NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2006-01-14 15:15:05
[#1] SurowyHal
Dla przestrogi. Drastyczne.
http://tinyurl.com/a58j9
http://tinyurl.com/7vwve
http://tinyurl.com/b24yy
http://tinyurl.com/bv9u2
http://tinyurl.com/9vle8
Podziala na mnie jak obejze jeszcze 2 razy.

Zmieniony 2007-02-01 15:20:23 przez SurowyHal

2006-01-14 15:21:20
[#2] Cocaine
mysle ze powinni to puscic w TV moze wtedy kierowcy by zaczeli myslec .. bo tylko przedstawione w tak drastyczny sposob dzialaja
2006-01-14 15:22:19
[#3] Dtox
bylo
i puszczali w tv tyle ze brytyjskiej zdaje sie
2006-01-14 15:29:30
wogule ludzie ktorzy musza ogladac takie filmy zeby zrozumiec na czym polega odpowiedzialna jazda nie powinni saidac za kolko.
2006-01-14 15:33:55
[#5] SurowyHal
Zawsze lepiej zobaczyc na filmiku niz w zyciu.
Powiedz ze kazesz kazeemu kto jedzie z toba na tylnych siedzeniach, zapinac pasy. Ja tego nie robie, a moze powinnienem.
2006-01-14 15:48:57
[#6] Cocaine
kiedys tez nie zapinalem pasow bo bylo "modnie" ale od czasu gdy zaczalem startowac w rajdzikach zapinam zawsze nawet jak jade 10 metrow samochodem
2006-01-14 15:50:16
ja sam z tylu nigdy nie zapinam pasow, nie wiem czemu.Z przodu zawsze .
2006-01-14 15:53:36
Akurat nie ma sie czym chwalic...
2006-01-14 15:55:24
PaniJanina , nie chwale sie , tylko mowie i ciezko jest mi sie przyzwyczaj , ale za to na tylnim siedzeniu siedze raz na 30 razy, zazwyczaj albo za kolkiem albo jako pasazer z przodu ,i pasy mam zawsze a jak prowadze to pilnuje zeby inni pasazerowie zapinali mimo ze tutaj prawo jest troche inne i kazdy placi za siebie jak nie zapnie pasow.
2006-01-14 15:59:51
[#10] PaniJanina
Dobry kierowca powinien dbac o swoich pasazerow.
2006-01-14 16:02:05
[#11] Cocaine
zgadza sie ze powinien dbac .. ale szkoda ze nawet jak dba to nie ma 100% pewnosci ze sa oni bezpieczni bo bedzie jechal jakis inny pajac i po frytkach ;-/
2006-01-14 16:35:01
[#12] PrEtOrIaN
ja juz teraz zawsze zapinam pasy, odkad policja tylko na tym sie skupia...

Pasy to tylko jedno z wieeeeeeeelu zeczy ktore pomagaja nam "przezyc" wypadek, ale maja swoje minusy i to duze, jesli nie ogromne.

A bwieksza wage przywiazywalbym do poprawienia naszych drog, niz do egzekwowania pasow...
2006-01-14 16:39:47
[#13] Dtox
kiedys jeden smerf mi probowal wmowic ze nie mialem pasow jak mnie zatrzymal, ... czarne auto, czarne fotele, czarna koszula na sobie
2006-01-14 16:44:10
To prawda zaczeli bo poprawiac polskie drogie , ale umiejetnie... Wyboduwali autostrade , stosunkowo dosc nie dawno , i co ? Ludzie jazda okreznie bo ta upragniona autostrada jest kompletnie rozje*** juz.Urzyli gownianego materialu i gownianej konstukcji i ggnore.
2006-01-14 16:45:13
[#15] InESpE
lepiej wyleciec czy spalic sie zywcem ?
2006-01-14 16:47:05
[#16] Arosz
Dtox patrze ze gangster jestes... Ja juz sam sobie powiedzialem ze po pijaku nie wsiade za kolko (a jeszcze prawka nie mam) to juz postanowione
W 15 InESpE napisał: [Pokaż]
ja ci nie bronie jezdzij bez pasow ale jak kiedys uratuja ci zycie to bedziesz myslal inaczej... a pasy to najgorszy sposob na bezbieczenstwo ale nic lepszego nie wymyslono...

Zmieniony 2007-02-01 16:49:36 przez Arosz

2006-01-14 16:49:24
[#17] InESpE
arosz Ty postanowiles... ale nie wszyscy, co z tego ze 99% ludzi wie co moze sie zdarzyc, jak ta reszta ma w to w d... i ryzykuje nie tylko swoje, ale i czyjes zycie.
2006-01-14 16:56:20
Ja nie wsiadam po pijaku nie zewzgledu na wlasne zycie , bo mam je szczerze mowiac w dupie , tylko z uwagi na innych bo im moze sie nie spieszy pod trawnik.
2006-01-14 16:57:58
No wlasnie, od kazdego indywidualnie powinno zalezec czy zapina pasy, czy nie. Kazdy jest odpowiedzialny za swoje zycie i jak ma kaprys niezapinania pasow, to niech nie zapina, proste.
2006-01-14 16:58:04
[#20] InESpE
RedDress jestes smieszny. Masz to w dupie ta? zownowales.
2006-01-14 16:58:25
[#21] Dtox
W 16 Arosz napisał: [Pokaż]
Arosz to auto ojca :p
poza tym lubie czarne koszule (chyba z 4 mam :p) zobaczyli dzieciaka w fajnej furze to pomysleli ze zatrzymaja i kase wysempia
2006-01-14 17:04:11
[#22] Arosz
jebane psy :P
ale najgorsze skurwyny na naszych drogach to pijaki... dla tych ktorych zlapia to powinni zabierac dozywotnio zabierac prawko, zapierdolic grzywne z 5 tys. i jeszcze 10 lat pierdla... i pijakow na drodze ze swieczka bys szukal
2006-01-14 17:10:16
[#23] ShowMan
filmy dobre..
a co do pasow, to jak jechalem z boq albo na tyle to nie zapinalem pasow. na prawq sie przyzwyczailem zapinac pasy, ale jak wracalem z ziomkiem ze szkoly do chaty i na autostradzie mielismy kolizje ... i gdyby kierowca(qmpel) nie mial zapietych to bym przezyl zmierc kilkanascie centymetrow od siebie...
i jak ja bede kierowal to kazdy bedzie mial zapiete pasy...
2006-01-14 17:52:33
[#24] -Zico-
pasy zapinam tylko jak jade w trase, bo lubie szybko jezdzic. po miescie nigdy.
2006-01-14 18:21:02
[#25] -Zico-
ogladnalem te filmiki i nic :) dla mnie to komedia. stylu jazdy nie zmienie. nie po to mam takie auta jakie mam, aby jezdzic stowka.
jedyne z czym sie w po czesci zgadzam - piles nie jedz. a po czesci dlatego, ze czasem wypije sie piwo przy rozmowie i co? nie powinno sie juz jechac?:P nie przesadzajmy, w niemczech chelja po 5 piw i wio w trase.
2006-01-14 18:26:53
[#26] eR75-Zupa
Odkad zdalem prawko zawsze zapinam pasy. Poprostu przyzwyczailem sie, a pozatym czuje sie bezpieczniej :)
Co do alkoholu to kazdy powinien wiedziec czym to grozi. Porownajcie swoja gre w SC po jednym piwie i na trzezwo. Widac roznice. Tak samo jest za kolkiem. Choc jedno piwo to malo to tracisz skupienie, speeda etc.
2006-01-15 02:28:08
[#27] End3r
-Zico- zartujesz czy mowisz serio? tak, wlasnie tak jak mowisz, wypije sie piwo przy rozmowie i sie nie jedzie, a jesli ktos jest tak nieodpowiedzialny zeby wsiaazc za kolko to powinno sie od razu dozywotnio zabierac prawo jazdy. Bo mniejsza z tym ze taki kretyn zabije siebie, ale moga zginac niewinni ludzie - wlasnie tak jak na filmiku.
2006-01-15 02:40:00
Powiem tyle:
Nie czujcie się bezpieczni dopuki ja jade drogą :ddd
2006-01-15 10:40:36
niezle te reklamowki
2006-01-15 10:49:48
[#30] gen.ISD
Mam nadzieje po studiach dostac sie do sadu do spraw pijanych kierowcow - zgadnijcie jakie wyroki by zapadaly?:> Najwyzsze mozliwe.
Piles? Nie jedz.
2006-01-15 10:51:11
nie piles? to sie napij ;p

a tak serio to masakra wsiadac po pijaku
2006-01-15 11:26:57
[#32] HiveMind
-Zico- rozumiem ze w takim razie po miescie jezdzisz powoli?
A argument ze gdzies tam pija 5 i jada, to juz wogule jest bezsensowny. "Skoro oni moga to ja tez" tak? No to tradycyjny przykład który pewnie niejeden z nas już słyszał : "A jakby koledzy skakali z 10 piętra to też byś skoczył" ;)
2006-01-15 11:33:51
[#33] Dtox
pijesz albo jedziesz, nie mam prawka nie mam wyboru =]

a jak prowadze to zapinam pasy bo jak nie zapne to ten gowniany alarm napierdala mi co 5 sekund ze mam je zapiac =_= a tak swoja droga to powinien byc czujnik wagi or sth i taki alarm do kazdego siedzienia to ludzie by zapinali :D
2006-01-15 11:35:11
[#34] palnik_
byl calkiem niedawno bardzo podobny temat, ale widze ze teraz jakby wiecej osob jest przeciw piciu czegokolwiek prze jazda. ja sie zgadzam.
co do pasow, to gdzie kiedys robili chyba badania ze powyzej jakiejs predkosci nie maja zupelnie znaczenia albo wrecz szkodza, a przy niskich moga przeszkadzac w wydostaniu sie z wozu. ale byl dawno ten program wiec reki sobie nie dam uciac, bycmoze zapamiatalem to co chcialem ;/
2006-01-15 11:48:10
[#35] Xao(GN)
Filmiki mi sie podobaja :D (bardziej dla b/k, niz zmiany stylu jazdy).
Sam jestem kierowca, pasow wogole nie zapinam ;p.

A po pijaku juz jezdzilem. Krotkie w sumie trasy po miescie :). Stwierdzam ze wiecej tego robic nie bede :P. Naprawde nie polecam (mimo ze mnie nie zlapali, ani zadnego wypadku nie zrobilem). Po prostu mialem taka sieczke we lbie ze musialem jechac 40, zeby cos kminic.

Od kilku wypadkow tez sie nie ustrzeglem (po trzezwemu byly). A prawko mam dopiero rok czasu ;o. Ani razu nie bylem notowany.
2006-01-15 11:52:23
[#36] Xao(GN)
aha i stwierdzam ze nie jestem kierwca od swieta.

W ciagu roku przejechalem bryka kolo 25 tys kilometrow, wiec stwierdzam ze swoja autko znam jak wlasna reke.
2006-01-15 12:03:05
[#37] USS.KiLER
masakryczne te reklamy ;-/
2006-01-15 12:10:27
[#38] eR91-Mask
Jako kierowca i pasazer pasy zapinam niemal zawsze. Jednak nie jak wsiadam do samochodu, a np. na pierwszej prostej, po ruszeniu :P
Mowi sie, ze NIE ZAPIETE pasy w ilus tam procentach zdarzen uratuja zycie. ZAPIETE pasy na pewno moga w wielu przypadkach uratowac zycie. Z pewnoscia tez, gdyby moj starszy jadac tylko z 1km obok na osiedle nie zapial pasow swego czasu... juz by nie zyl (przez kretyna, ktory wyprzedzal na zakrecie w prawo przy podwojnej ciaglej). Dziwnym trafem bylo, ze on NIGDY nie zapinal pasow, a wtedy akurat zapial. Tego samego dnia tez wyregulowal wysokosc zaglowkow. Teraz zapina pasy regularnie :)

Ciekawostka moze byc fakt, ze w USA nie ma obowiazku zapinania pasow. Amerykancy twierdza, ze nie jest to konieczne. Ale... w ich samochodach inaczej zbudowane sa poduszki powietrzne - maja znacznie wieksza objetosc i powierzchnie, ze przyjmuja cale cialo na siebie, sa tez bardziej miekkie itd.. I to jeszcze ma racjonalne wytlumaczenie. W europejskich samochodach niezapiete pasy i poduszka powietrzna przy stluczce, to marne szanse na przezycie - odbijesz sie od niej i nie dosc ze zlamiesz sobie z pewnoscia nos, to z takim impetem wyladujesz na fotelu, ze potrzaskasz sobie kregi...
Wszyscy tez mowia o pasach bezpieczenstwa, ale bardzo istotne jest tez prawidlowe ustawienie zaglowkow. Zwlaszcza przy uderzeniach z tylu.

Jesli chodzi o prowadzenie samochodu pod wplywem alkoholu... to jest to ogromna glupota i nieodpowiedzialnosc. Jesli wiesz, ze jestes samochodem, czy bedziesz prowadzil, po prostu musisz pamietac, zeby nie pic. Wiem, ze czasem jest z tym ciezko. Ja osobiscie po 1 piwie czy lampce szampana nie wsiadam za kolko przynajmniej przez 3-4 godziny. Sadze, ze to pomoze juz mojemu organizmowi wyzbyc sie alkoholu, chociaz nigdy nie badalem sie alkomatem jak to wyglada w praktyce :)

Nawiazujac do szybkiej i brawurowej jazdy samochodem... to te pojecia bym staral sie rozgraniczyc. Jesli warunki pozawalaja - tj. sucha nawierzchnia, szeroka szosa, ruch samochodow nie utrudniajacy jazdy, to sam czesto sobie pozwalam na predkosci 130-140 km/h. Z reguly jednak 120 nie przekraczam, bo i po co? Przy predkosci 160 km/h jeden falszywy ruch kierownica moze skonczyc sie tragicznie.
Brawurowa jazda to jest cos, co moim zdaniem trzeba tepic. Jeszcze jak widze jakiegos nastolatka w pseudo-stuningowanym samochodzie, to wogole juz mnie skreca ze smiechu :P Brawura = glupota. Takim kierowca zycze tylko ladnych stluczek :]
2006-01-15 12:42:01
[#39] -Zico-
aj tam mask przesadzasz w ostatnim akapicie :) jak sa dobre warunki to jade prawie tyle ile auto daje (o dziwo jest sie gdzie w polsce rozpedzic:D ), jak lipa na drodze to jade dosc szybko, ale staram sie nie robic niczego co mogloby doprowadzic do wypadku.
na chwile obecna przypominam sobie jedno glupie zdarzenie co zrobilem za kierownica. jechalem z 2 kolezankami z zielonej gory do gorzowa po psa. mielismy go szybko kupic i wracac do domu, bo mialem mecz ligowy w pilke nozna. okazalo sie, ze siedzielismy tam okolo godziny. zaczelismy wracac i w huj lalo. do meczu mialem bardzo nie wiele i jechalem 160-180 przy ulewie. do tego chlyslerem voyagerem (van), gdzie lekki skret i cale auto lata. na szczescie obylo sie bez wypadku:) no i na mecz zdazylem.

btw. wiecie co jest najwiekszym zagrozeniem na drodze? nie pijani , ale kierowcy, ktorzy tydzien temu dostali auto. znam mase osob, co przez pierwszy okres posiadania prawka wrecz popierdalali po miescie (w tym ja, ale nie ma sie czym chwalic). wydaje sie, ze sie umie jezdzic, ale to pozory.jezdzilem jak glupi i mialem sporo sytuacji, gdzie moglem kogos uderzyc. na szczescie udalo sie bez wypadkow. dla swiezych kierowcow (do roku czasu) zamiast 21 pkt, powino byc 10. przez ten okres nie jezdzi, ale wrecz szaleje sie za kolkiem.

pasow po miescie nie zapinam bo czasem trzeba sie np wychylic do tylu na siedzenia i cos tam przesunac, albo z przodu po przeciwleglej stronie szybe wytrzec itp. wtedy pasy przeszkadzaja, a odpinanie sie i zapinanie rozprasza. tak, wiem, te wszystki czynnoci powinno sie zrobic zanim sie wyjezdzie. ale czasme po prostu sie zapomina.


mask, nie mow, ze nigdy nie miales ochoty sprawdzic ile auto ciagnie, pojezdzic sobie te 200+

jesli chodzi o luzna gadke, to w polsce mamy na drodze idealne warunki do jezdzenia w trase. wjezdzasz na autostrade poznan - warszawa, ustawiasz sie w kolejiny i masz luz :D mozesz sobie kanapke przygotowac bo rece wolne :P
2006-01-15 12:43:21
[#40] -Zico-
btw. przecietnie 0,5 piwa = setka = godzina i nie ma tego w organizmie. oczywiscie to jest taka ogolna zasada.
2006-01-15 12:47:03
[#41] -Zico-
no i czasem trzeba po miescie pokazac gdzie miejsce dresa. jak patrze na takiego co jezdzi srednio stuningowanym kaszalotem i wozi sie jak gowno w taczce, to wtedy trzeba wyjsc pierwszym ze swiatel.
2006-01-15 12:47:39
[#42] PrEtOrIaN
Jazda szybka i brawurowa =/= jezdzie dynamicznej.

To trzeba rozrozniac, bo to sa dwa rozne pojecia.

-Zico- a twoje poczynania to jest wlasnie to za co powinni karac dozywociem. To ze masz vana, nie upowaznia cie do szybkiej i brawurowej jazdy (nie dynamicznej, bo podejrzewam, ze zadnego "wyksztalcenia rajdowego" nie masz). Ja np mam papiery kierowcy rajdowego i mocny samochod, co nie znaczy ze na wolnej drodze za kazdym razem mam sprawdzac, czy to juz jest moja ostatnia trasa...
2006-01-15 12:48:27
[#43] PrEtOrIaN
Ju8z byl atak aplywaczka, co miala szybki i duzy samochod, a jak sie skonczylo to kady chyba wie.
2006-01-15 12:50:53
[#44] -Zico-
to zabrzamialo tak, jakby ten van w 5sek dochodzil do setki.
uprawnien rajdowych nie mam, ale moim 3 instruktorem byl byly kierowca rajdowy, troche mnie pouczyl. bylem z nim pare razy na rajdach i ogolnie sam tez zaczynam jezdzic na tego typu imprezy. na razie jako widz, ale moze niedlugo :) poki co, przymierzam sie do kupna auta.

Zmieniony 2007-03-03 12:53:05 przez -Zico-

2006-01-15 12:52:38
[#45] -Zico-
a co do otylii, zawsze uwazalem, ze baba powinna miec podwojnie trudny egzamin. selekcja bab musi byc ostrzejsza
2006-01-15 12:53:33
[#46] StraTusS
OMG Zico nigdy nie widzialem wiekszych glupot.

Kazda twoja wypowiedz wyglada tak ze piszesz o najbardziech karanych glupstwach jakie mozna robic za kierownica (alkohol, brak pasow, jazda z predkoscia) 140, potem "nie chwalac sie" piszesz ze ty tak robisz a na koncu sie usprawiedliwiasz "no bo trzeba czasem przetrzec szybe i pasy rozpraszaja".

A juz to mnie rozwalilo

btw. przecietnie 0,5 piwa = setka = godzina i nie ma tego w organizmie. oczywiscie to jest taka ogolna zasada."

Wiesz jestem w stanie zrozumiec ze kazdy ma rozne preferencje ale po 100 wodki wypitej szybkim tempem a juz na pewno na raz na pewno nie wyjdzie to z ciebie przez godzine tak zebys mial dopuszczalna ilosc alkoholu we krwi.
2006-01-15 12:54:27
[#47] StraTusS
Pretorian jak zrobic papiery kierowcy rajdowego ? Trzeba sie zapisac do jakiegos automobilklubu i przejsc jakis kurs czy jak ? ;)
2006-01-15 13:02:11
[#48] PrEtOrIaN
Tak musisz sie zglosic do automobil klubu, o ile w twoim miescie jest/organizuje kursy.

A potem w cinquecento i na wyscigi !!! (bo dostajesz papiery chyba tylko do 1200cm3
2006-01-15 13:24:26
[#49] StraTusS
Aha, czaje ok dzieki =]

Zmieniony 2007-03-03 13:26:35 przez StraTusS

2006-01-15 13:34:22
[#50] Dtox
liczyc nie potraficie 500 ml piwa * 5,5% = 27.5mbl etanolu, 100 ml vodki * 40% = 40 ml etanolu
od dawien dawna wiadomo ze 0,5 bronka = 50 vodki

-zico- powinni drapnac z 200 na blacie i po 100 vodki, dlugo pozniej nie zobaczyli bysmy jego auta na drodze
2006-01-15 13:39:35
[#51] -Zico-
buehehe, rzadko jezdze po alkoholu. a za przekroczenie przedkosci moga mnei lapac, mandatow nie place, a pkt do wykorzystania mam spoooro :)
2006-01-16 11:32:21
[#52] [cc]LekarZ
Z czasem wszyscy pokornieja. Wystarczy ze zdarza ci sie stluczki/wypadki a nie daj boze zrob komus krzywde. Jezeli po ktorejs takiej sytuacji nie potrafi nikt zrozumiec ze chyba cos jest z nim nie w porzadku ... to raczej nie powinien jezdzic.
A co do pana zico ... zajebiscie ale w rajdy to proponuje sie pobawic na torach ...
Sam nie jezdze wolno na trasach ale tylko jak mam warunki. Po miescie max 100 i to tylko i wylacznie na "trasach" i odpowiednich porach/ruchu.
Tak z ciekawostek ostatnio mialem durna stluczke przy 35-40km/h. Powod? Oblodzona nawierzchnia. Pieszy wymusil pierwszenstwo i zaczelo sie ostre hamowowanie. Pech chcial ze mi wypadlo na zupelnie oblodzonej jezdni. Ruch? Korek. 1pas. Nic nie dalo sie zrobic. Skasowalem sobie samochod. No moze nie skasowalem ale mocno uszkodzilem przy raptem 35km/h. A teraz pomysl ze lecisz 100 po miescie i nagle ktos ci wyskoczy. Zupelnie niechcacy. Wina nie bedzie twoja ... Ale w pamieci ci to zostanie na dlugo.
2006-01-16 11:49:30
[#53] prolamer
sorry, ale tym razem nie mozna napisac inaczej:
dzieci, dzieci i jeszcze raz dzieci.
2006-01-16 12:29:14
[#54] El`Ghost
www.nocnajazda.pl
2006-01-16 13:06:52
ja w tym roku chcialbym zrobic upragnione prawko.
Dziekuje za uwage Pozdrawiam
2006-01-16 13:22:15
[#56] SweeT
Tak od siebie dodam tylko, ze autor topicu UWIELBIA napierdolony jak dzwonek prowadzic auto -_-, na swiatla tez szczegolnej uwagi nie zwraca, faktem jest, ze pasow nigdy nie kazal zapinac, ale tez wypadku wiekszego nigdy nie mial.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.