No hejka!
Otóż zastanawiam się, czy NW też ma ataki niepohamowanej gastrofazy, której nie da się zwalczyć. Od jakiegoś już czasu nieraz nachodzi mnie taki pacman, że wpierdalam bez opamiętania wszystko co zobaczę. Potrafię spędzić na robieniu sobie kolacji godzinę tylko po to żeby to później pożreć jak smok w 20-30 minut o północy lub o godzinie 1. Mówię tu o sytuacji kompletnie na trzeźwo, bo jak się nieraz zwędzę jak łosoś i/lub napiję jak szpak to już w ogóle jest pacocalipsa. Chyba zaczyna to dla mnie być problemem, bo wiem, że zazwyczaj później nie mogę spać po takim obżarciu albo mi niedobrze, a jednak ciągle robię to samo + zaczyna mi rosnąć kibel.
Oto jedna z moich legendarnych gastrofaz:
42 cm pizza z Da Grasso + 4 kurczakburgery z McDonalda + w domu jeszcze pól pizzy domowej + jakaś skromna kolacyjka (3 kanapeczki) - wszystko w 1 wieczór
innym razem:
+/- 1 kg truskawek zapite litrem zimnego mleka z lodówki
Co robić? Jak z tym walczyć? Panie premierze jak żyć?
Wpierdalac ;d dobre żarcie jest "piękne" gdy ma sie gastro ;D
Może masz tasiemca :D
A tak serio to ja mam poważne gastro tylko po zjaraniu, na codzień i tak sporo jem ;)
Zmieniony 2013-03-25 21:44:21 przez R1SF
albo tasiemiec, albo jakis problem psychiczny ;d obżarstwo napadowe
ja po ktoryms z NW power, wyszedlem z silem wjebalem chyba 10 chickenow/cheesow (po 5), 2 x frytki i cole. Wrocilem do pompy, a po 3 h dokladka w wersji oft aka 6 czy 8.
Wydalem wtedy ma maca z 80 zl XD, calkiem porzadka kolacja z winem w niezlej Torunskiej restauracji -_-
co do sposobu, zacznij po prostu jesc jakos regularnie i przestawaj kiedy wiesz "ze powinno starczyc". Ja nieraz wpierdalam po prostu z nudow, albo dla samego faktu wpierdalania.
Ja swego czasu mialem tak, ze caly dzien nic nie jadlem poza fajkami, a potem pod wieczor wpierdalalem za 2 na caly dzien. Efekt po 6 miechach 115 kg (teraz waze 98 :) Wystarczylo zaczac jesc sniadania, generalnie posilki dosc regularnie i nie opychac sie z nudow czy tam nerwow i w rok 17 kg w dol bez niczego
Zmieniony 2013-03-25 21:48:44 przez Remik24
normalka na zjarce wpierdalasz jak leci
#1 nie napisałeś podstawowej rzeczy - czy tyjesz? Jeżeli nie tyjesz to może faktycznie tasiemiec lub inne gówno?
@Edit: albo damska płeć mózgu. Słyszałem, że niektóre laski lubią tak wpierdalać, żeby później na randkach udawać takie co dużo nie jedzą xD
#9 xDDDDDDDDDD
Zmieniony 2013-03-25 21:56:36 przez HADOUKEN
Może pomóc ograniczanie się czasowo, tzn nie rob gigantycznej porcji bo się czujesz strasznie głodny, a później tego nie wpierdalaj błyskawicznie na raz, tylko zrób sobie umiarkowana porcje, może trochę większą jeśli czujesz sie naprawdę głodny, a po zjedzeniu poczekaj z 10 minut by ocenić ile jeszcze chcesz zjeść.
Dodam, że jestem ektomorfikiem i od kilku dobrych lat wisiałem na ~90-95 kg. Ostatnio ni stąd ni zowąd zamknąłem złotówkę na wadze i muszę przyznać, że zaczynam się o to martwić, bo się czuję jak szafa.
Jak była ta zajebista przecena w macu, że burgery po 2zł, to ojebałem 10 w pół godziny po czym zrobiłem sobie jeszcze 5 tostów - nie spałem całą noc ;d
a tak serio, ja mam bardzo czesto w nocy (okolo 2/3) ze zaczynam robic w chuj jedzenia, wpierdalam wszystko w 20 minut i jeszcze ide po wiecej. czy jak biore z burger kinga 5x zestaw za 5.50z, wroce do domu to jakas pizze mrozona, kanapeczki, deserek, pozniej w nocy micha platkow (tych z wilkiem na opakowaniu).. przejebane :D
jedzenie jest zajebiste !:D
A myslałem, że to ja dużo wpieprzam:P dzięki za uświadomienie;p
#1 czyli zamiast 1 kolacji to wpierdalasz 5 ?
btw.gastro jest dla nowicjuszy...
Ja wpierdalam, gdy nic nie robię. Gdy jestem bardzo zajęty, jem o wiele mniej.
Rozumiem o co chodzi, ja ostatnio po skończeniu obiadu stwierdzam, że dopiero poczułem głód.
Jeszcze ważysz się w kilogramach, czy już w tonażu ?:>
Zrobcie na czerwono Zremy z NW[Relacje]
Zmieniony 2013-03-26 03:41:50 przez PaniC
ja mam wlasnie odwrotnie :(
wczoraj sniadanie zjadlem o 19.30 a siedzialem od 9 rano grajac w lola i jarajac
dodam ze duzo wpierdalac potrafie pizze 50cm przy 1 podejsciu 1-2 kawalki zostawione tylko
albo 21 plackow ziemniaczanych normalnych + 1l mleka (kumpela stwierdzila ze nie wie gdzie sie to zmiescilo jak 1l mleka w kartonie wyglada na wiekszy niz moj brzuch :O)
Zmieniony 2013-03-26 03:48:05 przez atk-(WnC)-
#1 -> Niewiem czy tak inni mają, ale opisze jak to u mnie wygląda i może wyciągniesz z tego wnioski.
Ja mam podobnie tzn. Potrafie wpierdolić samemu kolacje dla 3 osób. Jednak to jest w moim przypadku na takiej zasadzie, że jak się zagłodze to potem myśle, że muszę obowiązkowo wpierdolić więcej niż trzeba. Robie taką kolacje dla 3 osób lub zamawiam dużą pizze. Podczas spożywania wpierdalam bardzo szybko i tutaj tkwi haczyk imho :) Wpierdalam, wpierdalam, wpierdalam - dochodzę do takiego stanu, gdzie nie czuję się najedzony, a PRZEJEDZONY i nie umiem się ruszyć. Sprawa jest prosta - spróbuj zjeść mniej i odczekaj. Okaże się, że tak naprawdę jesteś najedzony :D
Te wszystkie fast foody sprawiają, że człowiek niechce przestać jeść :) Mam na myśli to, że jedzenie tak na smakuje, że chcemy aby stan spożywania trwał najdłużej i wpierdalamy dużo, szybko itp.
#21 -> Papierosy i kawa Cię zapychają.