Hej,
pracuję w Omnidrone - firmie robiącej gry mobilne. Chcemy wzbogacić nasz zespół o ludzi spoza Hiszpanii:)
Obecnie mamy tylko jedną grę, ale pracujemy nad kolejnymi. Dostaliśmy 2 mln $ od inwestorów. Zespół jest bardzo fajny. Szukamy programisty z doświadczeniem w grach. Praca zdalna odpada.
Jeśli ktoś jest zainteresowany piszcie na julia.rozwens [at] omnidrone.net najlepiej od razu z CV
Dwarfs & Dragons przetestuję :)
Edit: a nie, nie mam ajfona ...
Zmieniony 2015-07-09 09:19:47 przez nie_ogarniam
Obawiam sie ze stawki moga byc bardzo niezadowalajace ;d
GL!
Zmieniony 2015-07-09 10:16:54 przez Shad
Nie wysyłajcie póki foty swojej nie da!
^
i troche inne ujęcie
https://scontent-ams2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t31.0-8/10...
za dużo konkretów w #1, zaaplikuję tylko napierw odpiszę na maile nigeryjskiego księcia
Zmieniony 2015-07-09 10:39:16 przez [GG]VIXA
Shad dlaczego? Ok jesteśmy startupem, ale:
Mamy dobry zespół (prawie wszyscy przenieśli się tutaj z większych firm - King, Gameloft, Digital Chocolate/ Ubisoft), wspomniane wcześniej pienądze od inwestorów, plus Dwarfs & Dragons zarabiają.
Tak, kasa nie będzie taka jak w King, ale jeszcze czekamy na sukces - a potencjał jest, szczególnie w nadchodzących projektach.
A skoro już mówię, czemu jest tutaj tak fajnie. Obczajcie jednego z naszych artystów >
http://www.enricsant.com/Bleeee same parchy i choroby skory maluje, oblecha
Taki troche beksinski tylko bez smaku i z parchami
Daj cos więcej info o robocie a nie jakieś obrazki. Widełki, social drabinka kariery ?
Nie znam widełek, nie zajmuje się rekrutacją w naszej firmie, tylko wiem, że zatrudniamy. Rozbudowujemy zespół, więc to nie jest kwestia tylko jednego stanowiska. Rozesłałam info dalej, bo wydaje mi się, że to fajna opcja.
W firmie każdy może mieć wpływ na projekt gry. Pracujemy w małych zespołach, które same się kontrolują i podejmują decyzje. Nie ma menedżerów, którzy narzucają co kto ma robić. Przy 20 osobach ciężko mówić o drabince kariery.
Siedzę tu od pół roku i jestem zadowolona. To nie jest jakaś firma krzak, mordownia, czy nie wiem co. Dostaliśmy pieniądze od inwestorów przed wypuszczeniem jakiejkolwiek gry, tylko dlatego, że mamy dobry zespół. Jest fajnie, a Barcelona jest jednym z najciekawszych miast w Europie IMHO.
Jeśli chcecie to się aplikujcie, nie to nie:P
Przykład jednej z ofert >
http://omnidrone.net/lead-game-programmer/Zmieniony 2015-07-09 12:50:16 przez Girlbrush
jak praca w Barcelonie to tylko w FC Barcelona. i to najlepiej na ataku, bo się najwięcej siana kosi. ale Suareza będzie ciężko wygryźć;/
#1
Siemka!
Mam parę pytań
Jakie robicie gry:
1) 2d /3d ?
2) silnik własny/ unity/udk/ cry engine?
3) potrzebujecie 3D Artist / animatorow ?
4) gatunek ?
5) platforma: pc/mobile?
^
ad.5 myśle że PC
Girlbrush
Hej,
pracuję w Omnidrone - firmie robiącej gry mobilne
#20 thx i sorry dzis nie mam najlepszego dnia :D
Jakie robicie gry:
1) 2d /3d ? > 3d
2) silnik własny/ unity/udk/ cry engine? > własny/unity
3) potrzebujecie 3D Artist / animatorow ? > z tego co wiem, w tym momencie nie, ale się dopytam:)
4) gatunek ? > mamy strategię w stylu CoC, ale pracujemy nad grami w innym gatunku. Generalnie celujemy w mid-core
5) platforma: pc/mobile? > mobilne/ obecnie tylko iOS (ale nie chcemy się tego trzymać)
#22
dziękuje :)
generalnie szukam innej pracy bo w mojej obecnej źle się dzieje i od kolo 2tyg nie robię nic konkretnego :(
moze bym sie przejechal ale mocna sredniawka na tych fotach
Jeśli nie znasz widełek to napisz ile zarabiasz i na jakim stanowisku i to będzie już jakiś odnośnik dla ludzi.
20-60k euro. koszt zycia o polowe nizszy niz w londynie albo oslo + mniej patoli + siesta i ogolnie wyjebka wakacje caly rok
tak sobie to wyobrazam :D
pokaż cycki to może zaaplikuję
#28 kolego przeciez jestes okularnikiem i nerdem, plus do czego chcesz zaaplikować skoro jestes na 1 czy 2 roku studiów i jestes gowniakiem? ;] pozdrawiam, zanim cos napiszesz zastanow sie czy czasem cie ktos nie zna na forum ;DDDDDDDDDDDDDDDDD plus twoj bicek to moj nadgarstek tak troche;<
Zmieniony 2015-07-09 17:03:48 przez FrozenSocks
OK, mam dodatkowe info - najbardziej potrzebujemy programisty Unity 3D.
Mozecie tez pisac na jobs[at]omnidrone.net
Pamjetajcie ze tam mozna palic szajs na luzie :)to warte nizszych zarobkow :D
Ale kraj jest przejebany poza tym - milicji i zlodzieji w pizdu - mi ukradli nawet kierunkowskazy :D no i telefon a prawo jest dziksze 10 x bardziej niz w pl. DOSLOWNIE to co mozna po 1 stronie ulicy nie mozna po drugiej i albo znajomosci albo pizda wielka . Zalatwic cos to tylko manana i wypierdalaj :)
Zmieniony 2015-07-13 17:31:09 przez (ezo)
podzielcie sie tymi 2 mln euro i styka :D
http://farmheroessaga.com
polecam
Zmieniony 2015-07-13 17:40:21 przez goSTAR
Mi się w Barcelonie mieszka przednioXD DTak administracja jest porąbana, ale nie jest gorzej niż u nas. Złodzieje są, ale człowiek nabiera doświadczenia i w pewnym momencie wie jak ich unikać^^
Oprócz tego wyopasiona pogoda, plaża pod nosem (jakieś 15 minut piechotą z miejsca pracy). Dobre bary, kluby. Co miesiąc imprezy lokalne w danej dzielnicy. Gaudi, MACBA. Zawsze coś się dzieje. Zdecydowanie moje ulubione miejsce w Europie. Nie wiem nad czym się tu zastanawiać :P I nie jest tak drogo.
No jedyne co mozna to zaplacic za parking - nie wiem jak tego uniknac inaczej ze ci rozkradna samochod z zewnatrz :) A co do administracji to nie zgodze sie na pewno ale pewnie to zalezy od osobistych doswiadczen :) powodzenia !
Ale imprezy sa faktycznie zajebiste z tym ze zaczynaja sie o 2giej i koncza o 5tej mimo ze ludzie bawiliby sie do 15tej :) pewnie sa jakies aftery ale to trzeba wiedziec gdzie
sam mieszkalem prawie rok bardzo blisko jerez de la frontera i bylo DOSKO. nawet w uk nie ma tak high laifa
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to się podzielimyXD
Sama muszę to wybadać> miejsca, które znałam zmieniły politykę. Z drugiej strony zawsze można siedzieć na pl del sol, sącząc piwo za 1 euro nawet i do 15.
Visca El Barca,Visca El Catalunya !!!
#28 mastero zero zero zero a na tej Twojej grafie za 100 zł pójdzie Barcelona w full hd, bo jak więzień idzie na ultra.. ? :*
Ile trzeba tam zarabiac, zeby przezyc?
Żeby przeżyć to pewnie niewiele, albo i nic.
Ale wiadomo, celem życia nie jest przeżycie.
Zmieniony 2015-07-14 16:45:01 przez AlienStalker
Na przeżycie? Pewnie 800 euro da radę. Przynajmniej za tyle mniej więcej dawałam radę jak byłam na studiach. Mam znajomych, którzy jakoś przedą za mniej.
Wynajem: pokj to minumum 250 euro, od 300 można znaleźć już coś porządnego. Mieszkania zaczynają się od ok 500 euro. Ale wszystko zależy od dzielnicy.
Transport: 10 przejazdów - 9.50 euro.
Jedzenie - lunch to kwestia 10 euro, ceny w sklepach trochę wyższe niż w Polsce, ale nie takie jak w Paryżu czy Londynie. Kebab 3.50e, zestaw w McDonald's chyba z 6-7 euro .
Piwo - ok70 centów mała puszka. Wino jest tanie:)
Zaletą Barcelony jest to, że nie trzeba chodzić do barów na piwo. Np. Park Ciutadella nadaje się do tego doskonale.
czyli upraszczajac, potrzeba jakichs 1000 eurakow na znosne mieszkanie w znosnym miejscu, 50 eur na transport, ze 300 eur na szame na miescie i pewnie drugie tyle na szame w domu ... e zakladam 2000 eur, zeby nie biedowac? a jakie sa pensje netto w IT?
Zdecydowanie nie wydaje 600 euro miesiecznie na jedzenie:) Wydaje mi sie, ze nie bieduje sie juz za jakies 1100 na reke. Zalezy co nazywasz biedowaniem. Tutaj masz info odnosnie pensji i wydatków >
http://www.numbeo.com/cost-of-living/city_result.jsp?country...
Nie wiem jakie jest srednie wynagrodzenie w IT
@46 Jak jesteś świeżo po studiach i chcesz emigrowac w tamtym kierunku to giblartar londyn genewa.
hiszpania to zeslanie bo nie będziesz pracować z utalenwanymi ludźmi a to na początku jest najważniejsze. kraj to syf jak wlochy wszedzie brudasy smieci walaja się na ulicach skwar nie ma jak w takim miejscu pracowac.
dobra, chuj poddaję się.
Śmierdzi, będziecie zarabiać 800 euro na rękę (a 600 trzeba wydać na jedzenie) i jeszcze was okradną. Nie ma co aplikować.
#48 co do syfu we włoszech to mam takie samo odczucie, co do skwaru, to musiałeś do tej pory w niezłych lepiankach żyć, skoro nie słyszałeś o klimatyzacji (zwłaszcza przy pracy biurowej)
#47 mimo, że chciałem kiedyś mieszkać w Barcelonie, to patrząc na te ceny i disposable salary, to o kurwa, nie wiem czy chcę wracać do Europy xD
Meal for 2, Mid-range Restaurant, Three-course 40.00 €
well, jak obiad w knajpie kosztuje 40 eurakow to chyba nie ciezko rozjebac w miesiac 600 juros ;d
rozwiazanie a: nie jedz obiadow w knajpie
rozwiazanie b: pracuj zdalnie dla angoli lub amerykanow
a) czas to pieniadz, b) robie to, ale dobrze innym powkrecac :D
o co chodzi w tym temacie ?
nie ma to jak zagladac innym do portfela ;d koles zarabia miliony i sie dziwia, ze ma wyjebane, zeby wydac kilka tysiecy eurakow na sniadanie ... powinien nierobom rozdac :)
powinien dolozyc ludziom do minimalnej
W sumie czemu nie, ja ostatnio poplynalem motorowka na lunch bo mi bylo wygodnie. Niestety jestem biedakiem i na helikopter mnie nie stac.
Zmieniony 2015-07-15 19:09:29 przez Vilge
Ja tam ciagle nie rozumiem dlaczego autorka nie napisze ile tam zarabia i jakie ma stanowisko i to by juz rzucilo jakies swiatlo na to czego mozna sie spodziewac. Ludzie ukrywacie te zarobki jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie na forum gier komputerowych. Nikt Ci w ciemno tam nie pojedzie ani nie bedzie sie bawil w aplikowanie nie znajac konkretow.
#59 Nie chce sie dzielic moimi zarobkami, bo to moja prywatna sprawa. Foty mogliscie wygooglowac, stanowsko nie powinno byc problemem, ale prosze - Community Manager. Ma sie to nijak do stanowiska programisty.
tu jest opis stanowiska-
http://www.gamejobs.es/tweet/6895/junior-game-programmer
rzucilam propozycje, chcecie aplikujcie, nie to nie.
Nikt Cie tu nie zna na tym forum, nikt nie wie kim jesteś i nikt Ci tych zarobionych pieniędzy nie ukradnie. Raz, że jako manager powinnaś wiedzieć ile zarabiają koledzy a dwa że Twoje zarobki byłyby jakimś wyznacznikiem nawet dla programisty. Poza tym też tam kiedyś zaczynałaś i też miałaś jakies zapewne inne zarobki niż masz teraz. Nigdy nie zrozumiem dlaczego to jest taki temat tabu szczególnie, że próbujesz zwerbować kogoś z NW. Aż tak źle płacą, że wstydzisz się swoich zarobków? To może nie warto tego polecać tutaj?
Nie pytajacie o widełki, bo będzie foch.
sO)~Croc
Jak to jej nikt nie zna? To moja siostra;] Zna, ją tutaj cała masa osób. Zamieściła ten temat, także dlatego, że jej to zasugerowałem. NW wydawało się ok do poszukiwania tego typu osoby.
Zmieniony 2015-07-16 10:43:11 przez Boom[VBK]
2 sprawy :
1. Mylisz 'community managera' z managerem w sensie przelozonym - np programistow. Ona jako community manager nie ma nic do programistow a juz napewno nie "powinna widziec" ile zarabiaja.
2. Gdzie pracujesz i ile zarabiasz ? Lead by example - jak juz tak bardzo chcesz zeby inni sie spowiadali publicznie ze swoich zarobkow.
Zrozum, ze ktos moze nie czuc sie komfortowo ujawniajac wysokosc swoich zarobkow na forum publicznym. Zreszta jaki ma powod zeby tak robic poza nagabywaniami w tym topicu? Jesli pracodawca bedzie chcial podac widelki to je poda. Ona raczej nie tworzyla oferty pracy i nie musi znac szczegolow.
Poza tym zawsze mozecie wyslac maila z zapytaniem. Przyciskanie tej dziewczyny zeby podala swoje zarobki jest slabe.
^ Z jednej strony masz racje, ale z drugiej sytuacja na rynku IT wyglada tak, ze ofert bez widelek praktycznie nie ma. W grupach na fb jak ktos jakies ogloszenie wrzuca i zapomni o zarobkach, to od razu warny leca. Programista musi widziec cyferki w ofercie ;)
Z tego co rozumiem to tworzy ten zespół od początku lub bardzo długo tam pracuje więc powinna znać zarobki swoich kolegów. Za granicą temat zarobków to całkowicie normalna rzecz i każdy wie ile zarabia kolega i na nikim to wrażenia nie robi. Tylko w Polsce są opory. Tak jak napisałem jej stanowisko może być odnośnikiem i widełkami płac w danej firmie.
Boom pierwszy raz ją widzę więc skąd mam wiedzieć, że to Twoja siostra? :) Piona ziomeczku, kope lat btw :)
"Za granicą temat zarobków to całkowicie normalna rzecz i każdy wie ile zarabia kolega i na nikim to wrażenia nie robi. Tylko w Polsce są opory."
Bzdury.
Z tego co ja wiem to wszelkie establishmenty musza sie zamknac o 5tej i to kwestia prawa barcelonskiego a nie polisy knajp - jak w niderlandach (a na pewno w amsterdamie ).
Pewnie jak nie robia wrazenia to wtedy wiedza ale watpie zeby wiedzieli gdyby robily . No chyba ze wtedy by nie byli kolegami :o
I imo ciezko normalnie zjesc w 2 osoby za 4 dychy tam chyba ze 2 pizze i 2 x2 browarki . Zreszta zarcie jest przepaskudne w tym kraju imo w wiekszosci knajp :/
Zmieniony 2015-07-16 12:01:28 przez (ezo)
Inna sprawa ze slyszalem ze owoce morza maja ok ale ja tego nie jem. Chociaz z drugiej strony jadlem w polsce za 20 zl 10 x lepsze ryby niz tam za 20 eu wiec watpie w to
LOL siostra Boom'a. Chcialem troche glupot powkrecac, a tu sie okazuje, ze znajomi :)
Siema sNICKY:]
Zmieniony 2015-07-16 13:24:44 przez Boom[VBK]
Boom ty tez teraz za granica siedzisz?
#70 +1
Oczywiście, że bzdury, pojechał do 2 krajów na krzyż i już znawca wie, że takie rzeczy tylko w PL.
Dla przykładu:
Siedzę w Korei obecnie i wysokość zarobków jest top secret w chuj (nawet w kontrakcie o tym jest chyba, ale jest po koreańsku więc nie jestem pewny na 100%)
sNiCKY w Polsce. Sprzedaję Chiński szmelc na necie:D
Wyjatek potwierdza regule. Nie rozmawiamy tu o panstwach komunistycznych ;) ale o europie. Siedzac przy piwie z zupelnie mi nieznanymi ludzmi z branzy olejowej w ktorej nie pracuje kazdy kazdego sie pytal ile zarabia. Tylko polak mial opory przed powiedzeniem ile. Przypadek? Nie sadze. Jeden przyklad dla wielu narodowosci.
Croc, nie jestes i nie bedziesz programista, nie mieszkasz i nie bedziesz mieszkac w Barcelonie, a do tego pierdolisz glupoty. Wyjdz.
sO)~Croc
Za granicą temat zarobków to całkowicie normalna rzecz i każdy wie ile zarabia kolega i na nikim to wrażenia nie robi.
A
Siedzac przy piwie z zupelnie mi nieznanymi ludzmi z branzy olejowej w ktorej nie pracuje kazdy kazdego sie pytal ile zarabia.
Trochę kurwa różnica? Pierwsze zdanie mówi, że każdy wie bo to ogólnie dostępna informacja, a drugie to, że sobie ziomale mówią przy piwie. Może mówią prawdę, a może nie. Jak można powiedzieć, że na podstawie rozmów przy piwie coś jest "normalne"?
Aktualnie siedzę za granicą od 4 lat i nie jest to normalne. Wiedzą to managerowie, a pracownicy się nie chwalą i nikt nie wie ile ktoś inny zarabia. No chyba, że przy piwie się sprzeda takie info. Wcześniej również pracowałem za granicą między innymi w USA i pensja to była tajemnica! Polacy się chwalili pomiędzy sobą, ale żeby dowiedzieć się ile zarabiają inni czy managerowie to trzeba było w tajemnicy w papiery zajrzeć :) Na pewno nie była to wiedza, którą się chwalono. Dla nowych pracowników podawano jednak widełki.
Zmieniony 2015-07-16 16:46:34 przez NewAster
#82 no juz nie chcialem wspominac, ze w niektorych krajach oficjalnie mozna to sprawdzic w internecie... Wez tez pod uwage, ze skoro sie ludzie nie znaja to pytaja co i jak bez pierdolenia i dostaja odpowiedz. Nie czepiaj sie slowek. Nie pisalrm nic o ziomalach. Wyraznie napisalem, ze ludzie, ktorych nie znam. Nie chce mi sie.z Wami sprzeczac o to. Ukrywajcie dalej swoje zarobki i spelniajcie sie w swojej wymarzonej.pracy programisty, koniecznie za granica. Badzcie dla siebie obcy w zespole i nie wiedzcie nic o koledze z biurka obok. Powodzenia :)
Zmieniony 2015-07-16 17:16:28 przez sO)~Croc
Az się wypowiem. Pracuje obecnie dla zagranicznej firmy i wysokosc zarobkow to informacja zastrzezona do tego stopnia, ze masz w umowie zakaz rozmawiania nawet o widelkach. Co wiecej jakbys ruszyl lepetyna to bys wiedzial dlaczego firmom jest nie na reke pierdolenie na prawo i lewo o zarobkach pracownikow:
- bo kazdy nowy bedzie windowal stawke nawet jesli na poczatku chcial mniej
- bo ci co zarabiaja mniej beda sie dopominac o wiecej, bo kolega przeciez robi to samo
- bo to tajemnica handlowa
Ale gdzie jest problem w podaniu widelek ? Człowiek ma wyemigrować, wysyłać CV etc etc żeby okazało się że to pół wolontariat?? Nie mogę zrozumieć tej logiki.
Szukasz konkretnej osoby z konkretnymi kwalifikacjami więc wypada oferować konkretne warunki.
Co Wy wiecie? Widzicie, że Croc już ma odpowiedź na wszystko.
Co z tego, że napisałeś, że ludzie, których nie znasz? Jaka różnica pomiędzy ziomalem a człowiekem, którego nie znasz skoro to rozmowa w pubie przy piwie? Czyli nie jest to informacja oficjalna, może powiedzieć prawdę lub robić sobie bekę itd? Standard, o którym pierdolisz, byłby wtedy gdyby to były oficjalne informacje. Każdy by to wiedział, w firmie ludzie mowili by o tym i to by był wtedy standard. To, że kilku ziomali (nei ważne czy ich znasz czy nie geniuszu) sobie pieprzy takie rzeczy to nie znaczy, że to normalne za granicą.
Podaj te kraje, gdzie oficjalnie w prywatnych firmach mozna sprawdzić zarobki w internecie. I dlaczego wszyscy, którzy się tu wypowiadają i pracują za granicą mówią, że to tajemnica w ich firmach? Jakieś dzikie firmy jak rozumiem?
Dodam jeszcze na koniec, że zgadzam się z Borutą. Nie rozumiem braku widełek. Nie jest to pozycja gdzie mogą zaoferować 50k do 500k więc braku widełek nie rozumiem.
Zmieniony 2015-07-16 17:42:22 przez NewAster
No tak Ale mówimy o ofercie pracy. Owa pani z pod jeden nie musi mówić ile zarabia ale powinna powiedzieć ile może zarabiać osobą na tym stanowisku pracy. Bo Barcelona, złodzieje, trawa nie zastąpią pensji prawda?
Mozna np. w Finlandii i Zwiazku Socjalistycznych Kommun Norweskich.
Zmieniony 2015-07-16 18:04:40 przez JohnnyAmerica
Boruta
Z tym się w pełni zgadzam, dlatego napisałem, że braku widełek nie rozumiem :)
Croc, to dawaj, napisz ile zarabiasz, to reszta pojdzie za Twoim przykladem.
Mnie 87 moglbys placic w jaraniu wiec na pewno nie dla wszystkich tak sprawa wyglada :)
Btw nikt mi nie wmowi ze czy w szwajcarii czy w zimbabwe ludzie ktorzy cos zarabiaja chwala sie ,,niezanym ziomalom " w barze ile zarabiaja... to naprawde tak brzmi ze po prostu bez jaj :D
Zmieniony 2015-07-17 00:35:31 przez (ezo)
Btw co to sa widelki?? Zakladam ze od do ?
Zmieniony 2015-07-17 00:42:16 przez (ezo)
I rozumiem ze jak mi zaproponuja minimum to moge zalozyc ze oceniaja ze jestem chujowy ale z braku laku ? Po co to jest w ogole ?
#95
tylko po to, żebyś mógł wiedzieć czy twoje i owej firmy wyobrażenie na temat tzw. "competetive salary" jest zbieżne - aczkolwiek znam np. firmę która ma formułę tak ustaloną, że realnie widełki są od dolnej granicy do ok. środka ;D
bo gorna granica to zazwyczaj jest taka zachetka tylko :)
Swoja droga zajebiste sa takie stwierdzenia "za granica to jest tak i tak" po zebraniu bardzo miarodajnej probki z rozmowy z 5 osobami ;]] No i oczywiscie sam swojej pensji nie poda...
Zgadzam sie. Croc dawaj :)
Samo stwierdzenie "za granicą" jest zajebiste. Można by powiedzieć "w Norwegii w rozmowie przy piwie między znajomymi", ale po chuj. Za granicą, a Polska cebuland.
Tu gdzie jestem jest cały zagranic świata i chuj, widziałem wszystko
Swoja droga chcesz wiedziec ile i jakie widelki - wyslij CV i podczas rozmowy sie dowiesz. Jakos nie wydaje mi sie zeby normalna firma ciagala cie na rozmowe do Hiszpanii (raczej odbedzie sie przez komunikator.
Widze czesto ten 'argument' cebulakow wiec wytlumacze jak cebulaczkowi.
Zalozmy masz pozycje junior progamista, widelki 24-32k. Oczywiscie ze jak wpadnie ci jakis studenciak to nie dasz mu 32k na dzien dobry - jeszcze jak po tescie czy zadanym programie widac ze koles mniej wiecej tylko ogarnia.
Jak przyjdzie ci ktos z 1-3 letnim doswiadczeniem ktory zna dodatkowo biznes, procesy, i ogarnia co trzeba to proste ze sypniesz takiemu 32k a nawet wiecej na dzien dobry. Proste?
Zmieniony 2015-07-19 16:29:34 przez AjMan
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.