NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2013-07-07 17:07:31
[#1] Gleborzut
Witam,

Chciałbym w tym temacie poruszać sprawy, które są albo pomijane przez media, lub kompletnie traktowane jako groteskowe lub kabaretowe. Oczywiście, chciałbym by spora większość miała pojęcie "co z czym się je w makroekonomii" oraz zobaczyć argumenty stron przeciwnych do tego co będę tutaj przedstawiał.

Wszystko co będę przedstawiał jest moim subiektywnym podejściem do spraw makroekonomii. Każdy ma swoje odczucia co jest źle w gospodarce, a także popiera to co się dzieje lub ma się stać. Teorii w makroekonomii jest sporo, dlatego proszę wszystkich niezgadzających się oraz tych popierających o wypowiedzi. Chciałbym jednak zobaczyć argumentację szczególnie, bo na tym powinna polegać debata o sprawach gospodarczych.

Przejdźmy do tematu, będę nazywał to Wykładami, coś podobnego co na uczelni jest powszechne, tylko tam chodzi jak zwykle mało ludzi...


Wykład 1 PŁACA MINIMALNA

Płaca minimalna ma niby chronić zatrudnienie, oraz stymulować gospodarkę. W moim przekonaniu jest to totalnie błędne podejście. To jest jeden z czynników, który moim zdaniem może w pewnych warunkach ekonomicznych powodować tak zwaną stagflację. Stagflacja jest czymś bardzo złym, co powoduje wpadnięcie w pewien krąg zdarzeń. Polega to na tym, że inflacja oraz bezrobocie rosną. Polityka pieniężna nie jest w stanie zareagować odpowiednio na tak zaistniałą sytuację. Powód jest prosty, jak obniżymy stopy procentowe, to zwiększamy inflację, czyli niby pomagamy tym co nie mają pracy. Efekt końcowy jest taki, że luźna polityka pieniężna powoduje w efekcie dalszy wzrost bezrobocia, ponieważ istnieją systemy socjalne wspierające bezrobotnych. Czyli koszty zatrudnienia rosną niewspółmiernie do zabezpieczeń socjalnych. Efektem tego jest zatrudnianie ludzi "na czarno" lub porzucenie zatrudnienia. Jeżeli podwyższymy stopy procentowe to zdusimy inflację, ale dalej bezrobocie będzie rosło. Nikomu nie będzie opłacało się zatrudniać nowych pracowników, co gorsza może nastąpić zwalnianie dotychczasowych kadr.

Poniżej przedstawię argumenty, dlaczego uważam płacę minimalną za coś kompletnie złego. Następnie postaram się odnieść do argumentów, które przedstawię.


ARGUMENTY PRZECIW PŁACY MINIMALNEJ

1. Płaca minimalna powoduje zatrudnianie "na czarno" (ten argument był wyjaśniony we wstępie)
2. Wynagrodzenie powinno być adekwatne do efektywności pracy a nie do czasu pracy
3. Wiele prac zostało zlikwidowanych poprzez płacę minimalną, co tworzy brak możliwości podjęcia PIERWSZEJ PRACY
4. Związki zawodowe są za utrzymaniem płacy minimalnej oraz jej podwyższaniu, bo to chroni ich stanowiska pracy
5. Podwyższanie płacy minimalnej powoduje większy koszt zatrudnienia pracownika o takiej stawce przez pracodawcę

Ad.2
Jedynie praca powinna być nagradzana wypłatą, a nie sztuczne decyzje, że po zatrudnieniu należy się komuś dana kwota pomijając, że nie musi robić nic. Czyli z urzędu ma zagwarantowane pobory, które pracodawca musi zapłacić. Szczerze, to chciałbym przy istnieniu płacy minimalnej, by ustalono produkcję minimalną, sprzedaż minimalną dla każdego przedsiębiorcy. Efektem niewykonania powinna być dopłata Państwa (czyli podatków). Oczywiście o tej produkcji i sprzedaży napisałem bardzo optymistycznie, ale skoro mamy płace minimalne to dlaczego nie wprowadzić dwóch powyższych ? Przecież powinno się traktować ludzi równo...

Ad.3
Płaca minimalna popiera poniekąd ludzi znających się w danej branży. Osobiście w to powątpiewam, ponieważ jak chcę zatrudnić pracownika legalnie, to muszę mu zapłacić w umowie o pracę 1317 zł brutto, odprowadzić ZUS, PIT4 i inne koszty związane z firmą. Dlatego dzisiaj na stacjach benzynowych bardzo rzadko spotyka się ludzi nalewających paliwo. Oczywiście są tacy, ale dlaczego to nie są ludzie w wieku 12 lat czy wyżej (max 20 lat). Czyżby wszyscy w wieku produkcyjnym mieli pracę ? Czy wszyscy zarabiają brutto 1317 zł ? Tak nie jest... W USA płaca minimalna jak i w Polsce zniszczyła sektory gospodarki, w których ludzie mogli podjąć swoją 1 pracę i zarobić jakiekolwiek pieniądze. Kiedyś w USA młodzi chłopcy nalewali paliwo, myli szyby przyjeżdżającym konsumentom ich usług. Zarabiali za to pieniądze. Co ważniejsze, to każda stacja benzynowa wtedy miała swoich mechaników i zakład naprawczy. Ci młodzi ludzie oprócz mycia szyb i nalewania benzyny nauczyli się reperować auta od ludzi znających swoją pracę oraz pracujących w tym zawodzie przez np. 20 lat. To pozwalało im w przyszłości założyć własny warsztat napraw, oraz własną stację benzynową. Jednak wtedy płacy minimalnej nie było...

Ad.4
Związki zawodowe są głównym medium za utrzymaniem płacy minimalnej. Popatrzmy na to z pozycji pracownika fizycznego. Bardzo fajnie, że władze mojego związku walczą o wyższą moją płacę minimalną.Utrzymują moje miejsce pracy, a Państwo za to musi zapłacić. Wszystko pięknie... Tylko jak uważam, to tak zwane Państwo, to są mali przedsiębiorcy, czyli ludzie, którzy głównie płacą podatki. Czyli każdy mały przedsiębiorca musi płacić haracz( bo ciężko to inaczej nazwać) na rzecz Państwa by żyło się lepiej. Niestety lepiej tym co nie pracują na własny rachunek... Oczywiście płaca minimalna nie chroni tych co tak pieją o podwyższeniu płacy minimalnej (przecież prezesi związków nie zarabiają 1317 zł brutto).

Ad.5
To zawarłem w odpowiedzi na 4 pytanie, jednak, podwyższenie płacy minimalnej podniesie wydatki na ZUS każdego przedsiębiorcy o jak się nie mylę 20 zł na zatrudnionego. Niby to nie jest dużo, ale policzmy... W roku 2011 płaca minimalna na być wyższa, nie podaję kwoty, bo mimo jakiejś decyzji Pana Vincenta, to do dziś nie wiadomo jaka będzie płaca minimalna. Bardzo ciekawie, mamy koniec października. Co oprócz tego jeszcze chcą nam zaproponować ? Powtórzę, jedną rzecz, jak ktoś podwyższa płacę minimalną ( dla mnie to nie powinno tego być), to szuka kasy u tych co pracują i daje kasę tym co uważają, że zasiłek daje mi kasę oraz praca na czarno potem.

Tak to wpływa płaca minimalna w Naszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.
2013-07-07 17:07:58
[#2] Blue_Man
tl;dr
2013-07-07 17:08:36
[#3] Gleborzut
To jest mój wpis z kompletnie innego forum, ekonomicznie ukształtowanego.
2013-07-07 17:10:14
[#4] Gleborzut
Pieniądz istniał od tysięcy lat, czy to była wymiana barterowa (towar za towar) czy też jak dziś towar za pieniądz, to ten system istniał od wielu lat. Ekonomia, to nie jest nowa nauka typowo teoretyczna, ona istnieje od tysięcy lat, tylko nie miała jak do dziś wymiaru tak bardzo międzynarodowego.
Przejdźmy do sedna sprawy, pieniądz to jest tylko środek umożliwiający towarów lub towaru za pieniądz. Jest owszem możliwość przy barterze zapłaty dodatkowej za towar w formie pieniądza.
Sam pieniądz w sobie nie jest nic wart. To jest papier, który uważają w danym kraju za coś co jest warte danej rzeczy. Mamy np. pierścionek złoty z brylantami, ktoś przychodzi do sklepu i chce go kupić, na nim widnieje np. cena 1000 zł. Czyli ktoś chce zapłacić 1000 zł w nominale kraju w jakim się znajduje tę cenę za ten pierścionek. Sprzedający akceptuje cenę wystawioną przez siebie jako cenę wartą jego osiągnięć, czy też kupna. Jeżeli obie strony zgodzą się, że ten pierścionek jest wart 1000 zł to dochodzi do transakcji (pomijam fakty negocjacji, bo to nie ekonomia). Czyli obie strony dochodzą do wniosku, że dana rzecz jest warta ten 1000 zł. Czyli to jest środek wymiany a nie jak wielu twierdzi chęć posiadania pieniądza. Dlaczego posiadanie waluty jest bezcelowe to postaram się przedstawić w poniższym wykładzie.
1. Dane Państwo kontroluje, czy pieniądz jest akceptowany w danym kraju czy nie.
2. Jedynie Państwo ma możliwość dodruku własnej waluty oraz posiada na to wyłączność.
3. Pieniądz jest bogactwem.

Ad.1
Nie oszukujmy się, Państwo ma wyłączność na walutę w danym kraju. Unia Europejska chce wymusić dziś, by waluta była wspólna i ustalany kurs był wspólnie. Czyli rozmawiamy o walucie Euro.
Swego czasu Hiszpania za swoich największych podbojów, ustaliła, że waluta będzie bita w złocie, czyli parytet złota poniekąd. Jednak po podbiciu Ameryki Południowej zasoby złota zwiększyły się tak znacząco, że spowodowały w tym kraju ogromną inflację. Napływ nowego złota spowodował konieczność bicia nowych monet. Jak wiadomo, Hiszpania nie przegrała swoich kolonii poprzez walkę, tylko poprzez bunty w tychże koloniach. Do tego doprowadziła inflacja.
Tak samo dziś mamy do czynienia z walutą, która powoduje inflację, która jest tak naprawdę wymysłem wielu socjalistów. Sporym powodem w inflacji ma płaca minimalna, którą wyjaśniałem w 1 WYKŁADZIE. Ale nie o płacach teraz a pieniądzu. Ja bym się zapytał po co nam silna waluta, o której bębnią wszyscy (wszyscy mocno zadłużeni) ? Wynik jest prosty, skoro nasza waluta będzie tak droga, to taniej będzie nam importować towary, ale co w tym momencie z eksportem i przemysłem ? No niestety przestanie istnieć. Produkcja u nas będzie tak droga, że będzie opłacać się będzie import i wymiana waluty na tańszą. Czy firmy eksportujące i importujące mają wpływ na wartość waluty ? Niestety nie, bo to nie rynek producentów komponentów i produktów końcowych ustala ceny waluty a Państwo swoimi mackami podatkowymi kontroluje wartość pieniądza.

Ad.2
Państwo jest jedynym emitentem pieniądza na rynek polski. Taki jest zapis w Konstytucji RP. Ale odnieśmy to także do innych krajów. Tam jest praktycznie tak samo… Przyjmijmy USA, które od 30 lat drukuje dolara, bo nie jest w stanie poradzić sobie z konkurencją z innych krajów. Problem konkurencji owszem kiedyś wynikał z poziomu waluty, ale od 10 lat jest inny… Wynika z braku produkcji, co jest w dużej mierze spowodowany eksportem produkcji do Chin, jak i polityki monetarnej na świat. Czyli wszyscy kupujmy dolara, bo jest najbezpieczniejszy i wartościowy. Dziś, to bym w to wątpił. Jak ktoś ma opanowaną matematykę, to policzy ile dodrukowano dolara od kryzysu lat 70-tych do dziś. Dla mnie to wykładniczo rosło, a co gorsze nie przestaje.
Ale co powoduje dodruk pieniądza. Powoduje bardzo prostą rzecz, spada siła nabywcza ludzi. Niby mamy więcej pieniędzy w portfelu, ale w efekcie możemy kupić o wiele mniej. To jest kolejny czynnik powodujący stagflację, jak ktoś czytał WYKŁAD 1 to wie o czym piszę. Powoduje to także, straty dla emerytów, bo pieniądze, które dostają są o wiele mniej warte.
Wydaje się, że napisałem sprzeczności, bo złoto jako zabezpieczenie było złem dla Hiszpanii, a dodruk pieniądza powoduje inflację, to niby o co oprzeć walutę ? Rozwiązanie jest proste, o produkcję i zatrudnienie ludzi. Tak samo jak powyżej odniosę się do WYKŁADU 1, że płaca minimalna powoduje podwyższenie kosztów (to jeden z czynników), ale i wartość waluty także. Skoro nasza waluta ma być silna, to komu mamy sprzedać nasze towary za granicą, skoro wszystkie inne będą tańsze ? Czyli importerzy przy naszej silnej walucie sprowadzą towary z krajów o słabszej walucie, które będą tańsze. Ucierpią nasi producenci, którzy zwolnią pracowników, czyli zwiększą bezrobocie, przez co chwilowo odzyskamy normalizację, ale hey… mamy urzędników, to dostaniemy nowe podatki. Przypomina mi się Krzywa Laffera (pomijam jak Peter Schiff elegancko zjechał jego argumenty o załamaniu w 2007 roku) i jak wyższe podatki „stymulują” wzrost gospodarczy.
Oczywiście nie można drukować pieniądza bez konsekwencji i w przeświadczeniu, że eksportując politykę monetarną, to można ulżyć sobie. To odbije się ogromną czkawką przez lata.
Posłuchajcie w tej konwersacji Forbes’a. Na początku szczególnie, potem to też mówi o rzeczach szczególnie zainteresowanych socjalem, na końcu jest Peter Schiff .
http://www.youtube.com/watch?v=JGdj3Gx4A8w&feature=relat...

Ad.3
Pieniądz nigdy nie był i nie będzie bogactwem. Jak wcześniej wspomniałem, to jest środek wymiany. Skoro Państwo posiada monopol na pieniądz, to może z nim zrobić co chce, to najlepiej go dodrukować jak są problemy.
Bogactwem jest posiadanie za pośrednictwem pieniądza wartości trwałych, czyli takich które są naprawialne i użyteczne w długim okresie. Każdy dodruk powoduje nasze uszczuplenie dochodów. Przychody mamy niby większe. Oczywiście istnieje ryzyko w obecnym świecie ekonomicznym, przy zakupie dóbr trwałych. Tracą one na wartości, w wielu przypadkach zbyt dużo, dlatego na dziś dobra szybko zbywalne są tak inflacyjne (podnoszenie cen), że nasze dochody nie idą w parze (przychody owszem).
Dlatego politycy wmawiają nam, że wartością jest pieniądz. Tak samo wmawiają nam, że silna waluta jest lepsza. Oczywiście jest lepsza, ale jak waluta to nie jest jedyny czynnik, a coś takiego jak deflacja.

Zmieniony 2013-07-07 17:10:46 przez Gleborzut

2013-07-07 17:15:44
[#5] Gleborzut
To są moje teksty na jednym portalu wyrażone w 2010 roku. Link z Youtuba nie działa :(

Zmieniony 2013-07-07 17:16:07 przez Gleborzut

2013-07-07 17:25:24
[#6] Dzejdzej
I co ma z nich wynikać?
2013-07-07 17:28:26
TL:DR, fajny temat btw.

Zmieniony 2013-07-07 17:28:39 przez DL)Astarte

2013-07-07 17:29:56
[#8] syriusZ
dramat, nie ma nic gorszego niz takie pseudo ekonomiczne wywody. Zeby bylo na temat - no faktycznie mamy tak wysoko ustalona ta place minimalna ze to godzi w interes biednych pracodawcow i niechybnie spowoduje kryzys gospodarczy.
2013-07-07 17:31:50
Pogadał sam ze sobą i spoko :)
2013-07-07 17:40:11
[#10] Gleborzut
Nie pogadałem sam ze sobą, ale ok.

Tak samo stwierdzenie Pana z #8:

"dramat, nie ma nic gorszego niz takie pseudo ekonomiczne wywody. Zeby bylo na temat - no faktycznie mamy tak wysoko ustalona ta place minimalna ze to godzi w interes biednych pracodawcow i niechybnie spowoduje kryzys gospodarczy."

No wiesz to jest dramat dla ludzi, którzy szukają pracy a nie tych co dają. Stawianie mnie jako ekonomistę tutaj to aż boli... Bo ekonomistami są ludzie, którzy nie prowadzili żadnej działalności gospodarczej :) A ja prowadzę. Nie piszę o tym, by ktoś musiał się zgodzić ze mną, ale niech przynajmniej przedstawi dowody przeciw. O tym jest temat.

Nie chodzi mi o jazdy typu, on jest debilem (i tak FN napiszą tutaj), mi chodzi o konstruktywną dyskusję, czyli na przedstawione argumenty chcę mieć odpowiedź :) Czy to aż takie trudne ?? :)

Zmieniony 2013-07-07 17:40:45 przez Gleborzut

2013-07-07 17:42:36
[#11] Blue_Man
gościu czemu to ma służyć?
"To jest mój wpis z kompletnie innego forum, ekonomicznie ukształtowanego." wklejasz to sobie żeby podbić ego bo od 2010 psycha ci siada czy co? Na chuj wrzucasz tu ten bełkot ja się pytam?
2013-07-07 17:44:07
[#12] syriusZ
#10 ciezko mi tu dyskutowac bo mnie raczej zawsze zastanawialo jak ktos w ogole jest w stanie sie godzic pracowac za place minimalna w polsce, a co dopiero gadanie ze jest to za wysoki prog i moze powodowac ze ludzie nie sa zatrudniani. Nazywa sie ona minimalna bo jest ustawiona na tak niskim poziomie ze to naprawde nie powinno godzic w interes pracownikow.

Chcialbym sie jakos odniesc to wywodu nr. 2 ale nie rozumiem zupelnie jego sensu. Jak ma byc ta waluta oparta na pracy? I co jest takiego zlego w tym ze panstwo jest odpowiedzialne za krajowa walute?
2013-07-07 17:44:50
[#13] Oscar
Nie uwazam, aby placa minimalna miala duzy wpylw na zatrudnianie ludzi na czarno, czy braku mozliwosci pracy dla poczatkujacych mlodych ludzi.
Zawsze sa tak zwane staze, ktore nie ulegaja narzuceniom plac minimalnych.

Poza tym w przypadku zlikwidowania plac minimalnych, drastycznie spadlaby wysokosc pensji, a jak wiadomo w tych czasach ludzie podjeliby prace nawet za 800 zl, a potem by plakali, ze nie starcza im na zycie.

Zmieniony 2013-07-07 17:46:43 przez Oscar

2013-07-07 17:45:03
[#14] LaN[BSTR]
mozesz teraz z tego wywodu sformulowac wnioski i je przedstawic w krotszej formie/punktach? ^_^

Zmieniony 2013-07-07 17:45:14 przez LaN[BSTR]

2013-07-07 17:45:15
[#15] DL)Astarte
ok, troche przeczytalem. nazwa "wyklady" jest na wyrost, jezyk prosty, argumenty banalne.

1. Płaca minimalna powoduje zatrudnianie "na czarno".

place minimalna da sie spokojnie obejsc zatrudniajac ludzi na inny typ umowy, niz umowa o prace. co za problem?

2. Wynagrodzenie powinno być adekwatne do efektywności pracy a nie do czasu pracy.

no pewnie, ale nie w kazdym zawodzie, natomiast w wielu jest. slyszales o pracy na akord? ludzie skladajacy dlugopisy dostaja godzinowke twoim zdaniem, czy co? a jesli ktos jest cieciem i pilnuje budynku, to od czego jak nie od godziny maja mu placic?

3. Wiele prac zostało zlikwidowanych poprzez płacę minimalną, co tworzy brak możliwości podjęcia PIERWSZEJ PRACY

wymien 10 zawodow, skoro tak "wiele prac" zostalo zlikwidowanych. a co za problem zatrudnic kogos na umowe zlecenie?
nie kumam, czy tylko UMOWA O PRACE istnieje w tej retoryce, czy inne formy zatrudnienia nie istnieja? : P

ten tekst sam splodziles? to wyglada jak rozprawka pisana na podstawy przedsiebiorczosci w lichym ogolniaku ; d



przeca w umowach o dzielo i umowach zlecenie, masz wynagrodzenia oparte wlasnie o konkretna prace, a nie o czas. jak ktos wg ciebie zle pracuje, to go na momencie wypierdalasz i jako pracodawca sam sobie definiujesz czy typ sie wyrabia, czy nie ; d nie ma placy minimalnej ktora krepowalaby kapitaliste. zatrudnia sobie ludzi na umowy smieciowe i ma wyjebane w place minimalna. wtf, o czym tu gadac, skoro problem jest na miekko omijany na naszym podworku?

Zmieniony 2013-07-07 17:51:46 przez DL)Astarte

2013-07-07 17:50:46
[#16] Gleborzut
#11

Bełkot dla Ciebie, ale sorry kim jesteś ?? :P

#12

Poziom waluty ma duże znaczenie. Dzisiaj wszyscy przeliczają swoje dochody adekwatnie do miejsca pracy. Czyli jak pracuje ktoś w UK, ale nie płaci tam podatków, wynajmuje u znajomego mieszkanie (a ubezpieczony jest w Polsce) itp. to przelicza ile zarobił. Czyli minimalna w UK to ~1120 Funtów a w Polsce to jakieś 1600 zł. Wystarczy policzyć 1:1 a nie przez funty to widać jaki poziom mamy :) Pomijam podatki, bo to u nas wali mocno, ale słaba waluta nam "teoretycznie" pomaga, bo wszyscy pracujący na obcy PKB i za obcą kasę myślą, że złapali Boga za nogi :) Atak nie jest, bo nominalnie zarobili tyle samo i tyle samo ich stać jest wyda w UK jak za złotówki w Polsce :)
2013-07-07 17:54:45
[#17] Tkacz
Fajne teorie ale nie do zrobienia w Polsce. Wyobraź sobie zniesienie płacy minimalnej u nas, tysiące polaczków pracodawców zaczyna płacić wypłaty typu 300 pln na miesiąc. Czy znajdą chętnych do pracy za takie pieniądze? Oczywiście że znajdą, bo nie będzie nic co ich przed tym powstrzyma i wszyscy będą to robić. A niewidzialna ręka rynku będzie zbyt zajęta facepalmami.
2013-07-07 17:56:10
[#18] DL)Astarte
jakiego kraju tycza sie te wywody z #1? bo z pewnoscia nie chodzi o polske.
2013-07-07 17:58:40
[#19] syriusZ
#16
nie do konca rozumiem czy o to ci chodzi ale ja bym zdecydowanie bardziej wolal zarabiac 1120 funtow w Uk niz 1600 w polandzie bo nawet uwzgledniajac ze niektorze rzeczy sa tam drozsze to na pewno nie 3.5 razy.
2013-07-07 18:13:48
[#20] Paw3l
płace minimalne można znieść z rozwiniętych krajów gdzie średnia pensja jest 3x większa od minimalnej. W Polsce średnia to minimalna, jak by tego progu nie było to nasi post komunistyczni pracodawcy by jechali nas za 500 zł, a jak chcesz więcej to nad godziny i może zarabiałbyś dalej tyle samo ale za 14 godzin pracy 7 dni w tygodniu.
2013-07-07 18:14:14
[#21] Gleborzut
#15

Tak język prosty, ale do JKM to się Ty i Twoi poplecznicy czepiali, że nie wiadomo o co chodzi... To ja się zapytam o co Wam chodzi teraz ?? :)

Akord... Hmm, no tak mogę zatrudnić na akord progresywny i się cieszyć jaki bubel mi naprodukują :) Kiepski argument. No i oczywiście to nie obejmie płacy minimalnej ... "Brawo wiesz" o czym piszesz :) Przeczytaj proszę na czym polega płaca minimalna, bo jak chcesz promować lewe zatrudnienie to już widzę kim jesteś :)

10 zawodów zlikwidowanych... Hmmm zawodów nie wymienię, wystarczy, że napiszę o produkcji, w której zlikwidowano ponad 1 mln miejsc pracy. Ale jeżeli chcesz to napisze o swojej branży :) Bo dla Pana VC Koteckiego likwidacja branży odzieżowo obuwniczej w Polsce to tylko 40 tys ludzi... A ja powiem, bo w tym pracuję to likwidacja za ponad 100 tys ludzi. Aż tak trudno zrozumieć ten argument ?? :)

Co do wykładów, to tak nie zlikwidowałem tego, bo robiłem to właśnie takimi wykładami na jednym forum.

#19

Bo sobie przeliczasz funty na złotówki. Ale jakbyś miał wymianę funt/złoty 1:1 to byś tak nie pisał, bo życie w UK za te 1200 funtów też Tobie nie starczy :) Po za pewnymi wyjątkami.

Ale cieszę się, że chociaż ktoś normalne pytania zadaje, a nie coś o czym nawet pojęcia nie ma...

Zmieniony 2013-07-07 18:18:32 przez Gleborzut

2013-07-07 18:30:09
[#22] Paw3l
Gleborzut przypominasz mi tokiem rozumowania pewnego pracodawce też małej firmy który napisał jakiś felieton na onecie. Tamten też uważał że pensje są za wysokie, tzn nie współmierne do wykonywanej pracy. Według was pracownik ma harować 8 godzin jak maszyna i nie zawodnie. Moim zdaniem to pracodawcy w Polsce gdyby się dało jak jeden mąż obniżyli by pensje, ludzie robiliby za 500 zł bo za coś trzeba żyć. To właśnie spowodowało że Polacy masowo wyjeżdżają za granice. Tam nie ma takiego mobbingu, nie muszą robić nadgodzin żeby przeżyć. Według Ciebie złotówki na euro/funty należy przeliczać 1:1, to ja się pytam dlaczego ludzie wyjeżdżają za granice skoro mają taką samą pensje tzn 1500 Euro=1500 zł
2013-07-07 18:35:18
[#23] DL)Astarte
umowa zlecenie, umowa o dzielo - zatrudnia sie na nie ludzi omijajac place minimalna.

"do JKM to się Ty i Twoi poplecznicy czepiali, że nie wiadomo o co chodzi..." co ty wymyslasz? w innym temacie z jkm'a byla beczunia, ze tuman sam sobie od 20 lat strzela w stope tekstami o hitlerach, co to ma wspolnego z twoimi wypocinami i tym, ze sa napisane prostym jezykiem i poparte prostymi argumentami, nota bene naciaganymi jak skurwysyn i odnoszacymi sie do jakis akademickich wyobrazen o gospodarce a nie rzeczywistosci w jakiej zyjemy. w polsce zatrudnia sie setki tysiecy ludzi o inny typ umowy niz umowa o prace i pojecie 'placy minimalnej' nie ma jakiegokolwiek znaczenia w ich przypadku. robia za tyle, ile laskawie im raczy zaplacic pan dobry kapitalista. wszystkie argumenty jakie podales, NIE ISTNIEJA W NASZYM KRAJU Z PROSTEJ PRZYCZYNY - ALTERNATYWNE FORMY ZATRUDNIENIA NIZ TE W KTORYCH WYSTEPUJE PLACA MINIMALNA.

milion miejsc pracy zlikwidowanych bezposrednio z racji istnienia placy minimalnej? jakby firma X nie miala 1000cy innych powodow by splajtowac? bicz pliz, co ty pierdolisz.

"Co do wykładów, to tak nie zlikwidowałem tego, bo robiłem to właśnie takimi wykładami na jednym forum."

a po polsku?

"Bo sobie przeliczasz funty na złotówki. Ale jakbyś miał wymianę funt/złoty 1:1 to byś tak nie pisał, bo życie w UK za te 1200 funtów też Tobie nie starczy :) Po za pewnymi wyjątkami. "

"jakbys mial wymiane funt/zloty 1:1"

WAAAAAAAAT? a jakbysmy mieszkali na ksiezycu, to rurkowce nie mialyby czym oddychac. co to za belkot jest? to ani nie ma sensu, ani nie jest napisane poprawnie - PO POLSKU, stary, z czym ty do ludzi wychodzisz.

"Hmm, no tak mogę zatrudnić na akord progresywny i się cieszyć jaki bubel mi naprodukują :)"
zupelnie jakby okreslenie standardow produkcji bylo niemozliwe do przeprowadzenia o normach produktu finalnego nie wspominajac.


" Przeczytaj proszę na czym polega płaca minimalna, bo jak chcesz promować lewe zatrudnienie to już widzę kim jesteś :) "

ty sobie poczytaj na czym polega zatrudnienie o umowe zlecenie / dzielo, zanim zaczniesz wciskac akademickie problemy wykladane jezykiem licealisty.
2013-07-07 18:36:44
[#24] Gleborzut
A tak po za tym Astarte i poplecznicy, to przedstawcie swoje poglądy. Ja swoje przedstawiłem, odpisałem, czas na Was. Ja swój system ekonomiczny przedstawiłem, to teraz bym chciał poczytać co Wy macie do zaoferowania i na czym się opieracie :)

Bo krytykować czyjeś posty to prosta sprawa. Ten temat założyłem, by tacy jak Ty mogli swobodnie napisać swoje teorie. Przykro mi z powodu, że zmusiłeś mnie do defensywy a nie przedstawienia swoich poglądów.
2013-07-07 18:38:08
[#25] DL)Astarte
no stary, jak zakladasz temat, gdzie przedstawiasz prostackie poglady pisane prostackim jezykiem i w prostacki sposob je argumentujesz by finalnie sie obrazic i kazac ludziom siac im wlasne brednie, to cos tu nie gra. chuj mnie obchodzi gospodarka i akademickie problemy "placy minimalnej" ktore maja ZEROWE odniesienie do polskiej rzeczywistosci, no co ty, z byka spadles?

czy to ja wyskakiwalem z kozaczeniem, ze chce rozmawiac o korwinizmach gospodarczych, czy wlasnie ty - co zrobiles, a co nie odnosi sie nawet do naszego podworka, tylko jest napisane w belkotliwym stylu i podpierane licha argumentacja?

Zmieniony 2013-07-07 18:40:49 przez DL)Astarte

2013-07-07 18:51:21
[#26] Gleborzut
Widać co przedstawiasz sobą tym postem, pełen bełkot i wywalenie frustracji na moją osobę. Człowieku, jak Tobie nie odpowiada dyskusja ze mną to mnie ignoruj, teraz pokazałeś całość swojej osobowości. Aż tak denerwuje Ciebie to co napisałem i nie masz argumentów, by używać tak prostackich inwektyw ?? Akord to Twój super argument :)

Masz temat ekonomiczny podpisany przeze mnie, jednej osobie odpisałem, bo mimo, że może nie będę się zgadzał ale to zrobiłem. Ta osoba miała swój pogląd, pozwoliłem się z nim nie zgodzić. A jak nie potrafisz liczyć kasy 1:1 to żyj dalej :)
2013-07-07 18:57:18
[#27] DL)Astarte
podalem ci argumenty w postaci zatrudnienia na umowe zlecenie i umowe o dzielo. nic na to nie odpisales, a ten typ zatrudnienia kompletnie niweluje jakiekolwiek problemy wynikajace ze strat kapitalistow jakie ponosiliby przez place minimalna. o czym tu gadac?
zwrocilem ci uwage na to, ze piszesz pokracznie, twoja forma wypowiedzi nie jest zrozumiala, bo zdania jakie budujesz cierpia pod wzgledem skladniowym, wiec prosze cie, bys poswiecal wiecej czasu na swoje wypociny tak, aby werbalizowac swoje mysli w sposob klarowny, przejrzysty i poprawny.
2013-07-07 18:57:26
[#28] Paw3l
może mi odpowiesz ?

powiedz jeszcze czy płacisz minimalną swoim pracownikom czy więcej
2013-07-07 18:59:09
[#29] Gleborzut
DL)Astarte

Kolego czekałeś na temat ekonomiczny, to masz, moje poglądy są stricte liberalne, pokaż swoje :)

Twoje przydupasy także byczy i inni. Bo ja mam inne tematy w zanadrzu, a Ty odnosisz się do 1 punktu, bo nawet łaską było przeczytanie a potem odnoszenie się do czegoś. Jakbyś nie wiedział, po to tam takie znaki są. Złapałeś się świetnie w to :) Pokazujesz jak na razie jakim jesteś człowiekiem i co wiesz. A wiesz mało ...

#28

Tak płacę więcej, ale tylko wtedy jak na to zarobią.

Zmieniony 2013-07-07 19:00:50 przez Gleborzut

2013-07-07 19:07:21
[#30] Gleborzut
#27

Tak pewnie, masz rację, ale temat jest o systemach ekonomicznych jakbyś nie zapomniał i sam robisz off topic i flame war na mój temat teraz. Jak nie masz nic do dodania zamilcz.

Ty za to tak piszesz "po polskiemu", że żal dupę ściska na zdaniach złożonych :)

Ale ciągle czekam, przedstaw swoje poglądy ekonomiczne :)

Zmieniony 2013-07-07 19:10:56 przez Gleborzut

2013-07-07 19:29:31
[#31] byczydzien
no, ok papierowy pieniadz nie byl/nie tworzy bogactwa
mozesz mi wytlumaczyc tylko, dlaczego cena zlota nie rosnie wykladniczo do ceny tego drukowanego papieru?


i obrazek wart 1000 slow

http://3.bp.blogspot.com/-EeoPAHNsBck/TwYmCVIBqxI/AAAAAAAAAH...

Zmieniony 2013-07-07 19:35:33 przez byczydzien

2013-07-07 19:34:11
[#32] !_WolF_!
#1

to w jaki sposob napisales niektore zdania przypomina mi ciphera xd

#30

ale dlaczego ty czekasz az ktokolwiek cokolwiek przedstawi. postawiles jakas teze na temat tej placy minimalnej i to wlasnie powinienes probowac obronic. astarte napisal ci o tych umowach zlecenie i o dzielo, a ty dalej na to nie odpisales tylko wyjezdzasz ze ktos ma przedstawic swoja wizje. wpierw moze dostatecznie dobrze obron swoje zdanie i odpisuj na argumenty przeciwnikow zamiast pisac jak w #26 "Aż tak denerwuje Ciebie to co napisałem i nie masz argumentów, by używać tak prostackich inwektyw ?? " mimo ze astarte w #15 napisal ci odpowiedz


nie trzymam niczyjej strony. po prostu staram sie naprowadzic wasza dyskusje na dobry tor bo mimo ze dostajesz odpowiedzi i argumenty od innych osob to na nie nie odpisujesz spowrotem a wrecz zarzucasz ze ich nie przedstawili. ogarnij troche
2013-07-07 19:37:55
[#33] Gleborzut
Złoto rosło do czasu gdy były QE. Teraz to ostanie QE3 wygaśnie, bo Ben Bernanke tak powiedział. Ale to mało istotne, bo obligacje USA spadają na łeb na szyję jeżeli chodzi o ceny, a to podstawa rozumienia rynków akcyjnych oraz złota. Jak dolar zyskuje wobec EUR czyli edka to trzeba wiedzieć po co :)
2013-07-07 19:42:52
[#34] Gleborzut
#32
Jakie argumenty ?? Gdzie jest teoria potwierdzająca Twoją jak i Twoich popleczników teza ??

Bo jak na razie to właśnie widzę doczepianie się do mnie. A co Wy przedstawiliście oprócz jechania ?? Czekam na podobne teksty jak ja tutaj przedstawiłem. To aż tak trudne ??

Nie potraficie przedstawić swoich argumentów, by wyglądać choć trochę wiarygodnie ??

Edit:

Astarte, jak moje rzeczy są tak płytkie, to nie wiem kim jesteś, ale pod względem rynków finansowych oraz działalności gospodarczej jesteś dla mnie cieniutki :) Nie masz nic, to co napisałeś to mnie aż śmieszy, bo potrafisz tylko bić w to co znasz, a nie masz kompletnie pojęcia o systemach ekonomicznych.
Gratuluję bicia we mnie o pisanie, ja Tobie kolego gratuluję jakim jesteś indolentem w kwestiach ekonomicznych :)

Zmieniony 2013-07-07 19:49:05 przez Gleborzut

2013-07-07 19:43:59
[#35] AjMan
W 1 Gleborzut napisał: [Pokaż]
W ogole pomysl o zniesieniu placy minimalnej na zielonej wyspie to jakas kpina. Przeciez to i tak jest ochlap i nie da sie wyzyc jako jedna osoba. Jestem ciekaw jakbys widzial osoby w wieku ~20-30 lat robiace za 300zl? Przestepczosc by wzrosla w pare miesiecy - jak nie tygodni - ze nie byloby czego zbierac.

Zmieniony 2013-07-07 19:45:27 przez AjMan

2013-07-07 19:45:57
[#36] DL)Astarte
#29

skad ci do glowy przyszlo, ze J@ czekalem na temat ekonomiczny? mnie ekonomia gowno obchodzi. jakbym chcial rozmawiac o e. to sam bym zalozyl o niej topik, zadal pytania, nakreslil problemy, zasugerowal rozwoj dyskusji. to ty w temacie o korwinie wyskoczyles z ta swoja ekonomia co uznalem za offtop i zasugerowalem otwarcie nowego watku, tamten byl stricte o januszu - osobie i problematyce jego charakteru jako polityka. po co sie bawisz w nadinterpretacje?

odnioslem sie do madrosci jakie wkleiles w #1, zmasakrowalem je tak drastycznie, ze jedyne na co cie teraz stac, to produkcja kolejnych belkotliwych zdan nie majacych ani sensu, ani ladu gramatycznego. ZACZNIJ PISAC PO POLSKU!!!

kolejna sprawa: jacy "poplecznicy" i jaki byczy, on ani jednego postu jeszcze nie napisal w tym temacie [stan rzeczy na: #30]? masz zwidy jakies?


"Twoje przydupasy także byczy i inni. Bo ja mam inne tematy w zanadrzu, a Ty odnosisz się do 1 punktu, bo nawet łaską było przeczytanie a potem odnoszenie się do czegoś. Jakbyś nie wiedział, po to tam takie znaki są. Złapałeś się świetnie w to :) Pokazujesz jak na razie jakim jesteś człowiekiem i co wiesz. A wiesz mało ..."

jak mam inaczej nazywac takie wypociny, jesli nie BEŁKOT. te zdania nie maja najmniejszego sensu ich budowa gramatyczna wola o pomste do nieba, semantycznie kuleja jakbys napierdalal przez translator. jesli chcesz prowadzic dyskusje na poziomie, to najpierw NAUCZ SIE POPRAWNIE REDAGOWAC ZDANIA, a pozniej wyskakuj z ekonomia.

e: w #15 dalem ci pelna odpowiedz na wszystkie madrosci z #1.

Zmieniony 2013-07-07 19:49:24 przez DL)Astarte

2013-07-07 19:51:14
[#37] bluerain
#35 Za taka kasę nikt by nie robił, a jeśli by się zgodził, to cóż, jego decyzja, w Niemczech też można robić za 100 euro. Aha, nie wyjeżdżaj, że Niemcy to co innego, bo wszędzie na świecie korporacje chcą ruchać ludzi najbardziej jak mogą. Zresztą i obecnie pracodawca jeśli nie jest skłonny zapłacić tej minimalnej, to szuka ludzi do robienia na czarno i im płaci te 300 zl, wiec płaca minimalna nic nie zmienia.
2013-07-07 19:53:30
[#38] Gleborzut
Ale co zmasakrowałeś umowami ?? Ale serio chłopie o czym Ty chcesz ze mną rozmawiać ?? Masz teorię do mojej, która to masakruje ?? Bo Twoje pojedyncze teksty nie robią na mnie żadnego wrażenia :)

Prowadziłeś choć jakąś działalność za swoje pieniądze by pisać te bzdury jakie wypisujesz ?? Bo to mnie ciekawi

#37

W Niemczech jest system dogadywania się na temat płacy minimalnej. Tam nie ma ustawy jak w Polsce, a teraz pytanie która gospodarka jest w Europie najsilniejsza ??

Zmieniony 2013-07-07 19:55:49 przez Gleborzut

2013-07-07 19:54:29
[#39] AjMan
W 37 bluerain napisał: [Pokaż]
Teraz tez nikt za minimum nie robi. Ja sie godza to coz, ich decyzja.

Zmieniony 2013-07-07 19:54:41 przez AjMan

2013-07-07 19:57:04
[#40] DL)Astarte
zna ktos tego gleborzuta, on udaje, czy taki juz jest?

bluerain, w polsce jesli pracodawca chce zaplacic mniej niz pensja minimalna, to zatrudnia pracownika na umowe zlecenie / o dzielo, gdzie moze ustalac stawke jaka mu sie podoba - i za co mu sie podoba.

Zmieniony 2013-07-07 19:58:02 przez DL)Astarte

2013-07-07 20:01:16
[#41] !_WolF_!
#38

no ale skoro uwazasz ze cie nie zmasakrowal to napisz dlaczego. no kurwa koles ; D ty naprawde nie rozumiesz ze rozmowa polega na odbijaniu pileczki do przeciwnika z jakas odpowiedzia na jego poprzedni post ? bo z tego co napisales wynika, ze to co on napisal jest tak hujowe ze nie warto odpisywac. no to jak chcesz to dalej kontynuowac ?

#34

"Jakie argumenty ?? Gdzie jest teoria potwierdzająca Twoją jak i Twoich popleczników teza ??"

czlowieku, ani nie wysnulem zadnej tez, zadnej nie poparlem, ani nie mam zadnych poplecznikow. moze patrz komu odpisujesz (i moze ewentualnie przeczytaj tez co napisali - moze sie przydac) bo chyba ci sie w tej glowie wszystko poprzeplatalo i nie wiesz gdzie jestes ; o
2013-07-07 20:11:46
[#42] KorN
Gleborzut twój sposób budowy zdań sugeruje że albo jesteś Cypherem albo powinieneś najpierw zdać maturę a potem zabierać się za dyskusje dotyczące ekonomii.
2013-07-07 20:12:17
[#43] Gleborzut
Jeszcze raz napiszę, skoro są ludzie przeciwni, to temat jest o ekonomicznych względach, to proszę o przedstawienie swoich poglądów a nie robienie flame war :) Aż tak trudno Wam to zrobić ?? :) Aż tak bardzo musicie się do inwektyw uciekać ??

Jak na razie to ja bronię swoje poglądy, Wy natomiast je tylko atakujecie i Waszym względem jest pokazanie jak się bardzo mylę :)

Czekam dalej by trolle przestały pisać, a rozmowa z przeciwnikami ekonomicznymi stała się faktem.

Wolf to napisz mi czym była główna doktryna Keynesa (znam ją nie martw się). Tak samo znam Hayeka, Misesa, Smitha. Ale Wy jako piewcy tak zwanej "wolności" jesteście tylko wyznawcami teorii Keynesa :)

Na koniec "Keynes Must Die, So The Economy May Live"
2013-07-07 20:14:55
[#44] !_WolF_!
ale ja mam to w dupie czlowieku bo nie mam zamiaru sie wypowiadac z tego powodu ze sie najzwyczajniej nie znam.

pisze tylko ze nie potrafisz prowadzic dyskusji i odpowiadac na to co ktos ci napisal.

wiecej sie nie udzielam bo czuje sie jakbym pisal do jakiegos golodupowatego malpiszona
2013-07-07 20:14:56
[#45] DL)Astarte
on jednak jest glupi. pozdro gleborzut, milej walki z wiatrakami.


groszek = religia
cypher = sztuka klamania
gleborzut = ekonomia

Zmieniony 2013-07-07 20:16:06 przez DL)Astarte

2013-07-07 20:17:38
[#46] Gleborzut
Pozdro dla debili jak Wolf i Astarte :) Jak miło poczytać frustrację takich ludzi :)

A teraz skoro takie debile są wyeliminowane z dyskusji, to zaczniemy normalny temat ekonomiczny :)

Inflacja czy deflacja

Mit nr 1 : Nie można zarobić na życie i odnosić zysków, gdy poziom cen spada
Wiele osób twierdzi, że ceny powinny spadać (w założeniu konsumenta) i to jest fakt. Niby wytwórcy produktów powinni na tym cierpieć, jednak tak nie jest. Jeżeli ceny towarów końcowych spadają, to także koszty ich produkcji. Przyjmijmy najprostszy system handlu i produkcji, że cena danego towaru to 100 zł, koszt wyprodukowania to 80 zł. Czyli producent sprzedaje z zyskiem za 80 zł do handlowca, a handlowiec sprzedaje za 100 zł z zyskiem zakupiony towar. Dodajmy także, że producent (dla uproszczenia) produkuje swój towar z 4 podzespołów wartych 15 zł każdy. Załóżmy także deflację na poziomie 2%. Wychodzi nam, że na każdym podzespole potrzebnym producent zaoszczędza 0,3 zł. Wychodzi nam 1,2 zł. Czyli producent nie musi podnosić cen, może je utrzymać, a nawet je w długim okresie (2 lat i dłużej) obniżyć i zarabiać. Teraz trochę teorii…
USA i Niemcy w XIX wieku rozwijały się o wiele szybciej przy panującej deflacji. USA stało się potęgą nie poprzez prowadzone wojny i finansowanie ich, ale poprzez ogromną siłę nabywczą. Zarabiali tyle samo, ale ich siła nabywcza (to co można kupić za daną wypłatę) była większa niż przedtem, bo ceny spadały. Dlatego wtedy pieniądz był wartościowy, ale dalej nie był bogactwem, bo ludzie go wymieniali na dobra użyteczności.
Mit nr 2 : Chociaż malejące ceny są dobre, to niedostateczny agregatowany popyt jest zły
Każdy przedsiębiorca liczy swoje pieniądze. Jak tego nie robi, to oznacza, że zbankrutuje w bliższym lub dalszym okresie. Odniosę się do stwierdzenia „agregatowany”. Oznacza to, że nie ma przyrostu sprzedaży przy niższej cenie produktu. Nie jest to do końca prawdą. Jeżeli dalej przyjmiemy założenia z punktu 1, to deflacja jest na poziomie 2%, licząc matematycznie (Keynesowskim sposobem) to musi się zwiększyć sprzedaż o ponad 2%. Nic bardziej mylnego, bo ludzie zaczną kupować dobra użytku trwałego, które są naprawialne i starczają na o wiele dłużej. Wtedy sektor usług ma swoje walory, których nie ma dziś, oprócz pokazywania dziwnych ofert obsługi tego czy owego, także naprawy podzespołów za jakieś dziwne pieniądze. Oczywiście taka rzecz istnieje teraz, ale nie oszukujmy się, ceny usług by spadły razem z kosztami produkcji.
Osobiście mam zdanie na ten temat swoje. W latach 80-tych lub na początku 90-tych (czasach transformacji w Polsce) nasi obywatele zaczęli kupować japońskie samochody. Niby dlaczego nie niemieckie, francuskie czy też brytyjskie ? Powód był prosty ich niezawodność oraz możliwość naprawy za niewielkie pieniądze. Dlatego stawały się tak użytecznym środkiem trwałym.

Mit nr 3 : Deflacja oznacza niższy wzrost gospodarczy niż inflacja
Moim zdaniem jest to najważniejszy punkt. Wszyscy inflacjoniści twierdzą, że wzrost gospodarczy może być budowany poprzez wzrosty cen. Od kilku tygodni nie jestem tego systemu zwolennikiem… Tutaj zacytuję pełną wypowiedź autora artykułu:
… „ Trudno jest omawiać takie twierdzenie przy braku powszechnie akceptowanej definicji wzrostu gospodarczego. Jednak pojawia się następująca uwaga: Problem dostowawczej deflacji w sensie malejącej podaży pieniądza jest nieodłącznie problemem krótkookresowym. . Jest to problem zidentyfikowania tych projektów inwestycyjnych, które są najbardziej zyskowne (a zatem najbardziej korzystne społecznie) w nowych warunkach, jakie przynosi deflacja. W szczególności, deflacja w najgorszym z możliwych przypadków nakłania biznesmenów i właścicieli czynników produkcji do powstrzymania się od użycia majątku, w celu uniknięcia zmarnowania go na jakieś kosztowne przedsięwzięcie. Deflacja zatem jest nieodłącznie trzeźwa, roztropna i finansowo konserwatywna.”
Teraz cytat od tego samego autora na temat inflacji…
„Przeciwnie, inflacja stale wabi kapitał do projektów inwestycyjnych, które nie znajdują spontanicznego poparcia innych członków społeczeństwa- kapitalistów, pracowników i konsumentów- ale które są możliwe tylko dlatego, że są finansowane, bezpośrednio lub pośrednio, z pieniędzy pochodzących z pras drukarskich. Najbardziej jaskrawym przykładem jest państwo dobrobytu, które może być finansowane nie dlatego, że istnieje jakakolwiek perspektywa zysków, ani nie dlatego, że przyciąga wystarczającą liczbę dobrowolnych datków, ale jedynie dlatego, że jest finansowane z wciąż rosnącej liczby długów, które pewnego dnia zostaną spłacone za pomocą nowych pieniędzy pochodzących z pras drukarskich. Ta uwaga abstrahuje od faktu, akcentowanego przez austriackich ekonomistów, że inflacja może powodować międzyokresowe błędne alokacje kapitału”…
Trudno się nie zgodzić z tym. Inflacja powoduje nowy pieniądz, który wkracza na rynki, które są przegrzane. Przyjmijmy to co Ben Bernanke ogłosił , że 600 mld obligacji będzie wykupione. Czyli dał znak, że rynek obligacji ma się świetnie, oraz trzeba go zniszczyć nowym dodrukowanym pieniądzem. Mimo, że obligacje krótkookresowe poszły do góry (ceny amerykańskich obligacji 10 letnich), to na 30 letnich był dramatyczny spadek po tej decyzji. Jest to bardzo proste, skoro posiadam obligacje na 1 mln USD, a FED (Bank Centralny USA) drukuje dolara w wielkości 600 mld (w USA 600 bilionów). To jak się nie mylę powoduje stratę 33% rentowności obligacji 30 letnich, przy posiadaniu obligacji amerykańskich za 1 mln USD. A to jest ogromna liczba. Mimo, że index cen skoczył, oznacza to jedno, że zakup jest droższy, a posiadacze obligacji są w tym momencie w bardzo kiepskiej sytuacji. Czyli USA chce zrobić wszystko (przy swojej marnej gospodarce), by wykup obligacji był jak najtańszy. Wychodzi jednak na to, że Chiny mogą scedować (odsprzedać obligacje) komuś innemu lub czekać na umocnienie dolara. Pierwsza i druga wersja gra na wygarną Chin, mimo, że poniosą na tym straty w krótkim okresie.

Mit nr 4 : Deflacja jest szczególnie uciążliwa dla grup o niższym dochodzie
Tutaj odniosę się do emerytur w Polsce. Chciałbym zobaczyć emeryta, który narzeka, że jego siła nabywcza bez podwyżki wzrasta. Skoro może kupić więcej za te same pieniądze, to napędza popyt (hello mr Keynes) , a ceny delikatnie rosną lub nawet są dalej w trakcie spadku. Deflacja w tym momencie także by inaczej absorbowała czynniki produkcji. W takim momencie pracę by znaleźli wszyscy, którzy chcą pracować, bo nie byłoby zasiłków dla bezrobotnych, rent dla ludzi, którzy mają zdolność do pracy a nie chce im się pracować. Oczywiście problemem jest płaca minimalna (czytaj WYKŁAD 1). To niestety podraża produkcję, a Państwo cieszy się z dodruku pieniądza i rosnącej inflacji. Na pewno ludzie z tego się nie cieszą, ale zaraz mamy rządzących co nam to robią i podrażają produkty bez wzrostu cen komponentów. Oczywiście wzrosną ceny komponentów, ale poprzez wzrost VAT. Co za tym idzie pójdą ceny produktów finalnych także, ale nie o 1% tylko o przynajmniej 5%

Zmieniony 2013-07-07 20:20:10 przez Gleborzut

2013-07-07 20:18:56
[#47] KorN
#43. Hahahahaha no to no to udało Ci się zabłysnąć no no no respect :-)
zaraz pewnie tak jak proterran zmiazdzysz nas Wikipedia niczym Korwin lewaka

Zmieniony 2013-07-07 20:20:24 przez KorN

2013-07-07 20:23:17
[#48] DL)Astarte
1. wkleil jakies toporne wypociny w 1.
2. udaje, ze nie widzi kontrargumentacji w #15
3. przypisuje ludziom poglady i zdania ktorych nie wypowiedzieli.
4. dalej wkleja jakies pierdoly ktorych teraz juz nikt z pewnoscia nie bedzie czytal.

mistrz!
2013-07-07 20:29:05
[#49] Native
Niech ktoś zamknie, usunie i posypie solą ten temat. Błagam
2013-07-07 20:29:06
[#50] iD-45)eXit
wklej więcej spamu!
2013-07-07 20:29:39
[#51] Gleborzut
#48

Punkty Twoje 1,2,3,4. Jesteś mistrzem jak Hitler w konfabulacjach na temat innych :)
2013-07-07 20:30:44
[#52] DL)Astarte
"mistrzem jak Hitler w konfabulacjach"

mocne imho.
2013-07-07 20:35:34
[#53] Gleborzut
Doczekam się w tym temacie czego się spodziewałem, ale :

DL)Astarte, czy kolego wreszcie coś przedstawisz czy tylko tak będziesz pisał jak idiota ?? :) To się tyczy Twoich popleczników także :)

Edit:

Bo jak na razie niby to ja wyglądam na debila, ale jak nie przedstawisz swoich myśli ekonomicznych, to pojadę z innej mańki :) A wtedy zaboli :)

Zmieniony 2013-07-07 20:38:23 przez Gleborzut

2013-07-07 20:39:11
[#54] iD-45)eXit
Ja pierdole. To chyba większy frustrat od wombatosa :D
2013-07-07 20:48:08
[#55] Gleborzut
Ktoś jeszcze na tym forum ma problemy emocjonalne, które kompletnie nie oddają tematu ?? Bardzo proszę wyżywajcie się, może ktoś mleko pod nosem wytrze :)
2013-07-07 21:06:32
[#56] DL)Astarte
niezly jest koles. glebi, odpisalem ci na #1 w poscie #15, przez 55 postow nie ustosunkowales sie do tego.
2013-07-07 21:25:43
[#57] Gleborzut
Ojoj to ja nie odpisałem na Twój post ?? ... Kurcze, a ja myślałem, że Ty ciągle nawet nie raczyłeś odpisać na mój pierwszy :) To do czego się odnosisz, to jest tylko Twoja mentalna czepialność się, a nie poglądy :)

Najgorsze w takich ja Ty Astarte jest to, że komuś coś zarzucasz, a sam nie prezentujesz żadnych poglądów. Bo to co prezentujesz to jak komary, żyjesz czyimś tekstem. Wysysasz coś co Tobie pasuje... Jesteś jak wampir.
A to, że jesteś głąbem to już zauważyłem wcześniej :) Jak chcesz mnie przegadać lub strollować to się Tobie nie uda i Tobie podobnym.

Bo jakbyś wiedział to ja kiedyś na NW z Toms'em (Tomson) zacząłem takie gadki i trollowanie jak to się nazywa teraz. Nie ucz ojca robić dzieci, bo jak trzeba będzie to zrobię swoje :)

Edit:

Tak byłem swojego rodzaju protopastą pod względem ekonomicznym. Teraz widzę takie same głąby, a ja myślałem, że przez 15 lat coś się zmieni tutaj :) Jednak debili nie brakuje jak na Forex i GPW :)

Zmieniony 2013-07-07 21:30:20 przez Gleborzut

2013-07-07 21:30:15
[#58] DL)Astarte
super, narpawde.
2013-07-07 21:31:48
[#59] Gleborzut
Astarte, no naprawdę mam Ciebie w dupie :)

Miałeś szansę, ale jak widać skorzystałeś jak skorzystałeś, moim zdaniem bardzo źle :) Nie moja sprawa.

Stwierdzę jedno, odwalę się od Ciebie, ale Ty masz zrobić to samo :) Ty masz moje posty traktować jak powietrze oraz ja. Złamanie tej zasady będzie równoznaczne z tym, że ktoś jest homo. Pasuje ??

Zmieniony 2013-07-07 21:37:19 przez Gleborzut

2013-07-07 21:33:46
[#60] DL)Astarte
widac, widac.
2013-07-07 21:41:11
[#61] bluerain
Z ciekawości Gleborzut, na kogo glosowales, jeśli można wiedzieć?
2013-07-07 21:43:33
[#62] Gleborzut
Wiesz mi nie pasuje gadanie z ludźmi co mają problem psycho, bo tacy tutaj w większości się wypowiadają. To wolę chociaż system homo, bo aż mnie skręca, ale jak zauważam wolisz Biedronia, to system pasuje Tobie.

Staram się jak mogę by Tobie było dobrze :)

#61

A Ty na kogo glosowałeś ?? PO ??

Zmieniony 2013-07-07 21:44:28 przez Gleborzut

2013-07-07 21:59:25
[#63] DL)Astarte
"Astarte, no naprawdę mam Ciebie w dupie :)"
"Staram się jak mogę by Tobie było dobrze :)"

jeszcze typ mi zarzuca, ze jestem homo. pojebalo cie do reszty?

napisze to duzymi literami, moze zrozumiesz: CO MA PLACA MINIMALNA DO POLSKICH REALIOW, GDZIE PRACODAWCA MOZE KORZYSTAC Z UMOW ZLECENIE / O DZIELO I PLACIC ILE MU SIE PODOBA?

2. Wynagrodzenie powinno być adekwatne do efektywności pracy a nie do czasu pracy

JAK CIEC PILNUJE BUDYNKU, TO TEZ BEDZIESZ LICZYL JEGO EFEKTYWNOSC A NIE ILOSC GODZIN? JESLI KTOS ZA BUDOWE DOMU BIERZE HAJS - TO LYKA GO ZA EFEKT FINALNY, CZY MOZE WYSTAWIA RACHUNECZEK, ZE PRZEPRACOWAL XXXX GODZIN? na jakim ty kurwa swiecie zyjesz? w jednych zawodach placi sie za godzine, w innych za sama prace oraz jej jakosc, tylko idiota placilby komus za lezenie do gory chujem o czym piszesz w swoich przeklejonych idotyzmach.

3. Wiele prac zostało zlikwidowanych poprzez płacę minimalną, co tworzy brak możliwości podjęcia PIERWSZEJ PRACY

ZAPYTALEM JAKIE, TO NIE WYMIENILES ANI JEDNEJ RZUCAJAC ZA TO LICZBAMI O MILIONACH LUDZI KTORZY STRACILI PRACY NIE PODAJAC ANI JEDNEGO ARGUMENTU PRZEMAWIAJACEGO ZA TYM, ZE TO PLACA MINIMALNA BYLA TYM POWODEM. Z CHUJEM SIE NA GLOWY ZAMIENILES?

4. Związki zawodowe są za utrzymaniem płacy minimalnej oraz jej podwyższaniu, bo to chroni ich stanowiska pracy

ale kurwa argument. OD TEGO SA ZWIAZKI ZAWODOWE, TO CEL ICH ISTNIENIA.

5. Podwyższanie płacy minimalnej powoduje większy koszt zatrudnienia pracownika o takiej stawce przez pracodawcę.

DLATEGO PRACODAWCA ZATRUDNIA LUDZI NA UMOWE O DZIELO I MA W DUPIE PLACE MINIMALNA / REDUKUJE TYM SAMYM KOSZTA ZATRUDNIENIA.
2013-07-07 22:00:00
[#64] KEFiR
Gleborzut jedziesz z kurwami

/koniec offtopu

Zmieniony 2013-07-07 22:02:50 przez KEFiR

2013-07-07 22:07:43
[#65] Native
Z niecierpliwością czekam na kolejny wykład. Póki co dowiedziałem się, że deflacja przyczynia się do wzrostu konsumpcji, płaca minimalna spowodowała, że na stacjach benzynowych nie ma młodych ludzi do nalewania paliwa oraz, że (tu pozwolę sobie wkleić cytat, bo jego epickość mnie poraziła) "Pieniądz istniał od tysięcy lat, czy to była wymiana barterowa (towar za towar) czy też jak dziś towar za pieniądz, to ten system istniał od wielu lat".

Pominę fakt, że Twoje wykłady nijak się mają do nazwy tematu, bo ograniczasz się do opisywania zjawisk opisanych, w żaden sposób nawet nie ocierając się o "system ekonomiczny".

Reasumując: nie wiem skąd kopiujesz te pierdoły, ale mógłbyś się już przyznać do prowo i przestać.
2013-07-07 22:12:42
[#66] Rybenka
Gleborzut, przedstawiłeś jakiś pogląd, Astarte wykazał Ci braki Twojej teorii, zaś Ty prezentujesz postawę obrażonej dzidzi. Atakowanie interlokutorów ad personam zamiast odpowiadania na ich argumenty dowodzi braku umiejętności dyskutowania i pokazuje, że nie jesteś poważnym partnerem.

Rybeńka- popleczniczka Astarte.
2013-07-07 22:26:59
[#67] DL)Astarte
jedyna i oficjalna!!! <3


o kurde, teraz zaluje, ze nie doczytalem do momentu gdzie byly takie perelki: "Pieniądz istniał od tysięcy lat, czy to była wymiana barterowa (towar za towar)" - mistrzowski fragment! : - )

Zmieniony 2013-07-07 22:28:25 przez DL)Astarte

2013-07-07 23:04:25
[#68] tD.Jagger
"Polega to na tym, że inflacja oraz bezrobocie rosną"

przestałęm po tym czytać

Krzywa Philipsa kurwa moze ??????????????????????

acha, po studiach ekonomicznych tez podjarany sytuacja gospodarcza polski, ale jak wszedlem na rynek pracy i pojezdzilem zagranice to jasno widac, ze polska gospodarka jest oparta na taniej sile roboczej czyli innymi slowy, na jebaniu szarych ludzi na kase, niech zapierdalaja, zeby sie krecilo.

w latach 90tych spoko, do 2010 jeszcze mozna wytrzymac ale kurwa 3. dziesieciolecie a my nadal murzynami europy jestesmy !!

pierdolnal bym place minimalna taka jak w grecji albo hiszpanii i chuj


PS. nie jestem socjalista ale mnie wkurwia, ze ja na swojego jaguara musze pracowac 4 razy wiecej niz moj szwajcarski kolega
2013-07-07 23:26:21
[#69] !_WolF_!
mi sie wydaje ze ten koles to jest taki genialny troll i zrobil juz kiedys zdjecie zeby je wkleic na dowod ze trolowal. nie mozna byc takim cymbalem
2013-07-07 23:30:27
[#70] DL)Astarte
w koncu zna tomsona i razem z nim byl prekursorem ekonomicznego trollowania na netwars. lyknalem go jak pelikan, przyznaje sie. GLEBI, MISTRZU!!! UCZ MNIE!
2013-07-07 23:41:55
[#71] VitO
więcej uśmieszków !
2013-07-07 23:49:06
[#72] Surykatek
kolejny natchniony korwinista...
2013-07-08 00:42:08
[#73] AjMan
Jak dobrze pamietam to byl juz taki temat w ktorym zalozyciel wklejal tldr z zamiarem dyskusji a pozniej jechal po kazdym. Nie byl to przypadkiem colos?
2013-07-08 01:49:45
[#74] Gordi
W 43 Gleborzut napisał: [Pokaż]

Jak się nie ma argumentu to się ma argument z autorytetu?
Na 100% nie znasz poglądów Smitha, ani Hayeka. Powołanie na nich w "dyskusji" o płacy minimalnej to strzał w stopę.

Zmieniony 2013-07-08 01:53:00 przez Gordi

2013-07-08 02:00:25
[#75] Gordi
Na tym forum jest z 5-10 osób (z tego co zauważyłem), które znają się dobrze na pięknej dziedzinie jaką jest ekonomia. Szkoda, że nie udzielają się przez samozwańczych ekonomistów (libertarian), którzy swoich BOGÓW nawet nigdy nie czytali, a pierwsi do dyskusji.
2013-07-08 04:36:59
[#76] DL)Astarte
glebson mistrz, bez kitu. jakie PERLY sa w jego "wykladach"

"Pieniądz istniał od tysięcy lat, czy to była wymiana barterowa (towar za towar) czy też jak dziś towar za pieniądz, to ten system istniał od wielu lat."
"Przejdźmy do sedna sprawy, pieniądz to jest tylko środek umożliwiający towarów lub towaru za pieniądz."
"Jest owszem możliwość przy barterze zapłaty dodatkowej za towar w formie pieniądza"

i dalej tytan logiki rzecze:

"Jeżeli obie strony zgodzą się, że ten pierścionek jest wart 1000 zł to dochodzi do transakcji (pomijam fakty negocjacji, bo to nie ekonomia). Czyli obie strony dochodzą do wniosku, że dana rzecz jest warta ten 1000 zł. Czyli to jest środek wymiany a nie jak wielu twierdzi chęć posiadania pieniądza. Dlaczego posiadanie waluty jest bezcelowe to postaram się przedstawić w poniższym wykładzie."


on sie sam masakruje w kazdym zdaniu.
2013-07-08 06:28:12
[#77] yuC
pelikany są w was silne.
2013-07-08 07:06:42
[#78] VitO
#76 :D

#1 nie czytałem bo za długie ale widzę, że warto nadrobić zaległości.
2013-07-08 08:22:13
[#79] Rasalgethi
Gleborzut ewangelizuje prawie jak GroszekGN :)

Czekam na porównanie szkoły chicagowskiej z austriacką z błyskotliwym podsumowaniem, że chicagowcy to zawoalowani keynesowcy.
2013-07-08 11:46:35
[#80] Gordi
o kurwa warto przeczytać beczunia :D


Zico chyba z #1 konto podpierdolił bo takich ułomków ciężko- to musi być trolling

Zmieniony 2013-07-08 11:51:48 przez Gordi

2013-07-08 11:54:04
[#81] k0mornik
przecież gleborzut to fn Astarte - sam ze sobą polemike prowadzisz? xD
2013-07-08 12:22:54
[#82] Gordi
WYKŁAD 4: Podatki

Zacznę może od dość trywialnego stwierdzenia, że w życiu to są pewne tylko 2 rzeczy. Śmierć i podatki. Owszem jest to jak najbardziej trafne stwierdzenie, ale nie tym będziemy się zajmować w tym wykładzie. Chciałbym by w tym wykładzie przyjrzeć się podatkom pośrednim i bezpośrednim. Poniżej przedstawię kilka punktów, do których następnie się odniosę.
1. Wyższe podatki zmniejszają deficyt budżetowy.
2. Podatki powinny być wyższe dla osób więcej zarabiających.
3. Wpływy podatkowe wspierają osoby pokrzywdzone ekonomicznie oraz społecznie.

Ad.1
Na pierwszy rzut oka, takie stwierdzenie może być słuszne, bo zwiększymy podatek dochodowy lub VAT i niby nam przyrasta w budżecie. Ale to jest tylko wyliczenie matematyczne w Excelu, zmienimy 1 wartość i wszystko spada lub rośnie. Rzeczywistość jednak pokazuje, że każde podwyższenie podatków nie powoduje większych wpływów do budżetu państwa, a w efekcie je uszczupla. Dlaczego tak się dzieje ? Dzieje się tak z prostej przyczyny, przedsiębiorcy, którzy są głównym płatnikiem dla budżetu, zaczną uciekać od płacenia podatków. Zrobią to legalnie lub nielegalnie. Legalnym sposobem jest sposób, który pokazuje, że na koniec roku każdy przedsiębiorca robi remanent. Jeżeli wychodzi mu spory podatek do zapłacenia to robi wszystko by go nie zapłacić. Czyli kupuje materiały albo towary (wszystko zależne od rodzaju prowadzonej działalności). W ten sposób legalnie „oszukuje” budżet. Ale niby wynika z tego, że ktoś musi zapłacić ten podatek na końcu. Oczywiście podatek końcowy zapłaci konsument, który stwierdzi, że marże producentów i pośredników są tak wysokie, że odzierają ich z pieniędzy. Niestety to nie pracodawcy odzierają konsumentów z pieniądza tylko podatki uchwalane przez rządy. Konsument nie jest w stanie odliczyć sobie podatku VAT jak to może zrobić przedsiębiorca, bo każda firma kupuje i sprzedaje czyli płaci/dostaje zwrot różnicy VAT wynikający tylko i wyłącznie z różnicy VAT kupna/sprzedaży. Ale tak samo każdy przedsiębiorca jest konsumentem i w efekcie zapłaci też swoje…

Sposób nielegalny na obejście podatków oraz ich wzrostów, to przejście w tak zwaną Szarą Strefę. Powiększanie się Szarej Strefy nie wynika w większości przypadków z braku chęci płacenia podatków, a z ich poziomu. Czyli im wyższe podatki tym Szara Strefa staje się większa. Wtedy większość firm zaczyna sprzedawać na „lewo” bez faktur, zatrudniać pracowników bez umów.

Efektem tego wszystkiego jest mniejszy wpływ do budżetu a nie większy jak to niby Excel pokazuje.
Podam prosty przykład, jak zwiększono akcyzę na alkohol to budżetowi nie przybyło z tego względu, co więcej wpływy były o wiele niższe. Ci co chcieli się zaopatrywać w alkohol, to robili to za granicą, czyli nie wspierali rodzimego budżetu, a robili tak, bo za granicą (Słowacja i Ukraina) było o wiele taniej. Po obniżce akcyzy wpływy zwiększyły się ponownie. Jak widać z tego prostego przykładu, podwyższanie podatków działa na szkodę budżetu a nie na korzyść.

Ad.2
Dla mnie osobiście, jest to jeden z największych nonsensów kiedykolwiek czytałem. Dlatego też chciałbym się rozprawić z tym twierdzeniem.

Skoro bogaci mają płacić wysokie podatki, a biedni mniejsze, to dochodzimy do pewnego paradoksu. To bogaci dają pracę a nie biedni, bo biednych na to nie stać. Czyli podwyższenie podatków dla najlepiej zarabiających skutkuje zmniejszeniem zatrudnienia, bo obciążenia wynikające z tego są wyższe niż wartość wytworzonych i sprzedanych dóbr przez zatrudnionego pracownika. Czyli ci biedni pozostaną dalej biedni, bo nie mają lub nie znajdą zatrudnienia. W efekcie to i tak biedni zapłacą o wiele więcej w sklepach niż by to wynikało z logiki podwyższania podatków.

Po za tym istnieje Krzywa Laffera, nie będę jej tutaj omawiał, bo moim zdaniem to ona zachowuje się różnie w każdym z krajów, do jakiego byśmy to przyłożyli. Ma ona tę zaletę, że z niej wynika bardzo prosta rzecz, jest dopuszczalna pewna maksymalna %-ntowa wartość podatków, która przynosi największe korzyści, a kiedy wyższe lub niższe podatki powodują uszczuplenia.

Odniosę się po raz kolejny do PŁACY MINIMALNEJ. Skoro jest tak dobra, to dlaczego przy każdym jej podwyższeniu idą w parze większe wydatki na ZUS, które płaci pracodawca ? Niby ZUS to nie podatek w swoim określeniu, ale nim jest, bo podraża tak samo jak podatek dochodowy, VAT ceny usług i produktów. Tego nikt jakoś nie chce zauważyć, tylko narzeka na niskie płace. Teraz dobre pytanie, dlaczego płace są niskie ? Są, bo bogaci dostają coraz to nowe podatki, lub dostają już istniejące w wyższym wymiarze. Nie chodzi tutaj tylko o te typowo znane, ale np. w przedsiębiorstwach produkcyjnych płaci się opłaty środowiskowe, za ilość wprowadzonego typu opakowań itd. To są także podatki, tylko bardzo ładnie ukryte przed konsumentem. To są koszty, a te koszty trzeba niwelować poprzez podniesienie cen. Wypłaty nie pójdą za tym, bo wtedy efekt będzie taki sam, straty przedsiębiorcy. Zapłaci konsument. Jak dla mnie jest to ciągły system niszczenia gospodarki polskiej. Dlatego mamy deficyty w handlu zagranicznym, dlatego nasz budżet nie może się nigdy dopiąć i dlatego wielu uważa, że w tym kraju jest źle. Jest źle i będzie, ale niestety takie wybieramy rządy i tak mamy. Pretensje w tym momencie można kierować jedynie do siebie.

Ad.3
Ten punkt to typowy socjal. Czyli tak zwane bezrobotne, renty oraz emerytury pomostowe.
Jak swego czasu spojrzałem na pewne dane o rencistach, to okazało się, że mamy najbardziej schorowane społeczeństwo w Europie. To powinno dać dramatyczny skutek dla gospodarki. Poniekąd już daje od paru lat, ale jak widać to jeszcze za mało. Dla mnie wynika z tego kilka wniosków.

1. Płacimy ludziom za nic nierobienie, to bardzo wygodne, bo nie trzeba szukać pracy przez dany okres czasu, a mamy pieniądze za tak zwane „pierdzenie w fotel”.

2. Liczba „inwalidów” wielu klas najniższych ciągle rośnie, czyli mamy chore społeczeństwo. Tylko dlaczego ci ludzie pracują na „czarno” dorabiając do swojej renty ? Dlaczego mamy płacić na tego typu ludzi. Nie obrażam i nie mam zamiaru mieć nic przeciw ludziom, którzy są faktycznie poszkodowani przez los, czyli stracili rękę, nogę lub inne narządy, które są potrzebne do czynnej pracy jaką wykonywali. Niestety figuranci mają lepsza pozycję od nich, to oni są beneficjentami, a nie faktycznie poszkodowani.

3. Administracja to najlepsza fucha dzisiaj w wielu krajach, nie trzeba się znać na niczym, ale jest się urzędnikiem i dostaje się swoje. Najlepiej jak jeszcze się strajkuje i prosi o więcej. Przypomina to ZSRR, gdzie najlepiej było być urzędnikiem i dostawać łapówki za przepchnięcie czegoś. Milton Friedman się kłania…

4. Emerytury pomostowe dla pewnych grup społecznych są wręcz dziwne. Skoro policjant, który był zawsze na 1 linii ma dostać emeryturę pomostową, to dlaczego nie może pracować dalej jako człowiek, który będzie szkolił innych ? Przecież to on ma doświadczenie, którego brakuje nowym.

Te wszystkie punkty, jakie wymieniłem skłaniają mnie do pewnej konkluzji. Skoro lepiej jest siedzieć i nic nie robić,
bo mi płacą za to, to mamy problemy jakie mamy z zatrudnieniem, podatkami. Podatki są podwyższane teraz z racji rosnącej liczy ludzi, którzy nie chcą pracować bo wygodniej im dostawać rentę, bezrobotne lub przejść na emeryturę pomostową. Warunki do tego nie stworzyli przedsiębiorcy, ale ludzie, którzy rządzą tym krajem. Sami teraz napędzają machinę, by było lepiej biednym, to trzeba zabrać bogatszym. Tylko co się stanie jak ci bogatsi staną się tak samo biedni ? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam.

http://gragieldowa.pl/index.php?go=forum&temat=951&s...

Zmieniony 2013-07-08 12:23:15 przez Gordi

2013-07-08 12:36:38
[#83] Rybenka
W 81 k0mornik napisał: [Pokaż]
K0mornik, podrzuć linki do swoich słynnych wąteczków o problemach z kobietami.
2013-07-08 12:46:04
[#84] Remik24
"A niewidzialna ręka rynku będzie zbyt zajęta facepalmami"


HAHAHa, zajebisty wrzut. Jak będzie kiedys jakis zapluty, małoletni korwinista ze mna sie kłocił nie omieszkam go w taki sposób zmasakrowac jak Korwin Rurkowca
2013-07-08 16:28:01
[#85] DL)Astarte
#81 o kurwa, rozgryzles mnie. MISTRZU, DAJ MI SWOJE TEMATY O DUPACH ; - )
2013-07-12 20:41:45
[#86] Gleborzut
#74

Pokaż mi gdzie Smith i Hayek pisali o płacy minimalnej ?? A może jeszcze napiszesz zgodnie z gościem co niby jest od Misesa i jest za OFE ?? Bo jak dobrze pamiętam, to Smith był za istnieniem państwa w roli obronnej, zagranicznej i był za demokracją. Jakoś kompletnie nie przypominam sobie placy minimalnej, za to u Keynesa jak najbardziej tak. Bo Hayek nie uznawał nawet 1 waluty w jednym kraju, bo stwierdził w jednym ze swoich dzieł, że najbardziej liberalnym rozwiązaniem (moim zdaniem kontrowersyjnym na pewno) jest wielość walut w jednym kraju. Więc jak tutaj w jego poglądach miała być płaca minimalna także ??
To może Ty kolego nie wiesz o czym w ogóle piszesz ??

Gratuluję przeróbki WYKŁADU :) Ale niestety nic po za tym :)


Astarte

Tak jasne w produkcji wezmę umowę o dzieło. To jest użyteczne jedynie w marginalnych przypadkach, gdy koszt krańcowy jest efektywny. Jak sobie kolego policzysz w realu, a nie w teorii (bo piszesz o teorii) to wyjdziesz jeszcze gorzej, bo efektywność pracy < oczekiwania pracownicze. Ale rozumiem trudno pojąć jak się w życiu tylko pisze na forum, a nawet straganu na bazarze nie prowadziło za własne pieniądze.

Co do pieniądza, to jak kolego myślisz tylko o pieniądzu papierowym, to szczerze mam wątpliwości czy coś wiesz.

Zadam Tobie pytanie (by nie było wątpliwości znam na nie odpowiedź):

Jak wprowadzić pieniądz do obrotu w społeczeństwie, gdzie koraliki są systemem wymiany ??

Resztę flame pominę bo szkoda czasu :)

Zmieniony 2013-07-12 20:43:42 przez Gleborzut

2013-07-12 21:08:22
[#87] DL)Astarte
wypierdalaj, byla juz ciebie beczunia, reszta bedzie tylko farsa twego nieposkromionego debilizmu. jestes glupi jak skurwysyn, nie rozumiesz co sie do ciebie pisze, nie potrafisz sie wyslawiac, walisz takie PERELKI jak "pieniadz bierze udzial w wymianie barterowej", na post #74 odpisales jakbys kompletnie nie zrozumial co typ mial na mysli, o umowach zlecenie piszesz, ze to zjawisko "marginalne" [ty kurwa w polsce mieszkasz, czy w pluszowym palacu?]

1. tresci prymitywne z grubymi bledami do tego
2. forma wypowiedzi jak u 10 latka
3. nie rozumiesz co ludzie do ciebie pisza, sam odpisujesz na swoje wlasne - mylne i dziecinnie glupie interpretacje cudzych postow

JESTES JEBANYM IDIOTA Z TOBA NIE DA SIE ROZMAWIAC TUMANIE

wypierdalaj.
2013-07-12 21:10:12
[#88] Gleborzut
A jeszcze jedno, niby ktoś skontrował moje argumenty, to proszę o takie samo ośmieszenie się jakie ja tutaj zrobiłem.

Bo zawsze łatwo krytykować i "prowadzić dyskusję" (żywić się argumentami innych) bez przedstawienia swoich. Czyli być non stop kontr czemuś, komuś.

Czekam na wall of txt, ze strony, która tak "barwnie" tutaj mnie smaruje. "Argument" typu, ośmieszyłeś się i nie warto nie przechodzi. Chciałbym stanąć po 2 stronie by też móc tak oceniać jak Wy :)

Astarte

O chyba to właśnie zrobiłeś :) Dziękuję :) Popracuj nad emocjami, bo jeszcze Tobie żyłka pęknie :)

Zmieniony 2013-07-12 21:12:14 przez Gleborzut

2013-07-12 21:16:26
[#89] DL)Astarte
"A jeszcze jedno, niby ktoś skontrował moje argumenty, to proszę o takie samo ośmieszenie się jakie ja tutaj zrobiłem. "

wiesz, ze te zdanie oznacza mniej wiecej tyle: "ty, ktorys skontrowal me argumenty - osmiesz sie jakem ja tutaj."

to ma jakis sens? glebik, ty jestes tak GLUPI, ze to sie w pale nie miesci. wypierdalaj bez kitu, bo zanizasz i to wyraznie poziom intelektualny na netwars.
2013-07-12 21:17:20
[#90] Gleborzut
#87

Wiesz, nawet nie będę prosił by dali Tobie bana, bo szkoda. Przynajmniej będzie miło popatrzeć na idiotę, który wylewa swoją frustrację...

#89

Jak na razie to Ty zaniżasz, skontrowałem Twoje argumenty, bo jak chcesz to mogę też o płacy minimalnej w Niemczech napisać jak ona wygląda :) Nie wiesz co to koszt krańcowy itp. Walisz jakimiś znaczeniami typu: umowa zlecenie, umowa o dzieło, to masz kontr. Nie potrafisz tego zanegować, to zamknij japę i nie wyrzucaj swoich frustracji, bo ośmieszasz się wobec innych a nie mnie w tym momencie :)

Bo na normalny tekst wyjeżdżasz w ten sposób, to gratuluję kultury oraz wiedzy :)

Zmieniony 2013-07-12 21:23:05 przez Gleborzut

2013-07-12 21:25:12
[#91] Gleborzut
No widać Twój tekst, że z Tomsonem toczyłem wojny to pokazujesz właśnie jak on się zachowywał :) Wypada znać coś by czegoś się czepić :)

Jak widać nic nie wiesz, a rzucasz błotem na mnie by potem powiedzieć, że do mnie się przyczepiło :)

Zmieniony 2013-07-12 21:25:42 przez Gleborzut

2013-07-12 21:33:32
[#92] DL)Astarte
jestes mistrzem : D
2013-07-12 21:38:50
[#93] Gleborzut
#92

Czekam dalej na odpowiedź o umowach o dzieło :) Skoro są takie super :)
2013-07-12 21:42:28
[#94] DL)Astarte
gdzie ja napisalem, ze umowy o dzielo sa super?

"Tak jasne w produkcji wezmę umowę o dzieło. To jest użyteczne jedynie w marginalnych przypadkach, gdy koszt krańcowy jest efektywny."

cala polska napierdala na tych umowach, o tym sie mowi w mediach vel umowy smieciowe, a ty - KRETYNIE JEBANY - sapiesz mi o "marginalnych przypadkach"?

dzieciaku, NAUCZ SIE CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM, Z TOBA NIE DA SIE PROWADZIC DIALOGU BO NIE UMIESZ ODPOWIADAC NA ZADAWANE TOBIE PYTANIA ANI ODPISYWAC NA TRESCI JAKIE INNI CHCA PRZEKAZAC TOBIE. PLODZISZ SOBIE WLASNE, [glupie i prymitywne nota bene] WYOBRAZENIE ZACHODZACEGO TUTAJ DIALOGU NA KTORY ODPISUJESZ [rozmawiasz sam ze soba, jak kretyn pierdolony, inaczej tego nie ujme]

Z TOBA NIE DA SIE ROZMAWIAC, BO JESTES ZBYT GLUPI.

napisalem duzymi literami, zebys wiedzial co jest istotna trescia mego posta, choc pewnie i tak zaczniesz pierdziec o twoim kochanku pedalsonie.
2013-07-12 21:47:39
[#95] Gleborzut
Astarte

O wow to była treść, ja myślałem, że to spam :) Kurde umowy śmieciowe ?? No co Ty ?? :)

Jednak jesteś baran, bo jedyne co wiesz, to, że "cala polska napierdala na tych umowach, o tym sie mowi w mediach vel umowy smieciowe, a ty - KRETYNIE JEBANY - sapiesz mi o "marginalnych przypadkach"?"

Ten cytat obrazuje jakie masz pojęcie o produkcji czegokolwiek :) Żyj swoim życiem, ale serio to Ty odpłyń z tego forum, bo Ty nawet nie wiesz na czym produkcja polega i powinna polegać. Moje wykłady są oparte na systemie produkcji w danym kraju, rzeczy wartościowych. Rzeczy, które można wytwarzać w tym kraju, bo są ludzie wykształceni w tych kierunkach, a można do tego dodać usługi, technologie.

Ale nie, lepiej walić ograniczonych intelektualnie systemem, że regułka (system ekonomiczny) się nie zgadza :D

Zmieniony 2013-07-12 21:49:04 przez Gleborzut

2013-07-12 22:09:39
[#96] Gleborzut
Astarte

Tak apropo, to jak cytujesz, to cytuj do końca bo słowa niewygodne pomijasz... Nie chciałem się czepiać, ale jak widać muszę, to zacytuję sam siebie by nie było wątpliwości by ośmieszyć Twoje określenie MARGINALNE : " Tak jasne w produkcji wezmę umowę o dzieło. To jest użyteczne jedynie w marginalnych przypadkach, gdy koszt krańcowy jest efektywny."

Jak chcesz kogoś ośmieszać, to przynajmniej rób to dokładnie, bo jak widać sam siebie ośmieszasz :) Bo pominąłeś tę część "... gdy koszt krańcowy jest efektywny." Gratuluję doboru "argumentów" :)

Zmieniony 2013-07-12 22:10:49 przez Gleborzut

2013-07-13 18:13:19
[#97] Gleborzut
Widać idioci sami się wyeliminowali, bo "poprawiają" sobie samopoczucie w innych tematach, to zaczniemy rozmawiać inaczej.

Niemcy nigdy nie wprowadziły ustawowego systemu płacy minimalnej. Jakoś tak patrząc to Niemcy to kraj i społeczeństwo jest bogatsze niż Polska. Bo płaca minimalna w Niemczech jest ustalana regionalnie oraz ze względu na sektor. Jakoś tam od końca II WŚ mimo Planu Marshala Niemcy jako kraj się rozwijały, owszem dotacja USA pomogła.

Ale... Dzisiaj partia SPD chce ustawowego wprowadzenia płacy minimalnej w Niemczech. Związki zawodowe w Niemczech ustaliły w Landach pewne stawki (zresztą jak w USA), że stawka płacy minimalnej musi być jaka jest im potrzebna. Wszystko ok. Tylko kto ma zapłacić za koszty wprowadzenia ?? Podatnicy, czyli praktycznie wszyscy zapłacą. Bo normalnie myślący człowiek zatrudni człowieka, który mu zrobi to taniej i często lepiej niż ten związkowy patałach, który tylko idzie na protesty i rzuca cegłówkami itp. Bo ten drugi i tak ma zagwarantowane swoje rzeczy, więc lepiej robić bajzel (jak Astarte), bo wtedy go widać, a kasa w kieszeni jest (dla takich nierobów jak Astarte).

By nie było, jak ktoś nie wie, każde wprowadzenie podwyżki płacy minimalnej jest zwiększeniem ZUS dla pracodawcy jak i pracownika. Pracownik ma niby większy PRZYCHÓD, a nie DOCHÓD. Przedsiębiorca ma od razu koszt, który musi pokryć z własnej kasy. Niby zwiększenie o 20 zł ZUS na pracownika, to przy 10 zatrudnionych, koszt wzrasta o 200 zł miesięcznie, czyli 2400 zł rocznie. A to nie jedyny podatek jaki przedsiębiorca zapłaci.
2013-07-13 21:15:10
[#98] Gleborzut
A tutaj macie linki, by zrozumieć czym jest wolność, równość, sprawiedliwość

http://www.youtube.com/watch?v=bmJ2DmOghjs

http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=OZKCeZxI5PA&feat...

http://www.youtube.com/watch?v=SCZrhrEmqvs

http://www.youtube.com/watch?v=hgYdyq6UATA

Jestem ciekaw jak geniusze socjalistyczni to odbiją :)
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.