Zjedź na dół
Wczoraj wybrałem się do kina podczas meczu naszej reprezentacji. Specjalnie aby zminimalizować ryzyko wystąpienia typowego janusza w stanie harnasiowym. Najlepiej wydane 16zł w moim życiu.
Jeśli po dwóch godzinach od seansu nie mija adrenalina wywołana obejrzanym filmem, tzn że obejrzałem coś niesamowitego. Najlepszy film dekady, i jeden z 3-ch najlepszych sci-fi jakie widziałem(Blade Runner 1, Obcy).
Hipnotyzująca przejażdżka po karuzeli sci-fi cyberpunku. Nowy Blade Runner pochłonął mnie już od pierwszego najazdu kamery na pola upraw pewnego replikanta granego przez byłego zawodnika MMA Bautisty. Yeah... na film może pójść typowy janusz, postronny widz czy ktoś kto stroni od cyberpunku, ale zdjęcia w tym filmie zrobią wrażenie na każdej osobie. Byłem z dwoma znajomymi i jak nie każdego wypierdoliło z laci po obejrzeniu filmu jak mnie, tak każdy stwierdził, że klimat budowany przez sceny, w których nie ma dialogów, czyli pokaz futurystycznego świata to była prawdziwa uczta dla oczu.
Jednak mnie również urzekło to co wydobywało się z głośników. MUZYKA sprawiała, że dostawałem dreszczy, oraz efekty dźwiękowe. Słychać było, że np strzały broni miały pierdolnięcie, a nie jakieś pif paf laserowe dzidy z gwiezdnych wojen.
To jest właśnie powód dlaczego Denis Villeneuve jest jednym z najlepszych reżyserów na świecie. Sztuką jest kręcić sceny, w których teoretycznie nic się nie dzieje, lecz widz oglądając seans dostaje orgazmu. Przejażdżka samochodem po Juarez, czy winda do statku obcych z poprzednich filmów. Blade Runner to następny film, w którym całą zajebistość kradnie reżyser. Fakt Gosling zagrał wyśmienicie i przekonująco, ale on był jednym z elementów zajebistości, a nie główną postacią. Najważniejszym punktem zajebistości był pomysł i realizacja scen.
Oprócz klimatu, niesamowitych ujęć i oprawy audio uważam, że opowiedziana historia była bardzo wciągająca. Potrafiłem wczuć się w Joe, przeżywałem jego problemy pomimo, że daleko mi do Androida. Niestety nie dla każdego. Znajomi byli trochę odmiennego zdania, ale żaden z nich nie obejrzał jedynki i nie są raczej fanami cyberpunku. Skupiali się raczej na poprzednich atutach o których pisałem.
Uważam również, że film jest bardzo podobny do pierwowzoru pod wieloma względami. Akcja często spowalnia tak jak w pierwszym blade runnerze, są rozterki na temat istoty istnienia. Nie rozumiem osób, które uważają, że nowemu Blade Runnerowi daleko do pierwowzoru pod względem stylu. Film jest równie dobry co pierwsza część. Jedynie uważam, że zakończenie jedynki było lepsze.
Sporo rzeczy jeszcze można opisać, ale nie chce spoilerować. Obowiązkiem każdego jest pójście do kina na film bo jak ktoś obejrzy nowego blade runnera na tablecie i przyleci mi tutaj pierdolić smuty to będę musiał delikwenta spacyfikować, ponieważ Arrivalowi urodziła się siostrzyczka.
Jako ogromny fanatyk cyberpunku/sci-fi, kinoman, osoba która przeczytała dziesiątki książek philipa k.dicka, a w wolnym czasie inwestuje na darkwebie w budowanie androidów - 10/10
btw. muszę odnaleźć kapcie po Blade Runnera, ponieważ Aronofsky w formie,
https://www.youtube.com/watch?v=vtTE_DBKpRY
Czytając i oglądając inne recenzje zwróciłem uwagę na jedno: wielu krytykuje nowego Blade Runnera za muzykę czy ogólny klimat tego, co przedstawiono na ekranie. Że jest inne, niż w jedynce.
Fakt, rzeczywiście w wielu kwestiach widać różnice. Bo muzyka jest bardziej agresywna, niekiedy brutalna, jest mniej synthów, a więcej takiej bestialskości miasta (tutaj poczułem zdecydowanie nutkę Johanssona i m.in. Sicario). Bo wiele scen było nakręconych poza samym miastem, albo w pełnym, dziennym świetle. Nie da się zaprzeczyć. Było inaczej.
Ale to co, miało być identycznie, jak w filmie z 1982 roku? 35 lat później? Gdy w dzisiejszych czasach robi się filmy inaczej, niż kiedyś?
Ludzie by w równym stopniu narzekali, że jest zbyt podobnie, że to nieoryginalna kopia starająca się po prostu ująć wszystko w modelu 1:1. I byłaby powtórka choćby ze Star Warsów i epizodu 7 w bardzo dużej mierze czerpiący z epizodu 4 (choć zdaje sobie sprawę, że w krytyce Ep.7 bardziej chodziło o podobieństwa fabularne, ale to jednak chodzi o to samo).
Villeneuve stworzył własny film, od początku do końca, ale będący godną kontynuacją pierwowzoru. Jest inaczej, ale to nie znaczy, że jest źle. Poza tym nie ma filmu absolutnie nieskazitelnego od A do Z, który jest w ogóle nie do podważenia i nie do poprawienia. Jak się postarać, to wszystko można ulepszyć.
Porównałbym sytuację do tej, z Aliens a Alien. Tam te różnice były zdecydowanie większe, bo jeden to raczej klasyczny film akcji sci-fi, a drugi to pionerski sci-fi horror. Ale czy dziś ktokolwiek krytykuje Aliens za odejście od formuły Alien? Nie... A przecież odbiegł znacznie dalej, niż BR 2049 względem BR. Wydaje mi się, że recenzenci muszą spojrzeć jednak nieco bardziej obiektywnie i przestać traktować Blade Runnera z 1982 za dzieło w 100% idealne. Nie wiem na ile tutaj jest próby zrobienia z siebie niewiadomo jakiego smakosza klasycznej kinematografii, który uważa, że "za moich czasów filmy były lepsze" (co zabawne, wielu z tych recenzentów nawet nie ma prawa pamiętać z 1982 roku), a na ile tu chodzi o faktyczne przeświadczenie, że BR 1 był jednak lepszy.
A może po prostu to jednak ja nie mam racji uważając, że BR 1 to rzeczywiście film legendarny, pionierski i wizjonerski, ale jednak niepozbawiony wielu wad. Nie wiem. Ale na pewno po obejrzeniu obu filmów jeden po drugim (skończyłem rewatch BR 1 na jakieś 3 godziny przed seansem BR 2049) uważam, że sequel był lepszy w każdym calu.
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
Morgotheron w odpowiedzi na post: Mr_Apokalips | 3 dni temu
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
Morgotheron w odpowiedzi na post: Mr_Apokalips | 3 dni temu
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
Morgotheron w odpowiedzi na post: Mr_Apokalips | 3 dni temu
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
Morgotheron w odpowiedzi na post: Mr_Apokalips | 3 dni temu
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
Morgotheron w odpowiedzi na post: Mr_Apokalips | 3 dni temu
Imo Botoks lepszy, ale ten też dobry.
no jedynke i dwojke dzieli ogromna roznica czasu, w przypadku terminatorow to bylo zdaje sie tylko "6" lat. poza tym jak juz ktos wyzej wspominal dzisiaj nie bedzie sie krecic tak samo filmow
sklaniam sie do opinii icka ze sequel jest lepszy. uwielbiam jedynke ale tez nie bede jej bog wie jak idealizowal. moze nawet nie ze lepszy, ot to bladerunner naszych czasow. podoba mi sie ze dennis postanowil zrobic cos swojego niz na sile probowac ozywic czar jedynki. i tym bardziej sie ciesze ze mu sie to udalo.
pozniej poszukam co pisano tutaj przed premiera. najbardziej pozytywna opinia to bylo cos -> cud jesli wyjdzie sredniak mozliwy do ogladania. ;)
No nie ma co się dziwić. To nie miało prawa się udać.
Jak przeczytałem, że Villeneuve kręci nowego Blade Runnera, a w planach ma dalej Diunę, to aż prychnąłem i pomyślałem sobie: "Dennis, ty arogancki skurwielu. Zrobiłeś kilka dobrych filmów, a do historii przejdziesz jako gość, który spierdolił dwa kultowe tytuły"
Jak widać myliłem się i kajam się pokornie.
Zmieniony 2017-10-09 10:03:03 przez Legho
0:40 ciary instant ;d
Zmieniony 2017-10-09 11:03:48 przez TimeBandit
Zmieniony 2017-10-09 11:25:30 przez TimeBandit
cos jak zwirek i muchomorek?
Zmieniony 2017-10-09 11:28:35 przez Dracklus
Nowy BR lepszy od starego, ale dupa na swoim miejscu, nie urwana.
Wczoraj dałbym 7/10, bo mnie chyba z połowa scen z Panem Goslingiem nie przekonywała. I tu wcale nie chodzi o grę aktorską, tylko co tutaj dużo mówić. Dla mnie fabularnie nic porywającego, ot 6/10. Ale muzyka + latające Pegeoty, świecące Sonyneony i muźin chcący kupić kawałek drewna to tak mocne 9/10, że średnia mi wychodzi jednak 8.
PS. Podczas meczu może faktycznie nie było Januszy, ale były Januszyce z workiem pełnym 5 rodzajów przekąsek i z napojami w 5 kolorach. Nie ma reguły.
lepszy od 1
kurwa co raz lepiej
*wyciąga popcorn*
https://www.youtube.com/watch?v=Q0CbN8sfihY
I czy to dotyczy scen jak i motywów w tym to że Rey odkryje że wow balans polega na tym że trzeba też trochę tej ciemnej strony przyswoić wow i widz będzie mylony do końca że ona zła wow
czy będzie kopia Imperium? Niewykluczone
tam się szykuje Fin xxx Poe
Zmieniony 2017-10-10 09:35:19 przez DL)DarkLord
Między BR1 a BR2 jest zdecydowanie dużo większa różnica czasu, żeby wg mnie to porównywać.
BR1 obejrzałem dzień przed BR2 i było okej. Szkoda, że nie widziałem tego filmu za gówniarza, pewnie miałbym teraz o nim dużo lepsze zdanie (to nie znaczy, że jest ono złe;D).
BR2 to mistrzostwo wizualno muzyczne na dużym ekranie.
pierdole ;d nie dziwne ze niektorzy tam od nich namawiali do nie ogladania
snoke = macewindu confirmed
Zmieniony 2017-10-10 09:53:52 przez TimeBandit
Owczarek kobitka i łóżko
trailer nowego pacific rim, powiedzcie mi kurwa, czemu oni muszą robić same kolorowe, jebiące na kilometr światełkami jaskrawymi filmy?
Zmieniony 2017-10-10 11:47:21 przez Netrunners.Tion
Mysle ze jesli ktos lubie dziwaczne filmy to nie mozna przejsc obojetnie obok tej pozycji, mozna ja kochac albo nienawidzic ale zobaczyc mysle trzeba. Akcji momentami duzo nie ma ale ogolna atmosfera i porcja cringe'u, ktora jest serwowana co kilka minut pozwala sie nie nudzic.
Dodam jeszcze ze muzyka jest dodatkowo dziwna, masa klasycznych instrumentali i typowych dzwiekow "napiecia" uzywanych w starych filmach, potegowana katastrofalnymi umiejetnosciami spolecznymi wiekszosci bohaterow tworzy niepowtarzalnie dziwaczny klimat. Gra aktorska na najwyzszym poziomie!
////////SPOILERY////////
Brnac dalej w fabule, przedstawiony jest swiat w ktorym ludzie nie potrafiacy sobie znalezc pary, badz tacy ktorzy utracili ja w jakis okolicznosciach, sa przymuszani przez instytucje zwane hotelami do zrobienia tego na sile - bo jak wiemy, wszystko jest lepsze we dwojke i nie da sie zyc w samotnosci. Jesli jednostka nie potrafi tego zrobic, jest wtedy uznawana za bezwartosciowa i zamieniana w zwierze, tracac przy tym wszystkie ludzkie cechy. Zwierze mozna sobie wybrac - w przypadku glownego bohatera jest to tytulowy homar.
Istnieje tez "rebelia" - samotnicy, ktorz uciekaja po lasach przed wymiarem sprawiedliwosci oraz idealne spoeleczenstwo, kochajacych sie ludzi zyjace w miastach.
Mieszkancy hoteli sa wysylani na polowania na samotnikow i dzieki dobrym wynikom sa w stanie przedluzyc swoj limit czasu na znalezenie pary.
A co do samego procesu parowania, musi to byc naturalny match, ludzie o podobnych zainteresowaniach czy przypadlosciach najlepiej beda do siebie pasowac.
Film jest ogolna satyra na postrzeganiu zwiazku jako miernika wartosci czlowieka i przesmiewczym spojrzeniem na milosc. Oczywiscie dochodzi do tego ze i glownemu bohaterowi udaje sie znalezc kobiete, jednak nie wszystko jest takie proste w milosci i koncowka zwyczajnie mnie zmiazdzyla. Nie bede az tak spoilerowac jednak jesli ktos juz to widzial to chetnie sie pokloce :D
/////////// SPOILERY //////////////
9/10
Zmieniony 2017-10-10 13:30:20 przez Shad
team #arrivunner
#57 pssst.
plakat predatora i
"grupka mieszkancow z przedmiesc vs predator"
xdd nieeee
Zmieniony 2017-10-11 13:01:27 przez TimeBandit
Co za film! Coś pieknego. Dosłownie każda scena mogłaby trwać dla mnie godzinami. Mega nawiązania do jedynki. A jak zobaczyłem Rachael to aż wzruszyłem sie :D ide jeszcze raz do kina
Na wielki plus zdjecia i rózne male smaczki przesiakniete cyberpunkowym klimatem, ktore tak jak w jedynce wzbudzaly we mnie niezrozumialy sentyment, ale to troche malo jak na prawie 3 godzinny film.
Jak dla mnie 6.5/10.
Zmieniony 2017-10-12 01:59:47 przez razowiec
A Arrival to pewnie tak z 4/10 co? xD
A tak poważnie - wszyscy moi mężczyźni - fajna komedyjka do przegryzienia z kobietą bez głębszych refleksji, do Arrivorunnera nawet nie ma co porównywać więc w skali komedii 6-7/10 jakoś :)
Scenariusz lepszy niż gra aktorska - warte zaznaczenia
Zmieniony 2017-10-12 11:52:24 przez Dracklus
Szkoda ze Michael Keaton w tym wystapil. On zdecydowanie wyroznial sie w tym szambie na plus.
Podzielam opinie Goukiego. Dlaczego ludzie preferują takie filmy jest dla mnie niepojęte. Potrafie zrozumieć nastolatków, ale starszych?
Co mi tam nie pasuje? Lepsze pytanie co mi tam pasuje? Przeciez to jest młodzieżowe gówienko? Kolo przebiera sie w spidermana żeby poderwać jakieś gimbiątko. Nie miałem zielonego pojecia o czym ten film jest przez połowe czasu, z kim on walczy itp. główna fabuła to rozterki gimbazy, które czasami próbują być zabawne pfff.
I takie gówna biją rekordy oglądalności w kinach ^_^
Zmieniony 2017-10-12 15:11:59 przez ttwizard
Zmieniony 2017-10-12 15:14:52 przez Gladius
Jedyne filmy, które mają dobre czarne charaktery to Batmany. Joker, typ od pingwinów, zagadka jim carreyowa. Batman przynajmniej z kimś walczył.
Z kolei spiderman walczy z własnym dziewictwem.
Zmieniony 2017-10-12 15:19:02 przez ttwizard
Trudno mi znaleźć czasami jeden film w miesiącu na który warto pójść do kina.
Zmieniony 2017-10-12 15:21:39 przez ttwizard
Jackpot, ja nie oglądałem żadnych kontynuacji transformerów, x-menów, avangersów czy innych sierot. Próbowałem podchodzić do tego wszystkiego raz i dałem szansę pierwszej części tak mnie urzekły, że nie mam zamiaru oglądać drugich ;)
Jednym słowem te wszystkie komiksowe filmy to gówienka i daleko im do komiksów. Rozumiem hype ludzi bo efekty fajne, ale ja wolę ciut ambitniejsze kino jeśli chodzi o si-fi. Dzieciaki mogą się jarać i pewnie jak bym miał x lat mniej to sam bym skakał na długiej przerwie między przyrą i majzą gadając o zajebistości nowego spidermana z ziomkami z plecakami w żółwie ninja.
Zmieniony 2017-10-12 15:26:57 przez RoutiN
What xddd
Że nie robią 1 do 1 jak komiksy
Że poziom niższy
Czy co
Zmieniony 2017-10-12 15:41:07 przez TimeBandit
W sumie to mógł bym o tym pisać i pisać, ale kończę pracę i lecę do domu naprawiać laptopa !
Thor Rangarock bedzie imbunia
Spider Man nowy jest zajebisty bo tak pamietalem spidermana jak mialem te 12 lat i ogladalem komiksy bajki z pajeczakiem. Hu kers its czildisz.
Rozumiem, ze zeby bylo approve to Spider Man ma byc mroczny, realistyczny i brutalny niczym filmy nolana + deadpoola + pornole z Redtuba.com
----
Co do filmów komiksowych - też ich nie trawię, choć staram się nie popadać w ekstremum i narzekać jak stary dziad :P Po prostu mam dość tego, że wszystkie robione są taśmowo, nie mają własnej duszy (z paroma wyjątkami), nie odznaczają się absolutnie niczym wyjątkowym (też, poza paroma wyjątkami) i cały czas mam wrażenie, że oglądam tę samą - dającą nieco frajdy - papkę.
Ja nie chcę filmów komiksowych, które są infantylne. Które nie są takie hurra optymistyczne (Wojna jest fajna chłopaki! Patrzcie jak krzyczę z radości prując z karabinu maszynowego i jak krzyczę WOAAAAH po pokonaniu przeciwnika!), ani nie starają się być głębokie i wzruszające dla nastolatek (Wojna jest bebe, smutałke :(:(:( patrzcie jak cierpi ta matka z dzieckiem w błocie). Nie chcę filmów komiksowych, w których za każdym razem walczy się z WIELKIM ZŁEM. Nie chcę filmów komiksowych, w których stawką jest ratowanie całego świata - czyli nie ma absolutnie żadnej stawki.
Ja chcę filmów komiksowych, które jednak pokazują jakąś bardziej realistyczną fabułę z nieco bardziej realistycznymi postaciami, do których mogę się przywiązać i na których mi zależy. Co z tego, że postać jest cool i trendy i awesome, skoro nigdy nie dzieje jej się krzywda, zawsze osiągnie swój cel i zawsze dożywa happy endu. Niech te filmy będą bardziej intymne, niech się skupią bardziej na postaciach, a nie na dokładnie tych samych kliszach o ratowaniu świata.
Uwielbiam Dark Knighta, Watchmenów, Logana, Sin City czy nawet Deadpoola - bo te filmy są de facto zaprzeczeniem sztampy, którą masowo produkuje teraz Marvel i DC na spółkę.
edit:
Nie, filmy komiksowe nie są infantylne bo komiksy są infantylne. Tu nie o to chodzi. Nie muszą być też mhhhroczne, czego dowodem jest Deadpool. Ba - niech one będą w chuj infantylne i hurra optymistyczne, tylko niech to zostanie zrobione z jakąś wizją, polotem.
Jeśli mam oceniać wyłącznie na podstawie trailerów, to jestem umiarkowanie zajarany na nowego Thora. Bo wygląda inaczej, niż "mainstreamowa" papka Marvel+DC. Bo ma własny styl, własną tożsamość i próbuje pokazać coś nowego. No tylko żeby się nie okazało, że skończy się tylko na naprawdę ciekawych trailerach...
Zmieniony 2017-10-12 15:51:32 przez IceColdKilla
"Brzmisz teraz jak te stare dziady wypowiadające się na temat gier ;P"
"Ledwo oczy otworzy i jusz do tego kompjutera"
"Ale co ci tam nie pasuje. To imo najlepszy film o spidermanie. Jeśli z góry takie kino nie jest dla ciebie to nie wiem czego oczekujesz"
Tak Ty bronisz swojego zdania. Większy ziew, bo na razie tylko prowokujesz na to wychodzi.
wymieniles filmy ktore w zasadzie dzialaja obok glownych uniwersum/tworza wlasne mniejsze uniwersa. mcu czy dceu jednak rzadza sie troche innymi prawami i tak nie moga sobie pozwolic na niektore rzeczy ktore byly mozliwe np w dark knighcie czy loganie
calosciowo ja to oceniam pozytywnie. przeszkadzaja mi te originy juz powoli (strange np) ale w spidermanie np juz z tego zrezygnowali
Zmieniony 2017-10-12 15:55:58 przez TimeBandit
W sumie jak tak się jeszcze zastanowiłem, to ten "mainstream" filmów komiksowych trochę bym porównał do amerykańskiego wrestlingu, którym się kiedyś nawet interesowałem. Problemem obu jest to, że wszystkie historie wyglądają dokładnie tak samo. Widz ma wrażenie, że to już wszystko widział. Że to jest robione na szybko, na kolanie, taśmowo. Bez "sztuki" (jakkolwiek pretensjonalnie to nie zabrzmi), tylko po prostu rzemieślniczo. A to jest IMO zła droga, bo podobnie jak w Wrestlingu filmy komiksowe mają całkiem ciekawe postaci, z których można wycisnąć coś szczególnego. A zamiast tego idzie się linią najmniejszego oporu i decyduje się na efekciarstwo i płytkość.
No ale traktowanie postaci to nie jedyny problem filmów komiskowych. Problemem jest często niespecjalna praca kamery, nudne kolory (co na szczęście się poprawia ostatnimi czasy) i kompozycje obrazu, muzyka której praktycznie nie ma (niestety taka jest filozofia tych filmów - muzyka ma być "niesłyszalna"), w większości tragiczne czarne charaktery, brak world buildingu (bo cały świat kręci się wyłącznie wokół postaci i danego kawałka fabuły), podobne fabuły etc.
Zmieniony 2017-10-12 16:03:02 przez IceColdKilla
nie zgadzam sie tutuj kompletnie z ta plytkoscia -> uwazasz ze wspomniane wyzej civil war czy winter soldier to byly takie 100% plytkie filmy?
w mcu nigdy nie bylo swietnych villanow (poza lokim to dopiero moze thanos/hela cos zrobia) i raczej wszystkich ciagnelo do relacji, dialogow, interakcji miedzy postaciami. walka, fabuła, intrygi i reszta to byl dodatek.
Zmieniony 2017-10-12 16:07:34 przez TimeBandit
Nie jestem uprzedzony co do tych filmów, dlatego czasem spróbuje obejrzeć nowy tytuł. Choćby po to aby sobie wyrobić o nim zdanie. Niestety nie ma nic ciekawego w takim seansie. Bez emocji, bez ciekawych dialogów, nawet efekty specjalne wydają się tandetne bo wszystko zachowuje się sztucznie.
Śmierć pseudobohaterom w rajtuzach. 200mln dolarów na film wyjebane w kosmos.
dla ciebie wyjebane w kosmos a ja sie jaram jak pojebany ze takie IW bedzie mialo budzet w wysokosci mld dolanow.
kwestia targetu i tyle, mialbym podobne odczucia odnosnie gier/filmow o tematyce ktora mnie kompletnie nie jara/nie interesuje tylko przy tym nie podnosze kwestii zeby to zagazowac ;P
niektore filmy ktore ICK wyminil mi np sie nie podobaja. chociazby watchmen ze wzgledu na to jak to zmieniono imo na minus wzgledem komiksu i najzwywczajniej w swiecie nie chce drugi raz tego ogladac. tylko ja najpierw mialem przeczytany komiks
Zmieniony 2017-10-12 16:14:27 przez TimeBandit
Winter Soldier był całkiem dobry, ale właśnie - dlatego, że był zdecydowanie bardziej dojrzały od reszty, a historia nie kręciła się wokół ratowania świata przed wielkim złem strzelającym promieniem światła na osi Ziemia - niebo.
Fanem komiksów nie byłem i nigdy nie będę. I wiem, że na pewno inaczej bym patrzył na filmy z perspektywy fana komiksów, ale z drugiej strony staram się podchodzić do tych filmów z pustymi myślami i oceniam je takie, jakimi są. Zresztą nawet jak jestem fanem materiału źródłowego (np. Pieśń Lodu i Ognia), to próbuję oglądać filmy czy seriale nie patrząc zupełnie na nie przez pryzmat literatury.
mysle ze spodobalo by Ci sie gdyby niedawny event Secret Empire dali na duzy ekran. mialbys niejednoznacznego villana i ciekawa sytuacje ;P w usa byly spore kontrowersje z tym ze promuje sie nazizm i byly masowe akcje palenia tych komiksow
Zmieniony 2017-10-12 16:20:29 przez TimeBandit
Śmierc Timebanditom niszczącym dobre kino :(
Zmieniony 2017-10-12 16:22:56 przez ttwizard
Zmieniony 2017-10-12 16:28:22 przez TimeBandit
Jesteście rakiem, ale nie bierz sobie takich spraw do serca.
No to niech robią filmy, w których villain jest niejednoznaczny. Niech na przykład zrobią (nie oni, Marvel, tylko Fox) coś fajnego z Dr. Doomem, który nawet dla mnie, osoby nieczytającej komiksów, wydaje się ciekawą i głęboką postacią. Oh wait, przecież już coś z nim zrobili, tylko szkoda, że zrobili to na kolanie, sztampowo, bez polotu i sztuki. I to jest właśnie problem tych wszystkich standardowych filmów komiksowych, nie tylko MCU.
no nie podobaja ci sie konsekwencje to nie znaczy ze ich nie ma. tak, bedzie znowu wielki zly ale na tym to polega tutaj. to do tego zmierza od pierwszych avengers i guardiansow (konfrontacja z thanosem na polu kamieni nieskonczonosci). civil war bylo potrzebne do rozbicia druzyny aby wejscie thanosa z jego dziecmi bylo wieksze i ciekawsze
dr doom agree, jedna z najciekawszych postac. filym z nim to bylo dno, naprawde go zmasakrowao. ale kto sie za to wezmie? filmy o f4 to byla tragedia. ciezko to zrobic na duzym ekranie
poczytaj sobie o secret empire. to by ci sie spodobalo. bardzo niejednoznaczny villan (na dodatek bardzo znany). zakonczenie bylo do dupy ale do zakonczenia bylo naprawde niezle. nie bylo wielkiego zlego a sami "dobrzy" nie byli tymi ktorym sie kibicowalo
@ttwizard jesli myslisz ze przez sekunde biore to na serio (na zasadzie ze sie przejmuje, nie ze lekcewaze inna opinie) to sie cholernie mylisz :/
Zmieniony 2017-10-12 16:44:07 przez TimeBandit
Nie podobają mi się konsekwencje, bo to wszystko już było. Ileż razy można oglądać film, w którym w pewnym momencie grupa się rozpada, a po jakimś czasie się znowu jednoczy, by jeszcze raz pokonać przeciwnika? No i właśnie - ja już i tak wiem, że te konsekwencje są może i konsekwencjami wewnątrz jednego filmu, ale nie rzutują na kontynuację.
Ile było filmów w MCU, którego wydarzenia by wywróciły wszystko do góry nogami w całym uniwersum?
Ile było filmów w MCU, w któym bohaterowie walczyli z WIELKIM ZŁEM, tylko po ty, by się okazało, że w kolejnym filmie jest JESZCZE WIĘKSZE ZŁO, a zaraz w Infinity War wejdzie NAJWIĘKSZE ZŁO? Ale co potem? Da się pójść jeszcze dalej? Czy trzeba robić reset?
I spoko, niech całe MCU zmierza do wielkiego finału i konfrontacji z Thanosem - proszę bardzo, nie ma w tym nic złego. Ale raz: niech to nie będzie zmierzanie do finału i walki z końcowym bossem, jeśli ten boss wcześniej pojawiał się tylko sporadycznie i ani razu nie został jeszcze przedstawiony jako wielki zły skurwysyn, którego trzeba się bać. Niech to też nie będzie takie zmierzanie do finału, że każdy poprzedni boss jest kreowany na tego, który ma zniszczyć świat - bo to deprecjonuje rolę finałowego bossa. Bo jak mam się tym przejąć, skoro każdy z nich był w stanie doprowadzić do zagłady? To co, Thanos doprowadzi do jeszcze większej zagłady? No nie kupuję tego.
CD reszty to już się powtarzamy. Pisałem ci czemu większości to nie przeszkadza. Bo nie chodziło o villanow. Tutaj nie wymyśla ci nic nowego i Bóg wie jak odkrywczego.
Mcu nie darzy do konfrontacji z thanosem, to po prostu zakończy fazę i rozpocznie nowa gdzie nie będzie już wielkich epickich potyczek. Nie będzie na thanosie konca
Mogę po prostu tylko powtórzyć się o targecie
Zmieniony 2017-10-12 16:53:43 przez TimeBandit
Nie podoba Ci się żaden? Przykro mi, to kino zdominowało rynek jak westerny, nie martw się, kiedyś zgaśnie i wejdzie coś nowego :) Do tego wychodzi tyle filmów że znajdziesz coś dla siebie, wystarczy zajrzeć do większego kina - w Poznaniu Kinepolis, jest dużo różnych produkcji różnego poziomu.
Zmieniony 2017-10-12 17:18:24 przez TimeBandit
niszczyciel dobrego kina
Zmieniony 2017-10-12 18:50:41 przez TimeBandit
https://www.youtube.com/watch?v=ZqgF5CVinRo
I może całe szczęście :)
Wez sobie poczytaj stare komiksy z Venomem, Carnagem, Octopusem.
1 x jak sie Carnage pojawil w TM-Semic to komiks miazdzyl.
Nie mowiac ze sama postac Brocka tez miazdzyla.
Podczas gdy w filmie zaserwowali takie gówno z symbiota ze omg.
Zmieniony 2017-10-13 07:43:04 przez z.z.Werter
https://www.youtube.com/watch?v=AMgyWT075KY
choc to moze na plus?!
-.-
jestes za glupi zeby ogarnac proste zdanie "w mcu dotychczas nie bylo dobrych villanow"?
w mcu -> w filmach z uniwersum marvela
nie bylo -> nie pojawili sie narazie tacy poza jednym wyjatkiem
dobrych -> interesujacych, z dobrymi motywacjami, story, lore, planem
villanow -> przeciwnikow, bossow, przeciwnikow grubego kalibru
pierdolnac graf?
Zmieniony 2017-10-13 12:46:52 przez TimeBandit
WYPIERDALAC Z TEGO DZIALU CIOTY Z COMICONU
Teraz jakis kurwa hołmkoming z Vulturem...nie ogladalem i nie zamierzam bo to to juz w ogólne dno i żenada.
A graf mozesz narysowac skoro Ci na terapi zalecają zebyś sie bawił kredkami :)
Zmieniony 2017-10-13 13:46:44 przez z.z.Werter
chociaz ty zawsze piszesz jakbys mial jakas cholerna maligne
Zmieniony 2017-10-13 13:52:22 przez TimeBandit
trailer new mutants
Zmieniony 2017-10-13 17:19:23 przez TimeBandit
Deadpool niby stawia na humor, ale dla mnie tego humoru to jest mało i przede wszystkim prawie do mnie nie trafia. Bez tego to już niewiele pozostaje w tym filmie, bo już zupełnie nie pamiętam o czym to było, jak wyglądało itd.
Z kolei z Loganem mam ten problem, że nigdy nie przepadałem za Wolverinem, a w x-menach go i tak za dużo. Przez cały seans miałem wrażenie, jakby oglądał film o kolesiu, który nie potrafi przewidzieć skutków swoich działań, ma zerową wyobraźnię i najchętniej by się położył z tanim winem w bramie i użalał nad sobą przez resztę życia. Powiecie, że taki on już jest. To po kiego grzyba tyle razy już ratował świat, zamiast się zapić na śmierć? I za każdym razem od początku to samo. Poważniejsze podejście w filmach o superbohaterach spoko, ale czemu musiało paść znowu na tego żula, którego sam widok już mnie drażni? I jeszcze te równie godne politowania czarne charaktery... przynajmniej chociaż młoda uratowała film.
Jak ma być ciężej to zdecydowanie wolę Watchmanów czy Willisa w Niezniszczalnym.
Fakt, że tak jak pierwszym Iron Manem, czy pierwszymi Avengersami się jarałem, a obecnie to już nawet nie wiem, czy bardziej to przesyt, czy po prostu większość z tych produkcji jest gorsza, ale akurat te 2 przykłady trochę innego podejścia zupełnie mnie nie przekonały.
Deadpoola lubie bo przynajmnioej można się pośmiać :)
logana bardzo lubie ale hajpu na deadpoola nie podzielam. humor no ok ale jak sam zauwazyles poza tym to co sie pamieta z tego filmu? kolosusa ktorego musialo grac kilka osob?
watchmenow np nie lubie zupelnie, ale to kwestia tego ze komiks czytalem duzo wczesniej i po prostu splycenie tematyki mi zabilo ten seans
logan -> nie podoba ci sie to co mialo byc w zalozeniach i tyle, to nie kwestia realizacji
kwestia gustu i tyle
(Ten argument obala chyba tylko Hobbit, który udowadnia, że da się spłycić książkę robiąc seans dłuższy, niż czas potrzebny na przeczytanie książki ;p)
w watchmenach chodzilo o cos innego, sama struktura swiata tez to co innego
Zmieniony 2017-10-13 17:46:57 przez TimeBandit
Motyw Parkera w komiksowym Civil War to jest tak głębokie dno, że przebija się przez rów mariański i wpierdala w jądro ziemi, najchętniej spaliłbym wszystkie te komiksy na planecie i wymazał ludziom pamięć, że coś takiego się w ogóle wydarzyło ;d
https://www.youtube.com/watch?v=pc1am3KyYgA&hd=1
https://imgur.com/gallery/qzpsL
W Extended Cut czwartej części Rambo jest urywek sceny z oryginalnej wersji First Blood w której John ginie
https://i.imgur.com/FWjqZYA.png
https://www.youtube.com/watch?v=jp1mdSQ4BfI
edit
dopiero 3 listopada ;/
snieg z fasbenderem wyglada niezle, moze jutro ;o
Zmieniony 2017-10-14 18:42:00 przez TimeBandit
Kobiecie już mniej, bo... Czytała książkę i od początku wiedziała jak się to potoczy :D
SPOILER
W koncowce filmu gosc trzymal pistolet w reku i mogl villainowi zajebac headshota w tyl glowy, zamiast tego gosc siada przy stole i oddaje pistolet, wtf :D
SPOILER
silent
gladius
razowiec
Strasznie się wynudziłem na tym filmie, kompletnie nic mnie nie porwało w nim.
Bardzo dobry soundtrack, poprawnie wykonany film akcji. Kobiecy film akcji :) Nie potrafiłem się przekonać do Charlize klepiącej agentów KGB, z kolei druga strona była zachwycona. Taka feministyczna karuzela. Jeśli chodzi o fabułe, not a single fuck was given.
O dziwo film mi się lepiej oglądało niż johna wicka. Może dlatego, że Charlize była bardziej autentyczna od Keanu. Keanu i jego chrypka gorsza niż cipka.
byo ktos na pierwszym sniegu? ponoc bieda :-/
Zmieniony 2017-10-15 20:23:36 przez Dracklus
5.5
https://www.rottentomatoes.com/m/the_snowman_2017/
22%
no bladerunner to to nie jest
;-))
Zmieniony 2017-10-16 00:23:58 przez TimeBandit
Nie wiem czy to horror 13+, bo poziom "strachu i dreszczyku" porównywalny do Avengersow ...
Bardzo solidnie odradzam 3/10
liczy się źródło z ktorego jest nagrywane.
oglada sie blueray only:>>
trailer black panther
ick bedziesz mial kolejneg vilana do hejtowania, mi tez sie to nie podoba nawiasem mowiac ;ddd
#team botoks aka glebia w johnie wicku
-gladius
-silent
-razowiec
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-timebandit
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58'
-koovi
Kurwa arrival takie gowno, ze mozna je stawiac obok rajtuzowych chlopakow a nie Blade'a.
Smutam mocno, ze ten film z infantylna fabula wanna be smart jest tutaj tak ceniony.
#team botoks aka moj przyjaciel znany redaktor zasnal na br2049
-silent
-razowiec
#team wick aka to nie jest prosta strzelanina tylko metafora glebi zycia
-gladius
-lirik
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-timebandit
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58'
-koovi
Film w którym jedyny biały koleś do zakładnik.
Już widzę jak te hordy murzynów na świecie pucują się bo w głębi serca zawsze wiedzieli, że są lepsi od białych a tutaj ktoś im serwuje wspaniałą rasę wyjebanych kosmitów którzy jednak potrafili zbudować coś lepszego niż domek z gówna. No i ten Afrykański akcent aktorów, mmmmmmm pycha kurwa omg
Dzięki za zrozumienie i prawidłowy opis zdarzeń.
Zmieniony 2017-10-16 22:27:01 przez vA.Pershing
prosze mnie szufladkowac, nie jestem zwierzeciem ktore ogranicza sie do rajtuzow albo tylko dennisa
Zmieniony 2017-10-16 22:31:33 przez TimeBandit
Zapomniałeś o mnie w team rajtuzy ! Xd
xDDDDDD gladiusowi na samą wzmiankę kolegi blueprinta zrobiło się gorąco a pikawa zaczela bic szybciej
To jak gdy szkolny oprawca nie przychodzi przez tydzień do szkoły i zaczynasz czuć się pewnie a tu ktoś o nim nagle gada xDDDDDD
Zmieniony 2017-10-17 07:34:30 przez TimeBandit
Zmieniony 2017-10-17 09:42:22 przez nowyTHRASH
#228 team wick czeka na ciebie z otwartymi ramionami :-*
Zmieniony 2017-10-17 09:55:43 przez Dracklus
Chociaż to pasuje. Chciałem abyś dał mi kapitana amerike a zostałem nomadem :-D
Zmieniony 2017-10-17 09:59:50 przez TimeBandit
-silent
-razowiec
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
to masz mozg i gust, to wystarczy do szacunku na Praga Polodnie. Mozesz chodzic tymi drogami bezpiecznie podrozniku.
:DDDDDDDDDDDD
Piona!
Proste.
https://www.youtube.com/watch?v=V1gtLRswhEg
Zmieniony 2017-10-17 19:54:24 przez nowyTHRASH
https://www.youtube.com/watch?v=vAT2jemAKDY
Główne postacie nazywają się:
Chris Romero
Cynthia Cronenberg
Ray Cameron
James Carpenter „J.C.” Hooper
10 odcinków, obejrzałem w dwa wieczory.
POLECAM W CHUJ, 9/10 KURWY
gdzies czytalem ze to takie guardians of galaxy 2.0 i z tym sie zgadzam jesli chodzi o ten film. juz nie stara sie byc na serio jak 1 i 2, co wychodzilo roznie ;d
Zmieniony 2017-10-20 19:40:46 przez TimeBandit
czy czarny charakter byl grozniejszy niz pierd kooviego?
Bardzo przyjemnie się oglądało.
Świetna rola Redcliffa.
Dałbym wyżej, ale ma się wrażenie, że wszystko już było (chuj tam, że to realizacja na podstawie prawdziwej historii).
*Quasi spoiler*
Powiedziałbym, że to taki Pianista w innym wydaniu.
tak czy siak gdzie by nie gral to smiech z niego xd no nie moge po prostu widze ta jego jedna role, do ktorej zostal stworzony i nie ma bata zebym to odwidzial
note bene musze sobie lotra odswiezyc
#chxialbymzapomniec
O naziolach mi się podobało, pewnie dlatego, że lubię ten temat, weszło lekko.
Obecna dynamika oglądalności wskazuje, że już w weekend uda mu się przekroczyć pułap 2 000 000 widzów w kinach. Tym samym dołączy do elitarnego grona sześciu krajowych produkcji, którym – na przestrzeni ostatniej dekady – udała się ta sztuka. Chodzi tu o: Katyń, Lejdis, film Bogowie, obie części Listów do M oraz poprzednią produkcję Patryka Vegi, czyli Pitbull. Niebezpieczne kobiety. Co ważne – wyczyny Botoksu nie ograniczają się wyłącznie do krajowej areny.
W miniony weekend film zadebiutował w Irlandii i Wielkiej Brytanii, z miejsca odnosząc największy sukces w historii polskiej kinematografii na Wyspach. Wyświetlany na 217 ekranach, w trzy dni zarobił ponad 1,05 miliona dolarów. Zaś pod względem ilości widzów na kopię zajął drugie miejsce w brytyjskim box office! Z pewnością nie jest to koniec spektakularnych osiągnięć filmu Vegi, do którego emisji prawa zakupiło aż 16 krajów świata – w tym Chiny, Australia, Rosja, Niemcy, USA i Kanada.
I co kurwa, polskie nie oznacza kiepskie
https://hooktube.com/watch?v=FUt-yxJODxI
Hellstorm - " A documentary that tells the tale that the victors still do not want you to know. Learn the terrible truth about the rape, torture, slavery, and mass murder inflicted upon the German people by the Allied victors of World Word II. "
???????
Super soundtrack kurwo!
5/10
wiadomo że to nie Pruska kultura (1908), ale czy aby to nie najlepszy polski film ostatnich lat?
imo Jack Strong, Układ zamknięty > Bogowie
Aczkolwiek Bogowie to solidne 7/10, mam sentyment do Tomasza Kota
Zmieniony 2017-10-23 09:27:28 przez ttwizard
Zmieniony 2017-10-23 10:03:54 przez TimeBandit
https://www.youtube.com/watch?v=TJ71uf635hM
Zmieniony 2017-10-23 13:02:49 przez VitO
Niskobudżetowy film o ziomeczku (Vince Vaughn), który aby utrzymać rodzinę przyjmuję fuchę transportowca narkotyków. Coś idzie nie tak i trafia do więzienia, gdzie jest zmuszony do przemocy. Duuuużej przemocy. To tak w skrócie.
Podkreśliłem, że jest to niskobudżetowy film, bo to jest oczywiste w każdej scenie. Gdyby nie relatywnie znani aktorzy, to bym powiedział, że jest to film studencki. Ale nie mówię tego w negatywnym kontekście, bo nie mam nic przeciwko tego typu produkcjom, tylko po prostu trzeba o tym pamiętać przy ocenie całego filmu.
Mam jednak trochę mieszane uczucia i nie oceniam Brawla tak wysoko, jak czytałem w innych recenzjach. Vaughn jest naprawdę dobry, choć w kilku scenach miałem wrażenie, że jest nieco zbyt... robotyczny, o ile można to tak powiedzieć. Ale to problem wszystkich (poza jednym) aktorów w tym filmie, więc strzelam, że to raczej wina reżysera. Jeden aktor skradł całe show, a nawet nie wiedziałem, że w tym gra. Udo Motherfucking Kier, czyli Niemiaszek, którego CeKaesy z NW znają przede wszystkim jako Yuri'ego z Red Alerta. Kier jak zwykle jest przerażający i choć miał dość małą rolę, to był najjaśniejszą gwiazdą.
Jeśli chodzi o scenariusz to jest trochę naciągania, jest trochę małych głupotek i sztampy (choć w sumie NIE DA SIĘ zrobić filmu więziennego bez choć odrobiny sztampy, takie już ograniczone możliwości ma ten gatunek), ale nie jest to nic, co by wybitnie bolało. Mam jednak większe zastrzeżenia do tempa filmu - mógłby być spokojnie krótszy, nawet o jakieś 20 minut. Wiele scen było przedłużanych tylko w celu przedłużania. Tu nie było tak jak w Blade Runnerze, że długa scena pozwalała widzowi albo nacieszyć się cudownym widokiem i świetną muzyką, albo by dać mu nieco czasu na rozkminę. Tu tego nie ma i niestety niektóre momenty były po prostu nudne i nie wprowadzały wiele do fabuły. Na szczęście druga połowa drugiego aktu i trzeci akt szybko nadrobiły i tempo poszło w górę.
W warstwie wizualnej nie można się zbytnio do niczego przyczepić, najwyżej do bardzo małej "skali" scen - jak wspominałem, to film o małym budżecie. Muzyki, wydaje mi się, nie było w ogóle poza momentami, gdy jakaś nuta leciała w samochodach albo z radia.
Czego się nie spodziewałem, to wysoki poziom brutalności. Co prawda trochę kiepsko moim zdaniem zrealizowano cierpienie głównego bohatera (a raczej jego niedobór, bo postać Vaughna zebrała srogi łomot, ale poza bliznami / krwią na twarzy nie widać było żadnych efektów), ale już rozpierdol na innych postaciach był srogi. Otwarte złamania kończyn, wyłupienie oczu, potężne bomby na ryje. Najbardziej hardkorowy był chyba moment, gdy jeden z gości został dosłownie wbity twarzą w beton i przeciągnięty po podłodze z ohydnym odgłosem ścieranych kości. Brrr... Niestety dość komicznych było parę momentów, gdy ewidentnie było widać wykorzystanie kiepskich manekinów. O ile gore w tym filmie było w większości dość realistyczne, tak w tych paru momentach widzowi przypomniano, że to jednak niskobudżetowy film. Bo generalnie sceny walki były świetnie zrealizowane, na szerokich ujęciach, bez szybkich cięć itp.
Generalnie dałbym Brawlowi coś w okolicach 7 / 10, ale na pewno nie będę pamiętał jutro o tym filmie. Ot taka solidna propozycja na jeden wieczór, ale nic więcej. Spodziewałem się czegoś lepszego bo bardzo pochlebnych reckach. Choć oceny zebrał zdecydowanie wyższe od tegorocznego Shot Callera (też film o więźniach), to ja osobiście stawiam go na tej samej półce.
na polskich stronach różnie, ale póki co filmweb się jeszcze nie sra.
Zmieniony 2017-10-24 19:24:47 przez VitO
to co mi pomogło na szybko, ręczne filtrowanie (wyjebałem całą tą ramkę) - nie poskutkowało, więc wyłączyłem kosmetyczne filtrowanie i działa. Ewidentnie błąd po ich stronie ale jest ok.
Zmieniony 2017-10-24 19:45:45 przez VitO
nastawilem sie na mase patosu, a dostalem cos zupelnie odwrotnego - zabawny, mnostwo smaczkow i odniesien, mile zaskoczenie.
polecam!
**************
uwaga, spojlery
**************
Pierwsze, kluczowe pytanie brzmi: dlaczego poświęciłem wieczór na film, który wspominano ponad 500 razy na NW? Aby wyrobić sobie zdanie i zrozumieć aktualnie obowiązującą skalę oceniania na forum.
Obcy przybywają i bez drżenia macek patrzą na ludzkość, gdy ta odkrywa mowę i pismo. W międzyczasie lud człowieczy wynajduje wojnę i bardzo stara się sprawdzić jej zastosowanie w kontaktach z przybyszami z kosmosu. Ale po kolei: początkowo oglądający odnosi wrażenie, że obcy są płci żeńskiej, bo są małomówni i w ogóle bardzo długo nie wiadomo czego chcą, a na dodatek regularnie się fochają i wypraszają gości ze swojego statku. Podejrzenie co do kombinacji chromosomów upada, kiedy okazuje się, że chcą coś dać, a nie brać. Finał jest taki, że główna bohaterka krzyczy "dej mam horom curke", co nie jest prawdą, bo dopiero będzie mieć, ale w rzeczywistośći miała, bo w ogóle czas jest nieliniowy i jak umiesz zostawiać odbicia kubków z kawą, to potrafisz mówić po obcemu, czyli używać krągłych słówek i panujesz, i nie panujesz nad czasem.
Przeczytałeś kilka powyższych zdań i nic nie rozumiesz? No, to już wiesz jak jest skonstruowany film.
Film jest technicznie dobrze zrobiony (konferencje z siedmiornicami nie trącą tandetą), tempo jest spokojne, ale nie usypiające. Gra kolorów (ciepłe sceny rodzinne/przyszłe/teraźniejsze?, zimne z obcymi itd.) oraz anemiczne aktorstwo są spójne z opowiadaną historią, ale...
To nie jest Odyseja Kosmiczna, nie jest Solaris (książa, książka), to jest własna kategoria twórczości polegająca na szukaniu odpowiedzi czym jest człowiek, co stawia na pierwszym miejscu (przewaga nad innymi nacjami, ochrona gatunku, własne szczęście kosztem uczuć innych). Mam wrażenie, że film to wydmuszka, tzw. ambitne kino, choć z dużym i dobrze użytym budżetem.
Film oceniam na Arrival/Arrival.
Czyli 1.
Żartuję, 7/10 z zastrzeżeniem, że jest to kino dla koneserów
Zmieniony 2017-10-26 00:25:34 przez _vh
po ostatnich filmach komiksowych, w końcu coś fajnego. Takie 7/10. Dla Pań i lewackiej części NW jakieś 8/10 za sceny gdzie Thor jest bez koszulki (totalnie zbędne a trwają wieczność) xD
Loki tez mial czapke z rogami.
Czemu tam wszyscy nosza k... rogi jak jakieś jelenie??!?!
---
ps. no i k.. CZARNY NICK FURY ??!! WTF...
Tak, chcieliby i co? Chciałbym też miec możliwość kupna biletu na nowe star warsy dużo wcześniej nie płacąc dodatkowo, a jak :D
jak moja zona bedzie tak wygladac w wieku 55lat to chyba nie bedzie ze mnie zsiadac
Kate Blanchett 1969
Nadal jestes pewnien ze 55 ? ...
bilety na gwiezdne wojny maraton 13 grudnia. na last jedi np u mnie juz nie ma i to jedyna szansa aby obejrzec wzglednie szybko ;d
wolałbym maraton Prequeli + klasycznej
Zmieniony 2017-10-27 12:27:21 przez TimeBandit
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/22789020_20120...
jejuniu ale hajpunio ;ooo
ciekawe jaka teraz vega prawde nam pokaze, trojkacik z 2 psami? 2 sukami? bedzie sie dziao, szykuj sie strachu
piła świetne recenzje, najwiekszym plusem jest to że ponoć szybko sie konczy :D
Zmieniony 2017-10-27 21:40:08 przez TimeBandit
Oh wait, przecież to jest właśnie polski przemysł filmowy.
Co w nim jest takiego super???
Ten nowy warto oglądać jak poprzedni to taki chłam w naszym odczuciu? Tzn jest podobny?
teraz dobra polska komedia z adamczykiem wychodzi poczekaj chwile, warto
Zmieniony 2017-10-28 13:43:46 przez SoA)ArizonA
-silent
-razowiec
-MofD)BaLBoA
-SoA)ArizonA
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
-tD.Jagger
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
Zmieniony 2017-10-28 13:48:34 przez Dracklus
co ci mamy napisac? jezeli dajesz br 2/10 i usypiasz razem z zona to idz ogladac polskie komedie i jesc maka bo jestes jakims umyslowym plebsem.
Prowo tak chujowe, ze az zal bylo odpisywac tylko te ":D" mnie rozjuszylo
Zmieniony 2017-10-28 13:50:53 przez Pidiiinne
tak serio to jesli pierwszy ci nie przypadl do gustu to raczej bym nie szedl. tempo filmu jest podobne, wrecz jeszcze bardziej sie dluzy. chyba ze nie chodzi oto ani tematyke tylko o to jak film sie zestarzal, rozne sekwencje etc. wtedy bym poszedl bo nowy br to cudenko wizualne. kwestia tego co tak przeszkadza wam w jedynce
Inaczej, jedyne co mi się podobało to wywiady.
Może 30 lat temu ten film to był przełom, co mogę zrozumieć, ale teraz na tle innych filmów jest... no slabiutki;
z ostatnio widzianycj ogółem filmów to:
dark tower (spodziewałem się czegoś bardziej mrocznego, chociaż ogółem nawet spoko - nie czytałem książki) / baby driver (podobało mi się) / i ten o tej amazonce ale w chuj mi się nie podobało ;dd
aha humor mam typowo januszowy ale raczej wolałbym żeby to nie kręciło się w 90% naokoło cycków fiutów itp. No ile kurwa można :D
dramacik dobry też by siadł. A jak się uda to jutro do kina na thora. Wie ktoś może czy można iść z dzieckiem lvl 9? :D na guardiansach był
Zmieniony 2017-10-28 15:28:46 przez Ryceszzz
#339
Nie każdemu podejdzie, szczególnie mocno wierzącym :)
a teatr czy filharmonie, dobra ksiazke to znasz tylko z seriali?
Wroc lepiej do ogladania M jak Milosc z zonka
Zmieniony 2017-10-28 15:45:10 przez Pidiiinne
Hitman's Bodyguard, fajne i luźne kino akcji.
http://www.imdb.com/title/tt3416742/
http://www.imdb.com/title/tt5462602
Zmieniony 2017-10-28 15:59:53 przez R1SF
Sama fabuła też jest o wiele lepiej skonstruowana niż w nowej części, która właściwie nie może się zdecydować, czy chce być filmem mrocznym, filmem z przesłaniem czy blockbusterem. W Blade Runner 2049 zabrakło właśnie pokazania tych nowych problemów, skupiono się mocno na przeżyciach emocjonalnych bohaterów i relacjach intymnych AI-człowiek, co zostało już przewałkowane wielokrotnie. Sama opowiedziana historia jest niestety cienka jak siki pająka. Prostolinijna i do bólu przewidywalna. Do tego momentami irytująca gra aktorska (główny zły bohater grany przez Jareda Leto i jego podwładna). Film broni się świetnym klimatem, zdjęciami i absolutną topką efektów specjalnych. Takie 6/10
To nie ja zasnalem z zona na BR1. Tylko ogladlem to 100 lat temu i pamietam tylko, ze slabo wygladal wizualnie i dlatego przez tempo mnie srednio ciekawil. Z powolnych filmow, a tez z Goslingiem, dobrze wspominam Only God Forgives, wiec pewnie BR2 cykne wkrotce. Balem sie bardziej lubu-dubu, walki androdia z mechagodzilla itp. niz tempa :)
kolejny co sie przyjebal do Ville Valo, czlowieku, przeciez zagral w porzadku...
ps. chyba ze ostatnie co widziales dobrego to "Wyjście robotników z fabryki Lumière w Lyonie" to lecisz do teammaruda
Zmieniony 2017-10-28 19:13:20 przez Dracklus
http://www.filmweb.pl/film/Pokoj%C3%B3wka-1960-232044#
Gdzie mnie umieścisz? ;)
koijma byl 3 razy na br49. kto byl tylko raz ten frajer ;/
http://www.filmweb.pl/film/S%C5%82u%C5%BC%C4%85ca-2016-73662...
film twórcy oldboya.
Fabula filmu jest dobrze poprowadzona, i trzyma w napięciu Ciągle jest akcja, jakies zwroty akcji, film w żadnym momencie nie nudził i ciągle potrafił przykuć widza do ekranu
Zmieniony 2017-10-29 00:29:47 przez Reborn
SPOILER ALERT
Banner bracie... Czy wrócisz? ;) Bardzo ciekawy wątek z tego wyszedł.
proszę mnie wpisać do #teamStarWarsUmarłoGdyDisneyKupiłLucasfilmAlePodobałMiSięRogueOne
Zmieniony 2017-10-30 13:15:33 przez Pidiiinne
-silent
-razowiec
-MofD)BaLBoA
-SoA)ArizonA
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
-maravel
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
-tD.Jagger
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
-silent
-razowiec
-MofD)BaLBoA
-SoA)ArizonA
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
-maravel
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
-tD.Jagger
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
#team krzaczki aka 나는 경멸 당신 바보 ;-)
-legho
E
Zmieniony 2017-10-30 14:32:10 przez Dracklus
może even nie ma kiedy pisać na nw, bo ogląda w kółko BR..
Zmieniony 2017-10-30 20:30:42 przez atk-(WnC)-
newfagi oldschool nie znaja
z drugiej strony faktycznie dawno nie widzialem Gacka na NW nie mowiac w miescie hmm
-silent
-razowiec
-MofD)BaLBoA
-SoA)ArizonA
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
-Hasudrone
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
-maravel
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
-tD.Jagger
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
#team krzaczki aka 나는 경멸 당신 바보 ;-)
-legho
-even_ope
#team brazzers aka minus za brak analu
-siskin
https://www.youtube.com/watch?v=3P92SkbVUis
Zmieniony 2017-10-30 21:54:01 przez nowyTHRASH
Uff do januszy poszedł
Btw co myślicie o tej dramie wokół underwooda? Chujowy comingout ale też jakieś oskarżenia nawet jak z dupy mogą pogrążyć każdego xd nie żeby bagatelizować to ale trzeba jednak z tym uważać
Zmieniony 2017-10-31 07:52:54 przez TimeBandit
Kierunek by bez litości traktować takie akcje to jest jedyna szansa by unormalizować sytuacje w tym hollywódzkim bagnie.
I te jego wyznanie że jest gejem - WTF? Chuj mnie to obchodzi. Gość napastował dziecko wykorzystując swoją pozycje.
I tak jak napisał michus, przyznanie się do bycia pedałem nie ma nic wspólnego z tym, że dobierał się do dziecka. Chyba, że dla niego nie ma różnicy to wtedy... :D:D:D
był w jakiejś knajpie, zainteresował się jakimś tam 14latkiem, zaprosił go na imprezę do siebie. dzieciak się zgodził, poszedł. później powiedział, że jest zmęczony i chce iść do niego do sypialni oglądać TV. i se tam siedział. impreza się skończyła, spejsi wszedł do sypialni, stanął w drzwiach wcięty, zaczął coś tam do niego biadolić, w końcu się położył na nim. dzieciak skumał że Spejsi gej, powiedział, wait wait wait, poszedł do łazienki, ogarnął się, powiedział że chce iść do domu to Spejsi odprowadził go do drzwi, zapytał czy na pewno i tyle.
ciężko jest wyznaczyć jakąś granicę, ale tak czy siak wydaje mi się, że daleko było do jej przekroczenia :D
No ale inna sprawa, że w sumie to my chuja wiemy i opieramy się po prostu na relacji tego typa. Fakt, nie zdementowano tego, ale to wciąż za mało, by wydać werdykt. Ja tam jeszcze wideł nie wyciągam z szafy. Zbyt wiele było na świecie przypadków, że ktoś kogoś oskarżył o gwałt / molestowanie, a była to historia wyssana z palca. A w dodatku środowisko aktorów (zwłaszcza jego gejowska część) rządzi się trochę swoimi prawami i tam jest masa różnych dziwnych brudów.
Tu nie chodzi o bronienie pedofila czy nie. Raczej chodzi o chłodne spojrzenie na sytuację.
Zmieniony 2017-10-31 13:23:44 przez IceColdKilla
załóżcie sobie temat o pedałach / molestowaniu / coming outach, jeśli to was interesuje.
tu chciałbym poczytać, czy arrival > blade runner czy odwrotnie
Blade Runner 9/10
Blade Runner > Arrival
this
wiadomo ze byl problem z tym w holilud ale kurwa tutaj dochodzimy do sytuacji ze wystarczy jeden tweet niekoniecznie prawdziwy i mozna takiego kevina udupic. zyjemy w takich czasach a nie innych czyt szybie newsy i szybkie wyroki ;d
wez czlowieku badz madry i ogarnij ta sytuacje. na dodatek ostatnio mielismy kilka duzych afer o tym, publika dostaje coraz to nowsze takie skandale i wybronic sie z czegos takiego to nie lada wyczyn, odzyskac twarz. no ale z drugiej strony wiadomo ze ludzie sie wstydza takich spraw i nie mowia o tym od razu, jesli w ogole. gosc mogl poczuc ze nie jest sam i temat nie bedzie uciszony to wykrzystal to
spejsi na dodatek zjebal tym coming outem bo wyglada to wiadomo jak -> ukrywanie sie za tecza
Zmieniony 2017-10-31 15:30:07 przez TimeBandit
Brawo, jedyna normalna odpowiedź w kwestii Spaceya. Jakie mamy dowody oprócz tego, że x dzieciak krzyczy akurat w tym samym czasie kiedy Kevin przyznał się do bycia gejem? Jeszcze USA i ich system rozpraw, każdego może pozwac każdego o byle co i zgarnąć kase.
Bardzo łatwo niektórym przychodzi zmana zdania na temat danej osoby tylko ze względu na newsy pudelkowe. Pare tygodni temu była podobna dyskusja na temat Jima Carreya.
Zmieniony 2017-10-31 18:37:57 przez ttwizard
Trochę te tłumaczenia są słabe. Na dodatek jeśli dobrze widziałem sam powiedział, że w tym czasie się tak zachowywał i mimo, że tego konkretnego nie pamięta to przeprasza. Gdyby to było wyssane z palca to by powiedział, że kogoś pojebało.
jesli byla taka sytuacja tbfh to raczej i tak by tego nie pamietal. mowimy o jakiejs imprezie sprzed ponad 30 lat
Zmieniony 2017-10-31 20:53:54 przez TimeBandit
https://www.youtube.com/watch?v=U-rilSVeHCc
kurwa oby jon snow nikogo nie molestowal bo jesli skasuja 8 sezon got.. ;OOOO
ciekawe za kim wtedy by sie wstawila publika :DDD
robjebales :D
Zmieniony 2017-11-02 15:51:42 przez ttwizard
Bo listopad jest miesiącem, w którym odbędzie się już trzeci WARSAW KOREAN FILM FESTIVAL. Myślę, że warto zaznajomić się z tym ciekawym wydarzeniem kulturalnym, jak i filmami, które będą podczas niego prezentowane.
Teaser: https://www.youtube.com/watch?v=uNS1cnME2i8
Strona FB: https://www.facebook.com/warsawkoreanfilm/
Program i bilety: http://tinyurl.com/y7tvr54x
W tym roku festiwal się rozrasta i zobaczymy aż dziesięć koreańskich filmów (w dniach od 7 do 13 listopada). Wszystkie filmy można obejrzeć w warszawskim kinie Kultura, za niewygórowaną kwotę 10zł za bilet.
Tym razem program podzielono na trzy segmenty:
- Hity ostatnich lat - czyli blockbustery, na które może iść każdy, nawet kompletnie niezaznajomiony z koreańskim kinem.
- Koreańskie smaki - czyli kino niezależne. Bardziej dla koneserów koreańskiej kinematografii.
- Focus Kim Heejung - prezentacja twórczości mało znanej pani reżyser, która studiowała na łódzkiej filmówce.
Drugi rzut biletów ruszył dzisiaj. Bierzcie póki są :)
I żeby było Wam łatwiej wybrać dla siebie odpowiedni seans, przygotowałem krótką listę TOP3 filmów do zobaczenia na 3-cim WKFF. Oto ona:
---------------------------------
1. The Villainess (2017) - Aknyeo
Gatunek: akcja
Widzowie: 1,208,081
Idbm: http://www.imdb.com/title/tt6777338/?ref_=nv_sr_1
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=ettsG15TD2Q
Pierwszy trup pada w 14 sekundzie filmu.
W ciągu następnych sześciu minut będzie ich łącznie około pięćdziesięciu.
To chyba wystarczy, żeby zdecydować czy jest to film dla Was czy nie. Zarys fabuły nie przedstawię, bo ani ona nie porywa, ani też nie jest jakoś bardzo istotna.
The Villainess to kino akcji na najwyższym poziomie, świadomie i otwarcie czerpiące inspirację z innych głośnych tytułów tego gatunku - Nikita, Kill Bill, John Wick, The Raid, Hardcore Henry. Jest tu nawet jedna sekwencja, której nie da się określić inaczej niż jako hołd dla słynnej sceny walki w korytarzu z Oldboya. W efekcie otrzymujemy obraz, który z pewnością zadowoli fanów tego typu kinematografii. Akt pierwszy i trzeci to nieustający maraton przemocy i rozpierduchy. I właśnie te fragmenty sprawiają widzowi największą frajdę. Niestety środkowy akt mocno zwalnia tempo i próbuje nadać temu szaleństwu jakiegoś tła fabularnego. To najsłabsza strona tego filmu, ale na szczęście nie rzutuje negatywnie na odbiór całości.
Film narobił sporo zamieszanie na tegorocznych koreańskich festiwalach filmowych zbierając nagrody za najlepsze zdjęcia (Busan i Grand Bell Awards). I jeśli chodzi o aspekt techniczny, to rzeczywiście The Villainess błyszczy. Sceny walki na miecze w trakcie pościgu motocyklowego, jatka przy użyciu siekiery w pędzącym autobusie, czy też otwierająca film rzeźnia w narkotykowym laboratorium mafii, z pewnością przejdą do historii jako ikoniczne dla koreańskiego kina akcji.
Ja na pewno wybiorę się na ten film, żeby zobaczyć jak prezentuje się na dużym ekranie. I jeśli też lubicie patrzeć jak leje się krew, to zachęcam do obejrzenia go razem ze mną.
2. THE HOUSEMAID (1960) - Hanyo
Gatunek: dramat
Widzowie: brak danych
Idbm: http://www.imdb.com/title/tt0150980/?ref_=nv_sr_3
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=v0UWqgtR4xE
Poznajcie pana Kima i jego rodzinę. Patrzcie jak z dumą i nadzieją znajdują swoje miejsce w rodzącej się po wojnie klasie średniej. Obserwujcie jak snują plany świetlanej przyszłości, w której będą żyli otoczeni dostatkiem i poważaniem.
Oczywiście wszystko idzie świetnie, dopóki nie zjawia się Ona. Piękna, magnetyczna i otoczona kłębami papierosowego dymu (a więc już skandal! Kobieta z męskim nałogiem?). Wkrótce wkroczy ona w życie rodziny Kimów i zmieni je z pięknego snu w przerażający koszmar.
Przyznaję bez bicia, że nie słyszałem wcześniej o tym filmie i gdyby nie WFFK, to nigdy bym się nim nie zainteresował. Jakiś czarno-biały melodramat nakręcony ledwo kilka lat po Wojnie koreańskiej? Kto by to oglądał?
Otóż wcale nie byłem odosobniony w tym przekonaniu, bo film ten przez długie lata znany był jedynie najbardziej żarliwym fanatykom kinematografii. Cieszył się za to statusem obrazu wręcz kultowego, a do czerpania inspiracji z tego filmu ochoczo przyznają się takie tuzy reżyserii jak Park Chanwook, czy Bong Joonho. Również Martin Scorsese należy to zagorzałych miłośników i to głównie dzięki jego staraniom film kilka lat temu został odrestaurowany i ponownie zaprezentowany szerszej publiczności. I całe szczęście, bo jest to prawdziwa perła.
Tytułowa pokojówka to kwintesencja femme fatale. Obdarzona egzotyczną urodą i niezwykłą charyzmą przykuwa uwagę widza od momentu kiedy pojawia się na ekranie. To typ kobiety, której nie da się oprzeć i nie da się z nią wygrać. Jednocześnie jest to postać pełna tragizmu, którym zatruwa dom rodzinny swoich pracodawców, zmieniając go w pułapkę, w której zmuszeni są trwać, by ukryć przed społeczeństwem swoją hańbę i wstyd. Grająca ją Lee Eunshim jest tak wiarygodna w swojej roli, że po wejściu filmu do kin spadły na nią gromy od widzów, oburzonych rozgrywającym się na ekreanie skandalem. W efekcie jej kariera aktorska załamała się, ze względu na obawy reżyserów, przed obsadzaniem jej w kolejnych rolach.
Pewne rzeczy mogą być tu trudne dla współczesnego widza. Postaci i wydarzenia są tu niewspółmiernie melodramatyczne, jak na obecne standardy filmowe. Jednocześnie pełne zrozumienie dramatyzmu przedstawionych zdarzeń wymaga pewnej znajomości ówczesnych realiów. Można tu wskazać konflikt tradycyjnej moralności konfucjańskiej, z nowym system wartości zaadoptowanym z Zachodniego świata. Albo to, że niewierność małżeńska była wówczas karana prawnie ( co ciekawe, ludzi posyłano za to do więzienia jeszcze w XXI wieku, a depenalizacji zdrady dokonano dopiero dwa lata temu).
Jeśli lubisz stare kino i nie boisz się poszerzać kinematograficznych horyzontów, to na pewno warto zwrócić uwagę na ten film.
3. THE TRUTH BENEATH (2016) - Bimileun eobsda
Gatunek: dramat, thriller
Widzowie: 250,835
Idbm: http://www.imdb.com/title/tt5768474/?ref_=nv_sr_1
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=sMOyLx9YqhA
Akcja zaczyna się w przededniu rozpoczęcia wyborów na ważne stanowisko polityczne, do zajęcia którego faworytem jest nasz bohater. Pierwszego dnia kampanii jego nastoletnia córka wychodzi z domu i nie wraca na noc. Czy ktoś stoi za jej zniknięciem? Czy uda się ją odnaleźć? Jak wpłynie to na jego szanse wyborcze?
Rozgryzłem ten film już po pierwszym kwadransie. Głowa rodziny stoczy bohaterską walkę w dwóch wyścigach - tym politycznym i tym o odnalezienie córki. Po drodze dowiemy się, że sprawy są ze sobą powiązane.
A GÓWNO PRAWDA!
Film całkowicie zaskoczył mnie i za to go szanuję. Otóż okazuje się, że tatusiek średnio zainteresowany jest poszukiwaniem latorośli i bardziej woli skupiać się na walce o głosy. Opowieść przesuwa się w kierunku zrozpaczonej matki i to jej losy i działania staną się ważniejsze dla fabuły i widza. Z każdą kolejną minutą sytuacja staje się coraz bardziej tragiczna, a do umysłu i postępowania matki wkrada się szaleństwo. Odkrywanie zagadki zniknięcia dziewczynki jest to zarazem fascynujący jak i niepokojący proces. Poczucie desperacji głównej bohaterki udziela się widzowi, co niewątpliwe jest zasługą fenomenalnej gry Son Yejin (The Classc, A moment to remember, The Last princess).
Ten film wygląda świetnie i dobrze się ogląda. Jednocześnie nie stroni od pokazania krytycznego obrazu koreańskiego społeczeństwa. Po seansie zostawia uczucie zamierzonego zniesmaczenia i bezradności w odnalezieniu choć jednej niepodważalnie pozytywnej postaci. W pewien sposób może to tłumaczyć fakt, że scenariusz pomagał pisać Park Chanwook - szalony geniusz koreańskiego kina.
The Truth Beneath rekordów popularności w kinach nie zdobył, ale zebrał za to sporo ciepłych recenzji.
Honorowe wyróżnienie:
THE WORLD OF US (2016) - filmu niestety nie widziałem, ale z każdej strony zbiera on achy i ochy. Warto pamiętać o tym filmie przy wyborze seansu. Ja na pewno go nie przegapię!
-------------------------
Pozostałe filmy:
<Hity ostatnich lat>
Love, Lies (2016) - nie warto - Nawet Chun Woohee nie ratuje tego filmu. Choć kostiumy piękne.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=YTORP3x5Nts
Tunnel (2016) - nie warto. Już kiedyś pisałem.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=GTsY-ol1ays
<Koreańskie smaki>
On the Beach at Night Alone (2017) - nie warto - film ok, ale WYŁĄCZNIE DLA KONESERÓW reżysera Hong Sangsoo. Mocno specyficzny.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=1uoUzczF1Cw
The First Lap (2017) - nie widziałem, nie słyszałem, idę :)
https://www.youtube.com/watch?v=L6g3D56REAw
<Focus Kim Hee-jung>
Nic nie wiem o filmach tej Pani. Sorry. Jak ktoś odważny to może sam sprawdzić.
Tunnel (2016) - nie warto. Już kiedyś pisałem.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=GTsY-ol1ays
i jak dla mnie byl spoko :) Jak ktos nie ma problemu z koreanskim kinem, to bym nawet zachecil.
A od siebie goraco polecam: W sieci (2016); Geumul
Bylem na tym jakis czas temu w Iluzjonie w Wawie i bylem pod duzym wrazeniem. Zona rowniez.
anonimowi (jak zawsze ;-)) byli i obecni pracownicy HoC oskarazaja spejsiego o rozne rzeczy perwersyjne
jesli powstanie sezon 6 to chyba franka nie zobaczymy ;d
(tylko bilet sobie zarezerwuj :P)
https://www.youtube.com/watch?v=3j2N5xK9Vew
Zajebisty film, czekam na jakieś dyskusje co się tam odjebalo :-D bo recka nie ma sensu a przynajmniej jest mniej ważna
Co ciekawe, każdy sobie gada ale do sądu/na policje jeszcze nikt nie poszedł ;)
mother! ktos? ktokolwiek? czy same botoksy
Zmieniony 2017-11-04 18:36:09 przez TimeBandit
Nadrobiłem - nadal uważam, że to może być pomówienie i te historie są naciągane. W gimnazjum na korytarzu licealistka klepnęła mnie w dupe i wymownie mrugnęła okiem, kurwa, jak ją teraz moge pozwać? Na bank miała z 19 lat a ja pewnie z 13, nie miała mojej zgody na oczach całego korytarza!!
Ogólnie uważam, że takie rzeczy jak molestowanie, pedofilie i gwałty należy w chuj niszczyć, potępiać i równać z ziemią tak mocno jak tylko się da - jednak podejrzewam, że obecnie większość z nas mogłaby zgłosić takie 'molestowanie' o jakim mowa.
Teraz jak pojawia się coraz więcej osób - prawdopodobnie było to prawdziwe, jednak historie o tym, że gość robił się purpurowy bo ktoś nie chciał z nim iść do łóżka i to jakiegoś znanego dziennikarza wypływają teraz? Trochę to wszystko śliskie. Do tego większość molestowania Kevina tyczy się... propozycji seksu !! Serio? W showbiznesie gdzie seks i dragi to jest chleb powszedni?
kolejne. dla ciebie wiele zachowan mogloby sie okazac niewinnym zartem, dla kogos innego to juz cos co go obraza/narusza. twoja granica ma byc ok? mamy isc w kierunku gdzie wiekszosc zachowan powinna byc dopuszczalna bo "bez przesady" czy w odwrotnym, jak wytyczyc granice?
czemu teraz? bo jest buum na to po ostatniej aferze. taki gosc czuje ze nie jest sam, ze sprawy sie nie zamiecie. dla ciebie to absurdalne ale dla ofiary nie
naciagane? polecam w temacie seriale wpisac keepers, na netflixie do obejrzenia. zaloze sie ze przy kazdej takiej sprawie byla mowa ze naciagane, ze po 20 latach ze pomowienia
zreszta moze byc i w 2 strone. dlatego to tak cholernie ciezki temat i problem
to moj ostatni post na ten temat bo w gruncie rzeczy to juz offtopic. jakby ktos zalozyl temat o tym (z kkd najlepiej) to pewnie by sie wywiazala dobra dyskusja o tym
Zmieniony 2017-11-04 19:35:01 przez TimeBandit
Napisałem wykurwiście długiego posta i się nie dodał :/
Ogólnie chodzi mi o to, że większość oskarżeń sprzed 30 lat może być wypaczone ponieważ wspomnienia się zmieniają + do tego bardzo łatwo jest kogoś spalić obecnie na stosie, nawet jeśli jedyne co robił to składał propozycje seksualne ludziom którzy seks uprawiają w ramach odreagowania od stresu - aktorzy etc.
Temat jest szeroki i tak naprawdę nie do ogarnięcia, bo są to słowa przeciwko słowom w każdym przypadku, chyba, że były obecne osoby trzecie co nie zdarza się prawie nigdy...
Podsumowując - jebać gwałcicieli, pedofili i osoby które molestują inne ale również jebać ludzi, którzy to zmyślili (tacy na pewno w tej grupie dziesiątek poszkodowanych są) żeby pojechać na fali afery.
A rozstrzyganiem sporów niech zajmują się sądy - waliograf mógłby choć odrobinę ułatwić sprawę.
Najbardziej w tym filmie podobał mi się scenariusz. Nie byłoby dla mnie zaskoczeniem, gdyby cały pomysł na stworzenie filmu zaczął się właśnie od mocnego scenariusza. Problematyka dziecka replikantki - dojrzały wątek, mocno na plus. Szczególnie pierwsza połowa filmu bardzo mi się podobała, bo wątek dowiadywania się przez K jego pochodzenia przypominał typowe śledztwo, które imo było bardzo potrzebne tej produkcji. W tym przypadku film był imo jeszcze lepszy niż jedynka.
Z tym kto jest "dzieckiem" przy końcówce lekko zakręcili i człowiek musiał nieźle główkować kto jest kto, ale finalnie wypadło to całkiem znośnie. Jedynym momentem filmu, po którym zupełnie wypadłem z logiki wydarzeń, było przejęcie Forda przez Wallaca. Dlaczego w tym momencie nic nie zrobili z K? Dlaczego go nie zabili/nie pojmali tak jak Forda. Wtf.
Drugi najmocniejszy dla mnie element - obsada. Ah, jak Gosling pasował do tej roli!!! Naprawdę mega, nie wyobrażam sobie nikogo innego. No chyba że Tom Cruise (not). Ostatnia scena Goslinga na schodach mocno przypominała mi jego końcową scenę w samochodzie z Drive ;)
Nawet Harrison Ford, mimo że dzisiaj już nieco drewniano u niego z grą aktorską, w tym filmie wypadł zadziwiająco dobrze, dużo lepiej niż w nowym SW. Mackenzie Davis mega na plus, bardzo ją lubie. Za to wątek z Joi strasznie przypominał mi film Her, praktycznie ta sama tematyka :)
Oprawa audiowizualna na wysokim poziomie, ilość scen walki/efektów specjalnych - doskonale zbalansowana. Jednak, wydaje mi się, że wizja przyszłości nie robi już teraz takiego wrażenia, jakie musiała robić przy pierwszej części. Może druga połowa filmu już trochę mniej mi się podobała, bo poszli lekko w bullshitowe sceny walki gdzie giną i uciekają itp.
Anyway, na pewno jeden z lepszych filmów sci-fi jakie oglądałem, gdy wyjdzie release na kompa, pewnie obejrzę jeszcze raz. Żeby iść na to więcej niż 1 raz do kina - bez przesady xd
Film był bardzo fajny głownie z powodu jego dojrzałości. Nie było zbyt dużo Hollywoodu, chcieli pokazać cycki - pokazali. Nie było superbohaterów. Wszystkie żarciki były bardzo subtelne, bez tekstów w stylu Avengersów. Miła odmiana.
Ode mnie gdzieś 8-9/10, przyjmując, że taki Interstellar to 10/10.
/SPOILER
Zmieniony 2017-11-05 11:53:42 przez Gladius
10/10
Zmieniony 2017-11-05 14:36:00 przez TimeBandit
To o tym pojebancu ;d po mindhunter myślałem że będzie hype ;o
https://www.youtube.com/watch?v=nJCc5HRPxYA
sporo zdradza, więc niech nie ogląda ten, który nie czytał trzeciej części
a nie tam jakies pedalskie greye
bedzie ogladane jak wyjda napisy, poki co polecam Dark Song i Creep 2
https://www.youtube.com/watch?v=sLxxbfsj8IM
Sceneria nie była generowana komputerowo, to były miniatury :O
dark universe ded
i kurwa dobrze ;d wszyscy sie nahajpowali na powtorzenie sukcesu uniwersum marvela i wszyscy polegli. bo po co niby teraz dla wszystkiego tworzyc gigantyczne uniwersum? deadpoole, logany etc pokazuja ze nie trzeba tego robic
ciekawe czy dc po JL bedzie brnac w ten swoj genialny projekt czy jednak pojda w kierunku foxa ;d
tak to widze
kupa jebanego smierdzacego gowna >czarny nick fury> inne idiotyzmy niszczace fajne komiksy> wieksza ww kupa > wolverine geneza > historia roja/smolensk
Terry Crews Files Police Report After Alleging He Was Groped
wiecej szczegolow do #473
jada z kevinem ostro XD
zaraz wypuszcza remastered wersje seven i american beauty ;-))))
Nie wiem jak ma sie do tego prawo w USA, ale tam jest wszystko mozliwe, byloby smiechowo, do konca zycia by go splacali za te straty ,ktore teraz poniosl :D
Zmieniony 2017-11-09 10:32:48 przez res)OutBurst
tylko jak go ukarac skoro pobyt w wiezieniu to dla niego same przyjemnosci? moze w kobiecym wiezieniu?
2. asystent Wybitnego Artysty woła cię do jego przyczepy
3. Aktorski Wirtuoz chce żebyś obciągnął mu kutasa
4. ???
5. Zostań "pojebanym człowiekem w pojebanym świecie"
male gwalcenie wzmacnia krazenie ;-)
Zmieniony 2017-11-09 11:13:22 przez Dracklus
pracujesz za kamera w tak rozpoznawalnej produkcji, znaczy ze masz staz, doswiadczenie i papiery do tej roboty, co znaczy ze swiatek artystyczny zdazyles juz poznac dokladniej wiec wiesz na co mozesz pozwolic zarowno sobie jak i "gwiazdom". moge sie zalozyc ze takich propozycji, dwuznacznosci, wszelkiego rodzaju nagabywan czy zwyklych podtekstow jest na planie filmowym i ogolnie w tej branzy od chuja i jeszcze wiecej
podobne sytuacje moga sie zdarzyc wszedzie, oczywiscie nie tak czesto jak w branzy artystycznej gdzie aktorzy, muzycy czy nawet malarze w wiekszosci przypadkow sa przechylonymi w rozne strony -holikami
Nie przeczę, że to mogło się faktycznie dziać i wtedy 30 lat temu, i przez kolejne 30 lat też, tyle że pewnie nigdy się tego nie dowiemy, chyba że będą jakieś niezbite dowody podczas sprawy sądowej.
Ale mogło się też stać tak, że Spacey podpadł komuś ważnemu, ten zapłacił niezły hajs komu trzeba, i nagle zaczeli się znajdować ludzie po 30 latach którzy zostali molestowani. Wszystkie media chętnie podłapały temat i kolo jest nagle zerem.
Mogły być różne scenariusze, pewnie nigdy się tego nie dowiemy. Oczywiście, nie promuję tego typu zachowań i jeśli to wszystko prawda to dobrze się stało, tylko skąd wszyscy mogą być już tego pewni w tej chwili ?
To ja ci wtedy odpiszę, że to nie prawda. Jak chcesz, to piłka jest Twojej stronie i możesz udowadniać, że było inaczej.
A Spacey niczemu nie zaprzecza. Na chwilę obecną bronicie osoby, która sama nie neguje skierowanych w jej stronę oskarżeń.
W kraju ze sztuczna mgłą i rożnymi innymi dziwami ty sie dziwisz ze ludziom w takie cos łatwiej uwierzyć ? :D
A jak juz sie przeczyta historie ze rzeczywiscie to sie nawet nic nie stalo tylko najebany gosc sie polozyl na drugim a potem go odprowadzil do drzwi to skala beki nie zna granic. Jednemu z najlepszych aktorow wszechczasow hipokryci zniszczyli zycie bo robil to samo co kazdy z nich, tylko 30 lat temu raz ktos sie o to zbulwersowal.
Niech juz pierdolnie w nas asteroida bo nie mam sily na to :D
Ale co innego być gburem, albo nawet werbalnie "napastować seksualnie" (cokolwiek to znaczy w tym przypadku i gdzie jest tego granica), a co innego zrobić coś, co rzekomo miał zrobić 30 lat temu.
Nie wiemy jak to dokładnie wygląda za kulisami i możemy sobie tylko gdybać. Tak czy siak wszyscy tracimy jednego z najlepszych aktorów w branży - i jak ktoś nagle zacznie wyskakiwać z tekstami, że on go zawsze uważał za chujowego aktora (a tak będzie), to niech się rozpędzi i pierdolnie czołem w ścianę.
W tej branży praktycznie każdy ma coś za uszami, bo to jest po prostu zdegenerowana grupa społeczna (na przykładzie doświadczenia mojego i mojej rodziny w Polsce, ale wszędzie jest tak samo), ale na bogów, niech chociaż zostaną mu przedstawione zarzuty. A już na pewno niech go nie usuwają z filmu na kilka tygodni przed premierą, jak to ma teraz miejsce z All The Money In The World.
Oh wait
Ta scena mnie rozjebała
o to to - te "święte oburzenie" i fałszywa moralność chyba bardziej mnie denerwuje niż sam ten czyn (obleśny - ale bez przesady - w PL to by nawet pod oskarżenie się nie nadawało coś mi się wydaje)
już widzę, jak za kilka lat będą ludzie się ujawniali, że ktoś ich "zmolestował" w internecie pisząc na jakimś brązowym forum ssij pałę albo coś równie gorszącego....
Trzeba mieć silną psychikę, zawsze patrzeć rozmówcy w oczy i nie wykonywać niepotrzebnych ruchów. a wtedy po 10 pierwszych słowach i pięciu pierwszych gestach... wiadomo co dalej :D
Zmieniony 2017-11-09 14:34:54 przez Sto_lat[UF]
Zmieniony 2017-11-09 14:54:19 przez Dracklus
Nie dowiemy się bo to impreza sprzed 30 lat. Cmon
To można tylko rozpatrywać na zasadzie jak mogło być, czy to się powtarzało (ekipa hoc tak twierdzi) etc tłumaczenie Kevina było najgorsze w swoim rodzaju.
https://image.prntscr.com/image/WNqVS1TPQBy87xIf6lyIAA.png
Sweden, France, UK 2%
Poland 14%
Zawsze się troszkę gwałci ;-)
Różnica jest taka, że jak ja będę miał dzieci i ktoś je będzie molestować, to sprawa pójdzie tam, gdzie powinna - do organów ścigania.
Tak w tym temacie: Oglądał ktoś fenomenalny film The Hunt (Jagten) z Madsem Mikkelsenem w roli głównej? Dość dobrze pasuje do tej sprawy.
Więc dopóki sprawa nie wejdzie na drogę prawną, to mi trochę wisi, co robił albo czego nie robił Spacey. Ja chcę zobaczyć oskarżenie, zarzuty i werdykt, a nie relację jednego typa (która akurat jest dość... niespecjalna szczerze mówiąc) i (prawdopodobnie słuszne) narzekania innych aktorów co do współpracy ze Spacym.
polecam serial dokument od netflixa the keepers
http://www.dailymail.co.uk/news/article-5062541/Ex-news-anch...
kolejne oskrazenie pod adresem spejsiego
Zmieniony 2017-11-09 20:01:23 przez TimeBandit
ten typek o ktorym pisalem w #456 chociaz sie jakos broni, mowi ze tego nie zrobil, a nie kurwa nie pamietam jestem gejoza :-)))
Ja chcę oficjalnych zarzutów, tyle. Czy ja naprawdę wymagam wiele?
Jak mnie szef złapałby za jaja to bym dał mu w mordę a nie po 6 latach pracy razem nagle się obudził oburzony i zniesmaczony.
Pozwalali na to więc mam obwiniać Kevina za to że korzystał? 99% ludzi na jego miejscu by skorzystało, tak działa ludzka psychika.
ekipa z hoc dopiero kilka dni temu o tym powiedziala, nie wiadomo kim sa te osoby, czy mialy ze soba stycznosc etc. ich wzajemne zeznania moga cos wskorac
ww babka dopiero dzis o tym powiedziala
sprawa ma doslownie chyba 1,5 tygodnia wiec imo tak, wymagasz za duzo teraz -> takie rzeczy wymagaja czasu, moze zbieraja zeznania wszystich, szukaja dowodow i innych osob ktore mialy z nim stycznosc. zeby isc z zarzutami to trzeba pokazac ryja i o tym opowiedziec, bez dowodow moze sie skonczyc na niczym. a ofiarom niekoniecznie moze chodzic o wygrana w sadzie, sama taka afera i ujawnienie prawdy moze byc wystarczajace
czy kevin zaprzeczyl chociaz 1 oskarzeniowi? czy zaprzeczyl chociaz raz? szczeze mowiac to nie kojarze
btw dobry motyw z tym filmem od ridleja. nie mowimy o czyms co mialo byc w przyszlosci ale o czyms co bylo nakrecone i za miech premiera. skoro nawet z czegos takiego go wyjebali to chyba po ptokach juz
z hoc tez o tyle ciekawe ze jego nie broniono nawet przez chwile, nawet ten wspolnik jego. w zasadzie odrazu poszedl news ze byc moze 6 sezon bedzie ostatni albo go nie bedzie, dzien pozniej ze jednak bedzie ale bez niego.
Zmieniony 2017-11-09 21:31:51 przez TimeBandit
A skoro im nie przeszkadzało to przez lata to nie widzę powodu aby robić diabła z Kevina. Układ był jasny-oni mogą z nim pracować a on może się zabawić jak lubi.
hahaha ale ponoc ten byl wyjatkowo grzeczny, tylko kazal patrzec jak wali sobie gruche, oczywiscie nie ma sprawy w sadzie wiec uznajmy ze to nic zlego + znak jakosci nw ;-)))
Zmieniony 2017-11-09 22:43:27 przez Dracklus
#527
A nikt z obsady nikogo nie gwalcil ?
Podejrzewam, że nikt na NW nie pochwala takiego zachowania, ale większość nie zgadza się na wywlekanie spraw sprzed 100 lat.
Jak się ma jakieś uzasadnione pretensje to się idzie z oskarżeniami do organów ścigania - a nie do mediów.
A już totalna paranoja to przypisywanie ludziom jakiś zachowań bo nie linczują publicznie kogoś na podstawie doniesień medialnych!
A z tym nie zaprzeczaniem to może po prostu nie wypowiada się na ten temat do mediów - niezależnie od wszystkiego (to dość powszechna praktyka wbrew pozorom).
PS. No i wpiszcie sobie w wyszukiwarkę NW takie wyrażenia które jednoznacznie dziś są określane jako molestowanie i zobaczycie ile osób mogłoby tu zgłosić się jako ofiary!
Zmieniony 2017-11-10 08:29:12 przez Sto_lat[UF]
co za pitolenie za przeproszeniem
najpierw walisz tekst o pojeciach a pozniej uzywasz "wiekszosc" -> zbadales to ze wiekszosc tego nie popiera? narazie widac ze wiekszosc to interesuje i wiekszosc chce zbadania tego. polecam nie uzywac takich okreslen jak wiekszosc,mniejszosc,nigdy,zawsze
gdyby nie takie "wywlekanie spraw" to pewnie bysmy sie nie dowiedzieli o wielu patologiach -> polecam spraw siostry cathy, sprawa wyplynela po ponad 30 latach co doprowadzilo do procesow, zamkniecia jednej placowki i wiekszych czystek min w bostonie. serial the keepers o tym opowiada. gdyby nie to "wywlekanie" to masa ofiar nigdy by nie zaczela mowic o tym co je spotkalo a i sama swiadomosc spoleczenstwa o tym nadal byla by na poziomie ze to pewnie jakies brednie
podziwiam zauanie do organow oskarzenia tyle ze rzeczywistosc pokazuje ze gdy masz problem to te nie zawsze pomoga, a tutaj mamy do czynienia z duzo figura z srodkami wiec pewnie tez wplywami. ile takich spraw zamieciono albo zbagatelizowano? ciekawe jakby to policja rozegrala gdy mowa o sytuacji sprzed 30 lat :D slowa jakiegos chlopaczka, napewno pelna mobilizacja
ad wypowiadanie sie -> to przeczy temu ze wypowiedzial sie chwile po tamtych oskrazeniach -> nawet nie zaprzeczyl tylko przeprosil i przeszedl odrazu do bycia gejem. gdy wiekszosc go za to skrytykowala to nagle cisza.
polecam znowu kolejna sprawe -> sheen w wieku 19 gwalcacy jakiegos 13 latka na planie. odrazu poszla pelna praca jego ekipy, zaprzeczania etc.
Zmieniony 2017-11-10 09:09:13 przez TimeBandit
zauwaz ze to kolejny typ co nawet sie kurwa nie wypiera, byl chroniony przez agenta/studio filmowe, pewnie chodzily sluchy ze robi takie akcje ale nikt mu nie udowodnil tego, teraz sie zrobil klimat na wyznania i dobrze, chuj z tego ze to bylo 30lat temu, uwierz mi ze nikt by tam dla kaprysu nie sciagal filmu z afisza
Z jednej strony - mamy oskarżenia, lincze bez procesu, nieudowodnione oskarżenia. Wiadomo że jest to grząski grunt bo już wiele było akcji że laski oskarżały sławnych tylko po to by wyłudzić odszkodowania, zaszantażować itp.
Z drugiej strony - hollywood to bagno, gdzie 'wielcy' robią sobie z pracownikóe szmaty i traktują innych jak zabawki do wykorzystania. I jest mega patologia bo wszystko to przez lata było zamiatane pod dywan. I niestety akcja jak teraz z Kevinem (którego jako aktora bardzo lubiłem) jest potrzebna.
ot po prostu nie nalezy narazie wyrokowac, czy to w sprawie jednej strony czy drugiej. po prostu ludzie z hoc musza zaczac mowic co sie dzialo. bo to na nich teraz lezy ciezar
ale zastanawiajace jest to ze kevin nie ma zadnych obroncow i w zasadzie odrazu poszedl na odstrzal -> hoc, al gore i teraz pieniadze swiata.
Zmieniony 2017-11-10 10:03:01 przez TimeBandit
Myślicie że Kevina jak zaczynał nikt za jajca nie łapał?
Ten problem, jak zauważyło wiele osób jest dużo szerszy i bardziej złożony. Cieszy mnie jednak to ze zapewne ograniczy w dużym stopniu taka patologie i akceptacje na takie zachowania.
Sporu między nami nie ma - kwestia interpretacji faktów i rzucania bądź nie - oskarżeń.
Skoro doszło już do tego, że wycinają go z ukończonego filmu co wiąże się z kosztami problemami i ewentualną klapą filmu i został wyjebany z hoc to znaczy, że studia ewidentnie mają wystarczającą podstawę dowodową aby niezwłocznie podjąć tego typu drastyczne decyzje które mogą ich drogo kosztować. Mogę się założyć, że zanim wyjebali go z serialu przesłuchali współpracowników i inne zamieszane osoby na potwierdzenie tego typu informacji.
NIE to nie jest oskarżenie na "twicie" który każdy może sobie zrobić. To jest lawina oskarżeń. Ktoś tu pisał o tym, że na naszym forum też można znaleźć teksty które da się podłożyć pod molestowanie.
Nie wiem jak dla was, ale dla mnie jakieś głupie teksty lub żarty kolegów z neta to zupełnie co innego niż wykorzystywanie swojej pozycji do obmacywania i dobierania się do współpracowników/podwładnych.
This
Motyw z recastem GOTOWEGO filmu. No po prostu wtf
Poza tym też było że na planie babydrivera też "działał"
W netflixie poszła cenzura na jego mordę nawet w menu hoc
Zmieniony 2017-11-10 11:01:36 przez TimeBandit
http://m.filmweb.pl/news/Twórcy+hitów+"Louie"+i+"Mad+Men"+też+molestowali+kobiety-125731
jprdl, będzie 15 filmów jak to zrobią
bo one też molestowały
Najzabawniejsze jest to że ludzie którzy bronili Polańskiego który ZWAŁCIŁ 13 LATKĘ ANALNIE teraz są oburzeni na działania Kevina. Hipokryzja level hard.
Co za powalone podejście.
Gdyby to był producent/reżyser który na starcie już daje znaki, że jak dasz dupy to masz pracę i ktoś na to idzie to ok mimo, że tego nie popieram to ich spraw są dorośli i nikt się nikomu na to nie każe zgadzać, ale tu jest inna sytuacja. Taki Kevin sobie idzie na plan filmu w którym go zatrudnili i poluje na nieświadome osoby często pewnie nieletnie które widząc gwiazdę kina pewnie też przez strach i zdziwienie inaczej reagują niż gdyby jakiś losowy Zdzisław się do nich na przystanku dobierał.
tak funkcjonuje spoleczenstwo amerykanskie, a wytwornie boja sie mu podpasc (boja sie bojkotu, posadzenia o promowanie takich postaw czy na ich ciche przyzwolenie), stad tak drastyczne decyzje o recascie
co do usuniecia z obsady hoc to decyzja zrozumiala, no bo jak wyobrazacie sobie prace calej ekipy na planie przez 2-3 miesiace produkcji ? atmosfera na pewno nie sprzyjalaby uzyskaniu wysokiej jakosci materialu
550
spacey czesto tez jest producentem (normalka w przypadku udanego serialu, gdzie odtworcy glownych rol staja sie producentami czyli maja procent od zyskow i duzo do powiedzenia, taki maly szantazyk pod grozba nie wystapienia w kontynuacji i juz mozna rozdawac karty)
Zmieniony 2017-11-10 12:52:20 przez res)OutBurst
Zmieniony 2017-11-10 13:09:08 przez res)OutBurst
"chuj wam w dupe..."
Chciał byś... Trochę dziwne, że użyłeś akurat tego zwrotu w przypadku tej sprawy xDD
Zmieniony 2017-11-10 13:38:17 przez Rocca
No ale dostajesz rolę w filmie, jakiś obleśny stary dziad łapie cię za jaja to co robisz?
Mówisz-wsadź mi w dupę bo chcę większej roli przez 6 lat czy jednak robisz aferę/rezygnujesz z serialu?
Przecież równie dobrze mogli zgłaszać i było zamiatane pod dywan. Teraz jest akurat momentum od innych spraw tego typu to i się dodatkowe osoby postanowiły wynurzyć, niektórzy być może nabrali odwagi. Część z tych osób gdy zostało wykorzystane lub macane pewnie miało naście lat. Po latach ludzie trochę zmieniają perspektywę więc i może ktoś postanowił po latach coś z tym zrobić słysząc o innych którzy się odważyli.
To takie dziwne?
A co się dzieje w kościele? Jak ktoś zgłosi to zamiatają szybko pod dywanik. A później jak jest dyskusja to pada magiczny argument, że przecież nie ma skazań ani nikt nie wnosi sprawy o wykorzystanie więc to pewnie nie prawda jest...
KASA- czyli są po prostu prostytutkami i tyle w temacie.
A co do tematu to:
Wind River- ocenę muszę przemyśleć ale twórcą jest Taylor Sheridan- zagrał rolę gliniarza w SOA, ale przede wszystkim napisał scenariusze do Sicario oraz Hell or High Water. Właśnie w filmie czuć podobny klimat do tego 2, do tego moim zdaniem życiowa rola Rennera i piękna Elizabeth Olsen.
Zmieniony 2017-11-11 06:04:49 przez FitNerd
dla odmiany
https://www.youtube.com/watch?v=sLxxbfsj8IM
moim zdaniem cgi nigdy nie przebije makiet
http://netwars.pl/temat/174972
Post #692
Od tego możesz zacząć. To bardzo solidna lista. A pytanie o sztosy 10/10 jest mało uczciwe, bo rzadko kiedy dwie osoby dadzą temu samemu filmowi taką ocenę.
Swoją drogą: Mother!
O wow. Nie wierzę, że ktoś dał zielone światło dla tego filmu. Oby więcej takich filmów! Nie obiecuję, że Wam się spodoba, ale obiecuję, że Was zaskoczy :)
Zmieniony 2017-11-11 11:40:47 przez Legho
Fakt, jedno co można powiedzieć o tym że na pewno zaskakuje xdd
Zmieniony 2017-11-11 11:44:02 przez TimeBandit
– Te historie są prawdziwe. Wówczas mówiłem sobie, że to jest w porządku, bo nigdy nie pokazałem penisa kobiecie bez zapytania ją o zgodę. Nauczyłem się później, że gdy masz władzę nad inną osobą, pytanie ją o to, czy możesz pokazać jej penisa, nie jest pytaniem. Dla nich to kłopotliwa sytuacja. Moją władzą nad tymi kobietami było to, że mnie podziwiały. I wykorzystałem to nieodpowiedzialnie.
Ale jak to sie przyznal??!!?? przeciez nie bylo procesu???? i to bylo tyle lat temu??
Zmieniony 2017-11-11 16:53:29 przez Dracklus
JL juz w piateczek, dzisiaj ruszyly pre ordery na bilety. nie moge sie doczekac tego xdd
Zmieniony 2017-11-11 16:56:07 przez TimeBandit
Zmieniony 2017-11-11 17:48:03 przez dunio
nie ma twardych dowodow, sadu i wyroku wiec wstrzymajmy sie z osadami
prosze sie rozejsc i schowac widly oraz pochodnie
Zmieniony 2017-11-12 18:19:13 przez Gladius
https://www.youtube.com/watch?v=3ZnHClmHC4U
mam nadzieje ze zaskocza i superman nie zostanie wskrzeszony akurat gdy steppenwolf bedzie rozbijal lby reszcie xdd
http://plejada.pl/newsy/john-travolta-oskarzony-o-molestowan...
recka dzastys lig jutro bo nie chce mi sie pisac. lepiej od SS, BvS, MoS (obvius), cos jak ww. jak na dceu to gigantyczny sukces
Zmieniony 2017-11-14 20:43:56 przez TimeBandit
sceny po napisach > ten film xddd
Zmieniony 2017-11-15 11:06:06 przez TimeBandit
aha i villan jest absolutnie tragiczny. no ale wiadomo ze nie mogli odrazu rzucic darkseida. chociaz skoro juz na samym poczatku uniwersum dali death of superman to w sumie mogli dac i darkseida odrazu. mielibysm to z glowy
czekam tylko na shazama. reszta filmow to jakis kompletny syf z dceu
Zmieniony 2017-11-15 11:18:39 przez TimeBandit
AHA i lekki spoiler jesli kogos to w ogole obchodzi
tak widac TE wonsy
no nic, to ostatni film z ery snydera i jego zjebanych pomyslow. jak dla mnie to mogli by kompletnie retconowac wszystko ew wybuchnac ta ziemie i przejsc do jakiegos altworlda XDDD
Zmieniony 2017-11-15 11:22:11 przez TimeBandit
A tak serio, jesli to takie gowno to szkoda, bo slaby film z rajtuzami szkodzi całej reszcze filmów o rajtuzach :(
z thorem tego sie nie da porownac. zreszta nie przekreslajmy dceu jeszcze, to ostatni film z nurtu snyderyzmu
shazam sie zapowiada ok a raczej bardzo dobrze
jedna scena z napisow zwiastuje nowego villana, imo jednego z lepszych z DC
ten batman tez moze byc niezly zwlaszcza ze ma olac poniekad uniwersum i sie skupic na jakiejs pojedynczej historii z batmanem
gotham city sirens chyba na szczescie cancel
flashpoint to moze byc okazja dla affleca aby uciec z tego spierdolonego eksperymentu xdd
Zmieniony 2017-11-15 11:26:46 przez TimeBandit
dodatkowo jest 19 sezonów różnych seriali z tego samego uniwersum
Zmieniony 2017-11-15 11:55:53 przez maravel
janusze
a ze tyle tego zrobili i na dodatek polaczyli w spojne uniwersum to nie rozumiem oburzenia. nie ma ustawowego obowiazku ogladania.
oh wait internet ;d
Zmieniony 2017-11-15 12:00:26 przez TimeBandit
ok, nie wypowiadam się bo faktycznie się nie znam
tl;dr feige czyli osoba ktora dba o oto zeby uniwersum filmowe dzialalo, kleilo sie etc nie chciala seriali -> i disney jako ten kto jest nad nimi wszystkimi dal mu wolna reke w tym i stanelo na jego. a nie chcial bo seriale sa chujowe a poza tym tego nei idzie ogarnac o spojnosc. narazie maja juz ok 20 filmow co i tak jest olbrzymia iloscia a jakies cymbaly chcialy aby ich seriale jeszcze w to wchodzily
no kurwa ;d
Zmieniony 2017-11-15 12:03:26 przez TimeBandit
Jak sie tkna flashpointa i zjebia to gg no re.
Jak narazie jaka kolwiek bajka z uniwersum dc/ marvela > te filmy w 80% (poza nolanem / i spiderem 1-2 z tobym.)
Przeciez bajka i flashpoint gdzie batman zabija z broni normalnie i rzez atlantyda vs amazonki to imba, ale pewnie i tak spier$#^$%^$
Zmieniony 2017-11-15 12:23:03 przez z.z.Werter
jutro jakies przedpremierowe dla masowej i pojutrze premiera
Zmieniony 2017-11-15 12:32:15 przez TimeBandit
A) Kim Ty jesteś że wszystko wiesz przed premierą
B) Widziałeś kto niby ma być w IW, kogo widziano na planie? Tak apropo łączenia seriali i filmów ;)
B) nie sledze tego, link plz
juz myslalem ze hawajska policja z inhumans skuwajaca kajdankami thanosa xddd
Zmieniony 2017-11-15 13:37:56 przez TimeBandit
recka komiksomaniaka
ze wszystkim agree ;d
jak ktos chce sie posmiac to polecam watek na reddicie z wrazeniami z filmu
https://www.reddit.com/r/DC_Cinematic/comments/7csdxd/rdc_ci...
Zmieniony 2017-11-15 16:53:36 przez TimeBandit
pojebany film (w koncu Aronofsky...), klimat ciezki i gesty jak dym ze skuna, wracac do tego obrazu tez sie czlowiek nie pali
jednak zobaczyc ten jeden raz na pewno warto
ALE!
wykreslcie go z opcji rendez vous
Zmieniony 2017-11-15 19:31:10 przez TaSteOfInDia
gdy juz na calego trwa schadzka, lawrence schodzi i slychac takie tepy narastajacy dzwiek i nagle jakies techno pierdolnelo i w tym samym momencie wygladalo jakby zaczeli tanczyc plus to klubowe oswietlenie
zasmialem sie, kilka osob tez. troche mnie to zaskoczylo ;dddd
Zmieniony 2017-11-15 23:14:18 przez Reborn
Ale póki jeszcze na świeżo pamiętam co mi robił z mózgiem w momencie jego oglądania, to nie mogę zrobić nic innego jak tylko chwalić :)
Swoją na Netflixie wchodzi Moonlight. Chyba już nie ma żadnych wymówek - trzeba zobaczyć.
Z trailera który widziałem w kinie to mi się Mother! kojarzy z And Then There Were None, książką znaną również pod oryginalnym tytułem Ten Little Niggers.
Zmieniony 2017-11-16 13:41:41 przez Albertowski
Sporo jest dobrych horrorow.
dzastys lig na RT 43 % :D
a tu jakie whedon ma lajki na tlyterze xdddd
https://i.redd.it/szmdkog8o9yz.jpg
Zmieniony 2017-11-16 15:53:07 przez TimeBandit
1. Pojawiają się duchy mocy Obi-wana, Anakina i Yody
2. Jest próba atakowania maszyn kroczących sposobem na linę, ale podobno są na to odporne
3. Rodzice Rey nie są nikim ważnym, ona po prostu jest silna mocą
4. Kylo Ren ratuje ją przed Snokiem, ale nie wiadomo w jaki sposób, więc trochę się rehabilituje
5. Leia nie ginie, ale jednoznacznie odchodzi z Sagi
Brać z przymróżeniem oka
Dużo humoru, sceny walki ok - Gal <3, dostałem to co chciałem :} teraz thor w sobotę
powinny robic pokazy gdy publika ma formularz przed soba i zaznacza ktora scena jest za snydera a ktora za whedona, po wszystkim na ekranie wyswietlenie odpowiedzi. osoby pozniej 70% poprawnych ogladaja bvs a reszta moze isc do domu ;dd
Zmieniony 2017-11-16 19:26:11 przez TimeBandit
https://imgur.com/a/rpq21#eMVrlQF
promixa midnight ;o
Zmieniony 2017-11-17 07:47:39 przez TimeBandit
To się jeszcze skończy grubym pozwem jeśli to prawda.
katastrofa :D wynik nie jest zly ale mowa o jebanym dzastys lig xd wielka trojca dc (no dobra, oficjalnie dwojca ale ze UWAGA OBVIUS SPOILER majtek wroci KONIEC OBVIUS SPOILERA to wiedzial kazdy czarny hamburger) a wynik gorszy od wonderwoman a nawet batman vs superman, o marvelach nie wspominajac
wiedzieli co wypuszczaja i liczyli na ledwo 110 mln, nawet tego moga nie osiagnac
Zmieniony 2017-11-18 14:27:57 przez TimeBandit
szosty odcinek ogladam i ciegle musze przewijac bo kupa pierdolenia o niczym.
no gosc ma te metamorfozy, machinist american psycho etc, a teraz to. szacun ;d
Zmieniony 2017-11-18 20:37:53 przez TimeBandit
naprawde niezle napisany, czuc emocje w dialogach. dobre zdjecia (sceny nauki plywania sa po prostu swietne). poruszono duzo trudnych tematów jak tozsamosc, relacje z innymi etc. ali jako juan wypadl fenomenalnie, nie ma go duzo ale te kilka scen i zdan rzutuje na cala reszte filmu.
film nie jest dlugi wiec wydaje mi sie dziwne ze drugi akt i kilka watkow dostalo tak malo czasu/nie dostalo endingu (chociazby teresa, to tez byla wazna postac a nie dostala nic w 3 akcie, szkoda bardzo)
ale wiadomo, czarnuchy pedaly etc lewactwo wiec awanti musialo byc ;d czy to bylo oskarowe (vs lalaland czy menczester by the sea) to nie wiem, cala 3 byla naprawde cholernie dobra i nie mam tutaj faworyta
Zmieniony 2017-11-18 22:47:06 przez TimeBandit
Ale o niego sie nie boje jak cos go gryzie to od razu daje znac:
https://www.youtube.com/watch?v=klOFz_VGpUg
W skrocie Bale zawsze spoko.
Zmieniony 2017-11-19 00:36:33 przez Reborn
zawsze sie troche molestuje
spejsi w reklamie tvn
kurwa :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Horror to to nie jest ale jako thriler to na prawde pozycja warta zerkniecia Trzyma w napieciu Dobrze odegrane role szczegolnie czarnych Lekko przewidywalny i czasami nie logiczny ale dobrze zrobiony Czasu nie zmarnowalem Nie jest to jakies arcydzielo wiec tez sie nie spodziewac niewiadomo czego Na pewno nie powinien nudzic a bardzie wciaga
7/10
Zmieniony 2017-11-20 22:00:07 przez atk-(WnC)-
SPOILER - hehe
Uśmiechający się Supek. Wstawki pięknie pokazały, dlaczego jest symbolem i dlaczego ludzie po nim płaczą :)
Tho... tfu Aquaman, jest okej.
Gadotka - widać progres, oj widać :)
Barry - jakietobyłosłabe
Cyborg - mkey
Jasne: "Obejrzałem film o supermenie, polecam wszystkim kolegom z gimnazjum, a na długiej przerwie pogadamy o tym jak jak klawy jest ten film. A w ogóle to starzy są do dupy, Gombrowicza każą czytać, kiedy ja wolę analizować głębię otchłani dupy batmana".
cudowne ;d specyficzny i jesli komus 1 nie podeszla to tutaj tez nie bedzie cudu, ale jakos podeszlo to tutaj jest jeszcze lepiej. szkoda ze zakonczenie takie normalne, gdyby poszli tym alternatywnym planem to bylo by 10/10
I kurde, nie spodziewałem się, że będzie taki dobry, zwłaszcza, że recenzje zbierał raczej średnio-dobre
jest to klasyczne kino braci Coen (film jest Clooneya, ale scenariusz popelnil wlasnie z nimi), jednak jesli sie ich lubi (a ja lubie, Clooneya generalnie kiedys mniej, teraz nie jest tak zle :P), to na pewno warto.
wczoraj wrocilem z Justice League i coz tu powiedziec: to jest typowy film o superbohaterach, Affleck na pewno zawyza ocene (mi sie jako Batman podoba od poczatku), jednak przegieli pale z jednym nagim torsem (w przeciwienstwie np. do Thora, gdzie nie epatowali nim chuj wie ile czasu).
mysle ze warto to zobaczyc w kinie, ale nie da sie ukryc ze MARVEL wciaz > DC jesli chodzi o filmy (jesli chodzi o komixy to jestem zatwardzialym zwolennikiem DC).
polski jezyk ma to do siebie ze mozna przebierac w gamie okreslen.
i to jest piekne.
pozdro!
popelnic
widac zabory
ostatnio modne ;dd
na IEM nie bywam, skonczylo sie na WCG, zdziadzialem, sorry :d
jakbym nie mial sumienia tobym ci powiedzial " a popelniaj CZEM predzej" ale ze mam to powiem "rob co chcesz".
Zmieniony 2017-11-24 17:14:42 przez TaSteOfInDia
Zmieniony 2017-11-25 05:49:42 przez FreeMartin
Trochę z mi zeszło zebranie się do recki, ale w końcu znalazłem trochę czasu.
Już przy pierwszym trailerze byłem zajarany tym filmem, bo sprawiał wrażenie takiego szpiegowskiego Johna Wicka, tylko z laską zamiast faceta w roli głównej. Chciałem pójść na to do kina, ale ostatecznie zdecydowałem się wtedy na Dunkierkę i nie miałem czasu wyskoczyć na Atomic Blonde. No to obejrzałem dopiero z opóźnieniem, znając już recenzje. Spodziewałem się średniaka z masą niewykorzystanego potencjału, jak na to wskazywały opinie krytyków, ale byłem mega pozytywnie zaskoczony.
Czy to jest Jane Wick? W dużej mierze. Nie da się ukryć, że Atomic Blonde powstał na fali sukcesu Wicka i mocno się nim inspirował, poza tym nawet ekipa filmowa niemalże ta sama. Zamiast cudownie drewnianego Keanu mamy tu ostrą na brzytwa Charlize Theron, która mnie na 100% kupiła jako żeńska gwiazda filmów akcji dzięki Mad Maxowi, a teraz potwierdziła swoją pozycję. Charlizka jest genialna w tej roli - ma niesamowity, naturalny seksapil, a jednocześnie jest twardą babą i nie musi tego udawać. Momentami była nieco zbyt... zblazowana, wychodziło to nieco przesadnie, ale tutaj raczej doszukiwałbym się winy reżysera, a nie jej, bo już w innych scenach była świetna. W tym także w scenach akcji, które oczywiście nie były tak mistrzowskie, jak w The Raid czy Johnie Wicku, ale to nic złego - niektórych po prostu nie da się dogonić. Ale jedna scena akcji, głównie na klatce schodowej, to absolutny majstersztyk. Kręcona na pseudo jednym ujęciu (widać od razu niektóre momenty, w których robiono cięcia, ale i tak zrobiono to bardzo dobrze), a cały segment trwał... kurde, nie wiem nawet ile, 15-20 minut? Pewnie nie aż tak długo, ale scena ta była tak wyczerpująca i męcząca (w pozytywnym tego znaczeniu, bo Charlize dostawała tam srogi wpierdol, więc poczucie wyczerpania widza było jak najbardziej na miejscu), że miałem wrażenie, że trwa godzinami. Super efekt. No ale ten akapit miał być o Charlize, więc po prostu powiem, że ona była naprawdę przekonywująca w scenach walki i nawet nie czuć było że "hehehe, szczupła laska klepie trzy razy większych facetów" - wręcz przeciwnie.
Reszta obsady: McAvoy mnie wyrwał z butów Splitem, a teraz już z pełnym przekonaniem wrzucam go do Tier 1 mojej włąsnej listy najlepszych aktorów na świecie. Choć w sumie powinienem go wrzucić tam już wcześniej, właśnie po Splicie, no ale teraz już mam stuprocentową pewność. McAvoy kradł wszystkie sceny, w jakich się znalazł, a na pewno pomagała mu fajnie napisana postać i dobrze poprowadzony jego wątek. Tak dobrze nie było już z innymi postaciami, tutaj rzeczywiście dużo niewykorzystanego potencjału. Praktycznie nikt poza Theron i McAvoyem nie mógł rozwinąć skrzydeł, bo scenariusz im nie dawał takiej możliwości. W ogóle to mam wrażenie, że jakoś obcięto z filmu jakieś 20 minut, stąd było za mało czasu na character development, ale o tym problemie będzie później. Dawała radę natomiast francuska łączniczka, śliczniutka Sofia Boutella, która miała więcej czasu na ekranie i widać tego pozytywne efekty. Poza tym za samą scenę łóżkową z Charlize daję jej postaci pozytywną ocenę. Scena namiętnego, lesbijskiego seksu była bardzo krótka, ale ja tam zdążyłem...
Wizualnie to jeden z najlepszych filmów roku. Była tu bardzo duża różnorodność klimatów, barw i ujęć. Były sceny wyglądające "realistycznie", z autentycznym oświetleniem, były sceny z całą feerią kolorowych neonów, ujęcia były w większości piękne, a akcja była pokazywana na szerokim planie, z co najmniej poprawnymi cięciami. Klimat Berlina w przededniu obalenia Muru wylewał się z ekranu, wszystko sprawiało wrażenie leciutko przerysowanego, ale jednak w większości autentycznego. Super były kostiumy, zwłaszcza Charlize, która wyglądała zajebiście zarówno w płaszczach za milion dolarów, jak w samej bieliźnie - też za milion dolarów. Nie wiedziałem, że w tamtych latach dało się tak dobrze ubrać!
Muzyka - tutaj rozumiem pewne kontrowersje i negatywne opinie krytyków, bo rzeczywiście nie musiała się każdemu podobać. W filmie wykorzystano przede wszystkim "muzykę z epoki", głównie europejskie popy, ale w wersjach zremiksowanych. W dodatku zremiksowanych w bardzo przyjemny, oryginalny sposób, dzięki czemu czuć było klimat tamtych lat, ale jednak w "nowoczesnym" wydaniu. Wiele scen sprawiało wrażenie... teledysków, bo wybór muzyki był co najmniej niestandardowy, ale ja osobiście lubię takie wykorzystanie soundtracków, więc mi się podobało. Bardzo przyjemnie, subtelnie wykorzystano kwestię samplowania muzyki w tamtych czasach - takie oczko puszczone do widza. Mi od dwóch dni nie może wylecieć z głowy ten soundtrack i cały czas słucham remiksu Blue Monday zrobionego przez HEALTH (ci sami od muzyki do ostatniego Maxa Payne'a) oraz Sweet Dreams wykorzystanego w trailerze (choć niestety nie wykorzystano go już w filmie. Tutaj linki do odsłuchania, naprawdę sztos:
https://www.youtube.com/watch?v=cYtGJGp-9hA
https://www.youtube.com/watch?v=JDRZziYD2Yw
Teraz przechodząc do wad. Kontynuując wątek niewykorzystanego potencjału aktorów: film ewidentnie miał problemy z prowadzeniem fabuły, a momentami miałem wrażenie, że za bardzo galopuje, tylko po to, by po chwili spowolnić. Wydaje mi się, że właśnie obcięto z finałowej wersji filmu wiele scen, przez co aktorzy nie mogli pokazać swojego potencjału (zwłaszcza agenci przesłuchujący postać Charlize w kwaterze głównej) ani wyszlifować swoich postaci. Nie za bardzo też zrozumiałem ich background i motywacje. Niby coś tam w pewnym momencie o nich powiedziano, ale to za mało i za późno. Poza tym niektóre sceny, w których było zwyczajne wypowiadane (a nie pokazywane) exposition psuły narrację. W końcu John Wick zdołał się tego ustrzec, a tutaj niestety nie udało się powtórzyć pełni tego sukcesu. Końcowy plot twist też był trochę taki sobie, bo choć dało się go przewidzieć, to jednak miałem wrażenie, że jako widz szedłem do celu nieco inną drogą, więc finał był taki trochę z dupy. Dla mnie finałem była ostatnia scena Theron z McAvoyem, a kolejne kilka minut filmu trochę nie pasowało. Nie mówię, że trzeba było je obciąć (bo wtedy byłoby jeszcze gorzej), ale po prostu inaczej poprowadzić fabularnie.
Atomic Blonde bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i teraz nie rozumiem, dlaczego zebrał tak średnie opinie. Wiadomo, nie jest aż tak dobry i bogaty w szczegóły i world building, jak John Wick, no ale nie oznacza to, że jest przeciętny. Każdy, kto polubił przygody zarośniętego Keanu, będzie się bardzo dobrze bawił na Atomic Blonde. Wszystko, poza fabułą i prowadzeniem postaci spoza głównej trójki, było na bardzo wysokim poziomie. Ale to też nie jest tak, że fabuła była zła - po prostu nie wykorzystała całego swojego potencjału. No i mam nadzieję, że kiedyś wypuszczą Director's Cut, bo jestem na 100% przekonany, że w środku drzemie jeszcze lepszy film.
Mi się podobał, choć osoby z którymi byłem wtedy na filmie narzekały :(
a coco serio, technicznie arcydzieło, trochę powiew świeżości przez te meksykanskie muerte klimaty, ost grubo daje radę, są śmiechy, są wzruszenia, jest morał. najlepsza z bajeczek które oglądałem ostatnimi laty.
#700
Odnosnie muzyki to nie wiem jak tu moga pojawiac sie jakies kontrowersje, wg mnie to jeden z najmocniejszych elementow tego filmu.
Charlize sexapilu nie da sie odmowic, ale IMO troche za przekoloryzowany ten cynizm i wieczny bol dupy (choc nie wiem jaka byla postac z ktorej czerpano)
McAvoya tez bardzo lubie, nie wiem czy tier 1 ale fajnie ze gosciu jest z roli na role coraz lepszy
Ogolnie film spelnia sie w swojej kategorii
7/10
dobrze się ogląda ale brakuje pierdolnięcia
piękne zdjęcia i dobra nuta
Z wad to jeszcze muszę wspomnieć fabułę. W sumie sam już nie wiem, czy to moja wina, czy wina filmu, bo często mam ten problem z koreańskimi filmami, ale momentami gubiłem się w fabule i nie nadążałem za nią. Miałem cały czas wrażenie, że jestem kilka minut do tytułu i chwilę mi zajmowało, zanim się ogarniałem, kto, co i dlaczego. Ale poza tym fabuła mi się podobała - po prostu się nieco w niej gubiłem, ale koniec końców wszystko zrozumiałem i polubiłem.
Zaskakująco dobre były sceny poza scenami akcji. Dobra chemia między aktorami, niezła gra aktorska (choć wszystkie momenty "teatralne" były mega pretensjonalne, no ale generalnie taki już jest teatr), technicznie wszystko bez zarzutu - no po prostu bardzo, bardzo solidny film. Tylko gdyby nie te pieprzone sceny akcji, które czasami zwyczajnie przewijałem.
Sceny akcji ja-jebię-mam-dość/10, ale byłoby spokojnie 8/10 gdyby nie kwestie techniczne. Reszta filmu spokojnie 8/10.
Jak dla mnie fabuła banalna i nieciekawa, no ale sceny akcji rekompensowały wszystkie niedociągnięcia :D
Świetny klimat, sceneria i ciekawa fabuła, niektóre sceny mocno zapadają w pamięć.
świetny film, genialnie zagrany, dobrze zrobiony, daje do myślenia. polecam, chociaż sam raczej mam niskie mniemanie o polskich filmach - tu się przełamałem i nie żałuję. naprawdę warto.
Łoooo będzie oglądane po sto razy :D
Wind River - 9/10
Świetny film, sceny, fabuła, całą tematyka jest sama w sobie ciekawa
!!!!!!111111oneoenoen
https://www.youtube.com/watch?v=yoZKyZeYsSQ
https://www.youtube.com/watch?v=yMlYDUZzWDc
;d
Zmieniony 2017-11-29 13:16:59 przez TimeBandit
vision rip
jak sie da to cofnijcie o kilka minut, doslownie co sie skonczyl :D
kurwa livestream -> ogladanie 20 minut chujowych porannych wiadomosci -> bo trailer
tego nie bylo jeszcze xddd
Zmieniony 2017-11-29 14:27:56 przez TimeBandit
ale i tak koks, hulkbuster wreszcie sie przyda do czegos :D
cpt jako nomad sie prezentuje zajebiscie, ta wypruta gwiazda ;d
no i gemy pokazali, space power (xandar rip in peace) time i od visiona mind. te sceny jak sa zgrupowani w wakandzie to chyba confirmed ze soulgema dostaniemy w black panther ;d
Zmieniony 2017-11-29 15:32:13 przez TimeBandit
Mi jakoś tak hawkeye pasuje do odjebania, chociaż może być tak, jak było w komiksach (nie będę pisał, co by ktoś spojlera nie zarzucił! :D). No i Vision też nie wiadomo jak się poczuje po stracie mindstone'a
te sceny z spidermanem zmylka napewno, cos jak war machine przy civil war
te sceny z visionem to imo najpierw mamy to gdy corvus zabiera mu gema a pozniej jest ta scena gdy go widzimy za kratami, wiec pewnie to przezyl
Zmieniony 2017-11-29 15:48:06 przez TimeBandit
historia jest popularna i powszechnie znana, wiec dla mnie suspens byl zatracony.
niestety, automatycznie porownuje sie Poirota do Holmesa Guya Ritchiego, a to nie wypada najlepiej dla tego pierwszego (aczkolwiek filmy Ritchiego sa zajebiste, ciezko byloby to przebic).
ilosc patosu do opowiedzianej historii jest adekwatna, jest to "poprawne" kino detektywistyczne, dupska nie urywa ;p
Zmieniony 2017-11-30 07:29:11 przez res)OutBurst
Zmieniony 2017-11-30 07:35:37 przez TimeBandit
ps. Spacey tez HoC napedzal.
A gdzie nowy Sherlock ja sie pytam.
Wczoraj przez przypadek wlaczylem sobie nowego flasha (ktory w sumie i tak jest lepszy niz to gowno od DC ) a tu patrze polaczony odcinek z arrowem i kilkoma innymi :(...
Zmieniony 2017-11-30 10:02:08 przez z.z.Werter
No wiesz co ;o
Te crossovery to akurat najlepsze kawałki serialów od CW, czuć wtedy ten cały komiksowy świat DC
co tu sie odjebalo
https://www.google.pl/search?q=thanos&source=lnms&tb...
vs
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSF4VKF...
sciagneli Thanos'a na gale KSW czy jak
Zmieniony 2017-12-02 18:26:38 przez Weq_SSJ
btw IW nabilo w 24h ponad 230 milionow wyswietlen, czym pobilo dotyczasowe top 1 IT z 193 mln (trailery filmowe ogladane ever), oraz jest top 1 w ogladanych materialach video ever w ciagu 24h
zabawne ze na ten trailer byl wiekszy hype niz na justice league, pierdolone JL w ameryce xdd opinie tez lepsze. strach sie bac boxoffica ;ddd
Zmieniony 2017-12-02 20:43:42 przez TimeBandit
To jest xxx razy lepsze http://esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rodzaj_obiektu=3&...
Niz to cale IF z kina.
az sobie przeczytam znowu :) Gdzies nawet w papierze mam w szafie!
Zmieniony 2017-12-02 22:11:04 przez z.z.Werter
https://www.youtube.com/watch?v=58FdBpR9E-0
Zmieniony 2017-12-03 01:02:00 przez Reborn
Interstellar
Wie może ktoś skąd zassać botoks?
7/10
netfllixowa produkcja. jakiś naukowiec odkrywa że po śmierci "coś" jest, miliony ludzi zaczynają się zabijać. generalnie większość filmu oglądamy z perspektywy syna naukowca, nie zgadza się z odkryciem ojca, po drodze wychodzą ich rózne spory i konflikty. mimo tematyki film wydaje się dosyć prosty, aż nie dojdziemy do zakończenia ;d w zasadzie można to różnie zinterpretować jak i to co się działo wcześniej
dobry film, polecam. chociaż nie będzie szokował czy poruszał wielkich tematów, nie szuka wielkich odpowiedzi.
Zmieniony 2017-12-03 20:07:02 przez TimeBandit
Tylko w kolejce juz czeka trylogia Listy do M. wiec ciezki wybor....
https://www.youtube.com/watch?v=1icEvsO-PaY
Zmieniony 2017-12-04 10:12:28 przez Rocca
#takaprawda
http://www.filmweb.pl/film/Na+rozkaz+serca-1992-11082
Oglądaliście? Jak nie to moim zdaniem warto nadrobić zaległości.
Tak samo jak faceci w rajtuzach i inne tego typu wynalazki.
https://www.youtube.com/watch?v=CofZ7xjGyI8
serie tez moga byc, oby w pakiecie zawarte, bo nie jestem jakos specjalnie fanem telewizji i kina i nie chce za to placic
Zmieniony 2017-12-04 23:35:46 przez Dracklus
Spróbuję bosch, dzięki
Ja po The Force Awakens wezmę w ciemno cokolwiek lepszego, bo niżej się już upaść nie dało, z kolei Rogue One rok temu mnie porwał i zachwycił na swój StarWarsowy sposób i będzie trudno dorównać
SPOILER
Mnie ciekawi jak rozwiązali sprawę Leii, której śmierci w filmie nie przewidywali a którą będą musieli jakoś zaaranżować
Poza tym oby jak najmniej czarnucha, na którego nie ma totalnie pomysłu i jak najmniej emo-Rena
Zmieniony 2017-12-06 11:57:23 przez maravel
Zmieniony 2017-12-06 12:00:48 przez TimeBandit
Na pewno nie zrobią tego tak, jak Rogue One, który IMO był najlepszym filmem o SW ever, a to dlatego, że nie był infantylny.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/24313419_9479...
Zmieniony 2017-12-06 15:16:49 przez GiZmO[VBK]
zemsta sithow miala zajebisty motyw z pojedynkien yoda/obi vs palpatine/anakin. bylo czuc ze tu i teraz rozgrywa sie potyczka o dalsze losy. ale poza tym to jak cala nowa trylogia to dobry material na memy xdd
Zmieniony 2017-12-06 15:31:56 przez TimeBandit
Chyba musiałbym obejrzeć jeszcze raz. Poza tym nie pamiętam aż tak dobrze jedynki i nie mam takich rozkmin jak co poniektórzy tutaj. Jak wyjdzie w dobrej wersji, to zarzuce 1 more w wolnej chwili.
Zmieniony 2017-12-06 17:23:26 przez DL)koovi
:S
mocny film, od poczatku towarzyszy nam uczucie niepokoju, ze za moment dowiemy sie czegos brzydkiego, czegos wstydliwego i wtedy wchodzi druga faza filmu - calkiem zmyslnie budowany thriller psychologiczny
niewiele jest tu momentow zabawnych (na palcach jednej reki mozna policzyc), nie rozumiem wiec czemu ludzie towarzyszacy mi na sali smiali sie + nawet komentowali glupio niektore sceny - pozostaje to dla mnie zagadka.
z drugiej strony: czego sie spodziewac po srodoworange'wych imbecylach.
film nie dla kazdego, ja nie zaluje ze to zobaczylem w kinie.
Zmieniony 2017-12-06 22:49:53 przez TaSteOfInDia
Coś w ostatnich 2 latach wyszło fajnego, co mogłoby się spodobać? Pomijam shity typu Pitbull ofc :p
Widze Bogowie czy Pokot dobre oceny mają.
pokot, hm... niech sprawdzi ale ten film jest dziwny d
jack strong, wolyn, sluzby specjalne, konwój, drogówka
Zmieniony 2017-12-07 10:21:04 przez TimeBandit
Jack Strong(2014), Sęp(2012), Drogówka(2013), Wołyń(2016), Układ Zamknięty(2013) te filmy oglądałem i mogę każdemu polecić. Jak na polską kinematografię to wg mnie są w porządku.
Zmieniony 2017-12-07 10:53:36 przez TimeBandit
napisz jak bylo
wystsrczy 1 zdanie/ocena
!
Ja zawiodlem sie mocno. Taka konwencja filmu wojennego nie odpowiada mi zupelnie.
<Mikro spojler konwencji fimu, nie fabuly>
Film moim zdaniem staral sie budowac napiecie samym faktem, ze Niemcy sa tuz tuz. Wszystko pokazane nie wprost, ulotki na ulicach, uboty (ktorych nie widac), bezosoowe samoloty. W zasadzie przez caly film nie widzimy ani jednej twarzy Niemca - wrog pokazany tu jest jak w konwencji horroru. Zupelnie mi nie to nie podeszlo. Po tym rezeyserze nie spodziewalem sie zawodu, a jednak.
</Mikro spojler konwencji fimu, nie fabuly>
Twoj Vincent - 8/10
Piekny film - film z "obrazow malarzy". Ciekawa opowiesc w zasadzie detektywistyczna. Bardzo dobre dialogi (polskie ofc). Mozna sie spodziewac, ze film nie odpowie na pytania postawione na poczatku fabuly - ale sposob prowadzenia akcji i wszelakie poszlaki dookola - wyciagniete ze zrodel realnych - pozwalaja zbudowac sobie wlasny poglad na zycie Vincenta Van Gogha. Nie jest to film dokumentalny, i bardzo dobrze - jest to film fabularny - trzymajacy sie faktow, opracowany w pieknej konwencji. Polecam.
Zmieniony 2017-12-08 20:15:18 przez SoA)ArizonA
na chuj splycasz calosc do bredni? napisalem, ze konwencja mi sie nie podobala i sam klimat strachu, otoczenia przez wroga, ktory film staral sie utrzymywac mnie nie przekonal. Niemniej film sie moze podobac, moze blednie zakladalem, ze obejrze film wojenny.
SPOJLERY!!!!
- brak emocji w filmie, po prostu człowiek ma gdzieś tych pseudo bohaterów czy zginą czy się uratują
- fatalnie pokazane walki- to już krytykowany przez wielu Pearl Harbor miał o niebo lepsze ujęcia
- brak choćby 1 dobrej sceny- 2 dni po seansie nadal takowej nie znalazłem
- słaba gra aktorska- każdy zagral poniżej swoich możliwości- nawet Hardy
- brak statystów- 400k ludzi do ewakuacji a ilu ich jest na plaży? 1000? Mniej?
/SPOJLER!!!!!!!!
Ogólnie film słaby, można dać oczywiście 7 za coś nowatorskiego ale po co? Przecież Dunkierka nawet nie stała choćby przy Przełęczy Ocalonych.
Ale mam podobne odczucia co do filmu, tylko nie az tak skrajnie. Film poprawny..... i tyle. W sumie nawet troche sie nudzilem :D Nolanowi imo znacznie lepiej idzie w SF i pokrewnych.
Zmieniony 2017-12-08 21:01:48 przez SoA)ArizonA
https://www.youtube.com/watch?v=aj8mN_7Apcw
Serio nie wiem co o tym myśleć. Genialna obsada, reżyser co najmniej kontrowersyjny, spoko wizualnie, no tylko to CGI głównej bohaterki...
Syn kolegi Vincenta rusza w świat, żeby dostarczyć list on Vincenta do brata i przy okazji poznaje różne szczegóły związane z ostatnimi latami życia malarza.
Historię Vincenta poznajemy dzięki rozmowom z ludźmi, którzy go znali i każdy miał swoją opinię i patrzył na niego z innego perspektywy. Van Gogh był postacią balansującą na krawędzi szaleństwa i nie ma w tym nic dziwnego, że nie był rozumiany przez sobie współczesnych.
W teorii film to kryminał, choć nie jest przesadnie mroczny. Ma swoje bolączki scenariuszowe i ewidentnie nie jest to film zrobiony przez wyrobionego reżysera, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało.
Warto zobaczyć na dużym ekranie i się zachwycić warstwą wizualną. Mimo moich obaw o atak epilepsji albo mdłości, nic takiego się nie zdarzyło. Film jest po prostu piękny.
7/10 film, 'zdjęcia' 11/10
Ps. "Van Gogh" się wcale nie wymawia tak jak sie pisze po polskiemu ;)
Ps2. No homo: https://www.youtube.com/watch?v=vp5qJlr4go0
jakis nowy film od Spielberga
nawet tracer z overatcha jest ~~
poza tym 2019 SW story obi wan, hype
mcgregor musisz :(
Ja własnie wróciłem z kina i oglądało mi się zajebiście. Jest to w pewnym stopniu następna historia dość charakterystyczna dla hollywoodzkiego kina to dla mnei oglądało się to mega dobrze.
Emma Stone świetna rola, film nie jest aż tak dobrze oceniany więc może być kiepsko z oscarem ale jak dla mnie oskarowa rola.
Minusem pewnie dużym jest dość tani wątek miłosny i słaba gra drugoplanowych aktorów. Mimo wszystko Carell i Stone super role, Carell nie wychodzi zbytnio poza swoją szufladę granych ról ale dalej bardzo dobrze. Trochę za mało wątku sportowego- rozumiem, że to nie miała być typowa sportówka ale gdyby trochę lepiej to podkręcić i przemysleć to byłby naprawdę świetny film.
Ja i tak od siebie polecam bo mimo minusów oglądało mi się go zwyczajnie bardzo dobrze.
https://www.reddit.com/r/starwarsspeculation/comments/7j0ou4...
Zmieniony 2017-12-11 20:38:01 przez TimeBandit
obejrzę raczej na pewno, ale nie snuję po nocach teorii, czy to będzie tak, czy srak.
RT: 8.2/10
Metacritic: 84%
Biorąc pod uwagę, że początki są zwykle mega entuzjastyczne a potem tylko spada, no to słabo...
;ddd
juz jutro!
Zmieniony 2017-12-12 19:31:31 przez TimeBandit
disney niedlugo zacznie kupowac panstwa xdd
Zmieniony 2017-12-13 05:17:36 przez TimeBandit
Zmieniony 2017-12-13 08:10:10 przez TimeBandit
teoretycznie ale tego by nie robil marvel bo oni i tak juz maja zapierdol z 3 filmami rocznie, teraz by mieli robic 5? tez nie widze szybkiego wprowadzenia tego do MCU raczej. moze po IW?
raczej bym sie cieszyl z reszty, min kosmosu, bo nie musieli by sie jebac o prawa tylko by brali i tyle
btw z reddita, mogliby dac taka scene po napisach w A4, to byloby genialne i hype tylko by wzrosl. o co raczej bedzie ciezko po IW ;-)
https://www.reddit.com/r/marvelstudios/comments/7dgedk/my_dr...
Zmieniony 2017-12-13 12:50:49 przez TimeBandit
Hehe widzę, że komiksomaniak też wjeżdża na bierząco albo po prostu nim jesteś ;D Bardziej mam na myśli takiego np Galactusa czy wszystkich innych kosmicznych postaci, skoro po IW mają iść w kosmos to więcej villianów im się przyda a Galactus to mógłby być dobry "boss", chociaż niby ma nie być zwieńczenia czwartej fazy ale kto to tam wie, może nie chcą zbijać hype przed IW :)
ja bym chciał dooma, imo jedna z najlepszych postaci (nawet nie villanów, bo z tym u niego jest róznie). to co dotychczas z nim robiono.. cmon xddd
chociaż wojna inhumans vs mutanci to też by było coś niezłego, tylko niech zrobią normalnych inhumans :D
Zmieniony 2017-12-13 13:08:19 przez TimeBandit
PS. Thor przegonił Gadotke w box office, nawet nie wiedziałem, dobry temat na reddit ^^
Barry Seal- 8/10 chociaż to wszystko już było, za to Cruise robi jak zawsze świetną robotę i film się przyjemnie ogląda.
===THE LAST JEDI======
==================
KURWA NIE IDŹCIE NA TO XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
OSZCZĘDŹCIE PIENIĄDZE I WYDAJCIE JE NA NARKOTYKI ALBO WINRARA XDDDDDDDDDDDDDDDDD
http://netwars.pl/temat/175809
Najbardziej mnie rozbawilo, po seansie, ludzie zaczeli klaskac :D
jedno co moge napisac -> wszystkie teorie przed premierowe do kosza
kilka rozwiazan bardzo odwaznych, szanuje. o tym napisze spoilerowo w temacie
humor byl wg mnie spoko, smialem sie. sporo krindzowych sytuacji. na koniec u mnie klaskali, sam klaskalem. inb4 sw fanboj ze mnie jest motzno
Zmieniony 2017-12-13 23:34:12 przez TimeBandit
to fajne masz poczucie humoru jak cie taki humor bawi xD
#894
jo
Zmieniony 2017-12-14 00:39:31 przez Pidiiinne
nie bede sie spuszczcal w nowym temacie, film mi sie podobal, wkurwialy mnie tylko te komedyjne chwyty z drobiem (tez nie wszystkie).
jest troche melee combat, jest uzytkowanie mocy, postaci Rey i Kylo ewoluuja, tak samo Finn i Poe Dameron, Luke tez w porzadku, moze troche za malo wyrazisty.
dodatkowo niewielka, ale satysfakcjonujaca rolka Del Toro.
prawda jest taka, ze czy sie lubi czy nie lubi Gwiezdnych Wojen, to pojsc trzeba, chocby po to zeby potem ten film chwalic, lub opluc go gestym jadem.
ja pojde drugi raz, tym razem zainwestuje w IMAX.
tak czy owak imo warto iść, nie jest to film do zachwycania się jak BR2049 ale nie jest to też film który należy zmieszać z gównem
DONE!
zjem wlasne sranie jesi to zrobia w przeciagu 5 filmow
czyli jedyny SW ktory dalem rade obejrzec od poczatku do konca okazal sie najlepsza czescia Thx w takim razie! Utwierdziles mnie ze nie ma sensu tracic czasu na cala trylogie tego chujostwa do ktorego juz mialem kilka podejsc i nie dalem rady nigdy do konca wysiedziec :)
Chodziło mi tylko o to że dobili targu xd
ale przy cpt marvel nie beda mieli problemow ;d to najwazniejsze
gotg 3 nawet nie wspominam
yup ;d
Już za rok Papryk Vege zaprezentuje: "Kontrolerzy MPK"
-Dzień dobry kontrola biletów
- W chuju mam twój bilet kanarze jebany
TEJ WIOSNY
-Ty, ja mu mówię żeby wysiadał a on mi z łokcia wyjebał no czaisz typa?
SCENARIUSZ NAPISANY WRAZ Z PRACOWNIKAMI MPK
BOGUSŁAW LINDA
- Dobra wszycy po 140zł i wypierdalać
AGNIESZKA DYGANT
- co kurwa nigdy koledze laski nie robiłeś?
TOMASZ OŚWIECIŃSKI
- hehe bilety kurwa już!!!
W KINACH
jestem pod wrazeniem CGI, zazwyczaj gify z bollywood jakie widzialem wyglądały jak gowno-produkcje amatorow z youtube a tutaj w miarę przystępnie to wygląda.
jaki ten nowy SW czerstwy
aż się musiałem najebać po seansie żeby dojść do siebie
nie pozdrawiam twórców!!
https://www.youtube.com/watch?v=DvkTeFbTJYM
IMO zupełnie niepotrzebny film, który, jak mi się wydawało, będzie totalnym niewypałem, ale ten trailer jest naprawdę dobry. Zapowiada się nieźle.
ale faktycznie nie czulem ze potrzeba kolejnej czesci
zobaczymy
btw trailer mi nie przypadl do gustu, za duzo akcji + te wstawki przy creditsach del toro i brolina. zle mi sie to kojarzy ;d
Zmieniony 2017-12-19 18:57:46 przez TimeBandit
Soldado niestety idzie standardowym tropem Hollywoodu, czyli origin story ulubionej postaci z bazowego filmu. Jednym z atutów Sicario było właśnie to, że trafiliśmy do kompletnego świata, a nie musieliśmy go poznawać od początku. Mamy postać Del Toro, o której wiemy, że jest twardym skurwysynem i nie musimy wiedzieć, jak dokładnie stał się tym twardym skurwysynem.
To trochę tak jak z Johnem Wickiem. Jasne, można zrobić prequel w którym na przykład pokazano by ten "impossible task", o którym mówi główny villain jedynki. No tylko po co? Wtedy czar pryśnie. Nie inaczej będzie z Soldado.
Więc trochę szkoda, że taki film w ogóle powstaje, ale z drugiej strony zapowiada się naprawdę dobrze. Wracają genialni w tych rolach Brolin i Del Toro, wraca ten sam scenarzysta (który zrobił jeszcze Wind River i Hell or High Water), wchodzi naprawdę dobry reżyser (który nie jest może tak dobry jak Villeneuve, ale na pewno będzie się wzorować na jego robocie). Muzykę robi gość który od lat współpracował z Johanssonem i Villeneuve. Więc mimo wszystko zapowiada się dobrze.
Zmieniony 2017-12-19 19:04:34 przez IceColdKilla
zdaje sie ze ktos tam od scenariusza powiedzial ze to ani to ani to, postaci i tlo to same ale bedzie raczej jako osobny film dzialalo i nie bedzie sie deklarowalo jako pre/sequel, ot zignoruja to
i to mi sie podoba tbfh
Zmieniony 2017-12-19 19:18:02 przez TimeBandit
moze byc cos w stylu "misja" czy "aquirra gniew bozy"
http://www.imdb.com/title/tt1396484/
niestety gówno. myślałem, że będzie o wiele lepiej - po chuj to w ogóle wsadzili w lata '80?
3/10 max
btw. wielka naiwnosc tam o gory na temat Sicario, przeciez to niemozliwe zeby ktos odpuscil druga czesc filmu, ktory sie tak dobrzy przyjal, chocby mieli zrobic na sile to i tak sprobuja, pieniadze > all
Zmieniony 2017-12-21 13:24:55 przez Shad
Zmieniony 2017-12-21 13:25:07 przez TimeBandit
trailer fanatyka wedkarstwa xd szkoda ze dziedziel nie gra glownej roli bo bylby idealny, za to tracz jako adam z PZW kurwa w punkt xdd
Zmieniony 2017-12-21 13:38:35 przez TimeBandit
Najlepszy
I normally don't care too much for magic, elves and orcs, but in a modern, gritty, real-world setting, I found it incredibly compelling.
There was not one, but three frickin' climaxes in the movie, all of which were great.
I thought it was shot well, the special effects were killer, Edgerton's performance, even under all that latex and makeup was superlative (he even walked like an orc would!), everything was top notch.
The Magic Feds were interesting, the Elves and their culture (which we only got a brief view of) were interesting, I thought the world building was solid.
I just really enjoyed it. So, yeah.
Do obejrzenia pewnie, tak jak Warcraft czy inne tego typu ;) Jak ktos sie bedzie doszukiwal Arrivala w Brightcie, to bedzie zawiedziony :D
Zmieniony 2017-12-22 13:41:24 przez zthree
4/10
-Dialogi nudne
-postacie sztampowe, plaskie i bez motywacji
-banalna i durna intryga
-fabula idiotyczna
-humor nijaki
plus to swiat ktory stworzyli wydaje sie ciekawy
polecam uwazac bo ponoc po necie krazy leak scenariusza, pojebane :S
Zmieniony 2017-12-22 17:02:42 przez TimeBandit
Tylko kurde nie wiem, czy przypadkiem zrobiłem missclicka i odpaliłem Suicide Squad, czy jednak oglądałem ten film, co trzeba, bo to podobna kategoria.
https://www.youtube.com/watch?v=IC_lnyn2R2Q
No cóż, staruszek Eastwood atakuje z kolejnym hurra patriotycznym "America Fuck Yeah!" gniotkiem.
Ostatni naprawdę świetny film, do którego Eastwood przyłożył rękę, do Listy z Iwo Jimy. Potem to już poszedł w ssanie kutasów PRAWDZIWYCH AMERYKAŃSKICH PATRIOTÓW aż po same kule. Jedyne, co w tym czasie było godne polecenia, to Gran Torino, ale tylko ze względu na samą grę aktorską Eastwooda (IMO najlepsza rola w jego karierze), po reszta tego filmu była marna.
:-)
icek wiesz że cię lubie ;-)
Od eastwooda lubie unforgiven, gran Torino i więcej nie oglądałem
Zmieniony 2017-12-23 20:53:22 przez TimeBandit
plz
nk
minus za brak kamizelki BOMBER
Zmieniony 2017-12-24 10:48:02 przez TimeBandit
imo jakby bylo krotsze i intensywniejsze byloby lepsze.
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów."
"Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.
Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz -krzyczał szeptem-, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!
KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
I bardzo kurwa dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.
Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.
Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).
Zmieniony 2017-12-24 20:43:00 przez b00m
synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
Szczepan54
Liczba postów: 1
Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!
Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
Brawl in Cell Block 99 - Piekny film na wigilijny wieczor. Ciezko mi go ocecnic, bo miesza sie tam kilka stylow. Ale najwazniejsze to przedstawienie pelnej historii ktora jest ciekawa, mimo oklepanego tematu. Film brutalny, troche nierowny - np. druga polowa leci za szybko, a z poczatku wolno sie rozkreca. Tempo z poczatku podobalo mi sie bardziej. Bronson to to nie jest, ale jest spoko. Poza tym po Detektywach lubie Vincenta w rolach nie komediowych.
7/10
CO JA DO CHUJA WACŁAWA OBEJRZAŁEM?!
Zmieniony 2017-12-26 00:08:36 przez IceColdKilla
Mother!
Pojebanie z poplątaniem. Nie wiem wciąż, co myśleć o tym filmie. Z jednej strony bardzo mi się podobał, z drugiej strony byłem zajebiście zażenowany momentami. Odpalając film wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać (choć nie wiedziałem o czym konkretnie jest ten film), spodziewałem się alegorii od początku do końca, no ale ostatecznie mam wrażenie, że Mother! był po prostu mega pretensjonalny i przesadzony, trochę tak jak stereotypowa sztuka nowoczesna.
Nie wychwyciłem, że tu chodzi wyłącznie o Biblię (ale chyba będzie mi to wybaczone ze względu na to, że jestem niewierzący), a jak wyłapywałem jakąś symbolikę, to miałem raczej wrażenie, że chodzi o wiele różnych rzeczy - od mitologii po komentarz na temat współczesności. No ale nie domyśliłbym się o co dokładnie chodzi, gdybym nie poczytał o fabule po obejrzeniu.
Ale odchodząc na chwilę od "fabuły" - fenomenalny dźwięk (choć mam wrażenie, że Mother! prosił się o jakąś wyrazistą muzykę), świetne prowadzenie kamery dające cały czas wrażenie klaustrofobii i tworzące "horror" tego filmu. Gra aktorska wybitna - poza Jennifer Lawrence, która przez pierwszą połowę filmu miała (jak to zawsze) jedną minę - zaskoczenie z lekkim przerażeniem, a w drugiej połowie po prostu napierdalała jak opętana przez szatana. Na tle tytanów - Harrisa i Bardema i zaskakująco świetnej Pfeiffer, a nawet dobrego choć za mało wykorzystanego Gleesona, Lawrencówna wypadła słabiutko. I to ona była zdecydowanie najsłabszym ogniwem filmu.
Generalnie mam wrażenie, że Mother! byłby po stokroć lepszy, gdyby Aronofsky nie starał się (IMO) na siłę robić ekranizacji Biblii, a raczej skupił się na symbolicznej dramie/horrorze z wykorzystaniem szóstki aktorów z pierwszej połowy.
Nie podejmuję się oceny tego filmu, bo się w nim zakochałem i szczerze znienawidziłem jednocześnie. Zajebiście się cieszę, że powstają takie odważne i unikatowe filmy (nawet jeśli mi się nie podobają). Fajnie, że mamy film, który budzi tak skrajne emocje i na temat którego można gadać godzinami. Osobiście mam słabość do niskobudżetowych, aktorskich filmów, których fabuła toczy się w jednym miejscu... ale koniec końców Mother! raczej nie jest dla mnie. Takie łapanie się prawą ręką za lewe ucho i pretensjonalne krzyczenie "patrzcie, jaki jestem artystyczny".
Zmieniony 2017-12-26 02:33:54 przez IceColdKilla
Zajebiscie, ze zrobili to w takim powaznym klimacie, a nie sitcomowo, bo to tylko uwydatnia zarty zamieszczone z tekstu.
Najbardziej na plus wyrozniala sie dla mnie Anna Radwan, czyli mama Kuby / zona Andrzeja, swietna gra aktorska i super charakteryzacja.
Polecam kazdemu, zaluje ze trwalo to tylko 30min, ale z drugiej strony dobrze ze nie przeciagali.
Jeśli o mnie chodzi, to jestem trochę zawiedziony. Głównie dlatego, że nastawiłem się na nieco dłuższe filmidło w nieco lżejszym klimacie. Kilka razy śmiechłem, oglądało się luźno, propsy za realizację tego pomysłu i samą konstrukcję filmu. Niemniej dupy mi nie urwało, nie pokładałem się na glebie ze śmiechu, ani nie zbierałem szczęki.
6/10
Mam identyczne odczucia, obejrzałem z rodziną i było sporo momentów do śmiechu, ale zakończenie kompletnie zmieniło tonacje filmu. Imo na gorsze.
Pełna zgoda
Generalnie w moim odczuciu i sam pomysł, i możliwości realizacyjne kryły naprawdę mocny potencjał - raczej niewykorzystany niestety
6/10, ni więcej ni mniej
A co do filmu i ewentualnego zjazdu w stronę depresji i smutku to też bym nie przesadzał
To, że nie jest to komedia nakręcona w stylu klasycznego filmu komediowego rodem z Hollywood a bardziej czymś czerpiącym z "Dnia świra" nie musi wcale od razu oznaczać, że kończę seans z opuszczoną głową, bez przesady
Zmieniony 2017-12-27 15:36:02 przez zthree
Zmieniony 2017-12-27 16:50:13 przez Dracklus
Zmieniony 2017-12-27 20:07:49 przez TimeBandit
Maszpiwo i buziaka za tak mądre słowa
1.
akcja dzieje sie w lesie, pamietam tylko jakby jakies niewidzialne duchy przenikaly przez ciemne zakamarki drzew. bardzo charakterystyczne byly ich oczy, mozliwe ze bylo widac tylko ich swiecace w ciemnosci oczy
2.
drugi odcinek opowiada o rodzince "potworow" (mutacje genowe? prawdopodobnie rozmnazali sie tylko miedzy soba)
jak ktos pamieta jeszcze jakies zajebiste odcinki z archiwum x to moze zapodac
Zmieniony 2017-12-28 01:15:32 przez Reborn
Hejtu ciag dalszy; iles tam postow wyzej byly spusty nad Sicario - mimo, ze widzialem to jakos zaraz po premierze, to zapamietalem go raczej jako nudny film bez niczego specjalnego - no ale chuj, moze przysnalem, ogladalem na kacu etc. Wiec puscilem sobie raz jeszcze. Nope, still 6/10.
4x03
https://en.wikipedia.org/wiki/Home_(The_X-Files)
1
prawdopodobnie chodzi o 1x20 Darkness Falls
genialnych odcinkow bylo mnostwo, zgoogluj "10 najlepszych odcinkow xfiles" itp., powinienes znalezc trafne zestawienia
Zmieniony 2017-12-28 01:27:50 przez res)OutBurst
ten pierwszy opisany odcinek to "detour"
Zmieniony 2017-12-28 02:28:17 przez Oscar
jestem taki szczesliwy ze NIE ZJEBALI!!! <3 <3 <3
mocno powściągałem oczekiwania, a zaskoczenie na plus jest jedną z najmilszych niespodzianek konczącego sie roku.
dosc powiedziec, ze gdybym mial wymienic jakis slabszy element filmu, to bylaby to muzyka zimmera tylko luzno nawiązujaca do vangelisowych syntezatorowych theme-ów. ale nadal to jest muzyka 8/10 i mroczne drapiące basy podczas przelotu nad miastem (makiety!!! kurwa zadne cgi nie zrobi takiego efektu) robią miazge.
ocena: 9/10
- bo jeden punkt odejme za wlasnie brak rozpierdalających umysl melodii na anielskich dzwiekach starych synthów, oraz za niepotrzebne tlumaczenie amerykanskim widzom od filmów marvela niektorych wątkow fabularnych (np. Joi musi powiedziec K o jego zastanawianiu sie nt. tego czy jest 'dzieckiem cudu' - nie moze to zostac niedopowiedziane mimo ze logicznie wynika ze scen, bo hamburger juz by sie zgubil w filmie. kilka razy cos takiego zaobserwowalem, no ale nie kazdy film musi byc jak primer;)
ogolnie wchuj wchuj dobrze, fabula jest swietna, postaci wyraziste i przekonujące (moze poza panią szefową z LAPD), a wizualna uczta serwowana nam za pomocą ujęć i kolorów wgniata w fotel. wątek K i Joi przypomnial mi inny (imo zajebisty) film o AI - "Her" z johansonówną i phoenixem, podobne pytania stawia przed widzem. wydaje mi sie rowniez, ze jest to naturalna progresja od pytań zawartych w pierwszej części (czy androidy mogą kochac? -tak. ale czy mogą kochać jeszcze skromniejszą namiastkę realizmu, niz replikant stworzony na ludzkie podobienstwo?).
kilka scen na pewno zostanie mi w pamieci (pierwsze ujecia filmu kiedy płyty metalu układają sie we wzory jak pola uprawne, wejscie K do las vegas, SCENA TESTU K W BUDYNKU LAPD!!!, wizyta w budynku firmy Niandera (kurwa jakie piekne te ujecia byly), spotkanie z Aną... no od chuja tego jest. no po prostu zajebisty film i z pewnoscią szybko obejrze drugi raz.
szkoda ze sie temat zamknal automatycznie bo bym moze sie dolaczyl do dyskusji, no ale taki los biedaka co na kompjuterze oglada ;/
https://www.theguardian.com/film/2017/oct/09/is-blade-runner...
XDDDDDDDDDDDDDD tak sie teraz dyskutuje o filmach = "dlaczego w dunkierce bylo malo kobiet na wojnie i dlaczego blade runner jest seksistowski". czemu to spierdolone lewactwo musi na wszystko klasc ponury cień politycznej poprawnosci? nie ma juz czegos takiego jak licencja autora? przeciez goldinga by dzis dojechali za napisanie wladcy much bo na wyspie brakuje dziewczynek XDDDD
Tak samo było z Mad Maxem, tylko w drugą stronę, bo jakiś oszołom o prawicowych poglądach stwierdził, że Fury Road to feministyczna propaganda (co jest równie absurdalne, jak to co podlinkowałeś) i reszta już się sama nakręciła. Albo jakaś feminazistka co to się przejechała po Battlefieldzie 1 za to, że jedną z postaci jest kobieta, a przecież kobiety są zbyt szlachetne i wspaniałe, by zabijać na wojnie.
Pojedyncze ekscesy, które powinieneś zwyczajnie ignorować, sam rozdmuchujesz, a dokładnie taki jest cel autorów tych bredni. Robisz im tylko przysługę. To tak, jakbyś odpowiadał na pyskówki jakiegoś gnojka z CoDa, który opowiada jak to ci matkę wczoraj wyruchał.
Zmieniony 2017-12-28 18:23:35 przez IceColdKilla
#1036 bedzie jak z jedynka, ogarna za 20lat ze to wyjebanu film, bedzie blade runner 3 przy okazji premiery awendzers cz 97
Zmieniony 2017-12-28 18:47:54 przez Dracklus
"Pojedyncze ekscesy, które powinieneś zwyczajnie ignorować, sam rozdmuchujesz, a dokładnie taki jest cel autorów tych bredni. Robisz im tylko przysługę. To tak, jakbyś odpowiadał na pyskówki jakiegoś gnojka z CoDa, który opowiada jak to ci matkę wczoraj wyruchał."
co ty sadzisz za pierdoly icek?
chcesz mi powiedziec, ze to przez moje zdziwienie wobec doszukiwania sie w sztuce i w przestrzeni publicznej rasizmu, seksizmu, czy nacjonalizmu na kazdym kroku, ci którzy się ich doszukują mają szanse zaistnienia??
bo mi sie wydaje, ze komentuje po prostu donosny głos bólodupców, który jeszcze niedawno, kiedy ludzkosc zachowywala resztki rozumu (lub tez zdanie mniej rozumnych nie mialo sily przebicia do glownych nurtów dyskusji), nie miałby zadnego prawa bytu. a dzis, w erze mediow spolecznosciowych i wykrzywionej, groteskowej poprawnosci politycznej nagle komiczne argumenty i swędzące odbyty wiecznie pokrzywdzonych są traktowane na powaznie.
wrzucilem artykul dla beki, choc jest to raczej tragiczna historia, ze opiniotworcze media podejmują dyskurs na takim poziomie. a czy uderzają oni po kliknięcia do feministek-weganek, czy do oburzonych ludzi z resztkami zdrowego rozsądku, to juz mnie nie interesuje. interesuje mnie, ze 10-15 lat temu z takiego artykulu bylaby beka na calego, a teraz tego typu pismaczenie jest rozpatrywane w tych samych kategoriach, co wartosciowe teksty. nagle nikomu nie wypada powiedziec jednej pindzie z drugą zeby moze zrobila sobie dziecko zamiast plakac nad brakiem babeczek na II W.Ś. i uprzedmiotowieniem kobiet w kompletnie fikcyjnym s-f.
ale dobra, jak uwazasz ze to moja wina, ze takie arty sie "sprzedają", to ja juz nie klikne. zobaczymy, czy pomoze.
p.s. btw mnie do dzis zastanawia jak w "ostatnim królu szkocji" mozna bylo zrobic z murzyna "czarny" (hehe) charakter... no przeciez to jest rasizm w czystej postaci
Zmieniony 2017-12-28 19:10:45 przez _dbm
EOT z mojej strony.
ty piszesz icek jakby to byly jakies pojedyncze incydenty nie mające zadnego odbioru, powstające z naglego przyplywu weny jakiejs femi-autorki. no niestety, jest mi przykro, ale takie teksty powstają wlasnie dlatego, ze mają szeroki odbiór. to jest kierunek dzisiejszych powaznych rozwazan. co wiecej, im szersze spektrum takich opinii i ilosc ich odbiorców, tym wiekszy wplyw na kinematografie - bo tą rządzą przeciez w hollywood słupki i wykresy.
http://www.huffingtonpost.ca/aaron-scott-hildebrandt/less-hu...
https://www.newstatesman.com/culture/film/2017/10/blade-runn...
("Niander Wallace, is consumed by rage that women can do something he cannot." autorka: https://www.newstatesman.com/sites/default/files/helen-lewis... , niesamowita niespodzianka ze jest 2/10)
https://www.wired.com/story/blade-runner-2049-politics/
http://www.digitalspy.com/movies/feature/a839916/blade-runne...
http://collider.com/blade-runner-2049-women/
i tego jest od chuja wiecej... ja rozumiem, ze mozna nie zaszczycac tego swoim komentarzem, ale czemu w ogole nie przyznawac, ze wlasnie w te strone skręcają kulturowe ideały nowoczesnego wykształciuchowego zachodniego spoleczenstwa?
wiadomo, najlepiej przymknac oczy i zbagatelizowac sprawe, a pozniej sie zdzwic czemu wiekszosc filmów AAA jest poprawnym politycznie gównem gdzie musi byc silna kobieta, dobry murzyn, oraz obowiązkowo wątek gejowski/lesbijski, a za chwile i trans, bo bedzie trendi.
jak w nastepnym blade runnerze bedziemy ogladali przygody dwoch ciepłych replikantów szukających tolerancji, a reżyserią zajmie sie agnieszka holland, to do mnie nie przychodz ze skargą
ale nie dlatego, że box office był uboższy od te 20 zeta, tylko że BR to jest film, który trzeba zobaczyć na dużym ekranie. bo jest przepiękny :)
2001: a space odyssey = 10/10
blade runner = 10/10
blade runner 2049 = 9/10
big lebowski = 9/10
predator = 9/10
interstellar = 8/10
arrival = 7/10
botox = nie widzialem
inception = 2/10
the mist = 1/10
the happening = minus kurwa nieskonczonosc/10
z filmow o peleryniarzach widzialem malo - za mlodego szczawia czytalem spidermany, batmany, mega marvele wszystkie etc., ale filmy mi nie wchodzą. w sumie obejrzalem tylko te ktore kumple polecili. omijam jakies padaki typu avengers, to nawet w komiksowej wersji byla chujnia z grzybnią. no i zgadzam sie z wizardem, ze filmy o gosciach w rajtuzach zrujnowaly amerykanski rynek filmowy.
watchmen = 7.5/10
guardians of the galaxy = 7/10
deadpool = 6/10
Zmieniony 2017-12-28 21:36:34 przez _dbm
ok jest ladnie nakrecony, duzo hajsu sie wylewa z ekranu, aktorzy porządni, niby na te 5 czy 6 ocene powinien zaslugiwac... ale jest tak potwornie durny i jeszcze z kijem w dupie, ze odejmuje mu wszystko co zebral w tamych kategoriach. wiele osob o arrivalu pisalo, ze to pseudointelektualna plycizna - no to kurwa incepcja tutaj nie ma sobie rownych. caly film wygląda jak stworzony na pomysle 5-latka zeby "mozna bylo myslami robic takie rzeczy rozne", ktos zalapal ze fajne cgi z tego moze wyjsc do zrobienia blockbustera i oto mamy bezplciowy film w ktorym fabula jest pretekstem do ruszających sie budynkow przy akompaniamencie TU DUM DUUUUUUUUUUUUUM
jakoś mi się udało z tego rarbg pobrać
Zmieniony 2017-12-28 21:59:37 przez VitO
nie bedzie 4h wersji, niestety
dobrze ze chociaz 4k bedzie ;d
mam nadzieje, ze tylko nakręca hajp. gdzie pisać maile? do sony czy do denisa? :D
pewnie wypuszcza teraz normalna, a za jakis czas dluzsza zeby zgarnac hajsy dwa razy
Zmieniony 2017-12-29 06:21:55 przez Dracklus
Ridlej powiedział że Blade Runner się nie sprzedał bo był za długi o 30 minut
https://youtu.be/uT3_LSD_qmM
-------------------------------------
Tadam - http://netwars.pl/temat/175867
Zmieniony 2017-12-29 12:53:08 przez arcy-Chan
