NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2014-07-23 18:23:16
[#1] Mops
Panowie, czy ktoś mógł doradzić w takiej oto kwestii:

Dwie niespokrewnione osoby (osoby A i B pozostają w konflikcie) zakupiły mieszkanie w udziale 50/50 na kredyt. Problemy finansowe obu z nich nie pozwoliły na spłatę kredytu. Bank rozwiązał umowę i spłata kredytu jest natychmiast wymagalna. Trwa postępowanie egzekucyjne. Osoba A chce zabrać wyposażenie ruchome mieszkania ponieważ to ona je zakupiła (w większości płatne kartą). Natomiast osoba B weszła w posiadanie wszystkich rachunków i faktur. Pytanie brzmi, czy osoba A może zabrać całe wyposażenie bez konsekwencji prawnych (bez powiadamiania osoby B) ?

Any ideas ?
2014-07-23 18:24:57
tak
2014-07-23 18:27:18
wjebales ?
2014-07-23 18:30:16
[#4] Mops
sprawa nie dotyczy mnie.
2014-07-23 18:39:17
[#5] TheBlade
Prawnikiem nie jestem ale może pomogę.

Spłata kredytu w udziale 50/50. Rozumiem, że ktoś jest tutaj dłużnikiem głównym i poręczycielem czy dwóch współkredytobiorców? Jak zajęte zostały konta i rachunki? Ile pobiera komornik? Czy zadowala się z jednego podmiotu, bo drugi niewypłacalny?

Jeżeli jest postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika to na waszym miejscu nic bym nie zabierał. Tym bardziej jak jest konflikt. Ktoś kogoś może podpierdolić, a później tłumacz się w sądzie, że to było twoje a nie drugiej osoby. Wtedy pewnie wygra ten, kto ma kwity potwierdzające zakup. Albo komornik zajmie nieruchomość na poczet licytacji...

btw. jaki bank?

Zmieniony 2014-07-23 18:43:00 przez TheBlade

2014-07-23 18:45:59
[#6] TheBlade
#5 oj, miało być "zajmie ruchomość na poczet długu w celu spieniężenia" bo nieruchomości nie może, mieszkanie to jest i tak własnością banku póki nie zostanie spłacone :c

może Exilek ci więcej pomoże w tej materii, on robi w kancelarii parającej się windykacją i wierzytelnościami na etapie sądowym ogólnie :)

Zmieniony 2014-07-23 18:46:48 przez TheBlade

2014-07-23 19:00:24
[#7] Mops
#5

jest dwóch współkredytobiorców, oba podmioty są niewypłacalne... konto jest bodajże na jedną z osób
2014-07-23 19:13:12
[#8] TheBlade
w ogóle to był już komornik w nieruchomości, spisywał cokolwiek? :)
2014-07-23 19:17:46
[#9] Mops
komornik był w mieszkaniu... czy spisywał coś nie jestem Ci w stanie powiedzieć, zapewne tak. :)
2014-07-23 19:26:43
[#10] [gen]ISD
Pytanie brzmi jaka jest treść pisma od komornika jakie dostała ta osoba :)
2014-07-23 19:30:26
[#11] TheBlade
w takim razie jeżeli egzekucja z rachunku bankowego/wynagrodzenia jest bezskuteczna to istnieje prawdopodobieństwo, że na wniosek wierzyciela nastąpi egzekucja z majątku i ruchomości... więc te rzeczy, co były w mieszkaniu i tak mogą zostać zlicytowane, jak był w domu to pewnie zrobił jakiś inwentarz

btw. ile po wypowiedzeniu? co było podstawą do udzielenia kredytu? było zabezpieczenie kredytu czy tylko umowa+wyciąg z przychodów?

sry za tyle pytań, zboczenie zawodowe :)
2014-07-23 20:06:46
[#12] Valandil
#1 Jeśli komornik (mam tu na myśli uprawnionego pracownika kancelarii) był w przedmiotowej nieruchomości i dokonał zajęcia również ruchomości to ani A, ani B nie ma prawa ich zbyć. Ponieważ kredytobiorcy odpowiadają solidarnie to komornika nie obchodzi czyje są ruchomości (chyba, że pojawi się C, który udowodni, że to jego ruchomości, ale to długa droga:). Do momentu całkowitego zaspokojenia wierzyciela/li cały majątek A i B może być zajęty i zlicytowany.

Jeśli natomiast to nie był komornik, a biegły, to dokonał on jedynie oględzin celem sporządzenia operatu szacunkowego (wyceny mieszkania do przeprowadzenia licytacji). W takim przypadku ruchomości pozostają we władaniu osoby, która je zakupiła. Wyciągi z konta będą wystarczającym potwierdzeniem. Faktury A mógł zostawić w domu, a B je sobie przywłaszczyć.

PS Wygląda to na konkubinat :) Am I right?

Zmieniony 2014-07-23 20:07:57 przez Valandil

2014-07-23 20:36:17
[#13] Mops
W 11 TheBlade napisał: [Pokaż]

Blade, nie wiem na teraz ;)

Val, masz rację :)

Druga sprawa, czy jeśli w mieszkaniu był komornik to czy wszystkie wartościowe rzeczy powinny być jakoś oklejone/oznakowane już przez niego ? tj czy zajęcie ruchomości jest jednoznaczne z oklejeniem ich przez komornika.

Zmieniony 2014-07-23 20:44:43 przez Mops

2014-07-23 21:30:45
[#14] Valandil
#13 Tak, muszą być ZAWSZE oklejone. To jest po to, aby wykryć dobrą, albo złą wiarę ewentualnego nabywcy gdyby dłużnik postanowił jednak zbyć daną ruchomość. Jeśli dłużnik wcześniej odklei naklejki to odpowiada karnie, a nabywca jest "czysty" (pod warunkiem, że faktycznie nie wiedział o tym, że ruchomość jest zajęta).

Zajęcie jest równoznaczne z wpisaniem ruchomości do protokołu i podpisania go przez komornika. Dłużnik może, ale nie musi podpisywać (jeśli odmówi to wpisuje się przyczynę odmowy w protokół). Odpis protokołu otrzymuje dłużnik, oryginał pozostaje w aktach sprawy. Od momentu podpisania protokołu przez komornika, zajęcie wywołuje skutki prawne.

Jak chcesz, to możesz zadzwonić. Dam Ci żonę do telefonu to Ci wszystko wyjaśni :)

Zmieniony 2014-07-23 21:31:46 przez Valandil

2014-07-23 22:37:49
[#15] Exilek
widzę że zostałem wywołany :)

jak wyżej koledzy napisali, jak obie brały kredyt, nie ma znaczenia czy rzecz jest A czy B, obaj odpowiadają za dług, pewnie solidarnie. i jak już wyżej jest napisane, jak komornik rzeczy zajął, to pozamiatane, nic nie mogą wynieść.

ale widzę że Val już wyjaśnił sytuację, a ja jestem po piwkach ;)

i z doświadczenia, niech sprawdzą ile im zostało do spłacenie i żeby się nie okazało, że po zlicytowaniu nieruchomości jeszcze będzie trzeba spłacać :)
2014-07-23 22:44:58
[#16] [gen]ISD
"Jeśli dłużnik wcześniej odklei naklejki to odpowiada karnie, a nabywca jest "czysty" (pod warunkiem, że faktycznie nie wiedział o tym, że ruchomość jest zajęta)." - tylko teoretycznie nabywca jest czysty, dobry przykład to np. samochód (odpowiednia wzmianka powinna być w dowodzie rejestracyjnym ale nie zawsze się znajduje - mimo jej braku w chwili transakcji i odklejeniu zajęcia nabywca według naszego sądownictwa nie jest w dobrej wierze).

Ewentualnie można się próbować bronić wykazaniem, że niektóre zajęte nieruchomości nie mogły być zajęte zgodnie z kpc i ustawami szczególnymi (wyłączone spod egzekucji).

Zmieniony 2014-07-23 22:50:24 przez [gen]ISD

2014-07-24 08:19:00
[#17] Valandil
#16 Oj, to już w szczegóły wchodzisz. Skupiałem się na ruchomościach znajdujących się w przedmiotowej nieruchomości.

Z tym wyłączeniem spod egzekucji to zupełnie inna sprawa. Komornik zazwyczaj wie co nie może zostać zajęte. Chyba, że ma asesora debila i go puszcza w teren, a ten zajmuje pościel i bieliznę ;)
Ogólnie rzecz ujmując to już się skończyły czasy kiedy komornicy zajmowali wszystko jak leci. Potem jest masa pałowania się z rupieciami, których nikt nie chce kupić nawet na drugiej licytacji.

#15 Aplikant / asesor / już po? :)

Zmieniony 2014-07-24 08:20:03 przez Valandil

2014-07-24 08:37:15
[#18] SoVa
ja trochę nie na temat #1
ale w temacie licytacji.

Kupiłem mieszkanie na osiedlu, które stawiane było przez Żerań FSO (Daewoo), i którego pierwotni lokatorzy to było 100% kierownictwo z upadłej firmy. Do tej pory większość z nich ma Lanosy, Nubiry i Leganzy. Dawniej "umówili się", że przenoszą struktury jak z pracy -> czyli kierownicy, dyrektorzy itp. zaczęli piastować funkcje z Spółdzielni Mieszkaniowej. Wiem - dziwna sprawa.
No do czego piję - teraz, 18 lat po oddaniu osiedla do użytku mamy już Wspólnotę Mieszkaniową (przekształcenie ze Spółdzielni) i mieszkańcy się "wymieszali". Teraz ok 50% stanowią dawni pracownicy daewoo a reszta to nowi mieszkańcy (w tym ja).

a teraz do sedna sprawy. Okazało się, że jeden "dyrektorek" od początku mieszkania nie płaci czynszu bo (sic!) był DYREKTOREM i umówił się z kolegami, że on płacić nie będzie. Oczywiście nie ma na to kwitów, tylko tak sobie gada na każdym z posiedzeń wspólnoty (a zjawia się na nich raz na 3 lata). Dług który już ma z odsetkami to ok 70k a wartość mieszkania ok 350k. Była próba licytacji (nawet 2) ale nikt nie przyszedł i dupa. Gość poprzepisywał wszystko na rodzinę (nawet mieszkanie jest 50%/50% - jego i żony - mają rozdzielność majątkową).
Zarząd Wspólnoty twierdzi, że kolejne licytacje to strata naszej kasy (bo komornika trzeba opłacić). Gość jest tak "gburowaty" i bezkompromisowy, że nawet nie wpuścił komornika do domu (mieszkanie na licytacje zrobił z "szacunkowego oparatu"). Oczywiście gość nie chce sprzedać mieszkania, zamienić na mniejsze itp.

Co powinna zrobić WM? Czekać aż dług przekroczy wartość mieszkania i wtedy przejąć mieszkanie (z licytacji jako WM) i sprzedać na rynku? tylko to pewnie kolejne 15 lat będzie trwało :<
2014-07-24 09:22:10
[#19] Valandil
#18 Gówniana sytuacja, bo ma 50% udziałów i przez to nie ma pewnie chętnych na zakup nieruchomości. Nabywca musiałby się pałować z osobą, która posiada pozostałe 50%.
WM nie może ot tak przejąć mieszkania nawet jeśli dług przekroczy jego wartość. Można spróbować ze skargą pauliańską, bo facet był świadom swojego długu w momencie gdy przepisywał udziały w nieruchomości. Z drugiej jednak strony wartość jego udziałów w przedmiotowej nieruchomości jest wystarczająca do zaspokojenia wierzyciela. Widać, że koleś wiedział co robi. Jeśli nie znajdzie się kupiec na te 50% to jesteście w dupie.
Nie wiem czy WM może brać udział w licytacjach komorniczych, bo to tzw. ułomna osoba prawna. Gdyby WM mogła to wtedy jakaś zrzuta lokatorów (podjęcie uchwały o wydatku celowym), zakup tych 50% i... no właśnie. I tutaj kończy się etyka i moralność - "wjazd na chatę", wymontowanie okien, drzwi i takie tam. Ale to oczywiście jest totalna ostateczność. Łatwiej by było w jakiś sposób przekonać żonę, żeby sprzedała swoje 50%. Tylko z drugiej strony może sobie krzyknąć dowolną kwotę... Niezły szach.
2014-07-24 15:02:05
[#20] SoVa
Kurde najgorzej ze gosc chodzi z dumnie podniesiona glowa i w oczy wszystkim mowi ze ma na WM wyjebane bo i tak mu nic nie zrobimy.
2014-07-24 16:16:09
[#21] Xarth
#18, #19 - z ciekawości - a żona w takiej sytuacji płaci czynsz/musi płacić?
2014-07-24 16:22:10
[#22] plepleple
W 19 Valandil napisał: [Pokaż]
ale kurwa z kolesia. jebany nieźle sobie to zaplanował
2014-07-24 16:37:01
[#23] SoVa
Szkoda ze kosztem WM :(
2014-07-24 17:00:55
[#24] TheBlade
Exilek a jak to jest, jak osoby, które nie mają wspólnoty majątkowej kupują mieszkanie. Odpowiadają solidarnie i wierzyciel może zaspokoić się z majątku jednej? Bo wychodzi na to, że taka sytuacja jest w #1 tyle tylko, że tam obie osoby są niewypłacalne (chyba, że posiadają ruchomości lub nieruchomości). Czy może da ustalić się, że płacą po połowie? Albo gdy jedna z nich jest wypłacalna i jest w stanie spłacać swoją część kredytu, a druga nie. Wszystko musi znajdować się pewnie w umowie inaczej lipa, c'nie? A jak już z jednej to pozostaje tylko dochodzenie swoich roszczeń wobec drugiego współkredytobiorcy (czy opcja ja zapłacę a później wytoczę sprawę w sądzie drugiej, niepłacącej osobie)?

#18 jeżeli poprzepisywał majątek w czasie kiedy miał już wierzytelności to może skarga pauliańska? przepisywanie majątku to działanie na szkodę wierzyciela

btw. gość musi wpuścić komornika do domu, jeżeli nie chce komornik - jako urzędnik państwowy wykonujący swoje obowiązki służbowe - ma prawo wezwać policję w celu "otworzenia" drzwi, wyrok sądu jest więc nie trzeba dodatkowych pozwoleń

Zmieniony 2014-07-24 17:03:24 przez TheBlade

2014-07-24 17:51:28
W 21 Xarth napisał: [Pokaż]
Xarth
Oczywiście, że musi. Posiadanie 50% nie uprawnia jej do płacenia połowy kosztów. Calość płacenia ciązy na kążdym z nich. Jeśli wierzyciel będzie chciał się zaspokoić może sobie wybrać z którego ze współwlaścicieli będzie chciał.
Przepisanie części mieszkania go tu nie ratuje bo zrobił to w momencie kiedy dług już istniał. Więc udział zony jest także obciążony istniejącym i narastającym długiem. Generalnie proponował bym pójść po jakąs poradę prawną. W starostwach powiatowych są często DARMOWE KANCELARIE DORADZTWA PRAWNEGO. I oni wytłumaczą to czarno na białym.

Zresztą to jak w przypadku rozwodu osób mająch kredyt na mieszkanie. ROzwodzą się i po mimo odrębności majątku i przyznania sądownie mieszkania jednej stronie, bank moze pierdolnąc wypłatę NIE WŁAŚCICIELA jheśli własciciel nie płaci. A ten sam może sobie dochodzić splaty od właąsciciela.
2014-07-24 18:16:06
[#26] Exilek
#24 można powiedzieć, że sam sobie odpowiedziałeś:) Wierzyciela w gruncie rzeczy nie interesuje kto mu zapłaci, hajs się musi zgadzać. Mogą zawrzeć z wierzycielem ugodę, jeśli ten się oczywiście zgodzi, że ten tyle, a ten tyle.

a jak jeden spłaci (376 KC), to ma roszczenie regresowe wobec drugiego. Ale jak ten nie miał jak spłacić poprzedniego kredytu to i tutaj nie zapłaci :)

a jak masz konkretny problem, to pisz na wiesz którego maila, a podpytam jeszcze ;)
2014-07-24 18:19:21
To ja tez skorzystam z porady.

Jestem w trakcie kupna mieszkania i niestety przy podpisywaniu umowy przedwstepnej ( w formie aktu notarialnego ) okazalo sie ze wlasciciel zalega ok 330 000 zl skarbowce :))) (Padlo PGB i zostal na lodzie ). Mieszkanie nie ma zadnych obciazen , nie posiada KW. Tylko jego firma. Niestety przy akcie musial poswiadczyc ze nie zalega i w tym momencie okazalo sie ze jednak ma problemy. Notariuszka ostrzegla nas ze US moze zabrac nam mieszkanie korzystajac ze skargi paulianskiej. Dlatego tez w tym ze akcie zastrzeglismy ze kasa z banku i nasz wklad wlasny bedzie przelany bezposrednio na konto US. Niestety skopalismy jedna sprawe, wlasciciel dostal od nas zadatek ( 5000 zl ). Teraz pytanie czy US moze sie doczepic ze cala kasa za mieszkanie nie trafila do nich ? (235 000 zamiast 240 000) i skorzystac w tym momencie ze skargi paulianskiej ?
Czy wystarczy ze przy akcie ostatecznym wlasciciel poswiadczy ze zadatek takze wplaci do US ? Wtedy udowodnimy ze nikt nie dzialal na szkode, wobec czego US odstapi od skargi paulianskiej ?
Druga sprawa, dlaczego US nie nakazal mu zalozyc KW i wejsc na nieruchomosc w celu splaty dlugu ?:>
2014-07-24 20:44:33
[#28] TheBlade
#26 no sam sobie odpowiedziałem na pytanie bo w sumie wiedziałem, że tak to wygląda ale coś mi się poprzestawiało i musiałem się upewnić czy dobrze myślę :)

#27 może nie wiedzieli o tym mieszkaniu :P
2014-07-24 21:24:31
[#29] kebes
#19

ciekawy wątek, pociągnę go dalej, załóżmy że wspólnota zdecyduje się potrollować cfaniaka i przejmuje 50% udziałów mieszkania po licytacji.
1. Poprzedni właściciel zlicytowanych 50% zostaje eksmitowany, czyli najpewniej przeprowadza się do innego pokoju, bo żona go "przygarnie"
2. Następnie ktoś wytypowany przez wspólnotę wprowadza się do jednego z pokojów i ma prawo korzystać ze swoich 50% mieszkania, tak?

Zaczynają się biby, zloty NW itp, czy to mogłoby tak wyglądać?
2014-07-24 21:29:11
[#30] Havoc_
jak prawnik to tylko [gen]ISD!
2014-07-24 22:03:30
W 29 kebes napisał: [Pokaż]
kebes
Tak. tak moglo by to wygladać. Miałm doczynienia z takimi sprawami. Aczkolwiek tamta strona nie jest bez szans. NA każde zaklócenie i uciążliwość Policja i komu szybciej skończy się nerw/kasa
2014-07-25 07:37:37
Ktoś coś poradzi do #27 ?

#28
Watpie zeby US nie wiedzial ze jest wlascicielem mieszkania :), tak samo w samej firmie ma sprzet za ok. 1 mln zł , takze dziwie sie ze sa tacy wyrozumiali i nic mu jeszcze nie zagarneli.

Oczywiscie pani notariusz przedstawila najczarniejsza wizje.
2014-07-25 14:58:40
UP :P
2014-07-25 15:25:18
Mysle ML ze twoj problem wyrasta ponad możliwości netwars :D

up podbijam by nie spadlo :)
2014-07-25 15:38:01
[#35] SoVa
kto to ML?
2014-07-25 15:52:56
Nietzsche
2014-07-25 17:46:16
Czesc Cyp ;) myslalem ze sie nie logujesz juz tutaj :P

Exilek, Valandil help ?:)
2014-07-25 18:03:52
malo sie loguje , ale za to czasem czytam :)
2014-07-26 07:49:47
Chyba rzeczywiście to ponad możliwości Netwars :(
2014-07-26 08:53:57
[#40] Exilek
Wieczorem jak będę miał chwilę to coś poszukam :-)
2014-07-26 13:35:43
Ok, czekam na info.
2014-07-27 20:04:05
Iiii ?:P
2014-07-27 21:20:54
[#43] Kontra
To co sie znajduje w lokalu pozostaje przypisane do lokalu chyba ze okazesz dowod, ze jest inaczej.
2014-07-27 21:46:10
[#44] Exilek
nie mialem czasu w weekend. Jutro po pracy sie wypowiem ;)
2014-07-29 13:22:27
?:>
2014-07-29 14:03:08
[#46] DzQ.diGNe
Urzad skarbowy nie moze robic wpisów do kw albo nakazac komus jej zalozenia.
2014-07-29 17:45:22
No to moze potem rozpoczynac postepowanie powolujac sie na skarge paulianska ? i np zabrac mi mieszkanie, przez to ze kolo nie splacil dlugu ? Zamiast np wejsc mu na firme ?
2014-07-30 08:37:39
[#48] Exilek
Popytalem w pracy mądrzejszy i ogólnie może Być dobrze, jak wplacicie na konto urzędu skarbowego, ale trzeba kolesia bardzo dobrze sprawdzić, żeby czasem jakiś inny dłużnik nie wyskoczył wam ze skarga.

I taka podpowiedź była, że jak koleś taki zadluzony, to czy nie lepiej jak ogłosi upadłość i wtedy z syndkiem się dogadywać :-)
2014-07-30 09:34:58
[#49] demoZe
#27 Ja bym poszedł i się dowiedział jak wpłacałeś kase tam to i tak wiedza kim jesteś co jesteś gdzie pracujesz i skąd masz kasę :) Teoretycznie problemu nie powinno być najlepiej jakbyś na piśmie to od US dostał albo jakoś udokumentował ,żeby w razie czego mieć dowód.
2014-07-30 09:50:22
[#50] SoVa
hm.. ostatnio ktoś z rodziny spytał mnie, czy mogę mu podać swój nr konta bo czeka na przelew, a wcięło mu kartę w bankomacie i czeka na nową.

Niestety, podałem swój nr konta i jakiś gość X wysłał mu kasę (10k) w tytule info aby przekazać docelowemu odbiorcy. Kasę wyciągnąłem i przekazałem.
Jakiś czas później odezwał się do mnie ojciec tego kogoś z rodziny i powiedział, że gość ma zajęte przez komornika rachunki bankowe, ogólnie zadłużony ostro jest i ostrzega mnie abym nie miał kłopotów.

Co mam teraz zrobić? Samemu zgłosić się do US i powiedzieć, że o niczym nie wiedziałem? czy czekać w nadziei że nic nie zrobią? :-(
Nie chcę aby blokowano mi konto (sic! podałem konta bankowego z którego potrącają mi hipotekę więc nie mogę go zmienić).

Jakaś porada?

Na teraz kontaktowałem się z tym osobnikiem i poprosiłem aby więcej z mojego konta nie korzystał. Poinformowałem go, że jak coś wpadnie to albo odeślę, albo sam zgłoszę do US że przez przypadek jestem w posiadaniu jego kasy.

Pzdr,
D.
2014-07-30 10:12:04
[#51] demoZe
W sumie to hujowa sprawa tylko może być jak US uzna ,że to jakieś dochody ,których nie rozliczyłeś. A banki czy wierzyciele u ,których ten gośc ma długi to raczej nic do twojego konta nie mają. XD ogólnie takich akcji nie polecam odpierdalać bo nigdy nie wiesz skąd ta kasa jest i na co a potem może być problem.
2014-07-30 14:55:04
[#52] SoVa
#51
wiesz... ktoś z rodziny spytał -> akcja na szybko, okazało się, że gość ma w tym samym koncie konto i rach ciach -> 10 minut później był u mnie po hajs to dałem. Dopiero potem pomyślałem, że to może jakiś przekręt być.

Jak mi zablokują konto z kredytem hipo to się wkurwię i chyba sam go oskubie z tego co ma i osobiście dostarczę do USu ;P
2014-07-30 20:43:47
#48
Dzieki za info, czyli poprostu zaklepujemy w akcie ze kasa idzie na konto US (jego poborca nam je poda) i ten zadatek tez ma wplacic i powinno byc ok.
Kolo sam stwierdzil ze sprzedaje mieszkanie poto by splacic ten dlug, pozycza jakas kase od rodziny + to za mieszkanie i ma wyjsc na 0. Nastepnie planuje kredyt na firme i rozbudowe placowki. Wydaje mi sie ze nie sciemnia, ale z ludzmi to nigdy nie wiadomo.
#49
Mowisz o tym zebym poszedl do US po przelewach odemnie i z banku o jakies potwierdzenie w tej sprawie ? W sumie chyba powinni mi cos takiego wydac ?:)
2014-07-31 06:53:01
[#54] Exilek
Trzeba by się nad temat mocno pochylić w sumie, ale najważniejsze, to sprawdźcie go WSZĘDZIE, dosłownie. Oczywiście US jest 1 przy ściąganiu długów i jak tak zrobicie, że kasa na konto urzędu, na poczet długu, to powinno być spoko. Można podpytać w US, ale tam większość to debile, a trafić na tego, co akurat będzie wiedział o co chodzie, nie jest takie proste ;)

Od kolesia weźcie oświadczenia na wszystko co wam przyjdzie do głowy, typu że nie zalega za to, tamto, temu, tamtemu itd. Będziecie kryci.
2014-07-31 07:42:49
Ogolnie mozemy sie zawsze przed sama finalizacja spotkac z tym poborca ( i sprawdzic w ogole czy taki istnieje :D ) i z nim tez ogarnac temat jak oni to widza. W akcie notarialnym umowy przedwstepnej juz jest wpisane ze " zalega " i ze wplaty na konto US. Zostaje ten nieszczesny zadatek, ale to dopiszemy w ostatecznej umowie ze tez idzie na splate. i powinno byc ok.
Dzieki za pomoc.
2014-08-05 17:16:38
Exilek a sprawdzic go wszedzie tzn gdzie ? i jak to zrobic :>
w US bez jego zgody nic mi nie powiedza.
Wgladu do jego ksiag nie mam.
Slyszalem ze US dosc czesto robia tak ze sciagaja kase z nowych wlascicieli mieszkania, a tamtego olewaja. Cos ze przejmuje jego dlugi z firmy, kupujac od niego mieszkanie.
Realne to jest ?
2014-08-05 17:41:16
#56
http://www.eporady24.pl/skarga_paulianska,pytania,4,83,981.h...

ogolnie ja bym poszedl do US ( umowil sie na wizyte z naczelnikiem ) i dopytal czy wystepuja z powodztwem przy obnizeniu wartosci o 5k - dla nich i tak to jest korzystne, bo jako wierzyciel zaspokoja sie w znacznej czesci, a gdyby nie doszlo do zbycia nieruchomosci bardzo mozliwe, ze nie mogliby prowadzic egzekucji z tej nieruchomosci. ogolnie jezeli wystapia z powodztwem to masz nikle szanse na wygranie sprawy, bo wiedziales o sytuacji dluznika. z drugiej strony w zaleznosci od wyceny na podstawie operatu szacunkowego cena mieszkania moze sie wahac w takim zakresie.

w tym przypadku ciezko bedzie zastosowac zapytanie do US na podstawie przepisow z Ordynacji Podatkowej, bo sprawa dluznika nie dotyczy bezposrednio Ciebie, ciezko bedzie zadac konkretne pytanie odnoszace sie do konkretnego przepisu i pewnie ciagle beda Cie odsylac wykazujac braki w zapytaniu lub brak mozliwosci udzielenia jednoznacznej odpowiedzi na tak ogolnie zadane pytanie.

warto tez sprawdzic w jakiej formie dluznik prowadzil firme, bo moze nie odpowiada calym majatkiem ( tu fajna tabelka okreslajaca jak odpowiada dluznik w przypadku danej formy prowadzenia dzialalnosci http://www.mikrofirmy.pl/zaloz-firme/poradnik/formy-dzialaln... ).
2014-08-05 19:36:02
Ogolnie bank domaga sie od US oswiadczenia ze po otrzymaniu kasy za mieszkanie, odstapia automatycznie od sciagana dlugu goscia z tego mieszkania. Tak jakby zostalo wylaczone nagle z jego majatku. Pytanie czy US cos takiego da, jesli nie to cala transakcje chuj strzeli..
A kiedys czytalem zeby nie brac mieszkania od firmy jednoosobowej, bo sa problemy.... ze se w ksiegach rozlicza mieszkanie bo ma tam firme. Najlepsze ze jakby koles nic nie powiedzial to bysmy pewnie juz sie w to wjebali masakrycznie :O
Jutro ide po porade prawna, niestety internet i informacje o skargach paulianskich posiadaja rozne wersje rozwiazania.
O wizytacji w US tez myslalem, ale spodziewam sie ze moga miec rozne interpretacje, zalezy kogo spotkam :)

btw. ma ktos dostep do przegladu firm jednoosobowych ? aby sprawdzic jak czesto adres sie zmienial ( czy bylo tam to mieszkanie ) ew. dostep do potencjalnej listy wierzycieli :>?

Zmieniony 2014-08-05 19:38:00 przez Res)Nietzsche

2014-08-05 19:50:59
dlatego idziesz do US w ktorym rozliczal sie ten pajac i ktorego naczelnik podejmuje w jego sprawie decyzje :)

sprawdz CEIDG
https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx

co do informacji to BIG

Zmieniony 2014-08-05 19:51:25 przez uss.silentone

2014-08-05 21:12:25
Ok, popytalem po znajomych ktorzy maja jakis prawnikow i wiekszosc twierdzi ze skoro calosc idzie do US to powinni dac oswiadczenie ze odstapia od sciagania z tego mieszkania. Wobec czego bank bedzie mial pewnosc ze nie straci nieruchomosci.

CEIDG
http://tiny.pl/qs1pn

sugerowac sie data wpisu czy data zaistnienia zmian ?
druga sprawa, jako adres widze podaje miejsce gdzie mieszkaja jego rodzice, a nie to mieszkanie ktore chce kupic. Czy w tym momencie moge sie poczuc bezpieczniej ?:P
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.