Jeszcze na taką nie trafiłem.
Walking Dead - w sumie na koncowce
Baldur 2 - no nie wiem ale pamietam ze kiedys duzo emocji we mnie ta gra wzbudzala
ME3 - jak strzelilem w tego profesorka co chcial krogan wyleczyc z nieplodnosci a ja nie chcialem i bylo potem jak sie wykrwawial i probowal nacisnac przelacznik...
O Boze jeszcze 2 moment jak Talia popelnila samobojstwo bo zjebalem i Gethy rozkurwily jej planete.. Musialem zaladowac gre wczesniejsza bo nie moglem tego zniesc...
No ale tez ze nie ze ryczalem jak pokurwiony emo tylko bylem smutasny :(
Zmieniony 2013-07-12 16:45:57 przez DL)DarkLord
sc2, wzruszam sie co chwile jak czytam jaki to skill jest potrzebny
wzruszałem się jak mnie o ally proszono w bw, ale nie wiem czy to się liczy
bardzo wzruszający jest wątek Kerrigan i Jima wynoszonej przez niego na rękach w stronę zachodzącego słońca.
http://youtu.be/o8xG8ykoK4E?t=1m47s
muzyka jak z końcówki Gladiatora
Zmieniony 2013-07-12 16:54:45 przez CaRnaVau
FF7 ale miałem wtedy 12-13 lat
Wiedzmin , gdy bylem umowiony na ruchanko w mlynie ale nie kupilem wina ;/
Trzecia misja Homeworld 1.
Wszystkie czesci ME jak konczylem.
Mnie wzrusza LoL! Już wam mówię dlaczego, nie wiem jak w tak chujową grę może grać tyle ludzi i ta gra może mieć takie duże community. Jak to widzę, to po prostu płaczę!
niektóre momenty kotorów i ME
generalnie gry moba doprowadzaja mnie do lez
W ME1 jak zostałem Widmem a pozniej jak pierwszy raz rozmawialem z Suwerenem na Virmirze
Na 100% coś było, ale co ? Pomyślmy...............................
kurwa nie przychodzi mi nic do głowy xd
Tibia mnie wzruszyła jak mnie zajebali ; d
A tak na serio to z seriali na przykład moge od razu podać co mnie wzruszyło, a z gier nie moge sobie przypomniec nic... ; )
Cave story mnie wzruszyło jak zgineła wspoltowarzyszka tego cyborga :<
Kotor 1 mnie wzruszył
Zmieniony 2013-07-12 17:38:55 przez [dsa]Gladius
ja mam lzy w oczach przy 95% nowych gier (zwlaszcza AAA). albo sie starzeje albo coraz trudniej jest dzis zrobic wciagajaca i warta zapamietania gre
Kurde jak tak pomysle to duzo bylo fajnych i w jakis sposob wzruszajacych momentow w wszystich ME nie tylko w ME1.
Zmieniony 2013-07-12 17:41:01 przez ZuluNation
Heavy Rain.
Metal Gear Solid 4.
yakuza 4
red dead redemption
ja plakalem jak skonczylem mario i w koncu sie pocalowal z ksiezniczka po tej szalenczej pogoni przez wszystkie plansze. to bylo cos pieknego.
not
Mafia The City of Lost Heaven, ostatnia scena + muzyczka coś pięknego.
FF VII Crysis core zdecydowanie
moment z aeris chlip chlip :(
#22, fakt, specjalnie dla tej gry kupiłem PSP ;(
W tym roku tylko zakonczenie The Journey na PS3.
W przeszlosci nie pamietam wiec chyba slabo pod tym wzgledem w gierkach.
Byłem wtedy jeszcze w gimnazjum, ale zajebiście wzruszył mnie Final Fantasy X. W ogóle pojawiło się w nim wiele archetypów postaci, które do dzisiaj siedzą w mojej głowie (np. Auron - idealny mroczny koleś).
Yakuza 4 też momentami wzruszała. W pozostałych raczej nie było takich momentów, jestem zimnym draniem ;(
Red dead redemption
Last of us
The walking dead
W Fahrenheit'cie jak zginęła ex dziewczyna najgłówniejszego bohatera. pamiętam też taki motyw, że po czyjejś śmierci wyłączyłem gre i przez dwa tygodnie nie zagrałem, tak to przeżyłem. A teraz nie mogę sobie nawet przypomnieć co to była za gra.
#3
Chyba żadna postać nie wkurwia mnie tak jak Tali. Końcówkę 2 przechodziłem kilka razy, żeby ją zabić. A później padł mi windows razem ze sejwem i w 3 znowu żyła. Na szczęście pojawiła się ta opcja z tym rozwaleniem ich kolonii i znowy był spokój.
Zmieniony 2013-07-12 19:14:00 przez K0smaty
FF7 wiadomo, jedyna gra przy której ktoś z moich znajomych przyznał się, że płakał.
W ostatnich latach, to może nie wzruszenie, ale jeśli mówić ogólnie o emocjach związanych z fabułą/sposobem jej prezentacji - to zakończenie Prince of Persia (2008).
Za to z tym ME to za bardzo nie rozumiem. Kojarzę, że były tam momenty w jakiś sposób lekko poruszające, ale jakoś bez szału. Z wymienianych wyżej tytułów, (które znam) to dla mnie jedynie Homeworld w jakiś sposób.
Final fantasy 7 jak Aeris zgineła..
ME to mass effect? jeśli tak to JA PIERDOLE
ja się wzruszyłem jak utknąłem w połowie BG1, w Kniei Otulisko utknąłem na Horrorach Bitwenych(chyba jakoś tak się zwały), usunąłem postać i nową przeszedłem całą gre już bez problemu, ale to raczej był wybuch szczęścia niż wzruszenie ^^
wylem jak bubr po premierze diablo 3
#9 +1 też mnie tknął ten widok w Homeworld
To the moon. Polecam.
No i Torment.
Zmieniony 2013-07-12 20:01:08 przez True_Spike
companion cube w portalu [']
no i the last of us
max payne jedynka
i jak lara croft mi ginela w tomb raiderze
tropico
ksiaze i tchorz
baldurs gate 2
heroes 3
MGS 1 smierc Sniper Wolf i Graya Foxa
tropico Cię wzruszylo ? xdd
The Last of Us, Heavy Rain, Fahrenheit, Walking Dead, Red Dead Redemption, Metal Gear Solid 4, Final Fantasy VIII, Another World;)
Chyba jedyna gra, która mnie wzruszyła tak, że to pamiętam to The Longest Journey.
Ale jakby spojrzeć na to z innej strony jest cała masa gierek, w których klimat wrył się w głowę tak, że choć nie grałem w to dobrych kilka lat, to pamiętam dobrze jaką miałem z tego frajdę. Przejście pierwszego Unreala to był kisiel w gaciach, Nox do tej pory powoduje u mnie miłe ciary wspomnień z tamtych czasów, Neverhood zawsze na propsie, klimatyczność Command & Conquer Tiberian Sun i dodatku, przewrotność Dungeon Keeper 2. Jakby trochę o tym pomyśleć, to nazbiera się całkiem spora lista tego :D
To the Moon, Utawarerumono, Half Life 2 Episode 2
Zmieniony 2013-07-12 22:01:59 przez Elkhwind
jeszcze mi się przypomniało Little Big Adventure 1 & 2
FF VII smierc Aeris, trauma do dzis... FF IX caly watek viviego, mozna popasc w depresje, gearsy 2 dom odnajdujacy zone, gearsy 3 smierc doma
Zmieniony 2013-07-13 04:38:32 przez Anytime
Resident evil 1, mialem z 8 lat, jak Bary kolega z Umbrelli umarl w podziemiach bo w druzynie byl zdrajca!
Duke Nukem 3D i Metal Gear Solid
co jak co ale najlepsze cutsceny z finali na psxa byly w ff8
cala seria Visual Novel MuvLuv (no moze po za extra) Asura Cryin jak zabili ta mala dziewczynke + final z DLC
poker, szczególnie po bad beatach
szkoda ze seria homeworld przestala byc robiona bo to byly best gry ever, muzyka, efekty ( jak na tamte czasy ) gameplay ... poezja. i ofc trzecia misja homeworld 1 :)
Metro 2033 i last light dzisiaj skonczylem. Dalej nie pamietam.
Diablo III - śmierć Deckarda Keina
XD Ja miałem taka mine przy jego smierci
http://tiny.pl/h8vbqa pamietacie najstraszniejsza? ;q sorry za off topic ale przypomnialem sobie gre na pegazusa obcy osmy pasazer nostromo jak w jakims levelu byly srebrne tunele, ktorymi sie czolgalo a wszedzie bylo slychac te dzwieki obcych i na sonarze zielone pkt. Nadal pamietam te dzwieki :D
http://www.youtube.com/watch?v=Mif3wY5SvNk kurwa muzyka miazdzy w tej grze, az mam ciary
edit: a i odwiazywalo sie wiszace trupy z obcymi w ciele :D mialem z 9-12 lat ja jebie
Zmieniony 2013-07-13 22:11:01 przez Encore
amnesia > wszystko w co gralem jesli chodzi o strasznosc gier
ja pamietam jak ladnych pare lat temu konczylem na srednim poziomie max payne 2. Mocno byłem podburzony tym, że Mona na końcu ginęła. Szkoda mi Maksia było :D. Dopiero jakiś czas później się dowiedziałem, że po przejściu najwyższego poziomu komiks końcowy jest nieco zmieniony i sugeruje, że przeżyła. Potem przez jakiś czas byłem ciekaw, które zakończenie zostanie wybrane jako podłoże fabularne w następnej części, jeżeli taka wyjdzie. Teraz wiadomo, że wyszła, i niestety, ale mnie rozczarowała ;[
Zmieniony 2013-07-14 02:34:34 przez radley
#62
Mając tyle lat ja grałem w to:
http://www.youtube.com/watch?v=Zgkf6wooDmw
Fantastyczny tytuł. I też strach był.
CANNON FODDER - jak stracilem JOOLS'a gdzies kolo 8 misji i kozacki pomnik na wzgórzu mu postawili
Metal Gear Solid gównie dzieki klimatowi i muzyce.
Fainal Fantasy VII - scena jak typ siedzi i ogląda TV a za oknem widać jak górna część miasta wali mu się na łeb - zajebiste
Zmieniony 2013-07-14 12:28:58 przez Retro
To The Moon
Ib
The Last of Us
w sumie to faktycznie z gier mało tego było :/
Metal Gear Solid
Harvest Moon jak bylem maly :D
FF VII, FF IX
no i oczywiście końcówka FF VII: Crisis Core, scena z Zackiem i Cloudem > all
W sensible Soccer zawsze mi sie robili smutno jak dostawałem czerwień :-D
FF7 - jedyna gra ktora mnie wzruszyla
kurde jedna z lepszych jak nie najlepsza z gierek FFVII ; ]
Bardzo mi się podobało też zakończenie I am Alive. Wogole cala gra była bardzo ciekawie zrobiona. Dziwi mnie dlaczego zebrała takie niskie oceny. Jedyny minus moim zdaniem, to monotonia pojedynków, ale ich realizacja i ogólnie klimat pierwsza klasa.
Little Big Adventure 1 i 2 mnie wzruszało, ale miałem wtedy ze 11 lat albo jeszcze mniej. Nie pamiętam dokładnie, które momenty. Coś mi się ćmi, że w czasie rebelii ludzie Fanfrocka zajebali jednego z tych mrówko-króliczków i on chyba zdechł. Przedtem jeszcze jak się podeszło i kliknęło spację, to wykrztusił jakąś pożegnalną mowę ze wskazaniem, co masz dalej robić. To było dość mocno smutne. Smutna była też ta melodyjka, to "main theme".
Nie jestem też pewien, ale Heart of Darkness. Ona może nie tyle była wzruszająca, co taka... sentymentalna, rzekłbym. Mały, piegowaty rudy chłopczyk mający problemy z wychowawcą klasy, śpiący na lekcjach... Takie jakieś swojskie i rodzinne to było. Sama gra nie była smutna, tylko zakończenie, rozstanie z tą "wielką przygodą".
Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę.
Zmieniony 2013-07-14 20:47:20 przez Krol_Sucharow
Ja majac 9-10 lat to ledwo kapowałem co tam trzeba było robic w little big adventure xD
Mafia. Zdecydowanie najlepsza fabuła i końcówka dla mnie. Może dlatego, bo lubie gangsterskie klimaty. Szkoda, że dwójka nie dorównała pod żadnym względem jedynce ; < Potem MGSy, mają dużo wzruszających momentów.
Końcówka Syberii 2 była dość poruszająca :)
Prince of Persia 2 i 3 część, ten gość przez cała fabułę przeszedł tyle, że aż łezka w oku się kręciła jak się człowiek dowiadywał, że to koniec ;) No i Jak Sarah dowiaduje się o śmierci Jim'a, to było naprawdę smutne...
starcraft jak ginie overmind...
Koncówka little big adventure - w sumie to nie wem czemu
the walking dead ale tylko sama koncowka
FF7: Crisis Core, najlepsza gra na PSP :P
ja już nie pamiętam co, ale były jakieś motywy w chrono trigger że byłem nieco wzruszony;d
krude nie tu
Zmieniony 2013-07-20 00:23:01 przez DL)DarkLord
koncowka tormenta zdecydowanie
katawa shoujo
jak baldura za pierwszym razem przeszedlem to mi sie smutno zrobilo ze "to juz" :(
Call of Duty któreś, nie pamietam które.
filmiki w sc2 mi sie zajebicie podobaja
Final Fantasy X, Tidus przybija pionę ojcu
http://tiny.pl/hvxpb
Silent Hill 2, James ogląda taśmę i uświadamie sobie czemu został ściągnięty do miasteczka
http://www.youtube.com/watch?v=0f1C6CckWTsZmieniony 2013-07-20 23:41:36 przez khersai
Kurwa mać co tak ludzie wychwalają tego Mass Efecta.
Po prostu pokolenie gimbusów :D
Patrząc na dzisiejszy rynek gier , gry masakrycznie wyewoluowały na gorsze od tych paręnaście lat temu.
ludzie wychwalaja ME, bo tak naprawde porownujac do innych gier ktore wyszly na przestrzeni ostatnich ~6-8 lat to zdecydowaną wiekszosc z nich poprostu miazdzy :p
nie wiem jak można uważać me jako dobra gre,pograłem trochę i wyjebałem szybciutko - nudne pseudo tpp udajace rpg z gównianymi postaciami. (deal with it)
najbardziej chyba utknęła mi w głowie końcówka mgs3,przewraca do góry nogami cala gre i zostawia z mózgiem rozjebanym (:
http://www.youtube.com/watch?v=jvKGqNWKhxkZmieniony 2013-07-21 18:46:43 przez ~Szajna~
Do ME podchodziłem chyba 7 razy za każdym razem nie wytrzymywałem dłużej jak 3h, też nie kumam fenomenu tej gry.
nie wiem jak można uważać mgs3 jako dobra gre,pograłem trochę i wyjebałem szybciutko - nudne pseudo tpp udajace skradanke z gównianymi postaciami. (deal with it)
najbardziej chyba utknęła mi w głowie cala seria me, przewraca do góry chujami cala ta pseudo scene gier i zostawia z milymi wspomnieniami po przejsciu kazdej czesci :)
http://www.youtube.com/watch?v=9yLFYJrirzQZmieniony 2013-07-21 19:09:23 przez ZuluNation
Mass Effect jest przehypowany. Moze jesli ktos łyka jak pelikan wszelkie klimaty space opery, to rozumiem jego zachwyt nad tym nudnym i przekoloryzowanym tytulem. Dawalem ME szanse wiele razy, za kazdym nie moglem niestety zdzierzyc odczucia hermetycznego swiata ( mimo ze w Kotorze jest podobnie, w ME boli wiele bardziej ), tych wszyskich "niesamowitych" charakterow, ktore chyba tylko najbardziej pasuja do kinematografii amerykanskiej, bo nawet jak na gre komputerowa to mialem dosc jakiegokolwiek kontaktu z nimi. No i oczywiscie mechanika, w ktorej umieszczenie wyrazu "rpg" zakrawa o zart, malo smieszny w dodatku. Wrzucam ten tytul do jednego gara z reszta amerykanskich blockbusterowych przehypowanych scierw pokroju Halo, Gears of War itp .
Jak mozna porownywac ME do MGS3 , ktory scenariuszem i praca wlozona w kreacje bohaterow, robi z takiego ME klona CoD . Litosci ...
Zmieniony 2013-07-21 19:24:07 przez Weq_SSJ
Najlepsza skradanka to splintell cell forever .
#106
chuj z tym,temat nie jest o tym - idź prowokować gdzie indziej
Widzę że sporo razy się powtarza FF VII.
U mnie też to chyba jedyna gra. Może nie nazwę tego płaczem ale na pewno łezka poleciała i gardło mocno ścisnęło.
Dokładnie ta scena. Śmierć Aeris. Ten motyw jak materia spada i się odbija...
http://www.youtube.com/watch?v=Wx3duFYCchowzruszyl mnie strasznie planescape torment, final fantasy VII, metal gear solid
jeszcze pare tytulow pewnie by sie znalazlo ale na tą chwile nie moge sobie przypomnieć
znowu atakuja jedyni prawdziwi gamerzy z nw aka "teraz nie ma dobrych gier, wszystko skonczylo sie na sc bw". zamknijcie te mordy, teraz robi sie takze bardzo dobre gry - nie musza wymagac chuj wie jakiego skilla a moga sie podobac, np. seria crysisa , ac czy me(chociaz nie rozumiem fenomenu tej serii). jesli tak was denerwuje ten "spadek jakosci" to zostancie z swoimi bw i dajcie innym spokoj
cd tematu - raczej tylko the last of us, chociaz journey tez w jakims sensie.
Zmieniony 2013-07-21 20:16:18 przez TimeBandit
Nie chodzi o bw tylko o byle jakie gry. Grałem w te starsze i nowsze i mam porównanie.
no i jakie wnioski z tego porownania oprocz tego ze "nowe gorsze"
#112
No jeszcze, że stare lepsze
taki wniosek ze udaje jakiegos oldfaga bo czas mu wypierdolił i lubi pojęczeć jakie to nowe jest chujowe ;d
ewentualnie ma drewnianego kompa i nijak ni chuja nie może w nic pograc :(
Najnowsze gry nie pójdą mi raczej ale z 2009-2010 spokojnie, a wy chyba nie graliście w dobre gry skoro uważacie że gry nowsze są lepsze.
po prostu kazdy ma inny gust, ROFL. dla ciebie oznaka dobrej gry bedzie <chuj wie co> a dla mnie pomysl na serie jaki jest w serii AC. dead with it
Mnie w serii AC nie podoba sie to, ze to miala byc trylogia, a oni po chujowym zamknieciu serii w postaci AC3 leca na kase i wydaja Black Flag. Dla mnie po AC3 nie bedzie dobrej czesci. ;(
bez przesady, narazie black flag zapowiada sie niezle wiec nie ma powodu do zmartwien. cd "miala byc trylogia" - jesli tyle ludzi sie jara ta seria to nie widze powodu zeby nie tworzyli kolejnych czesci, zwlaszcza ze jest coraz lepiej
Zmieniony 2013-07-21 21:13:08 przez TimeBandit
Tylko to już nie asassyn tylko pirat -.-
Zmieniony 2013-07-21 21:13:07 przez dunio
i dobrze. w AC 2 mnie to klulo w oczy ze jest tylko as vs templ i nikt wiecej. w ac 3 naszczescie to zmienili i byly wieksze "organizacje" za ktorymi kryly sie bractwa, sytuacja nie byla jasna do konca - gra stala sie "wiarygodniejsza" (jesli mozna tak powiedziec tak o grze) poniekad bo np. dialogi connora z jakims templariuszem niekoniecznie pokazywaly kto ma racje . serio chujowo to wygladalo w AC II i dodatkach ze sa GOOD GUYS asassyni w szatach vs CI ZLI templariusze gdzie racje ma tylko jedna strona.
Zmieniony 2013-07-21 21:19:47 przez TimeBandit
#Timebandit Większość gier kierowana jest teraz do casuali i aby się dobrze sprzedać wystarczy dobry marketing. Jest kasa -> jest hype na grę, co niekoniecznie musi wpływać na jej jakość, bo po co się męczyć i wymyślać coś nowego skoro ludzie i tak kupią to samo tylko w innej odświeżonej okładce. Jeszcze ten ciągły pęd gimbazy na super grafikę. jak słyszę zdanie, że gra xxx jest chujowa bo miesiąc później wyszła gra yyy i ma lepsza grafikę to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Nic dziwnego, że ostatnio dużą popularność uzyskały gierki indie. Widać, że gracze nudzą się "poważnymi" tytułami i idą w stronę prostych ale pomysłowych i oryginalnych gierek.
crysis "dobra gra"?przeciez to shooter jakich miliony,jedyny bajer to te zdolnosci z nanosuita,jak to sie ma do half life-a?
assassins creed "dobra gra"?kupilem jedynke i to byla padaka a nie asasyn,cale tlumy straznikow mozna bylo wyrznac naciskaniem w kolko kontry,nie spojrzalem nawet na czesci 2 i 3,jak to sie ma do thiefa?
mass effect 1 mam kupiony ale nie gralem jeszcze takze sie nie wypowiadam
Baldurs gate 1 / 2, niektore rozmowy solidnie zapadały w pamięć.
Seria FF skierowana jest głównie wlasnie w tą stronę. FF7, FF9.
Co do ME, to w jedynke za bardzo nie gralem. W ME2 troszke uposledzone opcje rozmowy, ale wpływ na rozgrywke (a napewno przezywalnosc w finale) mialy.
Co do ME3 - opcje rozmowy spore, ale wplyw na rozgrywke zerowy ( co najwyzej zmienialy kurwa kolor wybuchu na koncu, no kpina)
assasins creed największa paranoja gier komputerowych. Każda część identyczna jak seria call of duty. Do tego symbol powtarzalnego gameplayu. Powtarzających się zadań jest mnóstwo. Śmieszny systeam walki aka Asasin otoczony przez 10 strazników co zamiast nawalić asasyna to pojedyńczo podchodzą do niego, a reszta czeka ;D Jedyny plus to zajebiste scenerie. Jednak granie w następne części po przejściu powiedzmy AC2 to mega strata czasu, chyba że ktoś lubi napierdalać w klawisze i robić ciągle identyczne i nudne "questy".
Co do Mass Effect. Seria, która wywiera na graczu emocje, ale... trzeba mieć z 15 lat lub mniej aby nie zauważyć sztucznego patosu. Shephard wspaniały, oh uratuję ludzkość. Dialogi i całe te emocje są MEGA SZTUCZNE. Trzecia część mi się najbardziej podobała. Była najbardziej ponura z wszystkich części co dla mnie osobiście jest plusem.
Wracając do tematu:
Max Payne 1 początek bardzo mnie poruszył. Absolutne mistrzostwo.
To by było na tyle ;/
Nie kumam hejtu na Mass Effect. Gra jest przehypowana, ale przynajmniej pierwsza część miała świetnie stworzoną fabułę i ciekawe uniwersum. Z postaciami bywało różnie, ale kilka zapadało w pamięć i było na prawdę ciekawych. Gameplay był niestety przeciętny/chujowy, ale grało się w to właśnie dla fabuły.
Nie jest to może planescape torment, ale fabularnie ME1 mnie zaskoczył i to bardzo na plus.
------------
BTW polecam teraz powtórzyć sobie Planescape Torment. Jak miałem te 14 lat i w niego grałem to wszystko mi urywało dupę i było genialne. Obecnie? Dalej świetne, ale bez zachwytu.
Moim zdaniem gdyby taki Planescape Torment wyszedł teraz, to fani "oldschool RPG" i tak by hejtowali że kiedyś były lepszy gry bo w Tormencie nie można wybrać klasy postaci na starcie, świat jest mały i nie można mieć zbroi...
ttwizarda nie bede komentowal bo nie ma sensu (no off), sam stwierdziles ze nienawidzisz ubi wiec tutaj zaden z nas nie przekona 2
tensa - ja pierdole :D co ma crysis do half life ? nic i nie mial miec nic do niego, kompletnie inny typ gry. crysis to nie jest takze fps taki jak reszta innych - posiadal w chuj mozliwosci (taki jakby sandbox) gdzie mogles sobie planowac ataki na baze/konwój/patrol, mogłes prowokować wyjście straży z posterunku i chuj wie. na dodatek swientna rezyserka na która malo osob zwracalo uwage przez "nudna" fabule.
cd. assassina - ta gra nie miala byc 2 thiefem czy czyms podobnym rofl, tak jak nigdy nigdy nie miala byc realistyczna czy stanowic wyzwanie. miala byc efektowna, ladna, szybka, ciekawa fabula i tlo historyczne.
szczerze to jest ciekaw waszych typow na dobra gre powiedzmy od 11', chyba ze samo gowno wyszlo
Zmieniony 2013-07-22 10:23:07 przez TimeBandit
#127 co do Assasina to chyba nie pamiętasz pierwszych zapowiedzi tej gry. Miała być dokładnie tym czym nie jest i o czym wspomniałeś. Dopiero na krótko przed wydaniem wyszedł fakt, że będzie jakikolwiek HUD w tej grze i że fabuła będzie wracała do jakiegoś typa z teraźniejszości i że będzie jakaś synchronizacja. Jak o tym usłyszałem to myślałem że to ponury żart... a potem wyszła gra.
wzroszylem sie jak gralem z lowriderem w butelke
#121 +++++++ milion Też tak mam.
Zadziwiajace, ze nikt nie wspomnial o Limbo. Gierka mega klimatyczna a ending tak rozjebal mi czache ze sie zesralem na mietowo 5 razy. tzn wzruszylem sie. polecam
Vol
miala byc "symulatorem assassyna" - chuj kto wie co to mialo byc + teksty jak "zaplanuj zabójstwo" etc. nie bylo do konca sprecyzowane czym to ma byc. jednak poszli w zupelnie innym kierunku. a watek z terazniejszosci to mega gowno, dobrze ze w nowej czesci mozna skipnac ten syf :D
A czego ty się spodziewałeś ? Przecież ja od trailera wiedziałem że będzie jak prince of persia.
#127
jak to crysis nie ma nic do half life-a?obie gry FPS,single player,jeden i drugi FPS jest "topem" swoich czasow,maja tylko inne uniwersum
planowanie?przeciez w kazdej grze mozesz sobie ukladac taktyki
i nie wiem co jest takiego wyjatkowego w pullowaniu wroga
crysis jest znany z tego ze jest "ladny",a half life?ja tam myslalem ze im lepsza grywalnosc tym lepsza gra,a grafika to tylko tlo do tego wszystkiego
to jak chcesz ciekawa fabule (ac mial fabule?:o) z tlem historycznym i zeby "grafika" byla ladna to odpal sobie jakis film historyczny,bo nie rozumiem co jest ciekawego w grze gdzie nie ma zadnego wyzwania,poziomu trudnosci
tak jakbys sobie cheaty wpisal i toczyl sie przez grupy wrogow bez drasniecia
zreszta,patrzac na sam tytul gry,oczekiwalem jakiejs skradanki,sredniowiecze,zabojstwa,no spoko,ale to nie byl zaden "asasyn" a zwykly rozpierdol mieczem
rozumiem ze jedni lubia to,inni tamto,ale wg mnie,te gry,co teraz wychodza to jest jakis zart,biorac pod uwage postep techniczny i mozliwosci od czasu "starszych" gier
mi sie np dragon age 1 podobal,fallout 3 + new vegas,skyrim tez byl w porzadku
Zmieniony 2013-07-22 11:44:02 przez Tensa
@UP ^ AC miał fabułę , praktycznię najlepszą , co ty kurwa chciałeś hitmena w średniowieczu ? AC to przede wszystkim gra akcji, ma być efektywna i tyle.
rzeczywiscie,moze za duze oczekiwania mialem,moze za bardzo sie napalilem :f
o jak chcesz ciekawa fabule (ac mial fabule?:o) z tlem historycznym i zeby "grafika" byla ladna to odpal sobie jakis film historyczny,bo nie rozumiem co jest ciekawego w grze gdzie nie ma zadnego wyzwania,poziomu trudnosci
to sie nazywa dopiero przypierdalanie na sile, albo wyprany mozg. gra to nie tylko poziom trudnosci i wyzwania. sporo osob szuka ciekawej fabuly/postaci/uniwersum oprawionej w ladna grafike i swietny soundtrack, gdzie moga przesiedziec mnostwo godzin i sie swietnie bawic - np the last of us, seria ac, batman, dead island czy red dead redemption. zadna z tych gier nie jest wymagajaca a ma miliony fanów na całym swiecie
cd. grywalnosci. podziel sie jak mierzysz grywalnosc, to jest dopiero ciekawe
Zmieniony 2013-07-22 12:29:22 przez TimeBandit
pierwszy raz, przeszedlem fallout 1, wbijam radosny do schronu 13ego: uratowalem swiat, water chip zalatwilem, mutantow rozjebalem wpizdu i co mowi overseer? WYPIERDALAJ.
masakra, czulem sie oszukany jak skur*#@&$*#
#137
nie przypierdalanie na sile tylko albo to jest asasyn albo nie,a to co bylo w 1 ma sie NIJAK do asasynowania
dyskusje na nw maja to do siebie ze nikt nie przekona do niczego drugiej strony takze sobie odpuszcze
jak kupuje gre za te 100zl czy nawet wiecej to oczekuje czegos konkretnego;zeby przejscie gry nie zajmowalo jeden dzien,zeby mechanika gry byla bardziej rozwinieta niz klikanie LPM i PPM w roznej kolejnosci,zeby questy nie byly banalne i powtarzalne
mam nadzieje ze te gry z kickstartera co beda teraz wychodzic troche podniosa poprzeczke,bo poki co nawet nie warto wchodzic do empiku czy na gram.pl w poszukiwaniu "nowosci"
kazda gra oferuje co innego. jak kupisz za 100 zl heavy rain to nie oczekuj zbyt wiele poza QTE w kwesti gameplayu
Nigdy nie gralem w ac i ostatnio zainstalowałem, i mam szukać jakichś view pointow po całej mapie, jak wejde na nie to nic sie nie dzieje i mam tak 12 razy robić. O chuj tam chodzi ?
nie musisz nic takiego robic. dzieki temu odkrywasz mape swiata
Zmieniony 2013-07-22 13:16:14 przez TimeBandit
mnie wzruszyło jak pierwszy raz zobaczyłem spin garen a potem ultimate<3..tears mode on
mnie wzrusza to, ze w kazdej grze ktorej sie dotknie snake jest taki zajebisty
Soldier of Fortune jak zabito mojego ziomka co mi pomagał, zawsze latał ze mną później go złapali i zastrzelili
#131
Zgodzę się, że megaklimatyczna, ale mnie jakoś końcówka nie powaliła.
I do topicu jeszcze, choć to nie moje wzruszenie tylko kumpla. W którejś części Halo ginie ta panienka o imieniu Cortana, a na ziomku zrobiło to takie wrażenie, że chodził struty kilka dni.
FOnline: 2238 jak stałem w modoc i nakurwiałem ze snajpy noobów
i był taki jeden noob który ciągle wracał z respawna po swoje 5 kwiatków, linę i flinta i za każdym razem jak zginął, to wracał z tekstem "WHYYYY" i rozpoczynał na nowo cierpliwe zbieranie swoich śmieci z ziemi
i za piątym razem stwierdziłem że wybaczam mu bycie noobem i niech zabiera swoje śmieci i spierdala
i pozbierał, biegnie już radośnie do exit grida, a wtedy mój kolega z gangu rozkurwił go z miniguna..
Mnie wzruszył CoD 4 jak po 2 latach grania w csa wbiłem na multi i miałem kill streaki po 20
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.