NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2005-07-30 23:37:14
[#1] -Mario-
Opiszcie ze szczegolami jaki mieliscie najgorszy wypadek/uraz/zlamanie/przeciecie itp.
2005-07-30 23:39:19
[#2] DL)koovi
Prawa noga 3 razy skrecony staw skokowy. 2x w ciagu 6 miesiecy + kolejny raz za 1.5 roku.

Jak gralem kiedys w kosza to kolo pociagnal mi z bara i przegryzlem sobie jezyk ktory musieli mi zszywac ;/
2005-07-30 23:40:09
[#3] Shuttle
chodzilem z polamana reka przez 1.5 tygodnia :P polamil mi ja szwagier przez glupie wyglupianie sie :D jak psozedlem do lekarza to powiedzial ze to sciegna i ze mi przejdzie po jakims czasie LOL. Bylem jakims tam trafem w szpitalu na jakis badaniach i zrobilem sobie rtg okazalo sie ze mam polamana reke i juz zaczela sie zrastac , mialem pro operacje pod narkoza , 10 szwow jakis 30 cm drut w rece i gips na 1 miesiac :D
2005-07-30 23:44:14
hi mario tu unek ^^

szczurek(moze kojarzysz) ostatnio jak grali w noge przewrocil sie i spadl calym cialem na reke, mial ja pod brzuchem i chcial ja wyjac, zbyt mocno szarpnal i poszly mu sciegna w nadgarstku, fartem sie od operacji wymigal bo mu sie dobrze goi wszystko, paskudna kontuzja ; o
2005-07-30 23:45:12
[#5] ChilD
Grajac w pilke, stalem na bramce, dostalem dosc mocna pilke z odleglosci jakis 2 metrow, co by nie dostac w twarz odruchowo podnioslem do gory rece, co skonczylo sie skreceniem obu nadgarstkow : P

Jakies pol roku po tym zdarzeniu biegalem sobie na sali, scigalem sie z kims, troche za mocno sie rozpedzilem, wiedzialem ze nie wyhamuje do sciany, wiec wystawilem rece, zeby zamortyzowac spokojnie zderzenie... co skonczylo sie ponownym skreceniem obu nadgarstkow ; ]
2005-07-30 23:46:46
haha xD
2005-07-30 23:48:55
[#7] Kisiel
upadek na boisku - tydzień w szpitalu
tydzień po wyjściu ze szpitala...
wyrostek - 2 tygodnie w szpitalu
2005-07-30 23:49:05
[#8] Imperator
gralem w pile... zbyt gwaltownie kcialem sie zatrzymac no i prawy staw kolanowy nie wytrzymal obciazenia... kosc wyskoczyla ze stawu... masakrujac torebke stawowa... do dzis chodze na rehabilitacje.... czy wroce jeszcze do pilku?
2005-07-30 23:49:47
[#9] Shuttle
miejmy nadzieje ^^
2005-07-30 23:49:53
[#10] TooS
hmmm

raz mnie samochod potracil to mialem napuchniete kolano jak cholera ... starym powiedzialem ze sie wywalilem bo to zima byla i slisko :P

drugi raz to zajebalem w drzwi i zlamalem se 5 kosc srodrecza ... zeby bylo smieszniej to podczas zakladania gipsu kosc byla prosto i ladnie ... po zdjeciu okazalo sie ze krzywo sie zrosla (huj go wie jakim cudem ...) no i teraz mam krzywa lape ;P
2005-07-30 23:51:55
[#11] ChilD
Pamietam jak kumplowi w lydke wbila sie zębatka od roweru... bleeeh...
2005-07-30 23:52:25
[#12] Coin
Zjeżdżałem kiedyś na rolkach z rampy, wychyliłem się do tyłu i z taką prędkością z jaką spadałem, upadłem na dwie idealnie wyprostowane ręce [podstawiłem je do tyłu, aby nie upaść na plecy / głowę] - myślałem, że złamie - dopiero po lekkim szoku uświadomiłem sobie, że tylko BOLĄ.

Kość ogonowa w podobnym wypadku - 2 tygodnie przerwy.

Spadłem na jaja starajac się zagrindować rail'a.

Spadłem na twardą podłogę w pozycji prostopadłej do powierzchni [głową do dołu] - udało się uchronić rękoma, ale bolało przez x tygodni [kręgosłup].

NO I DZIŚ SOBIE DRZAZGE WBIŁEM I CHOLERA NIE MOGE JEJ WYCIĄGNĄĆ &%*@&*@
2005-07-30 23:53:49
[#13] -Mario-
http://tiny.pl/qgzm to ty TooS ? -__-''
2005-07-30 23:53:49
[#14] -Mario-
http://tiny.pl/qgzm to ty TooS ? -__-''
2005-07-30 23:54:10
[#15] Shuttle
Pieniazek : > Wisisz mi piwo! na WCG -.-; ]
2005-07-30 23:54:16
Gralem w pilke , gosc mi wjechal nakladka ( metalowym wkretem w piszczel ) , wkret wbil sie w noge - w kosc , malo sie nie posralem z bulu ;p .
2005-07-30 23:54:36
[#17] Shuttle
mario LOL ghahahah
2005-07-30 23:55:08
[#18] Coin
Szatle, PAMIETASZ? Az dziw :p
2005-07-30 23:55:46
[#19] Shuttle
pamietam zawsze pamietam :>
2005-07-30 23:57:38
[#20] DL)koovi
ZA małolata rzucalismy kamieniami w puszki. Ja poszedlem je poustawiac a koles w tym czasie pierdolnal polowa cegly. Dostalem w glowe, zalałem sie krwią i brat mnie zaniosl na chate.









...i tak powastała moja pierwsza dziura w glowie





...reszte mam od bakania
2005-07-30 23:57:40
[#21] Kisiel
' Pamietam jak kumplowi w lydke wbila sie zębatka od roweru... bleeeh...'
hehehehe ;] mnie też się kiedyś wbiła ;]
2005-07-30 23:59:21
[#22] TooS
-Mario- to bylbym ja gdybys krzywizne narysowal w odpowiednim miejscu :P ale masz talent ziooom :D
2005-07-31 00:02:56
[#23] DarkVader
omg co za koles siedzial 2 tyg. na wyrostek :D to jakis hardcorowy musial byc :P mnie po 5 dniach juz chcieli wypuszczac a siedzialem wkoncu 7 :P

ale najgorszy to byl wypadek samochodowy ... ;/

kiedys jak jechalem do mojej babci Trabantem ... pierdzielnal nas zuk i wpadlismy na drzewo ... mialem dziure w czaszce po prawej stronie czola ... do dzis mam blizne:) bylo hardcorowo ... pamietam jak dzis gdy siedzialem na trawie zakrywajac dziure czyms tam ... autokar z dziecmi sie zatrzymal i na nas sie gapili ;/ (na mnie i moja familie)
2005-07-31 00:06:46
[#24] -Mario-
Kisiel to ty http://tiny.pl/qgzg ?

Nie ma to jak nocna nuda w wakacje ;)
2005-07-31 00:08:19
[#25] Kisiel
haha ;D
2005-07-31 00:13:33
[#26] Coin
HAHAA< WYCIAGNALEM DRZAZGE! Musialem ja WYPRUC SZPILKĄ!
2005-07-31 00:14:38
[#27] Hell^Fire
Nic mi sie nigdy nie stalo :)
2005-07-31 00:14:52
[#28] Hell^Fire
Moze dlatego, ze nie odchodze od komputera :(
2005-07-31 00:26:02
[#29] Coin
skup sie... może np drop z dwóch reaverów w drony?
2005-07-31 00:38:29
[#30] Drifter
tank mi wybuchł ;)
2005-07-31 00:42:33
[#31] ZySio
moj kolega wpadł na ściane na zwykłym w-fie i złamał sobie kręgosłup =[
2005-07-31 00:49:05
[#32] -Mario-
... jest na wózku ?..:(
2005-07-31 00:50:28
[#33] Coin
Współczucia... do tego pewnie W-Fiście też się oberwało.
2005-07-31 00:52:42
[#34] Shuttle
Pieniazek : >
2005-07-31 01:03:04
[#35] ShowMan
rzepka z lekotka, 3 lata pozbawiony gry
2005-07-31 01:14:03
[#36] -Mario-
Dopiero po 21 minutach rozkminilem posta Szatla :)
2005-07-31 01:16:44
[#37] Wocek
uraz szczęki :P
złamany obojczyk : wracalem sobie z łowienia ryb... jechalem 40 km/h z górki oczywiscie bez rąk... w prawej ręce wędka a ja lewą zmienialem przerzutki ;/ szkoda tylko ze nie mialem rąk na kierownicy i gdy manetke przerzutki pochnąłem ku górze, kierwnica gwałtownie skręcila w prawo a ja lotem tnąco-koszącym zajebalem proooosto w asfalt... ( momentu upadku nie pamietam) :P ale obojczyk mialem miech w gipsie :P
2005-07-31 01:24:39
[#38] Shuttle
"-Mario-
2005-07-31 01:14:03
Dopiero po 21 minutach rozkminilem posta Szatla :)"

Napierdala mnie w chuj leb ; / i tak jakos mi wyszlo ; /
2005-07-31 01:26:25
[#39] Shuttle
jutro napsize wam to normalnie bo dzis juz nie wyrabiam zaraz mi leb rozjebie ; /
2005-07-31 01:27:23
[#40] RuDiS
Ja grajac w kosza zlamalem sobie palec serdeczny prawej reki (na szczescie jestem mańkutem:P). Z poczatku nie wiedzialem ze to zlamanie, ale po dwoch dniach palec zrobil sie podejrzanie fioletowy, wiec udalem sie do lekarza. Jebance nawet mi gipsu nie zalozyli, tylko wzieli sobie patyczek od loda i przewiazali. Łazilem tak przez jakis czas, palec sie troche krzywo zrósł. Teraz mogę go wyginac o jakies 20 stopni w druga stone :)))))
2005-07-31 02:23:16
[#41] Zico
hehe to co ja zrobilem to istny kabaret. ranek. laze w lozku, ledwo sie przebudzilem. mam jeszcze zamkniete oczy i cos mi podpowiedzialo, zeby wstanac energicznie. pomylilem strony i walnalem w sciane z dyni ;) troche bolalo, ale wstalem podciagnalem rolety na oknach do gory, troche slabo mi sie zrobilo wiec sie znowu polozylem do lozka. wtedy chyba stracilem przytomnosc, ale nie jestem pewien. potem znowu wstalem, ubralem sie i zszedlem an dol do tv. mialem sajgon w glowie, strasznie zimno i zbieralo sie na belta. gosc co robil u nas remont zadzwonil po starszego, ten przyjechal z pracy i wyszlismy przed dom do auta. zanim wsialdem to puscilem jednak pawia zolcia zoladkowa ;/ okropny smak w ustach. jakos dojechalismy do szpitala, i jazda na wozek. w huj zimno mi bylo i tylko jezdzielm od lekarza do lekarza po tym szpitalu, jednak nikt nie wpadl na pomysl aby dac mi koc :I zrobili mi tomografie i inne pierdoly. jeden lekarz powiedzial mi, ze moge miec jakas chorobe i jedna z jej rodzajow jest smiertelna :P zalecil obserwacje w szpitalu, ale mieczak nie jestem i pojechalismy do domu ;) potem jeszcze znajomy lekarz do mnei przyjezdzal.. w koncu wszystko skonczylo sie dobrze ;P
lach byl jak gadalem z tym pierwszym lekarzem
on- co ci sie stalo ?
ja- walnalem glowa w sciane
on- <glupia mina> pytam powaznie, tata cie bije ?
:DDDD


mialem jeszcze zlamany obojczyk. zjezdzalem w zimie z gorki i najechalem na taki malutki pagoreczek co byl pozioma pod katem wzgledem gorki. wyjebalem sie na glowe, przez chwile nie moglem sieruszyc. potem sie poskladalem i doszedlem do domu z rowerem. pojechalem do szpitala i.. obojczyk polamany :) nastawil mi go i zawineli mnie w wate i na chama pozaciagali bandazem (to byl dzien przed turniejem zawodowcow w sc|(wplata 100zl) wiec zabronilem nakladac gipsu :D ). mialem sie zglosic po 2tyg, ale w koncu nie poszedlem. sam sobie sciagnalem opatrunek i do dzisiaj mam krzywa, wystajaca kosc. ale poki moge grac w sc to mi to nie przeszkadza... :P

oprocz tego wpadlem 2x do kanalu, raz jak mialem kilka lat, a drugi raz, gdy mialem mniej wiecej 13. mylem w garazu okno przednie w samochodzie (a chwile wczesniej wyjalem deski przykrywajace kanal) i tak sie przesuwalem, az w koncu spadlem do kanalu na schody ;) stracilem oddech, na wszelki wypadek matka z gory slyszala jak sie zjebalem. zebra potluczone i.. do szpitala..

mialem tez tak przypadek, ze bylem z psem u weterynarza, gosc podal mu narkoze bo robilismy mu zdjecie rentgenowskie. potem wkladalem bydlaka do bagaznika w aucie (wtedy w ogole nie kontaktowal), ukladalem glowe i w tym momencie przebudzil sie i zacisnal szczenke na mojej rece... bol niesamowity. od razu kupa krwi, a najgorsze jest to, ze on tej mordy nie otwieral. w koncu weterynarz zobaczl, ze mam "lekki klopot'' wiec razem zaczelismy mu ta morde otwierac.. na szczescie znowu ''zasnal'' i udalo sie uwolnic reke. jak cos to to jest moj pupilek :P http://img304.imageshack.us/img304/570/p10100056bc.jpg

narazie wiecej nie moge sobie przypomniec choc wiadomo, ze bylo tego sporo..
2005-07-31 03:07:28
[#42] AveGod
hmm ja tam w sumie zadnych ciekawych akcji niemialem. Jedynie sciganie sie z kumplami z gorki na bike'ach przy predkosci okolo 70km/h zaczalem skrecac lekko w lewo, no ale w tym samym momencie qmpel wlasnie mnie zaczal scigac z lewej no i niezdazylem wykierowac i w niego wpadlem, jebnalem lbem w asfalt (mialem na szczescie czapeczke z daszkiem, ktora zamortyzowala upadek). Co ciekawe moj qmpel sie nie wyjebal ;/. Niestety nic sobie niezlamalem tylko mialem na wszytkich konczynach ostro zjechana skore i troche krwi sie lalo =] , a czaszka do teraz lekko rozbita :p . Aha, no i oczywiscie zaraz po tym wsiadlem na rower (ktoremu o dziwo nic sie nie stalo ;o ) i przejechalem sie prosto na pogotowie =]
2005-07-31 03:12:10
Zico wrote :
"lach byl jak gadalem z tym pierwszym lekarzem
on- co ci sie stalo ?
ja- walnalem glowa w sciane
on- <glupia mina> pytam powaznie, tata cie bije ?"
Hahaha , chyba ten lekarz czytal za duzo to forum =]
Mario, najgorszy wypadek to byl jak na 1 wcg nie zajeliscie chociaz jednego z medalowych miejsc :] (no offence, i chyle czola Waszemu skillowi wtedy).
2005-07-31 03:12:25
[#44] Errazor
nostalem ostro wpierdol i koniec z bujkai
a tak na serio to mnie auto jeblo jak bylem mlody ale przezyulem ;] bo tylko lusterkiem tak wariat zachamowal a tak bylo by po mnie,dzialo sie to na wsi obok kosciola :)
2005-07-31 03:14:19
kobieta mnie rzucila.... nie pozbierałem się przez 6 lat....
2005-07-31 03:16:07
[#46] Errazor
o jak mi kurwa prszykro
2005-07-31 03:18:29
[IMP]WooKasZ wspolczuje Ci stary =[
2005-07-31 03:31:20
:O
2005-07-31 04:01:23
[#49] Zico
"mialem na szczescie czapeczke z daszkiem, ktora zamortyzowala upadek"

hhahahahahahahaha:DDDDDDDDDDDD
2005-07-31 04:49:16
[#50] mRv.JoKeR
Obojczyk :P na desce sie spierdolilem z murku .. murek wysokosc jakies 1.4 metra.. bol jak sam skurwysyn.. a to bylo w lato.. lakarze mnie chcieli wjebac w gips.. ale nie dalem sie.. i jakos przez 2 tygodnie mi sie zrosla kosc i bylo si..


Kolano to inna bajka .. na sankach .. wylalilsmy 40 wiader wody na gorke.. wszystko w lod sie zamienilo.. no i poszlislmy o 24 na sanki.. ciemno jak w dupie jade 3 kumpel za mna.. skocznia i odrazu za skocznia wpizde drzew.. no i juz jestem przed skocznia i kumpel mi butem w dupe sanek, jak wyskoczylem i przykurwilem prosta noga w drzewo to mi lęchotka (nie wiem jak to sie pisze:P) pierdolnela.. bol nie samowity.. 3 tygodnie w gipsie ;(

no i kilka palcow polamanych na koszu ;]
2005-07-31 05:49:31
[#51] Blaugrana
zlamalem sobie paznokiec u nogi jak gralem w pilke plazowa
2005-07-31 06:28:18
[#52] Danka
Goniłem siostre, która zabrała mi pilot przez cały dom jak miałem z 8-9 lat. Zamknęła super drzwi od pokoju z gigantyczną szybą prostokątną na środku i właśnie przez nią przeleciałem z impetem :/ Wstałem i mi odpadła dolna warga ^__-;; Nie wiem jak to zrobilem ale ją doczepiłem spowrotem i przytknąłem ręcznikiem. Po pogotowie zadzwoniłą sąsiadka. Pogotowie przyjechało w ciągu 5 minut ale koleś przez jakies następne 5 spisywał dane "Imie matki... imie ojca" a tutaj każda minuta się liczyła bo miałem qwa odciętą warge ^ ^ no ale huj. Warge mi lekarz uratował. Po tym feralnym wydarzeniu miałem też dziure w brodzie i mam po tym brzydką blizne. A no i jedze miałem rane na pośladzie =]]] Bo dupą upadłem na szkła i mam nieprzyjemną blizne na tyłku do tej pory. Czasem mnie w tym miejscu zajebiście kłuje coś ... podejrzewam, że mam tam kawałek szkła jeszcze ale przeciez kurwa nie pójde do szpitala i nie powiem, że mam szkło w dupie xDDDDDDDDD Troche hujnia =]

A co do sanek to mam kumpla który nabił się tyłkiem na deski od swoich sanek jak miał hardcorowy zjazd kiedyś xDDD Troche miał doła =]
2005-07-31 07:13:26
[#53] Arcanos
xDDDDD.
Ja tam złamanego nie miałem jeszcze nic ^_^;;.

Ale kiedyś... Long time ago, far far away in my dom... Lalaa. Pomińmy intro.

Jade sobie ( 7 lat? ) spisać lekcje, bo mnie nie było w szkole ( tak tak, 7 lat i już w szkole ). Jade składakiem, i na torach tak nieprzyjemnie sobie wbiłem pół cm. pedała w kostke, pierwsze co to wstałem, patrze, o ku**a, i rura na jednej nodze do chaty... Jakoś się doczołgałem i mi starsza bandaż założyła...



Innym razem jak grałem w kosza, jedną ręką z obrotu, z całej siły rzuciłem w obręcz, tak się odbiło od poręczy, że mi trafiło akurat w środkowego palca, i zgieło go do tyłu pod 45(?) stopni. Myślałem, że się zesram =[. Miałem wtedy... Nie wiem... 10 lat?


Jeszcze innym razem, bawiłem się z tyłu domu, coś tam robiłem, spadło mi coś na nogę i miałem taką dziurę, że zanim doszedłem do domu, to noga kolorek zmieniła na troszkę krwisty =]. Plasterek, noga umyta i spox.


Kroiłem ser do tostów, ale jakiś felerny był, nóż się wyślizgnął i na pół cm dziurka w palcu, chlap chlap pół kuchni w krwi :P.



Teraz kumple xD:

- Jeden, 14 l, w życiu miał z 50 razy, jak nie więcej coś połamanego. W 5 klasie, miał 120 godzin opuszczonych, a w 6 pół roku szkolnego go nie było w szkole t.T

-Drugi, gadali na placu
2005-07-31 07:15:33
[#54] Arcanos
-Drugi, gadali na placu zabaw, ktoś wpadł na pomysł, żeby się pokręcić na huśtawkach... Kumpel wyrył, i 5 cm mięsa zwisało mu z uda. Błe. 5 szwów.


- Trzeci... Ktoś tam wybił szybę w szkole, a w momencie jak szyba leciała, kumpel próbował ją zatrzymać, i mu jeden kawałeczek przeciął pół ręki wzdłuż żył... Błe. 25 szwów chyba oO.

No, to by było na tyle, smacznego :P.
2005-07-31 07:15:54
[#55] Arcanos
A pozatym, to było mało ludzi na NW:

Użytkownicy online: (1) Arcanos
2005-07-31 08:26:13
[#56] =Cypher=
Mój 'wypadek' jest może nie tyle niebezpieczny, co mógł się skończyć znacznie gorzej :P

Trzymałem w ręku kubek ceramiczny, który właśnie mialem umyć w zlewie. W pewnym momencie kubek mi się wyślizgnął z ręki. Odruchowo moja ręka poleciała za nim, aby go złapać, zanim się rozbije o dno zlewu. Jednak po przez jakiś błąd w obliczeniach mojego mózgu (:P) moja ręka ruszyła zbyt późno, i gdy już prawie łapałem kubek to ułamek sekundy temu już się zaczynał rozbijać. Efektem tego było, że kawałek ostrej ceramiki przeciął moją lecącą w stronę kubka rękę, jakieś 1 cm od tych żył znajdujących się przy nadgarstku, które ludzie sobie podcinają gdy chcą popełnić samobójstwo. Rana lekka, 2 szwy miałem, ale 1 cm w prawo i kiepsko mogło by być :P
2005-07-31 08:27:24
[#57] =Cypher=
Aha, byłem sam w domu wtedy ;)
2005-07-31 08:52:45
[#58] [AW]Thrael
byłem w spiączce około tygodnia po tym jak kola mojego roweru napotkaly nieprzebywalna przeszkode, przelecialem rpzez keirownice i zderzyłem sie głową z betonowym słupem :)
2005-07-31 08:54:11
[#59] Arcanos
O lol.
2005-07-31 09:04:12
[#60] FiFi_BtM
ja jakos w 2 klasie podstawowki pojechałem z kumplami na rowerach do parku bo tam sa zazajebiste gorki. Zjechalismy raz wszystkim sie podobalo to ja kozak ze jade teraz pierwszy sam. No to jade rozpedzam sie trafilem na korzen drzewa spadlem z gorki z rowerem uderzajac sie w lewa nerke. Spłakany przychodze do domu ide do ubikacji i zamiast moczu krew! zaraz do szpitala na 2 tygodnie ; Zlamałem sobie prawa reke i usypiali mnie bo nie wytrzymalbym bolu w czasie nastawiania "Podwojne złamanie kosci przedramienia z przemieszczeniem" :D 6 tygodni gips. I teraz zlamalem obojczykl na treningu i 5 tydni gips. Zajebali mi pancerz na pol ciała i qrwa chujnia xD
2005-07-31 09:15:50
[#61] FiFi_BtM
na treningu piłki noznej ;p wygladało to tak ze lece z pilka nagle JEB kosa lezy bark mnie boli poszlem do szatni poczekałem na kumpla loozik poszlismy do domu. polozylem sie spac ale dalej mnie bolalo i pojechalem do szpitala xD dopiero tam mi powiedzieli ze to zlamanie :D
2005-07-31 10:09:16
[#62] DarkVader
Jak czytam niektore z tyc postow to mi sie zygac chce :D masakra :P
2005-07-31 10:20:42
[#63] Kisiel
Pojechaliśmy z kumplami na skocznie(taka duża góra) i na szczycie jeden kolega naprawiał sobie rower a drugi zaczął zjeżdżać na loozie w dół. Później ja zacząłem zjeżdżać w dół ale pedałując ;d nie na loozie jak kolega ;d i po chwili zjazdu patrze na licznik a tam 60km/h ++ ;d i na tym się skończyło bo wjechałem na jakiś kamień i przekoziołkowałem. Zębatka mi się wbiła w łydke(jeszcze troszq widać dziurki; p), róg kierownicy w brzuch(mam blizne taką fajną ; p)
2005-07-31 10:23:56
[#64] USS.KiLER
moich 2uch kolegow mialo statnio wypadek. Jechali truckiem, ktory w ogole nie powinien byc dopuszczony do ruchu, bo przy 60km/h wszystko sie w nim ruszalo. A oni jechali z pre 120km/h zakret zcieli prosto i zderzyli sie z drzewem. Kolega, ktory siedial na miejscu pilota zmarl na miejscu, gdyz w wyniku przeciecia tetnicy szklem stracil 2 litry krwi. Zmarl... Na rekach tego drugiego kolesia... Tego ktory prowadzil... Piekna historia, nie?
2005-07-31 10:48:16
[#65] El`Ghost
Potracony przez samochod, kiedy jechalem na rowerze w "sledzika" nawet kutas sie nie zatrzymal - szuralem po asfalcie kilka metrow w zime mam odbarwienia na prawej dloni bo troszke ciala stracilem na podlozu ;/

upadek z klatki schodowej na lewa reke - reka bolala mocno wiec po 3 dniach poszedlem na X-raya - pekniecie kosci nic groznego

kroilem raz nozem tapicerskim jakis element z pcv [maly byl wiec skusilem sie na nozyk] w pewnym momencie nozyk sie zacial a ja calym cieazrem ciala zapralem sie i... nie pomyslalem zeby druga dlon wyjac z linni ostrza ;) ostrze zatrzymalo sie na kosci palca wskazujacego lewej dloni - ciezko bylo je wyjac, ale najgorsze to ze nie krew zaczela po kilku sekundach sikac jak w tandetnych filmach akcji - pisk psik leci tu i tam ;)

a teraz wypadki kumpli:
- jeden znajomy rozbil swoj samochod 6 razy, przewaznie nadmierna predkosci i wypadal z zakretow ostatni raz przy 140 km/h wylecial z zakretu dachowal kilka razy i zatrzymal sie na drzeewie o dziwo nic mu nie bylo ale z samochodu zostala tylko choinka zapachowa ;)

- koles ode mnie ze stancji jechal ze znajomym samochodem ciotki j/w wypadli za zakretu i dachowali ciocio powiedzieli ze sarna im wyskoczyla czy cos takiego

- wiele osob ginie w naszej okolicy z powodow jak: "bicie rekordu dojazdu do..." , czy tez jazdy po pixach / piwie i innych uzywkach. niedawno chlopak zginal bo testowal swoj nowy samochod.
2005-07-31 10:55:21
[#66] RothaR.
ey "Danka" ;d:D:D:D:D
ten koles od sanek to ja ;]
przebila mi zlamana deska dzinsy i wbila sie w dupe i sie prawie zrzygalme z boolu ;/

ey o tym szkle w dupie nawet nam nic nie moowiles a na forum piszesz :P

a co do wypadq to mialem tylko jeden taki powazny jak spadlem z bramki na betonowe boisko centralnie na glowe ;D
na szczescie tylko tydzien w szpitalu peknieta czaszka (potylica) i sie uczylem chodzic przez 3 dni <lol2> :D
2005-07-31 10:59:55
[#67] Zico
heh.. ja tez czesto jezdze na czas :P dzisiaj za jakas godzine znowu jade na czas nad jezioro
2005-07-31 11:23:03
kilka lat temu jakies podworkowe zabawy w podchody , schowalem sie za samochodem przy murku , zoabczylem goscia ktory mnie gonil , po chwili on zoabczyl mnie , energiczny wyskok do biegu i generalnie... z murku wystawal metrowy ostry pret (idealnie nad moja glowa) , odbilem sie leze na glebie cala glowa zalana krwia , jak i koszulka , myslalem ze juz po mnie - kumpel tak czy siak podbiegl i mnie klepnal ^^.

W szpitalu mnie poszywali ale generalnie dlugosc rozciecia to jakies 11 cm :)


pare lat temu wpadlem w poslizg na rowerze upadlem na lewy nadgarstek w bardzo dziwny sposob , zlamana kosc promieniowa (promienista?) zdazylem przejsc jeszcze jakis kilometr w szoku patrzac jak moj nadgarstek staje sie coraz wiekszy i wiekszy :)
Jakby tego bylo malo po wsadzeniu tego w gips po 3 tyg okazalo sie ze jest ZLE no i pod narkoze i lubu du.... kolejne 3 tyg... o kurcze znowu zle... lubu du narkoza , nastawianie i kolejne tygodnie... blehh jak zdjalem ostatecznie gips z reki to mialem 8 cm wlosy ^^.

no i jakos miedzy styczniem a marcem spadlem ze schodow na traulerze , kostka skrecona , generalnie stope sina mialem cala przez jakies 3 tyg i wogole sie chodzic nie dalo.... a i tak zapierdalac musialem 15 h na dzien :)

Na tym samym traulerze rozwalilem sobie kciuka metalowymi drzwiczkami , kilkudziesieciu litrowy tank z woda ktory oproznia sie otwierajac drzwiczki przy samym dole... otworzylem.. tylko ze nie zdazylem cofnac reki ^^ dostalem po kciuku z sila kilkudziesieciu litrow ^^ metalowymi drzwiczkami... jeszcze pare tyg temu nadal sie wszystko zrastalo :)

i tak powstal choka pic ;o
2005-07-31 11:25:57
fajny topik :)
2005-07-31 11:31:34
[#70] =Cypher=
Co to trauler?
2005-07-31 11:35:22
to sarakzm ze zle(?) napisalem to slowo czy pytasz powaznie? ;>
2005-07-31 11:46:20
kiedys na zimowisku zjezdzalem sobie na nartach i wjebalem sie w zaspy i but sie nie wypial mialem chodzilem przez caly dzien normalnie i dopiero nastepnego dnia pojechalem do szpitala okazala sie ze mam zlamana noge zalozyli gips na miesiac

ostatnio z 1.5 tygodnia temu wpadlem pod samochod razem z kolega on ma wstrzas mozgu jakies krwiaki i
mozliwe ze bedzie mial trepanacje czaszki a mi nic sie nie stalo tylko obita noga(ktora juz mnie nie boli) i zdarte lokcie ...
2005-07-31 11:49:15
[#73] eR16-SpiKe
jak byłem mały , skakałem z takiego zajebistego łóżka ze sprężynami do kołyski, wszystko zajebiscie wychodzilo, skakalem dosc wysoko, az za X razem nie trafiłem do kołyski i skończyło się na połamanym obojczyku i paru szwach;p
2005-07-31 12:14:06
[#74] Pawulon
Mnie w 3 klasie podstawowki potracil samochod. Podobno wzbilem sie 2 metry do gory i zrobilem 2 'krzywe' salta i upadlem na ulice. Miednica zlamana... Miesiac w szpitalu i 2 miesiace rehabilitacji o.ov

A w 3 klasie Gim gralem w noge na w-fie i biegnac do pilki z niczego! cos Mi przeskoczylo w szyji i nie moglem nia w ogole ruszac. Pozniej sie okazalo ze mam 2mm przesuniecie kregow a od 3mm jest podobno kalectwo :o
2005-07-31 12:17:21
[#75] PiCaSsO
Bawilem sie na podworku i zaczalem gonic kolege na rowerze on byl sporo starszy i mial wiekszy rower jechalismy droga gdzie wczesniej nie jechalem i byl murek on zeskoczyl to sobie mysle ja tez zeskocze bylo na tyle wysoko ze przednie kolo poszlo odrazu w dol a ja za nim :( polamalem wiekszosc zebow ktore potem babcia mi z asfaltu pozbierala ;/ rozwalilem brode na tyle mocno ze mialem 6 szfow ;/ acha i jeszcze rower jakos mnie przygniotl wogole zlozyl sie bo to byl skladak ;/
2005-07-31 12:28:23
[#76] =Cypher=
Soulfly(DUNE),

za dużo NW ;] pytam jak najpoważniej. A raczej pytałem, bo już w sumie znalazłem w SJP, tylko potwierdź, że o to chodziło:

trawler m IV, D. -a, Ms. ~erze; lm M. -y
«morski statek rybacki łowiący ryby za pomocą włoka, często wyposażony w urządzenia do zamrażania i przechowywania złowionych ryb oraz ich przetwarzania»
2005-07-31 12:35:36
[#77] CruiseR_
2 x zlamana lewa reka (obie kosci, z przemieszczeniem, otwarte) po zlamaniu wygladala jak S . najgorsze ze nie mialem szoku i kurewsko bolalo t.t (na obie narkozy ale obylo sie bez drutow)
skrzywiona przegroda nosowa - zrobili mi ja - rozleciala sie na 8 czesci zszyl, ale znow mam krzywa i nie moge nosem oddychac. tt odrazu chcialem wyciac, alenie bo dzieciom sie nie wycina

wstrzas mozgu i szwy po uderzeniu glowa o beton

w szkole tez mialem niezla akcje, biegne przez korytarz, nagle ktos drzwi otwiera od WC. klamka wbila mi sie w lewa reke- tam gdzie sie pobiera krew. mialem fuksa bo bylo to zaraz obok tej duzej zyly-- do teraz mam blizne
2005-07-31 12:45:43
[#78] =Cypher=
Kurwa mać... co Wy takiego ludzie wyprawiacie, że takie wypadki macie :D

Najgorsze co ja miałem to się poślizgnąłem w wannie, walnąłem głową o marmurową półkę, potem o to metalowe pokrętło w wannie do regulowania temperatury wody (:P), i leżałęm w wannie nieprzytomny kika minut. Stary usłyszał huk a ja nie odpowiadałem na zawołania, więc wyważył drzwi i mnie wyciągnął, zanim się utopiłem :P

Ale Wy to kurwa jakieś hardkory macie... wątpie, żeby uprawiacze sportów ekstremalnych takie akcje mieli :D
2005-07-31 12:45:59
[#79] =Cypher=
niezły rym mi wyszedł w pierwszym zdaniu.
2005-07-31 12:54:49
nigdy nieczego nie zlamalem - raz tylko mialem podejzenie pekniecia kosci policzkowej po bojce
i jak sadze po tym jak kumpel zasadzil mi kopa z czuba ciezkiego buta w kosc ogonowa podejzewam ze pekla/zlamala sie ale nie zdiagnozowane ;p

i za gnoja zjezdzalem z gorki na rowerze i mialem slabo skrecona kierownice - wiec jak mi podbilo kolo to skrecilo sie ono (kierownice trzymalem prosto a kolo stalo w poprzek) i jak wyladowalem to przelecialem przez kierownice ale ja trzymalem - przez co pociagnalem rower za soba i zrobilem razem z nim kozla
poza kilkoma zadrapaniami nic mi sie nie stalo :P
2005-07-31 12:58:06
gorsze jazdy mialem z psami - mam blizny na udzie a nie dawno pies mi rozerwal pol kciuka lewej reki

kilka razy moglo sie zle skonczyc - owczarek niemiecki rzucil sie i klapnal zebami kilka cm od mojej twarzy, rozne pierdolniete jamniki rzucajace sie na twarz - o rekach nie wspomne - coz - specyfika zawodu =]
2005-07-31 12:59:09
jak bylem w podstawowce prawie mnie potracil tarpan - wlazlem na ulice nie patrzac i minal mnie na centymetrach tak ze podmuuch powietrza mnie obrocil - co moglo byc? nie wiem ;o
2005-07-31 13:00:33
[#83] =Cypher=
Screwt[PiG],

Gdzie pracujesz? :o
2005-07-31 13:08:39
[#84] Kumek
ktos wczesniej pisal o skoku przez duza szybe w drzwiach jak kogos gonil to ja mialem podobnie wiec tak gonie sobie brata (nie pamietam juz za co jakies 10 lat mialem a braciak rok mlodszy to wiadomo o byle co sie klucilo;p) i on zamyka za soba drzwi z szyba a ja bach rekami w te drzwi i szyba poleciala a ja w pol przgeiety nad drzwiami i fuksem sie zatrzymalem bo pod moim brzuchem zostal duzy kawalek szyby o ksztalcie / ale na szczescie wbil sie tylko lekko jakies 2 cm moze i do dzisiaj mam po tym blizne a pozatym od tego samego wydarzenia 2 na rekach
i jeszcze swieza historyjka bo ze wczoraj jade sobie rowerkiem po ulicy dosyc szybko i skrecam w prawo i pech chcial ze wlasnie podczas skretu gdy wcisnolem prawy pedal ten sie oblamal i polecialem na prawa strone mam zdarta skure z calego prawego lokcia i kolana dodatkowo obtarte udo i pas ;/ ale i tak szczescie ze nic nie jechalo za mna

a teraz moi znaomi a dokladniej qmpele:
wiec tak w tym roq w zime pojechalismy na szkole narciarska z klasa i wiekszosc osob (poza 7) pierwszy raz jezdzila na nartach i tak:
1. jedna z dziewczyn juz pierwszego dnia gdy po kilku zjazd wpuscili ja na wyciag (wcale nie byl jakis trudny zwykla laczka z wyciagiem rowniutka i maly spadek ) i przy pierwszym zjezdzie wywalila sie pozniej jeszcze jezdzila pare razy do konca tego dnia ale jak wrocila to jej kolano tak napuchlo ze pozostale 6 dni siedziala w schronisku potem jak wrocilismy okazalo sie ze ma skrecone(?) kolano i naderwane sciegna w czerwcu miala 2 operacje i chodzi na rechabilitajce
2. druga kolezanka bodajze 5 dnia na wiekszym juz zjezdzie ktory mial taki dosyc stromy moment(po 3 dni wpuscili nas na wiekszy wyciag;p)to wlasnie na tym stromym momecie jechala i wystraszyla sie i stracila panowanie nad nartami i sie tak nieszczesliwie wyrabala ze miala 2 kregi pekniete pozniej jak wrocilismy to jeszcze w poniedzialek przyszla do szkoly a we wtorek poszla do lekarza zrobili jej przeswietlenie i sie okazalo ze ma 2 kregi pekniete wsadzili ja w gips (jak koszulka na ramiaczka to wygladalo) i lezala na poczatku tydzien w szpitalu pozniej ja wypuscili jeszcze 5 tyg w tym gipsie chodzila potem jak jej zdjeli to jakis miesiac w takim czyms metalowym zakladala na tulow co mialo usztywnic kregoslup

a najgorsze w tym wszystkim ze nasi opiekunowi ani z jedna ani z druga nie pojechali odrazu do szpitala.....
2005-07-31 13:08:50
[#85] BlaCha
2 x wstrząs mózgu, 3 x lewa noga gips(kolano,kostka), 2x prawa noga gips (kostka), 1x lewa i 1x prawa ręka w gipsie (złamanie), 1x paraliż połowy twarzy, kilka drobnych wypadków typu rower vs żuk i ja vs zamknięte drzwi od balkonu... ogólnie jest ciekawie
2005-07-31 13:46:04
Cypher - ta , to to :)
2005-07-31 13:58:50
[#87] nG.Wisnia
ja tam mialem tylko zerwanego Achillesa w 75% procentach,bieglem na zawodach na 600m i koles mi kolcami wpierdolil w noge ;/
6 tygoni gipsu
2005-07-31 14:03:13
[#88] SenkenYo
Polamana reka przy skoku z chustawki. Polamala sie w 16 miejscach w 9 w kosci promieniowej i 7 w lokciu. Przeszedlem 7 operacjii mialem 9 srub platynowych w reku jakis pret od lokcia po dlon.
Naciagniecie pachwiny na zawodach na 100 metrow.
2005-07-31 14:22:35
[#89] y2kbug[PM]
Jak bylem gdzies w 5 klasie podstawowki to sie bawilismy w wage na takim precie polozonym na dosc sporym kamieniu. Jeden koles z mojej strony odpadl i jak mnie wyjebalo lol to reka mi sie zlamala 3 razy na malym odcinku i mialem taki polksiezyc :P potem mi ja jeszcze zle zlozyli i trzeba bylo odnowa skaldac blehhh xD
2005-07-31 14:23:28
[#90] Adiba
2 razy zlamana prawa reka(w przedramieniu) ubytek 10mm kosci. drut kilka operacji. mozliwosc odjecia reki itp. jezdzilem na rowerze z kolegami;]. i poza tym drucik w rece;]
2005-07-31 14:24:09
[#91] AirWars
pare lat temu u babci bawilem sie w cos takiego ze chowalem przed bratem ciotecznym xD wszystko dzialo sie na dworze. schowalem sie za drzwiami no i zobaczyl mnie wiec postanowilem uciekac... Pech chcial ze na ziemi lezal taki waz ogrodniczy, zawadzilem sie o niego i udezylem glowa w barierke mialem o ~5cm szerszy usmiech (gdybym byl o 5cm nizszy nie mial bym oka albo udezylbym w puls). Jak chodzilem pozszywany to male dzieci sie mnie baly i plakaly :P
2005-07-31 14:51:26
[#92] -Mario-
Zico
"stracilem oddech, na wszelki wypadek matka z gory slyszala jak sie zjebalem. zebra potluczone i.. do szpitala.."

Chyba nie na wszelki wypadek tylko na cale szczescie ;)

Another ja to nie ten mario z wcg ;)
2005-07-31 15:14:26
[#93] realSoniqe
Z szyba w drzwiach tez mialem podobna historie tyle ze to brat wpadl 22 szwy na lewej rece=[.
A z moich przezyc:
1.
Wojna na kamienie ja na dole kolega na gorze moje nie dolatywaly...bo byl za wysoko no a ten sm ierdziel rzucil cos co przypominalo cegle w moim kierynku i ja widzac wirujacy przedmiot lecacy w moim kierunku o ksztalcie rombu zamarlem i dostalem prosto miedzy oczy =) mialem 7 lat:) tata zmiast wezwac pogotowie bo nie mozna bylo zatamowac krwi przylozyl wate higieniczna no i zatamowal krwtok
2. Biegne za kolega a przed nim pies z dlugim kijem w pysku ktory zmierza w nasza strone oczywiscie nie wdzialem tego kolega zdazyl schylic glowe a mi jedno z odgalezien wbilo sie w gorna czesc prawego oka tuz pod lukiem brwiowym=] Naszczescie widze ale pamietam dostawalem takie leki ktore powodowaly prace zrenicy znajdujacej sie w rogowce=],przy zmianie opatrunku nie moglem sie powstrzymac i musialem spojrzec czy widze i ten lek dzialal na powiekszanie sie soczewki przez to normalne swiatlo buylo nie do zniesienia "za jasno".
3. Wyjezdzajac z podporzadkowanej nie zauwazylem pedzacego zoltego malucha ktory uderzyl w moj rower pare razy zakoziolkowalem w gorze spadlem zlapalem rower i ucieklem do domu =>,usiadlem na kanapie i siedzialem z 2 godziny bez ruchu=>
4. Scigajac sie z kolega z gorki zachaczylem o jego pedaly i upadlem w prost na kraweznik czolem,z tego wypadku pamioetam tylko glosy a pozniej obudzialem sie w domu=
5.Popekane torebki stawowe,6 skrecone sciegna w stawie kolanowym w tym peknieta lekotka do dzis se nie pogram w pilke=[,7
Podlaczenie drutu miedzianego laczacego drzwi- przelacznik do swiatla = spalone drzwi i naszczescie ja caly^^
I duzo innych mniej lub mocniej uciazliwych obrazen=[[
2005-07-31 15:18:10
[#94] [IL]Rhard
ehh najgorszy to ja mialem dosc lightowy zreszta:
jechalismy w 6 osob c-maxem i przy predkosci 80-100km/h przyjebalismy centralnie w drzewo.
Ja mimo iz nie mialem pasow tylko zlamana lewa lapa w nadgarstku (trzymalem sie zaglownika), jeden kumpel dziura w glowie 20cm, nastepny zlamany obojczyk, kierowca pekniety kregoslup (chodzi na szczescie), jeden ziomek obite zebra, a pasazer siedzacy z przodu nie mial nic ;O :)
2005-07-31 16:52:03
po pijaku sporzylem taboret
2005-07-31 18:12:41
[#96] y2kbug[PM]
Tez kiedys w podstawowce uciekalem przed kims, a ze bylo juz ciemno niezauwazylem trzepaka i przyjebalem w pret wmiedzy oczy. obylo sie bez szycia ^^
2005-07-31 18:24:04
[#97] CrazYGoSu
Peknieta kostka :D
5tyg w gipsie -.-
2005-07-31 18:28:37
[#98] TheGamei
1) Miałem z 10 lat , szedłem i nie zauważyłem huśtawki.
Huśtawka vs skroń = szwy ; p


2) Miałem z 12 lat biegłem i nie zauważyłem trzepaka.
Trzepak vs głowa = szwy ;p


3) Miałem złamaną nogę , schodziłem po schodach o kulach , spadłem , dosrałem głową vs grzejnik i połamałem 2 nogę = [


Hardcore 1 : Biegłem w nocy bawiąc sie w chowanego. Jakaś idiotka zawiśiła na trzepaku zyłkę na której wieszała pranie. Wpadka szyja vs żyłka i głowa vs chodnik = ]


Hardcore 2 : Ostatnio robiłem sobie wallflipy. Przy jednym, jak już odbijałem się od ściany , pierdolnął we mnie mój POTWORNIE WIELKI pies ;>

Głowa + Szyja vs trawa z 2 metrów.
2005-07-31 18:31:26
[#99] TheGamei
a najbardziej bolesny był ten najmniej hardcorowy. Tzn : break dance , zwykły krok , potknięcie i polamana noga.

Bolało jak chyba nic w życiu ; /
2005-07-31 18:36:40
[#100] TheGamei
aaa in hardcore 3 , wydanie extream :D :

Miałem 7 lat , zjebalem sie ze slizgawki na plecy , a jak lezalem , to (Naprawde) przejechal po mnie jakis pojebany rowerzysta ; p


No zesz w Ku$%# ; /
2005-07-31 19:25:01
[#101] CruiseR_
ta zlamanie to jeden z urazow z najsilniejszym bolem.

mialem 2 fajne przygody z pradem ^^
1. stalem w malej kolejce do kiosku, a ze bieglem bylem zmeczony zlapalem sie o krate, a oparlem o barierke ze skrzynka koloporteru. zatrzepotalo mna niezle.. poznije pytalem sie wlasiciela ile to bylo a on mowil ze 220 (przeciw wlamywaczom) nie wiem czy mowil prawde ze az tyle;]

2. gralem wlasnie jakis wazny mecz w SC i ladowalem telefon przed soba. bylem lekko zdenerwowany. zobaczylem, ze telefon sie naladowal i wyjalem wtyczke z telefonu ( w pradzie zostala ). chwile pozniej wzialem (ta wtyke co do telef.) do buzi ........ xdddd
2005-07-31 19:42:42
[#102] StraTusS
Mialem kilka razy zlamana noge czy reke.. w sumie bylem okolo 6 razy w gipsie ale to nic specjalnego, takie tam gowniarskie wypadki przy pilce, koszu czy rowerze :)

Ale mialem raz fajna akcje na koloniach gdzie razem z kumplami wdrapywalismy sie na ostatnia, najwyzsza polke pod sufitem i tak wyszlo ze gdy na nia wchodzilem szafa zaczela leciec do tylu ale w tym samym czasie zaczely otwierac sie od niej drzwi na ktorych sie zatrzymala zanim ja dotknalem podlogi. Niezly fart i hardkor, myslalem ze dostane zawalu =]
2005-07-31 20:48:55
[#103] Arcanos
Ja też miałem podobnie jak StraTusS ;]. 3 razy przed komunią, (kolejno 3,2,1 dni), jak wychodziłem z pokoju, nie miałem zabezpieczonej szafki. I co wychodziłem to leciała na mnie i opierała się na drzwiczkach :P.
2005-07-31 22:37:37
[#104] [IMP]ProF
Ja mialem pare rzeczy :P

1) mialem chyba 4-5 lat wyszedlem na sanki przed blok i nie zdazylem przejsc przez ulice, poslizgnolem sie i mi samochod przejechal lewa noge- na szczescie( nie wie mczemu) nic sie nie stalo i za bardzo nie bolalo

2) 7-9 lat jestem u siebie w pokoju bawie sie balonikiem spada on na ziemie to ja zeby byc fany chce go kopnac z cale sily i dziwnym trafem zajebalem najmniejszym palcem w odkurzac ktory byl obok- i do dzisiaj nie wiem czy mialem palec zlamany czy zwichniety bo fo lekarza z tym nie poszedlem :)

3) W tamtym roku -wysiadam z autobusu i zeby byc fajny to chcialem szybko przebiec przez ulice, tak sie stalo ze akruat samochod mnie jebnal w lewe udo. Wstalem szybko chcac spierdalac(w szoku bylem)-patrze ze buta nie mam to najpierw go szukam a potem proboje uciekac niestety nie dalo sie chodzic za szybko i mnie dogonil :p Na pogotowie nie chcialem jechac udawalem terminatora :)
2005-07-31 22:47:17
[#105] splesniak
3 lata - rower przejechał mi nogę, złamana.
koło 8 lat - spadłem z drzewa i złamałem rekę.
Koło 10 lat - skakałem z bardzo dużej wysokości i za drugim razem złamałem sobię, do tej pory zdrową, nogę.


Coś innego: Kiedyś chyba w ogóle nie myślałem: Jak były takie "linoblaszki" tzn takie długie, cienkie, metalowe, ostre, no i z kumplem postanowiliśmy, że zawiesimy i z drzewa na drzewo będziemy przechodzić.. Oczywiscie ja wypróbowałem pierwszy - wszystkie 10 palców przecięte do mięsa, hardcore; p

I jeszcze raz mnie pies w kilku miejscach pogryzł :)

Ogólnie od jakichs prawie 10 lat nie stało mi się nic poważnego;;
2005-07-31 22:48:44
nie no widze ze moj wypadek to jest lajtowy przy tym co tu ludzie maja ;)

Bedac na obozie zeglarskim wciagalem jakis maszt a ze leniwa ze mnie bestia to sobie skakalem i potem moja masa sciagala go maksymalnie. No i raz wydawalo mi sie ze zachaczylem kolanem i pewnie zdarlem sobie skore. Podciagam spodenki patrze a tu dziura i widze biala kosc.. no ale adrenalinka jebnela wychodze z lodki a instruktor gdzie idziesz ? a ze mialem z nim lekka kose to po prostu mu pokazalem bez komentarza :) fajna mial mine. No to ide sobie pomostem i tam byla taka w chuj wielki pagorek do podejscia patrze na noge a krew jest na calym piszczelu i powoli nasiaka skarpetka, ale ja wciaz nic nie czuje no to podchodze wolam pielegniarka a ona z morda co jej zawracam glowe. To jej pokazalem noge i omal nie zemdlala :P uzyla paru opatrunkow zeby jakos zatamowac wsiadlem w auto kierownika i dawaj do szpitala ( moment najwiekszych strajkow) no i bol poczulem dopiero gdy lekarz po polaniu spirutsem zaczal wbijac igle i znieczulac ;P ogolnie 6 szwow na kolanie i chuj z patentu wyszedl :P
z tym samym kolanem mialem akcje jak bylem na jakiejs silowni czy chuj tam sali jakiejs i zaczelo mi sie ze znajomym nudzic i skaklismy sobie na 2 materace polozone na sobie. raz sie zle zlozylem i wyladowalem na kolanie. 6 tygodni w szynie i 3 dni w szpitalu przez jebanego doktorzyne ;)

Podczas duzej wilgoci tak mnie kolano to napierdala ze masakra ;P
2005-07-31 22:54:23
[#107] Bules
Bieglem prostopadle do drogi, niestety za szybko, wiec musialem skorzystac z pomocy slupka stojacego na chodniku przed ulica, po ktorej ciagnal sie sznur szybko jadacych samochodow. Zlapalem sie jak nalezy lewa reka na pelnej szybkosci i prawidlowo obrocilem sie w prawo.

Bylo by wszystko dobrze, gdyby nie metalowy cypek wystajacy z tego slupa, ktorego nie widac bylo. Podczas skretu mojej dloni, ten ow haczyk zaczepil mi sie o skore i w konsekwencji obrotu reki, wyrwal sporo skury. Zatrzymalem sie, w szoku, zero bolu, odruchowo zlapalem dlonia rozciete miejsce, przed tym jeszcze jak je zobaczylem, odkrylem reke i myslalem, ze koncza mi sie dni ;p - fatalnie to wygladalo, okazalo sie naszczescie ze wszystko jest dobrze i mialem wiele szczescia.

Pamietam jak lekarz wbijal mi strzykawe w splot tych zyl wszystkich, zeby znieczulic, to byl bol dopiero.

Fota
http://img277.imageshack.us/my.php?image=dsc041827wy.jpg
2005-07-31 23:23:28
[#108] pazdziez
Studiuje na AWFie i na fakultetach widzialem jak dziewczyna spadla z drazka i miala otwarte zlamanie kosci lokciowej, lezala na boku przez 15 minut i dostala 41 stopni goraczki az w koncu zemdlala, widzialem tez jak moj kolega na treningu kosza mial otwarte zlamanie kosci piszczelowej, widok jeszcze bardziej do dupy ;-( Nie chcialby czegos takiego przezyc ;-/
2005-07-31 23:26:13
[#109] ChilD
Nie dobrze mi sie robi jak to wszystko czytam... BLEH. Ale przypomniala mi sie jeszcze historia kumpla z klasy, ktory wybral sie pewnego dnia z innym kumplem na kukurydze. Wzial ze soba dosc duzy noz/tasak do obcinania tych kukurydz ; ] Chwycil jedna kolbe... pociagnal nozem... i nagle jego kciuk wisial na kawalku skory... kumpel podobno zemdlal, a on pobiegl szybko do domu z wiszacym palcem. Jego matka jest pielegniarka, ale tez o malo co nie zemdlala ; ] Palec mu przyszyli, wszystko ladnie. Ma teraz duza bliiiiiizne : D
2005-07-31 23:33:47
[#110] RrA`Reksio
Bede dosc oryginalny widze ;]
Nigdy nic nie zlamalem ani nie skrecilem.
wiek jakies 7 lat. Stol wysoki. Na stole herbata dopiero co zalana. Spieszylo mi sie odrobine. Noi w efekcie ta herbata wyladowala na mojej klacie. Odrazu wrzask przybiegla mama polala mnie zimna woda i zabrala na pogotowie. Dwa tygodnie jak mumia w bandazach, ale itak najwiecej frajdy bylo przy ich zdejmowaniu! Blizne mialem pare ladnych lat i niemoglem sie opalac ale teraz juz niema nawet sladu. Wyobrazcie sobie zdejmowanie bandazu ze strupa na calym brzuchu ;]

Kolega:
Chlopak lubi sie spinac. Na wysokosci jakichs 15m rozpiol mu sie karabinczyk. Ratowal zycie, zlapal ie liny zachamowac niedal rady ale zjechal tak na sam dol. Obie dlonie spalone, rece w bandazach.

Jeszcze wracajac do mnie. Kilka razy pocieta glowa glownie przy upadkach z roweru, ale zawsze konczylo sie bez szycia. 4 szwy na luku brwiowym, to od piesci. I jakies tam mniej efektowne upadki.
2005-07-31 23:37:07
[#111] RrA`Reksio
Haha opowiesc Childa przypomniala mi innego kumpla. W dziecinstwie z bratem sie maczeta bawili. Noi brat sie tak niefortunnie zamachnol ze trafil go w te zyly zaraz przy nadgarstku. Te co sobie ludzie podcinaja przy samobujstwie. Ale nie umiera sie od tego odrazu jak to ktos wczesniej sugerowal. Poprzecinal mu wszystkie sciegna prawie. Lekarze mu to pozwiazywali i pozszywali ale teraz jak rusza palcami to takie guzy mu sie poruszaja w tym miejscu.
2005-07-31 23:37:22
[#112] DL)koovi
TO jak ja bylem w 1st klasie gimnazjum, do szkoly przyszedl gosciu, ktorego wyjebali juz na samym poczatku roku szkolnego. Cpun zlodziej i w ogole tak sobie wpadl do szkoly. Na ostatnim pietrze postawili kraty, ktore uniemozliwialy uczniom wejscie na strych gdzie byla palarnia. Koles przeszedl po kracie, zapalil szluga, a jak wracal, to zeslizgnela mu sie noga a kciuk prawej reki utkwil w spojeniu dwoch pretow (patrz rysunek) http://clansf.pl/upload/news/krata.JPG

Kciuk został wyrwany z korzeniami, a koles wpada do klasy w ktorej mialem lekcje. Juha sika pod sam sufit, koles drze sie w nieboglosy "KURWA MÓJ PALEC", a moj gosciu od niemca: "Nie boj sie, przyszyją ci"

Ale widok chujowy powiem wam ;/
2005-07-31 23:39:15
[#113] RrA`Reksio
Wogole w tartaku jest bardzo radosna robota. Kumpel poszedl tam na wakacje robic ale po dwoch tygodniach wymiekl. Juz samo przywitanie ze wspolpracownikami to ladny hardcore:
-czesc
-czesc
(i gosc ci podaje reke)
|||..
nastepny
||..|
2005-07-31 23:45:33
[#114] RrA`Reksio
Ah zeby bylo jasne to nie jest az tak niebezpieczne tylko najbardziej wykwalifikowana kadra zaczyna robote od flaszki i idzie do pily.
2005-07-31 23:45:44
[#115] splesniak
W sumie ciekawe to co piszecie ale trzeba mieć trochę z masochisty żeby to czytać ; p
2005-07-31 23:58:49
Tym ludziom też się nic nie stało, a o to się prosili:
http://tiny.pl/qtm9 -_-;;


__________
-dSo-
2005-08-01 00:20:30
[#117] MysticJoey
jak wy to w ogole pamitacie -- ja tylko pamietam ze kiedys cos z kuzynka bawilem sie kolo klatki w ktorej byly takie ciezkie drzwi, no i jakos wjebalem palce miedzy drzwi i mi przytrzasnelo -- to pamietam tylko ze wrzeszczalem ostro i takie echo po klatce szlo ;] i mialem 3 palce fioletowe -- ale dalej juz nic ;o ale kiedys wracalem do chaty w bloku ide ide juz niedaleko klatka, a tam kolesie starsi grali w noge no i dostalem z pilki wyjebalem sie na taki lipny asfalt czy co to tam bylo, mialem dziure w brzuchu i nawlazilo mi tam tego asfaltu --
2005-08-01 00:22:00
[#118] MysticJoey
moj brat kiedys zlecial z lozka pietrowego na kant stojacego obok biorka -- to tez mial sporo dziure w brzuchu
2005-08-01 00:23:41
[#119] MysticJoey
aa jeszcze pewnego dnia gralismy sobie w noge na boisku padal deszcz wszysko mokre sliskie, koles chcial sie pobujac na poprzeczce -- no i sie bujnol, zlecial i walnal glowa w asfalt -- na szczescie nie mial wstrzasu mozgu
2005-08-01 00:42:25
[#120] R.I.P.
Z takich miernych(bo jak czytam wasze to...)
1. Starsza wylała na mnie wrzącą kawę(dokładnie na rękę) - ja tego nie pamiętam ale ona miała serce w gardle ^.^
2. Jak byłem szczylem w wieku wózkowym starszy wkręcił mi rękę w kółko od wóżka ^^ Przez dobry kwadrans mi ją wkręcał. Ja się darłem coraz głośniej a on przyspieszał żeby się szybciej do domu dostać:)
3. Kiedyś jeździłem na jakiejślipnej deskorolce w systemie "na kolano" - jedna noga kolanem na desce, drugą sięodpychasz pochylony do przodu. No i jakiś kamym mi wpadl pod kolo, decha sie zatrzymała, a ja zahamowałem twarzą ^.^
4. Podczas zabawy w chowanego na budowie u kumpla wbił mi się pręt zbrojeniowy w nogę - blizna mało widoczna.
5. Podczas jakiś biegów ktoś mnie podciął na żwirowej drodze i przejechałem się z metr na gołych kolanach. Blizn już brak.

i na koniec Die beste quote of them all:

Jak miałem pięć lat to chodziłem u ciotki przed blokiem po takich falowanych drabinkach, no i postanowiłem przejść całość bez trzymanki na stojąco. Pierwsze wzniesienie pokonane, na drugim powinęła mi się noga i trzecie wzniesienie zaliczyłem nasadą nosa. Oczywiście darcie mordy, krew, jazda na pogotowie itp. I teraz dowcip kwartału. Po prześwietleniu MegaGoSu pani "dochtór" stwierdziła, że ta pozioma biała kreska oddzielająca chrząstkę nosa od jego podstawy(bo po prostu "odpadł mi nos") to jest... BREW! I teraz pokaż mi ktoś qrwa zdjęcie rentgenowskie na którym włosy widać(żeby tylko włosy). Od tego czasu mam pernamentnie zatkany nos przez który bardzo ciężko się oddycha, krzywe przegrody i źle zrośniętą podstawę nosa. Ale chuj, mam pierwszego na świecie rentgena z widocznym włosem na nim, więc może będę sławny kiedyś czy co o_O
2005-08-01 00:51:53
[#121] MysticJoey
KOLO_Z_WROCKA (0:50)
jakby mi nie bylo szkoda posta, tobym napisal jak skrecilem kostke na dzien przed koncertem nightwish i iron maiden
KOLO_Z_WROCKA (0:50)
mialem nie pic duzo, ale po ognisku dzien wczesniej zostalo kolezance wino i mi dala
KOLO_Z_WROCKA (0:50)
doqpilem pare browarow, no i skonczylo sie tak ze wskoczylem na 5s na parkiet krzywo skoczylem (to byl festyn na wiosce ) i skreocna kostka
KOLO_Z_WROCKA (0:51)
ale coz posta mi szkoda to nie opisze
2005-08-01 00:52:10
[#122] MysticJoey
KOLO_Z_WROCKA (0:51)
Jakies pol roku po tym zdarzeniu biegalem sobie na sali, scigalem sie z kims, troche za mocno sie rozpedzilem, wiedzialem ze nie wyhamuje do sciany, wiec wystawilem rece, zeby zamortyzowac spokojnie zderzenie... co skonczylo sie ponownym skreceniem obu nadgarstkow ; ]
2005-08-01 00:52:37
[#123] Hidden
Chodzilem sobie po barierce (takiej wysokiej na metr). Poślizgnąłem się, wyjebalem się prosto na jaja. Osunąłem się z barierki na ziemie i umierałem z bólu przez 20 minut bodajze.. a kumpel se siedział na ławce i miał nieziemski ubaw ; o
2005-08-01 00:52:45
[#124] MysticJoey
kurwa myslalem ze on to do mnie napisal, a on mi wkleil to stad xD zieja
2005-08-01 00:53:39
[#125] MysticJoey
no hidden w takim wypadku to nic nie mozna zrobic ;] przeciez nie bedzie cie masowal po jajach xD
2005-08-01 00:55:38
[#126] MysticJoey
a przypomnial mi sie wf -- mielismy jakies tam wyscigi sztafetowe czy cos, no i w jednym trzeba bylo przebiec niosac kogos na barana, no to koles mnie niosl i biegnie biegnie na maksa szybko wkoncu nie wyrobil nie wiem poslizgnac sie czy co i sie wyjebalismy ;] ja z gory spadlem to wszystko bolalo ostro ;/ najbardziej reka ale nie zlamala sie raczej ;]
2005-08-01 00:58:23
[#127] MysticJoey
ahahaha a jeden koles jechal motorem po takiej wiejskiej drodze, i mial kose w rekach ;] wyjebal sie czy cos i sobie uciol jaja haha
2005-08-01 00:58:45
[#128] MysticJoey
100% prawdziwe zdarzenie ;]
2005-08-01 01:01:02
[#129] Hidden
lol..
2005-08-01 01:02:54
[#130] MysticJoey
znaczy rozciol wora i mu wylatywaly jaja ;] ale w szpitalu go poskladali
2005-08-01 01:05:19
[#131] MysticJoey
albo moj ojciec opowiadal, byl maly i siedzieli cos tam z bratem w domu bawili sie cos tam ;] i jego brat rzucil nozem do gory i chowa sie i krzyczy do mojego ojca uciekaj uciekaj, lipa dostalem nozem w glowe ;] glowa rozcieta wszedzie krew - szpital ;] na szczescie to byl tylko taki zwykly nozyk do smarowania czy cos, z zabkami, a nie taki z ostrym czubkiem kuchenny
2005-08-01 01:09:28
[#132] DL)koovi
Ja pamietam swoja pierwsza jazda na rowerze górskim. Jak mialem 8 lat to na komunie dostalem gorala a do tamtej pory smigalem tylko na skladaczku. Fajnie sie jechalo ale jak trzeba bylo sie zatrzymac to zapomnialem ze w goralu jest rama i zeskoczylem sobie z siodelka i wkomponowalem swoje jaja w rame. O mamo jaki to jest bol
2005-08-01 01:19:02
[#133] 2RF
nah ja zazwyczaj nic sobie nierobie Oo
w ciagu mojego rzycia przerobilem :
przytrzasniecie palcow bagaznikiem
metalowa hustawka vs glowa
upadek z pietrowego luzka (gips)
wtykanie palcow do niezabezpieczonego gniazdka
kiedys zlapalem lapa palacego sie peta bo myslalem ze to moj laser a ciemno bylo >.<

2 rodzynki :

1czechy bodajze (a moze austria Oo?) skalne miasto plywanie ludkami po jaskiniach i zwiedzanie ludka zatrzymje sie wychodzimy na brzeg nah to ja twardo gnany kozackim instynktem chce wyskoczyc z ludki wspomagajac sie poreczami na brzegu niestety niewzialem pod uwage pewnego stalagnitu i sie w 0.5sec wpierdolilem spowrotem do ludki ~~ (painfull but no brain dmg <i hope so Oo>)

2zwykla gowniana przepychanka na boisq <bo kurwa niebylo reki -_-'> on mnie popchnal ja go popchlem za ktoryms razem sie nasze rece spotkaly po srodku i jakims cudem kutas mi lape zlamal ~~ niemam pojecia jak to mozliwe : p (gips)
z tpp widzialem jak brat cioteczny <mlodszy> chcial sie popisac przed reszta i poskakac z nami z hustawki tylko jakos mu to niefortunnie wyszlo ze zamiast poziomo wyskoczyl pionowo i zaliczyl upadek z ~3m++ prosto na lape ( a jak lecial to wygladalo jakby mial na pysk sie wypieprzyc =p)
2005-08-01 01:21:50
[#134] 2RF
co do jajamiorame to niejest smieszne nie tak dawno czytalem w mediach regionalnych jak koles zaliczyl twarde ladowanie na bmx <wlasnie na ramie> skonczylo sie peknieciem tetnicy i smiercia z uplywu krwi ~~
2005-08-01 01:45:51
[#135] Kolo
MJ: Wkleiłem stąd, żeby nawiązać o tym, jak gościówa złamała tak u nas w szkole 2 ręce ^^
Dobra, to już poświęcę tego posta, może mi zdejmie ktoś OP :p
Dobra, to napiszę konkretniej o tej kostce :)

No więc byłem na tyle narąbany, że dopiero pare dni później się dowiedziałem, jak wogóle dotarłem na chate (myślałem, że qmpel zadzwonił po starą, ale okazało się, że stara nie odebrała, więc jacyś obcy ludzie nas podwieźli). Jak już byłem na chacie, to klnąłem na cały świat, poryczałem się, że nie pojadę na Nightwisha i Iron Maiden (a miałem już 18 lat ^^). Pojechałem na pogotowie, prześwietlenie, jeszcze na pogotowiu się zataczałem i wypieprzyłem jak długi skacząc na jednej nodze do jakiejś sali :D Gips dostałem dopiero po 3-4 dniach, jak pojechałem do lekarza prywatnego, bo tam na pogotowiu kazali tylko czymś zawinąć - N/C dla nich, bo to było pod koniec maja, a ja jeszcze teraz mam czasami problemy z kostką - więc nie wiem co by było, jakby mi tego gipsu nie dali...
Inny fajny wypadek - postanowiliśmy sobie gdzieś rok temu czy jakoś tak na ognisku lekko wstawieni wykopać znak z nazwą miejscowości :) Niegdyś taki znak tutaj zarąbaliśmy i gładko wyszedł, toteż opór tego mocno nas zdziwił. Poszliśmy do mnie na chate, wróciliśmy z kilofem, łopatą itd, no niestety nie udało się. Mnie przycisnęło, więc pojechałem na chatę się wysrać. Wracam, patrzę, nikogo nie ma, znak stoi - nagle widzę, jak idą w moją stronę od drogi głównej. Wyjeżdżam na spotkanie, a tu kolega Orange[BWD] wybiega ze słupkiem (takim plastikowym, co stoją obok drogi) i z okrzykiem "Kolo łap!" ciska nim w moim kierunku... Chciał pieprznąć w rower, ja akurat z roweru schodziłem jeszcze na nim jadąc (znaczy oparłem się na jednym pedale a drugą nogę przełożyłem przez siodełko) i nagle błysk, leżę na glebie, w oku coś mi pulsuje, ja wydygany na maxa że oślepne... Na szczęście podniosłem się na kolana, udało się otworzyć oczy, i radosny okrzyk "KURWA JA WIDZĘ!" ^^ Więc tylko rozpieprzone bryle i lekko ryj rozwalony, ale szybko się zrosło ;)
Ogólnie miałem 3 razy złamaną prawą rękę (mańkuty rulez ^^):
1szy raz, miałem bodajże 2-3 latka, więc tylko z opowieści - spieprzałem przed starą i gleba na krawężniku :D
2gi raz - kiedy to było dokładnie to nie pamiętam, ale mały byłem - pies znajomych, którego trzymałem za smycze, przebiegał przez glebe, wciągnąłby mnie pod auto, więc się puściłem, gleba i auć :/
3ci raz - jak największa ciota, 6 klasa podstawówki, jedna zamarznięta kałuża, i oczywiście musiałem na niej glebe zaliczyć ^^
Z historii starszego:
Jak był gdzieś tak w 6 klasie podstawówki, podrzucili mu plecak pod nogi na schodach - kręgosłup złamany, na szczęście jeszcze był dość młody i się po tym spoko pozbierał, ale jednak pół roku w szpitalu :/
A już za mojego życia, parę lat temu, spieprzył się na jakiejś imprezie z dachu garażu, ale spoko było, po paru dniach podnosił w sklepie 5l wodę i nagle bum, złamany obojczyk, 2 miechy cały tułów w gipsie, a to było lato... Cieplutko być musiało ^^
Słyszałem też ciekawą historię, jak gość ode mnie z gimnazjum złamał sobie 2 ręce na huśtawce... Jak to zrobił nie wiem, ale talent odwalić coś takiego :D
W tamtym roku qmpel kosił trawę, wjechał na jakąś kępkę trawy czy cuś, podniósł na chwilę kosiarkę, no i trochę palca u nogi mu urwało... Gość 18 lat, stary go zawiózł gdzieś do szpitala, a ci do niego że musi jechać do innego bo na ten jest na stary... W końcu dojechał do szpitala, pozszywali mu ten palec, gips i te sprawy... Później pozdejmowali i wszystko ładnie, ale po jakimś czasie się okazało, że zostawili mu jakiś szew... I musieli na żywca wyrywać :/
To chyba ciekawsze które pamiętam, jak mi zdejmą OP'a i se coś jeszcze przypomne, to dopiszę ;]
2005-08-01 02:08:21
Dobra powiem tak: zlamany lewy lokiec 2 razy. RAz jak mialem jakies 5-6 lat ... z hustawki wyskoczylem, ale zle polecialem i na reke spadlem. Drugi raz to mialem jakies 10 lat. Wracalem ze szkoly i rowerzysta we mnie przyjebal (lol TT;;) ... .trzeci raz....jakies 2 lata temu...

zlamalem obydwie rece, bo... galaz na drzewie nie wytrzymala mojego ciezaru xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD



A teraz koledzy:

Jest furtka w plocie. Kolega przez plot, ja przez furtke. Ja za furtka, kolega za plotem, ale wstaje z wybitym nadgarstkiem.

Jechal siray na desce, trafil na kamyczek, przelecial troche i .... zlamal sobie do polowy jedynke xD Potem naprawili mu to.... nic nie bylo widac. Na niecaly zdaje sie miesiac potem... byl u mnie z taim jeszcze jednym kolesiem...rozjebal zeba o szafke.. tego samego xDDDDDDDDD tez do polowy ;D

Naprawili mu znow i nic nie widac ;)




Inny kolega.... byl na wys. 3 metrow na drzewie. Zatrzymal sie na galezi 50cm nad ziemia. Lecial tak, ze gdyby sie nie zatrzymal to nie wiem, czy teraz bym mu mowil "czesc" ;/

nie, nie jestem tarzan.




Bujalem sie na rampie. Wkoncu zle sie bujnalem i zahamowalem nosem na 2 stronie rampy. Nos caly, ale bolal.

Na Imprezie redbulla w gdyni glownej (uczylem sie jezdzic na desce wtedy ~~ to bylo z 3 lata temu, cos takeigo)... zle spadlem na kolano i jak siedzialem, to potem przy wstawaniu malo nie plakalemz bolu. Wogole chodzenie to byla udreka ;p




Kiedys (nie pamietam tego) mama mi opowiadala.. jak bylem maly poszlismy na cmentarz (teraz tez tam chodze, ale jest lajt) do babci mojej mamy aka mojej prababci... no i tak sobie biegalem kolo grobow, az wyjebalem w kant... pojechalismy do szpitala, bo krew leciala z dyniaka...



jka bylem mniejszy (ze 4 lata mialem) to wsadzilem palec w drzwi w sklepie. Ktos chcial wyjsc i zmasakrowal mi palec xddd




wiecej czynow nie pamietam XD
2005-08-01 02:10:09
aha no i pare razy zatrzymalem deskorolke pod jajcami. Boli jak ja pierdole TT;;
2005-08-01 02:24:44
[#138] v1p3r
Jak bylem maly to ojciec zostawil wozek, w ktorym bylem tuz przed schodami. I niestety wozek zjechal i troche sobie glowe obilem ;]
2005-08-01 02:25:19
aha no i jakis tydzien, dwa temu na srodku ulicy przy urzedzie miasta podchodzi do mnie metal i jebs.. widze, jak pizda na mnie leci,. jakos wyminalem, potem 2 buty tez, kolega odsunal tego skurwiela ode mnie, a ja do urzedu miasta strzalka TT;;

od tamtego momentu nie znosze metali, pierdolonych skurwieli. jakos dresy mnie nigdy nei zaczepily ;o
2005-08-01 02:35:29
aa przypomnialem sobie jeszcze cos.. taki ejden znajomy na desce wypierdolil sie na funboxie... zlamal reke tam w tej kosci miedzy nadgarstkiem a lokciem.... takie Z bylo mowil ;p ja tego nie widzialem.... zapytalem jak zobaczylem gips :>


Potem jeszcze byl taki koles, adik "cipka" zajac taki.... deska mu stanela miedzy jajecami a dupskiem... rozcial sobie xDDDDDDDD
2005-08-01 02:36:44
a no i przyjalem na siebie kopa w ... maly palec w lewej rece --;; nie moglem ruszac sobodnie az do dzisiaj rano ;D
2005-08-01 02:36:57
jeszcz maly bol czuje jak "pprzycisne' palec ;d
2005-08-01 03:28:19
[#143] BaQ-AFM-
Ja kiedys wypadlem z pociagu :P wbil mi sie w lokiec 5cm kamien i pozostawil taka brzydka dzioore generalnie reka goila sie jakies 3 miechy ;/

ale duzo gorzej wspomianam jak kiedys grajac w pilke wyskoczylem zeby udezyc z gloowki i koompel rozpedzony walnal mnie glowa w jajka... gdyby nie to ze nic nie jadlem przed meczem to bym sie pierwszy raz w zyciu zrzygal z boolu ;/ pewnie kazdy z was dostal w jajka ale gwarantuje wam ze takiego hardcoru nie mieliscie:D dopiero po 15 min bylem w stanie cokolwiek powiedziec, rooszyc sie, odturlac gdzies za bramke, a skutki tego uderzenia to chyba przez tydzien odczuwalem :P
2005-08-01 04:38:00
[#144] Danka
Co do wyskoków na boisku ^^;; Mam qmpla który wykoczył pod bramką żeby z bani strzelić w tym samym czasie bramkarz wyskoczył do piłki, zderzyli się a jak wylądowali okazalo się że mój qmpel nie ma dwóch jedynek do połowy ... za to bramkarz ma dodatkowe dwie na czubq głowy :D:D:D Koles wbil mu zeby w glowe ^_^;;;;; Nie pytajcie :DDD
2005-08-01 08:03:24
[#145] [IMP]Batman
wypadek:
na wymiarowym boisku z karnego trafiłem w aut
2005-08-01 09:43:57
[#146] NiceShoT(GN)
wypadek:



po spirytusie kumpel wskakuje mi na plecy w tym samym momencie zaczynam biec po 10 metrach przechylam sie i lece na ziemie wszystko konczy sie 2i polcentryma rozjebanego loku brwiowego tylko najebany pamietam jak zimna krew dryzgala zemnie ;o
2005-08-01 09:44:59
[#147] NiceShoT(GN)
teraz juz jakos sie goji ale blizna zostanie w chuj do konca zycia ;o
2005-08-01 09:48:19
[#148] NiceShoT(GN)
noi jeszcze kiedys mialem motyw ze w zime za malolata byla na gorce taka slizgawka i byl motyw ze w momencie kiedy zjezdzalem na 2 nogach na stojaka typiara nagle sie znalazla lezaca na trasie slizgawki koniec tego wszystkiego byl taki ze przelecialem przez nia i JEB wypierdolilo mi reke z barka ziomki na chate to mnie normalnie niesli w 4 bo taki placz i kurwa 0 sily wstac O_O
2005-08-01 09:51:05
[#149] Arcanos
Moja pierwsza jazda na komunie:

-Dostałem górala, wszystko ok, jade do kumpla zakozaczyć... Nie umiałem jeszcze hamować normalnie, to w czasie jazdy przechodziłem przez ramę, i dwoma nogami stawałem na jednym pedale i zeskawiłem, ale, że było za szybko, to sobie zrobiłem zrywa :P. Ale co najdziwniejsze zryw był potrójny oO

/''''
/''''
/'''
Mniej więcej coś takiego :P.

Potem wracam od kumpla, kozacze, że umiem jeździć bez trzymanki... Jade jade, pierdol w drzewo, przerzutek w rowie szukałem xD..


Albo później, jade z kumplem po głownej ulicy, tam gdzie największy ruch, ten mnie zajechał, i prawie pałarze mnie przejechali xD. Skręciłem od razu w park, i rura w głąb, kumpla spisali :P.



A teraz beka z kumpla:

Wracamy z kościoła -.-', jedzie radiowóz, a kumpel na full głos "HWDP". Pałarz 180 stopni zakręt, hamuje na krawężniku i "Ktory to kurwa?". A ja z drugim kumplem "On! On! On!", kumpla spisali i pojechali do starszego :P.
2005-08-01 09:59:57
[#150] Kisiel
Poznałem BLeNda ;DDD
2005-08-01 10:06:31
[#151] NiceShoT(GN)
bueheh
2005-08-01 10:17:19
[#152] y2kbug[PM]
U nas w liceum byl taki koles co nie mogl ruszac lewa reka. Jak zaczely sie upaly i przyszedl w krotkim rekawku to widac byla taka paskudna blizne na pol reki. Okazalo sie , ze kiedys jechal chyba na desce i wjebal sie w jakas ciezarowke. Kilka lat nie poruszyl nawet troszke reka :/ Nawet nie wiem czy juz moze ruszac bo liceum sie skonczylo z 7 lat temu :P
2005-08-01 10:28:44
[#153] NiceShoT(GN)
BUAHHAHAHAH no to kurwa ten motyw jest chyba najlepszy jaki slyszalem jak narazie !
2005-08-01 10:41:58
[#154] wintermute
opowiesć zasłyszana: do ludków przyszedł facet naprawiac piec gazowy w łazience, wezwał go właściciel. W międzyczasie do domu wróciła gospodyni i jak zobaczyła wypiętego w takim mocnym skłonie faceta w łazience to go od szczypnęła w tyłek - ponoć pomyliła go z mężem. Gazownika wyprostowało jak strunę, tzn prawie by go wyprostowało bo na drodze stanął mu piecyk z tymi wszystkimi mutrami rurkami i gwintami - łeb rozcięty na czubku, krew sika, gazownik na wpół zemdlony, w domu panika, babka przeprasza, wściekły mąż dzwoni na pogotowie, przyjeżdża pogotowie, dwóch sanitariuszy bierze gościa na nosze. Na tych noszach facio pomału dochodzi do siebie i na pytanie sanitariusza co się właściwie stało zaczyna opowieść, dochodzi do momentu jak go wyprostowało po niewątpliwym szoku związanym z chwytem tylnym zadnim i wówczas jedenz tych sanitariuszy parska śmiechem i to jest jak jak zapalnik - drugi zaczyna rechotać, pierwszy nie potrafi się opanować i też sie zaczyna zataczać ze śmiechu. Wskutek tego napadu śmiechu tracą stabilność na schodach na zakręcie i gazownik zalicza glebę łamiąc rękę i zyskując piękne rozcięcie na czole. Miał gośc pecha.
2005-08-01 10:52:01
[#155] X-tr.Magnus
1- Moj brat jakl byl maly to z kuzynem zrobili sobie luki i strzaly do nich - i do strzal gwozdzie jako ostrze zrobili i sie bawili w cos tam - strzelali do siebie - i moj brat tak strzelil ze gwozdz wbil sie mojemu kuzynowi w powieke centralnie brakowalo 1 mm zeby wbilo sie w galke oczna i tak z wbita strzala biegl do domu i pokazal swojej mamie -- a ona zszokowana zemdlala
2 - ten sam kuzyn tylko bedac starszy juz spierdalal z imrezy przed wiesniakami i przeskakiwal przez plot - byl w krotkich spodenkach i niefortunnie zachaczyl jadrami o plot i niestety wszystko mu sie zerwalo - ciocia mowila mi ze centralnie zostawil jaja na plocie ( teraz juz jest git ma 2 normalnych zdrowych dzieci )
3 - moj stary jak byl mlody to byl na imprezie wiejskiej i wracal z niej z jakas laska - niestety wiesniakom to sie nie spodobalo i pobiegli za nim - moj stary nawet sie nie skumal i dostala sztacheta przez noge - otwarte zlamanie - do tej pory ma fajna blizne :>
4- ja w sztatni od w-f'u jeszcze w podstawowce podciagalem sie na takich wieszakach - byly to takie prety wygiete w ksztalt chaczyka - nie byly ostre bo na koncu byly ladnie zaokraglone - akorat bylem podciagniety keidy taki psychol podbiegl i zaczal mnie gilgotac :> tak kiszka sie puscilem ze ten chak wbil mi sie w barek - centralnie nie wime jak :> - i rozszarpal mi pol barku i caly biceps -- krwi malo bylo ale widzialem caly miesien :> 17 szwow mialem - teraz po 7 latach 0 sladu na szczescie :>
2005-08-01 10:58:34
[#156] X-tr.Magnus
aha z tym bicepsem 2x opercacje mialem
aha i *haczyka
*hak
2005-08-01 11:09:59
[#157] BedlamitE
bawilem sie lampa stroboskopowa i dotknalem plytki. na tej plytce jest od 200-5000V;p potem lezalem 3 dni w szpitalu i tyle ;p
2005-08-01 11:37:11
[#158] NooB
1 roczek - wracalem z babcia w wozku ale znudzilo mi sie wiec chcialem wysiasc ... ladowanie na glowie ... skonczylo sie tylko na wielkiej pizdzie pod okiem ;]

4 latka - wyprawa z babcia na basen - uciekalem przed samochodem na druga strone ... niestety tam jechal rower ;] skonczylo sie na poodzieraniu

6lat - scigalem sie z kumplami na skladakach zjezdzalismy z takiej gorki a na dole staly samochody nie wyrobilem na zakrecie wjebalem sie w samochod noga rozwalona powyzej kolana 3 szwy.

7lat - gralismy w pile na boisku betonowym kumpel zasadzil mi kose niefortunnie spadlem na reke i zlamana w 3 miejscach ....

10 lat - jedziemy na rowerach juz goralach ... mialem rogi przy kierownicy obrucilem sie do kumpla zeby cos sie spytac i obracajac sie spowrotem zachaczylem lokciem o rog kierownicy i kolo skrecilo zajebalem w kraweznik wylecialem przez kiere i wyladowalem na schodach ... reka polamana pojechalem do szpitala stwierdzili 2 zlamania (obie kosci przed lokciem) wsadzili w gips kazali przyjsc za 2tyg ... no to przyszedlem zrobili mi rtg ... okazalo sie ze kosc jest przemieszczona ale juz prawie zrosnieta... lekarz stwierdzil ze trzeba lamac... i dal mi 2 opcje .. 1 . lamiemy na narkozie i 2 dni w szpitalu (wakacje byly dzien puzniej na oboz mialem jechac) albo 2ga lamiemy na zywca tylko ze cholernie boli ... wzialem opcje nr2 ... no i zlamal mi ja myslalem ze sie osram z bolu ...

12 lat - Sparing z rotwailerem - Bylo tak ze bylem u cioci na wsi . byl wieczor a ja bylem u kumpla obok na posesji ,.. jak wracalem byla godzina ok 12 w nocy ... ciocia juz psa wypuscila ... (pilnowal posesji) ja o tym nie wiedzialem a ze furtka byla zamknieta to ja chyc przez nia ... no i patrze a to bydle na mnie leci to od razu padlem na kolana i lapami zaslonilem leb i szyje ... ta kurwa zlapala mnie za reke i dosyc ja poszarpala (blizny do dzis) ... niestety nie utzymalem rak ...(odciagnal mi ) i w tym momencie zucil mi sie na glowe... wygryzl rane do samej czaszki (0.1 mm brakowalo do przegryzienia czaszki( rana miala ok 17 cm dlugosci ... i 4cm srednicy ... kupa juchy i wogole ... 5 min puzniej bylbym w szpitalu i juz by mnie tu dzis nie bylo .... skonczylo sie na 20 szwach i jakos zyje


wiecej sobie nie przypominam ... ale jak przypomne to napisze;]

_________
Coyote - Kamikadze BoY
2005-08-01 11:46:45
Ten przydazyle sie nie mnie ale ja bylem wspolwinowajca.
Mielismy w szkole sredniej meczyk miedzy 2 klasami. W pewnym momencie kolega podaje mi pilke na wybiegniecie. Lece ile sil na sam na sam z bramkarzem. Tamten byl twardy i sie rzuca pod nogi calym cialem (tez w pelnym biegu). Mysle - przeskakuje go, po co mam mu krzywde zrobic. Wyskoczylem za nisko czy mial za duzo glowe, faktem jest ze nastapilo bliski spotkania jego glowy z moim kolanem co skonczylo sie tym ze przez jakies 3 godziny nie mogl powiedziec slowa. Znaczy sie probowac cos powiedziec bo wychodzil mu straszny belkot. Nie mogl chodzic za bardzo i trafil do szpitala na obserwacje. Jak go mieli juz wypisywac to zemdlal. Wtedy robili mu tomografie, az wkoncu wyslali go do Krakowa zeby poskladac mu twarz bo mial peknieta kosc pod okiem (jażmowa - tak sie nazywa?).
Kisiel mialem zajebisty bo jego rodzina to sami prawnicy i jak by mi sie dobrali do dupy to by mnie jeszcze moje dzieci musialy splacac.
2005-08-01 12:12:38
[#160] ZySio
Jak mialem 10 lat a moj brat z 8 uczylem go huśtać sie na stojąco ;P no i tak go nauczylem że jakbyl w powietrzu ale nie z przodu huśtawki tylko z tyłu to to zrobił salto i wylądował na plecach, mój brat w ryk, płacz, ale nic mu sie nie stało odziwo, ja tez mialem schize na maksa kuźwa ;>
2005-08-01 12:25:48
[#161] Cuba
Podczas zawodow szkolnych jeszcze w podstawowce byl jakis slalom i trzeba bylo przejswc pod plotkiem . Chcialem byc szybki i sie pod ten plotek rzucilem ale niestety spadlem na reke i poszedl lokiec. 4 tgodnie w gipsie i rechabilitacja.

Teraz mniej przyjemne szczegolnie dla mnie.

Jade sobie samochodem ze starymi na ferie zimowe 7 lat temu. A tu nagle wyskakuje nam pani z naprzeciwka i czolowka. Obrarzenia: rozjebana trzustka dwunastnica i cos tam jescze. 3,5 miesiaca w spitalu w tym 3 operacje i 3 miechy bez jedzenia. Po wyjsciu ze szpitala 2 lata bez piva. (to bylo najgoprsze)
2005-08-01 13:55:03
[#162] y2kbug[PM]
" Po wyjsciu ze szpitala 2 lata bez piva. (to bylo najgoprsze)"

Co za debil ^^
2005-08-01 14:14:55
[#163] siray
ja ogolnie to nigdy sobie nic nie zlamalem naszczescie ale: ;]
10 lat biegamy z kumplem po lodowisku (jeziorko) i nagle poslizgnolem i rozciolem sobie dlon o sopel lodu... 7 szwow i widzialem takie fajne mieso ^^;;

12 lat jestem z psem na spacerze a pies... zobaczyl kota TT;;
druga dlon rozcieta tym razem o szklo... 6 szwow...
13 lat scigamy sie z kumplami na rowerach... na zuzlu... wpadlismy na genialny pomysl zrobienia jak najdluzszego zrywu... ja sie postaralem troche za bardzo i przekonalem sie jak wyglada kosc od kolana =]
no i jeszcze jechalem z zakupami na rowerze... na jednej stronie kierownicy wisi siatka z 3x 2litrowymi napojami, nadrugiej stronie to samo... wjezdzajac na dzialke nie wyrobilem i nadzialem sie ramieniem na plot... mam taka fajna okrogla blizne wielkosci 5zł ^^
2005-08-01 14:16:30
[#164] siray
no i na deskorolce skrecilem kostke 4 razy, zlamalem w pol 2 zeby i ogolnie kilka razy sie mocno poocieralem ^^;;
2005-08-01 14:30:08
[#165] Nuker[VBK]
Kiedy mialm 12-13 lat na wakacjach w Chorwacji podczar brania prysznica poslizgnelem sie na sliskich kafelkach uderzajac lokciem o stopien od prysznica . Kafelka poszla w kawalki i niestety moja reka tez . Wtedy przekonalem sie jak wygladaja kosci na zywo . No wiec wezwalismy karetke , mama prawie zemdlala i mnie wzieli na stol operacyjny . Najlepsze jest to ze nie zrobili mi przeswietlenia ...i leczyli to tak jakby to bylo normalne rozciecie ..a po przyjezdziec do Polski okazalo sie ze ro zlamanie otwarte.Coz ...do teraz mam krzywa reke . --v
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.