http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16885166,Pro...
http://tiny.pl/qvfjg
W skrócie:
Prokuratura złoży wniosek o umorzenie śledztwa ws. kierowcy z Monciaka. "Niepoczytalny"
?? no ale o co chodzi? wariatow sie nie sadzi tylko leczy...
jednym slowem jesli planujesz jakies powazne przestepstwo wystarczy najpierw zdobyc swiadectwo leczenia psychiatrycznego, zeby uniknac konsekwencji :)
bylo wiadomo od poczatku.
ktos tam doszedl ze ten entuzjasta GTA ma mamuśkę gdzieś wysoko w wymiarze sprawiedliwości (prokurator czy sędzia nie pamiętam), więc co się dziwić.
Zmieniony 2014-10-30 17:06:44 przez k0mornik
jakbym coś takiego odjebał to by mnie mamuśka pierwsza do pierdla na dożywocie wjebała
Najpierw idziesz się leczyć a później popełniasz przestępstwo.Trzeba zachować kolejność - nigdy nie na odwrót
#6 potwierdz to zrodlo albo nie pisz glupot
O skurwesyn. Szkoda jednak że go nie zajebali w tym aucie zanim policja przyjechała. Takich śmieci się eliminuje a nie leczy.
#1
dogryzasz na sile? w większości krajów swiata jest cos takiego jak niepoczytalność i zbrodniarze(mocne slowo!) pierwsze co to probuja udowodnić, ze sa niepoczytalni
nie bronie opcji niepoczytalności, tylko przestan pierdolic, ze to wina polskiej sprawiedliwości, jak jest tak w innych cywilizowanych państwach
jesteś typowym lemingiem wyznawca stonogi
http://netwars.pl/temat/164921
co z tym tematem? doczekamy się?
Zmieniony 2014-10-30 17:30:48 przez 53smurf
#11 ale pierdolenie... Co z tego, że w innych państwach tak jest? To że tak jest w Polsce to tylko i wyłącznie wina polskiej sprawiedliwości.
Zamiast pierdolić o jakimś nygusie w aucie media się powinny zająć takimi sprawami:
http://www.biztok.pl/gospodarka/Za-agresywna-polityke-fiskal...
oraz
http://www.biztok.pl/gospodarka/Co-z-utajniona-kontrola-kanc...
Utajnienie raportu o kondycji finansowej ZUSu który jest przecież finansowany z pieniędzy obywateli samo w sobie powinno jest już patologią na miarę największych afer.
Najpierw wmawia się wszystkim, że ludzie są za głupi aby sami sobie odłożyć kasę na emeryturę a teraz dokładają jeszcze "jesteście za głupi żeby powiedzieć wam co się dzieje z waszymi pieniędzmi".
W Polsce takie numery przechodzą bez większego echa w mediach. Ważny jest Janusz w samochodzie, matka Madzi i rozmowy w toku.
Zmieniony 2014-10-30 18:50:57 przez Rocca
#13
to moze niech sie ci random hejterzy wszystkiego zdupy zdecyduja, bo raz pisza jaka to polska chujowa, a na zachodzie to to i tamto, jak mamy m/w taki sam standard jak na zachodzie, to nagle zachod chujowy.
I szczerze to nie byłem w takiej sytuacji, ale chyba bym wolał więzienie niż psychiatryka + szprycowanie syfem który rozjebie mi czaszkę do reszty i zrobi z mózgu galaretę.
#15 dla mnie jest to normalne podejście. Powinniśmy brać wszystko co dobre z zachodu i innych państwo i odrzucać to co jest pojebane. Jeżeli mamy zjebane przepisy to nic nie da że powiemy że na zachodzie też są zjebane. Jeżeli na zachodzie jest coś lepszego niż w Polsce to siłą rzeczy powinniśmy w tej jednej kwestii dążyć do tego co jest na zachodzie.
Zmieniony 2014-10-30 18:55:08 przez MegaKwik
Ale w ogole wiesz jak dziala prawo? Normą jest, ze oskarzeni zawsze probuja roznych trikow w imieniu prawa, bo akurat zapis o stopniu niepoczytalnosci w prawie byc powinien. sugerujesz, ze powinnismy to usunac?
Prokuratura w polskich realiach wnioskuje o to zeby typka nie scigac, a niektore drony nie widza w tym nic dziwnego xdddd Nie wiem czy wychodziliscie ostatnio z domu, ale 99% prokuratorow to kolesie ktorzy najchetniej za rozdeptanie kilku mrowek przypieliby ci zbrodnie przeciwko ludzkosci i wielokrotne morderstwo, wiec juz samo to smierdzi.
Inna sprawa, ze taki psychiatryk to nie wczasy, tylko ze gosc prawdopodobnie uniknie sprawiedliwej kary, a powinien byc potraktowany bardzo surowo. W koncu probowal zabic XYZ osob. A ogolnie polski wymiar sprawiedliwosci to ponury zart, wiec smiac mi sie chce jak czytam opinie obroncow tego panstwa. Jakby wsrod poszkodowanych byl ktos z waszej rodziny, to byscie sie tak nie madrzyli.
Zmieniony 2014-10-30 19:37:49 przez SeXyWombaT
Leczył się psychiatrycznie, tzn że rozumiem są na to papiery od psychiatry, do którego chodził? I co leczył? Schizofrenie paranoidalną?
To musi byc cała dokumentacja. Dokumentacje prowadzi psychiatra prowadzący pacjenta (bądź kilku). Wielu ma wyjebane i nie prowadzi dokumentacji pacjentów, którzy byli przyjmowani prywatnie, a z NFZ możesz i dwa miesiące czekać na wizyte. Oprócz tego, leczenie schizofrenii nie trwa tydzien, a miesiącami i pod ciągłą opieką lekarza prowadzącego (regularne wizyty, co dwa-trzy tygodnie na przykład).
Z dnia na dzien też człowiek nie zdrowieje nagle, potrzebny jest również długi czas na odstawianie długo przyjmowanych psychotropów, co może trwać nawet i do pół roku.
Nie wiem, czy chciałoby sie komukolwiek normalnemu jebać dwa lata w papierkologie, żeby sobie urządzić carmageddon na ulicy.
Z tego, co czytałem w poprzednim topicu, to był to jakiś syn sędzi/prokuratora czy coś takiego. Nie pamietam i ile w tym prawdy też nie wiem.
Zmieniony 2014-10-30 19:43:23 przez Kamay
Ja bym chyba jednak wolał dostawać klozapine, czy inny neuroleptyk, po którym będę spokojny (może poza efektami ubocznymi, każdy pacjent inaczej reaguje na każdy lek), aniżeli ryzykowac podprysznicowe doznania analne xD
Dlaczego niektórzy z Was sądzą, że powinniśmy brać przykład z zachodu? A zachód, to niby co, jakaś ostoja sprawiedliwości i normalności? "Cywilizowany" zachód (w większości) usunął choćby karą śmierci, i część morderców żyje sobie w pierdlu znacznie lepiej niż pacjent NFZ w szpitalu. Takich idiotów powinno się zsyłać na resztę życia do kamieniołomu, a nie próbować "leczyć" jakąś udawaną niepoczytalność.
Ten koleś jest nudniejszy. Co z Frogiem?
Gorzej, jeśli rzeczywiście ktos jest niepoczytalny. Wtedy taki kilof z kamieniołomu wyląduje w głowie innego "niepoczytalnego, udającego".
Zmieniony 2014-10-30 20:21:05 przez Kamay
IMO jeżeli ktoś porywa się na ludzkie życie z premedytacją (morderstwo, porwanie itp.) powinien zostać wykluczony ze społeczeństwa, może się to odbyć np. poprzez karę śmierci albo zesłanie do jakiegoś zapomnianego miejsca (kamieniołom lub coś w tylu The Pit z Batmana :D) - tak czy inaczej to co się z tym śmieciem stanie w takim miejscu nie powinno już nikogo interesować.
#24 Nie wiem co z Frogiem ale ostatnio media podchwyciły następujący temat:
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-frog-na-motorze-szalon...
I dobre podsumowanie tego cyrku:
http://www.scigacz.pl/Frog,na,motorze,czyli,jak,zrobic,media...#19 oczywiście ze ten zapis powinien być usunięty. Nie widzę żadnej wartości dodanej a tylko umożliwia furtki na unikniecie kary
#23,26 Od kary śmierci się odchodzi bo po XXXX latach wiadomo już ,że przynosi ona więcej negatywnych skutków od pozytywnych.
http://www.deathpenaltyinfo.org/deterrence-states-without-de...#30 XD
Zmieniony 2014-10-31 01:41:07 przez !_WolF_!
Korelacja to nie kauzacja, a teoria że kś ma negatywny wpływ na poziom przestępczości jest delikatnie mówiąc naciągana, zwłaszcza w świetle tego, że w ostatnich latach spada przestępczość, a rośnie ilość egzekucji. Zresztą jak ktoś wie cokolwiek o murder rates w USA to wie też, że pewne grupy etniczne i społeczne przodują pod tym względem i że ich dystrybucja nie jest równomierna, więc porównanie 32 stanów z KŚ do reszty nie biorące na to poprawki mija się totalnie z celem. W większości stanów jest jakaś "cudowna" miejscówka w której popełnia się 3/4 ciężkich przestępstw albo dwie, niektóre miejsca takich problemów nie mają bo są po prostu za małe - a to śmieszne zestawienie bierze sobie np. murder rate z Vermont i porównuje ten stan z TX, który ma nieporównywalnie więcej ludności, duże skupisko miejskie, graniczy z Meksykiem i ma mimo tego murder rate na poziomie Europy Zachodniej w większości miejscowości.
Zmieniony 2014-10-31 03:11:25 przez SeXyWombaT
Pewnie ,że ma negatywne skutki a nie pozytywne przecież głównym pretekstem stosowania kary śmierci jest spadek przestępczości co jak widać na statystykach powyżej nie ma miejsca. Gdyby to był skuteczny środek odstraszający to wyglądało by to odwrotnie i tam gdzie jest kara śmierci przestępczość by znacząco spadała. Pod tym względem USA daleko do europy gdzie kary śmierci się nie stosuje a ilość morderstw na osobę jest w huj niższa tak samo jak % osób siedzących w więzieniach w stosunku do całej populacji.
Ważna jest nieuchronność kary a nie jej wysokość sama w sobie systemy w większości nawet mega rozwiniętych państw jak USA, są dalekie od perfekcji. Ba nawet innocence project pokazał ,że 25% ,którym groziła karę śmierci gdzie głównymi dowodami było DNA (nieomylne dane niby) po iluś tam latach okazało się ,że ta 1/4 osób była niewinna a zostali skazani bo ze strachu przyznali się do winy (XD). Więc wtf zresztą ,który morderca zastanawia się nad tym ,że go ktoś złapie albo ile lat dostanie czy ,ze mu grozi kara śmierci ? Zazwyczaj tylko Ci ludzie ,którzy nie mają takich skłonności w sobie tak myślą.
A tak na marginesie to nie wiem czy można w ogóle zabicie człowieka nazwać karą (karę trzeba przeżyć ,żeby nią była) to jest po prostu egzkucja.
Jak widać na załączonym "badaniu", liczba morderstw spada i w stanach z karą śmierci, i w stanach bez niej. W jaki więc sposób można wnioskować, że zlikwidowanie kary śmierci zmniejsza liczbę morderstw? Fuck logic! Taki spadek murder rate musi być spowodowany innym/innymi czynnikami. Choć przeciwnicy kary śmierci wyjdą zaraz z kolejnym "badaniem", że zlikwidowanie kary śmierci w jednym stanie "promieniuje" dobrem na ościenne stany z karą śmierci i powoduje, że popełnia się w nich mniej morderstw :)
Co ma to do tego ,że spada rzecz polega na tym ,że kurwa więcej morderstw jest popełnianych w tych stanach gdzie kara jest wyższa.
"Taki spadek murder rate musi być spowodowany innym/innymi czynnikami."
Wiec skoro jest spowodowany innymi czynnikami to na huj trzymać karę nieodwracalną, mega-kosztowną (pertyliard możliwych apelacji) i zawodną ( conajmniej 4-5% niewinnych osób dostaje wyrok śmierci). Do tego wciągać osoby trzecie ,które decydują kogo zabić kogo nie (ława przysięgłych, sędzia, policja, prokuratura).
http://www.deathpenaltyinfo.org/files/DeterrenceStudy2009.pd...
http://www.bus.ucf.edu/faculty/rhofler/file.axd?file=2011%2F...
Inne badanie z porównaniem okresu gdy kara śmierci była zakazana w stanach a potem wznowiona (pomimo tego ponowne wprowadzenie kary śmierci nie wpłyneło na spadek morderstw).
Zmieniony 2014-10-31 09:05:49 przez demoZe
Zniesienie kary smierci ma sens jedynie w przypadku kiedy system wiezienny osiegnie bardzo niski poziom reoffendig. W innym przypadku wszelkie ciezsze przestepstwa (dla przykladu np z kara wiezie ia powyzej 10-15lat) powinny sie konczyc kara smierci. Nie powinno byc zadych ulg dla chorych psychicznie. Tu nie chodzi o jakis straszak przed popelnianiem przestepstwa, poprostu powinno sie eliminowac jednostki szkodliwe. Nie jest fair ze spoleczenstwo musi na siebie brac ryzyko ze np morderca znowu zabije (szczegolnie przy reoffending na poziomie 50%+) fylko dlatego ze ktos zaspuguje na "druga szanse".
Ja nikogo nie bronię, ale ta sprawa jednak jest specyficzna.
Co innego jak ktoś po pijaku wypadek powoduje albo zabija kogoś z zimną krwią dla osiągnięcia korzyści, a potem zasłania się niepoczytalnościa, a czymś innym jest ta sprawa.
Tutaj koleś ewidentnie pokazał, że jest czubkiem. Nie miał absolutnie żadnej korzyści do odniesienia, nie był naspidowany ani pijany etc. Po prostu musiał być mocno pojebany, bo nikt inny by czegoś takiego nie zrobił.
Pozostaje mieć nadzieję, że nie wyjdzie z psychiatryka prędko.
Zmieniony 2014-10-31 09:15:30 przez Spin_1/2
O psycholach mówiąc...
https://en.wikipedia.org/wiki/San_Ysidro_McDonald's_massacre...
Bardzo szczegółowo opisana masakra która kiedyś miała miejsce w McDonaldzie w USA.
#20
99% to przesada. Akurat znam kilku prokuratorów i dziwnym trafem wszyscy są bardzo w porządku.
#38
To sie troche kupy nie trzyma.
Z jednej strony piszesz ze koles powinnien miec ulge bo byl niepoczytalny, z drugiej ze powinnien byc jak najdluzej w psychiatryku.
Jesli nie byla to do konca jego wina to nie powinnismy mu zyczyc jak najszybszego wyzdrowienia i wyjscia z psychiatryka?
aha czyli poczytalny byl na tyle, zeby miec prawko, zeby jezdzic autem za kilkadziesiat tys, ale juz jak ma byc wyrok to nagle poczytalny nie jest.
no spoko. my tu chyba nigdy normalnosci nie bedziemy mieli w tej kochanej Polsce.
wszyscy chca dla niego wyroku, a wyroku nie bedzie. to my jestesmy dla panstwa a nie panstwo i wymiar sprawiedliwosci dla nas.
teraz tylko, zeby beczuni stalo sie zadosc, niepoczytalny powininen pozwac potraconych ludzi za uszkodzenia samochodu. tu sedzia tak szybko podpisywalby wyrok skazujacy, ze kartka by mi sie zapalila od tarcia.
auto sie samo nie polakieruje, niech skruwiele, ktorzy nie zdarzyli odskoczyc placa!
#37 No właśnie o to chodzi ,że reoffending dla morderstw wynosi jakieś 1-2% więc wprowadzając karę śmierci zabijasz 98% tych ,którzy więcej nikogo nie zabiją. Pod tym względem kara śmierci w takim wypadku niewiele się różni od morderstwa (czytaj zbiorowa decyzja ludzi by zabić inną osobę jako wymierzenie kary za jej czyny).
W stanach prawie 1% społeczeństwa żyje w więzieniach, 7/10 z tych osób po wyjściu znowu do nich trafi więc de facto z miejsca twoim system zajebałbyś 0,5% społeczeństwa = 1.5 miliona ludzi XDDDDDDDDDDDDDDD
#43 Coś pisało się ,że wcześniej leczył się w psychiatryku więc troche winy też będzie po stronie tych co go wypuścili :)
Zmieniony 2014-10-31 09:41:42 przez demoZe
Majak
Pisałem to już kiedyś, ale napiszę jeszcze raz.
Kara dożywotniego więzienia spełnia rolę eliminacji niebezpiecznej jednostki ze społeczeństwa. Kara śmierci jest natomiast niczym innym jak zemstą, w dodatku zemstą bardzo kosztowną dla podatnika. Nie chce mi się po raz kolejny szukać statystyk, ale sprawy w których w grę wchodzi kara śmierci są kilkukrotnie droższe od pozostałych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę USA, to więzień skazany na karę śmierci kosztuje amerykańskiego podatnika więcej niż człowiek który został skazany na dożywocie.
Niektóre stany w których kara śmierci obowiązuje i jest niejako tradycją, zastanawiają się nad jej zniesieniem właśnie ze względów ekonomicznych.
Dzieje się tak dlatego że:
- koszty sprawy są wyższe, gdyż wymagają zatrudnienia większej ilości prawników, biegłych.
- apelacja, która w amerykańskim prawie wnoszona jest z automatu w przypadku orzeczenia kary śmierci. Proces ten trwa latami, wystarczy spojrzeć jak długo przebywają w celach śmierci skazańcy. Często jest to nawet 30 lat.
- Dodatkowo utrzymanie więźnia w celi śmierci jest dwukrotnie droższe od utrzymania osobnika, który na tą karę nie został skazany.
- Dzieje się tak między innymi dlatego że, więźniowie skazani na karę śmierci muszą przebywać w specjalnie wydzielonych skrzydłach więzień, muszą być pilnowani przez dodatkowych, specjalnie przeszkolonych strażników. (Za to trzeba płacić)
- Koszty egzekucji, są dosyć wysokie, ale jest to jeden z najmniejszych problemów.
- W USA mnożą się obecnie pozwy ludzi niesłusznie skazanych na karę śmierci, gdyż od momentu wprowadzenia badań DNA, okazało się że część ludzi przesiedziała wiele lat w celi śmierci za nic.
- Przykładowo w Teksasie sprawa z możliwą karą śmierci kosztuje ok 2,3 mln $. Jest to trzykrotny koszt zamknięcia kogoś w więzieniu o najwyższym poziomie zabezpieczeń na 40 lat.
Majak - oczywiście dotyczy to amerykańskiego systemu (którym tak jara się wielu użytkowników tego forum), jeżeli natomiast podoba ci się system z którym mamy do czynienia w korei północnej (tzn proces, i na drugi dzień pod ścianę), to wszystko to co napisałem nie ma racji bytu.
Zmieniony 2014-10-31 09:40:15 przez Boom[VBK]
#45 4x około więcej kosztuje zabicie człowieka ( kara śmierci ) niż dożywocie tak średnio jakoś wychodzi (w USA).
Zmieniony 2014-10-31 09:40:49 przez demoZe
#42, 43
Sprawa jest prosta i nie ma tu żadnej sprzeczności: musi być odizolowany na długo.
Ale nie za karę, bo jest jebanym czubkiem, tylko na leczenie. Sądowy nakaz leczenia i to długiego. Żeby mu lekami mózg sformatowalii. Nie ma innej opcji.
No to wskazuje jeynie na to ze trzeba usprawnic system prawny zeby wszystko bylo zalatwione max ~ rok po wyroku.
I jeszcze #44 dla mnie kara smierci nie jest zemsta, jest poprostu eliminacja szkodliwych jednostek ze spoleczenstwa.
Majak,
No tak, trzeba przeprojektować cały system sprawiedliwości, który zakorzeniony jest w amerykańskim społeczeństwie tak samo (a nawet znacznie bardziej) jak swobodny dostęp do broni. Oczywiście koszty są w tej chwili absurdalnie wysokie, jednak w przypadku kary śmierci chodzi jeszcze o jedną rzecz. Ja generalnie jestem jej przeciwnikiem dlatego, że uważam że skazanie na nią jednej niewinnej osoby, już poddaje w wątpliwość sens jej istnienia. Gdybyśmy chcieli skrócić proces do jak to napisałeś maximum roku po wyroku, to liczba niewinnie skazanych byłaby niewiarygodnie wysoka. Zobacz jak wiele spraw zostało wyjaśnionych dzięki DNA. Gdyby procedury o których mówisz obowiązywały np w latach 90 tych, posłałbyś na śmierć setki niewinnych ludzi.
Jeżeli chodzi ci o eliminację jednostek zagrażających społeczeństwu, to na tą chwilę najlepszym sposobem jest kara dożywotniego więzienia.
Zmieniony 2014-10-31 10:07:01 przez Boom[VBK]
Kara smierci to najbardziej nieefektywna kara w calej historii ludzkosci, w koncu przez wiekszosc tej historii byla obecna a ludze jak przestepstwa popelniali tak popelniaja. Da kogos kto decyduje sie na taki czyn kara smierci wcale nie musi byc czyms najgorszym. Taki Trynkiewicz to stwierdzil, ze wolalby dostac kare smierci niz dozywocie.
Co do tego goscia to jesli biegli uwazaja, ze jest niepoczytalny to tak prawdopodobnie jest. Twierdzenie, ze facet to wszystko zaplanowal jest smieszne, bo tej facet zamiast do pierdla trafi do psychiatryka, a ten wcale nie bedzie rajem. Spedzi tam wiekszosc swojego zycia, ktora tak spedzilby w pierdlu.
Zmieniony 2014-10-31 10:15:17 przez WALDEK_MSCICIEL
"Co ma to do tego ,że spada rzecz polega na tym ,że kurwa więcej morderstw jest popełnianych w tych stanach gdzie kara jest wyższa."
rownie dobrze moze to byc dlatego, ze w tych stanach generalnie jest wieksza liczba morderstw i jest tam ostrzej, stad ta kara smierci. vide texas;)
tak mozna sobie gdybac.
Po prostu ci ludzie nie boja sie kary smierci. Jakby kara smierci byla efektywna to morderstw by nie bylo od stuleci. Zacytuje ulubione haslo krula ,,kto nie ryzykuje, ten nie je" i do tego tak ci przestepcy podchodza.
"No właśnie o to chodzi ,że reoffending dla morderstw wynosi jakieś 1-2% więc wprowadzając karę śmierci zabijasz 98% tych ,którzy więcej nikogo nie zabiją. "
extra statystyki, jestem za! ps te 1-2% JUZ kogos ZABILI. i akre smierci nei dostaje ktos za przypadkowe zabojstwo, ale morderstwo z premedytacją. np. jak ostatnio w texasie nigga kobieta, ktora torturowala swoje 9 letnie dziecko i ogoleni celowo zaglodzila na smierc. daj jej szanse . niech spierdala.
(DBE)Solo, masz dużo racji, ale tu nie chodzi o "dawanie szansy". Niech gnije w pudle do końca swych dni i nie obciąża swoim kosztownym umieraniem społeczeństwa;]
Zmieniony 2014-10-31 10:25:32 przez Boom[VBK]
Tyle, że taki morderca nie powinien siedzieć w zwykłym więzieniu, dla niektórych ma to mało wspólnego z karą. On powinien łupać kamień w kamieniołomie i dostawać za to kromkę chleba dziennie albo żyć w jakiejś dziurze, bez możliwość wyjścia, żeby w końcu oszalał. To jest prawdziwa kara, ale raczej niemożliwa do wprowadzenia, m.in. przez lewackich piewców jakiejś sprawiedliwości względem zbrodniarzy i psychopatów.
#54 What? ja się odnosiłem do kar 15+ lat za ,które kolega majak chce skazywać ludzi na śmierć. A nie jakieś poszczególne wybryki dzieciobójców czy nekrofilo-morderców i inne.
Waldek też użył argumentu jak najbardziej trafnego opartego na historii ludzkości, w średniowieczu kara śmierci była publiczna za różne bzdety, przestępczość nadal istnieje więc nie jest to środek w pełni skuteczny z racji swojej mocy i zawodności systemu po prostu nie powinien istnieć a jeżeli już to w skrajnych wypadkach. Patrząc na to w kategoriach strata-zysk jak majak ,że są to szkodniki i trzeba ich eliminować to też brzmi jak racjonalizacja zemsty. Problem jest taki ,że nawet dziś niewinni ludzie są skazywani na więzienie / karę śmierci więc nie kumam po huj wprowadzać karę ,której skutki są nieodwracalne a jej skuteczność jest conajmniej wątpliwa w systemie o ile w ogóle istnieje.
Zmieniony 2014-10-31 11:08:23 przez demoZe
Sluchaj lewaka,
lewak prawde ci powie.
brbbrb
Dzięki za konstruktywnego posta, strasznie dużo wniosłeś do dyskusji.
prawda jest prawa wiec lewak nie powie prawdy bo jest lewy
hehe
dlatego wiecej ludzi musi miec dostep do broni palnej, wtedy szczelasz przez przednia szybe jak juz kogos potraci i jedzie w twoim kierunku i problem z sadownictwem rozwiazany
demoze jaki klapek :)))
demo mistrzuniu a pomyslales, ze kara smierci obowiazuje raczej w tych "gorszych" stanach, gdzie byla/jest wieksza przestepczosc?
super nauka kurwo
#demoze
"Pewnie ,że ma negatywne skutki a nie pozytywne przecież głównym pretekstem stosowania kary śmierci jest spadek przestępczości co jak widać na statystykach powyżej nie ma miejsca."
Naucz się czytać statystyki, z zalączonych danych nic takiego nie wynika - tak jak pisałem wyżej, jest to czysta korelacja. Jeśli nie rozumiesz różnicy, to nie powinieneś czytać takich rzeczy, bo tylko ci w głowie namieszają.
"Ważna jest nieuchronność kary a nie jej wysokość sama w sobie systemy w większości nawet mega rozwiniętych państw jak USA, są dalekie od perfekcji."
Wow, zaraz po pomyleniu korelacji z kauzacją dorzucasz fałszywą alternatywę? Co jeśli w jakimś systemie kara jest zarówno wysoka, jak i nieuchronna?
"Pod tym względem USA daleko do europy gdzie kary śmierci się nie stosuje a ilość morderstw na osobę jest w huj niższa"
Ogólnie jest wyższa, owszem, ale:
- każdy kraj ma inną definicję zdarzenia, które zalicza do tej kategorii
- jeżeli spojrzymy na dystrybucję miejsc z wyższą przestępczością, to nagle okaże się że niektóre dzielnice amerykańskich miast są znacznie bardziej niebezpieczne niż ich europejskie odpowiedniki, natomiast murder rate dla zdecydowanej większości kraju jest często praktycznie identyczne, a czasami wręcz mniejsze. Oznacza to ni mniej ni więcej, że o ile nie jesteś biednym Murzynem żyjącym w slumsach, to szanse bycia ofiarą morderstwa masz w USA mniejsze, niż w niektórych państwach Europy (o gwałtach czy pobiciach nie wspominając, bo tutaj już "cywilizowane" części USA wychodzą na prowadzenie vs takie np. UK czy Polska).
...where is your god now?
"No właśnie o to chodzi ,że reoffending dla morderstw wynosi jakieś 1-2% więc wprowadzając karę śmierci zabijasz 98% tych ,którzy więcej nikogo nie zabiją."
loool, no ciężko żeby w USA to inaczej wyglądało, skoro często orzeka się tam bezwzględne dożywocie :D Zresztą w innych krajach też jest często po 20+ lat. Poza tym 1-2% nowych morderstw to jest mało? Ty myślisz, że życie to jest gra komputerowa?
"Wiec skoro jest spowodowany innymi czynnikami to na huj trzymać karę nieodwracalną, mega-kosztowną (pertyliard możliwych apelacji) i zawodną ( conajmniej 4-5% niewinnych osób dostaje wyrok śmierci). Do tego wciągać osoby trzecie ,które decydują kogo zabić kogo nie (ława przysięgłych, sędzia, policja, prokuratura)."
Bo jest sprawiedliwa.
na monciaku w gdańskiem pirata zlapali
co pacholki sobie strącał...w ludzkiej skali
prokurator się pociła sędzia mocno sapał
papierzyska toga łańcuch z godłem fruwa
jak sedziego stara w młodych sędzin usta
ładuje się parówa
na wokandzie
dupe liżą asesorzy sperme łyka prezesowa
granda krzyczysz co sie dzieje toz to jest afera
raczki swe tłusciutkie kolegium zaciera
puszcza oko do organów roześmiany prokurator
tu kopertka tam chusteczka
dobrej sprawy indykator
jaki morał pytasz człecze z tego płynie
taki że najlepsze trufle świnia
znajduje w rodzinie
Zmieniony 2014-10-31 13:13:03 przez pro`7~ally
Ciekawe że wg was każdy kto jest przeciwnikiem kary śmierci musi zaraz być lewakiem. Sam się za takiego nie uważam (np Imp[VBK] może to potwierdzić:D), po prostu kara śmierci wydaje mi się głupia. Dobrze, że przynajmniej do jej zwolenników dotarło że jest NIEOPŁACALNA z ekonomicznego punktu widzenia, i nie podnoszą już argumentów pt "dlaczego taki skurwiel ma siedzieć na mój koszt w więzieniu , lepiej go zabić". W tej chwili argumenty jej zwolenników sprowadzają się do podważania analizy statystyk (które faktycznie można interpretować w różnoraki sposób), czy też stwierdzenia, że kara śmierci musi być, bo jest "sprawiedliwa".
Zmieniony 2014-10-31 15:01:06 przez Boom[VBK]
to już lepiej przytoczyć statystyki jak proporcjonalnie rośnie ilość przestępstw do ilości murzynów, no ale to byłby rasizm.
w USA jest więcej czarnych niż w EU = więcej przestępstw
ale spokojna głowa. rozpanoszą się u nas muzułmanie to będzie to samo albo gorzej.
kara śmierci to tylko jeden z czynników wpływających ujemnie na przestępczość
niekontrolowana imigracja to czynnik który nasila przestępczość w znacznie większym stopniu i w dodatku problem pojawia się jak takie brudy się zakorzenią w twoim pięknym kraju.
wg. mnie lepszym rozwiązaniem było by wyjebać czarnych spowrotem do ebolandii
Ale sama kara śmierci działa jako odstraszacz - wystarczy zobaczyć reakcje ludzi którzy pewnie w życiu nie popełnili poważnego przestępstwa.
Morderca będzie się bał tym bardziej
Dla samego odstraszania powinni ją przywrócić - mogliby odjebać parę fikcyjnych egzekucji, nagłośnić przez media i już by straszak działał.
Zmieniony 2014-10-31 15:14:00 przez k0mornik
k0mornik
To może wprowadzić, osobny KK dla muzułmanów, tzn ich mogłaby obowiązywać kara śmierci. W tym przypadku nie będę oponował:D
Tak komornik, kara, ktora istnieje od tysiacleci, wiekszosc czasu w kwalifikowany sposob vide palenie na stosie, krzyzowanie, obdzieranie ze skory etc i jakis dziwnym trafem nigdy przestepcow nie odstraszyla. Kara smierci to najmniej efektywna kara i trzeba sie z tym pogodzic. Wiem, ze w mozdzku kuca ciezko to zrozumiec, ale tak jest. Kto nie uczy sie historii ten bedzie uczyl sie na jej bledach.
#70
Równie dobrze można twierdzić, że dzięki temu że od tysiącleci istnieje kara śmierci, jest taki poziom przestępcząści, a nie wyższy.
Wiem, że w móżdżku trolla cięzko to zrozumieć, ale tak jest.
Pzeciez w krajach UE przestepczosc maleje, a np w Chinach rosnie, mimo, ze kara smierci grozi nie tylko za morderstwo. Odkad zdelegalizowano kare smierci to przestepczosc maleje, takie sa fakty. Nalezy zwalczac patologie po przez socjalizacje a nie prymitywna zemste. Prymitywizm zawsze powoduje prymitywne skutki.
KKND
No właśnie, można to interpretować na różne sposoby. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to iż kara śmierci jest zwyczajnie nie ekonomiczna. Czemu ja, jako podatnik mam bulić za to żeby ktoś mógł sobie umrzeć za moje pieniądze. Wolę, żeby przesiedział resztę życia w więzieniu. Wychodzi taniej. Z tym nie ma jak dyskutować, bo tych statystyk nie można inaczej interpretować.
Zmieniony 2014-10-31 16:53:39 przez Boom[VBK]
#56
takie cos byloby idealne; lancuchy na nogi i zapierdalac w kamieniolomach jako koparka.
dla niektorych z tego topicu i ich ogarniania korelacji dedykuje to:
http://tylervigen.com/
to jest sposob myslenia niektorych w tym topicu, kazdy chyba sie domysli kto przoduje (waldus z kiepskich) ;).
Solo o to właśnie chodzi ,że skoro nie ma korelacji wide - wprowadzenie kary śmierci = spadek przestępczości to tylko świadczy o tym jak zjebana jest to "kara".
Paradoks polega na tym ,że kara śmierci ma pokazać innym jak bardzo nie akceptujemy "mordowania" a jednocześnie uznajemy je za środek konieczny w pewnych wypadak co same w sobie jest bezsensem.
Solidnych badań ,które pokazują ,że kara śmierci nie powoduje spadku przestępczości jest mnóstwo nie trudno się domyślić ,że badania z odwrotnym wynikiem nie istnieją. Ale ja pierdole będzie się kłucił ze mną na temat korelacji, potem metodologii, potem błędu stastycznego i innych bzdetów.
Ze wszystkich morderstw w USA tylko 1% osób popełniających jest skazywanych na karę śmierci. Więc nawet nie wiem w jaki sposób miałoby to działać jako straszak pod każdym względem psychologicznym taka osoba albo działa pod wpływem silnych emocji albo ma kompletny brak hamuclów. Fakt istnienie / czy nie kary śmierci pod tym względem nie ma żadnego znaczenia.
Zresztą sam w sobie akt próby zabicia innej osoby zazwyczaj niesie ze sobą ryzyko utraty życia jakoś nie powstrzymuje to morderców.
Tak jak wombat napisał ,że kara śmierci jest sprawiedliwa to nawet nie skomentuje tego idiiotyzmu w USA tam robiono badania gdzie typ wydając powyżej XXX na prawników mieli praktycznie zerowe szanse na bycie skazanym na śmierć. ( Kara śmierci jest tylko dla biendych :> ) Do tego doliczmy potwierdzone osoby niewinne skazane na śmierć (szacuje się około 4-5%) a conajmniej 2% minimum jest już potwierdzone.
Zmieniony 2014-10-31 19:07:17 przez demoZe
bardziej mam wrazenie z kara smierci bo dane lokalne spoleczenstwo nie chce utrzymywac smiecia ze swojej kasy kolejne 20-25 lat, dla mnie to glowny aspekt a nie straszaki
" (kamieniołom lub coś w tylu The Pit z Batmana :D) "
Widze, ze spodobal sie moj pomysl Spetz :D Osobiscie to uwazam za najlepsza kare. Wydaje mi sie, ze smierc nie musi byc przerazajaca dla wszystkich ludzi ktorzy odbieraja zycie innym. Natomiast takie miejsce, zwykla dziura w ziemi bez zasad i mozliwosci ucieczki to bylaby najgorsza mozliwa kara.
Ale jego rodzina potencjalnie też płaci podatki i on potencjalnie też płacił na te więzienia " dokładał cegiełkę " więc w ogóle nie wiem jaki jest sens argumentu ekonomicznego. Tym bardziej ,że w cywilizowanych krajach kara śmierci jest kilkuktotnie bardziej kosztowna od dożywocia. Średnio na egzekucję czeka się 10-15 lat sprawy są rozpatrywane ponownie wielokrotnie. Oceniając sucho fakty to jest zwykła zemsta pod szyldem sprawiedliwości imho. Życie w izolatce do końca życia gdzie gość jest odseparowany od społeczeństwa wydaje się być mniej problematyczne nawet nie patrząc na kwestie etyczna odbierania komuś życia.
(DBE)Solo czytałeś co napisałem w poprzednich postach?
a jak ktos kto ma dozywocie zapierdoli kogos w wiezieniu to co dostanie? drugie dozywocie?
prokuratura i sądy w polsce to śmiech na sali.
http://www.youtube.com/watch?v=hILAJvWm3Cs
to jest całkeim niezłe i pokazuje jak fajnie działa demokratyczna polska. od 10 minuty się dobrze rozkręca.
http://www.youtube.com/watch?v=Yo00Cso4OVQ
sprawa żuroma jest również ciekawa, tutaj widać doskonale jak działa prokuratura.
Osluchalem wiekszosc rewelacji Stonogi z pierwszego filmiku, i musze powiedziec, ze wiekszych bzdur dawno nie slyszalem. Tak, Jedruch wielce uczciwy biznesmen, z pewnoscia dwudziestoparolatek przejal sobie hute w Rudzie Slaskiej ;) z pewnoscia tez SLD za czasow czystek pisowskich, ktore na sile szukaly ,,ukladu" ktore SLD mialo tak silne wplywy w organach scigania czy sluzbach specjalnych. Ta historia sie kupy nie trzyma.
No jak Waldek się z tym nie zgadza to musi być prawda. Ja więcej dowodów nie potrzebuję. Jak tylko widzę ten nick i czytam jego posta to wiem, że muszę obrócić to co tam pisze o 180* i mam wszystko klarownie przekazane.
Stwierdzenie podobnych do moich wnioskiow wymaga odrobiny logicznego rozumowania, kojarzenia faktow i wiedzy o polityce a w jakims stopniu tez historii. Historyjka o SLDowskim ukladzie, ktory tak bardzo chcial zniszczyc pana Stonoge jest niewiarygodna.
Tu wystarczy zastosowac prosta hipoteze, ze za czasow SLD uklad istnial (to hipoteza, bo uklad istnial jedynie w glowie czlonkow PiS). Czy partia, ktora tworzyla uklad zajmowalaby sie niszczeniem jakiegos pionka (wlasciciel paru hurtowni to nie jest swiatowy gracz, to nie jest nawet krajowy gracz, takimi graczami sa np Krauze czy Kulczyk) za rzadu, ktorego jednym z najwazniejszych celow bylo wykrycie tego ukladu.
Kazdy kto logicznie mysli stwierdzi, ze nie. Wokol pana Stonogi w roli jego znajomych wystepuja same tuzy jak Jedruch czy Rutkowski. Jak ktos ufa tym osobom to pewnie i zaufa Stonodze. Dla mnie jednak nie sa to osoby godne zaufania.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.