Witam.
W przyszlym roku planuje tam sie dostac - problem w tym ze szkolenie odbedzie sie w Poznaniu gdzie koncowy egzamin w tym roku zdalo raptem kilka osob (na + - 55 chetnych). Czuje ze lepiej ogarnac materialy przed dostaniem sie tam.
Mamy na forum wojskowych ktorzy przerabiali temat? O jaka literature opieraliscie szkolenie?
Zmieniony 2013-11-24 18:26:46 przez res)pEct
tematy pecta miazdza kosmos.
dobry czas wybrałeś pis dochodzi do władzy i zaatakuje rosje życie ci nie miłe ? czy jesteś Polish Defense ?
Starałem się dostać, ale straciłem noge, gl!
Najpierw się dostań, potem się będziesz martwił.
w raxach nie ma neta, przemyśl to
ponoc w polskim wojsku dobrze widziana jest umiejetnosc jazdy konno i walka szabla - skraca to podstawowe szkolenie.
czlowieku kurwa w jakim ty swiecie zyjesz idz zapytaj zony i spierdalaj
sry juz wkurwiaja jego bezsensowne tematy
Ten to nieudacznik, nic sam kurwa nie potrafisz rozkminić? Dupe sam wycierasz czy na necie pytasz o wskazówki?
Zastanów się jeszcze nad Policją.
kazdy topik tego ziomka to miazga jest. Jak on sie odnajduje w zyciu xd
#6 nie myl wojska z reprezentacja polski w pilke kopana!
#4 szeregowi ida na front, sprawa wyglada inaczej z podoficerami.
#7 wtedy juz moze byc za pozno.
#8 jest ; )
#12 to nie dla mnie...
Temat ciagle aktualny. Potrzebuje chocby tytul/autora ksiazki. Fajnie byloby gdyby ktos wkleil go jeszcze dzisiaj (w nocy), z racji pracy mam niecale 10h bez snu, moglbym to dobrze wykorzystac.
#16
"4 szeregowi ida na front, sprawa wyglada inaczej z podoficerami"
Yhym, tu sie zgodze. Po podoficerce bedziesz razem z generalami siedzial w sztabie i opracowywal strategie;)
#18 ale co ty mu tlumaczysz xd
jakim podoficerem on będzie Admirałem floty
Rośnie konkurencja dla kapitana bomby.
przeczytaj wojne hitlera irvinga
3:33 i mam materialy ; d
EOT.
Kurde z rok czy 2 lata temu slyszalem ze zamkneli podoficerskie ;D Badz co badz lepiej by bylo isc na zwykle studia zrobic magistra i isc na 12 miesieczne studium oficerskie ;O
ale on chce być podoficerem nie przeczytałeś nie na froncie nie oficerem ale podoficerem albo jego stołem sam już nie wiem :D
#25 teoretycznie ta droga jest lepsza - tyle tylko ze bez pulkownikagenerala w rodzinie sie tam nie dostaniesz. Musisz miec miecz kogos z gory.
Zmieniony 2013-11-25 10:12:16 przez res)pEct
kolega szedł na podoficera. chodził ze mną na siłkę i wyciskał ledwo 80-90 czyli nie mało ale też nie dużo. Jakieś testy sprawnościowe typu bieganie itp. Biegłem z nim dystans około 3 km bez żadnego przygotowania a on już biegał jakiś czas i z moim cielskiem wtedy 85 kg ledwo co odstawałem ;) Podobno były też jakieś testy z angielskiego przypominające mature więc chyba najtrudniej nie było :)
#28 temat kwalifikacji mam juz ogarniety. Bieg na 3km, podciaganie, brzuszki i koperta, angielski mam juz 1 wojskowa (wymagana).
Problem dostania sie do szkoly podoficerskiej/oficerskiej nie tkwi w umiejetnosciach/mozliwosciach a znajomosciach.
#29
Acha, czyli na NW szukasz oficera albo generała?
Jak generała to tylko SexyWombat, generał broni Netwars wchodzi w grę.
były generał SB pseudonim A.Kmicic. Ostatnio widziany na NW.
"Problem dostania sie do szkoly podoficerskiej/oficerskiej nie tkwi w umiejetnosciach/mozliwosciach a znajomosciach." HUAHUAHAUAHAUAHSUJHSUAJSJSUAU to mnie rozbawiłeś. Taka sama prawda, jak to, że podoficera na froncie nie ma.
Zmieniony 2013-11-25 11:40:09 przez BedlamitE
z tego co sam sie orientowalem kiedys i co mi opowoadal kumpel zolnierz to to ze znajomosciami akurat jest prawdopodobne. mowil ze byl pare razy w wyzszej szkole wojsk ladowych i gadal z ludzmi, mowili mu ze wiekszosc po znajomosci a reszta to cyborgi z ponadprzeciętnym mozgiem i sylwetka kulturysty:D zreszta sam tam miałem isc bo ojca znajomy mial kumpla pulkownika i mowil ze no problem. ale zanim sie zalapalem to sie temu pulkownikowi zeszlo, niestety.
w sumie to ciezko powiedziec, jak jest z tymi znajomosciami. podobno wywalaja zolnierzy przed emeryturka, wiec jesli wujcio jeneral ci moze zalatwic posadke, to fajnie.
Ale jak zejdzie nasz kochany wujcio, to wtedy jakis inny jeneral moze cie wykolowac z emeryturki, bo jemu jakis chytry liberalny tusk moze nakazac obciecie danin emeryturalnych na rzecz zolnierzy.
po tej szkolce podoficerskiej jestes takim cywilnym technikiem. zaprzyjazniony ircowy e-przyjaciel powiedszial, ze dostajesz po tej szkolce jakis egzotyczny stopien wojskowy typu sierzant podchorazy. kazdy na takich cxwaniaczkow sra, bo to ani zolnierz, co sie wiernie i patriotycznie taplal w blocie z kolegami ani to zaden oficer. ni to pies ni to wydra.
natomiast po SZKOLE oficerskiej jestes czyms na ksztalt cywilnego inzyniera, wiec sie od razu z holota koszarowa nie zadajesz, conajwyzej wydajesz im krotkie rozkazy. padnij do blota, wstan i padnij do blota itd.
a w hacjendzie oficerskiej palicie cygara i pijecie kolejne szklaneczki whisky.
Zmieniony 2013-11-25 20:20:49 przez byczydzien
w wojsku znajomości są zajebiście ważne.
Najpierw piszesz :
"Czuje ze lepiej ogarnac materialy przed dostaniem sie tam."
A potem :
"Problem dostania sie do szkoly podoficerskiej/oficerskiej nie tkwi w umiejetnosciach/mozliwosciach a znajomosciach."
W takim razie po co Ci to skoro to nie ma żadnego znaczenia ? Idź do baru wyrwać laskę a nie się stratą czasu zajmujesz ...
Byczy zaden egzotyczny stopien. Stopien to jest co najwyzej sierzant. Podchorazy to tytul.
#34, #36 dokladnie tak.
#35 mniej wiecej, ale lepiej podoficer niz szeregowy, right?
#37 czego nie ogarniasz? Przeczytaj jeszcze raz, jedno z drugiem sie nie wyklucza.
Gdybym nie mial zadnych znajomosci nawet bym nie probowal. Nie macie pojecia co sie dzisiaj dzieje w armii, przy dzisiejszych gownianych zarobkach w chorym panstwie pensja 3.2kzl dla szeregowego, od 7.30 do 15.30 pn - pt, urlopowki, trzynastki (podobno juz je zniesli = podzielili trzynasta pensje przez 12 i zarabia sie wiecej), jako taka pewnosc - to kusi, wiele osob z gory robi wszystko zeby wkrecic rodzine. Do tego obiekty sportowe do korzystania w czasie pracy, mozliwosci rozwoju i, szybsza emerytura etc etc.
Zmieniony 2013-11-25 22:08:26 przez res)pEct
naucz sie tego co te ziomki :
http://www.youtube.com/watch?v=4Zt6S3rsWdk
z taka akcja zdasz kazdy egzamin
mam tu jeden film instruktażowy, środki wybuchowe w praktyce
http://www.youtube.com/watch?v=j5CqHsGLe4c SaveFrom.net
tak jak mowisz, kumpel za totalne nic nie robienie dostawal zajebisty hajs:D podstawa, +50zl i dzien wolny za kazda sluzbe, do tego trzynastka, mundurowka. najlepsze bylo ze polowa zolnierzy zawsze siedzi na l4 od znajomych lekarzy, to jak kumpel w czerwcu rzucal l4 na stol a potem bral urlop to go kurwa do wrzesnia nie widzieli :D a jakie przekrety tam odpierdalali to sie wierzyc nie chcialo, wyjezdzali gdzies autami skrecali w pierwsza polna sciezke spuszczali paliwo i krecili liczniki do przodu :D przy wymianie oleju w jakims starym starze okazalo sie ze 1/4 to olej a reszta woda, bo olej ktos zajebal dla siebie. aaa, duzo opowiadania:D
haha w wojsku nie potrzebne są znajomości :D nw na dobranoc bajdurzy