2013-09-16 01:30:38
[#1] Johnek
A dokładniej sukę. Znajomi byli zmuszeni na 1,5 tygodnia dać mi psa w opiekę. 4-letnia suczka, wzięli ją ze 2 lata temu ze schroniska. Chodzą z nią na jakieś szkolenia dla psów.
Problem w tym, że ten piesek nie za bardzo chyba kuma, że został "pożyczony" i po pierwsze nie za bardzo się mnie słucha, a po drugie nie chce iść spać. Wydaje mi się, że jest przyzwyczajony do spania w pomieszczeniu z ludźmi, ale u mnie to nie przejdzie. Ma swoje posłanie w duuuużym przedpokoju, a do reszty pokoi zamknięte są drzwi. W momencie kiedy już prawie zasypiałem, to zaczął strasznie piszczeć. No to chuj, wstaję i biorę na siku może. Coś tam posikała i wróciliśmy. Ale dalej nie chce spać.
Jak sobie poradzić w tej sytuacji? Jak ogarnąć tego psa, żeby się mnie słuchał i zapomniał o tej chwilowej stracie właścicieli?
Byłoby łatwiej, gdybym po prostu mógł ją wypuścić na podwórko, ale na podwórku żyje "nasza" suczka, która przyplątała się jakieś kilka lat temu i tak została. Od pierwszego spojrzenia się nienawidzą. Można je zmusić jakoś, żeby się polubiły?
Wiem, że tu sporo psich znawców. Do nich kieruję swoje prośbę o ogólne porady.
Problem w tym, że ten piesek nie za bardzo chyba kuma, że został "pożyczony" i po pierwsze nie za bardzo się mnie słucha, a po drugie nie chce iść spać. Wydaje mi się, że jest przyzwyczajony do spania w pomieszczeniu z ludźmi, ale u mnie to nie przejdzie. Ma swoje posłanie w duuuużym przedpokoju, a do reszty pokoi zamknięte są drzwi. W momencie kiedy już prawie zasypiałem, to zaczął strasznie piszczeć. No to chuj, wstaję i biorę na siku może. Coś tam posikała i wróciliśmy. Ale dalej nie chce spać.
Jak sobie poradzić w tej sytuacji? Jak ogarnąć tego psa, żeby się mnie słuchał i zapomniał o tej chwilowej stracie właścicieli?
Byłoby łatwiej, gdybym po prostu mógł ją wypuścić na podwórko, ale na podwórku żyje "nasza" suczka, która przyplątała się jakieś kilka lat temu i tak została. Od pierwszego spojrzenia się nienawidzą. Można je zmusić jakoś, żeby się polubiły?
Wiem, że tu sporo psich znawców. Do nich kieruję swoje prośbę o ogólne porady.
