Zjedź na dół
Zmieniony 2008-04-06 23:09:15 przez DarK)SouL
______________________
QfG)NiUNiA( iS mY GOSU
Badz Grzeczny w czechach:)
"nie uciekaj" mowi jeden, drugi z drugiej strony konczy "teren jest otoczony" :)
"uwazaj wypada Ci bilet miesieczny" schyla sie i mi podnosi i oddaje... no to dziekuje masz moje pieniadze
Drugi raz tak samo pokazuje mu portfel "uwazaj bo Ci bilet wypada" powiedzial pan co ma noz przystawiony do mojego brzucha o 10:00 rano przed kinem femina.
"Masz 2zl" "Nie mam pokaze Ci" siegam po portfel bo to juz n'ty napad wiec mam wyrobiona pewna rutyne w tych sytuacjach ... "nie nie, po prostu powiedz, masz?" "nie nie mam masz pokaze" "nie nie trzeba... pa"
no i byli ci kreatywni
"czesc, wiesz gdzie jest telepizza?" "tak tu za rogiem" "o dzieki" za chwile mnie dogania "sluchaj, bo ja mam 18.50 drobnymi a nie chce tak wchodzic do tej pizzy, masz moze 20zl to sie zamienimy, bys mi pozyczyl ta reszte?" "nie mam" "na pewno?" "masz, mam 10gr" "nie nie chce"
albo "ktora godzina" "nie mam zegarka" "dobra idz" .... dobra idz? no to odrazu widac ze chcial mnie oj*bac bo kazdy normalny by powiedzial dziekuje.
I to jest kultura. Wogole to po 8 klasie to juz nikt prawie nie napadal.... ah
jestem kolo dworca podchodzi do mnie takich dwoch " ktora godzina", odwracam sie patrze na pierdolny dworcowy zegar i mowie "16:15" ci sie troche zjebali i poszli =]
Stoje na przystanku, ręka w gipsie, godzina 1 w nocy czekam na bbusa nocnego, jestem trzeźwy
podchodzi...
'lekko' zachwiany
- Masz 2zł?
- Nie mam.
- Weź sprawdź
- Nie mam, odejdz.
- To daj ja sprawdze ( podchodzi na odległosc ze mnie moze trafić z bańki)
- BACH z łokcia w nos ;P
przyjeżdza autobus, sobie wsiadam, a pan sie podnosi i pogorził jeszcze troche ale chuj na neigo położył:)
Przyklad wam dam:
Siostra znajomej miala ex chlopaka co wyszedl z pierdla i zaczal do niej przylazic. Ona nie chciala go widziec on zaczal ja nachodzic jakos... raz wracajac zobaczyla jak na nia czeka, zadzwonila na suki powiedzieli jej ze to pewnie potrwa 30 minut ale oddzwonili po 5 minutach zeby ich spotkala na stacji benzynowej, 6 radiowozow czekalo, pojechali otoczyli teren, goscia zgarneli i papa.
ktos cos robi... a nie odpierdol sie.
a co do drechow na dworcu no to juz totalny owning ;]
mieli szczescie ze mnie nie zdenerwowali tylko zalamali bo bym im najebal i bym se humor popsu;;/
a co do godziny 1 vs 4 to mialem taka przygode ;]
Wychodze se z imprezy (4rano) ide sam bo ziomki wyszly chwile wczesniej i po fajki na stacje jeszcze szli ;] a do mnie podjechalo 4 kolesi i sie pyta ktora godzina .. ja mowie ze nie wiem a on do mnie jak kurwa nie wiesz i dostalem w ryj raz a ze mialem wypite to sie wkurwilem i zaczalem go namiatac ... chwile potem dolaczyl sie drugi i dostalem papciem w tyl glowy ale chuj twardo zaczalem drugiego namiatat (znieczulenie = 0 bolu) i tak jeszcze jeden ale 4ty pomyslal i chwycil mnie za leb i lbem o kolanko wtedy zaczely mi sie "gwiazdki " pokazywac to byl czas zeby sie ulotnic ... no to wrotka po ziomqow naprzystanek wzialem 3 i wracamy do tych typow ... zobaczyli ze nie ide sam to zjebali ... i oto polscy dresiarze ;]
obrazenia :
peknieta kosc jarzmowa
limo
rozjebany luk brwiowy
wielki guz na tyle glowy
ale i tak bylem gora ;]
oczywiscie jak policja byla potrzebna to ich nie bylo xD
Zmieniony 2008-04-06 23:47:07 przez NooB
Zmieniony 2008-04-06 23:43:07 przez Kulfon
-Ktora godzina?
-Nie mam zegarka.
-To sprawdz na komorce.
Jeszcze wtedy nie posiadalem =]
-jakaś kasę
ja mówie że
-nie że mam tylko klucze.
D: - a pokaz buty jakie masz ?
J; - normalne ...
D: - Kogo tu znasz ??
J: - rzuciłem jakieś tam nazwiska "morderców" podwórkowych.
D: - dobra idz.
#14 to mocne to "dobra idz" ..
- Chcesz kupic komorke?
- Nie, zreszta kasy nie mam.
- Tano sprzedam.
- Wracam z wakacji kasy nie mam. (wyciagam portfel)
Szukaja szukaja znalezli karty telefoniczne zezyte (zbierale wtedy). Zabrali 7 sztuk w tym jedna calkiem calkiem 10 za nia dalem :D
Prawie odchodza (bylo ich 3) jeden mowi. Tu jest niebezpiecznie to zaraz bedzie jechal pociag do grodziska to wsiadziesz i pojedziesz do centrum tam sa kamery to ci nic nie bedzie.
-Za 5 minut mam swoj pociag!!!
-Ok ale jak by cos to powiedz ze jestes z nami:)))))
Za 7 kart telefonicznych mialem ochrone na peronie !!!!!
Zmieniony 2008-05-07 00:03:43 przez Cuba
Kij hokejowy, ostro. Kieszonkowcy też tak działają?;DU nas faktycznie jakoś specjalnie agrsywni nie są..no chyba że się stawiasz za bardzo(t_t).
Ciekawe co by było jakby ich tak zamienić..nasz w Kanadzie by coś ugrał poza "spier.."?:P Bo kanadyjczyk pewnie by lekki szok wywolal chodzadz z kijem hokejowym po Warszawie np :)
Jeszcze mi post wyżej przypomniał o StadionieXlecia..dawno temu byłem tam z bratem(młodszy o rok)..przyjebał się do nas jakiś stupięćdziesięciocentymetrowiec i chciał 5 zł:D Potem on+3 innych 12 latków chciało telefon(którego zresztą wtedy nawet nie miałem)..myśleliśmy że pękniemy :D
Zmieniony 2008-05-07 00:15:35 przez sztuczyn
najgorzej jak trafisz na takiego z nozem bo to albo szwy albo jeszze w szpitalu ci cos wytna bo juz nie da sie uratowac,
kolega 4 szwy na glowie drugi wycieta sledziona czy cos takiego, oba przypadki w bialy dzien zero reakcji ludzi, kazdy sie bal ze go to samo spodka
xD Jak powiesz ze znasz Łysego i Siwego to wszedzie cie puszcza :D
Zmieniony 2008-05-07 00:36:40 przez 4F)LeaR
Mialem szczescie bo panowie :
- A taka tania to nie bedziemy kradli
(siemens c35i)
nagle mija nas mercedes. w srodku 4 wielkie karki
zatrzymują się cofają do nas.
1 sie wychyla. i hasło: fajny mam wózek co nie:) i pojechał
(celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.
(celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:
(celtique) - Wpiedol, kurwa?
(celtique) - Ee..
(celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.
(celtique) - Ale.
(celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?
(celtique) Koleś wyjmuje telefon
(celtique) hahaha
(celtique) a boss szajki
(celtique) - Prima aprillis !
#2637 (3395) + -
<pawlik> ale nie mam prawka jeszcze, więc mama daje mi tylko w lesie
<pawlik> i na mało uczęszczanych drogach
Taaaaaaaaaaaaaaaa.........................
"postraszylem wpierdolem"
wiesz... jak cie kumpel chce oskubac czy jakies dziecko to inna bajka ;p
nie wiedzialem wtedy ze stary jednego z kumpli ma firme pogrzebowa ;p
njgorsza akcja to bylo jak 3 typow z nozami podeszlo bylo nas wiecej ale nikt sie nie wychylal troche nam po psychice pojechali ze nas zarzna a typy recydywa bylo ciezko ale na szczescie kazdy telefon i portwel wyzucil za budke i nic nie oskubali
TERAZ AKCJA HIT!!
siedzimy sobie w parku po zajebistej imprezce okolo 6-7 rano dopijamy piwka gadamy spoko jest no i najwiekszy psychol naszego miasta swego czasu najwiekszy w miesie idzie sobie nawet go nie widzialem w sumie nikt nie widzial kazdy radosna atmoswerka
ale wrony kracza kracza (tak te ptaki zwykle wrony)
to kumpel pijany krzyczy
:"CICHO WRONY!!!!"
wspomniany psychol sie odwraca i mowi:
"CO CI KURWA WRONY PRZESZKADZAJA!!!"
po 2 metrach nie mial juz koszulki na sobie a byl ubrany wczesniej w kurtke i ganial nas po miescie do 8 rano masakra
Byl sobie 14letni dzieciak.Zawsze lazil podrapany, posiniaczony itp itd. Nosil ze soba noz i od roznych ludzi telefony kroil ;p Straszyl ze zajebie itp itd
Byly akcje ze on (~160 cm) podchodzi do 2-3 chlopow kolo 180-190 i kaze im wyskakiwac z calego stuffu ;p Co najlepsze to ze ludzie to widzieli ale dopiero po pol roku ten dzieciak zniknal z osiedla.
W sumie jak ma sie tani telefon, troche rozjebany to nawet takiego im sie nie oplaca brac ;p Zalezy jak komu na kasie lezy --;;
buahahah ?
Tzn raz mialem w 5 klasie podstawowki na wycieczce do Warszawy pod palacem kultury podchodzi do mnie i kolegi 2 kolesi i chcieli 2 zl mowimy ze nie mamy bo to ostatni dzien wycieczki. No to jeden mowi do drugiego " pokaz mu "
i wyciagaja noz sprezynowy. przestraszylem sie strasznie mialem wtedy nie wiem 11-12 lat jak 5 klasa podstrawowki. Ale patrze jakas babka sie zatrzymala i patrzy na nas jak kolesie zobaczyli ze sie patrzy i obrucili glowe ucieklem ile mialem sil w nogach przed siebie. Mojemu koledze zabrali ostatnie 20 zl :P
"I ogolnie tak, napastnik tutaj nie ma kultury ale powiem wam ze ogolnei sie tu czuje bezpieczniej bo ludzie tutaj nie przejda obojetnie kolo czegos takiego. Ludzie reaguja, policja reaguje, wszystko sprawnie dziala... mozna na nich polegac."
ladny przyklad twoj kolega...
fajnie ze ktos zareaguje jak ci ktos przypierdoli kijem hokejowym ;]
Zmieniony 2008-05-07 02:38:30 przez JuNkY(GN)
Musisz pamietac ze tutaj malo kto chodzi po ulicach bo kazdy sie wozi... tylko my studenci zasuwamy z buta. Jesli szedlby wzdluz drogi nikt by nawet nie probowal...
Tutaj ludzie uwielbia policje.. przeciez to jest kraj slynnej kanadyjskiej konnej.... policja to czesc kultury..
tu kazdy skarzy jak nie wiem co ... jezdzisz jak pirat drogowy ? odrazu ktos cie spisze zadzwoni do suk i 2 dni pozniej masz suki u drzwi "ktos na pana nagadal wiec prosimy jezdzic bezpieczniej" Pewnie potrzeba kilka takich zgloszen zeby przyjechali ale w tym kraju o kapusiow nie trudno...
i wlasnie dobrze bo wszyscy mowia kapus kapus ale dzieki temu kazdy jako tako gra wedle prawa.. i jest ok. Sam raz sie zatrzymalem pomoc samochodzikowi ktory utknal na autostradzie... i nie trudno o to samo od innych ludzi.
Gdybym ja zaczal sciagac na tescie to odrazu by ktos nagadal. Troche lewo.. no ale sprawiedliwie.
Pamietam robili niedawno w TV takie testy. Ustawiali aktorow w roznych sytuacjach i patrzyli na reakcje ludzi. Wzieli dzieciaka tak kolo 6 klasy i 3 innych dzieciakow wygladali na tyle samo no i kazali tym 3 zaczepiac tego jednego to odrazu sie ludzie zaczeli rzucac, jeden gosc 2x2 nawet wpadl i zaczal tych malych rozpedzac straszac ze on im zaraz tak zrobi...
Zmieniony 2008-05-07 03:26:07 przez Rentro
palko czytaj uwaznie, to on mnie postraszyl wpierdolem a mnie sie nie usmiechalo, bo jak ras takiemu wpierdolilem to pozniej przez pol roku sie chowalem przed kibolami, wiec zial czapke i sie rozstalismy
a slyszalem nawet o takich akcjach na miescie koles sciagaj buty, jak wtedy jeszcze buty orginalne to byl wielki rarytas, i pozniej na boso popierdalal ten ktos przez miasto
Zmieniony 2008-05-07 06:48:29 przez OscarIce
-Czesc, macie cos pieniedzy?
Kumpel: Nie.
Koles: skad jestescie?
Ja: Stad.
Koles: to chodzcie do bramy zobaczymy czy cos macie (chodzilo o brame w ktorej mieszka kumpel, koles jeszcze o tym nie wiedzial)
I tu moj kumpel przeszedl samego siebie:
-Dobra, a jak ty cos masz to nasze.
Koles na chwile zglupial i potem tekst:
-A gdzie wy mieszkacie?
Kumpel: no wlasnie w tej bramie, chodz zobaczymy, moze ktos znajomy jest na podworku, chodz.
Koles: a to sorry chlopaki, na razie.
I pojechal. =]
Urodzilem sie w Lipnie i spedzilem tam 20 lat zycia, jesli ktos jest w temacie, bedzie wiedzial o co mi chodzi.
Zmieniony 2008-05-07 09:16:27 przez Sotd)Gregus
2 sytuacja to moze nie byl napad :) impreza techno nad jeziorkiem, z 5k ludzi, tancze sobie troche na obrzezach nagle podbijaja 2 blondyny, typ "jazdaaa" zajebiste cialka itp, no to tancze jedna od przodu mi dupa kreci, a druga od tylu maca mnie, chcialem zlapac za rece musnalm po kieszeni i nie mialme komorki.. odwrocilme sie one odrazu lota a komorka lezala metr za mnie:)
w sumie to dziala przekonalem sie o tym:P
u nas jak chca komus do**bac to ida na stadion
niby poogladac mecz i sie ustawiaja
a nie wala pewnie jeszcze od tylu kijem w leb :/
u nas poprostu widza typa ktory moze miec kase to chca mu ja zabrac bo niemaja na chleb (tzw na wódke i piwo) a w Ameryce to pewnie bardziej dla
Adrenalinki albo zeby tylko na szkode komus
bo u nich mozna bron nosic takze lepiej sklep
okrasc wiecej sie kasy zalapie niz za laptopa
na zlosc poprostu i zeby szkode wyzadzic
Amercyka dziwny kraj
Zmieniony 2008-05-07 16:04:19 przez Test1fy
Amerykańce nie mogą Cię ruszyć palcem jeśli się poddajesz przy zatrzymaniu, a nasi to zawsze mają okazje aby Cię spałować ^^; , a potem dziw, że podchodzi polski dres i się pyta czy mu dasz zegarek?
Kolega ze średniej miał problemy z prawem to jak mi opowiedział, że podjeżdża radiowóz koło niego, każa wsiadać, a on co wsiada : ddd . Wywieźli go poza miasto i dali mu wpierdol za darmo, bo go lubili :P
To moja historia :D
Btw. U siebie na dzielnicy tylko raz mnie chcieli okrasc, ale juz nawet nie pamietam jak i o co chodzilo, bo mialem z 8 lat moze ;p
Teraz znam wszystkich dresow (nie, nie jestem elo dresem. kumpel mial brata w chuligance ;d), bo kumpel zna, wiec i mnie nie tykaja :P Takze mam armora :D
na szczescie mialem szczescie i mam nadzieje ze to sie nie zmieni ~~
krk RoX !
Bylem w 3 gim . Rok temu czerwiec. Stoje na szkolnej palarni wokolo jacys ludzie ze szkoly, podbija jeden gosc :
-Daj szluge (nawalony ostro) 18 lat byczasty
-Nie mam sory(mialem 5 a poza tym nie daje byle skurwysynom).
-No daj
-Mowie ze nie mam
Bah dostalem po ryju , obrocilo mnie , okulary polecialy hohoh ostry kawalek , zucam sie na goscia wkurwiony , jeden strzal drugi , koles sie trzyma ( podle bydle) no to rzucam sie wywalam go i butuje morde ( 2 buty ) , aallleee w tym momencie rzuca sie na mnie 2 gosci , 2 trzyma a ja dostaje buta na twarz , ostro. Zaczeli ich odemnie odciagac ( pomogli ) . Ja wstaje , nie wiem co jest grane . Nagle patrze : nie mam kurwa telefonu. krzycze
-oddawaj telefon skurwysynu
-nie mam go , tam gada gada ,( nie chcialem sie dalej lac)
Idioci totalni to byli , postanowili mnie olac , wziasc telefon i spieprzyc , ida koolo mojej szkoly .Podbilem do OCHRONIARZA moejj szkoly , i mowie
-zapieprzyl mi telefon
Ochroniarz podbija do goscia , lapie za fraki i mowi -oddawaj telefon
gosc zaczyna sie pluc i klnac
i BAH. Ochroniarz mu w ryj ( a byl to byk ) koles farba z pyska lezy na ziemi i cos pierdoli.
hehe przyjechal po niego radiowozik ( pierwszy raz cieszylem sie na ich widok ) i co?? ZACZELI GO PALOWAC !!! jak mi sie to podobalo , cieszylem sie cholernie ze mozna takiego skurwysyna spalowac. OStro go tlokli palami bo sie idiota do nich plul.Bardzo mi sie to podobalo. Telefon odzyskalem.
I do dzisiaj z niego korzystam , wiecie jaki to model? NOKIA 3210 ...ale nie chcialem dac go sobie zabrac.
eh...
Zmieniony 2008-05-07 18:55:29 przez vojti
kurwa takich bajek to dawno nie czytałem xD
btw.
nigdy mnie nie skroili , moze dlatego ze wyczuwają typa co nie ma ani portfela ani nawet KOMÓRKI! xD
Zmieniony 2008-05-07 19:01:25 przez 2Good4U ^^
W sumie kolesie mieli farta, bo ostatniego dnia wycieczki , przyjechali nasi starsi koledzy z naszego miasta na wycieczke takze , wiec ewentualnie moglibysmy ich postraszyc or smth.
Podsumowujac : niezly lol ;d
ale pamietam jak mi gornni grozil ze mi wpierdoli na wcg ;] to wtedy mialem brechta z typa =]
Zmieniony 2008-05-07 19:47:47 przez Psycho-AFM-
No dokladnie tylko ze 5 a nie 4 !
gornni niechce mi sie odswiezac ;] wazne ze sie moglem posmiac wtedy =]
Najgorsze było pozniej, gdy toz przy pks-iee przybyło ich cos koło setki, kazdy wyposazony był w kij do krokieta {ich przywodca miał kij od bejsbola} no to ja zdjełem plecak bo akurat wracałem ze szkoły wyrwałem metalowy kij z przystanku razem z rozpiska przyjazdow autobosow noi wtedy ten przywodca zaczal na mnie biec, a ja mu tak jebnełeeem mocno ze odbił sie 5x od kraweznika.Ogólnie to wpierdol dostałem.
Powyzej tej liczby gubią sie w rachunkach , nawet liczydło nie pomaga .
a nie mieli moze kijow do nalesnika?
Dostalem z dynki od tego kutasa najslabszego (wlasciwie z daszka) i z nadjezdzajacego autobusu wyszedl kumpel z silowni... krotka jednostronna wymiana ciosow i 3 kasztanow na ziemi. Ich szczescie ze policja przejezdzala...
Ale zaciagneli wszystkich na komisariat, sie okazalo ze tamte barany to kutasy z Carcovii...
Raczej sie swojakom nie pochwalili ze dostali becki w Bialym...
me noob : (
co do angli to kumpla mojego zrobili tak podjechal samochod wysiadło 2 kolesi z teczka i pokazali m w nim laptopa nowka zajbisty i kamera cyfrowa obok i czy chce kupic za 300 funtow no to bez namyslu wyciagna kaske bo byl po wyplacie i dał im
ale jak oni w tym czasie z nim gadali to nie widzial chyba biedak walizki cały czas wzieli kaske i dali walizke pojechali zaraz on idzie z walizka otwiera ale az nie moze uwierzyc ze taka okazja mu sie trafila otwiera walizke i co am 3 wody mineralne :) mowil ze nawet nie chcialo mu sie nawet ich otwierac w sumie sie nie dziwie :P
Zmieniony 2008-06-06 00:15:47 przez nG.vAkOs
siedze sobie przed kompem w Lublinie (studja) i nagle dzwoni qmpel (Pershing). Gadamy tak ze 2-3 min, nagle sie rozlacza... no to mysle se.. HUJ! i wlaze na PGT sciagajac bucha z dopiero co nabitej rurki... Mija tak z minuta a on dzwoni, odbieram a koles mi mowi ze wlasnie jakis chlopiec proobowal zajebac mu komorke ale na szczescie wyszedl mu rzut na zrecznosc i chlopiec uciekl po gongu w jape ;D
smieszne jest to ze Pershing wazyl wtedy jakies 135 kilo a ten chlopiec jakies 35 i do niego startowal w bialy dzien ;D ;D ;D
biorac pod uwage fakt ze wlasnie mi faza wyjebala w czapke to naprawde sie wtedy zwijalem na ziemi ;D
Zmieniony 2008-06-06 00:26:35 przez RothaR.
Tutaj jak wchodzisz do knajpy na nieswoim osiedlu to jesteś na wojnie - Nowa Huta. ;/
_______
[SD]Mag
raz pijemy winczacha pod pomnikiem takiej babki nie pamietam jak sie nazywa wszystko fajnie no i podbija 2 kolesi no czy chcemy sie sprobowac kumpel no juz ucieszony ze komus wiebie ale inny co mieszka w lbn juz zna te akcje zaczol glupa udawac inny nas juz ciagnie abysmy szli a trzeci juz spierdala na wzgurku stalo ledwo widac z 10 12 typow oj czuje ze nie mial bym juz zebow :)
no mnie to miasto tez wqrwia
czasami jest pozytywnie ale jak widze niektore motywy to mnie qrwica bierze :|
Zmieniony 2008-06-06 00:29:14 przez RothaR.
ale i o dresa ciezko, poprostu u mnei juz wymarli, chociaz juz rosna 15latki;/
Zmieniony 2008-06-06 00:54:39 przez Smoky
ee sory, lublin to jedno skrzyzowanie, kiosk i kosciol.
Zmieniony 2008-06-06 00:57:43 przez Smoky
ps jebnieta kolezanka oczywiscie zadzwonila do wychowawcy i powiedziala ze zgubilem kase
ps 2 do dzis nikt mnie nie ojebal a mieszkalem w duzych i "niebezpiecznych" miastach ,po prostu wiem gdzie nie chodzic
_________________
Wakacje w ww-a
wracam na ostrym gazie do kuzynki , podchodza 3 kolesie i grzecznym tonem Dawaj kurwo telefon z pijackim opanowaniem wyciagam 3310 daje typowi i odchodze z tekstem , jutro mi go w zebach przyniesiesz albo w szpitalu Cie odwiedze i ide mialem juz w dupie ten tel , nagle typ mnie szarpie za ramie a ty kurwa co taki kozak he? ide dalej ... typ : dobra kurwa poczekaj masz ten telefon , nas tu nie bylo
_________________-
szczerze do dzisiaj sie dziwie ze tak postapilem bo raczej na trzezwo dal bym noge bo leszcz jestem ale co bylo to moje ubaw jak malo kiedy ;)
Z perspektywy czasu bardzo mnie to bawi, ale wtedy wystraszylem sie, ze prawie sie rozplakalem :) Ogolnie to mieszkam w spokojnej dzielnicy i wiem gdzie chodzic. Nigdy nie mialem problemow :o
btw. ZiaRek zmiazdzyl humorem. Porzadnie sie posmialem.
"ps 2 do dzis nikt mnie nie ojebal a mieszkalem w duzych i "niebezpiecznych" miastach ,po prostu wiem gdzie nie chodzic "
Nie rob z siebie takiego komandosa, ze wiesz gdzie nie chodzic, bo tak naprawde miales po prostu szczescie ze cie nie ojebali, albo nie miales pecha. Dzisiaj to pod wlasnym domem mozna dostac wpierdol.
dobra dodam historie tylko obylo sie bez bojki :)
Miedzyzdroje Lato 2005 :)
wychodzimy z pod mola na piwo do feniksa ( niektorzy beda wiedzieli ) no i idze nas 3 + moja panna no i ekipa idzie 7 no i jakis koles do mnie podbija z meszkiem dziewiczym 160 cm lol i cos sapie a ze troche wypilem wiec go nie zrozumialem :) podaje mu reke ten nic :P hehehe i do kolegi
"e to ty z ekipa sie do mnie rzucales na molo "
" kolega WTF pomyliles osoby "
" co taki kozak byles w grupie "LOL a ich bylo 7
nagle inny koles wyskakuje i
" to ty mnie wzywales na stacji CPN "
" ja na zadnej stacji nie bylem tutaj"
podszedl blizej
" to napewno ty " LOL
"co wpierdol?"
"pomyliliscie osoby my nie chcemy sie bic"
"no zeby mi to bylo ostatni raz"
ida i z tylu " ale ja to bys nam zostawil potanczyla by na stole "
rotfl i zrozumcie takich na zadnej stacji cpn nikt ich nie wyzywal ani zadna nasza ekipa ich nie staszyla rotfl:) na szczescie nie bylo walki bo 7vs 3 to tak nie bardzo :P
Zmieniony 2008-06-06 15:31:00 przez Mareina
ja tam chodze po kazdej dzielnicy u siebie w dzien czy w nocy , sa takie co maja miano najniebezpieczniejszych ale i tak nikt sie nie rzuca co mi sie wydaje bardzo pozytywne ze cwaniactwo zostalo zlikwidowane =] u mnie w miescie ^^
Przynajmniej 60% dialogow z "bandytami" jakie tu przeczytalem sa tak samo autentyczne, jak historie Don`a Browna. Komputerowa ciota sika ze strachu jak widzi napstnika, w obawie przed zlamaniem paluszkow odda wszytko nawet siebie...
Urodzilem sie w Lipnie i spedzilem tam 20 lat zycia, jesli ktos jest w temacie, bedzie wiedzial o co mi chodzi. "
przekozak.
psycho, to ty taki pan osiedla, co ?
Zmieniony 2008-06-06 17:02:30 przez dbz
zobaczyli twoje APM i sie obsrali ;D
albo miales na koszuli napis "starcraft to my"
i wymienione nicki graczy w SC i napewno gdy
zobaczyli jakie masz poparcie wsrod polskiej sceny zrobili pod siebie i uciekli ;]
Nie bede pisal o negatywnym wizerunku miasta Lipna, bo szkoda mi czasu na tak rozlegla wypowiedz.
Co do kijów hokejowych w kanadzie to jest naprawdę lajt bo w Polsce się chodzi z siekierkami pod pasem ;-/
n/c co poniejktorzy :D
odpowiedz do pana kilka postow wyzej;]
Zmieniony 2008-06-06 17:38:56 przez xxx
kulturalna pod narkoza amputacja lewej nogi wystarczy. Czlowiek nadal moze pracowac umyslowo a przez internet/telefon wszystko zalatwi.... a juz nikogo powaznie nie pobije.
Jesli polaczyc by to z konceptem 3 szans....
jesli trzy razy zrobiles komus krzywde... to najwyrazniej nie zaslugujesz na noge. A jak bez nogi nie przestaniesz to obie nogi...
100x lepsze niz kara smierci.
- zlamales nos? to i my ci zlamiemy. na zywca
zlamales reke? - to i ty teraz bedziesz miec zlamana
pobiles? - to teraz ty zostaniesz pobity. Ale 5x mocniej, zebys poczul. Of koz na zywca.
i nie ma kurwa,z e boli. Od razu by sie skonczylo. A jak to nie pomoze to wtedy post wyzej
Druga rzecza jest, ze tez sie kiedys balem wejsc w ciemny zakamarek dzielnicy, ale jakos przestalem sie bac od momenu, jak juz wspominalem wyzej, gdy poznalem kumpla, ktory... bla bla...
Raz bylo tak, ze wracalem ze sklepu (kolo 22, skoczylem po cole).. wracam z odpalonym szlugiem wzdluz takiego lasku. Nic kurwa nie slysze, nikogo nie ma to ide, bo na chuj mi na okolo isc jak spokojnie jest...
ide.. kolo wypada za mna i sie pyta o fajke (znalem wtedy z widzenia, wiedzialem, ze dosyc brutalny koles, teraz znam go na "czesc" ;D.. tak jestem fajny lol pls bez komentarzy.).. mysle "no to bedzie oklep .. ;/ "
wyciagam szluga, ostatniego (kurwa, bylem w sklepie a nie kupilem wtf), kolo "dzieki mlody" i poszedl :D:D
trzeslem sie w drodze powrotnej do sklepu po fajki i jeszcze spowrotem jak do chaty wracalem tak mi adrenalina skoczyla ;DDD
Zmieniony 2008-06-06 17:59:19 przez xxx
na MP 2004 przez 2 dni se moj plecak lezal i nikt go nie tykal nawet.. a w srodku mialem rzeczy typu bilet powrotny, kase etc.. tylko koma mialem przy dupie i szlugi + zapalniczke :D
zawsze mozna zemdlec nie?
fakt jest tez taki ze jakby ludzie zarabiali
tak zeby bylo ich na cokolwiek stac to mniejby
kradli... itp.
Zmieniony 2008-06-06 18:15:26 przez Test1fy
jest to anty reklama kraju.. ale sorry mieszkalem w w-wa 12 lat z przerwami i po 9 skrojeniach przestalem je liczyc... moze bylo cos kolo 14...
tu w kanadzie polacy maja calkiem dobra opinie.... (stad ludzie chca do tej polski jechac.. chyba) Zawsze jak ktos mi mowi ze ma znajomego polaka to jaki to on sympatyczny i wogole... a pojechalby do Polski i zobaczyl taka kupe dresow i jeszcze zostal okradziony/pobity... najlepsze jak ktos kolorowy mi mowi ze moze by pojechal.. to wogole mowie by zapomnial...
P.S. w Polsce tylko raz mi ukradli zegarek... tak to nigdy nic nie mialem i sie roztawalismy kulturalnym "narazie stary"
fakt czarni to w naszym kraju jak niewiedza
gdzie chodzic moga miec przerabane zwlaszcza
u dresow...
a myslisz ze tylko w polsce ludzie kradna??
przeciez gdy masowo ludzie z chin itd. uciekali
nielegalnie do Ameryki to tam tez ich wykorzystywano bo sie bali tak jest wszedzie
gdzie ktos moze zarobic, takze niemow ze tylko w Polsce bo jakbys nieznal dobrze jezyka to i w tej
Kanadzie znalazl by sie typek ktory wydymal by cie rowno
Zmieniony 2008-06-06 18:39:45 przez Test1fy
