Naczytałem sie topiku o podróżach.
Lecim z rymowanką, mogą byc suchary, ale trzymamy sie tematyki wakacyjno-słonecznej:
_______
Zamarzyły mi się ciepłe kraje
Wybrałem się więc na Hawaje
______
Achtung, kokosy!
http://www.iwantcovers.com/wp-content/uploads/2012/07/Cautio...Usiadlem pod palemka
i zaczalem rozkoszowac sie drzemka
Otworzylen browca i nagle mym oczom ukazala sie owca
Gdy się nagle obudziłem
Własnym oczom nie wierzyłem
skad owca na hawajach?
zaczalem drapac sie po jajach
Jasno wszędzie, ciepło wszędzie
Co to będzie, co to będzie
f5 :/
Zmieniony 2013-05-09 23:46:44 przez vinsky
Siadam, odpędzam muche
Sciągam spodnie, wale gruche
ciezko idzie lecz dochodze,
gruba swinia na mej drodze
albo swinie pojebalo
albo mi sie przywidziało
____________
Trzymajcie sie tamatyki wakacyjnej!!!! Odchodzicie od klimatu zabawy za bardzo.
____________
Pomyslalem - To w koncu Hawaje!
Tu ze szklanek wyrastaja bonzaje ;o
Nagle naszło mnie pragnienie
Może sok z kokosa na orzeźwienie?
wtem z mej palmy, niespodzianie
spada kokos, na życzenie
wiersz mnie pieprzy
ja nie pieprze wierszy
wiersz mnie pierdoli
ja nie pierdole wieroli
vh miał pragnienie na k***sa,
przyszła z huty cała klasa.
Dużo mieczy w koło głowy
komu loda dzisiaj zrobi ?
Zmieniony 2013-05-10 00:02:24 przez nowyTHRASH
Na łbie pęka kokos snadnie,
choć moczyłem głowę w wannie.
Rozjuszony tym wybrykiem,
Składam sobie tak lirykiem:
ja nie rymem ja nie śpiewać
kokos chuju jebać jebać
wraz z kokosem przygnębienie,
jak tu rozbić to "stworzenie"?
Pierdolicie jak ta lala
A theblade z drukarką spierdala
cd keya zapierdolil
kutas sie totalnie zgnoil
slonce mocno prazy suszy nas
na letni browar nadszedl czas
niby beka niby ściema
leżak podjebał, leżaka nie ma
a wracając do kokosa,
brałbym go na Hefajstosa!
kelnerka niesie kufel, piwo pieni sie
na dworze jebie upał pić sie chce
wytrzymalosci gardla zrobimy test
bo na upal, browar najlepszy jest
takiego piwa nie pil nawet krol
Lezajski ful gul gul !
Niezdrowa jest krowa
I swinia i sowa
A zdrowy jest browar
gdzie ja jestem? czy na plazy?
toż komputer mi sie marzy
tak proste te słowa
odjęta mi mowa
poprosze ten towar
#28 kurwa Oscar wjebales mi sie
Zmieniony 2013-05-10 00:46:37 przez PANTAJEMNICZY
nie wjebalem tajemniczy
szybkie f5 tu sie liczy
Zmieniony 2013-05-10 00:48:13 przez Oscar
Nagle niczym z paleniska,
piecze, skwierczy, parzy, błyska.
Oto jawi się niewiasta,
Wygląd zacny, jakby miasta.
Na raz zbliża się tu ku mnie,
Żarno w rękach dzierży dumnie.
Tako rzecze ta dziewczyna:
"Czy daleko stąd do młyna?
Zaś skończyło mi się zboże.
Cóż ja pocznę o tej porze?
Chłop w chałupie już mi stęka.
Głód dla niego- wielka męka."
Cóż poradzić tej kobiecie?
Gdzie jest młyn, nie wiem przecie.
"Nie znam ci przybytku tego
Ale nie ma tego złego.
Leniem dziad twój, to na pewno
Jak mu źle, niech wcina drewno
Sam do młyna niech se hasa
a nie żonę śle w obcasach.
Wygnaj chuja nocą ciemną,
W zamian pobierz ty się ze mną.
Mi nie trzeba strawy, zupy
Żyć ja będę z twojej dupy."
Kiedy widzę, jakiego autor
http://netwars.pl/temat/157954 dostał bana na miesiąc z dupy,
wtedy myślę, że R_O_B to mod gorszy od zupy :(
drogi ROBIE pohamuj swoje banerskie skłonności,
albo będziesz drugim Kmicicem i połamiemy Ci wszystkie kości
Dość tej spiny i nerwów panowie,
na zgodę powiedzcie sobie po słowie
dobrym i miłym, bo nikt nie ma racji
i szkoda zepsuć kłótnią początek wakacji
Pierdolicie wać panowie,
gdyż wakacji to nie pora
zamiast zwiedzać wypizdowie
niech wam ekii rzyć przeora.
Ja pierdolę, co za gnój
Taka wiosna to na huj
Przecież to nie jest Afryka
Żeby w cieniu wciąż przemykać
Nawet w cieniu plus czterdzieści
To się w głowie już nie mieści
Słońce grzeje z taką siłą
Chyba je popierdoliło...
Tego nie da się wytrzymać
Niechaj wróci do nas zima
Bluźnisz, miły mój Syriuszu
Trza Ci za to natrzeć uszu!
Wieczne lato mi się marzy
K zimie mój stosunek wraży.
monotonne wieczne lato
zima jest lekarstwem na to
więc proporcje ustalimy
dużo lata, mało zimy!
OT
napisałem taki oto wierszyk w pracy pewnej chwili :D
Krótka historia nt. Marcina i jego nowego zespo³u UDM
Jak ju¿ wskazano, historia ta krótk¹ bêdzie,
jak przejêcie UDMów przez Marcina, szybko rozesz³o siê wszêdzie,
Ca³y Reuters dyskutowa³ o tym fakcie,
ale ludzie bali siê pytaæ, nie wiedzieli czy jest to w takcie.
Zbieraæ CV, rozmowy przeprowadzaæ trzeba by³o,
bez ma³ych problemów siê nie oby³o,
kiedy ju¿ papiery zosta³y zebrane,
umówienie wszystkich rozmów by³o wymagane.
tysi¹ce rozmów zosta³o przeprowadzonych,
tyle¿ te¿ wymagañ przez kandydatów niespe³nionych.
Wten Karol trafi³ siê na rozmowie,
o procesach migracyjnych wszystko Ci powie.
Do tego oczytany niesamowicie,
typowy erudyta z wiedz¹ jakiej na codzieñ nie widzicie.
Decyzja w tym przypadku by³a prosta,
"UDMy na nim zyskaj¹, niczym literatura na narodzinach Prousta"
Grzegorz nastêpnym wyborem by³ Marcina,
Swoim doœwiadczeniem pozosta³ych kandydatów w przedbiegach wycina³.
W bondach obeznany, jakby sam je wymyœli³,
Marcin wnet pomyœla³, 'kandydat doskona³y, czy on mi siê tylko przyœni³?'
Spokój niezmiern¹ jest cech¹ jego,
Onieœmiela, tym swoim atrybutem, ka¿dego,
Do tego jest przyjazny niczym miœ pluszowy,
czujesz, jakbyœ go zna³ od zawsze, taki kumpel morowy.
Przemek, przedostatni wybór Marcina,
Choroba ci¹gle siê go ima.
Takie ju¿ ¿ycie patnera pielêgniarki,
ale za³atwia recepty na morfinê, ¿onie mówi, ¿e dla s¹siadki ;-).
W liperze boje d³ugie toczy³,
do UDM teamu przebojem wskoczy³.
Dilerka to jego zinteresowanie,
Lecz nie morfinê czy dragi, a STIRY posiada na stanie,
Ostatni cz³onek dru¿yny to autor tego gniota,
przy sk³adaniu tych kiepskich rymów ci¹gle siê miota.
Nic o sobie nie bêdzie maza³,
i tak ju¿ pisz¹c to, co nieco pokaza³.
O nowej ekipie pisaæ jeszcze nie mo¿na,
Mo¿e w przysz³oœci, kiedy autor ich historiê pozna.
Oj Rybeńko moja droga
Zima tak nie była sroga
Sanki, kulig co niedziela
Dziś się kleję do fotela!
Szczerze wolę odśnieżanie
Niż z upałem wojowanie
O bałwanie tylko marzę
Piekąc się w dzisiejszym skwarze
Serce roście patrząć ten objaw sympatii
Którą Syriusz nieśmiało okazuje
Gdyz pozbyl sie zimowej apatii
Choć pewnie ma wątpliwosci i się dowiaduje
Czy Rybenka, ktorej rzekł miłe słowo
Nie jest Repomaniakiem z wąsem
I czy czasem nie zrobi się niezdrowo
I czy nie bedzie musiał pokryć się pąsem
Na zimę apatia mi obca
Przeciwnie wręcz, jestem wesoły
A jeśli pisałem do chłopca
Nie martwię się - wszak nie był on goły
A jeśli Rybeńka coś kręci
I Repo to jej alter ego
To wewnątrz przepastnej pamięci
Nigdy jej nie daruję tego
Wszak jego tajemne zniknięcie
Do dzisiaj mnie boli i siecze
I zamiast oglądać zawzięcie
Olewam Koreańskie mecze ;(
Wąsik hipsterski jest teraz w modzie
Choć moim zdaniem szkodzi urodzie.
Zdradzę cichutko sekrecik mały:
Repo na licu gładziutki cały.
;)
Nie czuje rymów
Nie czuje sztuki
Za to mam browar i chuj.