NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2013-01-13 16:46:12
[#1] dacula
Metoda stara, znana, ma tylu zwolennikow co przeciwnikow. Zastanawiam sie nad zapisaniem sie do szkoly (Rybnik), ktora uczy ta metoda, zajecia tylko z native speakers. Swoj poziom angielskiego moglbym okreslic jako prawie FCE ;-). Jednak najwiecej klopotu sprawa mi przelamanie sie z mowieniem, szczegolnie w srodowisku roznych nacji anglojezycznych (i Hindusow). Czy w takiej sytuacji Callan to dobry pomysl?
2013-01-13 16:49:28
calan jest chyba dla poczatkujacych, w twoim przypadku pozostaje rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
2013-01-13 16:50:55
[#3] dacula
Callan nie jest tylko dla poczatkujacych.
2013-01-13 16:53:36
metoda callana jest dosyc "naturalna" metoda przyswajania jezyka, choc moim zdaniem ludzie ktorych okreslilibysmy "wzrokowcami" specjalnie latwiej nie maja. ma swoje plusy i minusy, that's all. osobiscie chetnie uczylbym sie ta metoda jezykow obcych, glownie z racji lenistwa wlasnego.

callan opiera sie na mowieniu, wiec jezeli masz z tym problemy - to owszem, bedziesz trenowal to z czym masz problem. nie jestem jednak w 100% pewien, ze metoda callana pozwoli ci sie przelamac przed hindusami. co innego jakis nyga, czy rdzenny szkot, ale czy dasz rade z hindusem.. nie wiem.
2013-01-13 16:57:24
[#5] dubel
ja chodze od pazdziernia, sam nie wiem jaki poziom ale dosc zaawansowany i musze Ci powiedzieć ze niby nic nowego tam sie nie dowiedziałem jesli chodzi o gramatyke czy cos moze pare nowych slowek ale jesli chodzi o mowienie to ja po paru miesiacach czuje znaczna roznice i swobode w porozumiewaniu sie z angolami
2013-01-13 16:58:07
[#6] dacula
Z racj wykonywanej pracy czesto mam do czynienia z roznymi help deskami, ktore sa bardzo czesto umiejscowione w Indiach, cizeko sie z nimi gada :) na szczescie w mailach znika bariera. Jak dla mnie w przypadku tej metody czynnikiem decyzyjnym moze byc to, ze nie mam czasu po pracy samemu siedziec i sie uczyc angielskiego (czas, zmeczenie i obowiazki domowe). Callan wydaje sie metoda, ktora nie wymaga jakiejs znaczace pracy poza lekcjami.

Zmieniony 2013-01-13 17:00:13 przez dacula

2013-01-13 16:59:15
[#7] dacula
#5 wlasnie o to mi chodzi, zeby moc swobodnie rozmawiac, bo jak cos bede musial napisac to sobie zerkne do swlonika lub translatora, jak sie mowi nie ma na to czasu.

Zmieniony 2013-01-13 16:59:27 przez dacula

2013-01-13 17:00:07
[#8] dubel
no to to jest idealne rozwiazanie dla Ciebie :)

nie wiem jak w Rybniku ale w Krk dostajesz dwie pierwsze lekcje za free czyli 4h i mozesz ocenic sam

Zmieniony 2013-01-13 17:01:12 przez dubel

2013-01-13 17:40:18
[#9] Shad
Metoda Callana jest efektywna jesli chodzi o dzieci w wieku kilku lat bo bardzo szybko ucza sie przez powtarzanie i wylapuja struktury gramatyczne. Standardowa nauka jest duzo lepsza dla osob doroslych bo jest bardziej analitycznym podejsciem do jezyka co w przypadku dzieci slabo funkcjonuje jesli w ogole. Mozesz sie czuc bardziej swobodnie ze wzgledu na duzo gadania ale duzo lepszym sposobem sa zwyczajne rozmowy z pojedynczymi ludzmi czy to real czy przez internet i systematyczna nauka niz jakies pseudo rozwiazania ktore nie daja zbytnio efektow. Moj autorytet w dziedzinie angielskiego zrezygnowal z uczenia metoda Callana w szkole jezykowej bo twierdzil ze nie jest hipokryta i nie bedzie bral pieniedzy za cos takiego, a nie byly male :)


Metoda Callana przypomina mi te programy pokroju 100 pushups czy a6w zeby byc kulturysta :D

Zmieniony 2013-01-13 17:41:05 przez Shad

2013-01-13 18:03:32
[#10] elo500
jak #9

Nie jest to metoda zapewniająca stałe, długotrwałe efekty. Uczysz się po prostu pamięciowo. Słówka przyswajasz z biało-czarnej kartki, gdzie jest zdanie, które zaraz musisz powtórzyć. Owszem, nawyk mówienia możesz sobie wyrobić, ale to jest przydatne dla osób raczej z poziomem A1/A2/B1.
W Callanie (przynajmniej w Krakowie) dodatkowym minusem jest to, że co lekcję zmienia Ci się lektor. Ja osobiście nie polecam.

Jeżeli jesteś w okolicach FCE - Twój poziom to B2, gdzie znacznie lepsze są konwersacje w niedużych grupach z nativem + nauka słówek skojarzeniowo poprzez obrazki/filmy/jakieś rozwiązania multimedialne.
2013-01-13 18:20:10
[#11] Musli
Ja uczę metodą bezpośrednią, która trochę się różni od klasycznego Callana (na plus). Jeśli mówienie to twój największy problem to nie ma nic lepszego. Jedynie grame sobie w domu podszkolisz samemu i będzie dobrze. Szczerze, to czytając ofertę tej szkoly (mówimy o towerschool, right?) to z opisu wygląda, że oni też uczą metodą bezpośrednią, a jedynie nazywają ją Callanem bo jest bardziej znany.

Zmieniony 2013-01-13 18:21:39 przez Musli

2013-01-13 19:45:43
[#12] HADOUKEN
@@@sry, napisałem nie w tym temacie

Zmieniony 2013-01-13 19:46:01 przez HADOUKEN

2013-01-13 20:37:43
[#13] dacula
#11 Myslalem o intensity, a nie o tower. Tej drugiej nawet nie znalem. Zapoznam się z ich oferta. Chodzisz tam?
2013-01-13 20:54:52
[#14] Musli
#13
nie jestem z Rybnika :) Wujek google mi pomógł ;)
PS. Ja nie uczę się tą metodą , ja uczę innych metodą bezpośrednią :D

Zmieniony 2013-01-13 20:56:00 przez Musli

2013-01-13 21:11:15
[#15] dacula
Ok rozumiem Panie nauczycielu. Widzisz efekty u uczniów pozytywne?
2013-01-13 21:17:00
[#16] maravel
Liznąłem troszeczkę edukowania innych języka obcego i o Callanie mogę powiedzieć tyle, że to trochę pranie mózgu. Częste i szybkie powtarzanie wyuczonych frazesów, bez żadnej genezy czy podstaw gramatycznych danych zdań. Po takim kursie umiesz mówić po angielsku, nie wiem jak z pisaniem a tymbardzej z kreatywnością.

Myślę też że to sadyzm puścić dziecko na Callana bo młody umysł szybko chłonie gramatykę a w ten sposób, moim zdaniem, będzie się miało mocne fundamenty. Słówek czy fajnych frejzali można się zawsze nauczyć, wkuć, a nad gramatyką trzeba przysiąść, rozwalić trochę przykładów, jak z matmą.

tldr - callan to takie uczenie się rozwiązań zadań na pamięć, "klasyczna" metoda to uczenie się jak rozwiązywać te zadania
2013-01-13 21:56:36
[#17] Kapu
Ja uczyłem się metodą Callana jak byłem bodajże w 1-2 gimnazjum, zdecydowanie mogę polecić ją każdemu, ale w miarę wcześnie. Faktycznie pozwala rozwiązać język i nauczyć się mówić, mi bardzo dużo dało chodzenie na Callana. Potem tylko ogarnąłem na rocznym kursie te typowe dla FCE, CAE zadania i w ten sposób oba te egzaminy za mną. Na prawdę Callan w późniejszym używaniu angielskiego daje dużą swobodę, człowiek się tak nie denerwuje i nie zastanawia jak coś powiedzieć. Albo może po prostu - uczy myśleć po angielsku. Zakładam że każdy może mieć inne odczucia co do tego, różne osoby różnie chłoną tę wiedzę ale ja Callanem jestem zachwycony.
A co do powtarzania frazesów - na lekcjach nie tylko sie czyta i powtarza to co jest w książce, przynajmniej u mnie prowadzący często zadawali też inne pytania (zaczynałem na Stage4, skończyłem chyba na Stage10).

btw - słyszałem że teraz Callana zastąpił jakiś avalon. Słyszał ktoś coś takiego?

Zmieniony 2013-01-13 21:57:50 przez Kapu

2013-01-14 00:47:47
[#18] Musli
Callan teraz wychodzi z mody. Zastepuje go metoda bezposrednia, ktora jest bardziej otwarta, tj. pozwala na wieksza kreatywnosc i grama jest rowniez od czasu do czasu przerabiana oddzielnie. Kreatywnosc jest dozowana w zaleznosci od poziomu ucznia. Im wyższy, tym dostaje więcej pytań otwartych, więcej 'why?' i musi się wykazać. Studenci chwalą metodę i rzeczywiście nie ma lepszej metody by opanować mówienie w języku angielskim. Tutaj nie masz wyjścia - musisz gadać, albo zrezygnuj. Oczywiście by być jeszcze lepszym trzeba pracować we własnym zakresie, ale tak jest zawsze.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.