Witam ;)
Mam taki dylemat, nie wiem którą szkołę wybrać :> chciałbym studiować informatyke
Polibuda ? Uniwerek ? Może PJWSTK ? Rejon warszawski ofkors :P (Założenie pierwsze: wymiatam mature i dostaje sie wszędzie ;p) aha i jeśli polibuda to jeszcze na jakim wydziale :>
Studenci z wyżej wymienionych uczelni piszcie wasze opinie i przemyślenia, może pomogą mi w tym jakże ważnym życiowym wyborze :)
Polibuda , or Uniwersytet Jagieloński ... :) mam tam ladne doniesienia ^^
Ujot i informatyka?? :O Nie słyszałem żeby na UJocie wogóle coś takiego było... Pozatym to rejon krakowski a nie warszawski!
Chyba polibuda warszawska jest dobrym wyborem ale lepiej poczekaj na bardziej obeznanych... :)
szybka dzida i jest sie wszedzie
zalezy co chesz studiowac bo informatyka to dosc opasla dziedzina:
1. Informatyka ekonomiczna (m.in Akadaemia ekonomiczna), w sumie czesc inforatyki technicznej tez tu jest no ale nie w takim stopniu jak opisalem ponizej :/
2. Informatyka Techniczna (Polibuda itp.)
Pozatym proponuje poszukac czegos konkretnego najlepiej sie teraz wychodzi (mam na mysli z poszukiwaniem pracy) na sieciach komputerowych i/lub bazy danych, no ale decyzje musisz podjac sam
no Polibuda najlepsza uczelnia techniczna itd ;)
ale ostatnio uniwerek jakies tam sukcesy ma w tych miedzynarodowych konkursach programistycznych :>
pozatym pwl na uw siedzi i w samych superlatywach pisze o tej szkole :)
no zapomnialem, jeszcze w top 3 jest programowanie no ale tu to juz trzeba wymiatac, ale pozniej to rajskie zycie ^^
Art, interesuje mnie czyste programowanie, na pewno nie ekonomia
w przyszłości chciałbym tworzyć software :) sieci komputerowe / bazy danych / webdesign to te gorsze możliwości
Mr. Jaro(undead)
A to w tylko w Krakowie jest Uniwerek..?:o
Imo Pw albo Pjwstk(tylko sprawdz czy cie stać na to ;/)
Zmieniony 2007-10-05 21:25:12 przez sztuczyn
No to juz wiesz czego chesz ,ale trudna droga przed toba GL HF.
NA AGH jest podobno najlepsza infa w Polsce, ale to chyba nie okolice Warszawy:D
10# Jagieloński?? Chyba tak... Poważnie bym się zdziwił gdyby był gdzies jeszcze jeden Jagieloński z parusetletnimi tradycjami... I uczelnia typowo humanistyczna z informatyką na poziomie Polibudy! :) Napisałem że Polibuda Warszawska Imho to dobry wybór bo wiem że z tamtąd sporo informatyków dobrych wyszło... (zdobywają ostatnio ciekawe nagrody)
cześć sztuczyn ;)
mnie raczej nie stać na pjwstk ale kumpel sie tam wybiera :) chciałem poznać opinie o tej szkole
Art czyli uważasz ze uniwerek ? :>
Infa na UJ to w 50% na max przejebana matma i kto ma odpasc odpada na 1 semestrze na matematyce dyskretnej
Infa na AE/SGH to w 50% gowna nikomu nie potrzebne i dopiero potem cos ciekawego, programowanie, bazy danych, i rozne ciekawe specjalnosci
na Poli infa rox imho tam bym poszedl gdyby nie to ze jest fizyka ktorej nienawidze :D
Z tego co widze to najlepiej bedzie ci na UW. Słyszałem ze mają naprawde duze sukcesy w interesującej cie dziedzinie. Jesli wolisz politechnike to tylko wydział informatyki (u mnie to sie nazywa FTIMS - fizyka techniczna, informatyka i matematyka stosowana) nie wiem jak to wygląda w wawie. Przygotuj sie na to ze przez pierwsze 2-3 (!!!!) lata to będzie matematyka z porcjami fizyki i pochodznych od nich. Ale potem po wyborze specjalności robisz to co lubisz. Widziałem duzo ludzi którzy wymiatali z matmy w liceum (matura na 6 itp), a potem nie wyrabiali. Pamiętaj ze na matmie odpada duuuuzo. Bądź świadom w co sie pakujesz.
ja bym poszedl na informatyke ale programowanie mnie zniechca :<
http://www.pw.edu.pl/portal/page/portal/pw/Struktura%20Uczel...
Wydział matematyki i nauk informacyjnych (MiNI)
Wydział elektroniki i technik informacyjnych
http://www.mini.pw.edu.pl/pol/index.html
http://www.elka.pw.edu.pl/
czyli jak na politechnike to "Wydział matematyki i nauk informacyjnych" ?
Czy aby napewno tylko wwa cie interesuje ? szkoda jesli zmienilbys zdanie to polecam AGH
(
http://www.agh.edu.pl/ ) bardzo dobra o ile nie najlepsza w PL . Przekonalbys sie ze Krakow to bardzo dobre miasto do studiowania i imprezowania :D
Mr.Jaro przesadzasz i to grubo z tym UJ :-0
Jesli WWA to tylko UW :-)
Zmieniony 2007-10-05 21:58:14 przez [wk]jaro
jesli informatyka na polibudzie to najlepiej jakis wydzial eletryczny/elektroniczny imo
a pan nademna ma 100% racji mowiac o klimacie krakowa :)
masterhiman, kazde studia o profilu informatycznym sa dobre bo i tak wiekszosc musisz nadrabiac w domu (wszak wszytkiego na studiach sie nie nauczysz), wyzej podalem 3 kierunki na ktore jest najwiekszy popyt wszedzie i dlugo szukac nie trzeba majac wiedze w tych dziedzinach, a po to sie wlasnie wybiera studia moim zdaniem zeby pozniej bylo latwiej, Jak -=brO=- chce isc w programowanie to powodzenia mu zycze bo trzeba miec leb jak sklep i znac praktycznie wysztkie jezyki programowania liczace sie teraz (przydaje sie to bo jak to zwykle bywa kazda firma ma inny soft,kompilator i bog wie co jeszcze).
przyjmuje wersję, że matura nie wystarczy xD
INF @ UW, startuj warto, ale nie masz szans się dostać. minimum 35pkt / 50 na CEWM musisz mieć, jesli nie masz darmowej wejściówki
zostaje około 50+ miejsc i 2500 osób ;d
generalnie nie masz szans :D
ZSI @ UW, zajebiste też, wystarczy 20pkt/50 na CEWM, jak jestes dobry z matematyki to masz szanse tyle zdobyć, a jak nie, to i tak na rozmowie kwalifikacyjnej cie wezma jak nie jestes gląbem :D
w zasadzie to samo co na inf, tylko ze wieczorowo (15-18:30 lub 17-20 a pozniej tylko 17-20), płatnie i lżejsze egzaminy w sesjach, których jest 3 w roku - nie masz ferii :D
7000+ za rok
POLIJAP - tutaj poziom jest niższy o jedno oczko niż na UW cena 9000+ /rok
zalezy co chcesz robic w zyciu, tutaj jest sporo rzeczy praktycznych w porownaniu do UW które jest bardzo ogólne. na pjwstk wszystko w javie się pisze :D przesadzam..
o PW nic nie wiem :D
jak dla mnie infuw > zsi > pjwstk
Zmieniony 2007-10-05 22:09:34 przez GG47.LoHinVar
zalezy czy lubisz sie uczyc czy nie. bo jesli tak to wybierz UW. Zapewne jak na kazdym lepszy uniwerku jest tam praktycznie sama teoria, abstrakcja. Po skonczeniu tego, twoja zdolnosc rozumienia istoty problemu informatycznego i jego rozwiazywania bedzie bardzo duza. Natomiast jesli lubisz trzaskac szablonowe zadanka na mase to wybierz polibude :) A co do konkursow programistycznych, to ja nie slyszalem zeby polibuda odnosila jakies sukcesy :)
w Krakowie studiowac ;/ zeby go nozownicy zabili ...
no ja studiuje na pw telekomunikacje, jest tez u nas na wydziale (wydz. Elektronika i Techniki Informacyjne) informatyka ;) robote z tego co wiem mozna po tym bez wiekszego problemu dostac ;) podczas studiow poznasz wiekszosc uzywanych jezykow programowania. A po 4 semestrze wybierasz sobie specjalizacje, ogolnie jest calkiem spoko ;) No ale z tego co wiem to na UW jest troche wymiatajacych programistow ;p a na pjwstk nie idz bo to imo shit... no chyba ze bogaty jestes i nie masz co z kasa robic ;p
Eeee...
Jak chcesz mieć fajną miłą i przyjemną informatykę (no i się dostaniesz) z solidnymi podstawami teoretycznymi to UW.
Jak chcesz się męczyć z zadaniami z obwodów, dłubać w asemblerze i pisać stosy projektów na zaliczenie to PW.
Jak chcesz się po prostu opierdalać albo nie dostaniesz się na pierwsze dwa to PJWSTK.
ok na post pwl'a czekałem :D
biore sie porządnie za matme bo to az 3/5 pkt :)
Bro, mowilem ci kiedys nie idz na uniwerek bo sie zwarzywnisz do konca ;) Informa i tak jest lekko warzywna, ale na politechnice to chociaz myslec logicznie cie naucza i moze dzieki temu podniesiesz skila w 2/2 i przestaniesz robic muty vs p i t robiacy golce/corsy :>
Na serio to i tak polecam politechnike, zwlaszcza wydzialy elektronicze. Uniwerek tez naturalnie ma swoje plusy, ale imho politechnika zawsze szerzej przygotowuje no i nie ma to jak inzynier :> Odradzam informatyke na uczelniach prywatnych (nawet na rzekomo zajebistej PJWSTK) i uczelniach ekonomicznych, ale moze i nie mam racji...
Zmieniony 2007-10-05 22:38:58 przez TDB)Torvus
juz nie wiadomo co gorsze... masa matmy czy obwody ;p zdecyduj sie co wolisz robic ;)
"Bro, mowilem ci kiedys nie idz na uniwerek bo sie zwarzywnisz do konca ;) Informa i tak jest lekko warzywna, ale na politechnice to chociaz myslec logicznie cie naucza i moze dzieki temu podniesiesz skila w 2/2 i przestaniesz robic muty vs p i t robiacy golce/corsy :>"
Kpisz? Kumpel studiuje na polibudzie, logicznego myślenia ani nawet umiejętności programowania NIKT ich tam nie nauczył, zakłada się, że każdy nauczy się sam, po prostu nauka programowania polega na tłuczeniu coraz większej ilości programów w róznych językach w myśl zasady, że "jak napisze 500 to się nauczy". A jakoś to na Uniwerku na 1. roku jest logika, a nie na Polibudzie.
"juz nie wiadomo co gorsze... masa matmy czy obwody ;p zdecyduj sie co wolisz robic ;)"
Na Polibudzie matma cię i tak nie ominie :D Powiedziałbym, że akurat z matmą jest podobnie ciężko.
W 13 Mr. Jaro(undead) napisał:
[Pokaż]
Mr. Jaro(undead)
luz..tylko gdzie w 1 poscie jest napisane że chodzi o Jagieloński..;DD
Uniwerek w wawie= UW.. :D
Zmieniony 2007-10-05 22:46:38 przez sztuczyn
sztuczyn no toż gadałem z paroma osobami, które na PW studiują...
ta, przeczytalem posta wyzej i wyedytowalem :)
Troche to dziwne, bo ja z kolei słyszałem opinie że uw to nacisk na teorie, a pw na praktyke..ale chyba twoje źródła są lepsze ;>
TDB)Torvus bro to gupie warzywo gdzie by nie poszet, pozatym ten gupek i tak sie nigdzie nie dostanie :)
Ja tam mysle ze polibudy rox. Tak jak PWL mowi , to moze i nauki logicznego myslenia mniej ucza, ale z kolei ma sie wiekszy zakjres wiedzy, a nie ograniczony do teorii.
ja studiuje na wydziale elektrycznym na pw i raczej jest to najbardziej lajtowa informatyka na pw, myslze ze najciezej jest na mini ( mnustwo matmy, programwoania, wyamagjacy prowadzacy). Na elce nie ma systemu punktowego i ciezej sie zalicza semestr i generalnie elektronika jest jakas dziwna :p, a co do uniwerka tamtejszy wydzial informatyki jest jedenym z najlepszych na swiecie duzo powygrywali prestizowych konkursow i takie tam :)
PWL, ja tam jednak uwazam, ze predzej sie nauczy myslec logicznie jak go tam troche przepuszcza przez polprzewody, druty albo inne przedmioty inzynierskie, niz na logice (logika to jest chyba na polowie kierunkow na uniwerku, a o wiekszosci studentow tej uczelni ciezko powiedziec zeby wyjatkowo logicznie mysleli) :)
Inna sprawa, ze jeszcze sporo zalezy od wydzialu. Co innego infa na politechnice (mowie jak jest u mnie) na wydziale typu Informatyka i Zarzadzanie albo Podstawowych Problemow Techniki (na IZ to maja same trzaskanie programow na ilosc, zgodze sie; na PPT znowu maja bardzo doglebny kurs matematyki :), a co innego infa na elektronice :)
a i tak porogramowac nauczysz sie dopiero samemu piszac projekty dla firm, chociaz dobze zeby szkola naucza pisac je poprawnie i podzetelmensku :P
Zmieniony 2007-10-05 23:11:59 przez No-Dachi
Sztuczyn kiedy ja się zgadzam, na UW jest nacisk na teorię, na PW na praktykę...
Tylko, że teorii (DOBREJ) nie nauczysz się sam - a praktyki owszem. Ja nie muszę się uczyć 15 języków programowania na studiach - wystarczy, że nauczę się pięciu, ale reprezentatywnych (asembler - programowanie niskopoziomowe, C - programowanie imperatywne, C++ - programowanie obiektowe, Ocaml - programowanie funkcyjne, Prolog - programowanie w logice) i reszty nauczę się sam w praktyce. O robotę nietrudno, połowa osób z mojego roku pracuje gdzieś na pół etatu, od ogłoszeń o pracę dla studentów ostatnich lat to się ciężko na wydziale opędzić.
A jak ja mam dostawać pierdolca robiąc 10 programów zaliczeniowych na raz, to dziękuję bardzo za taką praktykę. Albo liczyć obwód na 5 stron papieru A4. CO ĆWICZENIA (to nie są żarty).
Torvus, półprzewody i druty NIE UCZĄ LOGICZNEGO MYŚLENIA. Z logiką nie ma to nic wspólnego. Wiedza i znajomość mechanizmów to nie logika. Logika to umiejętność _myślenia abstrakcyjnego_ a tej nie nauczysz się na żadnych obwodach ani drucikach. A to, że jest na połowie kierunków na uniwerku to prawda, tylko że zazwyczaj jest w tak koszmarnie okrojonej formie, że wiadomo, że niewiele daje (a i tak jest postrachem studiów i wszyscy przed nią drżą). Jedyna sensowna logika poza kierunkami matematycznymi, którą znam na UW to jest ta na filozofii (a i tak Logika II nie jest obowiązkowa, można brać zamiast niej semiotykę logiczną).
"a i tak porogramowac nauczysz sie dopiero samemu piszac projekty dla firm, chociaz dobze zeby szkola naucza pisac je poprawnie i podzetelmensku :P"
Prawda. Dlatego mówię, że mam w d*.* taką praktykę jaka jest na PW. Bo to tylko katorga która niczego _naprawdę_ praktycznego IMO nie uczy.
Zmieniony 2007-10-05 23:15:47 przez pwl[SSF]
jak sie tylko dostane, to biore uniwerek :) dzięki pwl i reszta:P
torvus, p&p ^_^
Alez ja nie stwierdzilem, ze polprzewody czy druty na pewno naucza kazdego logicznego myslenia, bo i tak przeciez wiekszosc zalezy od czlowieka. Uwazam tylko, ze _predzej_ na politechnice, wlasnie na przedmiotach stricte inzynierskich wymagajacych szerszego spojrzenia, taka umiejetnosc sie nabedzie, niz na bezmyslnym tluczeniu programow, nawet w roznych jezykach, czy doglebnym wnikaniu w analize matematyczna. Ogolnie, uwazam ze politechnika bardziej uczy logicznego myslenia, a uniwerek mniej (aczkolwiek sa wyjatki).
Poza tym, tak, mam skrzywienie i jestem politechnicznym rasista :D Jakbym mial zatrudnic czlowieka nawet do kopania burakow czy przerzucania papierkow (o bardziej skomplikowanych rzeczach nie mowiac), to zawsze wybiore tego z wyksztalceniem technicznym, nawet jak by mial teoretycznie odrobine mniejsze umiejetnosci/doswiadczenie od nie-inzyniera.
We wroclawiu podobnie.
Uniwerek - nauka szerokopojetej informatyki. Dobre podstawy teoretyczne, ciekawe projekty pozwalajace nabrac troche praktyki. Do tego mozliwosc wybierania przedmiotow na ktore chce sie chodzic.
Politechnika - mnostwo obowiazkowych pierdol (obwody, druty z informatyka niewiele majace wspolnego :) ). Projektow znacznie wiecej, ale za to niewiele podstaw teoretycznych. Ponadto kogos kto slyszal o SMLu, Ocamlu, Prologa to ze swieca szukac.
A jak PWr organizuje zawody to pierwsze kilka miejsc Uniwerek zawsze zajmuje :D
W warszawie zdaje sie ze jest podobnie...
Dzieki tym 'pierdolom' masz szersze spojrzenie i nabywasz inzynierskich umiejetnosci:)
Co z tego, ze po uniwerku bedziesz lepiej programowac (zakladajac nawet ze tak bedzie w rzeczywistosci), jak strach bedzie ci kazac wymienic zarowke :D A i tak przeciez wszystko weryfikuje pozniej zycie zawodowe i praca, i po kazdych studiach okazuje sie, ze tak naprawde bez praktyki to chuja umiesz. Z tego powodu uwazam, ze politechnika jest lepsza jako przygotowujaca szerzej i robiaca z Ciebie inzyniera :)
"A i tak przeciez wszystko weryfikuje pozniej zycie zawodowe i praca, i po kazdych studiach okazuje sie, ze tak naprawde bez praktyki to chuja umiesz."
tu jest troche prawdy i to mnie trapi :) ale huj i tak biore uniwerek jak sie dostane :S
#32 Sztuczyn
A gdzie ja napisałem że chodziło mi o pierwszy post?? :) w trzecim poscie ktoś polecił infe na Ujocie (uniwersytecie jagielońskim) i mnie zaskoczyło bo Ujot ZAWSZE wydawał mi się uczelnią SKRAJNIE humanistyczną :)
"Kpisz? Kumpel studiuje na polibudzie, logicznego myślenia ani nawet umiejętności programowania NIKT ich tam nie nauczył, zakłada się, że każdy nauczy się sam, po prostu nauka programowania polega na tłuczeniu coraz większej ilości programów w róznych językach w myśl zasady, że "jak napisze 500 to się nauczy". A jakoś to na Uniwerku na 1. roku jest logika, a nie na Polibudzie."
ja tam mialem logike na 1 semestrze to znaczy ze nie studiuje na polibudzie ?:o
Szersze spojrzenie? Ja dziekuje za takie szersze spojrzenie, ktore daja druty czy teorie obwodow, albo polprzewodniki. Wiesz, nie sadze aby w praktyce zawodowej programiscie przydaly sie polprzewodniki czy inne tego typu cuda.
Za to po uniwerku, jestem w stanie pisac wszlekiego rodzaju aplikacje. Bazy danych (rowniez od srodka), aplikacje pod linuxy, aplikacje w jezykach funkcjonalnych, kompilatory, aplikacje sieciowe. Do tego dochodzi znajomosc ( i umiejetnosc wymyslania) rozmaitych algorytmow i struktur danych (impreatywnych, funkcjonalnych, online, rozproszonych, itd). Przyzwoita wiedza o kryptografii (nie pod katem jak uzyc pgp w linuxie, bo tego to sie z mana kazdy nauczy, ale jak wymyslac wlasne algorytmy, oraz jak sprawdzac ich odpowrnosc na roznego rodzaju ataki). Tak sie sklada ze robie znajomym ktorzy sa na politechnice projekty:
zazwyczaj sprowadza sie to do zerkniecia do manuala i wklepania paru linijek - zerowe wyzwanie. A przykladowy projekt na uniwersku na jednym z przedmiotow: napisz kompilator jezyka impreatywnego wysokiego (w zasadzie to sredniego :P, wysoki to bardziej Ocaml) rzedu (pascal czy C) do .NET ze wszystkimi optymalizacjami, tak aby kod generowany nie odbiegal zbytnio od tego co Visual Studio generuje.
Praktycznie nie ma takiej poddziedziny informatyki do ktorej uniwerek by nie przygotowywal (nie mowie tu o lutowaniu ukladow czy skladaniu kompow, bo to nie informatyka)
Zmieniony 2007-10-05 23:51:00 przez Tarlandil[WB]
Torvus no prawda, druty i obwody dają ci szersze spojrzenie... na rynek pracy. Zawsze możesz przecież kłaść kable.
Za to jak ktoś chce pracować np. jako analityk albo projektant, to go zapytają "jakie pan zna technologie". A ty co odpowiesz? Że znasz technologię robienia obwodów? Ja nie wiem, ty widzisz to jakoś tak, że na UW to się tłucze "głupie programy i analizę matematyczną". Pudło. Ani to, ani to. Poznaję nowe _paradygmaty_ programowania, nowe podejścia, nowe technologie stosowane też w praktyce, np. w oprogramowywaniu WWW czy w kryptografii. Co kto lubi. A na dodatek są projekty _praktyczne_, np. uczestniczenie w modernizacji USOSWEB, dzięki czemu możesz popracować _naprawdę_ na _dużej bazie danych w Oraclu_ (i potem będzie to wykorzystywane przez uczelnię), a nie pisać pierdułkowe programy na zaliczenie.
I nie bardzo widzę, jak obwody i druty mają mnie nauczyć logicznie myśleć. Owszem, nauczą mnie pewnych zasad, ale to są zasady aplikowalne wyłącznie... do kładzenia obwodów i drutów. A nauka myślenia abstrakcyjnego, jaką praktykują na UW ma to do siebie, że jest aplikowalna _wszędzie_ i jak poszedłem "gościnnie" na filozofię na 2gim roku to błogosławiłem swój wydział za owe kursy logiki.
No i jak Tarlandil napisał, na PW kogoś od programowania funkcyjnego czy programowania w logice ze świecą szukać. Pewnie więcej by się paradoksalnie znalazło na MINI, bo tamtejsza informatyka jest znacznie bliższa tej na UW (chociaż niestety kadra uboższa, no i sam kierunek mniej "rozdmuchany").
Zgadzam się z Tarlandilem (a te kompilatory to niezły koszmarek swoją drogą ;D).
"Ja dziekuje za takie szersze spojrzenie" - wiesz, niektorzy lubia sami siebie na sile ograniczac :) To po co sie bylo uczyc np. jezyka polskiego czy historii albo geografii, skoro to kompletnie nieprzydatne programiscie jest!!!
Poza tym powiem inaczej: nigdy nie wiesz co w zyciu bedziesz robil, a inzynier to zawsze inzynier :D Nawet taka smieszna umiejetnosc lutowania, z ktorej sie lejesz, moze ci sie niejednokrotnie chyba przydac (np. jak cos sie spali w zasilaczu od kompa a warsztat bedzie zamkniety).
"Za to po uniwerku, jestem w stanie pisac wszlekiego rodzaju aplikacje." - w teorii to ja mysle ze po politechnice tez (jeszcze ofc wszystko zalezy od specjalnosci).
Dalszego wymieniania przez Ciebie roznych przedmiotow i poziomu ich znajomosci nie skomentuje bo nie jestem informatykiem, ale mysle ze ktos z informatyki z politechniki moglby ci wypisac rownie dluga liste udowadniajaca, ze oni tez sie tam ucza jednak tej informatyki a nie tylko "drutow czy teorii obwodow" (btw, to jest to samo :>
Ee tam koszmarek, jak ktos nie chce to nie musi. A mi sie to bardzo podobalo - razem z kumplem 219kb kodu wklepalismy i powstal pascal pod .net :D
"To po co sie bylo uczyc np. jezyka polskiego czy historii albo geografii, skoro to kompletnie nieprzydatne programiscie jest!!!"
Problem w tym, że logika abstrakcyjna przyda mi się _wszędzie_. Dobra znajomość algorytmiki przyda mi się _przy wszystkich aspektach programowania_. A lutowanie obwodów przyda mi się... przy lutowaniu obwodów. :D
"Projektow znacznie wiecej, ale za to niewiele podstaw teoretycznych. Ponadto kogos kto slyszal o SMLu, Ocamlu, Prologa to ze swieca szukac", jestem na agh'u na infie II rok i mialem, lispa, icon'a, teoria obbliczen i zlozonosci obliczeniowej, badania opercyjne, projektowanie systemów informatycznych, logika, teroia automator i jezykow formalnych, a i prolog i kompilatory mnie czekaja wiec moze tak tylko we wroku na polibudzie jest, 'zwykle' klepanie kodu to tylko przez 2 semestry bylo, a pozatym to teoria, duzo teorii ;P wiec nie obrazajcie wszystkich inf na polibudach:]
Zmieniony 2007-11-05 00:06:26 przez dyzio
"Ee tam koszmarek, jak ktos nie chce to nie musi. A mi sie to bardzo podobalo - razem z kumplem 219kb kodu wklepalismy i powstal pascal pod .net :D"
Ale razem z kodem wynikowym lexa/yacca czy samej gramatyki? Bo jeśli samej gramatyki to respekt :D
Torvus, j polski to byl w liceum - i dobrze ze byl - ale na studiach informatycznych juz go byc nie powinno. W koncu studia powinny do zawodu przygotowywac nie?
Cala rzecz w tym, ze ja wiem co sie na polibudzie robi.
Przykladowy projekt: zaprojektuj kafejke internetowa.
Czyli namauj schematy kabli oraz to gdzie bedzie switch.
No coz, owszem w pracy to sie mzoe i przydac komus, tylko ze to nie bedzie praca programisty.
Jak ktos sie chce nauczyc programowac to Uniwerek jest dobrym wyborem.
pwl: Bez kodu wynikowego lexa i bisona - tylko pliki zrodlowe :)
Zmieniony 2007-11-05 00:04:02 przez Tarlandil[WB]
Nie obrażamy wszystkich tylko PW :D A AGH podobno akurat jest niezłe jeśli chodzi o teorię. (tyle co słyszałem, bo nikogo stamtąd osobiście nie znam)
Na uczelni technicznej poznasz informatyke techniczna. Tj budowe komputera (a nie tylko schemat blokowy komputera von neumana ;) itd. Moze i na uniwerku (imho stricte humanistyczna uczelnia Tt) poznasz lepiej algorytmike, ale zadnym topcoderem nie zostaniesz na 99%, sry :> . Ahh, druty to wcale nie problem jak ktos potrafi myslec.. to wszystko jest logiczne ;] . Poza tym cale gadanie o tych uczelniach jest z dupy. Idz na jakakolwiek (aczkolwiek imo unikaj prywatnych), staraj sie byc ponad przecietna i robote masz w kieszeni ;] .
pwl klamczuszku a Michniol ? :)
"oze i na uniwerku (imho stricte humanistyczna uczelnia Tt) poznasz lepiej algorytmike, ale zadnym topcoderem nie zostaniesz na 99%, sry :>"
A po Politechnice zostaniesz? :> Jakoś to ludzie po UW wygrywają TopCodera :> coś do bani ta twoja teoria.
sfistack: jesli chodzi o topcodera to polecam:
http://www.topcoder.com/stat?c=school_avg_rating
i miejsca 1,11,12 :) NAjblizsza politechnika jest na 25 :)
Akurat tak sie sklada, ze wlasnie na uniwerku lepiej programowac ucza :)
Polecam rowniez wyniki zawodow srodkowoeuropejskich:
http://www.hsin.hr/cepc2005/rezultati.htmlZmieniony 2007-11-05 00:08:42 przez Tarlandil[WB]
a ilu ich wygrawa w skali wszystkich studentow infy ? moze to jest wlasnie ten 1 % ?:)
Taa, tylko ze nikt z PW czy PWr z informy jeszcze sie nie wypowiedzial, bo by was byc moze wyprostowal :>
Ja nie moge juz ich bronic dluzej jak wchodzicie w szczegoly i przerzucacie sie (a w zasadzie we 2 na mnie:D) nazwami programow/baz danych itp, bo po prostu nie znam sie na tym :>
Powtorze tylko, ze uwazam iz politechnika szerzej przygotowuje i lepiej uczy myslenia (poza tym okazuje sie, ze oni tez maja logike na infie na politechnice gdzieniegdzie:). Natomiast gdzie lepiej stricte programowania ucza tego nie mowilem i nie zaprzeczam, ze jest to byc moze uniwerek.
Nie, nie. To nie tak. Nie przecze ze UW bardzo dobrze tam wypada. Ale nie liczcie, ze wy bedziecie swietni. Taki swiat :] . Na technicznych tez tego nie ucza, ale tam zdobywasz rowniez bardzo szerokie wyksztalcenie (nie tylko teoria, programowanie, ale i plaszczyzna techniczna) co w kwestii komputerow jako urzadzen elektronicznych jest imho lepsze.
W praktyce politechnika politechnice nei rowna tak samo uniwerek uniwerkowi. Np z tego co wiem, to na Politechnice Poznanskiej jest np nawet calkiem sensownie :)
W wawie jest taki luksus ze jest z czego wybierac P(U)W, WAT [ PJWSTK, WSISIZ ] i w sumie nie ma smuteczku. Gdzie nie pojdziesz to kryzys po studiach cie raczej nie czeka ;) .
#65 "Ale nie liczcie, ze wy bedziecie swietni. Taki swiat :]"
Tak sie fajnie sklada, ze bylem na tych zawodach i mielismy 4 miejsce na cepcu. A w zeszlym roku 5 miejsce w szanghaju na finalach ;>
Zmieniony 2007-11-05 00:14:22 przez Tarlandil[WB]
wroclaw:
"Politechnika - mnostwo obowiazkowych pierdol (obwody, druty z informatyka niewiele majace wspolnego :) ). Projektow znacznie wiecej, ale za to niewiele podstaw teoretycznych. Ponadto kogos kto slyszal o SMLu, Ocamlu, Prologa to ze swieca szukac."
owszem, ale na wydziale elektroniki. na wppt na magisterskiej jest troche inaczej, tam jest informatyka teoretyczna. zadnych drutow, a prolog jest juz od drugiego sem.
fakt faktem w/w kierunek jest bardzo mlody :)
Zmieniony 2007-11-05 00:15:21 przez wtf?
#68 To super !! Tylko czy wszyscy sa tacy? ;)
nie wiem jak inne ktore wymieniles ale jak zobaczyłem kolesia z PJWSTK, któremu na pierwszym semestrze podstawy programowania i algorytmike w Javie robią zamiast w jakims paszczaku to mowie szczerze odradzam zalozycielowi topicu PJWSTK
Zmieniony 2007-11-05 00:17:38 przez dyzio
ale wppt jest chyba blizej uniwerkowi niz politechnice ;P
o ile kojarze to chyba nawet tam poszla czesc kadry z uniwerku - jesli sie myle to prosze mnie poprawic ;]
Zmieniony 2007-11-05 00:16:35 przez Tarlandil[WB]
No a kolo pw jest tani spozywczak oraz kilka barow, i mamy na srodku fontanne przy ktorej w cieple dni siedza usmiechnieci studenci pojajacy zminne piwka :)
Dobze, tez miec troche przedmiotow inzynierskich jak cyfrowka, procki, miarki itp ^^
BTW druty/obowdy/toisy nie maja nic wspolnego z kladzeniem kabli, to tak gwoli scislosci.
jezeli chodzi o programowanie to wydaje mi sie ze UW jest najlepsza pod tym wzgledem, a tak btw tej politechniki oczywistym jest ze teoria poruszana jest troche ubozsza ale sa to studia po ktorych zostaje sie _inzynierem_ a wiec jednak poza programowaniem trzba rowniez posiadac wiedze inzynierska ogolna a w szczegolnosci ta ktora sie wybralo jako wydzial i kierunek
Zmieniony 2007-11-05 00:17:19 przez [FBI]ProTerran
sfistack: tylko że w branży informatyka "szerokie wykształcenie" nie jest związane z kładzeniem kabli. Nikt tego od ciebie na wysokopłatnym stanowisku nie wymaga. Od ciebie będzie wymagana znajomość Oracla+PostgreSQLa, PHP, ASP, JSP, C, C++, J2EE, administracji systemem Linux/*BSD/Windows*, VB.NET, C#, UMLa, pewnie jakiejś metodologii projektowej (np. RUP) i jeszcze kilku innych fajnych terminów ;> wiem, bo widzę co się pojawia na ogłoszeniach o pracę. I jest tam: "zatrudnimy studenta ostatnich lat kierunku informatycznego znającego następujące technologie (i tutaj podzbiór ww.)". O kładzeniu kabli - jeszcze nigdzie nie widziałem. Sorry, taki brutalny świat. A mity o tym, jakie to dostają "szerokie wykształcenie" to potem opowiadają bezrobotni (chociaż akurat absolwentom PW to raczej nie grozi :>).
#72, tak duzo kadry z uniwersytetu tam przeszlo :)
#70
No mniej wiecej 1/3 roku, czyli jakies 10 osob :D
A na pierwszym bylo nas 120 :)
A ja moge isc gdzie chce :P.
Ale chyba i tak pojde na Matematyke na UJ.
#75 I wlasnie ja ta luke uzupelnie. Otworze biznes kladzenia kabli, bede najbogatszy z tego grona i bedzie wam glupio. No chyba ze nie wypali ;) .
Ahh i nie mozna zapomniec o tym jak sie podchodzi do nauki. Jesli jestes pilny, informatyka to twoje hobby od dziecka, a nie ot taki kaprys, to nie bedzie problemow gdziekolwiek sie dostaniesz. Natomiast inaczej .. who knowz.
sfistack:
inaczej to i tak nigdzie Cie nie naucza :)
Jak ktos nie chce sie nie nauczyc to nikt go do tego nie zmusi. Kwestia jest taka, ktora uczelnia zapewni najlepsze warunki rozwoju komus kto chce sie czegos nauczyc...
Najlepsza uczelnia jestes ty sam. Ot od dawna sie w ten sposob ucze ;) .
"A mity o tym, jakie to dostają 'szerokie wykształcenie' to potem opowiadają bezrobotni "
bo wiedza takiego bezrobotnego jest bezcenna xD i nikt nie jest w stanie takiego muzga oplacic ^^
O Warszawie za bardzo nie wiem, ale moge ci powiedziec o Krakowie. Jezeli chcesz studiowac Infe w Krakowie to liczy sie AGH i UJ (kolejnosc przypadkowa). Na Uj-ocie z tego co mi kuple odpowiadali jest troche chamsko na pierwszym roku, przyjmuja 150 osob z czego po pierwszym semestrze odrzucaja ok. 60. Niewazne jest ze jestes dobry, oni maja wytyczone ze musza odsiac duza czesc, zeby zostalo tylko ok.100. Kumpel mowil ze dojebuja takie kolosy ze na 20 pkt srednia jest 2 pkt a najwyzsza ilosc to 10. Na jednym egzaminie zaliczali od 25% a i tak wiekszosc nie zdala. Nie zaliczysz chociaz jednego przedmiotu=out. Przynajminej tak bylo rok temu, w tym nie wiem. W tym roku bylo ok. 480 osob na 150 miejsc, takze nie tak tragicznie. Na AGH z kolej o wiele ciezej sie dostac (na 120 miejsc ok. 920 osob w tym roku), za to sytuacje opisze ci takim przyslowiem "z infy na agh nie wyrzucaja, ludzie sami rezygnuja". Co nie oznacza ze ktos ci da zaliczenie z litosci, warunki sa bardzo powszechne, u mnie w grupie na 21 osob poszlo ok. 10 warunkow. Warunek jak nie wiesz polega mniej wiecej na tym ze w nastepnym roku jeszce raz masz ten sam przedmiot i placisz za kazda godzine cwiczen 4zl. Przykladowo ta sesja trwala mi 1,5 miesiaca, ale jakos fartem obylo sie bez warunku. Ogolnie jak masz duze zaciecie to powinnines skocznyc, nauki jest w huja i jeszce troche.
Zmieniony 2007-11-05 01:02:48 przez popo-rex
Jezeli nie miales za bardzo stycznosci z programowaniem, tak jak ja naprzyklad, to na poczatku bedziesz mial sporawe problemy, ale wszystko da sie zrobic:P
A co do fizyki drutow, to nie wiem jak jest na innych polibudach ale u mnie przez pierwszy semestr sa cwiczenia z fizyki, potem na drugim laborki z fizyki i elektrniki i na tym sie konczy.
popo-rex
Masz absolutna racje. Ja jestem na AGH na EiT nie mam warunku ale znam z 30 osob ktore maja i to jest normalka. Jutro mam 4 termin z polprzewodnikow i sie za bardzo nie przejmuje czy zdam czy nie bo mam jeszcze 3 terminy za free. Rekordzisci byli u kolesia po 12 razy i wreszcie ich puszczal. Mysle ze na infie jest podobnie. Nie wiem jak jest na innych uczelniach ale zeby kogos wyjebali AGH to ten ktos musial sie naprawde starac. Prawda jest ze na AGH jest trudno sie dostac. Ale jak juz tam jestes to na 90% konczysz te studia. AGH - moim zdaniem najbardziej przyjazna dla studenta uczelnia w polsce:)
No i telekomuna tam ponoc najlepsza :P
Zmieniony 2007-11-05 01:42:20 przez Kostek:)
pwl[SSF]
"Za to jak ktoś chce pracować np. jako analityk albo projektant, to go zapytają "jakie pan zna technologie". A ty co odpowiesz? Że znasz technologię robienia obwodów?"
Bez teorii obwodow to to raczej sie nie da zrozumiec elektroniki. Tez mnie sie wydawalo ze ten ptzedmiot do niczego sie nia przyda. A tu caly czas sie na nim trzeba bazowac.
"Bez teorii obwodow to to raczej sie nie da zrozumiec elektroniki. Tez mnie sie wydawalo ze ten ptzedmiot do niczego sie nia przyda. A tu caly czas sie na nim trzeba bazowac."
Ale po kiego grzyba ci zrozumienie elektroniki do zawodu informatyka? Będziesz samemu komputery składał czy co?
Zrozum ze elektronika to nie jest skladanie kompow:P
Mozna byc projektantem układów elektronicznych i to nie są same schematy....
A nie no to przecież ja wiem, ale cały czas mówimy o kształceniu _informatyka_. To, że elektronikiem nie zostaniesz po uniwerku to mi nie musisz mówić :P
Politechnika Wrocławska jako najwyżej notowana uczelnia techniczna, kierunek informatyka :P
Dobra moze sie czepiam ale ty przyjmujesz ze infa na uniwerku jest lepsza niz na polibudzie. A nie zawsze tak jest
To jest wlasnie dobre, ze uczelnia jest bardzo przyjazna dla studenta. Miasteczko studneckie z hubem DC to juz wogule wymiata, jeszcze gdyby tu bylo wiecej dziewczyn to juz woguke raj studencki::DD No ale wiadomo nie mozna miec wszystkiego:PP
btw. Na ktorym roku jestes??
Zmieniony 2007-11-05 02:47:15 przez popo-rex
A dziewczyny sa tylko trza isc na akademiki AP:P
Zmieniony 2007-11-05 02:50:59 przez Kostek:)
No tylko, ze przydalo by sie tam kogos znac, ale dobry pomysl podsunales, trzeba bedzie sie jakos wkrecic:P Jak masz jakies sprawdzone sposoby to napisz:DD
Jestem na drugim roku Infy stosowanej na AGH i potwierdzam to co mowili poprzednicy.
Popo ty jestes na infie?
nie czytalem wszystkiego ale maly dowcip na temat tego tematu
O! Studentka! - powiedzial informatyk
O! Bezrobotny! - rzekla studentka
chyba jasne juz ;]
W tej chwili najlepsza prywatna infa to Wyzsza Szkola Informatyki Stosowanej i Zarzadzania w Warszawie. (wiem bo koncze wlasnie) Rankingi itp zawsze na czele.
popo-rex jesli pewnie nie wiesz sle pozniej bedziesz mial jeszcze 3 semestry techniki cyfrowej i wcale nie jest wesoło;] i pierwszy semestr był lajtowy przeciez 2 examy sa i to takie ze wiesz, anal z Niedoba to jest hardcore;>
Wiedzialem ze jestes na EAIE ale nie bylem pewny na czym ;p
Tomcio a ty sie juz zdecydowales? Bo po matmie to przyszlosc tylko naukowa, ale moze ci to odpowiada.
Wybacz ale Matma bardziej mi sie kojazy ze stwierdzeniem, ktore padlo wczesniej: "bezrobotny z rozlegla wiedza". Chyba ze uda ci sie zrobic kariere na uczelni.
oj Reksio ja bym nei byl taki pewny z ta matma jezeli konczysz matme finansowa na UJ to mozesz niezle kokosu zbierac tylko byc na tej specjalizacji to nie takie proste tylko najlepsi sie tam dostaja ;] a tak btw tez jestem na stosowanej tylko 1 rok :p
Moze masz racje, to tylko taka moja opinia nie potwierdzona zadnymi danymi. Poprostu kojazy mi sie to z nauczycielem matmy w liceum.
Asper a tak z ciekawosci, orietujesz sie jak wygladaly w tym roku bariery punktow na infe i na infe stosowana?
oj nie wiem i nie mam pojecia pamietam z tamtego roku cos ale tez nie zabardzo z tego co kojarze roznica byla nie jakas taka straszna ale glowy sobie nie dam uciac
Reksiu, przyznam szczerze ze jeszcze sie nie zdecydowalem i bynajmniej nie szedlbym na matematyke po to, zeby zarabiac duze pieniadze. W ogole nie wiem czy da sie na tym jakies pieniadze zarobic...
Na statystyce sie da, jak wymyslisz np dobry model matemayczne opisujace naprzyklad zaleznosci an gieldzie, to mozesz duzo zarobic :]
Tomcio a mozna wiedziec, czemu masz przyjecie na wszystkie uczelnie? Zostales laureatem/finalista OM, jakiegos konkursu MAtematycznego (MZM) czy moze jeszcze cos innego? Jesli tak to gratuluje, widac, ze nawet SC ci nie pokrzyzowal planow.
Finalista OM, final za niecale 2 tygodnie ;P.
Hmmm w 2 klasie?????!??!?!?! O KURWA:D Chodzisz do V LO? Ale sam tytul finalisty, o ile sie nie myle, nie daje przyjecia wszedzie....
Nie wiem czego dokladnie dotyczyla tamta rozmowa wyzej, ale w Warszawie kazdy (nawet studenci polibudy) wiedza, ze infa na UW > infa na PW
TomciO to taki "MiniMe" pwla >.<
Megagosu, tak do V LO chodze. I co w tym takiego strasznego ze w drugiej klasie :P? Moj kumpel z klasy byl w 3ciej gimnazjum, nie mowiac juz o tym ze jakos spektakularnie sie nie dostalem bo rowno z progiem...
Bardzo mozliwe ze masz racje. Ale nawet jesli to nie daje wolnego wstepu, to daje na pewno 100% za mature podstawowa i rozszerzona, wiec mysle ze bym sie na takie kierunki jak Informatyka na UW/PW dostal spokojnie (choc nie wiem co tam biora za kryterium oprocz matury), problem bylby pewnie z jakims JSMI czy cos...
"I co w tym takiego strasznego ze w drugiej klasie :P? Moj kumpel z klasy byl w 3ciej gimnazjum, nie mowiac juz o tym ze jakos spektakularnie sie nie dostalem bo rowno z progiem..."
Tak, tylko pewnie twoj kumpel bral udzial w OM dla gimnazjalistow, a to zmienia postac rzeczy...
Zreszta i tak nie uwierze, ze koles w gimnazjum jest w stanie opanowac na takim poziomie caly ten material z LO... Tez bylem na OM w tym roku , niestety nie udalo mi sie przejsc(3 LO) mimo, ze zrobilem kupe zadan, moze to kwestia zdolnosci, ale na te jak dotad nie narzekalem. Zreszta to, ze chodzisz do V LO wiele wyjasnia.
A co do "spektakularnego dostania" to przeciez to o niczym nie mowi, te testy kompetencji to "pic na wode". Wystarczylo miec laureata z byle jakiego konkursu w gimnazjum i miales 100%(i tak pewnie pozostali sie tam dostali^^).
P.S Duzo sie przygotowywales do OMu?
Megagosu, co na OM jest z materialu z LO ?
GW Tomcio :)
Chocby funkcje trygonometryczne/tw sinusow/tw cosinusow/pochodne/stereometria/wektory wymieniac dalej?
no wymien, cos co czego nie ma w gimanzjum a jest potrzebne na OM (w jakims sensownym stopniu)
Nie chce mi sie z toba dystkutowac bo widac ze nie masz pojecia o czym mowisz... Widziales kiedys zadania z OM? Czy tak sobie piszesz co ci przyjdzie do glowy? No chyba, ze miales indywidualny tok nauczania w gim to pewnie to co wymienilem miales w gimnazjum. Ale w podstawie programowej te wymagania sa w LO, wiec skoncz pier***. Aha i jeszcze caly rachunek prawdopodobienstwa.
Zmieniony 2007-11-05 16:56:20 przez Megagosu
dobra, masz racje pomylilem sie :) bo jednak jak tak sie zastanowilem to na OM przydaje sie indukcja, ktorej niestety chyba nie ma w gimnazjum. A licealny rachunek prawdopodobienstwa sie raczej do niczego nie przyda, jesli juz to kombinatoryka. Podstawy trygonometri i stereometrii sa w gimnazjum i sadze ze pochodnych i wektorow raczej za wiele nie pouzywasz na OM (jesli juz to bardzo zadko).
//
az sciagnalem sobie zadania z tego roku i dopiero w zad 6 pojawil sie symbol ktorego nie bylo w gimnazjum (mianowicie przystawanie modulo)
Zmieniony 2007-11-05 17:12:43 przez Rav_S
"Tak, tylko pewnie twoj kumpel bral udzial w OM dla gimnazjalistow, a to zmienia postac rzeczy..."
Oczywiscie, ze mialem na mysli OM'a dla licealistow.
"Zreszta i tak nie uwierze, ze koles w gimnazjum jest w stanie opanowac na takim poziomie caly ten material z LO..."
To poszukaj sobie Macieja Gawrona na liscie finalistow sprzed 2 lat ;>.
"A co do "spektakularnego dostania"..."
Ja mowilem o dostaniu sie do finalu OM (ze rowno z progiem), a nie o szkole (choc tutaj przypadkiem bylo bardzo podobnie ;P).
.pomylilem tematy ^^ sorx
Zmieniony 2007-11-05 17:47:37 przez Danon.
"Zreszta i tak nie uwierze, ze koles w gimnazjum jest w stanie opanowac na takim poziomie caly ten material z LO..."
uwierz mi na słowo - jest w stanie i to nie tylo material z lo.
dyzio ta juz zdazylem zauwazyc ze pierwszy semestr to byl lajcik w porownaniu do tego, a Niedoba jest wogule szalona wqrzyla sie na nasza grupe i nam robi co tydzien kartkowki na ktorych ponad polowa dostaje 0/3 pkt.
Reksio w tym roku na infe przyjmowali od 83,5% a na infe stosowana od 75% o ile sie nie myle, tyle ze byl dosc latwy test kompetencji i ludzie duzo na nim zdowbywali:P
W tym roku nie bedzie testu kompetecji, tylko sama matura.
Jeszcze rok temu sam stałem przed identycznym wyborem, więc wiem, jaka jest sytuacja. Jeśli się dostaniesz na UW i stać Cię na Warszawę, to idź tam, rankingi mówią same za siebie, zwłaszcza, że z okolic Wawy jesteś. A jeśli nie, to polecam UJ, sądzę, że nauczanie stoi na takim samym poziomie (jeśli nie wyższym), co UW, tyle, że tam idzie elita z całej Polski (matma rozszerzona >90% to minimum żeby się dostać, +2 inne przedmioty też średnio po 85-90% każdy), a żeby dostać się na UJ wystarcza 65% z matmy rozszerzonej i z egzaminu wstępnego (stopień trudności mniej więcej taki sam, jak matura), z tego wynika fakt, że tyle osób wylatuje z UJ, a z UW nie, po prostu muszą trzymać poziom, żeby dyplom miał wartość. Kto nie daje rady z matmą, ten odpada. Generalnie jeśli będziesz miał matmę rozszerzoną >85%, to sobie raczej spokojnie dasz radę, jeśli <70% to bym już szukał "bezpieczniejszej" uczelni. A poziom jest naprawdę wysoki, uczą tego, co Cię interesuje - czyli programowania. C/C++ będziesz miał w małym palcu już po 3 semestrach (prof. Mrozek wymiata po prostu ;). Jak masz jakieś pytania, to wal, postaram się odpowiedzieć.
"Na Uj-ocie z tego co mi kuple odpowiadali jest troche chamsko na pierwszym roku, przyjmuja 150 osob z czego po pierwszym semestrze odrzucaja ok. 60. Niewazne jest ze jestes dobry, oni maja wytyczone ze musza odsiac duza czesc, zeby zostalo tylko ok.100.
Powiem tak: jest ciężko, rzeczywiście po 1 semestrze wylatuje 50 osób ze stu (chociaż wszyscy, którzy chcieli dostali wpis warunkowy, więc ta liczba się może jeszcze zmniejszy, warunek za dwa tygodnie ;] ). Ale "Niewazne jest ze jestes dobry, oni maja wytyczone ze musza odsiac duza czesc, zeby zostalo tylko ok.100." to totalny bullshit, jak jesteś dobry, to pozaliczasz wszystko w 1 terminach (jak ja ;P) i będziesz walczył o stypendium.
"Kumpel mowil ze dojebuja takie kolosy ze na 20 pkt srednia jest 2 pkt a najwyzsza ilosc to 10. Na jednym egzaminie zaliczali od 25% a i tak wiekszosc nie zdala."
W tym roku kolos ze wstępu do matmy (jedyny przedmiot odsiewający na 1 semestrze) był kolos na 16 pkt, najlepszy wynik był 14... Ale za to była normalizacja do 12 pkt (czyli za maxa brano 12 pkt i procenty liczono względem tej liczby... Wskutek czego ten gość miał jakieś 120% z 1 kolosa ;).
"Nie zaliczysz chociaz jednego przedmiotu=out."
True, ale tylko na pierwszym roku, poza tym, jak już pisałem, jak jesteś dobry, to pozaliczasz wszystko w 1 terminie.
Podsumowując: jak się dostaniesz, to idź na UW, jednak UJ ma ten plus, że wystarczy dobrze zdana matma, a nie 3 przedmioty, no i łatwiej wywalczyć stypendium ;>.
Zmieniony 2007-11-05 20:24:18 przez Madras
Madras, a wiesz cos o PW ?
PW - polecam, akademiki rzadza w wawie XD
mam pytanie czy na uw/pw biora pod uwage tylko mature czy tez ogolnie oceny ze swiadectwa? tak z ciekawosci(1 LO user)
tylko matura, uw: matma + 2 przedmioty, polibuda: matma + fizyka
rozszerzona + 90%... w zasięgu ręki :> ale trza jeszcze poćwiczyc :)
a co sie dzieje gdy 2 osoby maja taka sama ilosc punktow rekrutacyjnych?
[Tas]
2006-03-24 12:37:13
Wat rox nie sfistack :P?
Y, y *cough* ;)
Ra)Y(noR nie wiem ;) ale naprawde masz dziwne problemy :P
Wtedy wyskakuje Chuck Norris i kopie obu z półobrotu ;].
#139 true ;P.
nie no bo moj kumpel mi mowi ze jak na jakas uczelnie przyjmuja to biora pod uwage wszystkie oceny i mature a jak ktos ma po tyle samo pkt to biora tego z lepszymi ocenami, ale mi sie to dziwne wydawalo bo po co komus kto idzie na infe dobre oceny z bioli itp?chyba ze sie myle:/
Zmieniony 2008-01-05 08:17:38 przez Ra)Y(noR
#141 no właśnie, po co ? głupia uczelnia, przecież wiadomo, że jak ktos lubi infre to do bioli się nie będzie przykładać.
k chcialem sie tylko upewnic:P
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.