Wczoraj skończyłem grać i szczerze to oceniając grę na chłodno to nie jestem już do niej tak entuzjastycznie nastawiony jak byłem wcześniej. Nie chcę powiedzieć, że jest zła ale coś mi tu śmiesznie śmierdzi
Największe plusy:
- klimatyczne i bystre dialogi
- śliczne tła
- ciekawą historię przypominającą stare dreszczowce, tyle że z elementami magii
- barwne postacie
- walka na kilku płaszczyznach podczas której sporo się dzieje
- edytor dzięki któremu pewnie pojawią się fajne kampanie zrobione przez fanów
Największe minusy:
- system zapisu (autozapis)
- gra jest śmiesznie krótka, mało tego często jest sztucznie wydłuża pewnymi irytującymi zabiegami np. częsty brak możliwości wyjścia trybu turowego nawet po zakończeniu walki
- w całej grze jest tylko JEDNA! misja poboczna, jeśli nie liczyć opcjonalnych obiektów w kampanii głównej których nie sposób przeoczyć
- gra jest liniowa jak ja pierdole
Podsumowując to widzę to jako naprawdę zmarnowany potencjał i w tym momencie zaczynają się pojawiać słowa krytyki – jak to przecież jest edytor i zaraz zaczną się pojawiać fajne kampanie albo ulepszenia do rozgrywki etc. Okej fajnie ale grę ocenia się taką jaką dali nam twórcy a nie przez pryzmat tego co może stworzy w przyszłości społeczność. Mam wrażenie, że owy edytor to dosłownie takie przesłanie „po co samemu mamy robić jak ktoś może to zrobić za nas, dajmy im tylko narzędzia”.
Do tego produkcja nie oferuje tego co było zapowiadane i wiem twórcy jak zawsze tłumaczą się, że brak czasu nie chcieli kolejnych opóźnień dlatego produkt jest taki jaki jest (tak się tłumaczyli z systemem zapisu np). Nawet przerwy film który kiedyś dali pokazuje rozgrywkę dali z komentarzem, „bez obawy to tylko jedna z misji pobocznych nie ma to żadnego zdradzania głównej fabuły” -> jak sie okazuje pokazali jedyną dostępną dodatkową misje występującą w grze xdd.
Chociaż przez większość czasu czułem się jakbym grał w przygodówkę p&c z elementami turowej walki strategicznej to historia była naprawdę niezła i można się wkręcić, niestety całość jest tak kurwesto krótka, że gdy myślisz że jesteś może gdzieś w połowie gry to nagle chuj patrzysz a autorzy serwują ci ostatnia misje TT. Przy czym nie chodzi tu o jakiś plot twist tylko nagle jakby ktoś gilotyną uciął kampanie i zaserwował sam finał.
Pisałem już parę razy, że tła są piękne (bo są), ale niestety animacje są żenujące – wycięte jakby z jakiejś gry przeglądarkowej. Gdy grasz np. magiem i rzucasz jakiś wysoko poziomowy czar to efekt jest podobny do tego jaki prezentował w diablo 2 berserk barbarzyńcy TT, ot zwykła malutka kuleczka z dźwiękowym efektem pierdnięcia.
Powtarzam, jeszcze raz to naprawdę zmarnowany potencjał i przynajmniej dla mnie rzuca to światło na inne ks projekty „starych dobrych crpg”. Bo jeśli inni autorzy pójdą na łatwiznę dając nam fajny ale niedopracowany produkt żerując na sentymencie, zaślepieniu fan bojów którzy i tak będą ich bronić czy zwyczajnie ludziach których dany klimat gry interesuje to się wkruwię i ściągnę kominiare.
imo uczciwie gra zasługuje na
5/10
6/10 tylko w przypadku jak jesteś fanem cyberpunku albo samej serii
Zmieniony 2013-07-30 15:17:38 przez even_ope