http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13763248,Pit...
mam nadzieje, ze dziwka karma da rade
---
w ogole najsmutniejszy filmik jaki ostatnio widzialem, dlatego musialem sie podzielic : /
Zmieniony 2013-04-18 16:41:37 przez MaGyK
jestem za. tępić pierdolone koty. chujstwo bezużyteczne tylko biega i wkurwia. zawsze jak przebiega przez ulicę kot to przyspieszam z nadzieją, że go rozjebie.
___
ostrzeżenie, takie posty zachowaj dla siebie - tym razem bez bana, ale nastepnym już będzie
Zmieniony 2013-04-18 17:31:00 przez Sto_lat[UF]
zaraz przyleci jakiś wannabe maczo alfa ciota i będzie mówił że to tylko głupi kot, a wy jesteście prymitywni i się rozczulacie nad biednym zwierzaczkiem.
Dla mnie ludzie którzy się znęcają nad słabszymi/bezbronnymi, to najgorszy rodzaj pizd i pierdolonych życiowych nieudaczników, łamałbym bez zastanowienia
z ręką na sercu, jak bym był świadkiem tego to bym kurwa wziął kija jakiegos i przejechal po tym pierdolonym psie oraz właścicielu - bez skrupułów
o kurwa ludzie. Koles pewnie nawet w niego nie kopal tylko chcial zeby pies go puscil. Kazdy widzi ze to jakis zgrzybialy staruch z jakims pitbullo podobnym swiniaku. Kot by zginol tak czy siak.
Kurwa druga mama madzi a widze ze topic bedzie na 200 postow. I to jeszcze dzisiaj pewnie
masakra co ziomek robi, ogladac sie tego nie da. sam mam kota, w zyciu nie widzialem lepszego zwierzaka.
#7 no tak to musial kopac kota zamiast psu po jajach i po problemie. idiota jebany z ciebie.
Zmieniony 2013-04-18 16:55:06 przez alwayslags
#7 LOL kopał kota i tyle, gdyby miał troche oleju w głowie to by bullterierowi zalozyl kaganiec to po 1, po 2 jesli juz doszlo do takiego wypadku, to mogl normalnie starać sie rękoma temu psu otworzyc pysk, a nie nakurwiać z buta na oślep
kiedys moj kolega kopnal golebia idacego po glebie i golomp jusz nie latal. innym razem snilo mi sie ,ze mam malego pieska na rekach. i nie wiem co mi odjebalo, wiedzialem chyba ,ze to sen, ale postanowilem zabic tego szczeniaczka. pomyslalem ,ze zlamie mu kark jednym sprawnym ruchem. nie udalo sie! chcialem go dobic, pozniej ponownie, ale szczeniak piszczal i wiercil sie strasznie. w koncu przerazony go wyrzucilem i wtedy zmienil sie w metrowego zerglinga ktory m,nie gonil a ja spierdalalem az sie obudzilem zesrany i zmoczony finalnie.
Zmieniony 2013-04-18 16:57:32 przez DL)Astarte
Koty są najniżej w łańcuchu pokarmowym i takie wypadki to standard ;d
tak serio to już nie raz mówiłem że jeżeli ma się psa bojowego to należałoby przejść obowiązkową tresurę i później testy z posłuszeństwa. To był tylko kotek, a jakby psu coś jebneło i złapałoby dzieciaczka, a właściciel nie mógłby sobie z nim poradzić?
Sam mam amstaffa i mój pies zagryzł kilka kotów, ale tylko jak same wdarły mi się na posesję :D
3 razy miałem sytuacje że mój pies spuszczony wyczaił kotka i dopadł go ale po komendzie natychmiast puszczał
szkolenie szkolenie utrwalanie utrwalanie i dalej szkolenie szkolenie
na twoim miejscu nie rzucałbym się na tak podjaranego psa bo i ty byś mógł skończyć w szpitalu
Dla jasności na filmiku oglądamy bullteriera
raz wyciągałem kota z pyska psu kolegi, kot spierdolił tzn przeżył, ale ja jeździłem na zastrzyki przeciw wściekliznie ;d
Zmieniony 2013-04-18 16:59:42 przez JuNkY(GN)
jeb sie na murzynskie fallusy zjebie genetyczny. :*
lol nie kopal i tyle.
analizujac filmik sekunda po sekundzie widze ze koles jest przerazony i za chiny ludowe by tam reki nie wepchnol. Ludzie co was kurwa popierdolilo naprawde myslicie ze jakis dziadek zaatakowal z premedytacja okrutnego kota ktory szykowal zamach na jego pieska? No kurwa barany
W ostatnich sekundach widac ze piesek nie chcial sie pozbyc zdobyczy mimo kulturnego uzycia argumentu kija od szczotki
#11 LOL, człowieku nie jednego w zyciu amstaffa ustawiłem do pionu, z buta w nos, albo przyduszalem i do krawężnika, nie boje sie psów
#11
Junky kojarzysz jeszcze mojego psa tego co bawił się z wiewiórką? Teraz chujek waży 70 kg i ogólnie jest "grzeczny", ale od pewnego czasu robi dziwny motyw, który polega na tym, że jak jestem na działce to podchodzi do mnie z daleka i tak skrada się skrada z opuszczoną głową jakby szykował się do ataku po czym rozpędza się i skacze na mnie łapami po czym zaczyna spierdalać po całej działce i robi z 5 okrążeń :D
ŁAMAĆ?
jakie pizdy z was. płaczą za jednym biednym bezużytecznym i wkurwiającym kotkiem.
ogarnij jakiegoś tresera który się nie boi dużych/agresywnych psów i niech to obczai, różnie to może być :D
zależy od psa, jeden zostanie stłamszony a drugi zacznie walczyć i można się przejechać, ale wiadomo to tylko pies i można go łatwo pocisnąć ;d
Ja bym się starał włożyć ten kij psu w pysk niż nakurwiać psa po plecach żeby jeszcze bardziej go wkurwić, bo pies nie ogarnia od czegokogo dostaje po plecach jak stwierdzi że kotek go nakurwia to dociśnie mocniej ;d
Zmieniony 2013-04-18 17:03:08 przez JuNkY(GN)
no to kurwa jestes krolem internetu
kurwa widac jak byk ze pies z miejsca byl krolem dzielni i mimo nadchodzacego koksa nikt mu nic nie mogl zrobic. a zbirek bedzie mu balache zakladal i do parkietu
no kurwa barany
i jeszcze ten psi psycholog i zaburzenia behawioralne. brawo
Zmieniony 2013-04-18 17:05:11 przez Ifrit
Nigdy ale to kurwa nigdy dla obcego zwierzaka nie ryzykowałbym swoim zdrowiem
biegnij za nim
Zmieniony 2013-04-18 17:04:44 przez plepleple
#20 to szkoda, ja wielokrotnie bylem świadkiem takich akcji i zawsze rzucałem sie na psa, czy to amstaf, czy to owczarek niemiecki, psy są głupie, łatwo je oszukać w walce i wykorzystać ich tępote
człowiek > pies
Miej wyjebane a będzie Ci dane.
#21
Nie da rady, ma za szybki start :D
Bardzo dobrze zrobił, powinni to gówno zabić, koty są fałszywe.
"Niech ginie"
#4 +1
Zmieniony 2013-04-18 17:13:34 przez Adrian_s
Nie bede odpalac #1, bo zmuszony bym byl zabic pierwszego lepszego psa jakiego bym spotkal za firewallem. Co do najsmutniejszego filmiku z udzialem kota/kotow, to jest taki jeden na youtubie z jednym kotem zagryzionym, tudziez przejechanym i jego zywym kocim kolega.
MCh)ZbeeR
gorzej jak trafisz na mądrzejszego od ciebie
Nie pierdol glupot internetowy kozaku, tak samo umiesz psa ogarnac jak ludzi ratowales z pozaru - czyli kurwa nie umiesz i przestan wymyslac brednie. Wkurwionemu psu rece do pyska bedzie pchal :D No pojebany bajkopisarz
Zmieniony 2013-04-18 17:20:30 przez anton_w
Abstrahując od zjebanego właściciela. Rozpierdala mnie to jak niektórzy bagatelizują wykroczenie wychodzenia z psem bez kagańca. U mnie w bloku każdy amstaff i pitbull bez kagańca popierdala, a zwrócenie uwagi to brak reakcji. Jade potem z takim pitbullem w windzie i chuj wie czy zaraz mnie rozpierdoli jak pudzian najmana. Jebie mnie to czy amstaff to pies rodzinny i że da się go ogarnąć. Przecież nie będę ufał, że każdy właściciel wychował sobie amstaffa i nikomu krzywdy nie zrobi. Za brak kagańca powinno 2000zł więzenie i zawiasy.
#30 jak nie reaguja to po mordzie klep. Jakby u mnie w bloku byla by tego typu świnia to bym specjalnie kurwa wyczail w jakich godzinach wylaza z nim na spacer i bym kurwa pilnowal zeby mial kaganiec na ryju.
Chociaz w sumie u mnie w bloku jest jeden rottweiler, ale maja tez kota, wiec jest tresowany pewnie.
Zmieniony 2013-04-18 17:37:50 przez AveGod
No ale tak to bym musiał każdego pana z amstafem napierdalać na ulicach bo z reguły chodzą pizdy z nimi bez kagańca. U mnie w bloku sobie tak niektórych wychowałem, że każe im czekać na następną rundke windy, a jak coś się nie podoba to robie fote na telefonie z psem albo wołam portiera pociska.
ale fakt, że dziadek zamiast nakurwiać kotka powinien nakurwiać psa... (no chyba, że chciał kotka dobić bo wiedział że i tak nie przeżyje).
jak sie ma psa mordercę, to bez kagańca nie powinien się ruszać, a jak już do zdarzenia doszło, to jedyne co przyło mi do głowy (ktoś to juz wspomniał) zamiast kopać kota to kopałbym psu w jaja. Nie ma bata aby kopnięty (celnie) nie zwolnił uścisku...
w ogóle po takiej akcji nie wiem czy psa bym nie uśpił (huj wie czy w nocy Cie nie zaatakuje) ;p
Edit: ta.. już widzę jak ktoś ma psa "mordercę" bez kagańca i próbujecie go tłuc w windzie... Pies pewnie będzie biernie się przyglądał :>
Mi chcieli dać mandat (nie pamiętam czy 200 czy 500 plnów) za brak kagańca u jamnika ;o wyłgałem się bo było 200m do zoologicznego i kupiłem jakiś kaganiec (który chuj że spadał, ale był) ;o
Obok sąsiad szedł z owczarkiem niemieckim (albo inaczej, pies prowadził sąsiada do domu) i Policja zero reakcji, bo spisywali jamnika :O
Zmieniony 2013-04-18 17:38:15 przez SoVa
Daj tu ktos jakis spis psow uwazanych za agresywne. Specjalnie od dzisiaj jak ktoregos zobacze to pierw bede zwracac uwage + foto, a potem bede dzwonil na pały :D
Jeśli macie zdanie podobne do #4 to zachowajcie je dla siebie, a nie przelewajcie frustracji na forum.
Jeśli chcecie kogoś takiego jak ten gość łamać, to też zachowajcie dla siebie.
Frustracja i jad, jak i nawoływanie do przemocy, robienia krzywdy zwłaszcza wobec osoby/zwierzęcia - dużo słabszej od przeciętnego Netwarsjanina nie jest na tym forum mile widziana.
Więc z góry ostrzegam, zanim rozpocznie się festiwal bluzg jednych na drugich.
#33 niekoniecznie przy psie, bo wiadomo ze to ryzyko spore, ale jak tylko by go zobaczyl bez psa to ryj obity powinien byc.
Zmieniony 2013-04-18 17:39:19 przez AveGod
Tak pozatym jak tu napierdolic goscia jak typ cale zycie wychodzi z tym psem. Pitbullowi raczej nie podskocze :D Jebane dresy kupują sobie takiego psiaka i tylko z nim wychodzą na plac. To tak jak cioty komputerowe wychodzą na zewnatrz tylko z obudową od kompa bo jadą na lana.
#36
a jak dzień później by go zobaczył z tym samym psem bez kagańca to co? myślisz że burak jak dostanie wpierdol to nie będzie się później psem zasłaniał?
moim zdaniem nei tędy droga
#33 -> Pewnie był napad na bank a świadkowie wskazali niskiego wkurwiającego typa ze spiczastym nosem.
Policja jest tylko od tego żeby mnie wylegitymować i sprawdzić w plecaku czy aby napewno puszki z piwem są zamknięte(true story tydzień temu).
Zmieniony 2013-04-18 17:41:18 przez ttwizard
Tak juz widze jak kopiesz swojego ukochanego reksia kupionego za 5k zlotych z kurzej fermy i zainwestowanych kasie na wystawach i KOPIESZ PSA W JAJA. Dodatkowo to jest TWOJ pies ktorego bys zlal ZA NIC. Bo chyba nikogo nie dziwi sam fakt zaatakowania kota przez psa? Czy to juz zaburzenia behawioralne?
Mi to jedynie wyglada ze to bardziej pies dostawal po pysku z tych buciorow. Tylko ze taki hardy leb to mu nic nie bedzie. Dopiero na samym koncu dziadek ogarnol ze w sumie jest wyzszy niz pies i moze go podniesc.
Fakt faktem pies powinien miec kaganiec. I by bylo po problemie. Kaganca nie ma to i jest problem. Ale smieszy mnie to ze gdybym was na poczatku nie przystopowal to Splesniak by juz namierzal typka a Vallandil szykowal nastepna paczke z ryba. Jebnijcie sie czasami w glowe i pomyslcie ta glaca. Kurwa temat. Zabilbym. Barany
#38 pffff a niech mnie upierdoli w noge czy reke ( bo watpie zeby mnie zagryzl, no chyba ze wlasciciel to totalna patologia ktora nie ma NIC do stracenia ). Automatycznie sie z tym idzie na policje. Pies do uspienia + typ musi placic kare = profit.
Zmieniony 2013-04-18 17:44:04 przez AveGod
pffff a niech koles ma wyjebane na szczepienia to bedziesz miec profit
przeciez to oczywiste ze w takiej sytuacji od razu sie szczepi przeciw wsciekliznie o.O
a wiesz jak te szepienia wygladaja? I nie tylko wsciekliznie ofc. Jak masz pecha to mozesz kilka latek co jakis czas na szczepienia lazic.
#45 nie no co Ty. Nie widzisz artykulu? Pies porywa kotkę, a jego właściciel ją kopie. "Znęcanie ze szczególnym okrucieństwem". To byl zamach!
Zmieniony 2013-04-18 17:49:13 przez Ifrit
takie tepe psy jak ten spod #1 powinny nosic kagance, a juz najlepiej maski, coby paskudnego japska nie trzeba bylo ogladac.
a dziadu na bank chcial rozdzielic zwierzeta, gorzej ze patent dziwny obral na to :D
#44 z tym ze co to za roznica, skoro dany kundel bedzie lazic bez kaganca to tak naprawde w kazdej chwili moze kogos bez powodu upierdolic. Zalozmy ze ktos sie spieszy powiedzmy na autobus i musi kawalek przebiec. No a niestety psy sa na tyle tepe ze lubia biegac za czyms co sie szybko rusza. Upierdoli Cie i sytuacja jest taka sama.
Zmieniony 2013-04-18 17:49:48 przez AveGod
przeciez Ifrit to jakis popierdoleniec, po co z nim dyskutujesz, wystarczy przeczytac jego powyzsze posty:) idac jego tokiem rozumowania jak pies kogos pogryzie to wszystko w porzadeczku, bo wszyscy powinni sie trzymac z dala :)
podpasko wypierdalaj bo w przeciwienstwie do Ciebie ja prowadze jakas dyskusje. Ba nawet na calkiem niezlym merytorycznym poziomie. Skoro Twoj ograniczony cyban nie daje rady zrozumiec kilku wymiany zdan to przkro mi niezmiernie i wplace 2 zl na fundacje Ludzie Barany. p&p suko
roznica taka ze tam pies sie rzucil na kota i go trzyma w pysku. Jak pies Cie goni to jedno mocniejsze szarpniecie za smycz i pies siedzi. Chyba ze Cie zlapie szybciutko to lipa, tylk oze taki pies powinien miec kaganiec tak czy siak. Mowie poprostu ze jakbym byl na miejscu tego dziadka to ostatnia rzeczy jaka bym pomyslal to by bylo zeby pchac tam gdzies rece. Wystarczy psa podniesc i przytrzymac. proste? proste. Nie musisz go kopac po jajach, zakladac balach, strzelac w kolano czy wyslac na ustawke.
A co mowie? W sumie temat raczej wyczerpany dotyczace pieska z #1 (ofc z artykulu nie autor lol). Kaganiec powinien byc? Powinien. Nie bylo? Nie bylo. Zbeer by zalozylby balache? No ba. Topik jest bardziej wspolczujacy niz wybuchy w teksasie i bostonie? Z 10 razy. a teraz zycze milego dnia ide se na suonko poki je mam. Pozniej wroce posmieje sie co byscie jeszcze zrobili biednej psinie
mowisz, ze ten belkot to jest dyskusja?:D poki co to stoisz twardo za swoim, mimo tego, ze dobrze wiesz, ze zjebales juz w pierwszym swoim poscie.
"co byscie jeszcze zrobili biednej psinie" No rzeczywiscie piedna psinka w chuj byla w tej sytuacji.
Zmieniony 2013-04-18 18:19:57 przez AveGod
Koles chcial po prostu wykopac kota z pyska xd
#1 Codziennie ktoś się znęca nad tysiącami bezbronnych dzieci czy kobiet. Według mnie jeżeli COŚ nie ma świadomości, to nie wie że cierpi a zwierzęta nie mają świadomości, może oprócz delfinow ale to śladowe ilości - więc nie ma sensu płakać nad nimi
#52 Nowa fala shitsztormu nadchodzi.
#52
To by tłumaczyło dlaczego nie wiesz że cierpisz z powodu głupoty.
JuNkY(GN)
"bo pies nie ogarnia od czegokogo dostaje po plecach jak stwierdzi że kotek go nakurwia to dociśnie mocniej ;d"
Co ty pierniczysz, stary :o
Pies nie jest tak głupi i zdaje sobie sprawe, że to nie kot, ale takie działanie może go faktycznie jeszcze bardziej rozzłościć. Tak czy siak bez dalszego komentarza zostawię ten tekst, bo jest zwyczajnie głupi i nieprzemyslany
Zmieniony 2013-04-18 18:53:43 przez qwe
no zabilbys, bo zginał MAŁY KOTEK a jak jakiegos randomowego goscia zbutuja albo zasztyletuja, to "meh, kolejny taki news, na bank sobie zasluzyl"
PIERDOLENI HIPOKRYCI
#57 sprawdz sobie znaczenie slowa 'HIPOKRYCI'
Wlasciciel ma podobno zawiasy za bicie zony, wiec Ci co mimo wszystko pisza ze probowal jakos ratowac kota pewnie sa w bledzie.
Odnośnie artykułu z #1
Przecież wyraźnie widać, że ten gość nie znęcał się nad tym kotem specjalnie. Jak głupia musi być osoba, która myśli, że ten facet zobaczyłby kota w pysku swojego psa i zacząłby go kopać. Pewnie dla rozrywki...
Tak jak ktoś wcześniej napisał:
właściciel chciał tego kota wykopać z pyska psa. Pomysł głupi, właściciel nieogarnięty, ale widać, że nie chciał aby tego jego pies zagryzł. Na początku widać jak kopie w pysk i szarpie smyczą próbując coś zrobić, odwieść psa od tego kota.
Widać, że działał pod wpływem chwili i wyraźnie bał się zbliżać ręce w okolice pyska zwierzęcia.
AveGod
ręce opadają
Zmieniony 2013-04-18 19:12:21 przez qwe
#61 srsly nie bierzesz w ogole pod uwage sytuacji ze koles jest degeneratem ?? Po co starszej osobie bylby pies z rodzaju tzw agresywnych ?? To zapewne poprostu przyglup i tyle
AveGod
Koleś inteligencją nie grzeszy, ale widać, że nie robił tego specjalnie. Po całym zdarzeniu nie uciekł, tylko czekał (potem skończyło się video). Cały czas chciał odciągnąć psa od tego kota i w końcu mu się udało.
moze biedny dziadzio od wnuczka odstal pieska na przechowanie!
:D
nie wiem co ten filmik pokazuje takiego strasznego, ludzie zakopują koty żywcem i nieważne czy akurat urodziło się 10 małych czy to już 3 letni kot i dzieje się tak nie tylko na wsiach, ale również w dużych miastach, także jakoś średnio szkoda mi tego kota
jedyne co mnie osobiście wkurwia w tym filmiku, to obraz typowego polaczkowatego właściciela psa- nie dość, że jedyną czynnością, którą wykonuje z psem to wyjście na max 10 minutowy spacer (odlej się i do chałupy bo mecz) przez co pies staje się totalnym debilem, bo w mieszkaniu tylko wegetuje; to jeszcze polaczek za chuja nie założy mu kagańca jak już jest na spacerze BO PRZECIEŻ ON NIC NIE ZROBI :DDDDDDD
coldfear
" także jakoś średnio szkoda mi tego kota"
To tak jakby po tym jak kogoś pobito na śmierć powiedzieć: codziennie na całym świecie dziesiątki tysięcy osób zostaje zabitych, czasami całe rodziny, dzieje się to na wsiach ale również w dużych miastach, także średnio szkoda mi tego człowieka.
Logika - level Rosja.
Za to z drugą częścią posta się całkowicie zgadzam. W 100%. Kupują psy, 10 min spaceru dziennie po betonowej dżungli i wio do domu przed TV. Albo całe życie przywiązany do budy. Po cholerę w ogóle tak męczyć psa?
I jeszcze chciałbym się wypowiedzieć w kwestii, gdzie babka kijem uderzała tego psa. Obejrzałem video dokładnie i wyraźnie widać, że jak zaczęła go bić to pies momentalnie puścił (+ właściciel podniósł go na smyczy), więc to nie był głupi pomysł.
Zmieniony 2013-04-18 19:26:25 przez qwe
Wypadało by mu zdrowo przypierdolić, ale myślę że trochę go po sądach pociągają :D. Przynajmniej tyle, bo wątpię aby cokolwiek więcej dało się zrobić ( spleśniak co o tym myślisz ? ]:-> ).
Spleśniak już namierzył całą jego rodzinę i zamówił na ich adresy kilka ton przeterminowanych ryb z Ukrainy.
Zmieniony 2013-04-18 19:36:15 przez qwe
Sorry, że to napiszę, ale do wszystkich "wrażliwych i hejtujących" kolesia:
"Mięsko na obiadek smakuje? Kiełbaska i szyneczka na śniadanie?" wiecie co się dzieje w rzeźniach? Jakiś dziadek kopiący kota to przy tym pikuś, tam są dopiero zwyrole. Filmiku nie oglądałem bo nie lubie.
widze ciezko zrozumiec, ze zwierzeta w rzezni sa hodowane wlasnie w tym celu, ladne porownanie wybrales. smacznego kota.
^^ zapraszam do Korei, tam jedzą psy. Widzisz jakąś róźnicę?
#70
Łaaaał i twoja logika ma na pewno więcej sensu niż ta z #69...
#66 średnio szkoda mi tego kota bo można uznać to za wypadek losowy, a ludzie się burzą, natomiast mają w dupie jak sąsiad zapierdoli na raz 10 kotów zakopując żywcem
to rusz dupe i zrob cos z takim sasiadem. Nie rozumiem w ogole o co Ci lazi. Ja jakos takich patologicznych sasiadow nie mam
#71 a w afryce wpierdalaja swoje gowno, posmakujesz? idiota. troche inna kultura, nie?
#72 jestem w stanie zrozumiec, ze ktos zyje z hodowania zwierzat pod uboj, no i my cos jesc tez musimy, a porownanie zwierzat domowych do uboju zwierzat to jakis joke.
Tez mi szkoda biednych zwierzątek, bo jestem wrażliwy, ale chłodno oceniając całą sytuację - albo przechodzimy wszyscy na wegetarianizm, albo uznajemy, że zwierze jest rzeczą i człowiek może z nim zrobić co zechcę. Nie da się jednego i drugiego pogodzić bez popadania w idiotyczne sprzeczności.
Nie mam nic do wegetarian z pobudek moralnych, oni jedni przynajmniej mają jaja być konsekwentni. Ludzie walczący o prawa zwierząt wpierdalający kurczaki, świnie i krowy są jak antyklerykałowie dający na tacę, albo lepiej - chodzący co tydzień do Kościoła, bo co sąsiedzi/rodzina pomyśli.
Zmieniony 2013-04-18 20:17:15 przez iluvsmygun
"albo przechodzimy wszyscy na wegetarianizm, albo uznajemy, że zwierze jest rzeczą i człowiek może z nim zrobić co zechcę"
Naprawdę nie widzisz, że może być coś po środku? Popadasz w skrajność.
Zmieniony 2013-04-18 20:18:30 przez qwe
#75 z której części mojego posta wywnioskowałeś, że "czegoś" nie zrobiłem baranie?
"- Psa płci męskiej można również uderzyć w jądra; jest to niezwykle bolesne. Pies niemal na pewno odpuści atak."
#43
Nie, to nie jest oczywiste, że w takiej sytuacji od razu szczepi się przeciw wściekliźnie. Jeśli człowiek został pogryziony przez psa lub kota i gryzące zwierzę w chwili narażenia człowieka na kontakt z wirusem nie wykazywało objawów wścieklizny (samo gryzienie nie świadczy o chorobie) ze szczepieniami można się wstrzymać. Zwierzę poddaje się wtedy 15-dniowej obserwacji weterynaryjnej, podczas której jest ono badane min. 4 razy. Jeśli w trakcie obserwacji wystąpią jakiekolwiek objawy wścieklizny (np. neurologiczne, behawioralne, gorączka) wtedy zaczyna się podawać pogryzionej osobie szczepionki (lub też dodatkowo surowicę). Bogatsze informacje na temat czasu wylęgania choroby, tego kiedy wirus znajduje się w ślinie, co dzieje się z nim po przedostaniu się do pogryzionego organizmu i jak szybko działają szczepionki i surowice powinieneś bez trudu znaleźć w internecie.
#44
"a wiesz jak te szepienia wygladaja? I nie tylko wsciekliznie ofc. Jak masz pecha to mozesz kilka latek co jakis czas na szczepienia lazic."
No, jak wyglądaja? W brzuch szpryce może się daje? :) Współczesne szczepionki przeciw wściekliźnie dla ludzi powinny dać odporność czynną na 2-3 lata po dwukrotnym szczepieniu. Szczepienie przypominające po roku od poprzedniego u zdecydowanej większości ludzi daje odporność na ok. 10 kolejnych lat. Tak marginesie - okres inkubacji choroby u człowieka trwa maksymalnie ok. trzech miesięcy.
#77
"Tez mi szkoda biednych zwierzątek, bo jestem wrażliwy, ale chłodno oceniając całą sytuację - albo przechodzimy wszyscy na wegetarianizm, albo uznajemy, że zwierze jest rzeczą i człowiek może z nim zrobić co zechcę. Nie da się jednego i drugiego pogodzić bez popadania w idiotyczne sprzeczności."
Policjant strzelający do agresywnego bandyty w momencie strzału musi uznać, że jest on rzeczą, żeby móc wystrzelić? Żołnierz na froncie też musi tak pomyśleć o wrogu? Rzeźnik z radicalem w ręce w momencie ogłuszania/uśmiercania krowy musi uznać, że jest ona rzeczą? Nie sądzę też, żeby gepard na sawannie stawiał znak równości między gazelą (zdecydowanie zwierzęciem), a kamieniem (zdecydowanie rzeczą). Ja kiedy wcinam wątróbkę, nie muszę reifikować krowy, która ową wątrobę nosiła kiedyś za przeponą. I na tym kończę dyskusję z iluvsem, bo jakikolwiek kontrargument będzie zarzewiem kłótni, a tylko idioci kłócą się w necie :)
Co do samej sytuacji w #1:
Psa (raczej) nie winię, tak jak nie winię kotów znoszących ludziom do domu gryzonie czy ptaki. Zapewne wina instynktu. Skłaniam się ku temu tym bardziej, że albo 1) koleś to totalny popierdoleniec i nawet nie próbował temperować charakteru swego psa, 2) koleś to totalna pipa, panikująca w wielu sytuacjach i nie potrafiąca nad swym psem zapanować.
Zmieniony 2013-04-18 21:52:29 przez Rasalgethi
"Policjant strzelający do bandyty w momencie strzału musi uznać, że jest on rzeczą, żeby móc wystrzelić?"
Policjant w czasie strzału musi uznać, że w ten sposób potencjalnie ratuje życie innego człowieka. Mięso nie ratuje życia innego człowieka.
Mógłbym sobie wyobrazić argumenty za zasadzie - fakt, zabijamy krowy, ale przed śmiercią dajemy im lepsze życie niż miałyby gdyby żyły w naturze gdzie tak czy siak czekałaby je być może nawet wcześniejsza śmierć.
W naszych jednak realiach wiemy dobrze, że traktuje się zwierzęta we wszystkich hodowlach paskudnie i każdy kto je mięso aktywnie się do tego przyczynia. Jako skrajny mięsożerca jedzący 1kg mięsa dziennie jestem dla zwierząt Adolfem Hitlerem.
Widać, że nie wrzucałeś świniom do kojca piłki jak im wypadła.
#82
Z takim nastawieniem to powinieneś żyć w lesie, praktycznie każda rzecz jest made in China a chyba nie trzeba mówić co tam się robi z ludźmi.
Nie jestem też obrońcą praw człowieka. Jestem przede wszystkim obrońcą swoich praw.
Wolę być skurwielem niż hipokrytą.
Ale jemu to pewnie nie przeszkadza. Iluvs reifikuje zwierzęta, żeby nie być hipokrytą. Z racji tego, że bliżej nam do zwierząt niż do kamieni, zreifikowanie ludzi nie powinno być dla niego wyzwaniem. Twardziel.
btw. Prawa zwierząt nie zabraniają ludziom jedzenia zwierząt.
Zmieniony 2013-04-18 22:13:11 przez Rasalgethi
nie mam zamiaru ogladac #1, mam 2 koty w domu, zajebiste zwierzaki i nie moge ogladac jak sie krzywdzi jakies zwierze, a kurwe spod #4 proponuje olac.
Też mam dwa koty (kotki), a film obejrzałem niejako z zawodowej ciekawości. Ja zapodałem #4 ignora. Aż dziwne, że ma tylko dwa bany, bo w co drugim temacie jest taki nieprzyjemny. Tym razem przesadził, ale jak widać nick zobowiązuje.
tez mam 2 kotki, czasami gdy jedna zaczyna mnie drapac i syczec to 2 przylatuje ja odstraszyc, kochana <3
za znecanie sie nad zwierzetami powinna byc taka sama kara na czlowieku - wyjebane.
az sie lezka w oku kreci ogladajac takie cos, albo cos takiego:
http://www.youtube.com/watch?v=_A660i2IOb8
#4 łamac takich skurwieli.
pamietam jakas akcje jak dzieciak wrzucal filmy jak bije kota, rzuca nim itp. internet go znalazl i na psy dali cynk. znalezli go po szczegolach na filmu i jakis zdjeciach co wrzucal na rozne strony. pierdolone bydlo
Rasa chętnie bym odpowiedział, ale nie rozumiem słów których używasz.
No trochę takich popaprańców jest. Na branżowym forum kilka miesięcy temu wrzucono m.in. takie zdjęcie.
http://i.imgur.com/b4uD02J.jpg
Kot przeżył :) Ma się dobrze. Okazało się, że sprawca już siedzi, bo pobił kogoś z rodziny w narkotykowym szale (nie, to nie okolice Białegostoku ;) ).
edit: #92 Spoko. Ja nie umiem i nie lubię się bić, więc nie będę brał przykładu z Colosa.
Zmieniony 2013-04-18 22:31:42 przez Rasalgethi
#92 mysle ze taki geniusz jak Ty niedlugo odkryje google, wkoncu jestes nieprzecietnie inteligetny
" albo przechodzimy wszyscy na wegetarianizm, albo uznajemy, że zwierze jest rzeczą i człowiek może z nim zrobić co zechcę"
o kurwa :D
wegetarianizm to jest pomyłka. Gdyby kurczaki miały taką możliwość to by nas wpierdoliły tak jak my wpierdalamy hamburgery. Tak już zostaliśmy stworzeni, nie mamy wyjścia musimy zabijać słabsze twory aby jakoś żyć. Wegetarianie to dla mnie osoby z marsa, co próbują coś udowodnić, ale tak się nie da. Człowiek do poprawnego życia potrzebuję nabiał i mięso. Czy czasem wegetariańska miłość do żywych istot nie jest też czasem objawem hipokryzji ? W końcu rośliny też żyją :)
Jednakże zawsze możemy ograniczyć przymusowe wpierdalanie zwierząt, dlatego takie zwierzaki jak psy czy koty powinniśmy chronić w miare możliwości i potępiać wszelkie objawy znęcania się nad nimi.
wegetarianie to w większości szukające uwagi i poklasku konfekcjonowane głąby, ostatnio na grillu przyszła taka, smażymy mięsko i co się da a ta wpada z jebanymi cukiniami i do mnie z ryjem, że mam jej robić miejsce na osobna tackę, bo jej cukinie się nie moga z mięsem stykać. no i kurwa flipuje mięsko i cukinie i mięsko wpadło między cukinie, i ona na to, że tego nie zje. i nie zjadła głupia cipa. a spytana czemu nie je mięsa, mówi, że w trosce o zwierzęta. nie mam jebanego pojęcia jak się ma zetknięcie mięcha z cukinią do holokaustu kurcząt. nożem do mięsa oczywiście też tego gówna pokroić nie można, bo nie zje
a ladna chociaz byla ? :)
"człowiek do poprawnego życia potrzebuję nabiał i mięso."
To zupełnie nie jest prawdą.
Co do reszty - niektórzy po prostu wychodzą z założenia, że skoro zwierzęta mają świadomość i czują to nie mamy prawa im tej świadomości odbierać. Już sam fakt, że ciężko zdefiniować świadomość, vide "myśląca planeta" z Solaris, można tutaj pominąć, bo to nic przy głupocie ludzi którzy żywią się jajecznicą z jajek ślepych kur bez dziobów, a walczą z wpierdalaniem psów czy nieludzkim ich traktowaniem.
Misio niektórzy po prostu nie jedzą mięsa, bo go nie lubią. Mieszkałem i sypiałem z taką przez rok swego czasu. Nie mogłem usiąść na jej łóżku z moją kurą z ryżem, bo się brzydziła. W ramach zemsty katowała mnie zapachem swoich kalafiorowych paskudztw.
Osobiście jebie mnie to co ktoś je i uważam za skrajny nietakt wpierdalanie się do czyjegoś talerza. Oczywiście wolność wegetarian kończy się tam gdzie zaczyna moja i nie życzyłbym sobie uwag na temat mojego jedzenia.
Zmieniony 2013-04-18 22:43:56 przez iluvsmygun
#90
gdzieś czytałem, że to nie jest żadna reanimacja, tylko koty tak robią jak chcą zaruchać i to są jakieś tam ich obrzędy godowe, a że partnerka była sztywna to już inna sprawa, nie wiem na ile to jest prawdą, ale bardziej do mnie przemawia niż próba reanimacji kota przez drugiego kota ;d
"spytana czemu nie je mięsa, mówi, że w trosce o zwierzęta"
nie ma żadnego konfliktu pomiedzy jedzeniem mięsa a nie byciem skurwysynem i nieludzką łajzą. nasi przodkowie od zawsze jedli mięso i żyli w harmonii z naturą. a jakbyśmy nie jedli krów to by te głupie durne ćwoki dawno wyginęły; wolne to i durne, możesz podejść do kilku krów na pastwisku, zajebać jedną, a reszta dalej będzie młucić trawe jak gdyby nigdy nic
pomysle jakimi skurwielami musza byc w takim razie te wszystkie misie, tygrysy, pantery, żaby czy inne stworzonka. Zwlaszcza misie ktore sa wszystkozerna i wcale nie musza jesc innych zwierzat. Ale chca! dziady jedne :/
#99 -> To zupełnie jest prawdą w moim przypadku, tak jak w twoim tabletki na porost wzrostu. Pewnie można ułożyć jakąs w chuj diete dla wegetarianów po której wszystko by u mnie funkcjonowało, ale sorry musielibyśmy obrócić świat do góry nogami aby coś takie zaczęło być wpojone u każdego i łatwo dostępne. To tak jak z samochodami na elektryke. Da się dbać o środowisko, ale nie jest to takie proste. Wszyscy wegochuje, których spotkałem, a bardziej wegozdziry to zawsze miały jakiś chujowy problem z jedzeniem. Ciągle tylko o jedzeniu bo rpawda jest taka, że czują w sobie potrzebe wpierdolenia kotleta, ale ciężko im przyznać się do porażki w swoim celu.
Moja wypowiedź w oczywisty sposób była luźno powiązana z Twoją. Zresztą myślę, że podkoloryzowałeś tą historię akurat w tym miejscu dla lepszego efektu ;)
Jednak żyjemy we współczesnym świecie, a wygląda to jak wygląda.
"#99 -> To zupełnie jest prawdą w moim przypadku, tak jak w twoim tabletki na porost wzrostu."
Nie ma to jak "inteligentny" pocisk na początku wypowiedzi, WOW. No i ta gramatyka.
Zmieniony 2013-04-18 22:50:41 przez iluvsmygun
to że wolno jest chodzić po trawie i wpierdalać jabłka z drzew nie znaczy że wolno wypierdalać śmieci do lasu i chemikalia do rzek
w ogóle ttwizard to jest geniusz, "porost wzrostu", jebany :D
iluvs cwiczysz na silce, a piszesz o wegach jako pewnym przykladzie. Zresztą kurwa z kim ja gadam skoro ty dzień w dzień kopcisz trawe.
#100
Autor filmiku głupio to nazwał.
Ugniatanie (ang. kneading), wykonują kocięta podczas ssania sutka matki. Dorosłe robią to zarówno na martwej materii (np. swoim posłaniu, kołdrze) jak i na innym kocie/człowieku. Często współwystępuje z mruczeniem.
#108
no ale z reanimacją i tak nie ma to nic wspólnego
#109
Ale Nebu nigdzie nie napisał, że to reanimacja!
:) Ja w ogóle nie wiem jak ktoś mógł posądzić kota o posiadanie wiedzy na temat reanimacji. Pewnie z USA jest ten filmik...
Zmieniony 2013-04-18 22:59:42 przez Rasalgethi
dobra zatkać morde, gadamy o weganach i kopaniu psa
Kopanie bitcoinów >>> kopanie psa.
#111 o kopaniu kota.
moze to nie chodzi o reanimacje, ale kazdy moze ten film inaczej odebrac - ja moge sobie pomyslec, ze ten kot jednak cos czul i wiedział, ze stracił kogos bliskiego i chciał mu pomoc ( zreszta w jednym momencie jakby widac bylo, ze chce go ugryzc za ucho i podniesc). po prostu glupota ludzka nei zna granic, a nie obrazajac nikogo - mimo, ze jestesmy istotami myslacymi to tak sie nie zachowujemy.
Polecam książkę "Żywoty zwierząt" JM Coetzee, która daje do myślenia w temacie prawa człowieka do uśmiercania zwierząt.
Streść z grubsza, bo nie chcę przez przypadek nabić kabzy jakiemuś różowoczerwonemu oszołomowi.
Tu:
http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=649705 masz recenzję.
Książka nie jest oszołomska i nie narzuca jedynie słusznych odpowiedzi na stawiane pytania, jednak skłania do refleksji.
Jedna z niewielu książek Coetzee'go ktorych nie przeczytałem.
Coetzee raczej nie jest różowoczerwony :P
Zmieniony 2013-04-18 23:18:46 przez iluvsmygun
Ta dyskusja o kolorach mnie natchnęła. Niech ktoś (ja nie mogę) założy temat o
http://www.politicalcompass.org/ Jeśli tego jeszcze nie było. Mogą być też inne testy. Rozwiązujemy, wklejamy wyniki, robimy kulturalny discass :D
Kto będize w stanie wyhodować mięso z komórek bez "życia" stanie się potentatem żywieniowym :)
#110
chodziło mi o sam tytuł filmiku, no i gdzieś już się na niego natknąłem kiedyś i ludzie się tam rozczulali że kot kota reanimuje ;d
moglby mi ktos zdjac OPa ? mialem miec na miesiac :(
#119
Obawiam się, że "postępowa" szarańcza ogłosi wtedy, że jeść można np. tylko to co ma mniej niż 60% wspólnego DNA z naszym.
#116
tej książki nie ma w żadnej księgarni ;/
Mogę wypożyczyć, jeśli chcesz. Wrzucę jutro na chomika netwarsowego, bo dziś spać już idę.
Jeszcze jedno odnośnie jedzenia/niejedzenia mięsa i stąd spadam :] Zajebista piosenka!
http://www.youtube.com/watch?v=7Is2OeUZ6Sg
Grace Slick była (jest) nieźle kopnięta między uszami. Ale co tam. Śpiewała fantastycznie. Dobrą muzykę hipisy robili. No i ładna była:
1
http://tiny.pl/h81q2
2
http://tiny.pl/h81q6
3
http://tiny.pl/h81qv
4
http://tiny.pl/h81qb (tu już starsza, ale za to z goły cycek na dobranoc)
Zmieniony 2013-04-19 00:01:12 przez Rasalgethi
debile
Tu nie chodzi o zabijanie zwierząt i jedzenie, tu chodzi o szacunek do innych istot żywych. Człowiek jako istota rozwinięta powinien zdawać sobie sprawę kiedy zadaje ból, a nie kurwa mieć to w dupie. Zwierzęta zabijają aby przeżyć, człowiek potrafi męczyć słabszych dla zabawy/pieniędzy.
ból to ból, i nie ma znaczenia czy np topi się szczeniak czy niemowlak.
Tyle można napisać na temat złego traktowania zwierząt, że nie chce mi się wszystkich przykładów wymieniać.
Człowiek myśli i od niego do kurwy nędzy wymaga się więcej, zamiast zachłystywać się swoją władzą i traktować wszystko przedmiotowo niech weźmie za to odpowiedzialność.
Zmieniony 2013-04-19 00:19:07 przez Kurczacz
Oczywiście zrobił się offtopic...
..ale kurwica mnie strzela jak koty skaczą sobie po maskach samochodów. opierdalają lakier na masce, przy lusterkach. Jak ktoś mieszka w mieście to te dłuuugie cienkie rysy robią właśnie koty. I huj mnie obchodzi, że się kotek na masce chce ogrzać. Trzeba go było z domu nie wypuszczać.
Mozesz krople walerianowe wylac 30 metrow dalej, to zaden kot Ci nie wejdzie na samochod, bo bedzie zbyt zajety 30 metrow od niego.
Ewentualnie spryskac samochod czyms emitujacym cytrusowy zapach. Jesli dobrze pamietam, to koty nie znosza cytrusowych i mocno mietowych zapachow, wrecz spierdalaja przed nimi.
Juz mnie wkurwia te rozczulanie sie nad straszliwym losem zwierzatek i czytanie kto komu by co zrobil :D Jebane pustaki lepiej zacznijcie dbac o swiat dookola was zeby byl lepszy a nie wypisujcie w internecie jak to strasznie kotek ucierpial i jak wam przykro
pies > kot , w3 > sc
dziadzia popadł w panike i dlatego kopał żeby psina puściła. Jedyne co moge mu zarzucić to że świniak nie miał kagańca, koniec.
#129
Cytrusów rzeczywiście nie lubią. Nie spotkałem kota, który by je lubił. Co do mięty - żebyś się nie zdziwił. Bardzo intesywna mięta, taka jak np. po przepołowieniu gumy Orbit (drażetka) kota odrzuci. Ale to raczej kwestia natężenia zapachu. Łagodniejsza mięta koty najprawdopodobniej przyciągnie. Nawet taka guma do żucia. Ja w domu nie mogę zostawiać na widoku pudełka z herbatą miętową, bo mi je zdemolują a torebki rozszarpią i się w zielsku wytarzają. Nie wiem czy zwykła mięta ma kocimiętkowe nepetolaktony. Jeśli nie, to prawdopodobnie może mieć coś o podobnym punkcie uchwytu w kociej łepetynie.
#128
Zimowe grzanie się kotów na maskach, to powszechne zjawisko u mnie pod domem. Ale jeszcze nie widziałem "opierdalania lakieru" przy lusterkach i długich cienkich kocich rys. Jak wygląda to "opierdalanie lakieru"? Gryzą? Nie wiem jak kot mógłby podrapać samochód. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to fail podczas próby wskoczenia na samochód. Co dla większości kotów nie jest nawet rozpatrywane w kategoriach wyzwania.
#130
Te "jebane zwierzaki", to właśnie też świat dokoła.
Kretynie.
Zmieniony 2013-04-19 07:54:58 przez Rasalgethi
KARA ŚMIERCI DLA SKURWYSYNA I UŚPIĆ TEGO KUNDLA, MIAŁBYM KLAMKĘ I BYŁ OBOK TO BYM ICH ODJEBAŁ. DAJCIE MI ADRES TEJ KURWY!!!
ps. sorry za capsa
Zmieniony 2013-04-19 08:06:41 przez [chaos]ralf
#129 Koty nie tylko nie spierdalają przed mocno miętowymi zapachami, ale je wręcz kochają. Są zabawki dla kotów wypełnione kocimiętką lub walerianą, zaleca się spryskiwanie tym zapachem miejsc, do których chce się kota przyzwyczaić.
Co do cytrusów to moja kotka będąc młodym futrem wytarzała się w poutpourri mocno nasączonym cytrusowym zapachem.
Zgodnie z obietnicą wrzuciłam na półkę netwarsowej biblioteki książkę "Żywoty zwierząt" J.M.Coetzee (post #116). Nie jest ona obecnie dostępna w sprzedaży, więc niosę oświaty kaganiec dzieląc się z łaknącymi dobrej literatury braćmi i siostrami. Jako, że Coetzee dobrym pisarzem jest, dorzuciłam parę innych jego powieści w formacie pdf i mobi.
#130
co za ułom, nie widzisz sprzeczności w tym co napisałeś?
Co do jedzenia/nie jedzenia mięsa, bo widze że fest upośledzeni się tu wypowiadają:
1. W mięsie nie ma żadnego składnika, którego by nie było w roślinach, a który jest niezbędny do życia.
2. Skoro człowiek jest "stworzony do jedzenia mięsa" to dlaczego nie jest w stanie jeść go nie obrobionego? Musi być przyprawione, ugotowane, upieczone itd. I nie pierdolcie mi tu, że kiedyś u wujka spróbowaliście trochę surowego, bo tu chodzi o żywienie, a nie jebane eksperymenty.
3. nie, nie jestem wegetarianinem
Kiedyś byłe uczestnikiem takiej akcji gdzie 2 amstaffy się rzuciły na siebie i jeden złapał drugiego za szyję i dostał szczękościsku. Właścicielka psa przegrywającego ryczy i wrzeszczy właściciel psa gryzącego najebany się wywraca. Jakiś random typ wsadza łapy w gebę psa i próbuje otworzyć mu pysk. Rezultat jest mniej więcej taki że na chodniku jest więcej krwi tego typa niż 2 psów. Po chwili zastanowienia (bo bałem się że pies rzuci się na mnie) następuje z mojej strony paraboliczny kop w psie jaja po czym pies odpuszcza i się kuli.
Odnośnie sytuacji z #1 to pies zagryzł kota i w sumie mam wyjebane w to ale to że jakiś nieogar chodzi z agresywnym psem bez kagańca mi sie nie podoba. Jak nie umie poskromić psa przy okazji kota to co jakby zaatakował człowieka. Ogólnie zabrać mu psa albo na obowiazkowe szkolenie po ktorym zweryfikuja czy jest w stanie go opanowac a jak nie to do uspienia.
W ogole to co ktoś zarzucił z obowiązkowymi szkoleniami dla właścicieli neibezpiecznych psów to spoko pomysł i potem weryfikacja czy się nadają tylko że... to by powiększyło aparat administracyjny w naszym państwie a to oznacza że topic schodzi na tory polityczne a więc...
PRZYZYWAM COLOSA
P.S. Smoleńsk, dziwki, koty, samoloty.
#137 zapomniales dopisac
PO, wybory, wybuch, spisek
a i lemmingi.
#134 poleć więc od czego zacząć.
Gdybyś nie ignorowała mnie to pewnie poprosiłbym byś ogólnie mi coś poleciła, nie tylko tego autora.
NO ALE ŻE MAMY CICHE DNI
Zmieniony 2013-04-19 09:39:34 przez prolamer
szczerze mowiac bardziej zal mi takiego kociaka niz jakiegos debila, ktory sie sam zabil w samochodzie. w obu przypadkach jest to selekcja naturalna, ale o ile kotek po prostu padl ofiara wiekszego i silniejszego zwierzecia (a w sumie w tym przypadku dwoch zwierzat) tak ginacy w wypadku czlowiek, ktory go sam spowodowal jest zwyklym noskillem i jesli by uzywal mozgu zgodnie z przeznaczeniem to by pewnie zyl.
z drugiej strony ten facet moze po prostu spanikowal i nie wiedzial co robic.
#136 chyba witaminy b12 nie ma. Ale nie chce mi się szukać źródła.
Rasalgethi
Dokładnie, podczas wskakiwania na maskę kot wyciąga pazurki i ślizgając się głęboko rysuje lakier. Może masz auto na które łatwo wskoczyć.
voytas_ Najlepszy na uporczywego kota jest kotlecik mielony z paracetamolem zostawiony pod samochodem.
#141 "Witamina B12 występuje głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Do źródeł witaminy B12 w pożywieniu człowieka należą produkty mięsne, ryby, drób, jajka, mleko i jego przetwory" za wikipedia. Skonczmy, w sumie ten off top. Nie o tym temat.
#140 +1
Różnica pomiędzy człowiekiem a zwierzętami jest taka, że zwierzęta nie są złośliwe. Ludzie robią masę rzeczy tylko "na złość" drugiemu.
panzeR
"Różnica pomiędzy człowiekiem a zwierzętami jest taka, że zwierzęta nie są złośliwe. Ludzie robią masę rzeczy tylko "na złość" drugiemu."
Zwierzęta tak samo jak ludzie są złośliwe....nie wiem skąd to sobie wymyśliłeś....
Byłem świadkiem następującej sytuacji u wujka.
2 psy - jeden duży, drugi mały - ten mały zawsze dostawał wpierdziel od dużego.
Mały miał pod schodami swój nocleg i miał tam szmaty i koce, żeby nie było mu zimno. Ten duży raz ze złośliwości mu potargał te szmaty i rozrzucił po podwórku ( złapany na gorącym uczynku ) , za co od Pana dostał solidny wpierdol.
Co się stało 2 dni później ? Kolejny solidny wpierdol bo znowu szmaty zniszczone.....i dodatkowa kara....
2 dni później ? Widzimy jak ten mały skurwysyn sam sobie te szmaty targa i rozrzuca ..... z takim uśmiechem na pysku :D .....a duży na krótkiej lince już się domyśla co go będzie czekać :P ale tym razem plan nie wypalił ;D
A co do tematu postu......Gość myślał, że po jednym/dwóch kopach kot wyleci z psyka i będzie spokój.....tego nie widać tak dokładnie ale możliwe, że kot miał łapy z pazurami zaciśnięte na pysku ukochanego pieska... Następnie emocje wzięły górą i akcja rozwinęła się jak się rozwinęła....
Z mojego punktu widzenia, zbyt surowa ocena pismaków i prokuratury...
#144 o kurwa XD, w sumie nie o coś takiego mi chodziło ale chuj tam.
Zwierzęta > Ludzie
Zmieniony 2013-04-19 11:14:43 przez panzeR
Ech, szkoda, ze sie watek wege tak szybko zakonczyl. Zawsze jest ciekawie i wychodzi kto ma problemy z logika lub samym soba.
Rion
to samo sobie pomyslalem ;D
#145 noo, pewnie tak samo myslal z żoną. Raz czy dwa przypierdoli i bedzie spokoj
#ttwizard
""człowiek do poprawnego życia potrzebuję nabiał i mięso.""
Bzdura totalna. Historie o tym, ze człowiek do poprawnego funkcjonowania potrzebuje mięso można włożyć między bajki. Nie żyjemy w jaskiniach, żeby w menu do wyboru było albo mięso albo szczaw z mirabelkami.
Są nawet osoby na YT, które nie jedzą mięsa a uprawiają crossfit, MMA etc.
mięsa nie jedzą cioty i hipsterzy, normalny człowiek wpierdala mięso bo tak trzeba
ZbeeR -> +1.
Chuj mnie to obchodzi, że można. Już widze zawodników UFC co jedzą trawe z ogródka, ale spoko jebie mnie to. Jak chcecie pedały to wpierdalajcie rośliny na obiad, ale wypierdalać od mojego talerza.
Pozatym przestańcie zabijać biedne rośliny, które wam nic nie zrobiły. Delfina oszczędzacie, a rośliny zabijacie ? Skurwysyny.
człowiek je mięso bo je kurwa je -> ostateczny i niepodważalny dowód.
rozmawiacie o ludziach jakby to były jakieś kurvinoxy i wymyślacie swoje teorie XD
Lol, przyczepili się tylko do głupoty, która napisales, watpie by w tym topicu dyskutował więcej niż jeden wegetarianin, jeśli w ogóle jakiś jest
Jebie mnie to wypierdalać.
Właśnie podali (fakty - TVN), że kotka była ciężarna, na pewno poroni - teraz walczy o życie :(
ttwizard
Japierniczę, ttwizard, deep weeb chyba wyssał Ci mózg. Piszesz w taki sposób, jakby ty= omnibus, reszta= debile.
Nikt nie każe ci jeść albo nie jeść tego czy tamtego, tylko nie powielaj mitów, że bez mięsa nie da się żyć. I to pisanie "Już widze zawodników UFC co jedzą trawe z ogródka". No tak, kurwa. Nie ma to jak popadać w skrajności...
Nie zebym chcial upsrawiedliwiac goscia z filmiku czy cos, ale mowiac o samych kotach, to to sa najwieksze skurwisyny ze wszystkich zwierzat. Koty zabijaja najwieksza liczbe zwierzat ze wszystkich gatunkow, do tego w wiekszosci dla zabawy, maltretujac zwierzyne. A co do posiadania kota, to też najgłupsze zwierze, zero oddania i szczerości. Oczami nigdy kot nie spojrzy ci prosto w twoje oczy, do tego wiekszosc z nich ma w dupie to, co do niego mowisz i robi co mu sie podoba.
Mialem przez pare dobrych lat krolika miniaturke, to była zajebista zwierzyna, biegał po domu za ludźmi jak pies i nigdy sie nie wpierdalal, jak sie go zawolalo to przychodzil ci pod nogi. Wodke pil z nakretki podczas zakrapianych imprez a potem robił pijane fikołki i doił z rana na kacu wode z menzurki tak, że się nie nadążało z jej dolewaniem. Jak sie wkurzył, że się go z klatki długo nie wypuszczało, to zaczynał niemiłosiernie w nią tupać :D. Na ogródek jak się go wypuściło na popas, to nie trzeba było go pod żadną klatkę wstawiać, bo sam wiedział, że ma nie opuszczac podworka. Koty rozpierdalal w fightach 1v1 az miło, z zebow naszego wilczura wyciagalismy go ze 3 razy, to oprocz podwyzszonego tetna od adrenaliny nic mu nie było. Raz miał futro całe z krwi, to się okazało że całość jest z pyska wilczura ;d. Jebaniec był poczciwy i wytrzymały. Normalnie miniaturka zyje cos rok czy 2, temu rok brakowało do rekordu guinessa, bo zyl z nami ok. 9 lat. Ostatecznie padł na jakąś strasznie silną nosówkę, ale też w sumie chyba dlatego, że weterynarz mu przyjebał za dużą dawkę antybiotyku i mu wątroba nie wytrzymała (pewnie nie chciał potem za rok notować rekordu). Może by biedak z nami jeszcze trochę pożył, jakbyśmy dali mu szansę się samemu wykurować. Najsmieszniejsze, jak to w sklepach pierdola, ze mianiaturki to takie podatne na wszystko zwierzatka, trzeba karmic pasteryzowanym siankiem, szczepic co pol roku i ciul wie co jeszcze. Naszego traktowalismy jak swojego i pożył 9 razy dłużej ;/
#161
Jako posiadacz 6-7 letniego królika w 100% popieram.
radley
Tak się składa, że mam od 2 miesięcy kota i mogę zaprzeczyć większości twierdzeń w Twojej wypowiedzi.
-"Koty zabijaja najwieksza liczbe zwierzat ze wszystkich gatunkow"
Chodzi ci o "koty" czy o kotowate? Bo różnica jest ogromna. Koty nie zabijają prawie w ogóle więc nie gadaj głupot.
-"do tego w wiekszosci dla zabawy, maltretujac zwierzyne"
Najpierw piszesz, że zabijają największą liczbę zwierząt a zaraz potem piszesz, że jednak zabijają w większości dla zabawy? Logika level Russia.
Nie, one się bawią np myszami (które tej zabawy mogą nie przeżyć), w ostateczności z głodu mogą je zjeść. A psy to co ku**a robią z kretami, myszami, szczurami, zającami etc?
Też je zabiją. Często bawią się kretami, jaszczurkami etc
-"Oczami nigdy kot nie spojrzy ci prosto w twoje oczy"
Bzdura totalna. Mój zawsze patrzy w oczy. Zresztą nie spotkałem kota, który by tak nie robił (niemal każde zwierze tak robi). Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.
-"do tego wiekszosc z nich ma w dupie to, co do niego mowisz i robi co mu sie podoba. "
Jak żeś go tak wychował to ma cie w dupie. Psa jak nie umiesz wychować to też ma cię w dupie. Mam kota od 2 miechów a jakoś potrafiłem go ogarnąć mimo, że znalazłem go na ulicy.
-"Wodke pil z nakretki podczas zakrapianych imprez a potem robił pijane fikołki i doił z rana na kacu wode z menzurki tak, że się nie nadążało z jej dolewaniem"
Widać jak "tresujesz" swoje zwierzęta. Frustrat z ciebie i tyle.
Zmieniony 2013-04-19 20:03:30 przez qwe
#163
Wyluzuj :) Kilka pierwszych zdań z #161 i już wiadomo, że to albo słaby trolling albo kolejny przykład skretynienia społeczeństwa.
A, radleyu... u królików nie ma nosówki. Najczęstsza obecnie zakaźna przyczyna wystąpienia objawów neurologicznych u tego gatunku to Encephalitozoon cuniculi. Jeśli twój zwierz miał nosówkę, to prawdopodobnie miałeś fokę. I przez 9 lat się nie zorientowałeś.
kot bawi się myszą jak ją upoluje ! łamać
#161 lolz przeciez to wlasnie pies zabija najwiecej zwierzat tak for fun bez jakichkolwiek intencji zjedzenia ich pozniej. Psy sa z natury poporstu skurwielami. Oragniete sa jedynie kiedy ktos je ułoży.
#166
Ogladalem Lessi i nie potwierdzam.
ja pierdole obroncy kotow. #163 nie obaliles zadnej z mojej tezy, naukowo dowiedziono ze koty sa najbrutalniejszymi zwierzetami ze wszystkich i zgarniaja najwiecej killi ( i nie, nie chodzi tu o kotowate, typu tygrys czy lew, bo przy dachowcach to sa pacyfiści). Tyle ze tego przecietny kowalski nie dostrzeze, bo taki kot nie zajebie gazeli czy antylopy, tylko myszy, nornice, zaby itp.
Do oczu się dojebałeś również :D. Zajebisty z ciebie hodowca kotów, skoro jeszcze tego nie wiesz, że kot nigdy nie patrzy bezpośrednio w oczy człowieka, tylko ci się tak wydaje i jesteś tym bardzo uradowany.
Co do tresury, to chciałbym to widzieć jak twój kot stosuje musztre, pewnie polega na tym, ze łapiesz go na zabawe z kłębkiem wełny albo inna ulubiona zabawka, czy tez miske kociego zarcia :D. Koty reaguja na nawolywanie, bo mysla o zarciu, nie potrafia rozpoznawac tonu głosu, tak jak psy.
I wszystko to opieram na potwierdzonych naukowo faktach, a nie na moim widzimi sie, ktorym ty sie jako zagorzaly fan kotow kierujesz.
A do mojej tresury sie nie przypierdalaj, bo kazde zwierze ktore mielismy w domu bylo w porzadku i dlugo zylo, a ludzie sie na nie nie skarzyli. Wilczura ostatniego mielismy zajebistego, przypierdalasz sie do picia alkoholu - to dodam ze ten z bratem palil fajke i pil browar z miski a potem kichal przez godzine. Potem brat stwierdzil, ze palenie szkodzi, to kumpla nie bedzie trul, przestal mu dawac papierosa, a pies zaczal wpierdalac pety, ktore brat wyrzucal :D. Az przyszli jacys pieprzeni zlomiarzo-zlodzieje z sasiedniej dzielnicy, bo chcieli sasiadowi ojebac dom (budowal sie, mial chate na wykonczeniu z instalacja CO gotową, ale nie nocowal jeszcze) i psy dokola potruli, bo robily w nocy halas jak ktos sie szwedal. Nie wiem jak, bo pies był odzwyczajony od nieznajomych cokolwiek brać, może zgarnal pozniej z ziemi, ale w kazdym badz razie też sie strul i nawet dwoch dni nie przezyl. Teraz mam psa-sarne przygarnietego ( ktos go porzucil i znalazl sobie nas jako nowych przyjaciol), tez zajebisty, tylko juz przez kogos zle przyzwyczajony ( nie je wogole zupy i paru innych typowych rzeczy, do tego ma jakis uraz do dzieci, pewnie go jakies maltretowaly). Ale jest dobry akrobata z niego, pies maly kundel, ale skacze na poltorej metra na 4 lapach, na 2 metrowy mur wskakuje jednym susem jak kot i generalnie do strazy pozarnej by sie nadawal.
I pies dobrze z toba zakumplowany cie nie opusci i stanie w twojej obronie, czego koty zwyczajowo nie robia, bo cie maja przyslowiowo w dupie.
#164 no super, dzieki za informacje, nie wiem co to bylo, ale nosowka to popularna choroba wsrod psow ( nie wiem czy u fok rowniez, ale ufam ze jestes pracownikiem zoo i z nimi pracujesz) i objawy u krolika byly prawie identyczne. Zreszta weterynarz sam to tak okreslil (chociaz on to mogl uzyc bardziej jako przyrownanie do choroby psa). Nota bene porownanie bardzo trafne, bo ten krolik byl dla nas jak pies ( w pozytywnym tego slowa znaczeniu).
I to nie jest zaden trolling, a kretynami dla mnie sa ci, co nad zwierzetami chuchaja, z domu najlepiej nie wypuszczaja, bo im jeszcze powietrze zaszkodzi, albo sie pobrudza i nie wiadomo co jeszcze. A potem zwierzak jest totalnym cherlakiem przez cale zycie i po jednym spacerze wraca rozlozony.
Zmieniony 2013-04-20 00:38:14 przez radley
akurat jesli kot dachowy zajebie mysz, albo inne stworzenie mniejsze od siebie - krzywdy nikomu nie zrobi. natura ma swoje prawa i sie nimi rzadzi.
druga sprawa: typ bezczelnie przekopal czyjegos kota i jeszcze swego psa na niego napuscil - bedac rad z tej calej masakry. jakby swinie ktora wpierdalam do kanapki ktos celowo meczyl i napuszczal na nia swego rodwajlerbullstaffa, to tez bym sie wkurwil. nienawidze kiedy ktos sie zneca nad zwierzetami - poprostu.
radley modl sie do boga lepiej!
#168
Co do kotów to się nie zgadzam, nie raz patrzył mi w oczy. Nie okazują też tak bardzo emocji jak psy, ale nie znaczy, że się do człowieka nie przywiązują. Mój np zawsze jak wychodzę na podwórko to zawsze kręci się w pobliżu, nie podchodzi blisko, ale i tak za mną chodzi w pewnej odległości.
No i kurwa, zwierzęta też mają charaktery, dosłownie jak ludzie. Może po prostu miałeś pecha i trafiałeś na takiego kociego proterrana.
radley
-"ja pierdole obroncy kotow. "
No i co KURWA z tego? Masz z tym problem?
-"nie obaliles zadnej z mojej tezy"
obaliłem wszystkie, bo są zwyczajnie nieprawdziwe. Chcesz nam wmówić, że koty zabijają najwięcej? Jakie badania? Człowieku ktoś ci głupot naopowiadał a ty uwierzyłeś. I jeszcze może mi powiedz, że koty nie patrzą w oczy. Tak kurwa, np dzisiaj mój kot nie patrzył mi w oczy, przewidziało mi się... -.-
Czekam na linki do tych "badań".
-"typu tygrys czy lew, bo przy dachowcach to sa pacyfiści"
Albo jesteś tak głupi albo trollujesz. I jeszcze kot zabijający nornice i żaby. Za dużo się bajek naoglądałeś.
-"Zajebisty z ciebie hodowca kotów, skoro jeszcze tego nie wiesz, że kot nigdy nie patrzy bezpośrednio w oczy człowieka"
Patrzy się w oczy, tak jak każde zwierze. A gdzie się ma patrzeć? W czoło? To nie moja wina, że miałeś kota który miał ZEZA. Albo jeszcze lepiej- tak jak ktoś pisał- pewnie miałeś foke a przez cały czas myślałeś, że to kot.
-"Co do tresury, to chciałbym to widzieć jak twój kot stosuje musztre, pewnie polega na tym, ze łapiesz go na zabawe z kłębkiem wełny albo inna ulubiona zabawka, czy tez miske kociego zarcia"
Bzdura. Kot wie, że dostanie jedzenie o okreslonych porach i w tym czasie odpowiednio się zachowuje (stoi przy misce i ociera się gdy się do niego podchodzi). Widać jaki z ciebie hodowca od siedmiu boleści. Karalucha nie dałbym ci na przechowanie nawet :o
Dobra, dalej nawet nie chce mi się tych bzdur czytać bo przypuszczam, że trollujesz.
edit:
" to dodam ze ten z bratem palil fajke i pil browar z miski a potem kichal przez godzine. Potem brat stwierdzil, ze palenie szkodzi, to kumpla nie bedzie trul, przestal mu dawac papierosa, a pies zaczal wpierdalac pety, ktore brat wyrzucal :D."
Japierdole jaka patologia. Stary naprawdę boję się o Twoje zdrowie psychiczne. Tak czy siak gówno wiesz o kotach, naczytałeś się jakiś bajek i teraz piszesz bzdury po forach.
Zmieniony 2013-04-20 02:50:39 przez qwe
#168
"#164 no super, dzieki za informacje, nie wiem co to bylo, ale nosowka to popularna choroba wsrod psow ( nie wiem czy u fok rowniez, ale ufam ze jestes pracownikiem zoo i z nimi pracujesz) i objawy u krolika byly prawie identyczne. Zreszta weterynarz sam to tak okreslil (chociaz on to mogl uzyc bardziej jako przyrownanie do choroby psa). Nota bene porownanie bardzo trafne, bo ten krolik byl dla nas jak pies ( w pozytywnym tego slowa znaczeniu)."
Specjalnie dla ciebie mam fotę:
http://i.imgur.com/KvL6D4j.jpg
Albo nawet dwie!
http://i.imgur.com/lUZnuVM.jpg
"Najdziwniejsze" zwierzę z jakim miałem styczność do baktrian. Ale to tylko raz. W zoo nie pracuję. Łap!
http://i.imgur.com/rZAMaVp.jpg
Nie wiem, ile z tego co piszesz, to wymysł, ale teraz już możesz opuścić ten temat, zanim wyjdziesz na jeszcze większego idiotę.
A... nosówka to straszna choroba, ale obecnie (na szczęście) wcale nie jest popularna. Pracuję trzy lata i jeszcze jej nie spotkałem. Na studiach też żadnej nie widziałem. Wg producentów szczepionek nawet dwukrotne zaszczepienie przeciwko nosówce powinno dać odporność na całe życie.
Pewne jest za to, że gdyby w Familiadzie Karol rzucił do ludzi pytaniem "Wymień chorobę psów", to nosówka miałaby pewnie ok. 70 punktów.
Zmieniony 2013-04-20 08:47:35 przez Rasalgethi
Jak dla mnie koles na tym filmiku nie kopal go specjalnie, tylko nieudolnie starał sie psu "wykopac" ( :D ) go z mordy.
Poprostu stary dziad którego może srednio obchodził los kota, ale napewno celowo nie chciał go zajebac , tylko w chujowy sposób starał sie go uwolnic. hah
#135 nie widze zadnej sprzecznosci, za to ty masz powazny problem widzac w tym cokolwiek wspolnego, bo plakanie w internecie ma chuja do dbania o cokolwiek, wypierdalaj dodawac komentarze do zdjec biednych psow joanny krupy
Zabawne, że wszystkie idiotyczne stereotypy na temat kotów pochodzą od ludzi, którzy nigdy nie mieszkali z tym zwierzęciem.
Hejtowanie kotów to dowód na bycie twardzielem.
http://www.youtube.com/watch?v=deLIcUOjszwkoty nie lubily Geralta a on ich wiec cos w tym jest
#174
bo ci dupa pęknie z tej złości grubasie ;) btw nic nie wiem o żadnych psach joanny krupy, ale dobrze wiedzieć jakich masz idoli :)
Zmieniony 2013-04-20 10:33:28 przez mrGreg
#175
/troll mode on
KOTY TO MORDERCY! TOKSOPLAZMOZA TO ŚMIERĆ!
Nie dość, że ciężarne mają problemy, to jeszcze cierpią niewinne szczury!
Szurosław z filmiku nie boi się kota, bo zapewne ma mózg zaatakowany przez T. gondii. Dowód:
http://news.stanford.edu/news/2011/august/catrat-081711.html...
/troll mode off
#176
Śmierć z książek Pratchetta lubi koty. KOTY SĄ MIŁE. To jego słowa.
Zmieniony 2013-04-20 11:38:35 przez Rasalgethi
#178 bo go widza a inne zwierzeta nie
koty sa mega zajebiste, kto twierdzi inaczej ten pedal
http://www.youtube.com/watch?v=OC4i1U3dmNI&feature=playe...
macie jebane twardziele, ogladac do konca. odpalilem na chwile w polowie i wylaczam, pierdole.. ale tutaj same zime skurwysyny co ich los malych zwierzatek nie rusza
Zmieniony 2013-04-20 12:00:57 przez TimeBandit
#171
http://tnij.org/vds6
Bardzo pokojowe zwierzęta. Naprawdę.
Za oczami sobie pogoogluj sam, bo pamiętam, że koty nie kieruja zrenic bezpośrednio w oczy czlowieka. Poza tym to jeszcze nie jest takie ważne.
Co do musztry, to zrobiłes sobie sam self-owna. Skoro biega o okreslonej porze do miski i sie do ciebie lasi, to naprawde zajebiscie szczera z niego zwierzyna. Zalezy mu tylko na zarciu, glaskaniu i zabawie, tepa strzalo. A po podworku biega niedaleko ciebie, bo jest bojaca dupa.
#172
http://tnij.org/vds9
"Inne nazwy to: zakaźne zapalenie nosa, zakaźny nieżyt, NOSÓWKA królików."
Zmieniony 2013-04-20 13:05:23 przez radley
A, i nie boj sie o moje zdrowie psychiczne, bo primo, ja z psem nie palilem fajek, bo sam ich nie pale, a kroliki nawet wodka sie leczy, kiedy dostana rozdecia (podobno ciezko je namowic do wypicia, ale nasz byl widocznie swojski). Poza tym tak jak mowilem, psy zawsze u nas dobrze zyja i nikt sie na nie nie skarzy z sasiadow, a mielismy ich juz pare. Psychicznie chorzy sa ludzie, ktorzy trzymaja psy i koty w blokach, i wyprowadzaja je na 10 minut dziennie, albo wogole. Albo ci, co prowadza koty na smyczy, nie no to mnie zawsze rozpierdalalo.
Koncze juz ta rozmowe tym: Kot jest fajny jako maskotka do glaskania, albo lapania myszy w spichlerzu na wsi, ale jest najmniej szczerym i oddanym zwierzeciem, bo kieruje sie tylko i wylacznie korzysciami materialno-uslugowymi (zarcie, glaskanie i zabawa). Pies oprocz tego ma poczucie przywiazania i potrafi stać się prawdziwym przyjacielem człowieka, gotowym skoczyc na 3 razy wieksze zwierze w jego obronie, kiedy przyjdzie taka potrzeba. Kot jest przyjacielem na pokaz.
Zmieniony 2013-04-20 13:17:47 przez radley
#183 i #184
I co z tego, że ktoś nazywa to nosówką, skoro ta choroba nie jest nawet wywoływana przez wirus, nie wspominając nawet o rodzinie Paramyxoviridae? To STARA I OBIEGOWA nazwa dla choroby, która przypominać może tylko postać nieżytową lub płucną nosówki.
Jeden z moich kotów chorował na panleukopenię, tzw. "nosówkę kotów". Nigdzie we współczesnej literaturze tak się tej choroby nie nazywa. Jeśli taka nazwa się pojawia, to jedynie dlatego, że była tak określana dawniej lub jest tak określana przez właścicieli lub nieoświeconych hodowców (dotyczy to też czasem herpes-, kaliciwirozy, bo częstym objawem jest wypływ z nosa i gorączka). Leci z nosa - nosówka. Słaby i umiera - nosówka. "Panie, Fafik dziś trzy razy kichnął - czy to nosówka?" Tak to wygląda.
Pozdro, skończ już tu pisać. Naprawdę. Lepiej odpal BroodWara, grając w SC lepiej przysłużysz się światu :)
Zmieniony 2013-04-20 13:32:15 przez Rasalgethi
#184 tak sie sklada ze moja ciocia ma 3 psy i 3 koty i jeden z tych kotow jest obronny. Jak ktorekolwiek sie bawi z ciocia, lub kuzynka to tamten kot obserwuje. W momencie jak ktorys zwierzak dla zabawy ugryzie w reke czy cos, to tamten juz jest na miejscu najeżony i gotowy do spiny :D
W czasach kiedy tłukłem się z bratem, to starsza kotka od razu przylatywała i naparzała łapami po głowie tego, który zaczął. Nie wiem skąd wiedziała, który był agresorem.
Ale tu sie pierdolnik zrobil.
Koty vs psy
Mieso vs trawa
Czy w ramach tych tematow planujecie cos poza smieszna wymiana zdan?
Nic to nie da, a i tak zmarnujecie dlugie minuty na rozkminach.
Gdybym po powrocie z pracy zastał na tależu jakas kurwa sałatkę - czy inne sojowe magie z bagien - przeniosl bym sie do KFC i ich kurczaków mutowanych w 3 miesiace.
Niech jeszcze mi mięso dodatkowo opodatkuja, bo UE stwierdzi ze nie jest tak zdrowe jak powinno byc i zwierzatka cierpią, wiec trzeba oddac 123% podatku na organizacje robiace z ludzi idiotow przy kazdej nadarzajacej sie okazji.
Blagam, przestancie ; D
#175
/me przynosi rybence bukiet kwiatkow! ; - )
radley czytales temat o 8kg kocie - mordercy?
nie lubie kotów
będąc u znajomych i patrząc jak proszą swoje kocury żeby wpierdalały mięsne saszetki i kupując to coraz nowsze "bo kotek nie lubi/przejadły mu się te" chuj że im bebechy ocierają o podłoge a kot cały czas w dupie 0 reakcji na wołanie czy cokolwiek
nigdy sobie kota nie sprawie tylko psy i żadne genetyczne wynalazki co dresy sobie kupują po 1k zł i myślą że ich penis ma 3cm więcej
Najlepsi są wielcy obrońcy zwierząt zajebali by jeśli się udeży psa, kazania co źle robisz, że żle traktujesz, a jak przyjdzie takim zerom do sprawienia sobie psa to bulą po kilka tysięcy zł i walą kapucyna na rodowód. Bo ich przecież nie obchodzi że w schronisku są psiaki co cisną się w klatce 2m x 2m po 10 sztuk i głodują. Typowa ignorancja pozerów
kot vs pies to kwestia gustu
Zmieniony 2013-04-20 14:29:10 przez Daveron
mialem kota przez ~10lat, na szczescie go juz nie ma, tylko pojawil sie drugi - jeszcze gorszy, czasem sa smieszne i milo sie z nimi spedza czas, niestety to jest 1/10, reszta to ciagly wkurw
nie polecam
a na co ciagly wrkurw? bo mam kota od paru lat, na dzien dobry wycielismy i spokoj. nie wiem na co ten cialgy wkurw powaga=)(
#191
Tak się składa, że wziąłem swojego psa ze schroniska i w dupie mam rodowody i inne bzdury
Zmieniony 2013-04-20 16:05:49 przez mrGreg
"Nieprawda,że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa... Kto nie zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota... Kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota.
Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
[Gyorgy Balint - Z pamiętnika kota]
https://www.facebook.com/events/111682012335449/?ref=22
W sumie przypadkowo na to trafilem... to sie dopiero nazywa masakra. Skurwysyny z jakiejs firmy bez pozwolenia dwukrotnie wjechali na teren buldozerami/walcami i jechali po budkach z kotami w srodku ... Policja oczywiscie wyjebane. Dopiero jakis swiadek musial wyslac zdjecia itd do prokuratury. Pierdole, gdzie ja zyje...
moze przy okazji ktos znajdzie chwile zeby zaglosowac.
https://www.facebook.com/events/280905528710349/Zmieniony 2013-04-20 16:09:29 przez AveGod
#199 ludziem jestes, a wiec nic co czlowiecze winno nie byc tobie obce? ; - )
ja codziennie napierdalam w
http://www.pmiska.pl/ <- only one click!
Zmieniony 2013-04-20 16:10:34 przez DL)Astarte
"Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
=^.^=
Jak ja się dowartościowałem! :D
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.