2015-08-27 15:56:49
[#1] _dbm
Hej, podobnie jak zapewne wielu z Was, ja rowniez stracilem czlonka rodziny przez raka. Moj stary po 10 latach od rzucenia palenia papierosow zmarl na raka krtani z przerzutami na wezly. Od tamtej pory regularnie czytam o nowych sposobach walki z tym chujostwem, ale z tego co zaobserwowalem, wiekoszc firm zajmujacych sie tymi badaniami chce zwyczajnie zarobic na kuracji, a nie wyleczyc chorobę. Koncentruja sie na wylaczaniu informacji mRNA aby nie dopuscic do podzialu komorek, albo znacza je markerem radiacyjnym zeby latwiej zabic.. co jest swietne, tylko, ze dla smiertelnika raczej niedostepne przez nastepne 15 lat.
Tymczasem, jak przyznaje fundowana przez rzad hamerykanski organizacja badawcza, komorki rakowe zabija rowniez dosc nieszkodliwa (w porownaniu do chemii i radiacji wrecz zdrowa) i popularna roslinka znana pod lacinska nazwa "cannabis". To pierwsze oficjalne info od panstwowej instytucji tak duzego kraju traktujace o zbawiennym wplywie marihuany na leczenie raka.
http://www.politicususa.com/2015/08/23/u-s-governments-depar...
http://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/cam/patient/can...
Mam nadzieję, ze wraz z ta informacja wzrosnie zainteresowanie tematem i bedziemy mieli w polsce dyskusje o legalizacji medycznego cannabis opartą o cos wiecej niz "hiuhana, a dlaczego? A po co to komu?" i wrzucanie knabinoidow do jednego worka z mocarzem, krokodylem i heroiną.
Takze tak kochani, co myslicie o wprowadzeniu cannabis na rynek farmaceutyczny? Czy jest w ogole jakis sensowny argument przeciw temu, czy tez podobnie jak ja uwazacie, ze prohibicja narkotykowa opiera sie na przestarzalej wiedzy i powinna byc zweryfikowana poprzez odpowiednie badania i idace za nimi zmiany w prawie?
Diskas!
/// DO WIELCE SZANOWNEGO GRONA MODERATORSKIEGO: TO NIE JEST TEMAT O NARKOTYKACH!!!
NIE CHODZI TU O PRZYJMOWANIE HIHUANY W CELU SMIESZKOW HEHESZKOW. TO JEST TEMAT O LEKACH, WPROWADZANYCH DO OBIEGU NA CALYM SWIECIE, KTORE RATUJA ZYCIE.
PROSZE NIE ZAMYKAC! ///
Tymczasem, jak przyznaje fundowana przez rzad hamerykanski organizacja badawcza, komorki rakowe zabija rowniez dosc nieszkodliwa (w porownaniu do chemii i radiacji wrecz zdrowa) i popularna roslinka znana pod lacinska nazwa "cannabis". To pierwsze oficjalne info od panstwowej instytucji tak duzego kraju traktujace o zbawiennym wplywie marihuany na leczenie raka.
http://www.politicususa.com/2015/08/23/u-s-governments-depar...
http://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/cam/patient/can...
Mam nadzieję, ze wraz z ta informacja wzrosnie zainteresowanie tematem i bedziemy mieli w polsce dyskusje o legalizacji medycznego cannabis opartą o cos wiecej niz "hiuhana, a dlaczego? A po co to komu?" i wrzucanie knabinoidow do jednego worka z mocarzem, krokodylem i heroiną.
Takze tak kochani, co myslicie o wprowadzeniu cannabis na rynek farmaceutyczny? Czy jest w ogole jakis sensowny argument przeciw temu, czy tez podobnie jak ja uwazacie, ze prohibicja narkotykowa opiera sie na przestarzalej wiedzy i powinna byc zweryfikowana poprzez odpowiednie badania i idace za nimi zmiany w prawie?
Diskas!
/// DO WIELCE SZANOWNEGO GRONA MODERATORSKIEGO: TO NIE JEST TEMAT O NARKOTYKACH!!!
NIE CHODZI TU O PRZYJMOWANIE HIHUANY W CELU SMIESZKOW HEHESZKOW. TO JEST TEMAT O LEKACH, WPROWADZANYCH DO OBIEGU NA CALYM SWIECIE, KTORE RATUJA ZYCIE.
PROSZE NIE ZAMYKAC! ///
