Szukam pomysłów na robienie szamy do pracy. Any ideas?
Generalnie dużo mięsa / ewentualnie twaróg.
Przechodziłem już przez kurę z ryżem, twaróg z owocami, jakieś proste sałatki. Myślałem jeszcze nad jakimiś fajnymi bagietami, ale robiąc dzień wcześniej szamę do rana bułka zrobi się nieświeża. Kupowałem jakieś bułki w piekarniach etc ale za drogo/za słabo.
Gogogo.
wstawaj parę minut wcześniej i wtedy zrób bułki, profit
zrób sobie schabowe i wrzuć do bułki z sałata itd
Zmieniony 2013-07-15 09:58:50 przez miglanc
Jedwabniki i prazone pajaki.
#2 no, parę minut wcześniej == pół godziny jakoś, bo bym musiał do sklepu zapitalać. chodzi mi o to, że samo pieczywo robi się takie miękkie i dużo traci na smaku, nie całość jako kanapka.
Zmieniony 2013-07-15 10:01:28 przez Arcanos
ja zawsze robie dzien wczesniej gotowane ziemniaki i w pracy ze swieza cebula jem
#2
bułki z całymi schabowymi to odwieczna u mnie tradycja na podróże, ale faktycznie wpierdolić świeżą bułe z wczorajszym schabowym w formie hamburgera z jakąś sałatką i np majonezem to dobra opcja na szame w robocie
ryż z cukrem i woda po parówkach
chińczyk, kebab, pizza na obiad
+kanapeczki
Ja wpierdalam kabanosy + serek biały granulowany.
Kuciak z lyżem zawsze spoko. Niedaleko mam garmażerkę to zawsze dokupuje sobie jakąś surówkę albo sałatkę z jogurtem.
wsadzasz pieczywo do zamrazarki rano wstajesz wyciagasz (ewentualnie prosisz kogos z domownikow) czy wrzucasz do piekarnika W chwile sie rozmrazaja i sa swiezynki jak kupione dopiero co
piers z kurczaka z ryzem :) i jakas salatka
w pudelku niesiesz i potem podgrzewasz w mikro :D
niestety nic nie moge jeść mam ramadan ale jak nie było ramadanu to w pracy jadam lekkie kanapki z ciabata brod. Muszę dbać o formę bo walę srakę na gazetę a później wrzucam to do kibla. Trzeba sprawdzać czy allaha nie wysrałem taka sytuacja wiesz jak jest.
#16 chyba jakiś fastnick miglanca, bo nie wierze ze na nw może być dwóch równie zjebanych umysłowo debili
japko i jakies paluszki albo kalafior z cukrem i solą
ja na 12h jezdzilem do pracy to tez:
obiad (pełny, zapychacz, sałatka, mięso), bulka z serem szynka i majonezem, owoce (jablko banan nektarynka/brzoskwinia) i finito twarog rozdrobniony
wcześniejszy post był apropo srania po odmrażanym chlebie i radykalnych muslimów. Pewnie o takim zabiegu nawet nie słyszałeś, albo słyszałeś ale przez swoje późno leczone wodogłowie ma teraz iq "gonsienicy" z innego tematu.
Przestań juz rozpierdalac topic Arcanosowi i wypierdalaj stąd przyglupie, bo nie jesteś ani śmieszny ani fajny.
Zawsze jajko sobie sadze rano :O
-Omlet
-Placek owsiano bananowy (
http://www.fitness-food.pl/blog/2012/dietetyczne-placki-dian...)
-Placek owsiany z kurczakiem
-Pieczywo + kurczak (wiadomo do smaku trochę sera, sałaty itd.)
-Tortilla (naleśniki z biedry, robisz kotlety z kuraka, owijasz i masz w wygodniejszej postaci niż zwykłą kanapkę).
oo, tortilla i placki dobre pomysły. mrożone pieczywo również, zapomniałem o tym.
keep goin!
wiem ze to topik odnosnie wslanorecznie przygotowane zarcia ale subway w przerwie miazdzy wszystko. Jak ja uwielbiam wpierdalac to w pracy.
^no właśnie dzisiaj byłem w subwayu. kanapka niby zajebista, ale 18pln trochę boli więc chcę zacząć ekonomiczniej robić żarcie w mieszkaniu. ;p
voytas, ty jesteś jedynym który rozpierdala ten temat
Wiem jak to jest w praktyce nie mieć szamy w pracy - poważna sprawa ; d
Kiedyś pracowałem na budowie spalarni osadów jako inżynier od głównego wykonawcy - więc nie miałem dowożonych posiłków jak ekipy budowlane podwykonawców.
Budowa była oddalona od wszystkiego na tyle, że nie dowozili na zamowienie żadnej szamy (w sensie pizzerni etc.) i nie było ofc żadnych sklepów w promieniu x km. : DDDD
Jak zdarzyło mi się zapomnieć jedzenia to umierałem przez 9h T_T
A że jestem człowiekiem z natury leniwym radziłem sobie w ten sposób: jak robiłem sobie obiad, albo moja luba mi gotowała, to po prostu zawsze robiłem na tyle więcej, że zostawała jedna porcja do plastikowego pojemnika... jak wystygła to do lodowki i następnego dnia w robocie na 2 śniadanie zawsze był jakiś kurczak z ryżem, spaghetti bolonskie, carbonara... jak człowiek sobie wpierdoli takie coś o 12/13 to od razu lepszy dzień w robocie T_T
SAME KANAPICZKI TO MALO!
#28 fajnie masz ze nikt sie z toba nie podzielil jedzeniem :D
żebrałbyś w robocie kolegów o jedzenie? : DDD
poczekalbym na to az zaczna wyrzucac opakowania i wtedy pomyszkowalbym w resztach.pewnie w umie zebraloby sie na troche szamy
Sałatka ziemniaczana.
Można przygotować szybko i łatwo nawet na kilka dni.
Najprostsza wersja:
- gotowane w mundurkach i pokrojone w kostkę ziemniaki
- ogórek świeży lub kiszony (kwestia smaku, obie wersje smaczne) też pokrojony
- szczypiorek posiekany
- jogurt pół na pół z majonezem, sól, pieprz. Wymieszać wsio, można skropić sokiem z cytryny.
Fajnie smakuje z dodatkiem czosnku i zielonej pietruszki, lecz nie wiem, czy do pracy to jest dobry pomysł.
W zależności od dodatków (rzodkiewka, ryba, brokuły, pomidor itd) można modyfikować smak sałatki.
Jedna kanapka -
http://i.imgur.com/3aO6qFn.jpg ^^
Dużo zależy od tego czy możesz np wyjść z pracy na chwilę do sklepu po coś świeżego albo czy masz dostęp do mikrofalówki.
U mnie w robocie są obiady, codziennie 2 dania do wyboru dowożone przez firmę cateringowa . Właśnie wróciłem najedzony ^^. Płacimy tylko około 30 zł miesięcznie chyba za Vat, resztę płaci pracodawca.
IMO nie ma nic lepszego niż kurczak curry z ryżem ( i milion innych wariacji kurczak-ryż z sosami/warzywami/grzybami ), najwyżej 15 min czasu na przygotowanie i dobrze smakuje na zimno. Tylko musi być dobry ryż, najlepiej typu paraboiled.
Zmieniony 2013-07-15 11:51:15 przez Surykatek
15 minut na przygotowanie to chyba ma chinczyk
od lat to samo, gowno szefa
#38
ryż 10 min, pierś z kurczaka pokrojona 6 min, sos/warzywa 15 min ( oczywiście mrożonki i gotowce ). Nie ma w tym nic dziwnego.
Zmieniony 2013-07-15 11:55:15 przez Surykatek
kostka twarogu smietankowego i nie potrzeba niczego więcej... inna opcja to jajka na twardo plus ryż w pojemniku i brokuly/kalafior ewentualnie jak za sucho to serkiem wiejskim zalać i wsio:-)
Pojemnik na żywność
1 mały do którego ładujesz uprzednio przygotowany kostkę twarogu + jogurtu odriobne + do smaku papryka ostra/słodka pieprz sól szczypiorek kurkuma, drobno posiekana papryka - co lubisz mozesz próbować
do kolejnego pojemnika wrzucasz pokrojonego ogórka, pomidorka czy co tam lubisz do tego szyneczka czy serek idąc do pracy kupujesz bułeczki i przygotowujesz to w pracy w 30sek.
Zmieniony 2013-07-15 12:03:31 przez NFS2
Ostatnio pomyslalem sobie zeby zostac testerem nowych lekow, ponoc zajebiscie płacą
zamawiam z zaprzyjaznionej knajpy ale nie zawsze trafia to w moj gust
dzis dla przykladu mialo byc
ziemniaczki mlode
stek
kapusta kiszona
a dostalem
ziemniaczki stare
stek w postaci kotleta mielonego (WTF ? Nie zamawialem bamburgera)
salatka z ogorka z cebula
Oczywiscie to jest ich danie dnia dzisiejsze i wszystkich tak w blad wprowadzaja ;p
zazwyczaj BLT albo jakies sałatki
Zmieniony 2013-07-15 12:40:16 przez M4QN
nie jem w robocie bo sie za bardzo stresuje
____
saper
Ja jem najczęściej kanapeczki, czasami jakiś kebab/cheeburger/tortilla.
#40 Gotujesz ryż 10 minut? grubo
jak #42, po drodze jest kilka miejsc gdzie można kupić świeże pieczywo i zajmuje to max kilka minut. A w domu porządny obiad.
przecież jest ryż w torebkach, który gotuje się 10-12 minut. To chyba standardowy czas jest. Gotujesz wodę w czajniku (2 minuty), wrzucasz torebkę na 10 minut. Potem wyjmujesz, rozcinasz i wysypujesz ryż. MAx to te 12-15 minut na wszystko. W międzyczasie (jak się woda/ryż gotuje) przygotowujesz kurczaka.
bialko z mlekiem
kabanosy
Ja gotuje na weekend w niedziele na caly nastepny tydzien. Do pojemników ładuje w chuj kurczaka , wołowinka , wieprzowinka , sosy , surówki , ryże , ziemniaki itp itd w zależności od upodobań. Z rana przed robotą wstaje , waże żarcie i odpowiednio rozkładam na 2 posiłki w pracy (tak pizgam na siłce) i już weszło mi to tak w rutyne że nie mam z tym problemów :)
przykładowe menu z kateringu. każde danie za 11zł:
PONIEDZIAŁEK:
1) PIECZONE UDKO, OPIEKANE ZIEMNIACZKI, SOS OSTRY, SURÓWKA
2) ROLADKA DROBIOWA FASZEROWANA SEREM ŻÓŁTYM I CAMEMBERT, SOS ŚMIETANOWO – ZIOŁOWY Z GROSZKIEM I KALAFIOREM, ZIEMNIAKI, SURÓWKA
3) PIEROGI Z MIĘSEM, OKRASZONE SMAŻONĄ CEBULKĄ I BOCZKIEM, SURÓWKA
4) SAŁATA Z GRILLOWANYMI PIECZARKAMI I WARZYWAMI
WTOREK:
1) WIEPRZOWINA DUSZONA W MIĘSNYM SOSIE, PYZY NA PARZE, SURÓWKA
2) FILECIKI DROBIOWE W SOSIE Z ZIELONYM PIEPRZEM, MAKARON, SURÓWKA
3) NALEŚNIKI Z KURCZAKIEM I WARZYWAMI, SOS CZOSNKOWY I OSTRY
4) SAŁATA Z MELONEM, TRUSKAWKAMI I SEREM CAMEMBERT (SAŁATĘ PROSIMY ZAMAWIAĆ W PONIEDZIAŁEK)
ŚRODA:
1) FILET DROBIOWY PANIEROWANY, ZIEMNIAKI, SURÓWKA
2) CUKINIA FASZEROWANA MIELONYM MIĘSEM, RYŻ, SOS PIECZARKOWY, SURÓWKA
3) PULPETY W MIĘSNYM SOSIE, KOPYTKA, SURÓWKA
4) SAŁATA Z KURCZAKIEM I WARZYWAMI (SAŁATĘ PROSIMY ZAMAWIAĆ DO WTORKU)
CZWARTEK:
1) DE VOLAILLE Z MASEŁKIEM I NATKĄ PIETRUSZKI, FRYTKI, SOS CZOSNKOWY, SURÓWKA
2) GOŁĄBKI W POMIDOROWYM SOSIE, ZIEMNIAKI, SURÓWKA
3) PENNE W SZPINAKOWYM SOSIE Z FILECIKAMI DROBIOWYMI, SAŁATA Z POMIDOREM I SOSEM BALSAMICZNYM
4) CIASTO CZEKOLADOWE Z CZEKOLADOWĄ POLEWĄ
PIĄTEK:
1) GRILLOWANY FILET Z KURCZAKA, FRYTKI, SOS CZOSNKOWY, SURÓWKA
2) TAGLIATELLE Z MORSZCZUKIEM W ŚMIETANOWYM SOSIE Z NUTA CURRY, Z DODATKIEM BROKUŁA I SZPARAGÓW, SAŁATA Z POMIDOREM, SOS BALSAMICZNY
3) KURCZAK W SŁODKO – PIKANTNYM SOSIE Z WARZYWAMI, RYŻ, SURÓWKA
4) SAŁATA GRECKA (SAŁATĘ PROSIMY ZAMAWIAĆ DO CZWARTKU)
niech cie chuj, jestem glodny ;<
Jak pracowalem w Hotelu to po miesiacu 3kg przytylem.
W kantynie za 8zl dawali GÓRE żarcia przy czym salatki sosy dobieralo sie samemu. Oprócz tego na ladzie zawsze stała góra pączków, można było sobie w kazdej chwili wpaść i zjeść. Jak nie było to do działu cukierniczego :p i ciastka sie brało.
Skonczyly sie dobre czasy :< teraz wpierdalam suche bułki w robocie. Nie moge patrzeć z rana na jedzenie i z bólem przygotowuje sobie prowiant ;/.
Dawniej zamawiałem coś do jedzenia teraz stwierdziłem że lepiej jest po prostu iść na miasto coś zjeść. Zazwyczaj normalny obiad albo chińczyk. Unikam fastfooda ale czasami się to nie udaje.
Myslisz ze fakt ze przychodzi kelner po zamowienia wplywa na jakosc miesa? :D
Paczka parówek i bułki rozwiazuje głod na caly dzien !
Koszt 5zł xd
Szkoda ze nie rozwiazuje wartosci odzywczych. Pewnie umrzesz za 30 lat
na tzw. drugie śniadanie kanapki z serem i jakiś owoc. później ryż z mięsem (kura lub wołowina, przymierzam się do rybki jakiejś), do tego pomidor. mięso polecam przygotować poprzedniego dnia, zostawić w marynacie na noc w lodówce i dopiero rano odsmażyć.
Twaróg. Ewentualnie Serek Wiejski lub śledzie.
Kanapki chleba razowego z pastą tuńczykowo-jajeczną i serek wiejski, czasem jakaś ryba z puchy
Shad
Myślę że jedzenie momentalnie po przygotowaniu a nie trzymane w pojemniku przez 20 min smakuje zdecydowanie lepiej.
kanapki jak se zrobie dzien wczesniej albo pizze, kebaba lub zamawiam obiad z knajpy w zaleznosci od menu na dany dzien
bigos z jogurtem a potem pierdze tak ze na kilometr nie podejdziesz
Kanapka z szynka i pomidorem, tak przez cale zycie chyba :D
ja jem kanapki, ktore sobie zrobie przed wyjsciem do pracy, a jak mi sie nie chce to sobie kupuje kanapki w pracy
#57 ale to chyba cena za 1 danie w jakimś karnecie? ile musisz kupić aby mieć taką cenę?
#73 watpie ze cena w karnecie. Po prostu danie jest wzglednie male.
W pracy jem 1/3 paczki carrot battons + 100 gram paczka roasted turkey
czasami zamiast marchewki jabłko. A czasami zamiast indyka jogurt greek style total 0 (bez cukru bez tluszczu) 170 gram. Do tego dwa litry wody z cytryna bądź z musujaca multiwitamina. Cytryna chociaż bardzo lubię słabo sie sprawdza bo szczaci sie chce po tym strasznie. Także ostatni głównie mutiwitaminy i minerały.
salatki z kurczakiem
o np kurak rukola orzechy wloskie posiekane ananas kukkkurydza do tego pieczywo czosnkowe i wpierdalasz garsciami
Zadziwiajace jakie dania niektorzy potrafia polaczyc z jogurtem : )
Nic nie łącze z tym jogurtów wszystko zjadam osobno w odstępach czasowych
W pracy najczęsciej odgrzewam sobie w micro resztki z wczorajszego obiadu,
Czasem zrobie sobie kanapeczki - jedną albo dwie, zależy jaka duża bułka czy chleb.
Zdarza sie kupić suchą bułkę do tego jogurt, serek wiejski czy inny nabiał.
Dość Rzadko kupuje sobie drożdżowki + batonik.
Jednak najlepsze są sałatki
sałatka po taniości
- mortadela z lidla - 35%miesa
- kiszone ogórki
- majonez
- pieprz sól
sałatka ekskluzywna
- wędzone udko z kurczaaka
- seler marynowany ze słoika
- kukurydza
- majonez
- pieprz sól
sałatki są szybkie w przygotowaniu i całkiem smaczne, polecam
Zmieniony 2013-07-15 21:33:33 przez gargoil
mortadela to zło, ale mimo wszystko jest smaczna ;p
ja wpierdalam w przerwie w pracy domowe obiadki. polecam!
mortadelli to nawet patykiem nie dotkne, tak samo golonki...ja pierdole jak to można jeść >.<
mortadela to gorsze kurestwo niz parówka ;D ale kurwa mac no czasami takie swinstwa bardziej smakują niz polędwica.
A co do golonki to wtf? tosz to zarcie samcow alfa ;D
golonka nawet psy w indiach sie brzydza ;]
nigdy nie zrozumiem fenomenu golonki, uwielbiam mięso w praktycznie każdej postaci, ale tego sie jeść nie da
Chciałem napisać, ze się nie szmacę w pracy, ale to chyba nie o to chodzi :D
W pracy się pracuje, a nie je. Jeśli jesz w pracy, to znaczy, że jesteś przeznaczony do uboju.
żuję surową koninę pociętą w paski. rano wyjmuję kilka plastrów (kroje je podobnie do bekonu w paczkach) z zamrażarki i po chwili są gotowe do spożycia.
#86
możliwe, że jadłeś tylko te słabo wykonane :) Golonka jest pyszna. A taka pieczona z piwem i frytkami mega!
w jednej robocie robie jedzenie, wiec ciagle podjadam
a w drugiej, biore zarcie z pierwszej gdzie mam znizki 50 % wiec ezpz, czasem owoce jakies sobie dokupie : d
Zmieniony 2013-07-15 22:18:49 przez coldfear
#89
możliwe, bo jadłem tylko kilka razy w życiu :)
Ciekawe co DooMo czy jak mu tam miałby do powiedzenia w tym temacie :)
zielona fasolka + kurczak, wszystko zrobione na parze
mortadela w cieście mmmm :D
dzis ma 1l kefiru i 2 pomarancze
wczoraj mialem kostke białego sera 2 pomarncze i biała kiełbase upieczona w sobote :PP
Zależy co maja współpracownicy w szafce :P
butla koli i nie jestem glodny
kaszanka i biała nie parzona
Smażony ryż z warzywami (i ewentualnie mięsem, jak jest bogato), kanapki robione na miejscu z pastami/warzywami/serkami/wędliną (wystarczy nóż i talerzyk :P). Czasem robię tosty w domu, kanapki z pieczywa, które nie jest na drugi dzień chujowe. Naleśniki na słodko/słono. Ewentualnie można jakieś tortille itd.
W sumie jeśli masz mikrofalówkę w robocie, to opcji jest bardzo dużo.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.