Niedawno, pojawily sie u mnie na wydziale ogloszenia po hiszp, ze szukaja inzyniera, ktory jest na ostatnim roku magisterki i mowi po hiszp.
Tak sie sklada ze spelniam te kryteria, zadzwonilem, kazali przeslac cv (wyslalem po kilku dniach bo mam sesja i musialem je przygotowac po hiszp) i dzisiaj zadzwonili (tego samego dnia). Powiedzialem ze jutro mam egzamin i nie moge przyjsc to powiedzieli, ze jutro po poludniu zadzwonia i bedziemy sie dalej umawiac.
Z tego co dowiedzialem sie podczas rozmowy to raczej nie mieli zbyt wielu chetnych, ogloszenia na wydziale wisza juz ze 3 miesiace i dopiero niedawno zadzwonilem.
Mi na tej pracy zalezy zeby nabrac troche doswiadczenia (podejrzewam ze to duza firma) i popracowac nad jezykiem, bo teraz i tak pracuje z tata i pomagam mu prowadzic firme. Zarobki w tym momencie to kwestia drugorzedna.
Teraz najwiekszy problem a mianowicie taki, ze w lipcu chce jechac na miesiac do Hiszpanii i zastanawiam sie jak im to przekazac zeby z gory mnie nie odpalili. Jaki moze byc dobry powod? Myslalem o tym, zeby powiedziec, ze jade pracowac do szkolki windsurfingowej i ze jestem juz tam zakontraktowany :)?
Pzdr600
Ogolnie zapytaja sie na pewno od kiedy mozesz podjac prace i powiesz, ze od sierpnia mozesz zaczynac, poniewaz juz masz zakontraktowana inna prace na lipiec. Nie gadaj o szkolce windsurfingowej, tylko masz juz robote i podchodzisz do tego powaznie, podpisales papiery i tyle.
Jak beda chcieli, to poczekaja. Jak to na serio duza firma i na dodatek mieli klopoty, ze znalezieniem pracownika to poczekaja bez problemu. U mnie na jednego goscia potrafili czekac 6 miesiecy.
Jaka nagadasz o szkolce windsurfingoerj, to HRy zaraz przypna Ci metke jakiegos lekkoducha-hedonisty, ktory na w dupie powazna prace, a woli tylko sie bawic.
Zmieniony 2013-06-24 16:58:00 przez Hell^Fire
udawaj trudnego do zdobycia
Powiedz im, że jesteś dostępny od 1. sierpnia, podciągnij wyjazd pod dokształcanie języka, może to kupią :) Innej opcji raczej nie masz.
Nic im nie mów, a jak Cię przyjmą to idź na urlop tacierzyński!
Ja bym się raczej martwił jak rozegrać ewentualne spotkanie z nimi w lipcu - nie załatwisz wszystkiego przez telefon i na 99% będą chcieli się spotkać osobiście przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Najlepiej byłoby powiedzieć prawdę - skoro w ogłoszeniu nie podawali jako warunku bycia dostępnym od zaraz, to nie ma nic złego w tym, że jedziesz już gdzieś na miesiąc...
spotkanie bede mial w tym tygodniu
#2 chyba rozwial moje watpliwosci, tylko co jezeli beda dopytywac? wroce wchuj opalony, a wiadomo ze w hiszpanii nie ma normalnej pracy : )
i pytanie nr.2 moje glowne doswiadczenie zawodowe opiera sie na pracy u ojca, na pewno zapytaja czemu juz dalej nie chce u niego pracowac, co odpowiedziec?
dzieki Wszystkim
powiesz ze byles na solarce
#3 wygrał
mam nadzieje ze lecisz z Alpe?
Zmieniony 2013-06-24 17:19:40 przez tD.Master
Wild gdzie bedziesz uczyl?
naprawde myslisz ze ktos bedzie pytać czemu nie chcesz juz dluzej pracować u ojca?
i druga sprawa to mowisz ze mozesz pracowac od sierpnia i sie nie tlumaczysz albo mowisz prawde, ze oferte znalazles w ostatniej chwili jak juz miales dograny wyjazd, krecenie i opowiadanie bajek cie odrazu skresla, rownie dobrze mozesz powiedziec ze w srody i czwartki nie pracujesz bo "huncisz dragony z kolegami w tibii"
#10 nie bede, jade do pozo izquierdo sam plywac : )
tak naprawde to moge pracowac od polowy wrzesnia, bo mam ostatnie wakacje w zyciu i zamierzam z nich skorzystac, do tego czeka mnie sesja wrzesniowa...
Po prostu powiem im, ze zobaczylem ogloszenie, wyjazd do hiszpanii juz byl zaplanowany (jest to tez jakis plus bo polepsze hiszpanski), potem mam wrzesien i potem bede wolny (prawie 0 zajec a praca juz napisana).
Jak beda kogos potrzebowac to poczekaja i tak, mala szansa ze znajda kogos przez wakacje, jak nie znalezli przez 3 miechy...
I ostatnie pytanie nr3.
Ile powinien powiedziec inz budownictwa na start? Doswiadczenie mam relatywnie male, ale za to praca w jezyku hiszp. Powiedzmy ze pracowalbym na caly etat.
Odezwe sie do ciebie na gmaila, mam pare pytan jesli mozna.
spoko, ale na
janek.bmx@gmail.com - bo grzegorowski to nie moj mail ; )
Też, jakiś miesiąc temu miałem jechać do Hiszpanii do firmy Abeinsa.
Kurwa mać tak sie rozpisałem i mi sie skasowało ja jebie QQ
Nie mów im, że bierzesz tę robotę, ale od września, bo to w chuj nieprofesjonalnie będzie wyglądało.
#12 cytując mojego byłego wykładowcę "inżynier musi wiedzieć wszystko" - mówione z takim uśmiechem i miną, po której wiedziałeś, że już możesz przyjść na next termin.
Trochę nie do końca rozumiem pytanie. Skończyłeś bud ?
earendil
Jak w chuj nieprofesjonalnie? Że niby profesjonalnie to jakby pierdzielnął, ze gotowy do pracy od zaraz? Niech powie, ze moze dopiero od sierpnia czy września bo jeszcze ma uczelnię i tyle. Jak mają go wziąć to go wezmą. To nie praca przy zbiorze truskawek, ze biorą kogo popadnie.
Podajesz konkretną datę od kiedy jesteś dostępny. KONKRETNĄ a nie "no gdzieś tak we wrześniu". Powiedz że masz zobowiązania na lipiec i nie możesz teraz tego odwołać.
Ile na start, hmmm dużo zmiennych. Co oni zaoferują, od razu umowa o pracę czy najpierw okres próbny? Jakie miałbyś obowiązki? I co to za firma właściwie? Jak dobrze rozumiem masz już inż. a teraz robisz magistra tak? Zależnie od odpowiedzi na ww. pytania 2,5-3,5k na rękę.
Jak hiszpański wymagany to może OHL? Aha i nie nastawiaj się od razu w stylu "to na jakiś czas, kasa nie jest ważna" ciśnij cytrynę jak tylko można zbieraj kontakty i doświadczenie.
Zmieniony 2013-06-24 18:25:49 przez Blue_Man
Jeżeli to korpo, to pewnie możesz zdalnie pracować. IMO powiedz im prawdę, że dostępny jesteś od sierpnia bo w lipcu jesteś w Hiszpanii (wykupiona już wycieczka). Może zaczniesz już w lipcu i stacjonarnie tam podskoczysz obejrzysz biuro, poznasz ludzi itp.
W Korpo cenią sobie mobilnych ludzi i zaimponujesz im takim wyjazdem :P
p.s. albo powiedz, że jedziesz do Hiszpanii sprawdzić ich wiarygodność, popytać ludzi, sprawdzić w urzędach itp. :D
A to dlaczego nie chcesz pracować u ojca, to bym odpowiedział mniej więcej tak:
- pracując u rodziny nigdy się nie usamodzielnisz
- chcesz ponieść swoje kompetencja, a na tym etapie u ojca wyżej już nie zajdziesz
- ojciec robił w innej branży, a chcesz doświadczenia w zawodzie
- chcesz pracować nad językiem
Pzdr,
D.
Miałem podobnie u siebie w firmie. Końcem marca bylem na rozmowie - poszło dość fajnie i chcieli żebym zaczynam od kwietnia. Ja na kwiecień miałem już zabukowany bilet na cały miesiąc do Chin. Na szczęście zrobiłem dobre wrażenie na rozmowie i zaczekali miesiąc na mnie ;]
Jak chcesz rzeczywiscie sie czegos nauczyc to tylko graduate program - sa ich setki na linkedin. Placement na 18 mies do 3 lat. Slabe sianko bo nie dostaniesz na pewno 35k a 24-28. Skoro znasz trzy jezyki, spokojnie wynegocjujesz wiecej niz 24.
Obecnie skonczylem studia i wbijam za podobne stawki - niestety firmy rozliczajace sie w dolarach nie daja rownorzednie po kursie i w takim kca deutag, na poczatek to o 5-5.5k $ na miesiac to mozna zapomniec;/
Praca dla malych firm na poczatku to strata czasu: setki obowiazkow, slaby trening, zerowe szanse rozwoju.
Wrocisz we wrzesniu, zaaplikujesz na przyszly rok a wmiedzyczasie porobisz u starszego. Profit
A! Zapomniałbym, jak Kiwon się chowa, przytył mocno? ^^
"Gdzie się pan widzi za 5 lat?" - będę świętował pięciolecie w waszej firmie :p