siema, tak sobie czytam o tych bitcoinach i worldcoinach itp i zastanawia mnie jedna rzecz. jak mozna nadac temu wartosc? bo moj kkmputer sobje pochidzil i znalazl jakiss tam adresy w sieci i sciagnal z nich jakies bloki danych, to oznacza ze moge sobie kupic frytki ? no sorry wiem ze brzmie teraz jak ignorant ale szukam genezy powstania btc. jak wiemy pkeniadze wziely sie z tego ze wykonywalismy prace dla kogos w zamian za rzdczh lub inne uslugi. potem wpleciono w to zloto ktorym placono. ciagle jest to wymiana cos za cos. pozniej zloto zastapiono banknotami (ktore nie maja zadnej wartosci -jedynie umowna). jak to jest z btc? co my dajemy zeby uzyskac btc?
edit: zjebana klawiatura dotykowa
Zmieniony 2013-12-04 17:12:35 przez Minimog^.^
ja pierdole, przeczytaj tematy o bc i wdc = profit/odp na tWOJE durne pytania
Tworzymy walute poza kontrola i posrednictwem bankow. Ty udostepniasz moc do szyfrowanych przekazow w zamian dostajesz coiny.
Ja nigdy się nie interesowałem i też jestem ciekaw. "Moc do szyfrowanych przekazów", nie do końca rozumiem, trochę jaśniej?
Ktoś płaci włascicielowi BitCoina za to ze udostępniacie moc. Kto to jest? Jakie przekazy?
a to co trzymasz w portfelu ma jakąś wartość czy tylko umówiłeś się ze społeczeństwem że jakąś ma?
Sam sobie odpowiedziales na pytanie. Pieniadze maja wartosc umowna. Wartosc bitcoinow w tym momencie jest uwarunkowana "trudnoscia" (stale rosnaca) ich kopania i gieldowymi zawirowaniami (przez gieldowe mam na mysli gieldy bitcoinowe); Tym jak wiele osob chce sie nimi poslugiwac i ile ich jest w obrocie (bo jest to skonczona liczba). Zreszta "kopiac" coiny tez wykonujesz prace, moc obliczeniowa twojego komputera pomaga utrzymywac obrot waluty.
Zmieniony 2013-12-04 17:50:27 przez True_Spike
BTC samo w sobie (tak jak inne waluty fiat) nie ma oczywiście żadnej wartości, stąd można przypuszczać, że w razie odwrotu zainteresowania posiadacze ów cudnej waluty pozostaną z kutasem w garści. Inna sprawa, że przy obecnym stanie ciężko Mi jest sobie wyobrazić sytuację, w której nastąpiłby jakiś totalny odwrót. Chyba jest to już niemożliwe, tym bardziej że jednak kilka przydatnych funkcji taka waluta w stosunku do tradycyjnego obrotu pieniędzmi ma.
Sam stoję z boku i na razie przyglądam się BTC, bo fakt faktem do spekulacji jest to narzędzie zacne - choć odpycha trochę inercja wymiany pieniędzy z rachunku bankowego na BTC i na odwrót. Za to bum na inne kryptowaluty to dla Mnie jakieś totalne nieporozumienie. Kolesie w to wchodzący równie dobrze mogliby się wymieniać gównem. Tam to już odpierdala klasyczne przerzucanie się gorącym kartoflem (lub jak kto woli pump&dump) i ten kto zostanie z nim na końcu przegrywa.
Tyle ode Mnie, oczami niedzielnego Janusza.
Nie pozdrawiam,
[FBI]ProTerran
Zmieniony 2013-12-04 18:01:05 przez [FBI]ProTerran
ciekawe ilu ćwierćinteligentów jeszcze założy temat, bo nie chcę im się przeczytać poprzednich albo popytać ludzi na priv :D
Zmieniony 2013-12-04 18:10:32 przez k0mornik
# 2 i # 8 newfagi posrane sie tylko czepiaja...
czepiają się bo już było 10x to wszystko wyjaśniane i opisane, a niektóre z tych pytań to podstawy z pierwszej strony google.pl
wiec czemu się dziwicie ze nikomu się nie chce produkować na ten temat po raz 128332781
#9 lepiej być newfagiem niż szczawiem jak ty