurat do tej gry praktycznie nie można się przyczepić...
Zmieniony 2012-09-27 09:08:19 przez Snorni
#38 w życiu nie gralem, nie wiem o co chodzi ale mysle ze moglbym sie nauczyc :P
#59 to swietnie bo nie lubie przegrywac :)
9352926 napisz jakbys chcial sie umowic na gierke
Snorni
Nie wiem w ktore wydanie gry grasz. Może jest jakaś lata od któregoś wydania...w tą gre gram gdzies od 2004 i w mojej instrukcji pudełkowej akurat nie ma o czymś takim mowy. A powiem ci szczerze nie należę do ludzi którzy muszą mieć ostatni patch jeśli coś sprawia mi przyjemność i nadal bawi. Ale jeśli jest jak mówisz to ktoś poszedł po rozum do głwoy. Zapewne pod wpływem opinii na forach fanowskich, ktorych defacto też nie czytam bo można tam znaleść przegięte strategie. A dla mnie gry planszowe mają poprostu bawic przy piwie. Z jednymi zajebiscie sie gra w 3/5/8 i kierki a z innymi w Puerto Rico i Pandemie.
Do Puerto Rico się nie przyczepiam bo to jedna z moich ulubionych gier i podawałem to tylko jako schematyczności gry.
a ja lubię solówki w osadników z żeglarzami <3
tak poza konkursem co powiecie o tym:
http://tiny.pl/hng51 :D
że to i tak gówniane monopoly ;[
asdad
Agree....
gdyby była dostępna na Allegro to bym kupił orginalna FORTUNĘ z żetonami. Nie ma lepszego "monopolu" jak dla mnie.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.