2016-01-29 12:44:14
[#1] pre7ender
Może zacznę od tego, że w moim życiu ostatnio wiele się zmieniło. Już nie jestem w rozsypce. Nie powiem, kilku ludzi mi trochę w tym pomogło... Najpierw w fabryce, później w sklepie, a jak już w końcu przyniosłem odpowiednią ilość hajsu do portfela prezesa, to kariera zawiodła mnie do... wieżowca.
Poczułem się z leksza wykorzystany, niczym jakaś rzecz, którą można podać dalej.
'Do czego zmierzasz?' - zapytacie. Ano do meritum.
Otóż ostatnio do mojego biura wchodzi gość i się do mnie uśmiecha, ale nie odzywa, po prostu tak stoi - i wyszedł... Niby nie raz już tu miałem gości, ale z reguły na mnie nie zwracali uwagi... Myślę sobie 'SPOKO', może ma dobry dzień, lepszy niż mój... No ale chuj - wrócił O_o, tym razem podirytowany, ale zobaczył mnie, znów sie uśmiechnął zrobił sobie ze mną selfie i wyszedł - szczęśliwy taki.
Poczułem się z leksza wykorzystany, niczym jakaś rzecz, którą można podać dalej.
'Do czego zmierzasz?' - zapytacie. Ano do meritum.
Otóż ostatnio do mojego biura wchodzi gość i się do mnie uśmiecha, ale nie odzywa, po prostu tak stoi - i wyszedł... Niby nie raz już tu miałem gości, ale z reguły na mnie nie zwracali uwagi... Myślę sobie 'SPOKO', może ma dobry dzień, lepszy niż mój... No ale chuj - wrócił O_o, tym razem podirytowany, ale zobaczył mnie, znów sie uśmiechnął zrobił sobie ze mną selfie i wyszedł - szczęśliwy taki.
