Zjedź na dół
https://www.imdb.com/title/tt0203119/
"Ben Kingsley's portrayal of gangster Don Logan is destined to go down as one of the most memorable mobsters in filmdom; up there with the best from Robinson, Bogart, Cagney, Raft, deNiro, Pacino et al. Kingsley's all that good and more. And the other actors, in their portrayals of fellow gangsters and their lovers, are also excellent. The story is simple. Gal (Ray Winstone) is a retired English gangster living a life of leisure at his Spanish villa. Then one day his idyll is shattered by a visit from Don Logan, an old protégé, and man to be feared. Logan's intent is to lure Gal out of retirement for 'one last job'.
The crime is downplayed in the movie which is primarily a psychological exploration of these gangsters; their personal demons, and the relationships amongst themselves. They are indeed scary people, no sympathetic characters here."
matrix=10/10 czyli 1 czyli arrival 1/10 dzieki
https://www.imdb.com/title/tt0099365/
Ale to wygląda zajebiście ; d thanos vs cap, mam nadzieję że będzie motyw z infinity gauntlet jak się napierdalaja 1v1 gdy reszta już leży pokonana
Ebony maw i strange, mocno lecą eventem inifnity. Jaram się, sam thanos prezentuje się fenomenalnie
Zmieniony 2018-03-16 14:45:35 przez TimeBandit
"no patrzac na ta wypowiedz
to z nim tez jest niedobrze"
Nie wiem czemu nie podszedł mi ten wątek facetów w rejtuzacb, kiedy większość mi się w miarę spoko zawsze ogląda.
Ja daję 5/10 i uważam, że to i tak wysoko.
Swoją drogą, trochę nie rozumiem hejtu na marvelowe filmy, ciśnienie po nich tak, a przecież wiadomo, że to typowe kino rozrywkowe. Efekty, kolorowe stroje, lasery i inne wybuchy, słabe dialogi, fabula na podstawie komiksu.
Jakoś nie potrafię zrozumieć, skąd tyle goryczy w was, skoro te filmy mają tylko odprężyć, ewentualnie spowodować małe śmiech jecie.
Chyba niektórzy zbytnio wczuwają się w wytrawnych koneserów dobrego kina, oraz wysublimowanych recenzentów, żeby czasami po prostu zrelaksować się przy zwykłym kinie.
Nowi Avengersi przynoszą odrobinę nadziei, że będzie dało się to jakoś oglądnąć, liczę na dużo wartkiej akcji, nieprzeciagane dialogi, oraz odrobinę amerykańskiego humoru.
z panterą nie wiem, dla mnie to topka mcu ale to już musiałbyś napisac konkretnie co Ci się tam tak nie podobało. chociaż ja podchodze do tego filmu troche z innej perspektywy niż tylko fana mcu stąd może i inne wrażenia
Zmieniony 2018-03-16 18:11:22 przez TimeBandit
:(
imo hejt na marvelowe filmy bierze sie z tego, ze i tak dosc plytkie i plastikowe komiksy zamienili w jeszcze bardziej mainstreamową papke.
wszyscy widzielismy jak swietne mogą byc filmowe adaptacje komiksow oglądając m.in. sin city, 300, watchmenów czy V jak vendetta - i tych obrazów z tego co widzialem nikt nie hejtuje "robiąc z siebie konesera". nawet hellboy, ktory nie dorasta do pięt papierowemu pierwowzorowi, byl na tyle przyzwoity, ze nikt chyba nie bedzie go hejtowal w konteksie "choroby rajtuzowej"
nie ma nic wysublimowanego w zauwazaniu małej wartosci tasiemców rajtuzowych. moj ulubiony film ever powstal za 50k dolarów i jest studenckim musicalem komediowym - więc koneser ze mnie żaden - a jednak wiekszosc filmow marvela w swojej "rozrywkowosci" pozostawia wiele do zyczenia moim skromnym gustom. tak przekladając te sytuacje na polską codziennosc: to, ze ktos otwarcie nazywa disco polo gównem, nie oznacza od razu, ze sie probuje malowac na krytyka kultury - po prostu nazywa rzeczy po imieniu :)
oczywiscie krzywdze czesc twórców tak generalizując - rozpietosc jest spora, bo np. guardiansi czy nowy thor:ragnarok byly spoko komediami, - ale generalnioe caly franchise poszedl w strone trzepania kabony z tajmbanditów sliniących sie na kolejny crossover - zupelnie tak, jak robił wczesniej marvel odcinając kupony z seriami komiksowymi (co bardzo rzadko wychodzilo im na zdrowie).
druga kwestia za jaką marvelowi i dc sie obrywa, to fakt, iz spora czesc holiłudu zamiast krecic ciekawe, roznorodne filmy, skupia swoje siły i fundusze na dostarczeniu tajmbanditom obrazów w stylu rajtuzy vs peleryny 7, gdzie najwieksze gwiazdy kina strzelają laserami z czoła i rozmawiają z rybami. oznacza to mniej wiecej tyle, ze z i tak wąskiego wyboru wartych obejrzenia filmów zrobiła się połowa. nowy blade runner powstał i chwała bozi, ze sie tak stało - ale nie zarobił na siebie i kolejne powazniejsze sci-fi będą mialy coraz trudniej, co jest po części skutkiem ekspansji slabych adaptacji komiksowych zbijających fotuny w box office
no i tu przechodzimy plynnie do kwestii dosc subiektywnej, - bo imo pcha sie na ekrany najgorszy sort rajtuzowych bohaterów:
> avengers - komiks bardzo przecietny
> x-meni - komiks przecietny łamany na cringe
> black panther - lol, tokenizm w czystej postaci. musieli miec komiks o czarnuchach bo wszystkie byly o bialasach, to zrobili. teraz powtórka z historii: czarni amerykanie są dumni, ze zydzi w hollywood dostrzegli ich grupę i stargetowali na nich film XD
> aquaman - ile nieudanych posiedzen w zarządzie produkcji musiało się odbyc zanim zdecydowali o nakręceniu opowiesci o typie ktory rozmawia z rybami COME ON KURWA XDDD
> wonder woman - jak w przypadku black panther. robimy komiks o kobiecie supermenie stargetowany na dziewczyny. czysty biznes, rownie dobrze mozna isc posluchac co tam nowego rihana wydała.
> catwoman - czy tego naprawde potrzebowalismy?
> fantastic four, thor, iron man - nuda i klisze
za to jak juz jest do zrealizowania ciekawy komiks, to zazwyczaj holiłud spierdoli go okrutnie i tylko zrazi fanów, więc sie trzymają prostych tricków ktore działały w tych przeciętnych, masowo drukowanych komiksach - i działają teraz, w masowo kręconych filmach. plastik dla plebsu.
przemysl filmowy spadl z rowerka juz przy tylu dobrych albo przynajmniej oryginalnych komiksach, ze nie sposob z niego nie szydzic - punisher, avp, ghost rider, dredd, daredevil, PIEPRZONY SPAWN :DDD
niech giną, w koncu ta moda nie moze trwac wiecznie. jeszcze sezon, dwa i sie zaczną powoli zawijać, mam nadzieję. pomysly juz sie kończą bo crossoverów naruchali i zaraz kazdy sie bedzie bił z każdym. zenada wchuj pani jadziu mowie pani.
ale dredd ze stallonem był żenadny
Bo filmy marvela mają być głównym targetem dla dzieciarni, a oni nie są za bardzo wymagający
W końcu marka disney mówi sama za siebie, do kogo jest kierowana
trzeba se przypomniec kilka eventow ;-)
Zmieniony 2018-03-16 22:04:27 przez TimeBandit
no i maraton trailerow IW :D
Zmieniony 2018-03-16 22:20:58 przez TimeBandit
To jeden z najbardziej niedocenionych filmów ostatnich lat, serio. Jeśli ktokolwiek jeszcze nie widział, a lubi twarde, męskie kino akcji, bez żadnej żenady i patosu, to MUSI obejrzeć Dredda.
Spokojnie Top 5 filmów akcji tej dekady
Podziel się pozostałymi trzema z top5.
Ja np. najnowsze Transformersy oglądam na raty, bo kurwa nie mogę przebrnąć. Wdlg mnie wymęczyli Transformersy już do oporu i z tego już kompletnie nic nie urwą.
Uniwersum DC jest olbrzymie, a teraz np. tak naprawdę najlepsze dopiero nadchodzi, bo Thanos będzie fajnym czapterem.
Ja tak naprawdę od tych filmów oczekuje jednego, akcji.
Im więcej scen z biciem się, walkami, ucieczkami tym lepiej. To jest jedyny powód, dla którego oglądam takie gnioty, jestem wychowany na tych komiksach i tak jak w przypadku, że film nie jest w stanie oddać książki (nie we wszystkich przypadkach) tak samo nigdy idealnie nie przełożą komiksów na ekran.
Dochodzi kolejny fakt, że inaczej za małolata się czytało komisy pod kołdrą z latarka w ręku i zachywalo się każdym dialogiem i wartką akcją, a zupełnie inaczej się podchodzi do tego obecnie jak to ekranizuja.
Proponuję po prostu podejść do tych filmów z przymrużeniem oka i nawet jak wychodzi totalny gniot, to skala oceniania powinna być chyba tylko w odniesieniu do tego typowego gatunku filmów.
No hejt my friends, make love!
piszesz, ze niczego nie wymagasz od takich filmów - i słusznie. myslę, ze malo kto wymaga od nich czegos poza grą na najnizszej warstwie emocji, czyli wspomnianych przez ciebie wybuchach i walkach. tylko nie mozesz byc swiadomy płycizny i miałkosci takiej rozrywki, a obok tego rownoczesnie dziwic sie ludziom, którzy sie na taki kierunek rozwoju blockbusterów nie chcą zgodzić. przeciez kiedy równa się do coraz niższego mianownika, obniża poprzeczkę i nie jest to w zadnym razie nisza, tylko najglowniejszy z glownych nurtow, to jak ma reagowac inteligentny czlowiek, jezeli nie obrzydzeniem?
ofc. tutaj już wkraczamy na pole oceny czyjegos gustu, a lepiej dyskutowac o obiektywnych wadach produkcji spod znaku dc/marvela. komus sie spiderman czy xmen bedzie podobal chocby to byl 10 remake, rezyserowany przez michaela baya, z nicolasem cagem w roli glownej. rozumiem to, ale niezaleznie od upodoban dobrze napisany i nakręcony film obroni się w kazdej tematyce - i kiedys w genre filmow akcji mielismy AAA blockbustery jak terminator 1 i 2, predator, czy pierwsze dwa alieny, a teraz cieszymy sie, ze na thorze nie spotkala nas żenada i sie troche posmialismy...
dlatego hejtowanie ósmej częsci avengers, w ktorej rajtuziarze sprzymierzeni z tokenem blackiem zmierzą sie z jeszcze większym zagrożeniem, gdzie scarlett johanson pokaze sidebooba, a hulk rozwali o 10 samochodow wiecej niz w częsci siódmej, jest imo jak najbardziej na miejscu. trzeba stawiać opór i stygmatyzować gównianą sztukę, to naturalny mechanizm obronny. inaczej kulturowe odpowiedniki disco polo zaleją nas calkowicie, a stąd juz prosta droga do idiokracji ;)
a i żeby tradycji stało się za dość:
MANIAC COP to najlepszy slasher w historii kina
Zmieniony 2018-03-17 01:48:25 przez nowyTHRASH
Standardowe filmy komiksowe nie są świetnie w ani jednym aspekcie. Jak je sobie tak rozebrać na czynniki pierwsze, to ani pod względem aktorskim, ani efektów specjalnych, ani pracy kamery, ani muzyki, ani dialogów, ani postaci, ani fabuły, ani nawet onelinerów czy nawet głupich memów, które pamiętamy na lata, nie są najlepsze na rynku. To jest po prostu średniawka w praktycznie każdym aspekcie, choć oczywiście zdarzają się pewne wyjątki.
Marvelowskie filmy mają to do siebie, że nie pamięta się z nich praktycznie nic. Każdy niech się zastanowi, ile scen pamięta z Avengersów, Ant-Mana, Spider-Mana, Dr. Strange'a czy Iron Mana. Ile dialogów potrafi zacytować. Ile utworów muzycznych potrafi zanucić z pamięci. Tak szczerze. W moim przypadku na całe uniwersum Marvela jest mniej takich momentów, niż na jeden film z najwyższej Hollywoodzkiej półki.
A o jakich filmach mówi się po latach, albo nawet po upływie całych pokoleń? Nie bez powodu każdy, kurwa każdy, wie kto to Rambo, Terminator czy Rocky. Każdy potrafi zanucić Marsz Imperialny czy tematy muzyczne ze Szczęk czy z Dobrego, Złego i Brzydkiego. Każdy zna na pamięć scenę z Goldblumem i "life, uh, finds a way" albo rzut kością z Odysei Kosmicznej albo multum scen z Forresta Gumpa.
W przypadku Marvela jest tak, że nawet jak się wymaże z historii nawet najlepszy film z całej serii, to nikt nawet nie zwróci na to uwagę. Bo te filmy są właśnie takie do przetrawienia na jeden raz i zapomnienia. A to właśnie odróżnia świetne filmy od dobrych, że się o nich pamięta.
Czy widziałeś wszystkie pięć części Życzenia Śmierci?
tymczasem w formie 1,5h-2h filmu akcji nad ktorym wisi hollywodzki księgowy po prostu nie ma szansy na zawarcie opowiesci, ktora komus sie moze nie spodobac. idzie sie po najmniejszej lini oporu i wybiera wlasnie przeciętne, bezpieczne historyjki, bezpieczną realizację, wychodzi idealnie przeciętna papka, która nie zadowala w pelni nikogo, ale za to szerokiej masie odbiorców nic w niej "nie przeszkadza" i w niedzielne popoludnie przełkną ją "mrużąc oko" ;)
Filmy o rajtuzach to jest rak wspolczesnego kina. Najgorsze ze serwisy filmowe wspieraja tego raka. Ostatnio na filmwebie glowne newsy to "Czy w Wonder Woman 2 bedzie wiecej humoru?", podnieta nowym Avengersem i "Ridley Scott (w końcu) wyreżyseruje komiksowe widowisko". Nie wiem do konca z czego to wynika, przypuszczam ze ma to cos wspolnego z maniana. Tak czy owak zalew tym szambem jest widoczny golym okiem i trzeba z tym jakos walczyc.
Na wstępie powiem może o wadach, bo jest ich tu trochę. Główną wadą jest low budget, co bije po oczach od samgeo początku, więc fani wysokobudżetowych animacji od razu zauważą. Kolejną poważną wadą są momentami strasznie kiepskie dialogi. Ja rozumiem, że to bajka, ale pod tym względem było dość czasami kulawo. Również brak logiki razi w oczy, chociaż nie zamierzam się specjalnie czepiać. Pościgi przez centrum miasta, ropierducha w szkole, a dookoła ani żywej duszy. Przy takich akcjach również można było się zniesmaczyć, ale to też jest wina kasiory.
Wszystko to jednak rekompensuje nam bardzo fajna fabuła oraz klimat. Akcja leci do przodu, więc zamuły nie ma. Jest kilka dobrze napisanych i zdubbingowanych postaci, np. Strickler, Blinky czy Angor Rad oraz kilka naprawdę dobrych odcinków, m. in. ten z zatrzymywaniem czasu. Przy dwudziestominutowych odcinkach bardzo fajnie się to ogląda i pomimo kilku wyraźnyh wad, polecam amatorom kreskówek.
7/10
Oczywiście wszystko co piszesz brzmi rozsądnie, ale ja patrzę na to odrobinę inaczej. Należę do grona hejterów kina rajtuzowego, więc postaram się tutaj uzasadnić mój tok myślowy.
Owszem, filmy o superbohaterach to tylko niewinna zabawa, bez roszczeń o wyższe cele artystyczne. Ludzie to lubią, więc oglądają - ich wybór. Kim jestem ja, by mówić im na jakie filmy mają chodzić? Wokół wszystkich zarzutów jakie można wycelować w stronę Marvela czy DC (a jest ich wiele), unosi się automatycznie przykry smrodek elityzmu. A wszelkie odmiany snobizmu są z natury żałosne i snobizm filmowy nie należy tutaj do wyjątków.
Ale ja świadomie stawiam się w pozycji kinowego fanfarona i z premedytacją wpasowuję się w obraz pretensjonalnego buca. Czemu? Bo uważam, że warto.
Tak, jestem tym stereotypowym bufonem filmowym. Możesz mnie sobie zwizualizować jak stoję na imprezie w gronie znajomych* i zadzierając nosa sarkam gdy tylko ktoś wspomni, że spoko się bawił na jakimś nowym komiksiaku. "Ooo, byliście na Spidermanie? To nie lepiej było zostać w domu i obejrzeć Bolka i Lolka? Poziom ten sam, a oszczędzilibyście sobie wstydu i pieniędzy na bilet." Właściwie to powinno mnie walić co ludzie robią z wolnym czasem, ale nie odpuszczę, BO ZABIJACIE MI KURWA JEDNĄ Z ULUBIONYCH ROZRYWEK.
Filmy dobre powstawały od zawsze i nigdy nie przestaną ich kręcić. Tylko ktoś je musi jeszcze wcześniej sfinansować. Kino to biznes, więc ludzie chcą zarobić. A kiedy najlepiej sprzedają się supermeny, to supermeny będą niezmiennie kręcone. Warto pamiętać że mówimy tu o filmach, które kosztują czasami po kilkaset milionów dolarów. Za to by się dało zrealizować z dziesięć innych, ciekawszych pomysłów. Tylko studia wolą tego nie robić, bo zwrot inwestycji jest mniej pewny i bez wątpienia skromniejszy. Z wszystkich muz kinematografia od zawsze była największą i najbardziej bezwstydną kurwą. Ale obecne trendy nie są już nawet niepokojące - one są po prostu zatrważające. Nie wierzysz? Spójrz.
Box office za 2017:
1. Star Wars: The Last Jedi (sequel)
2. Beauty and the Beast (remake/bajka)
3. Wonder Woman (rajtuzy)
4. Jumanji: Welcome to the Jungle (remake/sequel)
5. Guardians of the Galaxy Vol. 2 (rajtuzy/sequel)
6. Spider-Man: Homecoming (rajutzy/remake)
7. It (remake)
8. Thor: Ragnarok (sequel/rajtuzy)
9. Despicable Me 3 (sequel/bajka)
10. Justice League (rajtuzy)
CAŁE top 10 to rajtuzy, remake'i, sequele i bajki. Ani jednego pomysłu oryginalnego. Ani jednego nowego projektu. Kto jest winny? My jesteśmy winni - widzowie. Tak długo jak będziemy chodzić na te szmiry, tak długo będą je kręcić. Dlatego nie dziw się, że coraz więcej osób zaczyna to irytować. Po prostu ludzie mają już dość. Kinematografia to sztuka o nieograniczonym potencjale kreatywności. Tyle pomysłów, tyle możliwości, tyle różnorodnych obszarów do zbadania. I gdzie to wszystko? Zamiast tego kalki, zgrane motywy i scenariusze wycięte ze sztancy. Na NASZE WŁASNE ŻYCZENIE. This is why we can't have nice things, jak to mówią.
Możesz mi pewnie odpowiedzieć:
Ale stop, panie kolego - widocznie takie są gusta i przemysł filmowy zaorany do fundamentów i wskrzeszony od nowa, z czasem przybierze identyczną formę. Natura ludzka jest niezmienna i te filmy i tak będą powstawać, bo PUBLIKA TEGO WŁAŚNIE CHCE.
I tutaj dochodzimy do clou mojej wypowiedzi.
Otóż MOŻNA inaczej. Otóż DA SIĘ inaczej. Otóż ISTNIEJE inaczej.
Koreańczycy to naród wybitnie rozkochany w kinie. Ich współczynnik ilości sprzedanych biletów per capita należy do absolutnej czołówki świata. Ciekawi was jakie filmy kręcą i oglądają Koreańczycy?
Box office za 2017:
1. A Taxi Driver (pomysł oryginalny/ oparty na faktach)
2. Along with the Gods: The Two Worlds (na podstawie komiksu)
3. Confidential Assignment (pomysł oryginalny)
4. Spider-Man: Homecoming (zagraniczny szajs)
5. The Oultaws (pomysł oryginalny)
6. The Battleship Island (pomysł oryginalny)
7. Midnight Runners (pomysł oryginalny)
8. The King (pomysł oryginalny)
9. Beauty and the Beast (zagraniczny szajs)
10. Kingsman: The Golden Circle (zagraniczny szajs)
Lista zdominowana przez rodzime produkcje, z których ŻADNA nie jest sequelem/remakiem. Pozycja druga została nakręcona na podstawie webmanhwy, więc można ją ewentualnie podczepić pod kino komiksowe. Poza tym trzy filmy zagraniczne.
Całkiem nieźle co? W poprzednich latach wygląda to podobnie (2016 - 8 miejscowych pomysłów oryginalnych + 2 zagraniczne komiksiaki).
Czyli jednak się da. I właśnie dlatego możesz być pewny, że jak gdzieś w parku na spacerze z dziewczyną zaproponujesz jej pójście na Avengersów, to ja wyskoczę z krzaków i zapytam czy cię nie pojebało. Jak będziesz popijał piwko z kolegami i powiesz że nowy Thor spoko, to ja wylezę spod baru i powiem żebyś skończył pierdolić. Będę tak robił już do końca świata, aż mnie w końcu zamkną w psychiatryku, albo wreszcie trochę zmądrzejcie i przyłączycie się do do mojej krucjaty antyrajtuzowej.
JEBAĆ KOMIKSY!
SUPERBOHATERY = HIV!!
TYLKO PRAWILNE KOREAŃSKIE PRODUKCJE!!!
https://i.imgur.com/XJcvzJL.jpg
* licencia poetica
trailer battleship island zrobił wrażenie!
Gdzie to dostać poza torrentami?
CURE
https://www.imdb.com/title/tt0123948/
"This movie has a simple premise and a simple story that is nevertheless explored in an incredibly delicate and talented way. Kiyoshi Kurosawa is an extremely talented individual and perhaps the only writer/director who is able to simultaneously scare and mentally challenge me at the same time (note that very few are capable of doing one or the other). Although the writing is very good (story and dialogue), Kurosawa's real strength is his ability to represent visually the progressive denouement of his story. He rather subtly show you and let your imagination and intellect figure it out for you than to spell out bluntly what the straightforward storyline should be. It does not, however, get to the point of chaotic untidiness or pointlessness, for he is able to guide you slowly along the way (I would then say that he is slightly easier to follow than David Lynch is, but then again who is not). He uses here a strikingly effective technique where he shows you a room from one angle and later lets you discover that room more and more as the movie advances. His camera shots are always well planned and he is thus able to draw you in the movie bit by bit-quite an eerie sensation.
The acting is generally good and believable. The camera-work is a stand out.
There are many scenes where you will be able to appreciate this superior artistic and technical quality. The music is good and tenseful, but it is sparse and what is used instead is a contrast of minimalist and grossly amplified everyday sounds that vibrate through the movie. When there is no sound, you often find yourself holding your breath. This is not used strictly as a ploy, but rather creates a mood and further pulls you in the general atmosphere of the movie. Most of all, again, the directing is top notch. The pace which is slow enough for you to have the time to both think and be afraid is not slow enough that it gets boring, although you should not expect a North American expeditious run through the film. Everything is there, but it comes to you in slow, meticulously chosen dosage. Only, at the end can you truly see the masterpiece that has been drawn stroke by stroke in front of you.
One of the reason this movie actually works is that it is designed to play with your mind and trigger fear and reaction based not only on emotion, but on reason. People are dying, but everything is calm, rational. The tone and story are pretty much realistic and, at the end of the experience, you may feel beyond your volitional control that you are actually convinced of the "strange" things in the movie. Hopefully this feeling will subside..."
Nie wypowiadam sie zbyt czesto w tym temacie, ale za kazdym razem czy to Tobie, czy ICK`owi bije brawo z calych sil, kiedy jebiecie rajtuzowe ekranowe kurwy, kocham Was.
Co musze zrobic by zostac czescia tej przepieknej druzyny z https://i.imgur.com/XJcvzJL.jpg?
poza tym piekny tekst +1000
i az rozwinalem dbma z ktorym jestem w konflikcie, tez pieknie napisane, wzruszylem sie ;-(
widzicie jest nas tu wielu, ale przywodca rajtuzow i tak triumfuje :-(
Zmieniony 2018-03-17 16:17:38 przez Dracklus
tak przy okazji mi sie skojarzylo: http://southpark.cc.com/clips/388737/rated-arg-for-pirates
A tutaj stronka z chyba wszystkim co wychodzi w tematyce sf z osobnym działem z tymi superhero. Jakby ktoś nie znał - https://alienhive.pl/
#team botoks aka moj przyjaciel znany redaktor zasnal na br2049
-silent
-razowiec
-MofD)BaLBoA
-SoA)ArizonA
#team wick aka janusze kina
-gladius
-lirik
-ryceszzz
-Hasudrone
#team dennis aka arrivarunner
-wizard
-ick
-dracklus
-maravel
#team rajtuzy aka mam zdjecie thora na scianie
-dawergo
-sto_lat
-tD.Jagger
#team twoface aka dostalem orgazmu na br2049 ale majtek z spidermenem nie zamienie na zadne inne
-timebandit
#team nieoswieceni aka br krul arrival gowno
-pidiinnne
-markam
#team maruda aka ostatnie co widzialem dobrego to 12 gniewnych ludzi w 58' aka mam czas obejrzec gowniane wd i napisac o tym sciane tekstu ale o br to juz nie
-koovi
-vinsky
#team krzaczki aka 나는 경멸 당신 바보 ;-)
-legho
-even_ope
#team brazzers aka minus za brak analu
-siskin
wieczorem uzupelnie
Równocześnie w kinematografii koreańskiej ze świecą szukać poczęściowanych serii, czasami zrobią 2gą część jakiejś komedii ale jest tego bardzo mało w porównaniu z zachodem. Remaki też trafiają się od święta.
No i oczywiście wiemy które środowisko filmowe jest wyższej jakości.
Zmieniony 2018-03-17 18:14:08 przez res)OutBurst
Zmieniony 2018-03-17 18:25:59 przez TimeBandit
wez sie gosciu jebnij z tym botoxem
na pewno widzialem wiecej koreanskich produkcji niz polskich, i na pewno wygralem w pokera wiecej niz ty na gokartach
wiec chuj ci w dupe
A co do sequeli, prequeli, rebootów i rimejków, to dla mnie nie jest problemem odgrzewanie starych kotletów i podejmowanie na nowo tematów, ponieważ technologia dzisiaj pozwala na więcej szaleństwa niż kiedyś. Problemem jest sposób w jaki się to robi. Nie zawsze odświeżanie tematu musi kończyć się żenadą dla hamburgerów. Ja rozumiem ludzi, którzy chodzą do kina na rajtuzy, żeby się odmóżdżyć po ciężkim tygodniu rycia bani w pracy i przez rozkrzyczane dzieci w domu, ale rozumiem też tych, których to wkurwia, bo te filmy są kręcone na jedno kopyto. 20+ filmów, każdy naładowany akcją i wybuchami, 30 kolorowych i bezbarwnych zarazem postaci. Jedne mi się podobały bardziej, inne mniej (jeszcze inne w ogóle, z widzenia - pozdro dla grypsujących), ale w pewnym momencie przestałem być na bieżąco z tymi wszystkimi rajtuzowymi nowościami, bo mi się to zwyczajnie nudziło. Co po jakimś czasie nadrobiłem, zaraz zapominałem.
Problem to nie tylko ilość, ale głównie jakość. Nie chodzi o rozmach, ale o content.
Muszę Spajdermena nadrobić przed nowymi Avengersami. Heil Hydra
Polecam w chuj, zajebiste w chuj, dla mnie 9/10, sci-fi zajebiscie ciekawe i wciagajace, zakonczenie troche chujowa ale 90% filmow ma lipne zakonczenie, takze wzialem to na klate ;d.
Nie wiem, nie wiem, czuję, że ten film mnie, widza, po prostu obraża.
Zmieniony 2018-03-17 19:16:52 przez karfussen
#69 podaj ocene arivala i br2049 moze byl blad w algorytmie przypisujacego do teamow
Zmieniony 2018-03-17 19:58:25 przez Dracklus
nie moja wina ze musiales obejrzec az 4 zeby wyczuc ze to gowno, chodz dalej na rajtuzy to gust ci sie polepszy XD
Zmieniony 2018-03-17 20:00:30 przez Dracklus
ew do teamu siskina lec, podobne widowisko
Zmieniony 2018-03-17 20:03:27 przez TimeBandit
Żałuję za wszystkie swoje grzechy i złe filmy, które obejrzałem w kinie :( Przepraszam Legho
Zmieniony 2018-03-17 21:50:49 przez Kanibal
Twoje argumenty mnie totalnie przekonały, a historia z tobą wyskakującym zza krzaka, gdy proponuje kobiecie avnegersow wywołała gęsią skórkę.
Genialny post podsumowujący dlaczego mam ogromny ból dupy z powodu rajtuzów. Wyobraźmy sobie co by powstało z budżetem aquamana, gdyby go przeznaczyć na Arrival
Dobra a teraz do rzeczy na co czekacie najbardziej:
1. Nowy Marvel Avangers
2. Deadpool 2
3. Han Solo starwars
2. Fantastyczna Czwórka 2
3. Aquaman vs Sandman: The Mud
2. Captain Marvel
3. Guardiansi Trujka
2. cpt marvel
3. deadpool2/gotg czy
https://i.imgur.com/jlSNhSF.jpg
Zmieniony 2018-03-19 09:02:11 przez GiZmO[VBK]
https://twitter.com/GG_DennisZopfi/status/975425550784303104...
Trailer sicario 2
Eh nie wiem czy mi się to podoba,z drugiej strony stoi za tym gość od gomorry. Zobaczymy
No i alert dla wrażliwych, trailer pokazuje dużo
Zmieniony 2018-03-20 07:38:44 przez TimeBandit
Z drugiej strony Del Toro naprawde fajnie sie ogladało w pierwszej części.
solima odpowiada za gomorre, suburre i romanzo criminale. to mowi samo za siebie
szkoda deakinsa, chociaz wolski wszedl na jego miejsce wiec podobnie jak z denisem
Zmieniony 2018-03-20 09:49:50 przez TimeBandit
solidne 8,5/10
Jedynie smutne jest to, że przez to, że Netflix wykupił prawa do filmu, nie można go było obejrzec w kinie nigdzie poza US i Chinami.
#75 a to, że w 90% filmów główne role odgrywają mężczyźni cie nie obraża?
czasem brakuje budżetu ale kurwa całość gra pięknie - świetne kino na pograniczu SF/thriller/fantasy. szkoda, że tak mało takich filmów teraz robią.
-1 za zakończenie
>>up
no szkoda tylko, że chyba chuja z tytana będzie i większośc filmu będą goniać za mutantem po ziemi
Zmieniony 2018-03-21 08:42:40 przez p1tek
Ogladalem wczoraj Small Town Crime 2017 - swietny klimatyczny kryminal z dziwkami w tle, dobra rola John Hawkes, raczej malo znany ale zagral tu chyba swoja zyciowke - 7/10
Coz, snobizm filmowy od Ciebie mocno bije, a moc tego snobizmu moze przewyzszyc chyba jedynie Twoj bol dupy.
Legno, placzesz z powodu postepujacej popularyzacji i komercjalizacji kina. Wydaje mi sie, ze nigdy w historii kino nie bylo tak dostepne dla ludzi. Kino dzisiaj jest esencja popkultury i laczy chyba wszystkie pokolenia (przynajmniej w US/zachodniej Europie) - a ze ona nie jest strasznie skomplikowana czy wysublimowana, to no coz...
Ponadto caly Twoj placz i szal jest niestety, ale zle ukierunkowany. Nie powinienes pisac takich postow na polskim forum po polsku - tylko gdzies na IMDB czy tam moze reddicie po angielsku z nadzieja, ze trafisz do nastolatkow/typowych "ogladaczy" rajtuzowego kina. Jak Ci sie uda, to osiagniesz lepszy efekt i bardziej obnizysz revenue kina rajtuzowego anizeli placzac na netwarsach gdzie czesc osob (nie wiem jaka) sciaga filmy z torrentow.
Aha, i kino rajtuzowe, raczej od zawsze mialo sie dobrze. Ponadto, tbh, ja nie widze duzej roznicy miedzy Star Wars-ami a uniwersami Marvela. Jedno i drugie to kino typowe "franchise". A ze eksperyment Marvela okazal sie strasznie udany w US, i setki tysiecy ludzi ktorzy sie troche wychowali na komiksach, polubili potem ich ekranizacje to coz... Nie wiem co zrobic z tym klopsem.
Btw, zeby pokazac, ze Polacy nie gesi i swoje kino maja - chce wkleic i omowic w podobny sposob co ty, nasz rodzimy 2017 box office.
1 Listy Do M.3 (sequel)
2 Botoks (pomysl oryginalny, produkcja b oryginalna, demaskatorskie studium socjospoleczne 1-szej proby)
3 Star Wars: The Last Jedi (sequel)
4 Despicable Me 3 (sequel, nie wiem czego)
5 Sztuka kochania. Historia Michaliny Wislockiej (autorska i oryginalna produkcja!)
6 The Hitman's Bodyguard (nie chce mi sie sprawdzac)
7 Sing (zwierzeta spiewaja piosenki)
8 Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales (film o milczeniu na karaibach)
9 Fifty Shades Darker (zmyslowy thriller erotyczny zglebiajacy najglebsze instynty!)
10 Smurfs: The Lost Village (poruszajaca opowiesc o utraconej ojczyznie - chyba, wnioskuje tylko po tytule)
Discuss!
Nie zaprzeczam, a wręcz potwierdzam :)
Zmieniony 2018-03-21 14:34:33 przez Reborn
poza tym to trylogia jest
Zmieniony 2018-03-21 14:35:51 przez TimeBandit
Zmieniony 2018-03-21 14:51:40 przez Reborn
Zmieniony 2018-03-21 15:50:47 przez TimeBandit
Rozjebal mnie ten motyw jak mowil o dziwce ze byla jej kolezanka, ladnie tam wszystkim sztos kitu wciskal XD
Tyle że ta książka tak samo buduje niedosyt, a potem go nie zaspokaja. Ciągle czekamy, aż klocki wskoczą na swoje miejsce i powiemy 'aaa, teraz rozumiem'. Ale ten moment nigdy nie nadchodzi, a zmiany perspektywy narracji w kolejnych częściach tylko potęgują wrażenie zagubienia. Jako doświadczenie czytelnicze jest to może i interesujące, ale trylogia jako całość zostawiła mnie z poczuciem, że nie spłaciła odpowiednio zaangażowania czasu i uwagi, które w nią wcześniej zainwestowałem.
Zmieniony 2018-03-21 15:58:59 przez Legho
jak pisałem, mi to osobiście nie przeszkadza bo i też nie oczekiwałem że książka to będzie jakiś kompendium wiedzy o tym. trochę jak z czytaniem asoiaf po obejrzeniu GoT :P
no coś niby jak 2012 czy inne pojutrze no ale w chuj gorsze [nawet od pojutrze!]
Pare fajnych CGI nie zastąpi niestety kilimandżaro banałów i głupot. najlepsze sceny do zobaczenia w trailerze
ocena:
kopiec kreta/kilimandżaro
no nawet calkiem spoko, dobra rola costnera, film bez dluzyzn.
tylko mam alergie na tego typa z big bang teory. ogolnie 8/10
Zmieniony 2018-03-23 12:43:18 przez p1tek
glowne kontrowersje wzbudza doda i w sumie sie nie dziwie. jej watku jest duzo i w sumie to mogloby go nie byc w ogole. nie wiem czemu jej tak duzo -> czy ona jakos nie wspierala finansowa powstawania tego filmu czy cos? byly chyba takie newsy z pol roku temu
generalnie polecam, kilka oczek wyzej od veganskich gowno produkcji
trailer troy fall of a city. tego filmu z czarnym achillesem :D minus za brak eddarda ;/
Zmieniony 2018-03-23 18:44:53 przez TimeBandit
< 5/10
co za shit.
opinia jak
Zmieniony 2018-03-24 21:52:09 przez kranowy
fajny motyw z tym niedzwiedzioczyms co powtarzało głos tej Cass ;d
Zmieniony 2018-03-25 15:58:08 przez VitO
Zmieniony 2018-03-25 19:24:02 przez TimeBandit
Nie oglądając poprzednich dwóch części, chyba nic nie atracisZ, po prostu będzie to słaby horror, bez większego składu i ładu.
Ktoś może cokolwiek kojarzyć?
Dzięki!
premiera br okolo 10 kwietnia
Dodam tylko, ze zakonczenie filmu bardzo mile i mimo wszystko lekko mnie zaskoczylo, co dodalo tylko przyjmnego smaczku na sam koniec seasnu.
6/10
Pitbull: Ostatni Pies - x razy lepszy nizeli ten caly crap ktory nagrywa Vega, ale dalej nie jest to jakies turbo wymagajace kino, ot kolejny Polski film "akcji". Cieszy tylko fakt, ze nie widzi sie wszystkich aktorow/manekinow grajacych w Botoksach i innych szmirach.
Historia sama z siebie wydaje sie w miare kleic, szkoda mi tylko zakoczenia chyba, ktore odrobinke zawiodlo moje oczekiwania ;<
9/10 w skali Vegi
6/10 w skali normalny zjadacz chleba
lawrence mimo wszystko fajna aktorka (winters bone czy mother) ale kurwa przebrzydla mi jak ledwo zmeczylem 1,5 igrzysk smierci
Zmieniony 2018-03-29 11:31:02 przez res)OutBurst
kawał dobrego kina 9/10
bez kija nie podchodzić 1/10
!!!!!SPOILER!!!!
ty no kurwa, zajebisty projekt wysłali typa na tytana no i co dalej skoro on jest sam? przez pączkowanie się rozmnoży. nie no w ogóle wypierdalać z tym gównem
Arrival tez widzialem w razie czego - 10/10
Zmieniony 2018-03-31 18:28:09 przez zthree
zobaczymy, oceny dobre, no i Gyllenhaal <3
Ten nowy z Jamie Lannisterem tez spoko podobno
e; znalazlem: http://www.filmweb.pl/film/Skazany-2017-742795
Zmieniony 2018-03-31 19:35:39 przez zthree
http://m.filmweb.pl/film/Dziura-1960-92977
Czarnobiały francuski film więzienny. Basic english styka, żeby obejrzeć z angielskimi napisami. Filmik na wypasie. Polecam
_
@up, propsy!
Zmieniony 2018-03-31 21:01:00 przez SoA)ArizonA
kto jeszcze nie widzial Toni Erdmann ten klapek i musi nadrobic.
Mysle, ze to bardzo dobra pozycja do obejrzenia w Swieta.
100% SC FI
Babka wpadala do kuli bodajrze? Wraca o 5 lat starsza. Tyle pamietam ":D
to mi sie kojarzy choc tam byl inny motyw
http://www.filmweb.pl/film/Kontakt-1997-531
pewnie nie
Spoilery:
Myslalem, że więcej przeniosą z reboota gry z 2013, jako że cały design Lary, lokalizacja i ogólna fabuła wyciągnieta prosto z niej. Niepotrzebne wskrzeszenie ojca i Lara jako nieogarniety wyrzutek, a nie pani archeolog. Ekipa ze statku też całkowicie usunięta. Za to sceny akcji (spadek rzeka i ze spadochronem na czele) na plus ;) Fabuła do bólu przewidywalna i bait sequela na końcu...hmmm.
Ocena wyżej za Alicie Vikander, 6/10
Zmieniony 2018-04-03 12:04:36 przez R1SF
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/hbo-go-bez-umowy-z-oper...
Jezu, czy oni naprawdę nie mogą już na stałe pójść drogą Rogue One i zerwać z tą debilną infantylnością? Tu jest taki potencjał, parę naprawdę dobrych momentów, ale muszą je wszystkie psuć nagłym kopem żenady...
Zmieniony 2018-04-03 18:54:41 przez TimeBandit
No tylko wyszło tak wyszło i jego postać nic nie wniosła do nic niewnoszącego wątku.
---
Z takich innych, mega wkurwiających gówien:
Porgi. Kurde, no fajne stworzonka, słodziaszne i pocieszne kosmiczne pingwiny. Podobają mi się. Ok, pojawiają się znowu na ekranie, fajnie, znowu sobie popatrzę i nacieszę serduszko. Trzeci raz? No dobra, już starczy... TRZYDZIESTY KURWA RAZ I ZNOWU PORG ROBI TO SAMO, CZYLI DRZE JAPĘ... No litości. Ale wiadomix, hajs ze sprzedaży merchandisingu musi się zgadzać.
Super-Leia dorównuje poziomem żenady "Now this is pod racing", Jar-Jarowi, Lei w metalowym bikini czy potańcówce u Jabby. No bo nie wystarczyło pokazać, że została ciężko ranna i wpadła w śpiączkę w inny sposób. Nie dało się też inaczej pokazać jej połączenia z Mocą. Bo nie dało się wymyślić motywu, że na przykład kontaktuje się z kimś telepatycznie w trakcie śpiączki. Ja pierdolę.
Różowowłosa profesorka z Akademii Sztuk Pięknych... znaczy się pani admirał, to dno i metr mułu. Nawet nie wiem od czego zacząć. Od wyglądu nawiedzonej artystki a nie kosmicznego admirała? Od jej skrajnej niekompetencji? Od chęci utarcia nosa Poe... bo tak i już? Od tego, że z nikim nie podzieliła się swoim planem? Od sposobu, w jaki ujawniono jej (jak się okazało - słuszny) plan, a może od tego, że gdyby powiedziała jedno zdanie, to cały fatalny wątek Finna i Rose dałoby się odratować? Czy może od tego, że ona dostała długi kawałek filmu dla siebie, podczas gdy legendarnego admirała Ackbara odjebano off-screen? Bliźniaczy admirał Raddus w Rogue One był zajebistą mikro postacią, więc można? Można. No i czy właśnie poświęcenie Ackbara w samobójczym ataku nie byłoby najlepszym możliwym losem dla tej postaci? Fani zapamiętaliby go jako największego "pobocznego" badassa w historii uniwersum. Jak można taki potencjał zmarnować?
Snoke - jebie mnie to, jakie teorie mieli fani, kim on właściwie był i jaki miałby wpływ na uniwersum. Serio. Nie mam też nic przeciwko temu, jak go odjebano. Może ten fragment był trochę cheesy, ale trudno. Boli mnie to, że budują wielkiego złego, gościa, dla którego główny antagonista (Kylo) jest tylko burą suką, w takim momencie. Zadano tyle pytań, dano tyle znaków, że Snoke ma w sobie drugie dno, a tu taki zonk. Żadnych odpowiedzi, jedno wielkie rozczarowanie. Poza tym uważam, że jego postać naprawdę miała potencjał w kontekście relacji Kylo-Rey. Bo sam w sobie Snoke był niczym więcej, niż tylko Marvelowskim Wielkim Buuuu Złem, ale był motorem napędowym do rozwoju dwójki rywali. Nie wiem co będzie w trzeciej części tej trylogii, ale gdybym miał inaczej napisać postać Snoke'a, to był właśnie skupił się na tym. Niech Kylo i Rey ze sobą rywalizują, niech Snoke będzie ostatecznym przeciwnikiem Light Side, ale jednocześnie niech będzie mistrzem Kylo, który ciągle nie może się zdecydować, po której stronie stronie, ale który też prędzej czy później MUSI zabić Snoke'a, bo A) Zasada Dwóch, jeśli pozostanie przy Dark Side, albo B) bo bez zabicia go nie przejdzie na Light Side. A tutaj go casualowo zabił tylko dlatego, że nie chciał widzieć śmierci Rey. No kurwa... Trzeba było trzymać Snoke'a do końcówki trylogii i zachować go jako przystawkę / katalizator przed daniem głównym / finałem wątku Kylo-Rey.
Skrajna głupota i przerysowanie dowództwa First Order. Oczywiście Hux i spółka musiała zostać pokazana jako banda narwańców i wybujałym ego i brakiem jakichkolwiek zdolności dowódczych, a i oczywiście musiało się znaleźć miejsce na brytolski akcent (bo wiadomo, wszyscy kosmiczni baddies muszą mówić w tym akcencie) i wygląd rudego szczurka, co to ma kompleksy. Captain Phasma to żart i marna próba powtórzenia zajebistości Fetta, a było tutaj jeszcze gorzej, niż w poprzedniej części.
Samo podłoże konfliktu Rebelia vs. First Order się nie trzyma kupy. Jaka jest w tym momencie motywacja obu stron? Jaki mają end game? Jak chcą go osiągnąć? O co im w ogóle chodzi? Jakim cudem Rebelia jednego dnia sprzedaje wpierdol First Order, a drugiego dnia (bo chyba skok czasowy między Ep 7 i 8 to było ledwo kilka dni? Takie odniosłem wrażenie) to Rebelia jest w rozsypce i ma dosłownie kilkuset ludzi i trzy okręty? I jakie znaczenie ma ten cały konflikt w kontekście galaktyki? Bo o ile w Ep 7 czuć było skalę konfliktu, tak tutaj chyba już cała galaktyka ma serdecznie wyjebane na wojnę, która chyba wygląda na bijatykę dwóch mrówek.
Chewbacca, który dopiero co stracił swojego najlepszego przyjaciela, teraz sobie hasa po kosmosie, wesolutki, i właściwie robi za taksiarza dla głównych postaci. Poe w pojedynkę rozjebał obronę największego okrętu we flocie First Order. Powrót ducha Yody była tak kurwa ja jebię tragiczny, że to brak słów. No i sama jakość CGI była gorsza, niż w kilkunastoletniej drugiej trylogii.
Było za to parę naprawdę bardzo dobrych scen. Walka w sali tronowej Snoke'a była spoko, nawet mimo tego, że choreografia kulała. Atak kamikaze był bez dwóch zdań najlepszym momentem batalistycznym w historii sagi (choć jego podłoże fabularne było skopane). Luke na polu bitwy był świetny. Sam motyw z kosmicznym pościgiem i uciekającym czasem był bardzo fajny. Też kilka malutkich detali, jak na przykład Luke mrugający porozumiewawczo do C3PO czy Luke niezostawiający śladu na soli. W ogóle też zajebisty pomysł na wizualia samej biało-czerwonej bitwy.
holdo nie dzielila sie planem z nikim bo byla mowa ze na pokladzie jest szpieg ktory przekazuje wszystko first order
reszta agree poza
"Walka w sali tronowej Snoke'a była spoko, nawet mimo tego, że choreografia kulała." w00t ta walka byla zajebista, od poczatku gdy pokonywali reszte ez a wraz z przeciaganiem sie widac bylo jak slabna i jest coraz ciezej
"Powrót ducha Yody była tak kurwa ja jebię tragiczny, że to brak słów. No i sama jakość CGI była gorsza, niż w kilkunastoletniej drugiej trylogii." przeciez to byl yoda prosto z ep IV, to bylo specjalnie xD gdyby chcieli lepiej to mogilby juz robic to rodem z prequeli
smiec snoka byla by spoko gdyby nie to ze obecnie na czele first order jest 2 kompletnych kretynow, z czego wiekszy kretyn ma kontrole nad mniejszym kretynem. poza tym caly rozwoj kylo i rey sie cofnal do poczatku. gdyby po jego smierci byl ktos godny, gdyby arc rey i kylo poszedl dalej to spoko. ale tutaj sie cofnieto doslownie do poczatku. o ile dotychczas bylo czuc ze ktos potezny tam siedzi i jest jakies zagrozenie to spoko, teraz to tylko beka pozostaje z tych kretynow na czele first order
sam film imo nie do obejrzenia jeszcze raz powodu watku finna i rose. rose byla tak kurewsko irytujaca, te jej pierdolone banaly o milosci, niewolnictwie etc. RZYG.
poza tym gdyby nie rose i finn to prawdopodobnie wszyscy by przezyli ten stan oblezenia :D to ich akcje w sumie spodowodaly masowe ludobojstwo
Zmieniony 2018-04-03 20:58:58 przez TimeBandit
Szpieg na pokładzie? Nie zarejestrowałem, żeby coś takiego padało w filmie, ale przed chwilą właśnie na Reddicie przeczytałem teorię, że to byłoby lepsze wytłumaczenie jej milczenia. Pewnie ci się pomieszało.
A co do choreografii - odpal sobie tę scenę jeszcze raz i skup się wyłącznie na ruchach gwardzistów w tych zbiorowych ujęciach. Młócenie powietrza jak w Batmanie Nolana.
https://www.youtube.com/watch?v=7rowkMpohoY
porgi byly w scenie z chewbaca; na statku gdy odlatywali; raz podczas jednej lekcji rey gdy sobie lataly; i w zakonczeniu
te porgi to najwieksze wtf filmu jak dla mnie, w sensie ze to tak triggeruje ludzi, kompletnie tego nie rozumiem
Zmieniony 2018-04-03 21:04:38 przez TimeBandit
ahahahhah
przypominam sobie jak icek namawiales do wyluzowania posladow, kiedy szły ranty na lewakow niszczacych filmy. no i psikus, okazuje sie, ze i ciebie pupka zaswędziala jak ci wpychają na sile do filmu feministyczne lewackie charaktery ;ddd
Holdo's homeworld, Gatalenta, is essentially a planet of space hippies, studying astrology, meditating and valuing serenity above all things (...) As a rebellious teenager, Holdo began dyeing her hair unnatural colors and wearing frivolous gowns instead of the customary neutral tones popular among her fellow Galalentians.
xdddddddddddddddddddddddddd space hippies studying astrology
dobrze ze nie gender studies
Pisząc to ani przez myśl mi nie przeszło, że narzekam na lewactwo. Na szczęście Kapitan Detektor Lewactwa jest na posterunku i mnie uświadomił, co tak naprawdę miałem na myśli.
Teraz to żałuję, że wspomniałem o różowych włosach i o tym, że ta postać była kobietą, bo tylko dałem pretekst...
Prawda jest taka, że nie ważne jakiej rasy (z uniwersum SW), płci, koloru skóry, koloru włosów, rozmiaru łechtaczki czy ilości pryszczy na nosie byłaby ta postać. Tu raczej chodzi o to, że zamiast wykorzystać istniejącą już, dobrze znaną postać, która idealnie nadawałby się do tego zadania, wrzucono KOGOKOLWIEK, podkreślam, KOGOKOLWIEK innego.
ale uwierz mi, marketingowcom i szychom w wytworni przeszlo i przemysleli piec razy wrzucenie rozowowłosej hipiski na stopien wojskowej dowódczyni, czy danie grubej, do bólu przecietnej pipy jako jednej z main postaci (na ten wątek tez zresztą narzekasz)
jestem w dodatku przekonany, ze gdyby byla to bardziej 'kanoniczna' postac i zostala dobrze napisana, a nie wcisnieta z uwagi na koniecznosc zadowolenia kolejnych wielce poszkodowanych kręgów po murzynach i grubych, to nawet te niedociagniecia i niespojnosci fabularne by tak nie przeszkadzaly, podobnie jak rezygnacja z ackbara.
ps - oglądałem kilka dni temu i te potworki chyba są częściej niz 3 x ale i tak miałem na nie wyjebane
film ogólnie 3/10 może? ja to traktuję jako kino rozrywkowe, nie jestem super fanem uniwersum SW i nie znam się na nim. Oczekiwałem trochę akcji + humoru i efektów. No i kurwa nawet z tym słabow wyszło
to dosc ciekawe, ze feministka zauwaza feministyczną propagande i wciskanie do filmu motywow ideologicznych, a ICK mowi, ze wszystkim nam sie cos wydaje i jestesmy przeczuleni XDDDD
icek, ja rozumiem czemu chcesz byc poprawny politycznie, ale troche sie osmieszasz przymykając oczy na powody spierdolenia elementow filmu, ktore nawet Tobie sie nie podobają. to, ze zastapiono ackbara wychudzoną idiotką z rozowymi wlosami, ktora pierdoli emocjonalne smuty i kieruje sie uczuciami podczas podejmowania 'wojskowych' decyzji, to nie jest przypadek wynikajacy z glupoty, nieudolnosci, czy niewiedzy tworcow. dokladnie tak mialo byc, a ty nawet nie potrafisz przyznac sie przed sobą, ze przyczna tego lezy w niespecjalnie ukrywanej polityce tozsamosci jaką napelnia sie filmy. beka.
Powiem to po raz ostatni: Mam wyjebane na to, czy NIEPASUJĄCA postać jest nazistą z ciemnej strony księżyca, feministką z kubkiem sojowego latte w dłoni, zapryszczonym memiarzem z 4chana, czy zwykłym zjadaczem chleba. Niepasująca postać to niepasująca postać, end of story. A to, dlaczego nie pasuje, to już zupełnie inna bajka.
A poza tym, do czego to doszło, że dbm powołuje się na słowa feministki, żeby poprzeć swoją argumentację? Bardzo wygodnie.
sama holdo poza wizualiami (ale to juz kwestia aktorki w 99%) to nic takiego nie bylo zlego; odciela dostep do info bo bylo zagrozenie tego szpiega; jako dowodca nie musi nie tlumaczyc kazdemu; miala dobry plan - vs poe ktory pokazal kilka scen wczesniej jaki jest narwany. czy to ona powinna sie poswiecic czy ackbar -> jak dla mnie to kompletnie nie istotne bo w filmie zjebano wazniejsze rzeczy -> caly setting pod nastepny film to jest w zasadzie komedia o glupim i glupszym vs dzieci swiatla. czy ktokolwiek w nastepnym epie zada to oczywiste pytanie ktore brzmi czy przypadkiem akcja finn i rose nie doprowadzila do tej katastrofy z ktorej wyszlo moze 20 rebelsow?
nie pamietam kto ale ktos w temacie chyba na premiere wrzucal teorie ze first order i resistance to nie sa wiodace sily tylko to sa jakies odlamy walczace gdzies na skraju imperium. to dobry pomysl
Zmieniony 2018-04-04 11:11:58 przez TimeBandit
"A to, dlaczego nie pasuje, to już zupełnie inna bajka."
noooo... nie. to jest wlasnie ta bajka, dokladnie ta :) postacie nie pasują, poniewaz są wpychane na sile z zamiarem promowania okreslonych postaw i ideologii, nie dlatego, ze ktos nie umial ich stworzyc lepiej.
odsuwasz tak usilnie te wizje, ze sam sie oszukujesz - niby postac różowowłosej hipiski w pozycji wladzy jest slaba, co przyznajesz z pasją, ale kompletnie ignorujesz CZEMU zostala stworzona wlasnie w taki sposob. a jezeli nie znasz przyczyny, to nie poznasz tez remedium i blednie zinterpretujesz objawy.
"A poza tym, do czego to doszło, że dbm powołuje się na słowa feministki, żeby poprzeć swoją argumentację? Bardzo wygodnie."
hę? :DDD jezeli mowi z sensem, to czemu nie? juz mnie zaszufladkowales jako kobietożerce i hejtera?
po prostu wyjątkowo zabawne jest, ze nawet osoba ktora otwarcie mowi o swoich feministycznych poglądach (ale zauwaz, ze mowi o dobrym i zlym feminizmie, o rownych prawach zamiast dawania kobietom czegos "bo sie należy" etc.) zauwaza agendę wciskaną do nowych SW i przeciw niej oponuje w calkiem mądry sposob, a ty mowisz "nie podoba mi sie to i to i to, ale to na pewno nie dlatego, ze lewaki gmerały przy filmie"...
...po czym okazuje sie ze najmniej pasowaly Ci postaci, ktore zostaly stworzone na potrzeby lewicowej narracji i propagandy, ale nie masz nawet odwagi tego przyznac, bo uderzy to w obraz "neutralnego good guya" jaki usilnie probujesz tu narysowac wymieniając jak to masz w dupie czy ktos jest rozowy, zielony czy zapryszczony xddddd
przypomina mi to narracje niemiaszkow podczas sylwestrowych gwaltow i macanek - nie podobaja im sie gwalty, narzekają, ale zeby powiedziec glosno o przyczynie ich nasilonego wystepowania, to juz jest niepoprawne politycznie i rasistowskie. bardzo nieladnie jest mowic, ze lewica nasprowadzala im ciapaków z 3 swiata ktorzy jeszcze miesiac wczesniej ogladali biczowania nieposlusznych kobiet co drugi dzien na swojej ulicy, mimo, ze dokladnie taka jest prawda. tutaj wystepuje ta sama zasada - nawciskali ci do filmu polityke tozsamosci, a ty jestes w stanie powiedziec tylko "no nie podoba mi sie efekt" bez absolutnie zadnej refleksji nad przyczyną.
Człowieku, otwórz w końcu oczy i zrozum, że twoje myślenie jest równie gówno warte, co myślenie twoich "przeciwników" ideologicznych. Słyszał kiedy o teorii podkowy?
Over and out bo jak zwykle tylko marnuję czas na to taplanie się w błocie.
Zmieniony 2018-04-04 11:17:32 przez IceColdKilla
nie, usilne i mozolne przekonywanie wszystkich dookola ze nie posiadasz zadnych uprzedzen i jest ci wszystko jedno kto jak wygląda, skad i kim jest, oraz co sobą reprezentuje, to przejaw poprawnosci politycznej. strach przed nazwaniem rzeczy po imieniu i ignorowanie zrodla problemu z uwagi na mozliwe przyczepienie łatki, to przejaw poprawnosci politycznej. slepota na oczywiste zabiegi socjo-polityczne i promowanie okreslonych, znanych od dekad postaw i przekonan zwiazanych z ruchami feministycznymi, SJW i agresywną lewicą to przejaw poprawnosci politycznej.
ciekaw jestem, czy w radzieckich filmach o dzielnych wojakach i szczesliwym proletariacie tez widzialbys tylko "niepasujące postaci, slabą fabule i denerwujące wątki", czy jednak bys sie kurwa skapnął, ze wciska ci sie do glowy propagandę mającą jakis konkretny cel XDDD
Coś jak porównanie Ciebie do Breivika, bo tak samo nienawidzicie współczesnej cywilizacji, tak?
po pierwsze - wytluscilem chyba dosc wyraznie (dla kogos kto umie czytac) podobienstwa obu sytuacji - tj. swiadomosc istnienia problemu, ale odsuwanie od siebie jego przyczyny i milczenie z powodu strachu przed byciem politycznie niepoprawnym. moze jeszcze raz sprobuje uproscic to tak, zebys zrozumial: gwałty są złe, ale będąc PC nie mozna powiedziec nic złego o imigrantach. postaci w nowych SW są fatalne, ale będąc PC nie można powiedziec, ze to przez wplyw polityki tozsamosci i lewicowej ideologii. juz comprende?
po drugie - tak cie zbulwersowal przyklad ciapkow macajacych babeczki we frankfurcie? bo ja mam wyjebane na twoje porownania z breivikiem, gdyby nie bylo tak strasznie nietrafione, to pewnie mialoby nawet wartosc komiczną.
jak bardzo jestes delikatny, ze przyjmujesz postawe starej oburzonej baby, kiedy ktos napisal cos "kontrowersyjnego" w internetach?
po trzecie - skąd pomysl ze nie lubie, nie mowiac juz o nienawisci, "wspolczenej cywilizacji"? to jakies krzywe zwierciadlo mialo byc? bo chyba nie wyszlo. jak doszedles do takiej konkluzji? czy to daltego, ze nie podoba mi sie pompowanie polityki SJW w blockbustery jadące na nostalgii do starych cześci? bo zbiera mi sie na rzyga jak slucham pierdolenia o silnych niezaleznych kobiecych charakterach podczas gdy są to gowniane i zle napisane postaci? bo pusty smiech wywoluja u mnie PC wstawki o nierownosci, prawach zwierzat i chwalenie sie disneya, ze polowa staffu to kobiety? a moze dlatego, ze gardzę zastępowaniem kochanych przez publicznosc bohaterow z przeszlosci nowymi, "polityczno-spolecznie poprawnymi" miałkimi postaciami ktore muszą wpisywac sie w wąską narracje lewicowych aktywistow, zupelnie tak jak postacie w filmach PRL nie mogly krytykowac systemu i pochwalac zachodniego kapitalizmu?
nadal nie wiem co ma to wspolnego z "nienawiscią do wspolczesnej cywilizacji", ale podejrzewam, ze ty tez nie wiedziales, pisząc to XDDD
wracając do meritum sprawy - seria alien z sigurney weaver to przyklad na doskonale zrobiony film przedstawiajacy silną kobietę bez potrzeby uciekania sie do cringowego promowania idealnie przecietnych grubasek w celu przyciagniecia zakompleksionej czesci kobiecej widowni, czy gadek prosto z "wysokich obcasów". alien 1 to byl prawdziwie feministyczny film, ktory nie poswiecal ani troche ze swojej wartosci artystycznej dla zmieszczenia w swoich ramach identity politics.
nowe gwiezdne wojny to z kolei pierdolona kupa gówna do ktorej nawiedzeni aktywisci pracujący na wysokich pozycjach w disneyowskiej korposzczurowni nawsadzali swoje idiotyczne przekonania, a studio postanowilo zaprowadzic nowe "sprawiedliwe" zasady dot. bohaterow, wyjebalo sie na fanów i reagowalo na ich krytyke bijąc w chochoły w stylu "nie podoba ci sie nowe SW bo jestes rasistą/mizoginem/naziolem/glupkiem".
na koniec zostawie to tutaj: https://i0.wp.com/captainwrongthink.com/wp-content/uploads/2...
https://www.nytimes.com/2017/12/22/movies/star-wars-last-jed...
"(...) found that women spoke 6.3 percent of dialogue in “A New Hope,” the 1977 film that kicked off the franchise. In contrast, women accounted for 27.8 percent of all dialogue in “The Force Awakens” in 2015. Even more promising, in “Rogue One” (2016) nonwhite characters accounted for 44.7 percent of all dialogue, a marked increase from zero in the 1977 original"
nikomu tam nie chodzilo o zrobienie dobrego filmu, tylko o liczenie ile procent dialogu wypowiadają kobiety, dopilnowanie czy murzyni azjaci i ciapole są odopwiednio reprezentowani i nie powielają stereotypow, oraz stworzenie postaci ktore nikogo nie będą urażać swoim zachowaniem. NO CO ZA NIESPODZIANKA, ZE Z FILMU WYSZLA JEBANA PAPKA XDDDDDDD
http://i.dawn.com/primary/2016/12/584a8ee4f3654.jpg yyyyyy..... znaczy... chris weitz czyli scenarzysta rogue one? nie no, to fake jakis
https://www.theatlantic.com/entertainment/archive/2016/11/th... eeeee... no ten... ale to jeden gosc tylko...
https://2static.fjcdn.com/pictures/Star+wars+propaganda+edit... ekhm...
konkurencja dla bladerunner 2049?
https://www.youtube.com/watch?v=RfE6Dw46HZ8&feature=yout...
danny trejo <3
Zmieniony 2018-04-05 09:37:35 przez TimeBandit
Dzięki za wrzucenie tej sceny ze smarkiem w jakiejś ludzkiej jakości, teraz będę sobie ciągle przypominał scenę śmierci która była kompletnie z dupy i była gwoździem do trumny TLJ xd
Zmieniony 2018-04-06 18:15:52 przez IceColdKilla
10/10
SPOILER
To 2 za sam pomysł na genomorfię zamiast terraformingu. Moje pytania to:
- jak chcieli zasiedlić tą planetę? Wysłać 3 miliardy ludzi na Tytan? Powiedzieć ludziom, że jak chcą mieć dzieci to muszą lecieć na Tytan je urodzić?
- po chuj tego gościa nie związali, z tej bazy wojskowej to każdy sobie spierdala i robi co chce wtf
- jak już go wysłali na ten Tytan to co on tam ma kurwa robić? Co on tam je?
Zmieniony 2018-04-09 11:34:30 przez Pidiiinne
trailer wygląda spoko, byle młody han nie próbował być za mocno fordem
Zmieniony 2018-04-09 12:38:04 przez TimeBandit
SPOILER HAN SOLO
tym że Ian McDiarmid ma mieć rolę w filmie
/SPOILER HAN SOLO
to może być na poziomie R1
To by było dobre ;d
asuprisetobesure.jpg
Zmieniony 2018-04-09 13:01:08 przez TimeBandit
To co wypuscili dotychczas to poziom rajtuzowych filmow. Juz widze 2021 rok Skywalker & Avengers: United 5D 8k hdr super premium release. Viewers retardness is advised.
Zapominacie chyba, ze han byl uosobieniem patriarchatu i meskiej dominacji, w dodatku mansplainowal rozne kwestie ucisnionym kobietom i byl do bolu seksistowskim mizoginem Jezeli sie wam wydaje, ze disnejowski PC principal nie zaadresuje jakos tych kwestii, to tylko smieszniej bedzie czytac wasze reakcje na film, jak sie okaze w jaki sposob "han stal sie hanem" wg panienek po woman studies.
To jest troche tak, jakbyscie po gazecie wyborczej spodziewali sie dobrego artykulu o mlodosci korwina :D Czytanie tego tematu bedzie cudowne :DDD
On to by zrobił tam mega robotę!!
Xd (smieje sie)
Dlatego zdecydował się w zamian na Diunę
Szkoda strzepic ryja.
Arrival najlepszy film(taki gleboki Ahhh)
Zmieniony 2018-04-09 14:18:08 przez Pidiiinne
Trochę się zawiodłem, niestety. Film był moim zdaniem dość nudny, a sposób poprowadzenia intrygi był dość przewidywalny (i nie chodzi tu o znajomość prawdziwej historii, tylko o sam film) i bez emocji. Ot, taka fabuła od sceny do sceny. Aktorstwo do bólu rzemieślnicze, nie pokazano tu nic nadzwyczajnego, a nawet Christopher Plummer szału nie zrobił, no ale oczywiście trzeba brać poprawkę na to, co się działo za kulisami. Może Spacey by lepiej pociągnął film, może nie - to tylko gdybanie. Koniec końców jednak finalny efekt jest taki sobie.
Mocne kino w swietnej oprawie audio-wizualnej z pokreconymi bohaterami. Trzeba tu oddac hold Phoenixowi, ktory odwala kawal dobrej roboty wcielajac sie w role ledwo funkcjonującego czlowieka, ktorego scigaja demony przeszlosci. Musze przyznac ze bardzo spodobal mi sie ten film, chociaz zdaje sobie sprawe ze nie kazdemu podejdzie bo jest troche ciezkie i powolne.
6,5/10
Książka podobno oprocz odniesien do popkultury bez szału i podobnie jest z filmem. Propsy za sceny akcji (początkowy wyscig i pozniejsze bitwy mega bogate w detale, trzeba by na slow-motion obejrzec kilka razy zeby wszystkie smaczki wylapac), glowny bohater nijaki tbh i 2h 20 troche za dlugo jak na taki film ale ogladalo sie przyjemnie. Spielberg cos tam jeszcze potrafi wyrezyserowac ;)
7/10 w swojej kategorii
Zmieniony 2018-04-11 09:51:34 przez TimeBandit
proste, obczaił, że nie ma już żadnego człowieka, którego by nie rozkurwił to trzeba znaleźć większego przeciwnika ;D
W zatoce jest.
Zmieniony 2018-04-11 11:16:31 przez R1SF
Maryland
ktory zreszta polecam. Nie polecam sugerowac sie za to opisem fabuly, bo film nie jest tak plytki :D Jest swietnie zrobiony. No i jak juz jestem przy belgijskich filmach to:
Ardeny - bardzo polecam, brudny film, muzyka swietna.
Glowa Byka - film ciezki jak 150. Przygnebienie gwarantowane. A przy okazji duzo sie dzieje na ekranie, co jest rzadkie dla takiego kina.
nie polecam
Last jeti - ciezko sie ogladalo, zle reaguje na filmy gdzie szeroko pojete "zlo" jest uposledzone a w tym wypadku sytuacja wygladala dramatycznie. Komentowac lipy fabularne przestalem juz w 5 minucie, pozniej musialem otworzyc browary.
Ja sie bawilem wysmienicie, tak z 3/10. Obiektywnie, majac na uwadze efekty i otoczke marketingowa wraz z hype na SW bedzie pewnie z 6+/10.
Thor - tu duzo lepiej, beczunia na moim gimnazjalnym poziomie i sliczne efekty. Nie czulem sie oglupiony i "zlo" mialo tam nawet jakies sukcesy. Zaskoczony tez jestem walka grupowa tej tam czarnej pani, gdzie w wiekszosci filmow wygladaja one jak 1v1 + obs, a tu faktycznie uzyte byly skille ze splashem czy innym AOE i obsy ginely pokotem nim w ogole byla ich kolej. Mila odmiana. 7/10, obiektywnie pewnie i lepiej.
you were never really here wyglada spoko, dzisiaj sprawdze
Zmieniony 2018-04-13 09:42:11 przez TimeBandit
Cloverfield paradox kurwa Mac, co ja obejrzałem :D ten film się kupy nie trzyma ale wytrwalem do końca. Dawno takiej głupoty i po prostu kiepskiego filmu nie widziałem
quiet place chyba jutro do kina pojde, opinie zbiera narazie swietne
E; Mogliby dac juz Czarna Pantere do wypozyczalni :/ zobaczylbym co to za hajp byl.
Zmieniony 2018-04-13 21:02:39 przez zthree
Zgłaszam do prokuratury rasisto.
Sam główny motyw filmu jest mega dobrze przemyślany i oryginalny, a przede wszystkim tego brakuje w horrorach. Nie ma tu też bullshitu, nie ma znienawidzonego przeze mnie Plot Induced Stupidity, a postacie działają racjonalnie. W przeciwieństwie do innych horrowów tutaj wiedzą, co mają robić - ba, nawet mają bardzo sprytny plan i system w razie sytuacji kryzysowych. Cieszą detale takie jak rozsypywanie piasku po ścieżkach, dzięki czemu odgłosy kroków są wygłuszane, pomalowane fragmenty podłogi, po których należy stąpać, żeby nie skrzypiało, światła ostrzegawcze, zrezygnowanie z głośnych sztućców i talerzy, pionki do gry szmaciane, zamiast głośnych, plastikowych itp. Naprawdę ma się wrażenie, że człowiek ogląda grupę prawdziwych survivalowców, którzy "zasłużyli" na to, by przetrwać tak długo w takich warunkach. To nie jest pieprzony Walking Dead, w którym kilka lat po apokalipsie postaci dalej wykazują się minusowym IQ.
Same postaci też świetnie napisane. To po prostu zwykła rodzina jak każda inna, tylko z głuchą córką samą w sobie będącą świetnym narzędziem fabularnym. Nie ma silenia się na rozwój postaci, pokazywanie ich backgroundu - po prostu oglądamy zwykły dzień z ich życia, który się bardzo, bardzo źle potoczył. Ale i tak widzowi zależy na ich losach i autentycznie się przejmuje tym, co widzi na ekranie.
Świetnie prowadzona jest fabuła. Zaczyna się z grubej rury i jeszcze przed pojawieniem się karty tytułowej widz doskonale wie, na czym stoi. Quiet Place robi też świetny użytek z tzw. Strzelby Czechowa. Z jednej strony film jest przewidywalny (bo każdy z odrobiną wyobraźni domyśli się, do czego doprowadzi dane wydarzenie), a z drugiej jednak sposób przedstawienia tych konsekwencji jest taki, że widz i tak siedzi jak na szpilkach. Jest parę lekkich jumpscare'ów, ale zostały one wykonane z należytym smakiem - nie ma się wrażenia taniochy tych zabiegów. W większości jednak chodzi tu o suspens, suspens i jeszcze raz suspens. Parę momentów też pozytywnie zaskakiwało.
Gra aktorska świetna. Byłem zaskoczony, jak dobrze grają dzieciaki, co się mimo wszystko nie zdarza zbyt często. Grały spokojnie na poziomie dorosłych aktorków. Krasinski był świetny, ale ten film i tak należał do fenomenalnej Blunt. IMO nominacja do Oscara się należy jak psu buda. Już nawet jej reakcja na pierwsze duże wydarzenie, już pod koniec prologu, zasługuje na brawa. A potem jest jeszcze lepiej.
Cieszy też to, w jaki sposób doszło do zawiązania fabuły i finalnego odkrycia... no nie powiem czego, żeby nie spoilerować. Ale chodzi mi o to, że pokazanie kart było subtelne i wymusiło trochę myślenia - nie pokazano tego jak krowie na rowie i nie traktowano widza jak idioty, któremu trzeba w ramach ekspozycji wyjaśnić, co się stało.
Co do wad: było kilka błędów logicznych / niedopowiedzeń, np. skąd mają prąd, jak w okolicy nie ma żadnego generatora (który nota bene byłby bardzo głośny), dlaczego nie zrobili jakiegoś jebitnego głośnika stale zwabiającego do siebie potwory w razie kłopotów (choć fragment z fajerwerkami był mistrzowsko zrobiony), czy jakim cudem pewne wydarzenie, które w rzeczywistości powinno zająć od początku do końca tak z trzydzieści minut, tutaj trwało, zdawać by się mogło, minutę (chodzi mi o to, co się wydarzyło po fajerwerkach). Ale to są raczej małe pierdółki, które nieco mnie odrywały od filmu, ale najwyżej na parę sekund.
Co mi się jednak autentycznie nie spodobało, to dosłownie ostatnie ujęcie. Nie chcę spoilerować, ale mam wrażenie, że go zrobili pod głupią publiczkę, która chciała poczuć takie trochę "fuck yeah what a badass!". Zupełnie niepotrzebnie. Wystarczyłoby albo obciąć ostatnie ujęcie o ostatni ruch postaci, albo pokazać ten ruch, tylko bez dźwięku, bo niestety to właśnie ten bardzo charakterystyczny dźwięk strasznie spłycił mocną emocjonalnie scenę. A wystarczyłoby wykorzystać zabieg, który był wcześniej stosowany, czyli absolutna cisza. I wtedy byłoby perfekcyjne zamknięcie filmu, a tak pozostaje lekki niesmak.
No jedna rzecz, ale to już nie wina filmu. Trafiłem niestety na trochę januszowe towarzystwo, bo a to dwie siksy za mną co chwila się podśmiechiwały w ramach reakcji na napięcie, a to jakiś zjeb postanowił zrobić inteligentnego pranka i w momentach największego suspensu sobie celowo, głośno kaszlnąć.
Z całego serca polecam iść do kina, naprawdę warto, a jak ktoś z jakiegoś powodu nie chce lub nie może, to wyczekiwać w napięciu na "kino domowe".
Co do pójścia do kina na ten film :ten film wymaga absolutnej ciszy i nie ma prawa być gadania i podsmiechiwania. Ja już podczas pierwszej sceny wjechałem na ludzi gadajacych w rzędzie za mną i potem był spokój. Jednak większość ludzi jest przyzwyczajonych do transformersow gdzie sobie można podczas eksplozji popierdolic, tu jest inaczej i trzeba dać motlochowi do zrozumienia :D
Zmieniony 2018-04-15 08:37:08 przez Misio_pysio
Jedyny mankament, to rejestracja, gdyż jest zamknięta dla grona najwybitniejszych umysłów, krytyków oraz despotow
http://tiny.pl/g29wd
bladerunner ladnie sobie radzi na dvd blurejach etc
Zmieniony 2018-04-16 19:51:41 przez TimeBandit
Nasza mnie taka refleksja, ze wszystkie te aktualne wypierdziane przez DC/Marvel gowienka, zwane filmami o superbohaterach bylyby kiedys produktem tego samego sortu, gdyby nie fakt, ze wszystko i tak jest dostepne na tacy za darmo. Tym jest era filmow o spider-bat-ant-...-manach - podcmiechujka w historii kina.
Bronisz sie przed tymi filmami, ale to jest zły kierunek, bo jak człowiek sie zasra w tzw. ambitnym kinie, to potem juz nie bedzie umial spojrzec z przymruzeniem oka na kino, nie będzie do konca umiał się zrelaksować, albo nawet obejrzeć film zerkajac jednym okiem, czy wpierdalajac popcorn w trakcie seansu. Czy codziennie trzeba oglądać filmy Hanekego, przymulaste filmy Coenów, braci Dardenne, czy jakies angielskie zamulacze Loacha? Tego uczył Kałużyński swego czasu, gdy np pozytywnie oceniał Harryego Pottera. Warto się przychamić.
xdddddddddddddddddd
w sensie ze dark knight jest powazny bo batman mowi niskim glosem?
co do reszty to zupelnie sie nie zgadzam. film nie musi byc powazny, zeby nie być jebaną szmirą. team america albo southpark: blu nie są powazne. monty pythony nie byly powazne. ale nie byly tez robione z myslą o najnizszym wspolnym mianowniku i obnizaniu poprzeczki by jak najwiecej pierdolonych januszy bylo zadowolonych po seansie.
jednego dnia moge obejrzec czarno-bialych siedmiu samurajów i "sens zycia wg m.p." i na obu bawic sie doskonale bez cringu i uczucia bycia ruchanym przez ksiegowych wytwórni. elitaryzm filmowy nie ma tu nic do rzeczy, po prostu obiektywnie wiekszosc tych "lekkich" filmow dzisiaj jest pozbawiona jakiejkolwiek innej wartosci niz kilkanascie strzalow dopaminy podczas seansu.
Zmieniony 2018-04-17 20:36:02 przez _dbm
Nie ma to jak porządne kino akcji w postaci vhs ripa, I predatori di Atlantide (Raiders of Atlantis) proszę Państwa!
Zmieniony 2018-04-18 12:22:45 przez ttwizard
ktos tam szukal xd
Pacific Rim lepszy niż jedynka, dalej crap. Fajne do gibonka i piwa, albo na wyjście z młodszym bratem który jest fanem robotow.
Bardzo dobra lista dla laików przed IW:
Avengers
CA: Civil War
CA: Winter Soldier
Strażnicy Galatyki vol.1
Black Panther / Thor: Ragnarok
Można upchnąć Age of Ultron gdzieś aczkolwiek... Mnie nie porwał i ciężko mi się do niego wraca o dziwo.
Zmieniony 2018-04-19 11:29:03 przez Dracklus
Zmieniony 2018-04-19 12:26:25 przez Dracklus
a w Multi pewnie nie ma kiedy bo faceci w rajtuzach
30 minut filmu? WTF? Proszę opowiedz więcej bo aż mnie ciekawi czego krytyk filmowy z NW oczekiwał po takim filmie.
pare dni temu zmarlo sie sierzantowi :(
Rest in RIP sierzancie
https://www.imdb.com/name/nm0000388/?ref_=tt_cl_t4
Ale ja nie jestem jakims wielkim znawcą. Mnie tam film nużył momentami. Phoenix to wiadomo klasa sama w sobie, ale ogólnie to szału ten film nie robi. Niektore sceny wygladaly na siłę przedłużane.
A scena z synem tego weterana na śniegu i Samulem L. Jacksonem wg mnie pokazała, że gość jest skończony i nie wróżę rewelacji temu nowemu filmowi.
Chciałem wiedzieć co Cie nużyło dokładnie po tych 30 minutach.
Spoiler
Ten film nie wymaga pospiechu. Pierwsze 30 minut to jest wprowadzenie w świat głównego bohatera który przez swoja historie (wojna,fbi i dzieciństwo) ledwo sobie daje z tym rade (apatyczny, brutalny i te jego zabawy ze śmiercią torba i nóż)
Później mamy upadek gdzie traci wszystko i odkupienie bo nic innego mu nie zostało (no chyba ze strzał w głowę).
Historia jest tylko tłem do wyostrzenia dylematów egzystencjalnych tego typa. Zdjecia, muzyka i koncept dopelniaja tylko całości.
Nie wiem czego oczekiwałeś od tego filmu (zakładam ze filmu akcji) ale tam naprawdę ciężko jest przyczepić się do czegokolwiek.
Spoiler
podobaja ci sie w ogole filmy z wolnym tempem akcji i dialogami ?
I jak Plepleple udało CI się znaleźć?
https://www.imdb.com/title/tt1137450/
ktoś już oglądał? w kinie grajo i myślę, czy się nie wybrać.
btw, ale się bruce pomarszczył ;D
Ogólnie tak:
John Cusack, Willis, Nicolas Cage, Szwarzeneger -> Omijać nowe tytuły z tymi aktorami.
W kinie teraz z polecanych
Wieczór gier, Ciche miejsce
Byłem ostatnio spalony na Pacific Rim (seans kolo 13 wiec na sali bylo 5 osób = win) i bawiłem się wyśmienicie :D Dziury w scenariuszu i rola Charliego Daya (widzialem tylko jego bohatera z Its Always Sunny na ekranie) rozsmieszyly mnie do łez. Walki robotów jako kolorowy dodatek też dały rade ;d
Zmieniony 2018-04-20 15:00:23 przez R1SF
Ten film Ciche miejsce wygląda zacnie. Wybiore sie z dziewczyną to, bo mnie męczy o jakieś horrory :D
quiet place 10/10. swietny pomysl i ktos kto pisal wyzej o absolutnej ciszy na sali mial 100% racji, ciesze sie ze poczekalem troche i poszedlem wzglednie wczesnie dzieki czemu na sali byly moze 3 osoby. bardzo dobrze aktorsko, cala rodzina w zasadzie odrazu wydaje sie nam bliska i im kibicujemy. duzo dobrych pomyslow (sciezki)
co do endingu to mi sie podobalo
bleach the movie
Little forest
przy czym jedno i drugie ma na tyle mało wspólnego z bleachem, że nie daje specjalnie nadziei :)
https://www.youtube.com/watch?v=ViuLvaXS6eA
zawsze można na siłę podciągnąć pseudo adaptacje :p jak paprika -> incepcja, perfect blue - > black swan
tak na serio to nic naprawdę dobrego chyba nigdy nie było
ale mi zawsze podobało się wyszukiwanie scen w filmach na żywca wyciągniętych z anime, które w "normalnych" produkcjach wyglądały zaaaajebiscie jak np moja ulubiona taka scena
birdy the mighty i man of steel https://www.youtube.com/watch?v=qZjbNhLODKU
Zmieniony 2018-04-21 20:20:04 przez even_ope
Zmieniony 2018-04-21 20:19:11 przez R1SF
Czytając dobre opinie, poszedłem dziś w końcu do kina - kompletne rozczarowanie.
Naprawdę mi się nie podobało, strasznie zmarnowany potencjał. Już po pierwszych kilkunastu minutach zacząłem myśleć w jaki inny sposób można byłoby wykorzystać tak dobry pomysł na film.
Na początek - znowu zobaczyłem tu motyw, którego nie cierpię - ukazanie potwora na początku filmu. Nie tak się to powinno robić!!! Pozwólcie widzom na użycie wyobraźni, czym częściej dany potwór/duch/twór jest pokazywany, tym mniej widz będzie się go bał. W tym przypadku potwór był bardzo często przedstawiany w całości, przez co po koniec filmu nie wzbudzał we mnie żadnych emocji. Tęsknie za klimatem z "Osady", gdzie przez połowę filmy człowiek bał się, w sumie nie wiadomo czego, ale zostało to ukazane w taki sposób, że widz wyobrażał sobie niewiadomo co.
Nie jest to typowy horror. Ale jeśli już tak jest reklamowany - mógłby trochę postraszyć. Nie to żebym narzekał - nie jestem fanem horrorów, ale tutaj niektóre straszaki były imo wciśnięte na siłe, moim zdaniem, zupełnie dobrze można byłoby zmienić formułę filmu w stronę dramatu - gdzie z pomysłem filmu można byłoby zrobić naprawdę dobre rzeczy. Tak naprawdę to scena z "The Road" z zejściem do piwnicy i ludzką farmą była bardziej dla mnie przerażająca niż cały "A Quiet Place". A "The Road" nie był nawet reklamowany jako horror!
Niejasności/niedopowiedzenia. Nie chcę spojlerować, ale na pewnym etapie filmu ciężko było dać wiarę w dziejące się wydarzenia. Film wg. mnie momentami nie podąża za zasadami, które sam stworzył.
Gra aktorska - ok, ale też specjalnie nie było tu czego grać, większość filmu to sceny typu Alien vs Ripley.
Film wciąga - ogląda się go szybko, ale to może dlatego że trwa jedynie 1h35min, a ostatnio bywałem na filmach ponad 2 godzinnych. Na pewno nie jest to obraza dla widza, film można spokojnie obejrzeć jeśli komuś się nudzi, ale jak dla mnie - lipa, oglądając ciągle czułem się, jakby ktoś kłuł mnie szpilką, musząc godzić się na to, jak postanowili poprowadzić ten film, mimo że potencjał na pewno był.
Zmieniony 2018-04-22 00:25:58 przez Gladius
Zmieniony 2018-04-22 20:23:43 przez zthree
https://www.youtube.com/watch?v=u9Mv98Gr5pY
Design Venoma spoko, ale po dialogach nie mam zbytnich nadziei
tylko kapitan usa i murzyńska pantera się liczą
A tu sam symbiot rzuca kurwa samochodami lol x 2.
:D
to bylo na ps3, i to sie zwalo "prototype". takie skojarzenie 1 jak ogladalem trailer. Prawie takie same animacje
A mi sie venom podoba bo to bohater dziecinstwa ze spidermana. Obejrze z sentymentu
imho wyglada zacnie, moze dialogi to typowa szmira popkornowa
Zmieniony 2018-04-24 11:38:11 przez Pidiiinne
Ciekawe czemu czarnej pantery nie zagral - azjata/ indianin/...
Zmieniony 2018-04-24 11:40:13 przez z.z.Werter
zgadzacie się z tymi propozycjami Wiedźmina? :D
Który z nich najbardziej Wam by pasował? Imo Bjorn lub Karl Urabn.
PS.
czemu nie ma tam Karolaka?!?!
http://bi.gazeta.pl/im/89/52/12/z19213705IE,Tomasz-Karolak-z...
dawergo pasy zapięte?!
Zmieniony 2018-04-24 13:55:11 przez TimeBandit
ten kolo co grał Lannistera wydaje się spoko aktorem i pasuje do roli. Błagam tylko nie obsada vikingów.
Z niewymienionych Javier Bardem
Zmieniony 2018-04-24 14:09:13 przez ttwizard
Był takim samym Polakiem jak murzynem
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ale tak serio, elba bylby zajebisty
W chuj się posmialem. CGI w pytę.
Thanos kozak!!!!!
Też idę na 19 ;D #wirtualnarandkarajtuzowcow
Zmieniony 2018-04-25 07:53:34 przez Dawergo
kurwa, na jutro mam bilet kupiony :(((
lol, to dziś już mogę zapomnieć
https://gyazo.com/725039b9ae33b3c22ad2592747dca512
poznań plaza
:DDD
Zmieniony 2018-04-25 08:27:52 przez GiZmO[VBK]
https://gyazo.com/9ff62a94a2166b54128cbd6ab6aa2aff
2d 20:30
https://gyazo.com/4124b07148789a5a7fcdeacbc3deccc2
3d imax 22:10
https://gyazo.com/8bcc43801ad8556c94978d1150d058c1
troche jest tych fanów rajtuzów ;f
https://gyazo.com/dddaf9872182777c79b779ad90bde714
no, to prawie jak napisane, że za tydzień premiera IW :DDD data się zgadza ;]
Zmieniony 2018-04-25 08:43:19 przez GiZmO[VBK]
Zmieniony 2018-04-25 10:56:39 przez R1SF
recki narazie mowia jasno ze russo dali rade, co w sumie zaskakuje bo ciezar byl spory ;d
btw fotka z moose, film o stalkerze z travolta
https://i.redd.it/sopzgv7cbyt01.jpg
:D
Zmieniony 2018-04-25 11:25:10 przez TimeBandit
Sprawdź kinepolis, nie imax ale było trochę wolnych sensownych miejsc w niedziele :D
nah, poczekam już do jutra :D rezerwacja już jest zrobiona na w miarę dobre miejsce :D
Daj znać gdzie mieszkasz wydrukuje Ci streszczenie fabuły i nakleje na drzwiach klatki xD A tak serio jak robiłeś rezerwacje to idź lepiej faktycznie 30 minut wcześniej minimum bo będą na 100% usuwać, pracowałem tam pół roku na studiach i jak są takie premiery to wypierdalają rezerwacje :<
Rezerwacje to w cc anuluja na cokolwiek jeśli nie odbierzesz 30 minut przed. Ja na dzisiaj mam w multi 2x vip i jutro imax hype
Zmieniony 2018-04-25 12:22:11 przez TimeBandit
Zmieniony 2018-04-25 12:29:47 przez Dawergo
Zmieniony 2018-04-25 12:34:58 przez TimeBandit
może źle napisałem, bilet już kupiony; było zbyt duże zainteresowanie seansem i rezerwacje były całkowicie wyłączone.
Co do rezerwacji to chyba różnie bywa. Właśnie w plazie nie miałem nigdy z tym problemu. Raz anulowali, ale to przyszedłem dopiero jakieś 10 minut przed seansem.
Jest napisane, chyba podczas robienia rezerwacji, że trzeba być 30 minut przed seansem.
Zmieniony 2018-04-25 12:42:36 przez GiZmO[VBK]
#TimeBandit
Pierdolą głupoty, system rezerwacyjny cinema city nie ma automatycznego wywalania rezerwacji, jakoś nie wierze, ze mogą sobie zmieniac takie ustawienia per kino biorąc pod uwagę fakt, że na stronie mają system globalny :D Mają opcje wywalenia wszystkich rezerwacji jednym klikiem i zapewne tak robią i taki mają przykaz mówić. Tak samo jak system nie orientuje się jak nabijasz zniżkę unlimited + mbank - w niektórych kinach te zniżki się połączą w innym zawsze mówią "nawet nie bedziemy próbowac bo ot nie działa" :D
ok 22 napisze, moze wala w uja ;/
Zmieniony 2018-04-25 15:25:43 przez TimeBandit
#avengers #hype
Kiedys dzieki systemowi usuwania rezerwacji udalo mi sie zdobyc najlepsze miejsca na premierze Incepcji - w momencie w ktorym gigantyczna kolejka odbierajacych rezerwacje stanela na mnie (nie mialem biletu wcale), koles przy okienku powiedzial na glos: 30 minut do seansu, kasujemy wszystkie rezerwacje (te nieodebrane). Kupilem srodek w 3/4 wysokosci sali - flawless victory.
Zdarzylo sie w CC Bemowo.
Jedno jest pewne - trzeba wiedzieć co i jak żeby to wszystko miało dla widza wymiar emocjonalny, nie trzeba wiedzieć prawie nic żeby się bawić ;d
Nie będę jebał spoilerami jeszcze jakiś czas, dajmy ludziom czas ;p ja jestem zachwycony
@edit
Niestety drugi seans dopiero jakoś 2.05 :(
Zmieniony 2018-04-25 22:33:55 przez Dawergo
recka całkowicie bez spoilerów -> na koniec ew lekki spoiler/wytlumaczenie sceny po napisach
po pierwsze -> czy coś trzeba oglądać do tego? teoretycznie nie ale połowy postaci nie będzie się kojarzyć, masy relacji/eventów nie wychwycimy, masa scen i dialogów nie wybrzmi tak jak powinna wybrzmieć (przykład z trailera -> tony posiadajacy ten boost do latania gdy leci do spidermana; to nawiazanie do civil war gdy nie udalo mu sie uratowac war machine; idealnie to pasuje do postaci tonego, tak sie to buduje). filmy kluczowe to thor ragnarok, civil war, black panther, spiderman homecoming ALE mamy tutaj odniesienia do w zasadzie całego mcu, dosłownie całego. do komiksów jest też w cholere ale to już po prostu w większosci smaczki
następnie -> to nie po prostu kolejne avengers czyli spotkanie tych postaci po solowych seriach. to w zasadzie nie film a 1 do 1 komiksowy event -> nie ma tutaj wstępu, tłumaczenia wielu rzeczy. od samego początku jest akcja, nikt nie tłumaczy relacji miedzy bohaterami tylko odrazu tworzą nowe relacje między nowymi bohaterami, nawet kluczowe dla filmu kamienie mają tutaj dosłownie 5 sekund tłumaczenia i akcja idzie dalej. po prostu nie ma czasu -> jest za dużo bohaterów i za duzo historii do opowiedzenia. ten film można by spokojnie rozbić na 4 inne filmy, yep. i to działa, działa bo całe uniwersum filmowe po prostu ma cholernie solidne fundamenty i po prostu mogli sobie pozwolić na to
oczekiwania były gigantyczne, to kumulacja prawie 20 filmów i 10 lat od pierwszego iron mana. i kurwa sie udało. przy filmie jak wiemy pracowali bracia russo + do coopa zaproszono rezyserów innych serii -> taike, gunna etc. i to widać
najwiekszym plusem jest thanos. jest po prostu fenomenalny. nie powiem ze jest typowym villanem bo nie postrzegam go jako typowego villana w 100%. to nie jest komiksowy thanos! jego motywacje, sposoby realizacji.. to jest coś zupełnie nowego. samego thanosa jest najwięcej w filmie, jest wręcz jego głownym bohaterem. wszyscy inni to wątki poboczne, tło. i to jak go zrobiono, boze justice league i ten zjebany steppenwolf :DD
ekipa thanosa czyli black dwarf, corvus, ebony maw i proxima midnight maja swoje momenty ale oni pasuja bardziej pod typowych villanow. jednak ich wykonanie to po prostu cudo, żywcem wyjęcie z eventu infinity.
co do ekipy dobrych -> wchodza w wszelakiej masci interakcje i dosyc niestandardowe teamy - to zajebiscie działa. tylko jak pisałem, czasu nie maja tyle co thanos. generalnie akcja ma miejsce w wiekszosci poza ziemia i to w kilku roznych miejscach! bardzo dynamicznie sie to zmienia i nie ma chwil przerwy na zlapanie oddechu, lecimy prosto do konca
wizualnie bardzo dobrze, nic wybitnego. "tylko" bardzo dobrze, sceny walki swietne. caly film w zasadzie leci na tej nucie epickosci, od poczatku do konca. czuc stawke
5 lat czekania od pierwszego trailera, prawie 20 filmów zmierzało tylko do tego miejsca. russo mieli naprawde trudne zadanie, musieli sprostowac gigantycznym oczekiwaniom i najzwyczajniej w swiecie im sie to udalo. to nie po prostu kolejny film z tego uniwersum, czegos takiego na duzym ekranie jeszcze nie bylo.
jeszcze jedno, trailer -> marvel jebani mistrzowie trolowania trailerami :D
aha i jesli ktos nie wie o czym jest scena po napisach
spoiler spoiler
fury wysyla wiadomosc do cptmarvel
spoiler spoiler
scena po napisach spoiler wyzej
Zmieniony 2018-04-25 23:05:46 przez TimeBandit
Jak dla mnie to zupełne naturalne bo ten film w sumie jest dosyć nie typowy i stężenie bohaterów i wątków jest tak duże że aby czerpać większą część frajdy trzeba po prostu być z mcu na bieżąco
Tylko czy z drugiej strony mamy wymagać od takiego eventowego filmu że będzie starał się przez godzinę wszystko wyjaśnić nowym/niezaznajomionym? Twórcy nie ukrywali że to będzie od początku akcja i nie będzie czasu na większe wyjaśnienia
Trochę ciężko to ocenić ;d
Jak zaczneimy wrzucać spoilerowe recenzję to się rozpiszę trochę, bez tego nie ma sensu się powtarzać
chyba kwestia tempa. za dużo upchali w ten film przez co ja nie mam wrażenia, że cały czas była akcja tylko bardziej że wszystko zostało ucięte to bólu i skaczą z jednej do drugiej byleby zmieścić całość. to samo tyczy się każdej z poszczególnych postaci, chcieli pokazać każdego i pokazali każdego, ale imo lepiej byłoby niektórym w ogóle czasu nie poświęcać niż poświęcać w takiej rozmytej formie. rozumiem, że było od chuja contentu, ale przydałoby się jakoś podejść do tego inaczej i rozwiązać to tak, żeby jakoś sensownie to przedstawić. a tak to przez 3/4 filmu autentycznie przysypiałem. :D
thanos faktycznie spoko, ale niektóre sługusy to jakby junior jakiś konceptował, a tego który mi najbardziej leżał się najszybciej pozbyli :c
no nie wiem, ja się mocno wynudziłem, było parę ciekawych momentów, ale ogólnie, jako kino rozrywkowe dla mnie najgorsza z części avengersów. możliwe, że jako event (nie do końca rozumiem co to jest, strzelam że eventy to bardziej komiksowa forma?) jest spoko, ale poszedłem na film i się rozczarowałem. :( a i niekoniecznie się zgadzam, że od początku jest akcja. w ogóle akcji jest niewiele. to co miało być akcja nie wywoływało we mnie żadnych emocji. :(
natomiast na filmwebie widzę 8.7, na forum fw same 10/10 i majsturabcje nad tym co widzieli więc może najzwyczajniej w świecie mi nie siadło.
Zmieniony 2018-04-26 09:47:05 przez Arcanos
http://netwars.pl/temat/176379
Zmieniony 2018-04-26 09:49:22 przez TimeBandit
a takiej ogólnej z 6/10 jak wszystkie rajtuzy
#nieOglądałem
Nie ma obiektywnej oceny.
imo jako standalone raczej zupełnie się nie sprawdzi i nie polecam tego tak ogladac
Zamiast plakatu wolałbym żeby ich wyjebali na mróz :d
Zmieniony 2018-04-26 16:09:37 przez GiZmO[VBK]
Myslalem o tym jak mu rozpierdalam ryj i odcinam te grabie.
A film zajebisty, ale ludzi to nie polecam do współżycia.
Zmieniony 2018-04-27 12:56:58 przez Kanibal
Właśnie dla takich typów specjalnie zostawiam popcorn na 2 połowę filmu kiedy już wszyscy zjedzą rozsiada się to ja odpalam mega karmel
Pozdro!
Dodam że ja nie siadam koło Q0 właśnie po to żeby móc sobie spokojnie pojesc Poza tym rozpierdala mnie pomysł QP w sali kinowej gdzie jest masa ludzi
Poza tym to jak płakać że na stadionie się śpiewa czy krzyczy a ktoś chciał przyjąć spokojnie obejrzeć mecz...
Zmieniony 2018-04-27 17:22:41 przez atk-(WnC)-
Nikt ci nie każe wpychać całej garści popcornu do ryja żebys jadl jak jakieś zwierzę ale nawet kulturalne jedzenie wywołuje hałas
Nie wiem jak można iść do miejsca gdzie jest średnio koło 200 osób jak nie wiecej gdzie sprzedają przekąski i płakać że ktoś hałasuje popcornem czy chuj wie czym Kino to nie opera czy teatr tylko właśnie kino w który można wpierdalac a jak można to jak RISF napisał trzeba ten hałas wliczyć w cenę
Ja wiem że wy płacicie i jesteście najważniejsi ale idziecie w miejsce publiczne i tam liczy się ogół a nie tyko wasza osoba
Jeszcze żebyście szli na jakies ambitne kino typu arrival ale nie idziecie na film dla dzieci które mają masę smakołyków które nie muszą myśleć na filmie tylko się dobrze bawić (cud że śmiać się pozwalacie) Jak już trafi tam osoba dojrzała to albo to jest opiekun któregoś z dziecka (którego pewnie nawet ten film nie będzie interesować bo kurwa jest to film dla IQ gaśnica) albo po prostu przyszedł na film rozrywkowy prawdopodobnie już po joincie i z piwkiem pooglądać efekty i zjeść popcorn bo nawet nie trzeba się skupiać
Poza tym moja narzeczona maizofonie więc doskonale wiem jak to jest nie wpierdalac czipsów czy popcornu nie tylko przez godzinę ale nawet ona z tą chorobą nie ma takiego bólu dupy jak wy bo po prostu jest to takie miejsce gdzie się tego nie uniknie A jak jej to przeszkadzać ma to po prostu albo wybiera dobre kino seans i godzinę i ma spokoj podczas seansu
Pozdro!
___________________
Mega carmel user!
Zmieniony 2018-04-27 19:12:41 przez atk-(WnC)-
poza tym jesli ktos wam az tak przeszkadza, i nie mowimy o jedzeniu popkornu tylko o gadaniu i ruchaniu sie jak u kanibala to zawsze jest opcja poproszenia obslugi o interwencje albo sami probujemy zainterweniowac. z reguly to dziala
Zmieniony 2018-04-27 19:30:19 przez TimeBandit
Napierdolili mase akcji, która bardzo fajnie sie zgrala, kazdy bohater mial swoje do powiedzenia, historie z takiej masy filmów świetnie sie splotly bez zbędnego pierdolenia. Masa żartów sytuacyjnych i nawiązań, troszke glupiego humoru, fajnie skonstruowane walki i piekne lokacje. Co więcej od rajtuz chciec?
Wielki karzel, thor vs starlord, smierci kluczowych postaci, epickie momenty, bylo doslownie wszystko i w idealnych porcjach.
Nawet bylo troszke glebi i pytań moralnych odnosnie motywacji Thanosa, a on sam jako glowny zly zrobil mega robote, prawdziwy villain.
Nie dało sie jednak uciec hollywodzkim glupotom w scenariuszu jak scena z rękawica itp.
Zakończenie bylo swietne, kazdy pewnie spodziewal sie wygranej dobra a tutaj takie uciecie. Oczywiscie jest podkop pod nastepne filmy i pewnie i tak kazdy wstanie z martwych, Dr Strange przeciez widzial jedyny scenariusz zwyciezki i tylko dlatego zrobil co zrobil :)
Polecam kazdemu.
A jaki masz? eran zwijany czy ramowy?
ja ostatnio zmienilem starego Epsona na Epsona 4k HDR
http://www.filmweb.pl/film/Un+Homme+est+mort-1972-98300
musiałem obejrzeć drugi raz po za pierwszym razem miałem mocno mieszane odczucia, drugi seans pomógł. Generalnie świetne pokazanie człowieka z gigantycznym bagażem doświadczeń, człowieka który sobie z tym zupełnie nie radzi. Phoenix świetna rola chociaż nie zwale se do niego jak gladius. Film jest bardzo brutalny i dotyka trudnej tematyki. Jednak kilka scen mam wrażenie że było całkowicie zbędnych (scena w kuchni ee..) nina z drugiej połowy filmu to meh, ostatnia akcja też można się przyczepić że mocno z dupy. Auduowizualnie bardzo dobrze, fajna realizacja niektórych scen (np za pomocą monitoringu)
Polecam chociaż napewno nie każdemu przypadnie do gustu
lol, kolejny Robin Hood nadchodzi
Taron Egerton, Jamie Foxx i Jamie Dornan
Zmieniony 2018-05-03 22:02:19 przez Reborn
jesli komus sie wyda przekombinowany, tak starajacy sie byc tak ambitnym ze az przesadzajacy to tez sie nie zdziwie, zreszta chyba w tym lub poprzednim temacie byly takie glosy
Zmieniony 2018-05-03 22:07:06 przez TimeBandit
Moon (2009)
Sci-fi bez wyjebanego budzetu i plejady gwiazd, ale dobrze napisane i wciagajace. Gdyby jeszcze odrobine lepiej zagrane byly dwie glowne role (no spoilers no spoilers), to dalbym moze nawet ocene wyzej. Troche potencjalu zmarnowano, np w koncowce, ale tak to wygląda jak konczy sie hajs a nie chcesz siegac po więcej za cene wepchniecia do filmu cyckow i strzelanek.
Dobry film ale raczej dla fanow sci-fi i to takich z zacieciem psychologicznym.
7.5/10
Good Morning Vietnam (stare wpizdu)
Robin Williams w swojej klasycznej roli którą przez lata jakos przegapilem. Smutny wesolek wyszedl mu az za dobrze, od tej roli bije autentycznosc i ciezko mi sobie wyobrazic w niej kogos innego. Historia jest prosta ale swietnie powadzi widza i po kolei odkrywa dramaty obu stron. Jest kilka aspektow technicznych ktore mogą razic, np efekty dzwiekowe i dogrywane w studio sciezki, ale to nie jest film w ktorym mialoby to znaczenie.
Jak na komedio-dramat to klasa sama w sobie, do tego niespotykana autentycznosc wietnamu i brak pompy na pokazanie bohaterskich jankesow. Dobre filmidlo.
8/10
The death of Stalin (2017)
Banda angoli i amerykanow grajacych ruskich? No nie jest to autentyczne. Ale jest smieszne i ciekawe, bo takich fimow o ruskich sami ruscy nigdy nie zrobią :) Kilka postaci bylo super, kilka zmarnowanych, ale ogolnie bardzo fajny filmik na luźną niehandlową niedziele ;) Sceny spotkan komitetu miazga, nie dziwie sie putin nie wpuscil tego u siebie do kin ;dddd
7/10
American Made (2017)
Tom Cruise lata samolotami, nosi torby koksu i sie usmiecha. Brakowalo tylko scjentologii i film moglby startowac do oskara w kategorii biograficznej ;) Oparta na faktach fabula miazdzy suty i w sumie dobrze ze pokazano ją "po hamerykansku" na wesolo, a na elementy dramatyczne nie stawiano zbytnio nacisku. Fajnie pokazana praca CIA i wydarzenia w ameryce pld. Ja tam sie bawilem bardzo dobrze, ale filmidlo jest lekkie i nie spodziewajcie sie tu niewiadomo czego.
7/10 z czego duzo to zasluga niesamowitej historii.
Jumanji (2017)
Zachecilily mnie posty w tym temacie ktore mowily, ze "spoko familijny film", no i ostatni raz sie nabralem. Kurwa mac. Ogladalem z laską ktora kocha oryginalne jumanji z robinem williamsem i tylko poglebilo to chujnie tego filmu. Od 10 minuty juz gadalismy o pierdolach i tylko rzucalismy okiem na ekran, a tam caly czas padaka jakas sie dziala. Srumandżi.
4/10 za scenografie i efekty, ale nie ogladajcie tego bez konieczności.
Molly's Game (2017)
Historia narciarki i przyszlej prawniczki, dziewczyny z dobrego domu ktora zaczela organizowac ekskluzywne wieczory pokerowe. Niby nic specjalnego a jednak ogladalo sie fajnie i bez zamulki, w czym duza zasluga swietnego watku z prawnikiem granego przez idrisa elbe czy jak mu tam. Nie ma rewelacji, ale daleko od żenady. Ot, przecietny filmik z ciekawymi momentami i postaciami, dobrze zagrany. Nie gram w poksa wiec nie wiem na ile jest "accurate", a na ile zcringuje pokerowych wyjadaczy ;)
6/10
Nie pamiętam ile dalem oceny ale 8.5/10 jest chyba uczciwa. Kto nie widzial to zabierać sie!
Zmieniony 2018-05-04 09:59:13 przez _dbm
Imię róży i Czrna Smierc ogladalem.
2/10
niestety :( chyba najgorszy Marvel jakiego widziałem
jest i on, trzeci szerlok holmes
ale na swieta 2020 ;-)
Wlasnie mnie olsnilo. Mamy 2 sherlockow w Avengersach Infinity War :D
Ostatni przystanek przed nowymi Avengersami to niestety bezpłciowy seans z toną głupot i mnóstwem słabych punktów. Cała ta Wakanda wygląda bardzo słabo, a plemienne rytuały i zgraja bambusów ubranych w szmaty pasuje to statków kosmicznych i nowoczesnych laboratoriów jak pięść do nosa. Rozwój technologiczny Wakandy rodem ze Star Treka dzięki „życiodajnemu” vibranium - tego również nie kupuję. Vibranium jako broń, paliwo, surowiec budowalny i lek na sraczkę. Szkoda, że tego nie jedli. Tyle, jeśli chodzi o świat.
Postacie również na żenującym poziomie. Tytułowa Pantera to chyba największy zamuł w całym uniwersum Marvela. Od słuchania jego afrykańskiego angielskiego miałem ochotę zwrócić browara na podłogę. Whitaker również się poniżył w roli odzianego w szmaty kapłana. Michael B. Jordan jako czarny charakter i to w dodatku murzyn, wyszedł chyba najbardziej niewyraźnie. Nie ma to jak wyzwać króla na pojedynek i przejąć tron w najbardziej rozwiniętym technologicznie kraju świata. Król najwyraźniej nie ma ciekawszych zajęć, więc pojedynkuje się z każdym frajerem, który rzuci mu wyzwanie :D
Nie wiem co tu jeszcze napisać. Nie spodziewałem się nie wiadomo czego, a i tak jestem rozczarowany. Akcji niewiele, dużo zamulania dupy, treści praktycznie brak, aktorsko tragicznie. Plus za Lupite Nyongo (całkiem mi przypasowała w swojej roli) oraz za drugą scenę po napisach,
<SPOILER>
w której pojawia się Winter Soldier. Tą jedną sceną zrobili lepszy gruncik Avengersom niż cały film o Panterze.
</SPOILER>
4/10
Pantery nie widzialem, widzialem trailer i nawet nie porywa... pozatym ilosc murzynskosci bijaca z ekranu powala wiec nie dzieki.
Recenzja powyzej tylko utwierdza w przekonaniu.
https://www.imdb.com/title/tt0397619/?ref_=nv_sr_1
"Perełka. Po prostu perełka. Po obejrzeniu tego filmu, musze ponownie ocenić wszystkie poprzednie-teraz mając na uwagę to, że istnieje takie arcydzieło jak "Samarytanka"
Legho 2018
Samarytanka, dramat z roku 2004 w reżyserii docenianego zagranicą Kim Ki Duka, autora "W sieci", "Pieta", "Pusty dom" czy "Wiosna lato jesień zima..i wiosna". Niektórzy bywają sceptycznie nastawieni do charakterystycznej twórczości tego artysty ale i dla tych osób mam dobrą wiadomość-większość opinii, które Legho osobiście badał jest zgodna co do faktu, że w tym filmie obecne jest wszystko to co najlepsze u Kim Ki Duka-smak, estetyka, emocje ale podane z wyczuciem i bez domieszki pretensjonalności. Natomiast przywar czasami zarzucanych Kim Ki Dukowi brak-tempo filmu jest regularne i żwawe niczym ruchy odbytu scenarzystów Marvela podczas burzy mózgów w ich biurze.
Ale do rzeczy. Nie będę pisał o czym opowiada ten film. O tym moglibyśmy dyskutować po obejrzeniu tego spektaklu. Dojrzali odbiorcy nie chcą robić sobie przedsmaku i brudzić swojej percepcji kwaśnym smakiem przedwiedzy. To jest dobre dla gimnazjalnych fanów oglądania trailerów. Ale rozumiem, że w temacie filmy#63 może być sporo takich zagubionych filmowo owieczek(to Legho powiedział, nie ja. Też mam 12IQ i ściągam spodnie przed premierą deadpool 2). W każdym razie w filmie występują dwie koreańskie licealistki, których wiąże silna więz emocjonalna. Ich marzeniem jest wspólny wyjazd do Europy i oderwanie się od szarej rzeczywistości która je otacza. Aby zdobyć fundusze zawierają przedziwną współpracę: jedna z dziewczyn zostaje prostytutką a druga: jej menadżerem, szukającym klientów, zbierającym pieniądze i dbającym aby przyjaciółce nic się nie stało. To wszystko jednak komplikuje relacje między nimi. Menadżerka Yeo Jin brzydzi się tym co robią, i nie rozumie dlaczego jej najlepsza kumpela nie ma nic przeciwko a tak naprawdę to lubi swój zawód. Pewnego dnia, podczas ucieczki przed policją nasza biedna Pani Dziwka ulega wypadkowi i umiera w szpitalu kilka godzin pozniej. Yeo Jin, opłakując swoją przyjaciółkę, przejmuje jej rolę i sama zaczyna spotykać się z klientami, pragnąc zrozumieć co takiego mogła czuć świętej pamięci Jae-Young.
Ale tutaj na scenę wkracza dotąd poboczny bohater-ojciec "menadżerki" Yeo Jin, który odkrywa czym zajmuje się jego jedyna córka...i nie może się z tym pogodzić.
Film jest podzielony na 3 części. Każda jest inna pod względem estetyki, natężenia emocjonalnego, przybliża inne strony tego emocjonalnego trójkąta a ostatecznie klamruje historię w coś czego nie nazwałbym zakończeniem, a raczej dokończeniem obrazu. I dopiero w tym momencie możemy, już kompletny obraz, obejrzeć i przeanalizować.
To wszystko to sama prawda, Legho zachwycał się tym filmem i ja mu tu przyklaskuję. Naprawdę warte obejrzenia.
Dziękuję i pozdrawiam w imieniu swoim i Legho. Mam nadzieję, że godnie go zastąpiłem i jeszcze kiedyś zostane poproszony o to ponownie.
#569 Nie potwierdzam. Każde słowo zmyślone.
#570 Nie potwierdzam. Scena z haczykami w pochwie jest w The Isle.
:)
Zmieniony 2018-05-08 23:19:23 przez Legho
Spelnil moje oczekiwania jesli chodzi o fabule i dialogi, chociaz jesli chodzi o gadke to tak 10-15% wychodzila mega sztucznie i biednie, a z kolei pozostale bardzo mi pasowaly jesli chodzi o styl / humor / narracje
Specjalnie podczas ogladania skupilem sie na jakosci dialogow, bo tyle osob tutaj narzekalo ze sa niezrozumiale i polscy dzwiekowcy sa do bani, ze postanowilem liczyc ile razy nie wylapie 100% wyrazow - i przez caly film naliczylem takich sytuacji 3, z czego raz po prostu ktos w kinie zagluszyl, a 2 pozostale to uciekly mi pojedyncze wyrazy ale sens zdania zrozumiany bez problemu, takze imho wszystko jest jak powinno.
Zmieniony 2018-05-09 07:35:25 przez TimeBandit
halp?
Ja nie wiem co ci ludzie w zarzadzie maja w bani, ze zatwierdzaja takie koncepty za tyle hajsu xD
Bo pamiętam, że ostatnio wyszło coś dobrego w świetnej jakości, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu?
https://www.imdb.com/title/tt1389072/
to ? :D
Zmieniony 2018-05-13 07:23:06 przez z.z.Werter
Dobrze, że jest łysy, chuj jebany!
ładnie maravela wyjaśniliście
propsuję
reklamowane jako komedia, ale dużo bardziej dramat. komedii tam niewiele.
jak ten film mogl zdobyc jakies oskary, az za glowe sie zlapalem
Ewidentnie film nie dla Fankow. Było trzeba zapytać przed seansem to dostał byś coś lżejszego.
to takie "sztuka dla sztuki"
Pewnie jakas mala banda snobow o zawyzonym mniemaniu bedzie do tego tasowac, ale ogolnie srednio i przekombinowane
https://www.youtube.com/watch?v=pFc6I0rgmgY
Zapowiada się naprawdę nieźle... jak zresztą prawie wszystkie nowe filmy z Driverem. Nie spodziewałem się, że zrobi taką karierę.
https://www.youtube.com/watch?v=6S9c5nnDd_s
Zmieniony 2018-05-15 16:56:45 przez TimeBandit
kurwa, zajebiste. wreszcie jakiś film, na który będę czekać :-)
Jestem fanem komiksow oraz superbohaterow i bardzo sie napalalem na ten film.
Widzialem go nareszcie wczoraj i na pewno nie bylem zawiedziony, ale rowniez nie podobal mi sie az tak bardzo jak pierwsza czesc.
Deadpool 2 wedlug mnie jest troche przesycony gagami. Czytalem niedawno kilka komiksow Deadpoola ktore kompletnie do mnie nie trafily z tego samego powodu.
Druga czesc jest mniej spojna wedlugo mnie. Historia w filmie jest ciekawym pomyslem, ale jest tez przedstawiona w takich dziwnych przeskokach miedzy kolejnymi wydarzeniami, ze jakos do mnie nie trafila.
Muzyka niestety bardzo mnie zawiodla, zwlaszcza, ze momentami byla kluczowym elementem scen.
Bardzo bardzo fajne postacie Cable oraz Domino ktore wedlu mnie zdecydowanie przycmily postac glownego bohatera.
Zmieniony 2018-05-16 11:10:01 przez KKND
no i scena po napisach, najlepsza jaka widzialem :D
plus faktycznie za nawiązania, cable i domino
jak wyżej też minus za muzykę, jedynka pod tym względem była rewelacja, dwójka meh.
o której scenie TB piszesz? bo chyba było kilka i po drugiej już wyszedłem ;d
Niech już lepiej zrobią "Ethan Hunt vs Jason Bourne: Ostateczne starcie" czy coś..
TB, dlaczego sie nie pucowałeś, że wyszła hybryda DC/MCU i tandem supermana ze spidermanką? :D
solo zbiera dobre opinie a kennedy mowi ze nastepny spin off bedzie o lando. meh
MT 66%
RT 6.5/10
biorąc pod uwagę że nad TFA i TLJ krytycy się spuszczali, to imho czeka nas dramat ;D
a pomysł kolejnego spinoffu o Lando to imho żart, nie można być takimi idiotami, rajt Disney?
Zajebiście zrobiony, autoironiczny pastisz Marvela na całe universum. Nie chodzi o spójność historii, bardziej o pokazanie dobrego kina rozrywkowego z przesłaniem: "nie bierz tego zbyt serio, go and have a life, zamiast studiować statystyki bohaterów, jarać się figurką iron mana i masturbować dłonią zimowego żołnierza. Po prostu czasem wpadnij na porcję wyśmienitej zabawy".
Dawno się tak nie ubawiłem.
Zostaje jakies kino europejskie, ale tez skazone jest poprawnoscia polityczna, wszechpowszednim lewactwem.
Najwybitniejszy obecnie laur kinowy - Złota Palma - potrafił przyznac filmowi o lesbach, ktore tam mają miedzy soba problemy, i tak kurwa do zajeb... przez 3 godziny. Seriously. Pozniej na fali tematow emigrantow, jakies gowno o emigrantach wyszlo. Jedyne co, to moze rok 2017 bym chetnie zobaczyl Loacha, bo to angielskie spojrzenie na swiat, chocby typowo kurwo lewackie
..a wisienka na torcie moze byc to, ze Pawlikowski (nieszczednik od Idy) , ktory znalazl nisze w pluciu na Polske i z tym sie nie kryje, a wrecz chwali - moze wygrac w tym roku
Zmieniony 2018-05-17 00:55:35 przez LowRideR
na prostym przykładzie kanapki
masz kanapkę, którą jeśli zjesz to dostaniesz dostęp do 10 kolejnych kanapek, ale ta pierwsza jest najlepsza z najlepszych, nigdy takich nie jadłeś.
Jeśli chciałbyś ją zwrócić - okej, możesz to zrobić, ale licz się z tym, że zwrócisz razem wszystkie 10 i zostaniesz z pustym brzuszkiem.
Zmieniony 2018-05-17 07:41:25 przez GiZmO[VBK]
Zmieniony 2018-05-17 07:40:33 przez Grothen
kierwa ten ich samochod xDDDD zaden spoiler bo jest na trailerze
http://www.imcdb.org/i823788.jpg
6+/10
Agree! Ostatnio jest tyle fajnych komedii, że można je całościowo ocenić na -1/10. Vacation troche się wybija i faktycznie 6+/10 to odpowiednia ocena. Też się pośmiałem, chociaż nie tak jak z Christmas Vacation z 1989 ;-) Still, w zalewie gówna fajnie się oglądało.
takie powyzej 2010 przynajmniej
jeszcze ten chlop ze szczurem na ramieniu, "jaki szczur?" xDDDD
ostatnio ogladalem dobra polska komedie.
chyba nazywa sie "wszystko na jedna karte, Eksterminator" cos takiego. polecam
Jeszcze dobra komedia ostatnio to "noc gier" jedna z lepszych komedii jakie wyszly w ostatnich X lat.
Jezeli lubi komedie w stylu super samiec czy boski chillout ( stary typ komedi ) to polecam Cicha Noc a scena w kosciele z zydami to jest 10/10 i strasznie ta scena winduje ocene calosci. ( w sumie dla samej tej sceny warto ogladac)
Ogolnie francuzi dosc dobre komedie rodzinne kreca i jak lubisz taki lekki humor ale nie glupi jak amerykanski to radze poszukac u zabojadow
Zmieniony 2018-05-17 10:23:30 przez Pidiiinne
kiedys tego szukalem to nigdzie nie bylo a teraz nawet w tv to lecialo.
Zmieniony 2018-05-17 10:29:12 przez z.z.Werter
Agree, 21 and 22 (do połowy ten drugi) spoko.
Fanek no ciężko, jak próbuje sięgnąć pamięcią to właśnie same gówna. Nie pamiętam też co oglądałem bo Maravel przypomniał 21 i to akurat całkiem git.
rowniez warte uwagi Waiting... z 2005
Zmieniony 2018-05-17 10:54:34 przez res)OutBurst
Alibi.com czy jakoś tak :)
Zmieniony 2018-05-17 10:55:25 przez Sto_lat[UF]
Noc gier widzialem, a za polskimi za bardzo nie przepadam
game night
dobrze się kłamie w miłym towarzystwie
za jakie grzechy dobry boże
powiedzmy sobie wszystko
a walk in the woods
the way way back
last vegas
the boat that rocked
praktykant
st vincent (chociaż to obyczajowy/dramat bardziej)
z bardziej pierdolniętych
baywatch :D
why him
http://www.filmweb.pl/film/Stretch-2014-691793
http://www.filmweb.pl/film/City+Island-2009-488603
Nie zrażać się ocenami.
City island sobie dodam
Lowrider po prostu dramat. Nie pisz nic o filmach bo aż żal czytać :( Dylematy thanosa czy innego rajtuza?
O MÓJ BOŻE JEBNMĄĆ Z TOPORA CZY NIE JEBNĄĆ. OOOOOO JESTREM THANOSERM W RAJTUZACH, CZYMAM TOPÓR I WALCZE Z HULKIEM O GODNOŚĆ RAJTUZOWEGO ŚWIATA. JEEE JESTEM GŁĘBOKIM CHARAKTEREM, JEEEE TEE ROBERT DOWNEY POWIEDZ JAKIS KAWAL I ZAROBIMY HAJS BO SIE KURWA MOTŁOCH ZLECI DO KINA. JEE CYCE SCARLETT JEEE AVENGERS GLEBOKI FILM, JEEEE HAJS HAJS HAJS, WIDZE HAJS MOJ DYLEMAT SIEGNAC PO HAJS I SIE SKURWIC, CZY RATOWAC KINO. A CO MNIE KINO OBCHODZI HAJS KURWA. JESTEM ZADUMANY THANOSEM W GLEBOKJIM FILMIE ZE SERII AVENGERS UUUU JEBNE Z TOPORA CZY NIE JEBNE O TO JEST PYTANIE GLEBOKI FILM, HAJSD
ponoc w tym nowym bohater polak pije wodke, co stawia nasz narod w zlym swietle
zreszta chuja sie znasz, timebander linkowak artykul w gosciu niedzielnym, z ktorego wynikalo ze stark to nowe wcielenie chrystusa, a wszystkie rajtuzy w topicu przyklasnely, takze ten tego...
Zmieniony 2018-05-17 16:47:57 przez Dracklus
Ok podawaj tytuły "poważnego kina" do 2007 roku, a najlepiej z samego roku 2007 żebym wiedział co było ostatnim tchnieniem prawdziwego/poważnego kina!
p.s. czy tylko po 2007 roku powstawały "abitne" filmy o tematyce lewackiej? Dziwnie mi się kojarzy ze wcześniej tez takie występowały...
To proste: http://tiny.pl/hcwcf
https://www.imdb.com/title/tt0477348/
https://www.imdb.com/title/tt0469494/
porownywac dylematy Thanosa z nowych Avengers do dylematow w takich filmach jak "3 billboardy ... "
noz kurwa , serio ?
+ w avengersach nie szkaluja polakow to bardzo wazne
Zmieniony 2018-05-18 13:37:58 przez Dracklus
nie hajupuje bo to netflix, lepiej na oceny zaczekac
polecam:
Billions - potentat gieldowy robiacy wałki vs prokurator stanowy majacy zapedy BDSM :)) (jest na szołmaksie). solidne 8/10
http://www.filmweb.pl/serial/Billions-2016-717910
Byłem przed chwilą na Deadpool 2, naprawdę gorąco polecam, nie zawiedzie cię się
Przede wszystkim, w porównaniu do filmów Marvela potrafi zaciekawić samą historią
To jest naprawdę świetny film akcji i nie broni się tylko jako adaptacja komiksów, 90% filmów Marvela przy tym filmie wypadlo blado
Dla mnie Deadpool 2 jest lepszym filmem niż Logan nawet (no ale może to tylko kwestia gustu, sam nie wiem)
Zmieniony 2018-05-19 18:48:19 przez dunio
Zmieniony 2018-05-19 20:19:40 przez LowRideR
zgwalcil ci siostre czy co?
widziales ten film czy pierdolisz co ci tam colos na priva podesle?
Ida jest filmem prozydowskim i antypolskim i dostala oskara, a fabularnie, rezysersko i montazowo jest gniotem i gownem... sry ale taka prawda. pawlikowski jest cwany, bo wie w jakie tony uderzyc zeby zaistniec na swiecie. postawa anty-polska nie przeszkadza mu w pobieraniu kolejnych grantow od PISF.
koles jest mi calkowicie obojetny, a sytuacje oceniam bazujac na faktach i informacjach dostepnych z roznych zrodel w sieci.
poza tym pawlikowski jest polzydem (co prawda nie po kadzieli tylko po ojcu i jest to mniejsze "silowo" pochodzenie zydowskie niz gdyby byl po matce, ale zawsze). mimo, ze ochrzszczony to babka od storny ojca tez byla zydowka i jego powiazania w swiecie filmu z lobby zydowskim sa oczywiste.
Zmieniony 2018-05-19 20:58:04 przez uss.silentone
Zmieniony 2018-05-19 21:01:23 przez LowRideR
czemu dla niektory "zyd" ma negatywna konotacje? kurwa mi sa zydzi calkowicie obojetni, ale nazywam rzeczy i fakt po imieniu.
film Ida opowiada w uproszczeniu o zlych polakach donoszacych na/mordujacych zydow. przy czym nie wspomina o niemcach ani o realiach sytuacji w okupowanej Polsce. JEST TO FILM opowiadajacy o FIKCJI w taki sposob, ze nieswiadomy odbiorca uwaza go za film w pewnym sensie dokumentalny - opowiadajacy fabularna historie bazujac na faktach. to jest najwiekszy grzech Pawlikowskiego, bo on to zrobil celowo.
Zmieniony 2018-05-19 21:33:17 przez uss.silentone
ale zeby zaraz antypolski? i wzbudzajacy agresje jak u blowrajdera? jakim trzeba byc malutkim cebulaczkiem zeby sie bac takiego gniotka?
czy jest sens rozmawiac na temat kina z milosnikiem czarnych kutasow i typem co zasypial na br2049?
problemem jest niedouczony zachod, ktory traktuje taki film jak zrodlo informacji o wojnie, holocauscie czy problemie z antysemityzmem w latach 60tych w PRL.
---
z takich sytuacji jak kosinski i jego malowany ptak, lista schindlera, czy ida sie bierze autentyczna wiedza na zachodzie i dlatego sie musimy tego bac.
Premiera planowana na koniec 2019.
Zmieniony 2018-05-20 13:54:40 przez vinsky
To co, teraz będzie Pitbull: Jednak jeszcze jeden pies a może i kolejne?
XD
Ten film nie jest o zwiazkach, tylko o komunikacji.
Chyba najlepsze ;d
Pitbull: Mafia Kontratakuje
Pitbull: Powrót Psa
później prequele
Pitbull: Mroczny Pies
Pitbull: Atak psów
Pitbull: Zemsta Psów
A następnie sequele tych pierwszych:
Pitbull: Przebudzenie Psa
Pitbull: Ostatni Pitbull
Oraz spin-offy:
Pitbull: Pies 1
Pitbull: Pitbull Solo
Pitbul
elo
eot
Rozumiem, z czego ta twoja interpretacja wynika, ale jest bardzo wybiorcza. Zastosuj ja do scen z niedzwiadkiem wczesniej, albo do innych momentow gdzie sie przemoc pojawia. Albo do koncowki, gdzie dwie realnie obce osoby patrza na siebie - to jest twoja definicja wybaczenia? No kurwa, bro, no way.
Konkretniej, w ktorym momencie ten film postawil jakikolwiek nacisk na jakiekolwiek pozytywne emocje? Bo moge ci podac monstwo przykladow, jak stawia na "brutalnosc", as in "nasze proby komunikacji koncza sie przemoca/zniszczeniem". Przeciez ta "najbardziej niezrozumiala" scena jak laska z kosmita sie w mima bawi dokladnie na tym polega ^_^ Zaproponuj interpretacja tej sceny bazujaca na milosci?
wedlug mnie w kazdej scenie ladnie pokazali jak nastepstwem w tym wypadku zdrady jest powolna destrukcja i przemoc. Zauwaz, ze kazdy bohater mial jakies problemy ze soba i kazdy skonczyl smiercia bo nie umial wybaczyc sobie i innym. To bylo ubrane w brutalne sceny zabijania przed potwory. Wydaje mi sie, ze w tym nie musi byc pozytywnych emocji i tak, jak dwie osoby patrza na siebie i nie czuja juz wstydu albo zlosci to jest to wybaczenie, nie musza sie znowu kochac. A scena z kosmita wlasnie to pokazala, kosmita nasladuje jej ruchy i jedynym wyjsciem na ucieczke jest zniszczenie i pojscie dalej.
Powiedzialbym, ze to bardzo zimny film tbfh - bo tak jak go pamietam, to nie kojarze jakichs scen ktore skutecznie odwoluja sie do pozytywnych emocji NatPo. Raczej ciagly niepokoj albo cos jeszcze gorszego. Ciagle failure to communicate + coraz bardziej brutalne akcje.
Przeciez to nie jest tak, ze z dupy ktos sobie tak 3/4 filmu zrobil, bo chcial powiedziec cos innego? ^^
Wiem, że byl ten watek ruchania sie z murzynem, ale zauwaz, ze byl poprowadzony w strone niezadowolenia laski... bez wyraznego powodu. To bylo takie "skonczmy z tym". "Why?". "Dla jaj".
ale czemu sie upierasz, ze to musi byc cos pozytywnego? obejrzalem wlasnie koncowke i oboje uzgadniaja, ze juz nie sa soba i przytulaja sie do siebie. To nie jest wybaczenie? to co jest?
Przeciez to nie bylo przytulenie sie z entuzjazmem, raczej cos w stylu "nie mam innej opcji" i potem napisy.
Tak czy inaczej bro, nadal czekam na ewidentny popis milosci w tym filmie. Jakikolwiem.
Ten film to taka drabinka braku porozumienia:
- czlowiek vs przyroda
- natpo vs murzyn
- natpo vs wojsko
- natpo vs jej maz
- natpo vs kosmita
etc.
Czemu uwazasz ze ta scena byla NAJWAZNIEJSZA, skoro film sie definitywnie do niej nie sprowadzal?
I jeszcze raz, skad w ogole twoje zalozenie ze w koncowce doszlo do jakiegos wybaczenia? Przeciez natpo typa zaakceptowala dlatego, ze nie miala sily na cos wiecej, a nie dlatego ze znalazla tego swojego chlopaka. Mowisz, ze to film o wybaczeniu, a to co sie w koncowcu stalo to imo odwrotnosc wybaczenia. Zmeczenie + taka troche obojetnosc.
Zmieniony 2018-05-21 12:25:57 przez BomberHarris
Oficjalnie xD
CO DO CHUJA XDDDDDDDDDD
CZY ON BĘDZIE ROBIŁ SKRZYDLATE ŚWINIE 2 :DD::D:D:D:D?
Czasem czlowiek tak siedzi mysli... o co tu kurwa chodzi... jak ktos taki moze krecic takie cos i ludzie to ogladaja i trzaskac na tym forse...
Zmieniony 2018-05-22 10:20:29 przez [IMP]Zupa
*niepotrzebne skreslic.
W takim tempie to gosc bedzie miliarderem.
za rok jakiś film z zagranicznymi aktorami
2020 Pitbull: królowa chuliganów
xDDDD
to masakra jest.
Słuchajcie, kurwa... Był jebany plan... żeby zebrać, kurwa, wyjebaną grupę wykurwistych ziomków.
Żeby zobaczyć, czy możemy być jeszcze, kurwa, lepsi. Więc jakby, kurwa, który nas potrzebował, to będziemy się napierdalać za nich, bo to leniwe, kurwa, chuje.
XD
i szczerze? Wole obejrzeć Królowa chuliganów niż grupe skarpet ratujacych świat.
Zmieniony 2018-05-22 22:03:11 przez ttwizard
Filmy o superbohaterach sa potrzeba, gdzie jest to odskocznia, ktora nie rosci sobie praw do wielkiego kina (chociaz taki Logan, jest bardziej wartosciowy niz jakies idiotycznie skonstruowane filmy o bilbordach, ktorym brakuje jakiejkolwiek logiki).
Jestescie absolutnym dnem smiejac sie z superbohaterow. Kiedys wysmiewali Kubricka, ze porusza dziwne tematy (bomba atomowa, podroze we wszechswiecie) i nie dostal nigdy najwazniejszej owczesnej nagroy. Z dzisiejszej perspektywy nikt nie smieje sie z poczciwego Stalneya.
No ale chuj, podniecajmy sie kinem gownianym, ktore po 2007 wiele nie zaoferowalo, moze pare w miare znosnych filmow, ale bez wielkiej historii typi Inglourious basterds (film genialny ale nie dla szerokiej publicznosci, a dla waskiej grupy fascynatow), Amour Hanekego czy American Sniper Eastwooda. Ostatnie dwa filmy faktycznie podjely jakas rozsadna "rozmowe" na temat waznych tematow, ale rok 2007 to jest cezura po ktorym nastepuje gowniane kino. Manchester by the sea jedyne w jakims stopniu CHCIALO nawiazac do powaznego tematu, ale nie do konca temu sprostalo.
TO JA WOLE kurwa dylematy Thanosa, niz absurdalne na sile kontrowersje tego gowna o bilbordach.
6.5/10
Nie jestem super fanem SW. Sporo czesci zwyczajnie przegapilem i nigdy nie widzialem.
Wedlug mnie Solo jest spoko filmem zeby obejrzec, ale nie koniecznie w kinie. Taki okej film podczas ogladania, ale raczej do zapomnienia juz kilka dni pozniej.
Postac Han Solo jest fajna, Woody Harrelsona tez lubie, Glover oczywiscie zajebiscie wyszedl, Emilia Clarke jest przyjemna dla oka, ale wg. mnie nie pasuje do roli.
Dobra, wiem nie dojrzalem do tak powaznych tematow jakie sa poruszane u Marvela w takiej Black Pantherze gdzie co drugi przychlast pseudo recezent z YT sie zachwyca nad glebia tego filmu.
jestes albo pojebem albo trollem, ale stawiam na to pierwsze, skoro twoj rozstrzal jest od Hanakego przez Q Tarantino do Eastwooda to w samym 2007 moge wymienic :
There Will Be Blood
No Country for Old Men
American Gangster
Into the Wild
Atonement
3:10 to Yuma
Stardust
Tropa de Elite
Zodiac
Death Proof
Gruz 200
Eastern Promises
Die Fälscher
Gone Baby Gone
The Man from Earth
Sleuth
El Orfanato
We Own the Night
Juno
Reservation Road
Funny Games U.S.
Zmieniony 2018-05-23 09:56:07 przez res)OutBurst
Świat jest niesawowity.
Wtedy jakikolwiek film niebędącym ambitnym nie ma racji bytu.
Dla Ciebie. Ale dla drugiej strony Pitbull to fajna rozrywka i większość tak to po prostu traktuje.
Ogladalem wczoraj Czarna pantere jakosc 4K HDR na duzym ekranie, lubie filmy marvela ale to byl jeden ze slabszych jakie widzialem, nawet nie to ze same black people, ale te lasery.. ogolnie jakis bezplciowy, mi sie nie podobal 5+/10
Zakute paly, jesli nie lubicie filmow akcji z super bohaterami, a na glebsze kino jestescie za tepi to co wy w kurwa ogladacie? Romantyczne komedie?
To tylko potwierdza co mowie, z tej listy co wymieniles to dwa filmy sa autentycznie powaznym i dobrym kinem. Reszta to lepsza badz gorsza rozrywka.
jak rozumiem w mozgu powstaje wtedy swojego rodzaju dysonans miedzy tym co sie powinno robic, a tym co odpierdalacie wiec trzeba dopisac sobie teorie jakie to wielkie i wybitne kino
ogladajcie sobie co kurwa chcecie, nic mi do tego, nawet jebane kucki pony, ale kurwa nie wmawiajcie sobie i nam ze to wielkie kino
to gowno dla dzieci o krok wyzej od transformers
peace
jeszcze lowrider kurwa ktory w co drugim filmie weszy spiski antypolskie
wiesz ze w avengersach nie ma polski na mapie, a ty chodzisz na to klamliwe gowno? nie wstyd ci? i wiesz ze zydki to kreca?
Zmieniony 2018-05-23 12:42:57 przez Dracklus
lowrider wyszukales juz spiski zydowskoe w black panther?
Zmieniony 2018-05-23 14:48:52 przez Dracklus
Gorzej jak ktoś wygłasza opinie jak lowrider, kino umarło, jedynym światełkiem jest zbiór opowiadań o dobrej skarpecie walczącej ze złą skarpetą.
no ale jak sie tylko oglada pelne przemocy bajki dla dzieci to takie sa skutki, mniej dojrzale umysly nie sa odporne na takie rzeczy
Boy Wonder
https://www.imdb.com/title/tt1456060/
Zmieniony 2018-05-23 15:11:10 przez nowyTHRASH
No ale chuj - kino wspolczesne rzadzi !
pierdolisz ze kino umiera a dlaczego tak jest?
bo ty i inne ameby zapierdalacie w kolko rajtuzy ogladac wiec myslisz ze ktos tam w jewood bedzie ryzykowalnz czyms ambitnym?
nawet na polambitnym br2049 wypierdolili sie na ryj
podniecasz sie serialami?
co kurwa ciekawego sie pokazalo w tym roku?
zalew rajtuzowego gowna tak samo jak w kinie
idz tropic spiski w idzie lepiej
Śmierć rajtuzom.
A jak bedziesz Pawlikowskiemu dalej wirtualnie obciagal, to obiecuje Ci, ze wielki bydlak silentone przyjdzie i wsadzi Ci w dupe rozgrzany pręt wyciągnięty z szychty gdzie pracuje wizard. Tak będzie.
Zmieniony 2018-05-23 19:52:24 przez ttwizard
Albo moj kurwa inny faworyt. Najlepszy oscarowy film roku o niemowie zakochanej w rybie. Taki jest poziom kina, a tu ktos obraza Logana, Avengersow, albo wybitna komedie Straznicy Galaktyki. No kurwa, jebnac sie nalezy.
skoro seriale tak kwitna wymien 10 wybitnych premier 2017
bo zdaje mi sie ze tak pierdolisz od rzeczy, a konkretow brak
Zmieniony 2018-05-23 20:45:19 przez Dracklus
film o rybie kurwa ma wszedzie gorsze oceny a dostal 4 oskary w tym za najlepszy film i rezyserie. ok podziwiam GDT, ale kurwa to byl jego NAJSLABSZY film...
kszalt wody rzyg wiec tu pelna zgoda
Lubie cie, ale masz też ciemną strone swojej persony, którą czasami uaktywniasz na forum.
Zmieniony 2018-05-23 22:12:23 przez ttwizard
Zmieniony 2018-05-23 22:17:08 przez ttwizard
Co dopiero mowic o Milanie...
http://variety.com/2018/film/news/morgan-freeman-harassment-...
Eight women have accused Morgan Freeman of harassment and inappropriate behavior, according to a report by CNN.
In total, 16 people spoke to CNN about Freeman, eight who claim to be victims of either sexual harassment or inappropriate behavior, and eight who said they witnessed Freeman’s alleged misconduct.
Zmieniony 2018-05-24 21:23:44 przez TimeBandit
Fajny akcyjniak w świecie kryminalno-podziemnym świecie SW bez Jedi i Sithów, naprawdę przyzwoicie się to oglądało. Są pewne słabości jak np Emilia Clarke, która jest pierdoloną kłodą drewna, ale oprócz tego naprawdę spoko spędzone 2 godziny. Oczywiście nie jest to żadne górnolotne kino, ale film zawiera fajny origin postaci i wiele smaczków. Na plus Beckett i Lando
Zmieniony 2018-05-25 06:25:49 przez maravel
https://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/star-wars-boba...
Dream mode ON
Rka jak u logana z scenariuszem kosmicznego westernu i zdjeciami blade runnera
Zmieniony 2018-05-25 10:45:17 przez Pidiiinne
Panie boze prosimy!
Zmieniony 2018-05-25 10:55:05 przez Pidiiinne
meh, podobnie jak solo zupelnie niepotrzebny film. sama postac fety zupelnie mi nie pasuje na material na film -> byl spoko w starej trylogii gdy nie bylo go duzo, jeszcze mniej mowil etc
nawiasem zajebiscie zabawne jest to ze majac tak bogate uniwersum i mase mozliwosci wszystkie sw stories to narazie tylko mniejsze wieksze nawiazania do starej trylogii -> czemu nie robia nic z nowymi postaciami, first order, zakonem ren, cokolwiek? z calej galaktyki koncentrujemy sie na tym waskim gronie i rejonie ;d
czyli drugie rogue one to to nie jest? poczekam az dodza na hbo go ;d
Zmieniony 2018-05-25 11:04:06 przez TimeBandit
u mnie to wygląda tak:
R1 > Solo >>>>>>>>>>>>>>> psie gówno >>>>>>>>>>> rzygi >>>>>>> The Last Jedi & The Force Awakens
Fajne jest to, że ta historia nie dzieje się w centrum wydarzeń politycznych. To nie są historie, które zmienią historię galaktyki, po prostu ludzkie, gangsterskie problemy w świecie SW. Imperium jest w tle tak samo jak policja w normalnych krajach, ale wszystko dzieje się na mniejszą skalę niż wojny i wydarzenia z Epizodów/R1
Zmieniony 2018-05-25 11:33:46 przez maravel
Verified account
@007
Follow Follow @007
More
We’ve been expecting you… #Bond25, Daniel Craig’s 5th outing as 007, will be directed by Academy Award-winning Danny Boyle from an original screenplay by John Hodge. Production is set to begin on 3 Dec 2018. MGM will partner with Universal Pictures to release the film worldwide
Cała seria Bonda to jedna z moich ulubionych pozycji. Connery>moore>craig>dalton>brosnan>Lazenby
Zmieniony 2018-05-25 11:46:01 przez GiZmO[VBK]
oprocz solo to w zasadzie agree poza TFA -> to byl spoko powrot po latach do SW, mimo ze cholernie bezpieczny to jednak dobrze mi sie to nadal oglada. TLJ wiadomo, turbo rozczarowanie. Rogue one krul
co zabawne rogue one tez mial olbrzymie problemy przed premiera -> zmiany rezyserow, przepisywanie, sporo dokret -> wiecej niz normalnie sie robi. dlatego pytam czy drugie rogue one -> czy ten taka niespodzianka. no napewno nie taka ale sam fakt ze nie wyszedl crap to juz plus ;d
weź spierdalaj
imo właśnie taki miały mieć klimat, powrót do starych dziejów, jakaś nostalgia czy coś takiego :D Imo Craig dobrze jako bond się prezentuje
w zasadzie Last Jedi to jedyny film ze stajni, ktory można nazwać "w klimacie" starej sagi.
wszystkie nawiazania do Yody, statki, rebelia, Leia... ten film jest zaskakujaco starwarsowy. wcale nie rozumiem tego hejtu. bo Kylo Ren chujowy? dla mnie akurat jest plusem i to duzym. wreszcie antagonista to mlody, przepelniony ambicja koles, a nie starych chuj...
Zmieniony 2018-05-26 09:05:40 przez uss.silentone
Zmieniony 2018-05-26 09:15:43 przez uss.silentone
dalej R1 >>> wszystkie ostatnie produkcje StarWars
max to jest 5/10 i to na zachete za niezly pomysl. sam "swietlny odbyt" na koncu to minus 1 punkt w ocenie XD
Głupie wstawki humorystyczne, durne poprowadzenie wątków fabularnych, i do tego okropne postacie całkowicie zniesmaczyły ten film
eee mam bardzo mieszane odczucia -> aktorsko solo i lando sa fenomenalni, kilka dobrych sekwencji, te kilka momentów gdy po prostu gadają i mamy starcie charakterów na duży plus, zdjęcia też spoko
ale kurwa.. historia po prostu nie istnieje, emilia clark po prostu mogła by być wyjebana z tego filmu -> nawte nie chodzi o jej gre aktorską która tutaj ani nie zachwyca ani nie boli w oczy co po prostu ta postać jest całkowicie zbędna i irytująca -> syndrom rose. film nie wnosi kompletnie nic do uniwersum
no i najwiekszy minus -> brak tego "czaru" ogladania SW
calkowicie olewajac wszystko co piszesz inne, to czemu nie trzymanie sie klimatu starej trylogii to mialby byc minus? ja oczekuje zeby wreszcie zaczeli robic cos innego a nie ciagle trzymanie sie tej starej trylogii. tak bogate uniwersum a kinowo potencjal nadal nie wykorzystany..
Zmieniony 2018-05-26 18:52:12 przez TimeBandit
Film na pewno lepszy niz sugeruje opis. I raczej komediowe, to ma elementy i czesc narracji. Sama historia jest calkiem przyziemna. Szacun dla Charleize Theron za gre i przygotowanie do roli.
PS Na filmie bylem z zona, podczas gdy w domu zostala niania. You'll know when you see it :)
Fury of the Fist jest live :D
w kinach tego nie znajdziecie, ale jest już w wypożyczalniach.
Zmieniony 2018-05-28 21:00:08 przez GiZmO[VBK]
kurwa
taki pół-gwałt niby? właściwie, to całkowity gwałt. brutalny. fucking shit, mocna rzecz.
;D
Pojebany świat sobie sami stworzyliśmy.
Takie rzeczy się nie odpierdalają w cywilizowanych miejscach, a przynajmniej nie w takim natężeniu, bo w końcu i tak nie da się uchronić przed wpływem ich durnej kultury
Zmieniony 2018-05-29 11:28:36 przez IceColdKilla
Mamy taką samą durną kulture jak i oni. Po prostu "zachodni" świat od dobrobytu zamienił mózg na gówno i się w głowach pierdoli.
W Stanach natomiast jest inaczej. Tam są bardzo silne środowiska (zarówno prawicowe, jak i lewicowe), które mocno wpływają na sposób myślenia ludzi, a te konflikty interesów jedynie napędzają wszystkich do jeszcze większej radykalizacji.
To, że w USA można na luzie pokazać jak ktoś komuś strzela w łeb, ale już pokazanie kawałka sutka wywołuje skandal, to wytwór ich zjebanej mentalności, a nie wadliwego prawa. Tutaj prawo po prostu się dostosowało do nacisków tych środowisk.
IceColdKilla nie zgadzam się by to było inaczej tam i tu. Po prostu tam jest głośniej o tych sprawach, u nas TV jeszcze tego tak nie nagłaśnia i nie robi się krajowych afer z takich akcji. Ale spokojnie, przyjdzie czas i na nas. Wtedy nawet do żony nie powiesz, że ma fajny tyłek bo jak będzie na Ciebie wkurwiona to Ci wytoczy sprawę o molestowanie :)
http://tiny.pl/g8nm9
Zmieniony 2018-05-30 07:33:43 przez Dawergo
Ponoć mają dowody na to, że Morgan jest niewinny i zdanie jest wyjęte z kontekstu a CNN nie chce przeprosić - pytanie czy oni mają jakieś kwity na Freemana
ja to wiem
prawie wszyscy logicznie myślący ludzie powinni to wiedzieć
a i tak Morgan musi się teraz tłumaczyć :/
za takie coś powinien z nich ściągnąć grube miliony i będę trzymał wszystkie dwa kciuki, aby mu się to udało.
kolejny remake świetnego filmu z Charles Bronson z 1974
oczywiście new one nawet do pięt nie sięga oryginałowi, da się obejrzeć przy piwku i szybko o nim zapomnieć, jeden "lepszych" filmów WIllisa z ostatnich lat
mały plus za muzyczny przebój
http://www.filmweb.pl/film/Najlepszy-2017-772700
https://www.imdb.com/title/tt6788942/
https://www.youtube.com/watch?v=3uGIEY7tdg8
Zmieniony 2018-06-04 18:52:49 przez TimeBandit
poza tym maja wydawac 2 sezon, czy to prawda ze dopiero w 2019?
Serial w oryginale miał 15, na netflixie ma 24 odcinki.
Netflix zamówił 3 część już dla siebie tylko :)
TUTURUTUUUUUUU!!!
Nowy pełnometrażowy animowany Spiderman. Wygląda wyjebiscie, can't wait!
Wie ktos moze czy to w Polsce w ogole bedzie :|? Nie moge znalezc w zadnym kinie
Niestety normiki znajdą sobie kolejny śmieszny pseudo-ambitny film typu Billbordy i beda mowic, ze kino jest w porządku i jeszcze mnie obrazac, twierdzac ze roku 2007 nie bylo i dalej jest gitara.
Normiki, pewno juz niedlugo pojawi sie wersja w HD, oglądajcie, a potem z zacisnietymi zebami piszczie posty oszkalajace na sile tę perełkę kinematografii.
Zmieniony 2018-06-07 21:00:13 przez LowRideR
Spider verse ze spider swiniami, spider malpami, spider.gwen etc? No i czarny spider?
No &#^/@^ chance.
Jaknktos chce sobie zobaczyc o czym to jest to jakas grupa przetlumaczyla cale spider verse.
name a more iconic duo
Zmieniony 2018-06-08 13:19:17 przez R1SF
Świetny film z genialną rolą Jamiego Foxxa. Warto.
(a tylko ostrzeżenie- z jakiegoś powodu większość głównych ról dostali murzyni??!!)
Zmieniony 2018-06-08 14:30:04 przez vinsky
https://www.imdb.com/name/nm0755267/?ref_=tt_cl_t1
Wygladem moze nie skojarzylem ale ten glos :D Kara is back!!! yey!!
pisraider z konta kolegi
Z pierwszych trailerów liczyłem na mocny steampunkowy klimat, a jak się okazuje jackson robi teen opere w stylu igrzysk smierci/maze runner :( Smutek. Pewnie rajtuzowym fanatykom sie spodoba, EFEKTY, WYBUCHY, GÓWNO
oooooo to bedzie hit. Wartburg napierdalający zło. Pewnie będzie w następnej czesci avengersów. timebandit robb preorder w imaxie, koniecznie 4d zeby czuc smród spalin
Zmieniony 2018-06-09 11:34:14 przez ttwizard
Przemyśl Arcy czy ci się w ogóle chce mnie banowac. Moge codziennie robić setki nowych kont, a Ty będziesz tylko marnować czas. Zamiast tego możemy się dogadać - zdejmujecie mi bana z pizdy, a ja jestem dalej grzecznym chłopcem i nikomu nie wadzę.
Nawet po banie kod polecający jest aktywny przez kilka minut. To oznacza, że wystarczy mi jeden, żeby zalewać was nowymi kontami. Serio zastanówcie się nad sensem tego bana i całą otoczką walki ze mną. To nie ma sensu. ;)
olafherjolfsson@gmail.com - zachęcam do wysyłania swoich kodów. Na każdym z kont będę aktywować się po cichu (bez takiego rozgłosu jak na tych kontach).
Pozdrawiam całą społeczność. Wrócę wolny. ;)
-> ofc silne kobiety only
-> bialy facet glowny zly
-> czarny facet wsumie spoko pomaga
->teen drama
->fabula dowiedz sie i wowowo
->na plus to tylko pomysl na swiat
ale wyjdzie chujowe z tragetem na 12latki szkoda
Przemyśl Arcy czy ci się w ogóle chce mnie banowac. Moge codziennie robić setki nowych kont, a Ty będziesz tylko marnować czas. Zamiast tego możemy się dogadać - zdejmujecie mi bana z pizdy, a ja jestem dalej grzecznym chłopcem i nikomu nie wadzę.
Nawet po banie kod polecający jest aktywny przez kilka minut. To oznacza, że wystarczy mi jeden, żeby zalewać was nowymi kontami. Serio zastanówcie się nad sensem tego bana i całą otoczką walki ze mną. To nie ma sensu. ;)
olafherjolfsson@gmail.com - zachęcam do wysyłania swoich kodów. Na każdym z kont będę aktywować się po cichu (bez takiego rozgłosu jak na tych kontach).
Pozdrawiam całą społeczność. Wrócę wolny. ;)
bedzie scena z czarnymi kobietami które sprawiły że ten lot się powiódł
Magic mike był doskonalym filmem z niesamowitą rolą Mccounagheya. Jeden z lepszych filmow jakie wtedy byly w roku.
tym razem jamie foxx :D
http://www.dailymail.co.uk/news/article-5838497/Jamie-Foxx-a...
;]]]]]]]]]
Jak mozna cos takiego w ogole udowodnic ? Teraz to po prostu mozna jebnac, Linda mnie molestowal jak mialam 15 lat, bo spojrzal na mnie i puscil mi oko. Linda laduje w wiezieniu, kariera skonczona ... Co za kurwa swiat popierdolony nam sie zrobil, to nie mam sil ...
https://youtu.be/3IKeQ8SLOYM
Zmieniony 2018-06-14 06:03:51 przez TimeBandit
lol
to by było zajebiste :D taka teen drama z predarnoldem w tle
Początek, dwuch gości zabijan kilka osób w jakim motelu (?)
Później trafiają do jakiegoś małego miasteczka, do kawiarni i tam po tym jak zaczynają coś sapac, główny bohater, właściciel tej kawiarni ich zabija ich własna bronią
Help me ;) wydaje mi się że tytuł zaczyna się na V
Tylko kierwa szkoda, że premiera w Polsce dopiero za miesiąc ><
https://www.youtube.com/watch?v=I91GEjoIHS0
Zmieniony 2018-06-15 14:22:08 przez nowyTHRASH
Dzisiaj i jutro pokazy przedpremierowe w Cinema-City z tego co widze. Premiera dopiero za tydzien. Dziwi fakt, ze 92% ocena krytykow, a "audience score" taki niski na rottenie :O
zebyscie sie nie rozczarowali tymi 92% :D w sensie nie gniot ale jednak lekkie rozczarowanie
nie wiem, ciezko cholernie mi sie pisze o tym bez jakichkowiek spoilerow :D w sumie ciezko to nazwac horrorem -> jest tutaj z poczatku duzo budowania klimatu, czegos niepokojacego a to strasznie dziwnie sie prezentuje w kontekscie drugiej połowy filmu
dziwny film ;d to tak jakby wymieszac kurwa bialy oleander z insidiousem :D
radze zmienic oczekiwania -> film jest bardz dobry ale to nie jest babadook, w sensie klimatu i takiego hajpu jak na horror. zabawnym tematem tez sa reakcje publiki podczas filmu ale to w sumie temat troche spoilerowy wiec wiecej nie pisze, ale jestem ciekaw czy u was co sie dzialo na sali ;d
Zmieniony 2018-06-15 17:34:19 przez TimeBandit
Zmieniony 2018-06-16 17:27:37 przez TimeBandit
ostatni akt? jak cholera w stylu mother! :D i własnie oto mi chodzi -> ten ostatni akt u mnie na sali wywoływał wręcz salwy śmiechu, sam się śmiałem :D zakończenie jest już po prostu całkowicie odjechane. i to właśnie powoduje że ten film dostaje takie opinie od masy ludzi -> to potrafi wytrącić z oglądania, zwłaszcza że to mocno odbiega od 2/3 filmu. z drugiej strony masa ludzi narzeka na to że te 2/3 są dosyć długie, mozolnie budują te relacje rodzinne i focus jest właśnie na te relacje, elementy "horroru" są tutaj drugorzędne
właśnie wyszedłem z kina, poszedłem 2 raz i planuje kupic ten film na blureja. bo zajebiście mi się podoba. wcześniej przesadziłem z rozczarowaniem, źle się wyraziłem. ot oczekiwałem czegos innego. teraz gdy już wiedziałem co się będzie działo to oglądało mi się zdecydowanie lepiej.
osobiście o wiele bardziej wolę to co robi ten film niż inne horrory -> brak jumpskerów, za to po prostu skupia się na klimacie, jest dużo creepy gówna (chociażby twarz milly shapiro grajacej charlie), jest bardzo dużo rzeczy które dzieją się na tle "głównej akcji" i na 2 seansie wylapałem tego o wiele wiecej niz za 1 razem, jest dużo naprawdę dziwnych sytuacji.
ale cały ten rodzinny dramat jest także (jak nie lepiej) świetnie zrealizowany, to jak są zbudowane te relacje, jak reagują na pewne wydarzenia -> no po prostu cudo. toni collote ma tutaj swoją kolejną życiówkę :D jest absolutnie fenomenalna. alex wolf też jest świetny ale imo collote tutaj najbardziej błyszczy
po tych pierwszych postach mogłem wyjśc na bardziej krytyka ale film mi się cholernie podoba :D w zasadzie mam ochote isc kolejny raz do kina, i pewnie pojde za tydzien/dwa
tutaj macie recenzje sfilmowanych, jak ona was nie zacheci to nie wiem co to zrobi ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=V7BdpIas8eU
Zmieniony 2018-06-16 21:56:32 przez TimeBandit
Mi osobiscie mother nie podszedl za pierwszy razem, ale planuje drugie podejscie bez dziewczyny, bo przez caly film slyszalem tylko o Lawrance, jaka jest chujowa, ulana i ma duze cycki xd
Ciezko juz jest chyba wymyslic dobry horror, ktory da mnostwo jump scare momentow, dobra fabule, nienajgorsza gre aktorska i mozliwosc dobrej kontynuacji.
takie smutne czasy ;<
tbfh najbardziej chyba zapamietam wlasnie jedna sekwencje scen zwiazana scisle wlasnie z tym motywem dramatu, sceny creepy/"horroru" sa bardzo dobre ale wlasnie te motywy dramatu tutaj sa naprawde rewelacyjne
kurwa, troche jak z trailerem cyberpunka -> najpierw cos pierdole o rozczarowaniu, kolejny seans hype i im wiecej sie o tym mysli tym coraz pozytywniej az do fapania ;-)
Zmieniony 2018-06-16 23:16:16 przez TimeBandit
Zmieniony 2018-06-17 00:51:18 przez Reborn
Arrival ssie pale i duzo o tym osob tutaj pisalo.
A czy nie powinniśmy chwalić takich filmów bo one coś ciekawego i świeżego oraz interesującego prezentują a nie kolejne kino rajtuzowe przewidywalne do bólu?
Zmieniony 2018-06-17 10:17:15 przez dunio
xd
i nie pij duzo coli, bo twoja matka mowi ze po cukrze robisz sie nerwowy
przeciez ty masz teksty jak jakis gowniaz 12 letni. nawet szkoda mi z toba "rozmawiac". I jeszcze wszedzie wstawianie tego "chlopczyku, synku". Masz kompleksy bo nitk cie nie traktuje adekwatnie do wieku i probojesz sobie to odbic na nw? xD Boze zenada
Zmieniony 2018-06-18 11:30:03 przez Pidiiinne
bo mam do shejtowania pare filmow, a ten zaraz sie zamknie
eot
dobra uspokoj sie nabuzowany nastolatku i zacznij czytac ze zrozumieniem posty w internetach, bo juz wystarczajaca na dzis sie osmieszyles
Zmieniony 2018-06-18 13:24:11 przez Pidiiinne
zero zagadek czym bronila sie ta seria, tu jakies male kino akcji chyba chcieli zrobic, caly motyw z tym uwolnieniem trupa oklepany jzu tyle razy ehhh
Ogladalem w UHD na duzym ekranie to bylo jedynie mile dla oka, ale jako film 5/10
Legend of Tarzan 2016 - kolejny zawod, mini film przygodowy, w ktorym cos malo tych przygod bylo, troche latania po lianach i jakis durny motyw z porwaniem, brak pomyslu 5/10
Death Wish 2018 - Bruce Willis w formie, lekarz bije i strzela do wszystkich, no zeby dali mu inna prace to jeszcze mozna byloby przelknac, ale gosc uczy sie z filmikow na YT jak bron obslugiwac. No ale niech bedzie, sam motyw zemsty spoko, na pochwale zasluguja HDR-y w tym filmie bo wizualnie cos pieknego, 5/10
Love, Simon 2018- komedo-dramat o pedalach w szkole, jest Hanah Baker i ten co do siebie strzelal, w jednej scenie chyba nawet widzialem #team bryce. Niestety liczylem na duzo wiecej mimo tych pedalow ehh 5/10
In the heart of the sea 2015 - statek wielorybnikow wyplywa w roczny rejs aby upolowac pletwale i zebrac olej, niezla akcja jak jednego oprawiaja, fajnie nakrecony, ciekawy, widoczki i akcje, jedyny ktory mozna polecic z ostatnio ogladanych 6/10
Czy nie kreca juz dobrych filmow? nic nie moge trafic, Sicario wiem dobrze sie zapowiada
Ale za tydzien juz ide na to ;d
dla mnie osobiście goty ;-)
Zmieniony 2018-06-18 17:28:08 przez TimeBandit
https://www.imdb.com/title/tt0068341
Bardzo dobry ale niestety zapomniany gangsterski film z Bronsonem, pozycja obowiązkowa dla fanów gatunku.
W sumie zjadliwy, głupkowaty film akcji. Da się obejrzeć z piwkiem i się nie wynudzić. Oczywiście Jeffrey Dean Morgan skradł show swoim Neaganem, ale o dziwo całkiem ładnie się to skomponowało. Generalnie wszystko ok, szału nie było, ale też nie było tragedii.
Solidny, szczery 5/10
btw ukochana i najśmieszniejsza meliska wraca, szykuje się ubaw po pachy
https://m.youtube.com/watch?v=bGW2eZGnznk
Pan predator nowy trailer
https://www.youtube.com/watch?time_continue=23&v=WaG1KZq...
a predator mam nadzieje ze jednak wyjdzie ze ten duzy pred to arnold po przemianie, chyba tylko to moze uratowa film ;d
Zmieniony 2018-06-26 16:28:54 przez TimeBandit
ja pierdole mam cringe na samą mysl, juz jeden film z billem haderem wylaczylem po 10 minutach bo nie dalo sie tego babsztyla ogladac
to wszystko przez cholerną polityczną poprawnosc. w holiłudzie cisną o zwiekszenie obsady kobiet w rolach ktore zazwyczaj byly grane przez mezczyzn i takie sa efekty. kobiety z natury nie są dobrymi komikami, a juz najmniej zabawne są te preferowane w holiłudzie feministki, oczywiscie grube bo buntują sie przeciw opresyjnemu kultowi piękna
southpark doskonale zakpil z tego wykorzystując motyw z tytułem recenzji nowych ghostbusters i kpiąc z "my vagina" jokes grubej lochy
https://www.theraffon.net/~spookcentral/scblog/2016/11/20/so...
http://southpark.cc.com/clips/imohvn/get-over-it
http://celebmafia.com/amy-schumer-bikini-beach-hawaii-716201...
(musialem sprawdzić kto to ta Amy, a ze zobaczylem co zobaczylem, to tez sie podzielę)
Zmieniony 2018-06-26 22:06:59 przez GiZmO[VBK]
Zmieniony 2018-06-26 22:42:03 przez Encore
No kurwa, ile można było czekać, wreszcie poszli po rozum do głowy. Wreszcie kino rajtuzowe rozkwitnie
Zmieniony 2018-06-27 07:44:09 przez GiZmO[VBK]
gdybym ja byl wlascicielem to bym pokazal doslowne zapinanie w dupe czarna partnere przez jakiegos bialasa, moze wtedy jednak pojawilyby sie glosy zeby nie pokazywac lgbt w filmach marvela ;]
Zmieniony 2018-06-27 08:26:57 przez res)OutBurst
https://pics.me.me/ryan-gosling-the-man-who-stood-against-a-...
ale to piekna wizja
już widzę ten bółdup wszelkich BLM itp :D
Co tam nawet bym sobie koszulke z nim potem kupil!! :D
dobrze ze lowrider tu nie zaglada juz, ma pikiete pod domem pawlikowskiego bo poszla plota ze bedzie ida 2
Zmieniony 2018-06-27 15:20:33 przez Dracklus
Pacific Northwest. 1983 AD. Outsiders Red Miller and Mandy Bloom lead a loving and peaceful existence. When their pine-scented haven is savagely destroyed by a cult led by the sadistic Jeremiah Sand, Red is catapulted into a phantasmagoric journey filled with bloody vengeance and laced with fire.
gościnnie -> nicholas cage, cenobici, topór z najnowszego god of war, gość w lateksie z pulp fiction i wiele innych
Zmieniony 2018-06-28 12:21:17 przez TimeBandit
the
fak
no jak na Polskie warunki to wygląda zachęcająco, oprócz Zakościelnego i papieża
ponoć bardzo dobry, choć po 2007, o specyficznym małżeństwie i wąsatym meksykaninie
gościnnie występuje szklaneczka whisky
Zmieniony 2018-06-28 20:19:26 przez Dracklus
nawet pisalem na nw o nim:
The death of Stalin (2017)
Banda angoli i amerykanow grajacych ruskich? No nie jest to autentyczne. Ale jest smieszne i ciekawe, bo takich fimow o ruskich sami ruscy nigdy nie zrobią :) Kilka postaci bylo super, kilka zmarnowanych, ale ogolnie bardzo fajny filmik na luźną niehandlową niedziele ;) Sceny spotkan komitetu miazga, nie dziwie sie putin nie wpuscil tego u siebie do kin ;dddd
7/10
jakies zadupie, facet ma zone i dzialke. lokalne wladze chca mu odebrac ta dzialke i caly film opowiada o tej walce tego goscia z wladzami. konczy sie chyba jak zabijaja mu zone, jego samego ledwo zywego zostawiaja na smietnisku. byl tez watek z jego bratem/szwagrem prawnikiem z moskwy, tez przegral starcie z lokalnym wladca.
Zmieniony 2018-06-30 12:22:45 przez dunio
#1069
Obejrzałem już po raz trzeci GGR. Jeden z najbardziej niedocenionych filmów. Moim zdaniem tutaj Pacino zagrał najlepszą role w swojej karierze, był perfekcyjny. Warto jak ktoś przeoczył, a w szczególności jeśli ktoś zna z doświadczenia nerwową prace przy tel, za biurkiem, gdzie terminy gonią terminy :)
Druga połowa filmu miażdży suty.
https://www.youtube.com/watch?v=Wezj1ctBVc0
xd
Zmieniony 2018-07-01 15:43:33 przez ttwizard
Ocena subiektywna, dużo 10-tek nie daje. Jednak mało który film oglądam po kilka razy w odstępie czasowym i bawie się równie dobrze jak za pierwszym razem pomimo tego, że znam sceny i teksty na pamięć. Dla mnie taki film już ma zadatki na dyszke, a ocena dopełnia się detalami tj. wyborne aktorstwo, klimat, pierwsza połowa filmu w stylu noir, styl w jakim został nakręcony tj. film podzielony na dwie części, bardzo fajnie to wyszło. No i cytaty, dialogi, miazgunia. Można się tylko przyczepić do ścieżki dźwiękowej. Film znacznie lepiej mi się oglądało niż np Wall Street.
Aczkolwiek może nie każdemu podejść. Raczej dla fanów Arrivala.
Zmieniony 2018-07-01 19:13:47 przez ttwizard
https://imgur.com/a/71T8nny
Jako ze mam CC Unlimited to poszedlem sobie wieczorem, akurat na sali oprocz nas byly 3 osoby wiec idealnie. Poprzednia czesc jako typowy popcorn flick sprawdzila sie dobrze, ale to co odpierdalalo sie w tej czesci to juz przechodzi wszelkie pojecie. Fabula oczywiscie dziurawa jak ser szwajcarski, kartonowe postaci, Jeff Goldblum jest w jednej scenie ktora lacznie trwa 2 minuty, a caly film praktycznie byl pokazany w trailerach. Nawet nie pokazali jak dinozaury kogos rozpruwaja porzadnie. I ten motyw z dzieckiem na koncu...facepalm
4/10 NIE POLECAM nawet na fazie.
Zmieniony 2018-07-02 09:51:33 przez R1SF
rowniez 4/10 nie polecam
Polecam gorąco. Jeden z ostatnich dobrych filmów.
Review sicario 2, troche jakby wszystkie obawy się ziściły ;/
https://www.youtube.com/watch?v=2tu03T5iC7Y
Według Kermode'a film jest solidny, ale mocno rozczarowujący i nie ma podskoku do Sicario
tutaj po prawej masz liste wszystkich polskich filmow
Jak dla mnie, lekki przerost formy nad treścią.
Ale za to jakiej formy!
Pod względem scenariusza BR > BR2049
Zmieniony 2018-07-08 18:19:38 przez maravel
arcydzielo
49
7*7
??????
koincydenc?
btw ktos wrzucal trailer jakis czas temu -> babka idzie do jakiegos zakladu psychiatrycznego chyba na rozmowe o prace, cos idzie nie tak i zaczynaja traktowac ja jako pacjenta i nie chca jej wypuscic. ktos tytul pamieta?
Zmieniony 2018-07-08 18:55:31 przez TimeBandit
lanthimos, heneke i von trier, swieta trojca rezyserow, ktorzy zawsze maja cos oryginalnego i niebanalnego do przekazania w filmach
Zmieniony 2018-07-09 19:48:15 przez res)OutBurst
mi sie nawet podobało , żonie nie.
plus jest taki że główny motyw muzyczny zmotywował mnie by znow zacząć sobie na pianinku grac:)
teraz biore na warsztat Close Encounters of the Third Kind w wersji DC Remastered
Zmieniony 2018-07-10 23:34:16 przez res)OutBurst
https://variety.com/2018/film/news/joaquin-phoenix-todd-phil...
X-Men
Batman
Nick Fury z Davidem Hasselhofem > cale to rajtuzowe gowno MCU
https://www.youtube.com/watch?v=MW6USMbBy6Y
albo Punisher
https://www.youtube.com/watch?v=bWkt_lmtwOk
#1174 wiadomo im dalej tym z reguły gorzej.
a o czym tutaj gadac? prymityw werter i eksperci krytycy ;d bedzie nowy film, bedzie nowy temat to bedzie mozna normalnie pogadac ;-)
od dwoch tygodni nie chce slyszec o super bohaterach ;<
