Ku przestrodze.
Mogę mówić dziś o wielkim szczęściu. Siedziałem jeszcze w domu by obejrzeć do końca pierwszy set półfinału Wimbledonu. Nagle słyszę, że piecyk gazowy zaczął pracować. Zdziwiony idę do kuchni (może kot idąc do okna wszedł pod kran i jakoś odpalił wodę) ale kran zamknięty a kot niewinnie spi na kanapie.
Idę do łazienki, a piecyk faktycznie pracuje na pełnych obrotach - czyli niby woda się gdzieś leje - ale w łazience też żaden kran nie leci.
Wracam do kuchni bo słyszę, że coś się leje jednak - otwieram drzwiczki pod zlewem a tam rurka (gumowo-metalowa) doprowadzająca wode do kranu pęknięta, na szczęście szybka interwencja zminimalizowała rozlew wody (może z 3-5 litrów zdążyło się rozlać).
Szczęście, że nie wyszedłem z domu 5 min wcześniej, bo zalałbym całe mieskzanie, sąsiadów, i pewnie pół bloku.
Nie mówiąc co by było gdybym np. wyjechał na 2 tygodnie. Pewnie by mi drzwi wyłamali.
Jutro czeka mnie walka z wymianą wężyka. Choć wcale nie był jakiś stary czy bardzo naprężony / wygięty. Ot po prostu sobie pękł na pół.
Dlatego warto zakręcać wodę przed wyjściem.
Czujcie się ostrzeżeni :D
Ps. Jakiś dzień kataklizmów, bo 3 klatki obok się paliło i ewakuowali cały pion.
"Wychodząc z domu..."
Ale po co wychodzic z domu? o.O
Zmieniony 2013-07-05 23:36:35 przez bluerain
temu jak się wyjeżdza na dłużej warto pozakręcać zawory...
czas urlopów - czas starcrafta
Ja mam wode ze studni za darmo. Nie przejmuje sie rachunkami za wode i z rur moze sie lac ile chce. #1 wykop sobie studnie przed blokiem i problem solved
#5 co racja to racja.
Woda ze studni najlepsza!
Sto_lat[UF]
Na pierwszym roku studiów na wynajętym mieszkaniu zalaliśmy tak sąsiadów do 1 piętra (my na 4). Pękł wężyk w kuchni pod zlewem. A że w nocy, to się pewnie sporo czasu minęło, zanim ktoś z sąsiadów przybiegł, ze im na głowy się leje.
Właśnie jakiś frajer mnie dzisiaj zalał. Pewnie nie zakręcił zaworów przed wyjściem z domu. Że też mu się zachciało wyjść z domu po 3 m-cach grania w stara.
Twoj nick nabiera nowego znaczenia w tym temacie xd
Takie sytuacje nie są śmieszne :E – pamiętam jak kiedyś okupowałem Xbox u znajomego gdy pękła mu rura w łazience od grzejnika. Momentalnie woda jak zaczęła wypływać kij wie skąd bo miejsce pęknięcia miał zabudowane kafelkami, szybka akcja z lataniem po klatce i szukaniem sąsiada który ma klucz aby zakręcić zawory od wody w piwnicy. Cała akcja została przeprowadzona dosyć sprawnie bo trwało to z 20 minut ale i tak wody poleciało tyle że zalało 2 pokoje przyległe a w łazience było z 2cm wody i zalany cały pion sąsiadów aż do parteru (on mieszkał na 3 piętrze). Okazało się potem, że sąsiad z 1 piętra wymieniał rury w łazience i tak nimi kręcił, że na górze nie wytrzymało. Potem miał długie miesiące walki z sąsiadem i spółdzielnią mieszkaniową :{.Sytuacja miała miejsce latem, ale gdyby to był sezon grzewczy to woda pewnie wyglądało by to jeszcze gorzej, chociaż i tak zaraz po zdarzeniu jego chata wyglądała podobnie jak moje wyobrażenia black marsh z elder scrolls.
"Dlatego warto zakręcać wodę przed wyjściem. "
I za każdym razem np wychodząc po bułki będziesz zakręcał wodę w całym mieszkaniu? Trochę dziwna logika. Nie lepiej wymienić ten wężyk na coś solidniejszego?
SnoozE
ja mam wiadra na balkonie i zbieram deszczówkę , trochę kwaśna ale na kapuśniak w sam raz .
#1 co to twojego ps
to u mnie w miescie tez byly 2 pozary w przeciagu tygodnia, z tego jeden to jakis palacy sie dom 50m od mojego
lol przeciez to sa zdarzenia losowe i chuja nie przewidzisz tego xd mi tez kiedys jebnal kaloryfer to miazga brodzik w pokoju xd na mieszkaniu gdzie wynajmowalem z kolei nie dal rady ten wezyk doprowadzajacy wode do kibla, na szczescie teraz przy tych wszystich gownach co doprowadzaja wode sa zawory takze idzie ograniczyc straty, ale jak peknie jakas rura/kaloryfer to pozdro 500
#11 bez przesady, ale jak Cie ma nie być 1-2 dni to już warto się zastanowić :)
Stolat kup porządne węże od zaworów do baterii, nie w castoramie czy gdzieś tam tylko w odpowiednim sklepie ze specjalistycznymi rzeczami hydraulicznymi
Widzisz Piskal , nie wolno wychodzic z domu.Tyle niebezpieczenstw Cie czeka.
U mnie dawno temu taki wężyk poszedł w kiblu o 3 w nocy. Nie rozlały się 3 litry, tylko co najmniej z 30 :)
przecież możesz zamknąć główny zawór i po problemie.
fajnie - może dobra rada dla kogoś kto ma zawór główny w domu .... bo ja mam na korytarzu zamykany kluczykiem
Warto kupować certyfikowane złączki.
#1 Dzięki, nie wiedziałem o tym wcześniej. A drzwi tez trzeba na klucz zamykać jak się jedzie na 2 tygodnie?
Nie trzeba, kuchenkę też można zostawić z odkręconymi kurkami.
U mnie kiedys zapewne moja siostra byla tak zdolna, ze wezyk od pralki polozyla za pralka i zalalo nas az do przedpokoju. Sąsiadka z paniką przybiegła do nas,że ją zalewa.
Mialem to samo 3x. Kraniki pod zlewem doprowadzajace wode sa zrobione chyba z gówna a nie z metalu. Pekaly jeden po drugim. Najczesciej w miejscu wkrecenia do rurki w scianie poprostu calkiem sie upierdalaja i trzeba wieratka rozwiercac zeby odzyskac gwint na wkrecenie nowego zaworu. Na szczescie wszystkie przecieki zostaly wykryte w pore (zaczynalo sie od powolnego kapania). Ale jeden zawor jak zaczal puszczac to w ciagu 4-5 godzin zrobil sie wodospad... gdyby mnie w domu nie bylo to mialbym zalana cala chate bankowo
#10
o kurwa nie dziwię się, że miał wojnę z sąsiadem skoro obarczali go winą, że za mocno kręcił i u nich pękło :D
malo tego ze wychodzac z domu moze Cie spotkac krzywda a wlasciwie z automatu spotyka bo jestes z dala od kompa to jeszcze komus przypadkiem mozesz leb zalac
Ale z ciebie bohater ja jebie naprawileś wezyk pod kranem brawo... gdyby stalo sie to w nocy mogl bys sie utopic! A początek "ku przestrodze... moge mowic o wielkim szczesciu " mnie wprost rozjebal myslalem ze spadochron Ci sie nie otworzyl ale przezyles.
Zmieniony 2013-07-06 10:50:48 przez TrYagain
u mnie juz 3x zalalo lazenke, kurde miedziane rurki na kolankach leca.
I tak zaczely padac co tydzien inna. raz cala noc sie lalo, to sciany mokre, na schodach woda, masakra. dobrze cieplo bylo i w miare szybko to schnie.
Teraz teraz wymienilismy w mojej lazence wszystko na plastik.
#31
polecam plastik, już 15 lat bez awarii
jakim trzeba byc czlowiekiem zeby wyjsc z domu i zostawic samego kompa
ON TEZ MA UCZUCIA!!!
yeah, po godzinnej walce (trudny dostęp, ograniczona ilość miejsca i średnio przydatne narzędzia, oraz mocno zapieklone złączki) udało mi się naprawić ustrojstwo :D
Nie polecam wchodzenia do zalanego domu po piwku i rozgrzaną twarzą. smierć gwarantowana
przebij to...
pies mi odkrecil odpowietrznik przy kaloryferze i zalalo polowe salonu, po czym reszta przeciekła przez parkiet i strop do piwnicy. Cala woda z instalacji sie poszla w ten sposob. Dobrze ze to nie zima bo by sie glupia poparzyla jeszcze (temp w instalacji zima -/+ 60 stopni.
Celowo nie napelnilem instalacji i tydzien pozniej sie okazalo ze sie zaczela dobierac do drugiego kaloryfera i spuscila wode z drugiego pionu instalacji malo bo malo bo akurat tylko do sklepu wyszlismy ...
Moral: Kupowac psa takiej wielkosci co by nie siegnal ryjem do odpowietrznika.
pies też człowiek i musi z "krzyża spuścić".
#36
jaka rasa ? Zaloze sie, ze jakis multikulturowy import zza granicy :(
Polskie psy sa bardzo madre i tak nie robia.
Zmieniony 2013-07-06 22:03:54 przez SnoozE
Golden 2k kosztowal i juz szkod za drugie 2k narobil ;p
(zjadl jeszcze zonie okulary :/)
Ale co fakt to fakt madra bestia :P
Mądra bestia, w przeciwieństwie do właściciela. lol
#39
czyli Golden zajął pozycje głowy rodziny u Ciebie, GG!
Niestety ale takie już są te wężyki, niby oplot stalowy ale na dobrą sprawę nie można mieć do nich zaufania. W przypadku wymiany wężyka polecam zamiast tego zamontować rurkę chromowaną od zaworka do baterii/ spłuczki/ bojlerka. Rurki te są zaciskane i mają o wiele dłuższa żywotność niż jakikolwiek wężyk.
Chyba że uda Ci się znaleźć wężyki z oplotu chromowego elastyczne, do tej pory nie mieliśmy jeszcze lepszego podłączenia na stanie tylko niestety polski patentowiec sobie umarł a jego synowie stwierdzili że nie będą prowadzić dalej biznesu.
A rurki dostaniesz ze złączkami zarówno na 1/2 jak i 3/8. Polecam Żanet Kaleta
Nie wiem w jakim domu mieszkasz, ale każdy nowy dom ma tzw. ograniczniki czy jak to sie tam zwie. Blokuje przepływ wody, jeżeli leci dłużej niż 1h, da się to przestawić i inne cuda - takie zabezpieczenie.
A wiecie czemu kogut zagląda do łazienki?
Bo sa tam zakręcone kurki
równie dobrze można napisać wyłączajcie prąd oraz zakręcajcie główny zawór gazu ....
znajomy wylaczyl prad jak wybywal na weekend (tak kurwa dla pewnosci to ja wylacze jeszcze korki - by on ) i mu popłyneła lodówka :D
Tak jest jak się wszystko chce zrobić oszczędnie i kupuje chińskie wężyki.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.