Wprowadzilem sie tutaj jakis czas temu.
Calkiem fajna hacjenda, jest niewielki kominek ktory okolo rok temu przestal swistac, cug zostal - odnosze czasem wrazenie, ze ktos przed nim stoi i dlatego nie wydaje z siebie dzwiekow.
Co jakis czas spadaja samoistnie rzeczy w kuchni i lazience, cos sie przesunie, a to bezpiecznik czajnika przeskoczy - gdy jest zgaszony, akurat kiedy jestem w innym pokoju.
Kilka miesiecy temu siedzialem sobie w ogrodku, czytalem ksiazke i spojrzalem w gore- okno na pietrze sie zamknelo na moich oczach. Wlosy stanely mi deba bo bylem sam na chacie, pobieglem do gory i nikogo nie zastalem...
Od momentu kiedy tu mieszkam pralka bardzo glosno napierdala zanim zacznie wirowac, tak jakby czyms ciezkim byla zaladowana - miesiac temu technik zainstalowal pompe bo padla . Po tygodniu wszystko wrocilo do normy- cala bardzo glosno sie trzesie, tak ze z pierwszego pietra slychac.
Mam baterie prysznicowa na prad ktora automatycznie gasnie po 30 min nieprzerwanego dzialania, wczoraj zgasla po kilku minutach, wydajac przy tym dzwiek ktory jasno wskazywal, ze ktos ja nacisnal(bylem sam na chacie)
Dzisiaj poszedlem do lazienki wrocilem do pokoju z kompem i swiatlo bylo zgaszone(wychodzac zostawilem wlaczone) - przyczynek do stworzenia tego topika.
Jak wbijam na strych to czasem zastaje wlaczone swiatlo - zawsze gasze
Jestesmy jedynym szeregowcem na ulicy w ktorym podejscie z chodnika nie zamarza na zime - nie ma tuitaj rur cieplowniczych - ogrzewanie kazdy ma swoje.
Sasiedzi bardzo czesto sie zmieniaja, nie pytam dlaczego, moze powinienem
Sytuacja wyglada w ten sposob, ze czasem rano mam uchylone drzwi na chate, jakby same sie otwieraja, dlatego teraz nie zamykam chaty- drzwi uchylone na noc iu wciagu dnia jaj wychodze rowniez- niech duchy swobodnie sie przemieszczaja.
Nie zamykam fury z tych samych powodow- nie sprawdzam paliwa i licznika dla swietego spokoju.
Macie jakies doswiadczenia z duchami? Wierzycie czy nie.
(wyglada na beczunie a jest zupelnie serio)
znowu te dzwieki w kuchni:|
nie mieszkam w świeciu wiec na niewiele sie zda
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9AwiecieZmieniony 2012-12-30 01:02:46 przez tachi.io
masz zajebisty klimat do ogladania hororow na chacie, zazdroszcze ci
Miałem kolegę, który też miał takie problemy. Pewnego ranka go znaleźli martwego w domu. Serce nie wytrzymało strachu. ;(
Prawie Ci się udało.. ale
"Sytuacja wyglada w ten sposob, ze czasem rano mam uchylone drzwi na chate, jakby same sie otwieraja, dlatego teraz nie zamykam chaty- drzwi uchylone na noc iu wciagu dnia jaj wychodze rowniez- niech duchy swobodnie sie przemieszczaja.
Nie zamykam fury z tych samych powodow- nie sprawdzam paliwa i licznika dla swietego spokoju."
się pogrążyłeś 3/10
jw.
tzn jak #8
Zmieniony 2012-12-30 01:03:21 przez Michalcok
#1 ty myslisz ze duchy a to pewnie jakis koles co sie wprowadzil obok sie okazal beczunia
uwazaj na 1,5 metrowe bolce wbite w sufit
Zmieniony 2012-12-30 01:05:21 przez pts.marian
@8 mieszkam nie w polsce w przyzwoitej dzielnicy
Zmieniony 2012-12-30 01:05:42 przez tachi.io
#12
pewnie jakiś mały pakoś/cygan lata Ci po chacie a ty go nie widzisz
Chętnie poczytałbym dobrze skonstruowany topic z perspektywy :D
Beka, polowa pisze daj dane to pocisniemy te duchy, bo strasza strasza, a huj jak koles co zalozyl temat się okaze beczunia. Co se zwale cisnie to huj. Bo jest z nw to SZCZERY.
sprawdz czy masz półmetrowe drewniane pale w suficie
Zapowiada sie spoko topic, dawajcie jakies straszne historie : D
Czy macie czasami tak, że wstajecie w środku nocy i wydaję sie wam, że coś musicie zrobić? Ja raz wydumałem sobie, że nie zdjąłem soczewek (mimo że to zrobiłęm) i z 15 minut próbowałem wyjąć soczewki z oczu których nie miałem na sobie(!), po czym jak się zczaiłem, to jak spojrzałem w lustro, to moje oczy były praktycznie całe czerwone.
inna historia jest taka, że obudziłem się w nocy słysząc jakiś głupi głos. No kurwa ciężko powiedzieć jak to było możliwe, bo to było tak jakby skierowane do mnie...
albo jeszcze inna, obudziłem się w nocy, i jakos tak dziwnie swiatlo odbijalo sie na scianie, a tam kurwa jakis nie wiem, wielki pająk (a to zapewne była mucha), i wstałem gwałtownie krzycząc...
w ogóle takich historii mam wiele, mam wrażenie że szklaneczka whiskey nie pomaga
Zmieniony 2012-12-30 01:32:17 przez LowRideR
#19 Jak mi się mocno spać chce ale 'przeciągam' walnięcie się w kimę to potem śnią mi się rzeczy które 'powinny' się stać tego dnia. Przykładowo. Miał zią do mnie dzwonić, ale nie zadzwonił. Kładę się i usypiam i słyszę telefon. Budzę się i nie wiem czy to mi się śniło czy obudził mnie telefon...
Wiem co czujesz ... sen bywa dziwny
Zapomniałeś o schodach które same skrzypią tak jakby ktoś po nich chodził
Widocznie masz duchy na chacie, norma. Polecam tę stronę:
http://www.egzorcysta.pl/nawiedzone.html
Dużo artykułów o duchach itd
lol #19 z tym głosem tez tak miałem nawet ostatnio chyba xd Myślałem jakby ktoś cos mowil do mnie i sie obudzilem i zorientowalem sie ze nikt nie mogl tego zrobic ; )
Ogolnie ostatnio miałem taki myk, że mialem jakis sen i zaczalem sie z niego juz budzic i w pewnym momencie juz uzyskalem swiadomosc, jeszcze nie wybudzając się ze snu. Nie moglem nic zrobic, a wiedzialem ze juz nie spie, taki jakis paraliz ; ) Przerazajace uczucie, czytalem o tym potem na wikipedii : D I bałem sie usnac tej nocy w chuj... ; )
O kurwa ale to offtop w sumie, sry xd
#22 Jak pozwalasz psu szczać na panele to potem cały czas słychać jak duchy chodzą po chacie.
ja pewnego razu wypowiedzialem 3 razy "candyman" przed lustrem
chwile potem pojawil sie za mna jakis typ z hakiem i wbil mi go w plecy
Pierwszy raz zobaczył ducha i przyszedł pochwalić się internetowym kolegĄ.
Porozstawiaj kamery w domu i potem przyjdź z filmikami, a nie jakiś marny topic zakładasz.
Co prawda to prawda ja wierze w duchy.Po smierci mojej matki w domu po 12 w nocy slyszalem w przedpokoju jak ktos chodzi ze strachu zawsze jaralem tyle ze sam zasypialem i mowilem sobie ze BOB MARLEY jest ze mna.Ktoregos razu wpadl do mnie koleszka na nocke na kompie ponapierdalac w kknd czy tam inne gry.Na drogi dzien powiedzial mi z reka na sercu ze w srodku nocy slyszal jak w kuchni z szafek wypierdalaja sie garnki na podloge i bylo naprawde glosno wydygal sie ze wszyscy na chacie wstana ze to on cos odjebal poszedl sprawdzic do kuchni wszystko bylo na miejscu jezeli ktos nie wierzy w duchy to poprostu nie mial okazji byc w sytuacji gdzie naprawde dreszcze dopadaja i gesia skorka.
co do topicu postaw w jakims pomieszczeniu kamerke na noc i bedziesz widzial co i jak albo spytaj sie sasiadow o co kaman jezeli nie w PL to moze UK ? tutaj to slynne jest z takich akcji : )
^
ludzie z epilepsją niech lepiej nie klikają
no nawet straszne hahahaha :D
#30 Dzieki, obudzilem sie.
Co do duchów, to przypomniała mi się historia z czasów dzieciństwa. Był typowy, jesienny, deszczowy dzień. Wszyscy koledzy siedzieli zamknięci w domu, ale ja zapragnąłem świeżego powietrza. Założyłem swój żółty płaszczyk przeciwdeszczowy i moją zrobioną z papieru łódkę - pogoda wszakże była idealna do jej wypróbowania. Niestety, łódeczka wymknęła się spod mojej kontroli i wpadła przez kratkę do ścieku. Myślałem, że ją straciłem na zawsze. Ahh, jaki byłem wściekły! Nagle, zza kratki wydobył się męski głos. Okazało się, że stał tam jakiś klaun. Trochę mnie to zdziwiło, ale nie takie rzeczy się widywało! No i typ miał moją łódkę. Na początku chciał mi wcisnąć jakiegoś balona, ale ja chciałem tylko moją ukochaną łódkę. No i kiedy po nią sięgnałem, to ten klaun mnie wciągnał do środka i zabił :<
Zmieniony 2012-12-30 08:52:35 przez True_Spike
#33
Powiem tyle końcówka mnie zaskoczyła
mysalem ze na ircu się zagnieździły boty :D
#1 to Patrick Swayze próbuje się z tobą skontaktować!
#30 kurwa, dobrze że głośniki miałem dość przyciszone bo by się chyba spaliły xd
strasznie mnie kusi temat z perspektywy, ale trochę mi się nie chce :<
Zmieniony 2012-12-30 10:21:43 przez Arcanos
To niech Ci sie zechce xd
Arcanos, przyznaj, żeś za słaby na topic z perspektywy!
"Sytuacja wyglada w ten sposob, ze czasem rano mam uchylone drzwi na chate, jakby same sie otwieraja, dlatego teraz nie zamykam chaty- drzwi uchylone na noc iu wciagu dnia jaj wychodze rowniez- niech duchy swobodnie sie przemieszczaja.
Nie zamykam fury z tych samych powodow- nie sprawdzam paliwa i licznika dla swietego spokoju."
Tak jak #8.
Zjebałeś końcówkę , żeby nie to to bym uwierzył. ;]
Łódka z papieru, balon i klaun ?
Całkiem nieźle streściłeś pierwsze strony "TO" Stephen'a King'a
Zmieniony 2012-12-30 12:45:59 przez Antidotes
Jest tutaj ktoś ze Świecia?
jedyne duchy jakie istnieja to te w sc
No i kiedy po nią sięgnałem, to ten klaun mnie wciągnał do środka i zabił :<
Zjebałeś końcówkę , żeby nie to to bym uwierzył. ;]
Ja powiedziałem kiedyś 3 razy mary mary mary do lustra i wtedy pojawiła się ona, krwawa mary z 5gramami które razem spaliliśmy <3
Ktoś z was miał kiedyś paraliż senny i zmore na klacie ?
Pytam serio
pare razy, za pierwszym razem mialem chyba z 15 lat i bylem przerazony, za drugim chyba juz bylem w LO i to samo. pozniej nauczylem sie to kontrolowac w sposob "o zajebiscie znow sie nie moge ruszyc, okej - 3...2...1.. budzimy sie kurwa" i wstaje
strasznie przejebana sprawa z #49 :>
Osobisie tez mam kilka przygód całkiem hardkorowych i jak najbardziej wierze w takie opcje .
Jak temat sie utrzyma nieco dłuzej to cos naskrobie bo teraz nie za bardzo mam warunki.
Btw. spokojnie duchy nie są groźne zazwyczaj
Ta spokojne, mi suka już 4 razy siedziala. trwa to zawsze około minuty i nie idzie sie wybudzic z tego bo ja nie śpię jak mnie to łapie :/
Zastanawiam się czy to może mieć związek ze świadomym snieniem. Kiedyś tego naduzywalem
#52
Jasne że tak. Od świadomego śnienia można popaść w rózne choroby psychiczne w tym na przykład strach przed snem ;d Proponuje poczytać zanim zacznie sie czegoś używać.
Najpierw starasz sie zapamietywać sny, mozesz sobie je zapisywać. Potem je analizujesz i szukasz wspólnego elementu jaki w nich sie pojawia. Dzieki temu będziesz mógł uświadomić sobie w snie że to jest sen bo znów ten element sie pojawił. Jak dłużej pocwiczysz to możesz bzykać najładniejsze gwiazdy porno na świecie itd.
Ale ogólnie nie polecam, bo niektórzy ludzie nie mogli potem ogarnąć czy są w snie czy w rzeczywistości i robili rózne dziwne rzeczy albo wlasnie bali sie zasypiać itd.
Tak samo jak praktykowanie OOBE. W podświadomości nie należy grzebać bo to jest chujowe w skutkach.
Zmieniony 2012-12-30 23:20:52 przez EterniT
hmmmmm bzykac najladniejsze gwiazdy porno czy miec problemy z psychika do konca zycia ... kurcze, trudny wybor :D
W dodatku orgazmy w snie są do 11 razy silniejsze i masz 100% pewności że nie obudzisz sie z kisielem w majtach.
Sam raz na to zajawkę chwyciłem ale na nauke trzeba poświęcić bardzo dużo czasu a ja wymiękłem w drugim tygodniu xD A potem poczytałem o tym głębiej i stwierdziłem że jednak wole dać sobie z tym spokój.
"W dodatku orgazmy w snie są do 11 razy silniejsze i masz 100% pewności że nie obudzisz sie z kisielem w majtach. "
ciekawa teroria..
tez troszke zwariowalem, orgazmy super silne ale bez kisielku ;(
o kurwa mógłbym być CK do końca życia
#49 na klacie nie, ale w pokoju tak. po tym przestalem sie bawic w kontrolowane sny. nie spalem prwie 2 dni po tym jak zobaczylem to gowno
Ja nie wiem jak on to robi :o
co widzieliście? ja widziałem grubą babe co mi na klacie siedziała
xbrt trolujesz czy na serio ? bo kiedyś próbowałem kontrolować sny ale zniechęciłem się po kilku dniach. A od pół roku znowu chce się sprawdzić tylko brak czasu. Ale ty takie rzeczy piszesz to chyba sobie daruje...
nie troluje, serio o tym sporo cztalem
Zmieniony 2012-12-30 23:47:03 przez EterniT
Jeśli chodzi o mnie to ja miałem takie schizy po oobe ale już byłem głeboko w temacie, już nawet bez 4+1 wchodziłem O_o.
"zobzczylem to gowno"
mozecie to troszke lepiej opisac, bo brzmi calkiem dziwnie i fajnie by sie bylo dowiedziec co nie co.
no napiszcie coś więcej czy warto i jakieś historie. Chętnie poczytam sobie do snu, jeśli macie oczywiście ochotę
Coś dziwnego rozmytego siedzi ci na klacie i czujesz że nie możesz oddychać, głową też nie możesz ruszyć więc nie możesz nawet spojrzeć temu czemuś w oczy. Oczywiście tworzy to nasza wyobrażnia ale i tak się boisz...
http://www.youtube.com/watch?v=iPrnduGtgmc tutaj gościu opowiada niezłą historie o oobe
Kurwa ja miałem przypadek z duchem. Oto moja historia:
Po kilku browarkach założyłem się z kumplem że przejdę przez las obok cmentarza o 12 w nocy. No więc idę, idę aż tu nagle przedemną jakieś przytłumione odgłosy, stękanie... Stanąłem jak wryty, strach mnie sparaliżował i włosy stanęły dęba w ułamku sekundy. Zacząłem się baczniej przyglądać, a tam 20 metrów przedemną zgarbiona istota około 0,5 metra wzrostu, czerwona, nabrzmiała morda i wyłupiaste, przekrwione oczy... Stałem tak ze 2 minuty aż w końcu ze strachu wydukałem:
- panie zmoro, niech mnie pan nie zabija...
Nagle istota zaczęła rosnąć i była coraz wyższa, jak osiągnęła wzrost normalnego człowieka podciągneła gacie i mówi:
- Kurwa, już nawet w lesie o 12 w nocy wysrac się spokojnie nie można. Ach te jebane turysty...
No więc panowie jak taka strzyga siada wam na klacie i ruszyć się nie możecie to wyrazy współczucia z mojej strony... :))))
eGoN XDddd podobną historie miałem na grzybach w tym roku, ale ta istota nie srała, no i w sumie nie była prawdziwa, ale do złudzenia przypominała kiegoś goluma. Też było po północy i w lesie obok cmentarza ;-d
zbierasz grzyby po północy? :D
^^ ciekawe czy po moim poscie ktoś jeszcze przyzna się że go męczy nocna strzyga...
#57 a co, probowałeś z tym orgazmem? jak było?
imo mi się czasem wydaje, że coś co się dzieje, juz mialo miejsce - tak jakbym o tym snil, ale zapomnial o tym po czym kiedys dana sytuacja po prostu gdzies bedzie mieć miejsce.
Dwa razy miałem świadomy sen ale zaraz po tym jak sobie to uświadomiłem to sie budziłem. To trzeba długo ćwiczyć.
http://www.youtube.com/watch?v=_Vr6rFqUqog
apropo cycków, orgazmów i deja vu sie mi skojarzyło :DDDDD
Zmieniony 2012-12-31 12:01:54 przez EterniT
Podobno najprostszym sposobem na sprawdzenie, czy to jawa, czy sen, jest wyrobienie w sobie nawyku patrzenia co jakiś czas na dłoń i liczenia palców. Jeśli jest 5 = rzeczywistość. Jeśli więcej = sen. Oczywiście jeśli ktoś ma prawidłową ilość palców xD Ja wyrabiałem w sobie taki nawyk jakiś miesiąc, ale nie odniosło to żadnego skutku. Widocznie moja podświadomość nie da się tak łatwo zgwałcić.
Pytanie do osób, które doświadczyły zmór/paraliżów sennych/duchów/zjawisk nadprzyrodzonych. Wierzycie w Boga? Czy takie doświadczenie jakkolwiek zmieniło waszą wiarę/niewiarę? Czy zmusiło was do jakiejś rozkminy? Czy przed tym wydarzeniem wierzyliście w takie rzeczy? Podejrzewacie jakąś autosugestię?
#82 moja koleżanka miała 6 palców ;D teraz ma 4 xd
^ To raczej sposób jej się nie przyda xD
ale zawsze ma drugą ręke :>
Świadome śnienie to nie jest taka prosta sprawa, ma silny związek z szamanizmem i filozofią życia. Jeśli nie ma się o tym większego pojęcia lepiej się w to nie bawić, bo łatwo namieszać sobie w głowie. Można podczas takiego snu ujrzeć sporo elementów których się kompletnie nie rozumie, albo dojść do momentów samego siebie które mogą nas przerosnąć. Gdzieś mam na komputerze ciekawą książkę na ten temat, jak znajdę to wrzucę.
#54 Bardzo łatwo sie nauczyc. Generalnie zeby odroznic sen od jawy musisz wyuczyc sie paru... nawykow? :d
-patrzenie w zegarek 2 razy ( jezeli godzina sie nie zgadza = sen)
-czytanie jakiegos napisu 2x ( jezeli tekst sie zmienia = sen)
-probojesz przebic dlon palcem ( jezeli przechodzi na wylot = sen)
generalnie bylo tego wiecej, ale zapomnialem juz :D
najprostszy sposob to ten z zegarkiem. Nosisz zegarek na codzien i zawsze sprawdzaj godzine 2x w realu i przed snem mysl o tym, a we snie tez spojrzysz na zegarek.
Tylko ostrzegam ze po czyms takim jest sie w chuj niewyspany (przynajmniej ja)
#82 Nie uznaje kosciola, wczesniej znalem kumpla ktory sie bawil okultyzmem ( jakos w gimnazjum chyba). To jak zajebal mi jakies czary mary na informatyce (myslalem ze sie zbija) to sie nauczylem w ciagu 45 minut fizyki z calego semestru i poszedlem zaliczac (mialem 1 na koniec) ofc rozjebalem wszystkie zadanie. Nastepnego dnia nie pamietalem ani jednego wzoru... : o
Tak wiec jak macie jakis znajomych okultystow to sie z nimi nie bawcie czaszkami, kotami albo innymi gazdzetami bo sie okaze ze sprzedaliscie dusze xd
Fizyka w gimnazjum, srsly. Podstawianie do wzoru liczb i miales 1? :D
gim albo liceum to bylo nie pamietam juz naprawde :D
EDIT: Nie kazdy musi wierzyc, ja sam do tej pory nie wiem co mam o tym myslec, moze to był fart.. Bardzo dziwny.. :D
Zmieniony 2012-12-31 13:11:37 przez Sly
Ok, na wstępie zaznaczam, że nie wierzę w zjawiska paranormalne, uważam, że wszytko da się jakoś wytłumaczyć. Niemniej, opiszę zwięźle moją przygodę związaną ze świadomym śnieniem. W klasie maturalnej postanowiłem się ogarnąć i zdać na wybrane studia, w czego celu zrezygnowałem z wszelkich używek (w tamtym czasie piłem alkohol i podpalałem trochę mj). Oprócz nauki zainteresowałem się lucid dreams i projekcjami astralnymi. O ile uświadomienie sobie, że jestem w trakcie snu przyszło mi stosunkowo szybko i udawało się regularnie, to wyjście poza ciało było bardzo trudne, albo miałem silne uczucie spadania i rozbudzałem się ze strachu, albo zasypiałem (2 razy udało mi się wejść bezpośredni w sen będąc świadomym). Próbowałem codziennie i raz podczas snu, kiedy już miałem hipnagogi (losowe obrazy przed oczami - coś jak wizualizacja myśli) to usłyszałem trzepotanie skrzydeł, jakby jakiś ptak wleciał przez komin do domu i nie mógł się wydostać (mieszkałem wtedy na poddaszu) otworzyłem oczy i chciałem wstać i to sprawdzić, ale nie mogłem się podnieść, a w koncie pokoju zobaczyłem cień jakiejś postaci, była bardzo czarna jakby zasysała światło, byłem przerażony, chciałem krzyczeć,ale nie mogłem wydobyć z siebie głosu, po jakimś czasie (kilka sekund, które były wiecznością) wydałem z siebie jakiś jęk i przekręciłem na drugi bok, czarny cień zniknął, a ja spierdoliłem po schodach na dół i do rana już nie spałem... Ogólnie po tamtym epizodzie dałem sobie spokój z eksperymentami mimo, że teraz wydaje mi się to głupie i myślę, że wyobraźnia spłatała mi niezłego figla lub po prostu śniłem. Dzisiaj jak nie mogę zasnąć to stosuję techniki relaksacyjne, ale w projekcje astealne na wszelki wypadek już się nie bawię :)
tl;dr )
Ja tez w gimnazjum miałem ledwo 2 z fizyki bo na poczatku pierwszej klasy rzucilem dlugopisem do kumpla, no ale poszedł troche za wysoko i rozdupczyłem szybe w gablocie. Babka tak sie wkurwiła że wpisała mi nagane, jedynke i do dyrektora wysłała. No a potem już byłem "specjalnie" traktowany do konca gimnazjum :D Jak szedłem do odpowiedzi i nie wiedziałem jednego pytania to mi mówiła że dop to dla mnie za duzo ale sie nademną zlituje bo jestem nieudacznikiem itd. No i tak dociągnąłem ledwo na dopie do konca gimnazjum.
To była taka fizyko-fanatyczka. Podobno sama tą gablote zafundowała i zawiesiła a ja ją rozjebałem od razu xD Kurwa pojebane czasy w tej gimbazie były.
no shit sherlock, paraliż senny miałem kilka razy, ale nie w połączeniu z tym co opisałem.
Pewnie, że nie. Wiele osób eksperymentujących z świadomym śnieniem miało podobnie, pojawienie się postaci w śnie-jawie to z resztą kolejny etap przez który trzeba przejść, ażeby móc poszerzyć swoje możliwości na tej płaszczyźnie. Swiadome śnienie to droga do poznania samego siebie, a nie plac zabaw i można szybko się o tym przekonać : ).
#92 Rozwaliles dlugopisem szklana gablote? o.o
Tez kiedys dostalem paralizu(chyba to paraliz), dokladnie 3x i 3x mialem ten sam sen, ze przechodze obok otwartej klatki (gdzie schody na gore sa od razu obok schodow do piwnicy) i w tej piwnicy widzialem cala czarna postac ktora ruszyla w moja strone. Przerazony nie bedac swiadomy ze to sen zaczalem uciekac ale po chwili nie moglem w ogole biec..chcialem biec z calych sil ale poruszalem sie wolniej niz zolw ;o jak mnie to doganialo to sie budzilem spocony i mega przerazony.
Raz jeszcze mialem zmore na klacie nie moglem oddychac przez pewnie to byla chwila ale dla mnie wiecznosc w kocnu moglem sie poruszyc na bok i jak zamknalem oczy to mialem bialo przed oczami(nie wiem czy to cos znaczy).
Mi tez udalo sie kiedys wejsc w stan swiadomego snu, tylko, ze po chwili w uszach zaczela mi zajebiscie glosno grac muzyka. Cos w stylu orkiestry. Po chwili poczulem, ze spadam z lozka . Przestraszylem sie nie na zarty i staralem sie obudzic. Nie wiem jak dlugo mi to zajelo, stracilem poczucie czasu, ale obudzilem sie normalnie na lozku. Jak bylem mlodszy to chyba lunatykowalem, bo zdarzylo mi sie obudzic z glowa po drugiej stronie lozka, a innym razem w nie tym samym podkoszulku w ktorym kladlem sie spac xd
#95
To był metalowy ciężki długopis, a rzuciłem mocno bo to było w kumpla, nie do kumpla.
#93
chodzi o to ze w paralizu sennym wystepuje cos takiego jak wyczuwanie czyjejs obecnosci, widzenie postaci itp. Takze wszystko co opisujesz zostalo wywolane przez sam paraliz.
#64#67
to co zobaczylem podczas tego paralizu (nie wiem czy o to chodzi ale generalnie jest sposob zeby podczas zasypiania otworzyc oczy i wchodzi sie w stan w ktorym kompletnie nie da sie ruszyc niczym i widzi sie co dookola sie dzieje, zajebiste uczycie ) to byly zwidy, nie wiem jak to nazwac. ale po prostu sterta ciuchow wydawala sie dla mnie wtedy jakas dziwna istota. moj mozg sobie wjebal ze tam siedzi cos i sie na mnie gapi. najgorsze bylo to ze nie moglem sie ruszyc i nawet jak zamykalem i otwieralem ponownie oczy to to tam bylo i sie na mnie gapilo. pare ladnych minut zajelo mi obudzenie sie.
Zmieniony 2012-12-31 14:04:27 przez xbrt
A to prawda, że w świadomym śnie można spotkać swoją podświadomość przedstawioną jako osobę? Porozmawiać z nią? Jak się gada samemu ze sobą? :D
to w OOBE
podobno na początku jest miło i przyjemnie, ale potem kazuje ci robić coraz gorsze rzeczy i prowadzi w rózne chujowe miejsca ;d
Zmieniony 2012-12-31 14:43:37 przez EterniT
#30 kurwa, az mi sie cieplo zrobilo :D
lol przeczytałem duchy na czacie...
z czytaniem chyba raczej jest tak że nie można czytać w czasie snu w ogóle, a nie dwa razy :o
#104 no nareszcie, myslalem ze tylko ja tak przeczytalem :<
co do technik zeby sprawdzic czy to sen to jak one moga byc skuteczne skoro we snie co by sie nie zdarzylo to czlowiek to wezmie na wiare? jak inna godzina na zegarku ma mnie oswiecic skoro nawet jak latalem to bylem pewny ze to sie dzieje naprawde?
kurwa sam sie w to nie bawilem ale tylko KURWA CZYTAJAC sie dowiedzialem ze musisz sprawdzic DWA razy.
moja babcia po swojej smierci straszyła moją Ciocie.
Jakos tak sie stało że poszlismy sie tam modlić do jej anioła struza i to ustąpiło
tak jak w oobe swiadomosc opuscza twoje Ciało tak po smierci też wiec duchy istneją w jaki kolwiek sposob.
ić do egzorcysty o!
#107 i w jaki sposob zmieniona godzina na zegarku ma byc tak nienaturalnym zjawiskiem ze bedzie to uswiadamiajace mnie ze jestem w snie skoro naprawde rozna cuda tego nie zrobily? zauwaz ze gdy w rzeczywistiosci popatrzysz 2 razy to tez bedzie inna godzina
#109 Tutaj bardziej chodzi, zeby po chwili spojrzec na zegarek 2gi raz ( a nie w 2x dziennie jak ktos tam opisal )
#110 no to ja sie domyslam
__
Groszek z konta kolegi ;D
Nie, trzeba spojrzeć na zegarek 2 razy dziennie. Jeśli będzie inna godzina = sen.
patrzenie na zegarek jest słabe, lepiej wkładać palce w lustro lub drugą dłoń
Ja czytałem, że trzeba pare razy dziennie próbować się unieść (polecieć) w pewnym momencie to się przełoży na sen i będziemy starali się zrobić to samo podczas snu, jak się uda=sen i niby automatycznie mózg przełącza się w tryb 'o kurwa jestem we śnie' : d. Ja też miałem pare razy LD, co dziwniejsze z 2x zdarzyło mi się, że byłem świadomy tego, że śnie, ale nie mogłem zupełnie nic zrobić, wszystko działo się 'na swoich zasadach', a ja biegałem po ludziach i krzyczałem żeby ogarnęli bo wszyscy śnimy przecież lel.
#115 Polecam skakac z balkonu 2x dziennie
#116 Spróbuj i napisz jak było.
#112 groszek to moj idol !:D ten jego temat powinien być tematem roku.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.