NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2005-10-03 11:16:48
chyba zostane zjechany ale co tam. ;]]

jestem ciekaw jak to jest, jakie to uczucie gdy dowiesz sie ze ktos robie cie w chuja. Mowi piekne slowka, czaruje, a za rogiem jest ktos inny. Z kims innym jeczy. Co wtedy czlowiek czuje wtedy? Zal? Niesmak? Wkurwienie? Upodlenie? Zlosc.. moze nienawisc. Troche to przykre, tak mi sie wydaje, bo wtedy czlowiek uaktywnia podswiadomie jakas barriere, taka zbroje ktora go stopuje przed jakim kolwiek zaangazowaniem na zwiazek i ciezko to chyba zwalczyc. Mnie to jeszcze nie spotkalo, ale jestem mlody i wiem ze mnie to spotka, mam tego swiadomosc i jestem na to przygotowany. ;]]
smutne troche, ale to tylko taka gra, albo ty wygrywasz, albo zniosa cie z areny na noszach. ;[

witaj w xxi wieku ^^
2005-10-03 11:17:39
stylistyka lezy, ale przeslanie zostalo przekazane!:p
2005-10-03 11:20:41
Wkurwienie i zal: zalujesz tego czasu, ktory poswieciles dla danej osoby i jestes z tego powodu wkurwiony.
2005-10-03 11:22:25
A co dalej? Jak to potem sie normuje? Jak to zdarzenie wplywa na relacje z kobietami? Jest potem obawa, lek przed uczuciami? Przed wielkimi slowami? Zakladam ze cos takiego jak uczucia istnieje.
2005-10-03 11:46:19
[#5] giggi
rzygać sie chce z rozpaczy a potem ciezko komus zaufac - taka jest smutna prawda
2005-10-03 11:54:05
[#6] gg445
gdyby moja dziewczyna mnie zdradzila , zabilbym wszystkich siekiera , i mowie to na powaznie ! siekiera i ide zabijac ! to jest najgorsze uczucie na swiecie ! wyobraz sobie pieklo , i wlasnie jak zostajesz zdradzony to jestes w piekle , cierpisz strasznie ! czlowieku mowie ci , siekiera only !! no re :(
2005-10-03 11:56:48
[#7] End3r
gg445 nie chcialbym mieszkac w jednym miescie z Toba:P
co do wypowiedzi Bhaal'a - nie zgadzam się co do tego, że żałujesz poświęconego czasu - to zależy jaki to był czas. Bo jeśli tę osobę naprawdę kochałeś to wcale nie żałujesz - bo to mimo wszystko były najlepsze chwile Twojego zycia...
2005-10-03 12:00:55
[#8] Macia
Heh, gdyby mnie zdradzila dziewczyna olalbym to... Po prostu, taki juz jestem. Ale gdyby mnie zdradzala akurat w momencie w ktorym wchodze do domu i zobaczylbym ze bzykaja sie na kanapie to ... patrz post gg445 i nie zartuje ... Wiem jaki mam charakter i wiem ze nie wytrzymalbym tego psychicznie w tym momencie... Nic innego jak post gg445
2005-10-03 12:02:05
[#9] gg445
End3r zgadzam sie z toba , ale co do siekiery to niestety tak wlasnie zrobie , i nie klamie , poprostu dlamnie to najgorsza rzecz ktora moze mi sie w zyciu zdarzyc ,,,, wolalbym zeby pozabijali cala moja rodzine , niz zeby moja ukochana panna mnie zdradzila...
2005-10-03 12:18:10
[#10] UpR)Kolata
gg445, bez obrazy ale jesteś psychopatą...
2005-10-03 12:19:08
[#11] Danon.
" wolalbym zeby pozabijali cala moja rodzine , niz zeby moja ukochana panna mnie zdradzila... "

Lecz sie czlowieku ;o
2005-10-03 12:21:14
[#12] End3r
sorry za ot, ale post:
" gg445, bez obrazy ale jesteś psychopatą..." po prostu mnie rozwalil :P ROTFL :P
ale w sume racjr. A moim zdaniem agresja po zdradzie to najgorsza rzecz jaka mozna zrobic -tzn mam wyladowanie tej agresji np na kolesiu z ktorym dziewczyna zdradzila - a co myslicie ze to jego wina? na 99% to jest wina tylko jej a nie jego, skad wiecie,moze nawet koles nie wiedzial ze jest zajeta??
2005-10-03 12:24:29
[#13] zak
kek same siekierniki raptem...rotfl. pozabijalbym wszystkich, ja nie zartuje, naprawde nom xDD. lolz
2005-10-03 12:25:39
[#14] Rakiti
a zak znowu wpadł i ostudził ludzi ;p
2005-10-03 12:29:19
[#15] jaduwas
Uaktywnia sie wtedy indywidualny mechanizm obronny opart na zasadzie wypierania. I tutaj zalezy kto kim jest a wiec jeden ma przewage starych instynktow naturalnych i okarze ogromna zlosc ludzie z bardziej rozwinietym neoxrtexem tworza wiele wybitnych dziel wyniklo z tego odczucia.
2005-10-03 12:34:37
[#16] jaduwas
I tak to uczucie wiekoszc ludzi zamnieni na inne (niestety) i dobrze jak byla by to inspiracja... a nie jakas destruktywna mysl... no i zle jest zamnieniac te silne uczucia pod wplywem używek bo tak wlasnie rodza sie nalogi :)
2005-10-03 12:44:05
[#17] =Cypher=
.... a jeszcze inni taką zdradę po prostu mają w dupie [[=
2005-10-03 12:49:40
Poczekaj, ją pewnie kiedys tez ktos zdradzi : )
2005-10-03 12:52:29
[#19] End3r
GigeR.BANdiT - jeśli kochasz to mimo wszystko nie życzysz jej tego samego, wrecz przeciwnie, zyczysz jej zeby nigdy nikt jej tak nie zrobil jak ona Tobie....
2005-10-03 12:55:11
jeszcze ja pogłaszcz po głowie, żeby sie nie martwiła

w jakim ty świecie zyjesz
2005-10-03 12:56:47
jak suka nie da, to pies nie weźmie
2005-10-03 13:00:40
[#22] BigshoT
raczej robi sie przykro :<

ale zwykle to przeciez wczesniej widac ze cos jest nie tak...

Bo jesli wszystko jest ok to zdrada nie nastapi - chyba ze jednorazowy wyskok pod wplywem chwili ( ale takie cos mozna jeszcze wybaczyc)

W momencie gdy zdrada jest "swiadoma i dlugotrwala" symptomy sa zazwyczaj widoczne przed i po samym akcie wiec ZNACZNIE to wplywa na zwiazek - jesli o zdradzie ktora trwa dowiadujesz sie po np. pol roku to znaczy ze albo jestes zaslepiony miloscia albo tak naprawde nie angazujesz sie w ten zwiazek i niedostrzegasz tego czego brakuje drugiej stronie

ale zdrada to zycie i zyc trzeba
:<
2005-10-03 13:15:00
[#23] gg445
tak , niestety pod tym wzgledem jestem psychicznie chory , bylem pare razy u psychiatry , ale niestety w tej kwestji nic mi nie pomogl , mam zaplanowane jak i co bedzie sie dzialo po zdradzie ( mam nadzieje ze niebedzie )
mam zaplanowane kogo zabije i w jaki sposob , i nie klamie ani nie mowie tego 4 fun , poporstu dlamnie zdrada = koniec mojego swiata , zrobie cos , co kazdy bedzie pamietal do konca zycia , zrobie masakre w bialy dzien ...
2005-10-03 13:29:15
[#24] =Cypher=
gg445,

założe się, że pierwszy koleś na którego trafisz to będzie jakiś wyjadacz i Ci skręci kark zanim cokolwiek zdążysz zrobić ; )))
2005-10-03 13:31:24
[#25] jaduwas
gg445 zeżryj jak najszybciej extaske i zastanow sie nad tym jeszcze raz bo inaczej bedziesz pisal na NW z pierdla :)
2005-10-03 14:05:30
[#26] Macia
Heh tak na prawde to ciezko powiedziec jak by sie kto zachowal, kazdy cwaniak ktory mowi z emialby to w dupie, moglby wlascnie zajebac zioma siekiera jakby wszedl do pokoju i zobaczyl jak jakis ziom wlasnie dyma jego laske a ona jeczy jak dzika... A kazdy wariat moglby wtedy spokojnie wyjsc z mieszkania ... To co sie wtedy moze dziac z mozgiem to tak na prawde jest nie do przewidzenia ... I tyle ...
2005-10-03 14:18:24
[#27] Apocalips!
Przeczytalem, przemyslalem. Uh oh.

Wydaje mi sie, ze to zalezy od indywdialnego podejscia do sprawy; jedni zyja *z* ludzmi, a inni *dla* ludzi, nie bede sie rozwodzil ze to drugie to najwieksza glupota na swiecie, ale tak jest. Sam do konca nie wiem co bym zrobil, gdybym sie z tym spotkal. chociaz... w sumie mojej kobiecie powiedzialem, ze jak bedzie mnie chciala zdradzic to i tak to zrobi, ma wlasny leb i ma nim myslec, na koniec dodalem ze za rzeczy ktore sie robi ponosi sie konsekwencje. Tego by brakowalo zeby czlowiek uzaleznial sie od drugiego. ;[
2005-10-03 14:21:58
[#28] RrA`Plague
To Ty tak myslisz ze Cie nie spotkalo.. Nie chcialem Cie ranic.. Spotykam sie jeszcze czasem z panem Zbyszkiem. Mam nadzieje ze jakos sobie z tym poradzisz =[
2005-10-03 14:24:03
[#29] BeTrzy
jakbym sie dowiedzial ze moja dziewczyna mnie zdradza choc raz zdradzila to zyczylbym jej powodzenia i nie chcialbym miec z nia wiecej doczynienia, staralbym sie zapomniec o all z nia ;]
2005-10-03 14:26:17
[#30] Apocalips!
Ale tutaj widze niektore bzdety. Zdrady sie nie da wytlumaczyc. Zdrada to czysta kpina, jak sie zdazy, to miedzy wami zdazyc sie juz nic nie moze. O ile moge sprobowac zrozumiec ludzi ktorzy "kochają" się i sa ze soba juz jakies 4 lata albo i dluzej, to moge sprobowac oszukac sie i zrozumiec ten wielki akt milosierdzia. Chociaz zdrada jest synonimem konca gry jak dla mnie. Trzeba sie szanowac, nie moglbym na siebie patrzec w lustro gdybym takie cos wybaczl. bla bla bla bla... ludzie sa zbyt silni psychicznie by to tolerowac, niektorym sie wydaje ze bez "drugiej polowki" swiat im sie zawali. Potezny blad.
2005-10-03 15:43:11
[#31] strOOp
ostro hujowo jest gdy koleszka na psach Cię sprzedaje a w oczy mówi że nic nie powiedział ale to da się szybko zapomnieć.(nie mówie tu o wybaczeniu)
Gorzej jak kurwa Twoja panna się pierdoli na lewo i prawo i dowiadujesz się od ludzi jaka jest wtedy to dopiero przypał i chęć pochlastania się jest.
2005-10-03 15:45:57
[#32] Apocalips!
stroop; to problem juz glowy. Musisz pamietac, ze to ty nie jestes chujowy i frajer ze cie wyrolowala, tylko ona jest dziwką i szmatą. Ty jestes czysty i nie masz powodu do wstydu, jak ktos sie by z ciebie smial, to kutas z niego nieprzecietny musi byc...
2005-10-03 15:51:46
[#33] Rakiti
apoc dobrze człowieku prawisz!
2005-10-03 16:15:38
[#34] A.Kmicic
Hmm... gdyby mnie zdradziła dziewczyna, z ktorą już jestem jakiś czas w związku, to po prostu poszedłbym zaliczać jak leci.
2005-10-03 16:19:12
[#35] Apocalips!
Po co? skoro tego teraz nie robisz, to znaczy ze tego nie potrzebujesz. A jesli tego potrzebujesz i tlumisz to pragnienie bo jestes z nia, to chujowo z twojej strony. Chcesz sie oszukiwac ze jest ok? czy udowodni swoja meskosc rznanc wszystko co chodzi? ; o
2005-10-03 16:23:25
[#36] Pavo
Apoc, zgadzam sie z toba w calej rozciagliwosci.
2005-10-03 16:26:04
[#37] Lelis
rozciaglosci?
2005-10-03 16:30:05
[#38] A.Kmicic
Po co? By zapomnieć o niej i jak najszybciej przestać "rozpaczać", bo podejrzewam, że takie uczucie się pojawia. Nie rozumiem, co pojmujesz przez "potrzebuję". Nie jestem zwierzęciem by atakować każdą panienkę jaką napotkam na drodze, czy choćby ślinić się na widok jakiejś "dziesiątki". Nie muszę nic nikomu udowadniać i na pewno z powodu zdrady nie rżnąłbym wszystkiego co chodzi tylko to co mi się podoba.
2005-10-03 16:30:36
[#39] Trybik
jedno Ci powiem niechcialbys tego przezyc nigdy w zyciu , kolega sie powiesil gdy okazalo sie ze zona go zdradzala ... a byl silny psychicznie
2005-10-03 16:32:35
[#40] A.Kmicic
Sorry, ale odebrać sobie życie z jakiegokolwiek powodu to głupota. I nie, nie był silny psychicznie, był głupi. Wybacz, tak uważam.
2005-10-03 16:32:48
[#41] Apocalips!
A.Kmicic; chcesz zapomniec o 'milosci' i innych uczuciach uprawiajac seks z innymi kobietami? ;p No w sumie, tak tez mozna, cel uswieca srodki. Jak by Ci z tym bylo lepiej, to nie widze problemu. Zawsze trzeba zyc tak, by bylo lepiej. :)
2005-10-03 16:40:16
[#42] A.Kmicic
"cel uswieca srodki"

Ale co ja robię złego, że tego cytatu używasz? Bo to stwierdzenie mówi o parciu po trupach do celu, ja nie widzę w tym niczego nagatywnego. Dwójka ludzi dająca sobie przyjemność na jedną noc to coś złego ?
2005-10-03 16:46:03
[#43] Apocalips!
niewidze nic negatywnego w slowach 'cel uswieca srodki'. Ja zawsze tak zyje... zyje tak bym byl szczesliwy. I w sumie gitarrra. ;]
2005-10-03 16:47:50
[#44] KaPe
Niby śmieszne, ale coś w tym jest ;)

http://loserz.scribblekid.org/index.php?id=25
2005-10-03 16:49:05
[#45] gg445
BIORE STERYDY JUZ 3 ROK , I NIEWIEM CZY TO WINA WLASNIE TEGO , ALE NAPRAWDE ZABILBYM KAZDEGO KTO TKNAL BY MOJA DUPE , MIALEM JUZ PRZYPADEK KIEDY TYP ZPOJZAL SIE NA NIA , NIESTETY MA PRZEBITE PLUCO
2005-10-03 16:50:41
[#46] A.Kmicic
Niccolo Machiavelli - Książę (IL PRINCIPE)

Tam pada to stwierdzenie i jest dokładnie wytłumaczone co oznacza, nie ma w nim nic pozytywnego.
2005-10-03 16:53:22
[#47] KaPe
Pytanko - bez obrazy, ale jesli faktycznie jestes takim psychokilamastazabójca, to jak w ogole znalazłeś dziewczyne? Maczugą w łeb?
2005-10-03 16:55:47
[#48] A.Kmicic
Nie. "ale ja go kocham" - zasłyszane.
2005-10-03 17:02:08
[#49] Rakiti
ja myślę, że gg445 robi sobie jaja :)
2005-10-03 17:16:48
[#50] Apocalips!
a ja mam taka nadzieje. ; D
2005-10-03 17:19:22
[#51] Rakiti
bo pykałeś jego pannę? ;D
2005-10-03 17:22:04
[#52] Apocalips!
ciii... ;pp
2005-10-03 17:22:51
[#53] pwl[SSF]
Ja mam tylko takie wrażenie, że w życiu nic nie ma za darmo. Nie można być szczęśliwym, jednocześnie nie ufając. Grająć "safe", nie angażując się w pełni, zawsze będzie to tylko namiastka. A jak się zaangażujesz, to ryzykujesz poważny cios. Coś za coś. I każdy wybiera to, co mu pasuje :>
2005-10-03 17:23:53
[#54] pwl[SSF]
A tak dla rozluźnienia :>

<T-Wolf> man, my girlfriend left me for some faggot named robert
<RdAwG20> you don't live in Hope mills do you?
<T-Wolf> ya, why man?
<RdAwG20> lol, just wondering, was her namne alisson?
<T-Wolf> you mother fucker
2005-10-03 17:28:02
[#55] GhasT
co czujesz?!Maxymlane wkurwienie chyba tyle, taaa wkurwinie w 110%.A tak poza tym to lajt ;]
2005-10-03 17:52:52
Hm... na początku czułem rozczarowanie, może troche złości. Zależy od tego w jaki sposób się dowiesz czy to od kolegi, czy na gorącym uczynku, czy sama Ci powie. W moim przypadku było to ostatnie. Nie żałuję, że mi o tym powiedziała, bo lepiej się rozstać wcześniej, aniżeli później. Później rozmyślałem, dlaczego tak się stało i co poprawić w sobie, że musiało do tego dojść i powiem wam że to było dość pouczające. Co do strachu przed wielkimi słowami to mam tak owy teraz. Wiem już co to znaczy kochać, a co to znaczy powiedzeć, ze kogoś się kocha. Jeśli ktoś kocha to nawet nie musi tego powiedzieć raz, bo to po prostu widać. Miałem piekne chwile jak i zarówno te złe, uważam, iż pieknę musze zachować, a o tych gorszych zapomnieć. Oczywiście czułem żal (choć to było 3 miesiące temu, a byliśmy rok i byłem naprawde bardzo zakochany, bez wzajemności) teraz już utwierdzam się z czasem, że naprawdę dobrze się stało, bo potrafie obiektywnie spojrzeć na mój związek i powiedzieć, że coś naprawde w nim mi nie pasowało. Pozatym poradziłem sobie z tym, zajmując się innymi "dzieuszkami". Odciąłem się od byłej, chociaż chciała rozmawiać itp. itd. jednak wspomnienia wracają i tak się nie da (przynajmniej według mnie). Nie widzę jej i jest mi dobrze, chociaz jestem pewien, że gdybym ją gdzieś przypadkowo spotkał to serce podeszłoby mi do gardła. Źle zrobiła i teraz nawet na nią nie patrzę. Nie jest tego warta skoro tak zrobiła. Pozdło.
2005-10-03 18:36:36
[#57] [Tas]
po 1 nie jestes na to przygotowany uwierz mi wydaje ci sie uczucie hmmm jakby ktos cie od srodka rozdarl :p
2005-10-03 19:56:49
[#58] Apocalips!
pwl; sprawa jest oczywista, jesli nie skoczysz nie nauczysz sie plywac... nie ryzykujac, nie wygrasz. Przegrac tez nie mozes, ale co to za radosc?
2005-10-03 20:04:42
[#59] s)-(immy
imo uczucie jakie taemu towarzyszy zalezy od sytuacji.Mi ''najlepszy kumpel''ze szkoły ukradł panne i do dzis mnie to troche boli jak na nich patrze, a było to 10 miechów temu.Ale z perspektywy czasu ciesze sie ze tak sie stalo.
Przynajmniej dowiedziałem sie jakim był ''kumplem''.
2005-10-03 21:19:47
[#60] Apocalips!
Oni dalej ze soba sa? Dziwne... A zrobiles cos kumplowi? Czy na wscieklosci sie skonczylo? Nie wiem jak to sie zalatwia, ale jak u mnie w rejonie byla taka sytuacja, to koles sie ze szkoly przepisal bo zycia nie mial..
2005-10-03 21:32:32
wiekszosc dziewczyn to chuje =]
2005-10-03 21:40:53
to tak jak by cie tato w pupe jechal. of kors?
2005-10-03 21:45:03
[#63] RoutiN
Polecam "M jak miłość" tam masz wszystko wyjaśnione hehe :D
2005-10-03 21:50:26
Moda na sukces jest lepsza, tam juz kazdy z kazdym od 15 lat =]
2005-10-03 22:15:29
[#65] strOOp
"Apocalips! 2005-10-03 15:45:57

stroop; to problem juz glowy. Musisz pamietac, ze to ty nie jestes chujowy i frajer ze cie wyrolowala, tylko ona jest dziwką i szmatą. Ty jestes czysty i nie masz powodu do wstydu, jak ktos sie by z ciebie smial, to kutas z niego nieprzecietny musi byc... "


powiem Ci tak że u mnie była dziwna stytuacja:
bo 2 razy przez pół roku widziałem tą panne na trzeźwo no niestety byłem pojebany może za bardzo po niej jechałem i dlatego poszła (pewnie se pomyślała że pojebany to idzie do innego) bo ze mną jak pod wpływem czego jestem to trudno się dogadać ale chodzi ogólnie o to że powiem Ci szczerze że był sens taki że lepiej jak "ziom" piznie z dupy na komisarjacie niż żeby Twoja panna dwała dupy na lewo i prawo
2005-10-03 22:20:08
[#66] strOOp
Apoc moge tak skrócić Twoją ksywe?? prawda w tym co mówisz że bez sens zdradzać panne bo ona zdradziła bo było pare motywów że panny same wkładały jęzory (bo najebane a nie że ja taki hajlower od razu mówie że ja nie śmiały co do panienek) ale jakoś odepchąć dałem rade choć jebać się chciało ale umiałem się powstrzymać niezależnie od stanu
2005-10-03 22:30:42
[#67] Apocalips!
Racja. Asertywnosc to cnota w takich sprawach niestety. ;p
2005-10-04 01:14:37
[#68] pwl[SSF]
"pwl; sprawa jest oczywista, jesli nie skoczysz nie nauczysz sie plywac... nie ryzykujac, nie wygrasz. Przegrac tez nie mozes, ale co to za radosc? "

Niby oczywiste, ale chodzi o to, że widzę na tym forum (i nie tylko) sporo wypowiedzi z kategorii "a ja będę miał to gdzieś", "mnie to nie dotyczy" etc. i zastanawiam się, czy to naprawdę ci ludzie są aż tak zajebiście odporni emocjonalnie, czy tak naprawdę to kwestia wrodzonego tchórzostwa bo boją się zranienia tak bardzo, że nie angażują się w żaden związek poważnie i dlatego są tacy pewni, że "ich to nie dotyczy".
2005-10-04 01:55:16
[#69] Mez
Nigdy nikt nie będzie do końca pewny co w takiej sytuacji zrobi,można mówić "mam to gdzieś"itd. a w rzeczywistości zrobi się co innego.Mnie to osobiście nie spotkało i nie wiem co bym zrobił,wszystko w sumie zależy od psychiki danego człowieka,jak do tego podejdzie.
2005-10-04 02:27:02
[#70] Groszek
"Ale co ja robię złego, że tego cytatu używasz? Bo to stwierdzenie mówi o parciu po trupach do celu, ja nie widzę w tym niczego nagatywnego. Dwójka ludzi dająca sobie przyjemność na jedną noc to coś złego ?"
A pomysl ze jedna osoba z tej 2 zdradza jakiegos zakochanego w niej kolesia niczym ktos wczesniej z twoja panną... eee? zatkalo?ja bym powiedzial ze to wiekszosci przypadkow zle :P
2005-10-04 02:30:02
[#71] Groszek
Nie bądźmy egoistami, myślmy o innych.
A tego typa z ta siekierą też nie rozumiem.
Co ktoś ci sie na panne spojrzał a Ty go poturbowales?
żałosne n/c
2005-10-04 07:16:01
[#72] A.Kmicic
Aha, czyli mam do żadnej nie podchodzić, bo może być zajęta ? Litości...
2005-10-04 08:59:53
[#73] jaduwas
Przeciez koles sobie zieje robi :P
2005-10-04 09:06:08
widzimy to
2005-10-04 10:36:15
[#75] Apocalips!
pwl; sek w tym ze ja mam to w nosie, przeciez Ci ludzie nie oszukuja ciebie czy mnie, tylko tak naprawde siebie. Sami sobie zaloza petle na szyje. Ale to nie moj problem.
2005-10-04 10:37:39
no ale czego spodziewaliscie sie po ludziach ktorzy nie widzieli drzew bo nie wychodza z domu?
2005-10-04 10:44:49
[#77] Apocalips!
Akurat tak bym nie powiedzial. Nie wiesz tak naprawde co oni robia w czasie wolnym. Nie wierz co przezyli i jak zyja. Nie oceniaj ludzi. Nie chce byc zlosliwy, ale nie oceniaj ludzi swoja miara..

Kazdy czlowiek ma jakies swoje zycie prywatne i od niego sie odstosunkuj.
2005-10-04 11:04:25
[#78] AtlaS[WnC]
Mozesz uciec tylko w 1 sposub... niemiec wogule kobiety:D
2005-10-04 11:09:32
[#79] Apocalips!
apropo cypher; zastanowmy sie dlaczego sa tacy ktorzy poporstu maja to w dupie. Ty to mialbys w dupie? Kiedys bym powiedzial ze tak, a dlaczego? to juz wiesz sam najlepiej..
2005-10-04 11:34:24
[#80] End3r
Apoc madrze prawisz. Zgadzam się z Tobą,że w tym przypadku bez ryzyka nie ma "gry". Bez zaangażowania to nie jest prawdziwy związek, tylko takie udawanie szczęśliwych.
Co do tych co mówią, że mieliby to w dupie- jeśli to był związek na zasadzie - a, fajna dupa, może ją wyrwę - to faktycznie może i mielibyście to w dupie. Ale jeśli trafi Wam się związek taki, że nie będziecie myśleć o niczym innym tylko o spotkaniu z Nią, o tym, żeby Ją zobaczyć, poczuć, dotknać itp i wtedy doświadczycie zdrady (czego nikomu nie zycze, naprawde) to ide o zakład, że nie przejdziecie obok tego tak obojętnie. To jest naprawdę po prostu najgorsza rzecz jaką jestem w stanie sobie wyobrazić (ja osobiście nie doświadczyłęm zdrady, byłęm przez jakiś czas okłąmywany, ale nie zdradzany, ale to i tak bardzo ciężko przeżyłęm... btw -dalej jesteśmy razem, ponad 2 lata). Także takie wypowiedzi są dla mnie po prostu śmieszne.
co do wypowiedzi z siekierą - człowieku, Ty naprawde powinieneś się leczyć i chwalenie sie tym na forum internetowym nie jest ani imponujące, ani odwazne ani cool. Jest po prostu głupie.
i na koniec co do wypowiedzi BlenD'a - ludzie, dajcie już spokoj z tymi ciotami komputerowymi - jak można kogoś tak nazywać skoro nawet się go nie widzialo?co z tego,że ktoś często wypowiada się na forum - nigdy nie wiadomo co robi w wolnych chwilach, jakie ma zainteresowania itp, wiec skonczcie juz z tym.
2005-10-04 11:41:36
[#81] DirTy_piG
wiecie jak ja sobie z tym radze?

poprostu nie daje powoduw i nie zdradze swojej dziewczyny mam lekko na sumieniu bo wiem ze jestem wierny i daje jej tyle ile moge nawet jak jestem pijany to wiem ze mam ja i tylko ja nie interesuje sie innymi



pamietajcie ze zwiazek nie tylko budujecie ze ona ma byc wierna ale wy tez!
2005-10-04 12:19:31
[#82] Apocalips!
DirTy_piG; Bzdura, nie oszukuj sie. Twarzac kobiecie raj tez mozes zostac zdradzonym. Nie ma na to zadnego patentu...jesli ona bedzie Cie chciala zdradzic to to zrobi, nie wazne czy jestes kochanym romantycznym misiem, czy twardym draniem... gdyby nie myslala o zdradzie to w momencie kiedy poczuje, ze nie jest jej z toba OK, to albo to naprawiacie razem, albo sie rozstajecie. Napewno Cie nie zdradzi, bo jestes taki albo inny...

Ostatnio czytalem opis u znajomego...
"teraz mozes mi wybaczyc, bo zdradzilem Cie z rozpaczy.." chodz nie dopytywalem o co chodzi, ruszylo mnie. Nie wiem.

By was nigdy nikt nie zranil, tego zycze wam wszystkim. :)
2005-10-04 12:20:25
[#83] Apocalips!
i zapale papieroska za was. ;p
2005-10-04 12:51:52
[#84] AirWars
to teskt z piosenki
2005-10-04 12:54:14
[#85] Apocalips!
Jakiej?
2005-10-04 12:55:14
[#86] =Cypher=
yo apoc,

"apropo cypher; zastanowmy sie dlaczego sa tacy ktorzy poporstu maja to w dupie. Ty to mialbys w dupie? Kiedys bym powiedzial ze tak, a dlaczego? to juz wiesz sam najlepiej.."

przede wszystkim pisząc swojego posta jeszcze nie wiedziałem, że Tobie chodzi o zdradę dziewczyny. jakoś moje pierwsze skojarzenie tyczyło się zdrady przez znajomego/przyjaciela.

co do dziewczyny, to oczywiscie, tak jak sam napisales, zalezy od osoby, i od tego kim dla Niego jest ta dziewczyna. Jeżeli jest mu w jakikolwiek sposób potrzebna/niezbędna do chociażby niektórych rzeczy, to oczywiste, że w przypadku zdrady będzie się czuł źle (jak zresztą z wszystkim na czym Ci zależy, nie tylko z Twoją dziewczyną). Osobiście tego typu dziewczyny jeszcze nigdy nie miałem, więc trudno mi powiedzieć jak bym się zachował.
2005-10-04 12:59:26
[#87] Apocalips!
No, z tego co pamietam, a raczej pamietam dobrze. Ktos kiedys Cie wyrolowal, czyz nie? Rozmawialem wtedy z toba czesto na gadu gadu, gadalismy o tym i o innych rzeczach (palec i ucho^^). Mysle ze nic sie samo nie dzieje, czlowiek nie rodzi sie z natury obojetny. To cos/ktos sprawia, ze jego empatia wygasa. Poprostu lepiej dmuchac na zimne.. troche szkoda, ze tak ludzie to odbieraja, sam tak robie. I zaluje tego, bo czasem chcialbym byc znow nie obytym dzieciakiem. Ale taka juz jest kolej rzeczy.. Czlowiek gdy dorasta, zaczyna dostrzegac pekniecia w sobie, ktore stara sie latac i zakleiac.
2005-10-04 13:03:31
[#88] =Cypher=
Apoc,

"No, z tego co pamietam, a raczej pamietam dobrze. Ktos kiedys Cie wyrolowal, czyz nie?"

Tak, ale nie liczę tego specjalnie (było to zbyt dawno, i nie była to w sumie moja dziewczyna).

A i gdy ktoś opowiada o tym co by czuł w określonej sytuacji, to nie możesz używać argumentu "jesteś taki bo w przeszłości..." bo w ten sposób mozna każdą część ludzkiej psychiki tłumaczyć. Są ludzie źli, są ludzie dobzi, są obojętni, są czuli, są też tacy którzy wszystkiego maja po trochu itd. Wiadomo, że każdy z nich te cechy zawdzięcza jakiemuś przeżyciu z przeszłości, ale jest to nieistotne, bo wszystko zawdzięczasz czemuś, co się kiedyś stało. Ważne jak się teraz czujesz ;)
2005-10-04 13:04:29
[#89] =Cypher=
A tak w ogóle to pamięc Cię trochę myli - nie było to wyrolowanie, tylko miała rodziców którzy nie pozwalali się Jej ze mną spotykać ;) Więc trudno tu mówić o zdradzie.
2005-10-04 13:18:50
[#90] Barad
ooooo niezły hardkor =]
2005-10-04 13:20:50
[#91] Apocalips!
A nie wyjechala gdzies? bodajze do Francji? No nie wazne. Duzo rzeczy da sie wytlumaczyc sytuacja z przeszlosci. Ale do tego trzeba byc szczerym z samym soba. Jesli robisz cos bezwiednie, jesli nie kontrolujesz siebie w tym co robisz, to mozes powiedziec ze cos na Ciebie podswiadomie odzialuje. Nie mozes ukrasc swiadomoie ze sklepu piwa, tlumaczac sie ze w dziecinstwie dziecko na stolowce zabralo Ci zupe. Jesli nie panujesz nad jakims odruchem, to znaczy ze albo a) cos sie stalo, zer tak jest, albo b) ze starales sie byc wlasnie taki, i weszlo Ci to w krew. Tutaj jest potrzebna szczerosc z samym soba.
2005-10-04 13:28:34
[#92] Apocalips!
apropo; za kilka lat zapraszam na porady psychologiczne w moim gabinecie. ^^ Oczywiscie ustalimy stawke. :)
2005-10-04 13:30:07
[#93] Limbo
nic przyjemnego. Na poczatku sie tym zmartwilem, ale to trwalo jakies 2, 3 sekundy. Pozniej mnie zaczal chuj strzelac, a na koncu bylem w stanie rozpierdolic pol chaty. Ogolnie teraz mam to w dupie i nie angazuje sie w nic, bo wszystkie laski sa takie same.
2005-10-04 13:30:39
[#94] Apocalips!
Limbo jest doskonalym przykladem tego co mowie. Szczeze mi Ciebie zal stary. ;/
2005-10-04 13:30:55
[#95] Apocalips!
oks, bede wieczorem to pogadamy dalej.

out.
2005-10-04 13:33:57
[#96] =Cypher=
apoc,

tak wyjechała, ale to dlatego, że skończyła szkołe tutaj i cała Jej rodzina wracała -.-

co do ostatniego fragmentu Twojej wypowiedzi, to masz racje. Jednak zasadniczym pytaniem nie powinno tutaj być to, czy jesteś 'taki' z powodu czegoś co się kiedyś wydarzyło, czy może dlatego, że chciałeś. Głównym pytanie jest: co to za różnica? Jedyna sytuacja którą sobie wyobrażam, w której taka informacja mogła by się przydać, to jeżeli ktoś nie lubie czegoś u siebie, i chce to zmienić (lub ew. jeżeli jesteś psychologiem i chcesz komuś pomóc w tej zmianie, co tłumaczy Twoje zainteresowanie tematem :)).
2005-10-04 13:35:07
[#97] =Cypher=
no zgadzam sie; Limbo to właśnie takie przypadki, które Ciebie, jako przyszłego psychologa, będą pewnie interesować :)
2005-10-04 13:35:33
[#98] =Cypher=
trochę dziwny ten post, ale chyba zrozumiały.
2005-10-04 13:38:03
wedlug mnie w zdardzie jest winna tylko kobieta , skad facet ktory ja bzyka ma wiedziec ze ma chlopaka albo kogos z kim jest ? Skad wiecie ze wy nigdy nie bzykaliscie czyjejs zony czy dziewczyny ?
2005-10-04 14:15:54
[#100] Moski~[tb]
Mam podobne zdanie do Maci. Mnie laska zdradziła to ją olałem. Chłopowi nic nie zrobiłem, bo to nie jego wina, że laska ma taki charakter, ale jestem pewny na 100% mojej reakcji jeśli bym był świadkiem tego... Zajebał bym gościa... Kurwiki w oczach i jazda ile te wszystkie lata treningów dały na niego...

Apock btw impreza w weekend dalej aktualna? :>

Zmieniony 2005-04-10 14:17:24 przez Moski~[tb]

2005-10-04 14:18:45
[#101] Moski~[tb]
Dress ale jaka byłaby Twoja reakcja, jakbyś wszedł do mieszkania, patrzysz, a jakiś chłop leży na Twojej lasce i robią hardcore na łóżku? Powiedziałbyś HF i wyszedł? I tak Ci nie uwierzę...
2005-10-04 14:25:41
[#102] iK.vAkOs
To wszystko zalezy od tego co bym czul do tej dziewczyny. Jak milosc.. to nie chcialbym byc w skorze tego kolesia ;] a jak nie to mialbym ja w dupie ;] ona sie zeszmacila nie ja ;]
2005-10-04 14:31:22
[#103] Moski~[tb]
vAkOs tak, i nawet jakbyś był świadkiem tego to byś to tak olał? Normalne, że po pewnym czasie w związku, nawet jak jej nie kochasz to trochę się przywiążesz...
2005-10-04 14:37:21
[#104] iK.vAkOs
No tak.. ale po tym incydencie by dla mnie juz nic nie znaczyla ;] Zreszta to sa tylko przypuszczenia , nie wiem co bym tak naprawde zrobil gdyby mnie take cos spotkalo.. Mam nadzieje ze nigdy tak nie bedzie , ani ona , ani tymbardzije ja ...
2005-10-04 15:22:58
[#105] Apocalips!
vakos; nie wmawiaj sobie... pewnie ze bedziesz dalej do niej czul co czules, jak Ty to sobie wyobrazas? "Kochaasz" ja bardzoooooooo, po 5 minutach juz nic dla ciebie nie znaczy? Najuczciwej bylo by powiedziec jej; ze owszem kocham cie, ale to nie znaczy ze z toba bede, sa rzeczy o ktorych sie nie zapomina...

Nie dajmy sie zwariowac, zdrada to koniec zwiazku, ale napewno nie koniec uczuc. Zakladajac ze takowe istnieja.
2005-10-04 15:37:24
[#106] Moski~[tb]
Apock to jest kwestia charakteru, dla niektórych zdrada to nie koniec związku, a dla niektórych to koniec uczuć...
2005-10-04 15:51:27
[#107] Apocalips!
Dla ludzi slabych to nie jest koniec zwiazku... dla ludzi ktorzy nie szanuje siebie samego.
2005-10-04 20:17:54
[#108] Apocalips!
i'm back, ktos cos jeszcze napisze na ten temat?
2005-10-04 20:32:01
[#109] Rakiti
nawet słaby człowiek powinien sobie umieć powiedzieć -dosć-. Ale siedząc tu przed komputerem, to wszystko jest takie łatwe...
2005-10-04 20:43:25
[#110] Apocalips!
Nie koniecznie, mowienie o tym na glos nawet via internet to tak jakby pierwszy krok. Mowiac o tym innym, jakby budujesz swoj obraz w ich oczach. Niektorym to pomaga, bo jak sami sa za slabi psychicznie by powiedziec to dosc, to maja swiadomosc tego, ze ktos wie co bys zrobil nie uaktywniajac emocji. Nie chcac wyjsc na blazna, i ze strachu przed kompromitacja czlowiek odnajduje w sobie duze poklady zawziecia. :) Mimo ze sposob moze wydaje sie dziwaczny, ale jak pomaga... to czemu nie?
2005-10-04 20:56:14
[#111] iK.vAkOs
Ale Apock , chodzilo mi o dziewczyne , do ktorej malo czuje ;] Bo jakby to zrobila dziewczyna , ktora kocham.. to kochalbym ja dalej , tylko juz tak inaczej... trudno by mi bylo jej zauwac ... i juz by nie bylo to samo co wczesniej.
2005-10-04 21:00:33
[#112] Apocalips!
Kochalbys ja tak dalej. Milosc i zaufanie to dwie inne sprawy. Ufam przyjaciolom, ale ich nie kocham. Zaufania sie nie da odbudowac. Juz naciagniete zaufanie trudno doprowadzic do formy pierwotnej.
Zauwazylem ze zakladsz, z gory ze bys jej wybaczl, bylo by Ci ciezko, ale jednak... a to kicha. ;p
2005-10-04 21:03:34
[#113] iK.vAkOs
Wiem , ze sie da zaufanie odbudowac , ale jest ciezko .. ;] Inaczej by bylo gdyby zrobila to po raz "n" ;p to by bylo juz przesadzone ;d
2005-10-05 16:36:04
[#114] =Cypher=
Za bardzo wszystko uogólniasz Apoc
2005-10-05 19:29:27
[#115] IamHom3r...
racja niektore sytuacje troche zabardzo uogolniacie... bo to co innego ze ktoras mnie zdradzila raz i nie ma tego zamiaru robic wiece a co innego jak robi cie w chuja i bawi sie toba... w sumie to przypadkow mozna wymieniac w nieskonczonosc...
2005-10-05 19:48:05
[#116] Sto_lat[UF]
czyli jaki wniosek?

ze nie ma uniwersalnego srodka:

wszysatko zalezy od 3 czynnikow:
-waszych charakterow
-okolicznosci zdarzenia
-relacji miedzy wami
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.