NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2015-09-24 16:56:27
[#1] demoZe
http://kariera.forbes.pl/japonia-rezygnuje-ze-studiow-humani...

TL:DR

W Japonii robią ostre cięcia edukacyjne wszelkich kierunków Humanistycznych

Ciekawy eksperyment i stąd mój dylemat czy ten eksperyment się uda, oczywiste - zapotrzebowanie na techniczne zdolności rośnie cały czas w huj do kosmosu. Mimo to dalej gdzieś w środku czuje ,że nie jest to valid podejście jaka gwarancja ,że Janushi ,który kończył historię gdyby skończył zamiast tego np. MECHAHUJOTRONIKĘ byłby rzeczywiście produktywną jednostką? Gdy ten Janushi od początku lat dzieciństwa miał wyjebane na nauki ścisłe i jego mózg tego nie przyswaja?

Dalej czy uważacie ,że ten trend się utrzyma ? Myśl i koncepcja przestaną istnieć staniemy sie po prostu jebanymi algorytmami napierdalającymi mechaniczne rozwiązania na poczekaniu ?

Zmieniony 2015-09-24 16:58:53 przez demoZe

2015-09-24 17:01:37
[#2] aLo
juz myslalem ze jakies masowe egzekucje przeprowadzaja xd
2015-09-24 17:02:34
stare, nie chcialo mi sie zakladac tematu

"Mokry sen ścisłowców sie spelnił" XD
2015-09-24 17:05:47
[#4] demoZe
#2 W stylu kolosa założyłem coś co przykuwa uwagę :>

#3 Nie wiem czy taki mokry bo aktualnie jest popyt>podaż jak to się zamieni to raczej nie mają sie nad czym spuszczać bo z logiki wynika ,że ich płace się skurczą :D

Zmieniony 2015-09-24 17:09:58 przez demoZe

2015-09-24 17:07:00
[#5] hejter
co to da w japonii, jak tam większość w pracy się opierdala i zamiast znaleźć łatwe rozwiązanie to pierdolą się z łatwą rzeczą przez kilka godzin.
2015-09-24 17:31:04
[#6] DL)koovi
Janushi okejka :D
2015-09-24 17:49:47
Przeprowadzam sie do Japonii.
2015-09-24 17:55:38
No dobra. A co z dyskalkulatorami?
2015-09-24 18:06:04
[#9] kranowy
#1 pik pik hujonista detected
2015-09-24 18:09:03
[#10] TheBlade
a co z prawnikami, ekonomistami, psychologami? :)
2015-09-24 18:12:29
[#11] MCh)ZbeeR
Blejd jest taka sytuacja, korwin został królem, nastała monarchia, on ma władze bezwzględną, a ze lubi kobiety to powroci do prawa nocy poślubnej. Twoja siostra wychodzi za mąż, a korwin zabiera ją na konia i rżnie w namiocie, co Ty na to?:D
2015-09-24 18:14:06
[#12] Owal
Wiadomo, po co komuś studia humanistyczne? Przecież to idiotyczny wynalazek. Jeżeli ktoś ma zaprojektować jakieś układy konstrukcyjne i wyliczyć czy wszystko nie pierdolnie od razu po złożeniu to wiadomo, ze musi mieć lata przygotowań, bo od jego pracy faktycznie coś zależy. A na co takiemu humaniście papierek? Co on będzie projektował? Kanapkę w McDonald's?
2015-09-24 18:20:05
[#13] pro`7~ally
@11 polskie księżniczki tylko na to czekają w międzyczasie pozwalaja by srali im na mordę książęta arabscy.
myślisz ze są takie kobiety które by nie chciały prawdziwego berla jasne. pierwsze co to by wrzucila krolewskiego pindola na snapa i obgadala wszystko z psiapsiolkami w starbaksie
2015-09-24 18:26:27
"opiera się m.in. na potężnych wydatkach rządowych, na pompowaniu w rynek dużych ilości pieniądza i na reformach strukturalnych"

Socjalizm + "industralizacja"? To juz chyba gdzies było xd

Akurat sowieci i starozytni arabowie mieli bardzo podobne podejscie - po napadnieciu i zajeciu nowych terenow wybijali wszystkich nauczycieli i filozofow. Ktos moglby sie zatrzymac i zastanowic czemu.

Niech ucinaja, poprostu tam gdzie jakakolwiek wiedza humanistyczna bedzie potrzebna, bedzie o wiele bardziej wartosciowa. Proste rzeczy, wzrosna ceny i dobra specjalizacja. Jestem za, bo kierunki humanistyczne to specyficzny temat, szczegolnie w polsce.

Zmieniony 2015-09-24 18:26:42 przez [SD]Kinslayer

2015-09-24 18:34:13
[#15] SeXyWombaT
#12
"A na co takiemu humaniście papierek? Co on będzie projektował? Kanapkę w McDonald's?"

Żeby mógł nauczyć tego aroganckiego robola, jak przeczytać instrukcję obsługi jego zajebiście skomplikowanej łopaty i żeby nie zdechł z nudów, jak już po pracy usiądzie sobie z Harnasiem przed TV/komputerem xddd

Ogólnie problemem nie jest tego typu edukacja, problemem jest to, że jako "studia humanistyczne" wielu ludziom wciska się kompletnie niepotrzebne gówno, co prowadzi do nadmiernej podaży takich postów jak ten, którego fragment zacytowałem XD
2015-09-24 18:42:11
[#16] Owal
Pamiętam jak studiowałem parę lat temu, w wakacje byłem w takiej guwnorobocie, żeby dorobić sobie trochę, pracowali tam sami kolesie, którzy studiowali kierunki typu "bezpieczeństwo narodowe", jak jeden mi powiedział, że to studiuje to myślałem, że sobie robi ze mnie jaja, nie wierzyłem, że taki kierunek w ogóle może istnieć xd
2015-09-24 18:53:51
[#17] GwiGwi
Studia i kierunki humanistyczne są tak samo potrzebne jak techniczne. Dobrze, żeby był ktoś kto nauczy języka, będzie historykiem etc. Problem jest w 2 rzeczach. Ilość i jakość. Jest zdecydowanie za dużo kierunków, studentów w stosunku do potrzeb. Jakość też tych humanistów jest straszna. Teraz po prostu jest tak, że jak ktoś jest za głupi, żeby zrozumieć matematykę na podstawowym poziomie to mówi, że jest humanistą. I właśnie cała masa mało lotnych ludzi daje laurkę tym ogarniętym.
2015-09-24 18:59:25
[#18] kranowy
#17 gowno prawda
2015-09-24 19:02:32
[#19] SeXyWombaT
#17
Yup, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że ta masa głąbów ciągnie w dół kierunki humanistyczne, które kiedyś trzymały wysoki poziom. Ale i tak naprawdę konkretny syf zaczął się dopiero, jak wszystkie uczelnie zostały zmuszone do przyjmowania tylko i wyłącznie w oparciu o nową maturę - póki były egzaminy wstępne to jeszcze było w miarę spoko. Zwłaszcza, że ta matura z przedmiotów typowo humanistycznych to po prostu kurwa porażka.

Z drugiej strony jak ktoś jest ogarnięty, to i tak sobie poradzi xd
2015-09-24 19:13:33
[#20] demoZe
#17 / 19

Ja też myśle podobnie ponadto dodam :

Kategoryzacja na dwie grupy jest pojebana, w końcu są ludzie gdzieś po środku i są ludzie kompletnie bez zdolności XD (W sensie beztalencia)

Wiedza humanistyczna jest w teorii łatwiejsza do przyswojenia na poziomie umożliwiającym prześlizgnięcie się przez testy stąd więcej ludzi wybiera kierunki humanistyczne bo już nie jako samo z siebie życie daje całkiem niezłe fundamenty do dalszego popierdalania tą drogą.

Imho ta kategoryzacja jest właśnie barierą, potrzebni są ludzie ze zdolnościami technicznymi o wysoko-rozwiniętych zdolnościach społecznych ,żeby lepiej i przystępniej wykładać to co trudne do przyswojenia.

Zmieniony 2015-09-24 19:13:47 przez demoZe

2015-09-24 19:24:53
[#21] GwiGwi
#20
Tak właściwie to pewnie więcej jest ludzi bliżej środka niż skrajnych. Takie rozróżnianie moim zdaniem wynikło właśnie przez tych bez zdolności, którym łatwiej było powiedzieć "jestem przecież humanistą".
2015-09-24 20:05:20
[#22] LifeinlaG
"Janushi" XDDDDDDDDDDDD

Padłem na cycki
2015-09-24 20:50:25
[#23] kakabel
przecież "janushi" to jest właśnie wynalazek humanistyczny, a nie techniczny. polot, myśl, organizacja, duch. nie zaprojektujesz na desce kreślarskiej takiego seksownego terminu. do tego trzeba tego czegoś, co jest tylko w człowieku ('homo').

studia humanistyczne to jest proces wykuwania człowieka. menedżera, organizatora, myśliciela. to nie jest zawodówka (jak polibuda), gdzie się uczą jak coś technicznie zrobić, tylko jak patrzeć szerzej, łączyć, rozumieć.

oczywiście studia techniczne są też potrzebne. mówię po prostu, żeby nie mierzyć obu tą samą miarą.

a co do japończyków, to fajnie, że się podjęli takiego eksperymentu. popatrzymy, obaczymy co z tego wyjdzie. a jak wyjdzie chujnia, to wprowadzą kolejną rewolucję, przywracającą kierunki humanistyczne ;-)

(przy czym japończyki to mają dość specyficzną wersję humanizmu w sobie xdd)
2015-09-24 21:01:18
[#24] GwiGwi
W 23 kakabel napisał: [Pokaż]
kakabel
"studia humanistyczne to jest proces wykuwania człowieka. menedżera, organizatora, myśliciela. to nie jest zawodówka (jak polibuda), gdzie się uczą jak coś technicznie zrobić, tylko jak patrzeć szerzej, łączyć, rozumieć."

Hm no może tak było xxx lat temu kiedy humanista to był człowiek wszechstronnie uzdolniony. Znający zarówno filozofię, jak i nauki przyrodnicze. I wtedy tak, uniwersytet produkował kogoś takiego. Obecnie jakoś ciężko mi przychodzi porównanie studia humanistyczne = rozumieć. No nie, zdecydowanie obecnie to się gryzie.

Teraz jakbyś chciał znaleźć właśnie takich "wszechstronnych" humanistów to jednak myślę, że więcej ich byś znalazł na uczelniach technicznych niż jakichś psychologiach/pedagogikach/socjologiach.

Zmieniony 2015-09-24 21:04:11 przez GwiGwi

2015-09-24 21:52:02
[#25] razowiec
dam sobie uciac reke, ze to co teraz forsuje rzad w Japoni stanie sie norma za kilka/kilkanascie lat w innych rozwinietych krajach i nie tylko przestanie to byc uznawane za rzecz radykalna, lecz za cos oczywistego. I przysiegam, ze jesli moje slowa obroca sie w gowno w przeciagu 20 lat, to moja reka laduje w smietniku. I tak mi nie bedzie potrzebna, bo albo sobie wmontuje reke z tytanu, albo wogole jebne egzoszkielet ^^
2015-09-24 23:13:39
[#26] Oscar
platne studia i problem solved

przeciez ludzie nagle nie zmeinia kierunku i zaczna isc w techniczne
kto nie kuma scislych przedmiotów to i tak tego nie ogarnie

oplacac studia i ludzie zamiast za pasntwowe pieniadze 4 lata zbijania bakow na bezsensownych studiach beda pracowac
2015-09-24 23:19:12
[#27] razowiec
trzeba byc slepym, zeby nie widziec, ze tzw. nauki humanistyczne (z filozofia na czele) i spoleczne, to kolejny, zaraz po religii, nowotwor pozerajacy zasoby nie tylko materialne , ale -byc moze przede wszystkim - ludzkie. I nie mowie tu o jebanych patalachach, ktorzy sami kurwa twierdza, ze "maja umysly humanistyczne" (jak tak, to niech zapierdalaja w mcdonaldsie, a wiersze niech sobie analizuja w czasie wolnym, a nie za pieniadze podatnikow), tylko o wartosciowych jednostkach, czesto zbalamuconych przez spoleczenstwo stwiajace inteligencje nietechniczna wyzej od technicznej.
2015-09-24 23:19:24
[#28] demoZe
^Tam 45% ludzi ma wyższe a 50% PKB to jest zasilane z kurwa stricte technologicznych popierdółek typu toyota z akumulatorkami :) Żeby nie pisać za dużo plan Japonii jest agresywne parcie w technologie ,która utrzymuje ten kraj przy życiu. Pytanie czy to się przełoży na wyniki czy nie.

#27 Dlaczego "inteligencja nietechniczna" jak to nazwałeś ma być bezwartościowa skoro 100% życia człowieka sprowadza się do ludzi albo potrzeb ludzkich albo zaspokajania ich potrzeb, nawet kołowrotek dla chomika jest potrzebą ludzką a dalej chomika. To raczej oczywiste ,że jedno bez drugiego nie ma sensu bytu debata się może rozchodzić jedynie o proporcje i składniki.

Zmieniony 2015-09-24 23:26:51 przez demoZe

2015-09-24 23:44:30
[#29] SeXyWombaT
#27
Znaczy co, nie lubisz rozrywki? :D
Większość ludzi, którzy cisną po "głupich humanistach" nie przeżyłaby tygodnia bez swoich gier, filmów, seriali, muzyki etc. Jest relatywnie niewielka grupa humanistów, która wnosi od cholery do całego społeczeństwa.

To, że absolwenci gównouczelni i gównokierunków, którzy nigdy nie będą wykonywać żadnej z tych prac zalewają w ostatnich latach nasz kraj nie znaczy, że społeczeństwo bez kultury, sztuki i rozrywki byłoby lepsze. Większość rzeczy, wokół których kręci się życie większości z was (no chyba, że są tu ludzie, którzy żyją samą pracą XD) to wynik współpracy "humanistów" z tymi "ścisłymi".

Do tego jest jeszcze od cholery zawodów "humanistycznych", które po prostu muszą być wykonywane przez ludzi z odpowiednim wykształceniem, tj prawnicy, urzędnicy, nauczyciele etc.

Zmieniony 2015-09-24 23:45:26 przez SeXyWombaT

2015-09-25 00:40:48
[#30] Repomaniak
na nw panuje jakies zaslepienie korwinizmem i kierunkami scislymi ZE WTF

mozecie sobie zaprzeczac ze to jest potrzebne tak jak temu ze pierwszymi "naukowcami" byli czesto ludzie kosciola bo jako jedyni potrafili czytac ;)

Zmieniony 2015-09-25 00:41:07 przez Repomaniak

2015-09-25 07:57:12
[#31] Retro
Alle pierdolicie ;) kiedys nie bylo kierunków technicznych, byli sami humaniści i swiat jakos poszedł do przodu. To jak będzie odwrotnie to tez się chyba nic nie stanie.
Poza tym chyba nie zlikwidują wszystkich kierunków ? Ktos musi nauczać języka czy historii.

Chodzi zapewne o wyplewienie humanistów projektujących kanapki w maku.

"Janushi" - dobre w chuj;)

Zmieniony 2015-09-25 07:58:04 przez Retro

2015-09-25 09:15:49
[#32] Dig
Nikt chyba normalny nie neguje potrzeby istnienia kierunkow humanistycznych. Problem w tym, ze teraz kazdy chce studiowac i nie znajac matematyki nazywa sie dumnie humanista i idzie na socjologie czy pedagogiki zeby byc jednym z tysiecy "humanistow", dla ktorych po prostu nie ma pracy. Bo tk jak potrzebny jest np. socjolog, tak juz kilkanascie czy kilkadziesiat tysiecy nowych kazdego roku juz nie.
2015-09-25 10:38:53
[#33] Minimog^.^
Japonia ma problem demograficzny i nawet programistów zatrudniają zza granicy, otwierają się na inne gospodarki, czego w sumie nie chcą, stąd próbują zmusić swoich do "ścisłej" współpracy :D
2015-09-25 11:00:12
[#34] _vh
#33 Jeżeli ktoś ma problem z logiką, to jest "humanistą", a jeżeli z ortografią, to jest "ścisłowcem" ;)
2015-09-25 11:15:35
[#35] byczydzien
ja bym podzielil studia na takie gdzie studiuje do 10% dziewczyn na roku i powyzej 10%
prosty podział, anarchokapitalistyczny, korwinowski
2015-09-25 11:17:03
[#36] aLo
#35 proste i jakze trafne :DDD
2015-09-25 11:49:42
[#37] kakabel
#35 a których z tych dwóch byś zakazał, gdybyś był w japonii?
2015-09-25 12:04:36
[#38] Gordi
W technicznych też jest nikły procent tych co pchają całą technologię do przodu. Reszta to technicy z tytułami naukowymi.

Zmieniony 2015-09-25 12:04:49 przez Gordi

2015-09-25 12:15:20
Przypomina to trochę dyskusję xbox/ps vs pc.
2015-09-25 12:25:40
[#40] Minimog^.^
racja, skoro wiadomo że ps4 zdominowało rynek.
2015-09-25 12:35:17
[#41] Protoss
wszystkich humanistów do gazu ofc
2015-09-25 12:38:09
[#42] Kravymagik
Problem ze studiami humanistycznymi jest dokładnie taki jak wspomniała część przedmówców - zdecydowanie łatwiej się przez nie prześliznąć bo wartościowe rzeczy, których się tam uczysz ciężko sprawdzić testami, które są najpopularniejszą formą egzaminów. Min stąd wynika niski poziom wiedzy i umiejętności ich absolwentów, bo bardzo często sprawdza się im wyrywkowo wiedzę zamiast sprawdzać czy rozumieją dane zagadnienia.

A ludzie z podejściem "nie kumam nawet podstawowej matmy więc idę na nauki społeczne" powinni być odsiewani na egzaminach z logiki i statystki, bo potem wychodzą "humaniści", którzy za nic nie potrafią analizować danych, nawet ze swoich dziedzin.

Nieco inaczej ma się pewnie sytuacja z takimi działami humanistyki jak języki czy historia, ale nie znam się na tym, więc nie będę się wypowiadał.
2015-09-25 12:43:28
[#43] Repomaniak
W 32 Dig napisał: [Pokaż]
przeczytaj wczesniejsze posty "nikt normalny"

prawie cale nw jest normalne
Kappa
2015-09-25 12:47:23
[#44] Repomaniak
W 42 Kravymagik napisał: [Pokaż]


po kierunkach scislych wszyscy sa jak klon Hawkinga

Kappa
2015-09-25 13:00:41
[#45] Kravymagik
W 44 Repomaniak napisał: [Pokaż]

Nie, nie są. Ale znacznie łatwiej sprawdzić ich praktyczne umiejętności i nie przepuścić kogoś kto nic nie kuma. I nie, nie jestem po kierunku ścisłym.

Kappa
2015-09-25 13:03:31
[#46] Repomaniak
ty nie Kappa mnie
!!!!

Kappa
2015-09-25 17:11:45
[#47] SeXyWombaT
#42
Przede wszystkim ludzie, którzy nie ogarniają logiki formalnej i nie potrafią czytać ze zrozumieniem nie powinni w ogóle iść na jakiekolwiek studia :P

Problem w tym, że edukacja w PL ma w tym zakresie gigantyczne braki, a w przypadku tego drugiego to wręcz uczy czegoś dokładnie odwrotnego, bo wszystko kręci się wokół tych zjebanych kluczy odpowiedzi.
2015-09-25 17:51:44
[#48] skejwen
Hómanisty na pal!!!!
2015-09-25 23:23:20
[#49] Rasalgethi
Największymi humanistami są najczęściej umysły wybitnie matematyczno-przyrodnicze. Bertrand Russell, Albert Einstein, Alfred Nobel, Stefan Banach (i Rudolf Weigel), Maria Skłodowska... jak pomyśle nawet nie tyle o ich dokonaniach naukowych i tym, co wniosły do życia codziennego milionów ludzi, tylko o ich życiu codziennym i nastawieniu do innych ludzi, to tacy "wielcy humaniści" jak np. Jean-Paul Sartre czy Zygmunt Bauman okazują się nędznymi kreaturami.
2015-09-25 23:26:36
[#50] SPQR.Colos
^

Już wystarczy http://tiny.pl/gxfxf

Zmieniony 2015-09-25 23:28:02 przez SPQR.Colos

2015-09-25 23:28:15
[#51] Rasalgethi
Już przepraszam! Za Baumanem zapomniałem dopisać SPQR.Colosa! :D
2015-09-25 23:28:46
[#52] skejwen
To niech jeszcze zaczna pisac jak shrek odmienil im zycie...
2015-09-25 23:34:02
[#53] SPQR.Colos
W 51 Rasalgethi napisał: [Pokaż]


Zamieńmy kreaturę na wybitnego myśliciela i będzie ok
2015-09-25 23:40:05
[#54] demoZe
Albo Oppenheimer
http://www.thetimesinplainenglish.com/wp/wp-content/uploads/...

:D
2015-09-26 08:14:30
[#55] Rasalgethi
Dokładnie! Ilu Japończyków jeszcze broniłoby swoich wysp (jak Okinawy), gdyby Amerykanie musieli robić na nie inwazję? Ilu by zginęło? Ilu Amerykanów by zginęło? Do jak dużych konwencjonalnych wojen doszłoby czasach Zimnej Wojny, podczas której dwa supermocarstwa od bezpośredniej konfrontacji odstraszała wizja użycia broni nuklearnej?

Poza tym to nie on wydał rozkaz użycia tej broni. Był nim Harry S. Truman, uczęszczający za młodu do szkółki niedzielnej, później prowadzący pasmanterię i próbujący ukończyć prawo na wieczorowych tajnych kompletach. Typowy humanista.
2015-09-26 09:37:19
[#56] aerial
Problem polega na tym że humanistów potrzeba w społeczeństwie znacznie mniej niż technicznych. I do tego liczą się praktycznie głównie jednostki wybitne. Przeciętniacy są bezużyteczni. Za to debil który jest programistą, dalej może być klepaczem kodu, i ma zastosowanie na rynku. "Humanista" o porównywalnym poziomie jest bezużyteczny.
2015-09-26 12:30:21
[#57] Adun
Jako, że mam licencjat z politologii w prywatnej szkole (Wawa), to powiem słów parę o swoich przemyśleniach w kwestii nauk społecznych i uczestników tego typu kursów. Ogólnie rzecz ujmując, za mało miejsca poświęca się na kierunkach typu politologia/socjologia (nie wiem jak dokładnie to wygląda na filozofii, ale nie powinno popełniać się tam tegoż błędu) na logikę, filozofię poznania, epistemologię nauk w ogóle. Logika - w celu jasnego wyrażania myśli i umiejętności rozróżnienia, co z danego twierdzenia wynika, a co z niego nie wynika. Filozofię poznania/epistemologię - w celu zrozumienia różnych sposobów odkrywania rzeczywistości, jak i umiejętności krytycznego pojeścia do nich oraz wyboru najodpowiedniejszego. Takie właśnie przedmioty powinny na studiach humanistycznych stanowić odsiew między "humanistami", którzy tam poszli, bo funkcja kwadratowa to dla nich zbyt duże wyzwanie, a ludźmi myślącymi. Dla przykładu logika werbalna stosowana w prakseologicznej szkole ekonomicznej wymaga od ekonomisty/socjologa bardzo skrupulatnego myślenia i wyciągania logicznych dedukcji z przyjętych wniosków.

Niestety na studiach spotkałem się głównie z przedmiotami, które miały charakter opisowo-historyczny. Zajęcia z historii myśli politycznej miały bardzo podobny przebieg - przedstawić poglądy autora. Bardzo rzadko zdarzała się konstruktywna krytyka, a lepsze dyskusje w przeciągu 3 lat studiów mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. O przedmiotach typu europeistyka, gdzie prowadzący profesor jedyne co robi to słodzi UE i opisuje działanie jej struktur, nie chcę nawet wspominać.

Kolejnych problemem są sami studenci na takich kierunkach, którzy często nie wykazują zainteresowania dla tego co studiują (ale pewnie takich można znaleźć wszędzie) - są tam dla papierka. Z drugiej strony sami wykładowcy jako utytułowani 'profesorowie' mają szczerze powiedziawszy marny warsztat z dziedziny epistemologii nauk społecznych. Zdarzyło mi się kiedyś wejść w dyskusję z profesorem socjologii. Gościa nie było po 30 sekundach, zaczął się plątać w swoich zeznaniach - w ogóle był pewnie zaskoczony, że ktoś próbuje podważyć podstawy marnej teorii, którą akurat prezentował, a ta była punktem wyjścia dla dalszych rozważań.

Nie powinniśmy wrzucać każdej nauki humanistycznej do jednego worka, zwłaszcza tych, do stosowania których potrzeba użycia logiki, wyobraźni czy intuicji. Problem w tym, że zazwyczaj na kierunkach humanistycznych jest ich mało, bo główny nurt nauk społecznych opiera swe badania na interpretacji niezwykle skomplikowanych układów społecznych, często bez wcześniejszego, czysto teoretycznego i introspektywnego rozważania nt. tychże układów.
2015-09-26 12:43:53
[#58] hOt)MistiC
Taa, w poprzednim semestrze wdałem się w dyskusje z pewnym doktorkiem na temat polityki społecznej. Po 3 minutach otrzymałem odpowiedź: 'proszę pana, ja nie mam takiej wiedzy na ten temat, niech pan idzie do ekonomistów'. Od tamtej pory zupełnie nie traktuje poważnie żadnego przedmiotu, który ma w swojej nazwie 'polityka', 'socjo', 'społeczna'.
2015-09-26 12:52:53
[#59] Ybs)HuZaR
Takim prostym przykładem wkładu humanistów nawet w nauki ścisłe jest fakt, że nasze ulubione gry zostały wymyślone i zaprojektowane, lub były inspirowane wkładem humanistów. W końcu napisane scenariusza, narysowanie concept artów jest dziedziną humanistyczną, samo wykonanie należy już jak wiadomo do ścisłowców ... Jedno bez drugiego żyć nie może, humaniści i ścisłowcy są jak woda i ogień, chłop i baba, ying i yang i można tak do jutra ...
2015-09-26 12:54:02
[#60] byczydzien
Czyli im mniej matematyki w naukach humanistycznych, tym wiekszy belkot. Gender studies to 100% stezenia nauki humanistycznej. Profesorowie tych nauk jak szczuka albo nowicka sa masakrowane przez korwina maturzyste.
2015-09-26 13:05:34
[#61] Adun
#60
Nie do końca. Logika werbalna jest o wiele lepsza od logiki matematycznej w opisywaniu nie ilościowych, ale jakościowych granic ludzkiego społeczeństwa. Podczas, gdy metoda matematyczna mówi nam o pewnych stałych funkcjach i zależnościach, warto pamiętać, że społeczeństwo jest tworem znacznie bardziej płynnym i zmiennym, ponieważ wartościowania ludzi zmieniają się w czasie i powodują powstawanie nowych danych, w czego efekcie nigdy w rzeczywistości nie zostanie osiągnięty stan równowagi. Sama konstrukcja stanu równowagi może być przydatna, ale stosowanie logiki matematycznej w ekonomii wcale nie wydaje się poszerzać samej wiedzy teoretycznej.
2015-09-26 13:06:03
[#62] Master3000
to jak? wiadomo juz kto ma najwiekszego siusiaka ? :D padam na plecy jak widze te pelne nienawisci posty:D
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.