NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2014-04-02 22:59:58
[#1] Exilek
Siema,

miałem wypadek, wymusiłem pierwszeństwo, koleś we mnie walnął, moja wina, się nie wymiguję. Auto na całe szczęści moje i jego jeździ. On dostanie z OC, mi poleci po zniżkach, ale mam pytanko.
Bo normalnie dojechałem do domu, niby dobrze się jechało, ale jak spojrzałem pod spód auta, to mam wątpliwości. Amortyzator od strony zderzenia jest cały w jakimś płynie. Nie wiem czy tak było wcześniej, czy nie. Mam zaprzyjaźnionego mechanika w rodzinnym mieście, który to obejrzy, ale to aż 100 km. Nie znam się, ale czy ktoś z nw mógłby zerknąć na foty, kto się zna na autach i stwierdzić czy to wygląda tak jak powinno?

http://imgur.com/a/0GXA6
2014-04-02 23:01:29
[#2] VitO
kolizja

możesz jechać.

Zmieniony 2014-04-02 23:01:38 przez VitO

2014-04-02 23:02:23
[#3] MCh)ZbeeR
ten dziwny płyn to maść na ból dupy
2014-04-02 23:03:28
[#4] iS-Naab
auto ze strachu się poszczało, nic wielkiego

mój pies też tak miał..
2014-04-02 23:14:40
[#5] VitO
możesz łopatologicznie sprawdzić rozbujać tamtą stronę i zobaczyć jak szybko się zatrzyma, powinno praktycznie od razu. Tak czy inaczej do domu dojedziesz.

Zmieniony 2014-04-02 23:14:49 przez VitO

2014-04-02 23:28:59
[#6] Exilek
no autko zatrzymuje się od razu, nic nie wycieka na ziemię, a ta część wygląda jak wyglądała. ale czy to może być jakieś uszkodzenie i wyciek jakiegoś samaru?
2014-04-02 23:36:58
ile wypiłeś?
2014-04-02 23:44:59
[#8] Exilek
nic :)
2014-04-03 00:14:16
stary wez zmien opony :D predzej przez nie wyjebiesz sie na trasie niz przez rozlany amorek.

mozesz miec problemy z wychodzeniem z ostrych zakretow, hamulce beda troche gorzej dzialac na tej osi ale ogolnie problemow nie bedzie jak bedziesz jechal wolno. ofc jak wjebiesz w dziure to inne elementy zawieszenia moga sie wysrac bo wolany amor = praktycznie zerowe tlumienie drgan.
2014-04-03 03:30:46
[#10] voytas_
Kolizja, nie wypadek

No i jak z twojej winy to niech Ci prawko odbiorą

Zmieniony 2014-04-03 03:33:16 przez voytas_

2014-04-03 06:26:43
#10
a tobie, dla wyrownania karmy, mozg dadza.
2014-04-03 07:40:53
[#12] 53smurf
co z tego, ze kolizja, a nie wypadek?
2014-04-03 07:47:46
[#13] Havoc_
to, że jakby był wypadek, obecna musiałaby być policja i #1 nie zadałby tego pytania bo to policja podejmuje decyzję czy dopuścić kogoś do dalszej jazdy. Już rozumiesz różnicę?
2014-04-03 07:49:16
[#14] Rybakus
Po cholerę wymuszałeś pierwszeństwo?
2014-04-03 08:03:26
[#15] Rebo
#13
a przypadkiem wypadek nie jest wtedy gdy sa jakies osoby ranne/

btw mozesz jechac ale omijaj dziury i nie zapieprzaj
2014-04-03 08:05:51
[#16] Havoc_
#15
są osoby ranne=wezwanie służb.
2014-04-03 08:10:49
[#17] JuNkY(GN)
na tym zdjęciu mam wrażenie jakby ten amorek był krzywy, ale może to tylko złudzenie?

Co do płynu to amortyzator na bank do wymiany
2014-04-03 08:11:37
[#18] 53smurf
co nie zmienia faktu, ze jak jest wypadek to obydwa auta moga byc dopuszczone do ruchu
a takze, jak jest kolizja to oba auta moga nie byc dopuszczone do ruchu

wiec blednym jest tlumaczenie, ze jak kolizja = moze jechac


po za tym kolizja to tylko potoczne okreslenie wypadku, ktore nie wystepuje w kodeksie drogowym
2014-04-03 08:14:34
[#19] Havoc_
#18
Dlatego #1 przyszedł z pytaniem ;)
2014-04-03 08:23:27
[#20] BustaBusta
Albo pojazd spełnia wymogi techniczne mu stawiane albo nie. Dopóki nie zostanie niedopuszczony do ruchu tzn. że jest do niego dopuszczony. Jednakże niesprawnym technicznie pojazdem poruszasz się na własną odpowiedzialność, nie tylko zdrowotną ale także finansową.
2014-04-03 10:31:04
[#21] Exilek
dywagacje prawne zostawcie na bok.

Ze do wymiany to tez mi sie tak wydaje, no nic jutro o 7:30 podjade do jakiegos mechanika i podpytam, czy dojade do domu.
2014-04-03 10:45:29
[#22] kiczor
#1 jak wymuszasz pierszenstwo to nie ma mowy o bezpieczenstwie
2014-04-03 10:49:58
[#23] Havoc_
#21

Ogólnie zauważałem, że takie tematy zakładają ludzie, którzy niezbyt lubią myśleć. Przecież to normalne, że po stłuczce napierdalają płyny z amortyzatora i można na tym normalnie jeździć bo przecież nic się nie stanie. Weź zrób jak normalny człowiek, który myśli zdroworozsądkowo i poproś kolegę (o ile takich masz w ogóle) albo kogoś z rodziny o pomoc, weźcie to padło na hol i zawieźcie do Pana Mietka z garażu i niech Wam to naprawi. Sądząc po przedstawionej wyżej sytuacji prowadzenie pojazdu to dla Ciebie super wyczyn więc przynajmniej sprawy mechaniczne zostaw dla specjalisty. No i zmień opony bo lepszy bieżnik mam w kolarzówce.

Zmieniony 2014-04-03 10:50:38 przez Havoc_

2014-04-03 11:25:53
[#24] Frauenarzt
O smerf znawca juz przybyl
2014-04-03 11:35:58
[#25] 53smurf
#24
nie trzeba byc znawca zeby to wiedziec. A szczegolnie jak ktos ma prawko, to tym bardziej powinien miec taka wiedze
2014-04-03 12:32:37
[#26] kamasutra
Korozja, wszędzie korozja. Nawet bieżnik skorodował ^_^
2014-04-03 12:59:03
[#27] Salomon666
#18

Kolizja drogowa - to zdarzenie skutkowe gdzie poszkodowanymi nie są ludzie, lecz jedynie pojazdy, urządzenia drogowe, budynki itp.

Wypadek drogowy - to zdarzenie gdzie poszkodowanymi przede wszystkim są osoby biorące udział w zdarzeniu (kierujący, pasażerowie, piesi) oraz lekarz sądowy wyda opinie o obrażeniach ciała naruszające czynność narządów ciała powyżej siedmiu dni w rozumieniu art 157&2 KK.

pa
2014-04-03 13:12:17
[#28] 53smurf
#27
Kolizja drogowa – potoczne określenie wypadku drogowego, w wyniku którego osoby w nim uczestniczące nie ponoszą śmierci ani nie doznają urazów, a szkodzie ulega jedynie mienie (np. samochód).

Wypadek drogowy, to zdarzenie w ruchu drogowym, w wyniku którego osoba poniosła śmierć lub doznała obrażeń ciała powyżej 7 dni albo powstała szkoda w mieniu. O kolizji mówimy zaś, kiedy są uszkodzenia mienia, czyli rozbite samochody, uszkodzony płot, słup. O kolizji mówimy także, kiedy w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W polskim kodeksie drogowym nie znajdziemy takiego pojęcia, jak kolizja drogowa. Kolizja to słowo używane potocznie przez policjantów.

O tym, że doszło do kolizji mówimy przeważnie wtedy, kiedy doszło do uszkodzenia mienia, czyli są rozbite samochody, uszkodzony płot, słup itp. O kolizji mówimy także, kiedy nie ma osób rannych i gdy w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W polskim kodeksie drogowym nie znajdziemy takiego pojęcia, jak kolizja drogowa. To policjanci mówią tak językiem potocznym, ponieważ łatwiej jest powiedzieć kolizja, niż np. wypadek w którym nie ma ofiar

pa
2014-04-03 14:43:48
[#29] oKo)BaNiA
luzzz, ja z IEMu 300 km praktycznie bez hamulców wracałem :D
2014-04-03 14:52:28
[#30] Havoc_
To masz się czym chwalić
2014-04-03 15:02:22
[#31] ZMDS
Ja pierdole co za opony..... #1 chcesz się zabić?
2014-04-03 17:02:29
[#32] Exilek
opony idą do zmiany po zimie, właśnie w ten weekend :) to był ich ostatni sezon.

no dobra, dzieki za wyjasnienie roznic miedzy kolizja a wypadkiem i kilka postow na temat :)
2014-04-03 17:03:13
[#33] TheBlade
Ja otwieram bo myślę, że fota koleżanki a tam samochód WTF?!?!?!
2014-04-03 17:56:21
[#34] miglanc
który to sezon te oponki służą? dwudziesty?
2014-04-04 22:38:14
[#35] entmaster
A ja sie martwilem o moje opony. Easy jeszcze 5 lat pojezdze z tego co widze ^^
2014-04-05 00:32:30
[#36] Retro
Na tych fotach wygląda jakby Ci ciekło z amora. Na twoim miejscu bym nie jeździł tylko wymienił oba na osi.
Poza tym to niezgodne z przepisami, jak Cie pały zatrzymają i zobaczą to Ci dowód zabiorą i laweta, oczywiście na Twój koszt.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.