No wlasnie jak sie final podobal? Sa tu jacys maniacy snookera ? ;]
heh ja nie powiel lubie ogladac choc 3 razy w zyciu ogladlam , powodem jest brak odpowiedniego kanalu w tv ;p
Wole Dart ;<
Taylor 4 ever!
mam taką skromną prośbę : niech ktoś mi zafunduje stół do snookera w cenie ok 30tyś zł a obiecuje że zdetronizuje tych wszystkich angoli :)
_________________
mRv.Palacz
poczatkowe frame'y finalu troche nudne z wiadomych powodow, bardzo ostrozna, asekuracyjna gra z obu stron, ostatnia sesja duzo ciekawsze, Ebdon zaimponowal wygraniem bodajze 6 frame'ów z rzedu jednak kilka blednych decyzji z jego strony skonczylo sie przegraniem meczu, suma summarum turniej 1 klasa dottowi nalezalo sie mistrzostwo, szkoda Marco Fu bo jebany pokazal charakter w meczu polfinalowym, i wreszcie utarli nosa O'Sulivanowi :>
Maniakiem nie jestem, ale troche ogladam. Nie wiem co pił/palił O'Sulivan, ale nie pamietam go grajacego tak zle. A Dott zadziwil, ale zasluzyl na to.
szczerze liczylem na to ze Ebdon odrobi te straty, podobaly mi sie jego odbicia =] z 15-7 na 16-13
Wygral najdluzszego Frame'a w historii (ebdon) wiec i tak mial czym sie cieszyc
Ale jak oni maskowali ta pilke to juz masakra =]
Dott jest mega ;)) od zawsze lubialem goscia za ten jego tik nerwowy jak zdmuchuje resztki kredy z koncoweczki kija ;)) najlepiej to O'Sulivan'a rozjechal ;)) prawie plakal jak go loil cala 2 sesje 8-0 ;))
Jak O'Sulivan wczesniej mowil ze do tych mistrzostw swiata podchodzi wogule nieprzygotowany , nie trenowal , nie ma juz takiej frajdy z gry jak wczesniej stad jego slabe wyniki imho , no ale Dott zmiazdzyl tak czy siak
O'Sulivan mnie najbardziej denerwuje...
Od lat zawsze lubialem patrzec na gre J Higginsa i to zawsze jemu kibicuje :)
A co do tego turnieju to Dott zasluzyl na wygrana :)
Z finalu niestety widzialem tylko ostatnia sesje...
Swinkers
2006-05-02 09:53:57
Z finalu niestety widzialem tylko ostatnia sesje...
tzn ostatnie kilka frame'ow?
Bo te pierwsze to tak za bardzo nie byly interesujace;p
_
Deop Minimog^.^ plz ;o
tak, te ostatnie frejmy :P
Aha, myslalem ze caly meczyk byl dobry :)
nie wiem co macie do O'Sulivan'a moim zdaniem gra najbardziej efektownego snookera dla oka i ja go tam lubie. Proste ze Dott zasluzyl na wygrana bo pokonal O'Sulivana ;]]]
a ten Ebdon to jakas porazka i te jego odstawne ;]
jaa wszystkie mecze ogladalem :) bo w szpitalu lezalem i to bylo jedyne ciekawe w calym tv (za duzo kanalow nie mieli :P) liczylem troche bardziej na Solivana niom ale nie wyszlo :/ a co do Dotta to jakos przeczuwalem ze daleko zajdzie :) FU tez nie byl najgorszy ladnie cisnal POZdrO misie
Jestem fanem snookera ale jak O'Sulivan nie awansowal do finalu to stracilem troche zainteresowania . Ogladalem tylko 2 sesje niedzielne. Jednak przyznac musze ze Dott calkiemdobrze sobie radzil i na pewno zasluzyl na tytul. A co do O'Sulivan to mowil ze ten sezon traktuje bardzo ulgowo bo skilluje amerykanskiego bilarda.
Nie wiem czy tak latwo z snookera na bilarda. Mniejszy stol wieksze bile kieszenie chyba tez sie roznia ?:PP
o 1 poszedlem spac, troche sie dluzylo te spotkanie..
po tym frame trwajacym 70min ziewalem^^
szkoda tylko ze ten azjata, bodajze marco fu? nie nie zdolal w polfinale pokonac ebdona
zasnalem przy stanie 15-12 bodajze kiedy grali dobre 40min odstawnych~~
rowniez uwielbiam Higginsa :)
Fajowy głosik ten Dott miał = ]
Byłem za O'Sulivanen, a w finale już za Dottem bo faktycznie to był Jego turniej
Zmieniony 2006-02-05 11:25:55 przez PawuLoN[vbK]
Od początku byłem za Hendrym i Doherty, niestety przegrali ; /
ja tez byl;em za ebdonem :/ smiac mi sie chcialo jak w okolicach godziny 2 pokazywali dotta spiacego na siedzaco :P no i przede wszystkim zawsze jestem za o'sulivanem, ale ostatnio cos jest bez formy :/
ogladalem ten mecz w pubie w belfascie i musze przyznac ze Irlandczycy reagowali jakby ogladali co najmniej mnecz pilki noznej. Co lepsze uderzenie i wszyscy (nawet laski) wrzask ;))
Dla mnie to O'Sulivan jest naprawde dobrym graczem, ale nie przepadam za nim ze wzgledu na maniery, byl turniej pare lat temu gdzie wysmiewal sie z przeciwnika chodzac za nim gdy on akurat gral przy stole.
Tak samo jego slynne dlubanie w zebach :/
Mam odczucie ze to taki cwaniaczek i chyba dlatego nie przepadam za nim.
no ja pierdole zpomniałem o finale ;x
ale zajebiście że Dott wygrał bo chłopak w sezonie nie miał szczęścia =] choć stawiałem na Higginsa heh
poczatek lipa .. ale koncowka swietna ;]
nie lubie jakos Dotta .. ;/ ...
nie lubi ryzywkowac i b.rzadko wysokie brejki :P:P:P
nie widzialem finalu, ale Ebdon imponowal mi gra przez ten turniej, takze na niego stawialem, pozatym podoba mi sie jego gra ... szkoda ;P
GW, GG's ;]
Jakbyscie niewiedzieli, to Ronnie nie czerpie ze snookera juz zadnej radosci. Final byl nudny, procz ostatniej sesji.
Co do Dott'a to on gra tak nudnego snookera, ze juz wole ogladac Higinsa niz jego. Ebdon to tez czlowiek cierpliwy, grajacy jedna gre pol roku. Nie lubie obydwu playerow tak jak Higinsa ...
Jakbyscie troche wiecej ogladali kanalow sportowych, to byscie zauwazyli, ze Ronnie gra tez w Pokera Texas Hold'em (stac go to gra).
I tak Ronnie O'Sulivan jest najlepszy.
Zmieniony 2006-02-05 13:35:21 przez Midian[PM]
co Ty gadasz Midian ... no moze okreslasz ich wg. swoich wlasnych kryteriow, bo mnie np. w Ebdonie pociaga styl uderzenia, jego ruch reki kiedy uderza bile, pozatym widac, ze nie widziales jego gier... a pozatym zamilowania do snookera nie bierze sie z tego, jak szybko gra sie skonczy, ladne sa dlugie gry, bo wtedy mozna pokazac prawdziwy styl i klase ... co z tego, ze O'Sullivan w tym roku mial ponad 100 breakow 100pkt w porownianiu do Ebdona, ktory mial ich o wiele mniej ? myslisz, ze O'Sullivan w tym momencie jest lepszy ? otoz mysle, ze im dluzsze gry, im mniej jednostronne, tym ciekawsza gra, bardziej zacieta i wyrownana
A na Dotta jak jeszcze gram w polfinalach z Sullivanem byl kurs, ze wygra caly turniej 11 ! .. Gdy jeszcze kunf FU gral z Ebdonem. Fak, DOTT go zmiazdzyl nie ma co ukrywac. W snookerze istnieje cos takiego jak lepszy i gorszy dzien a Dott po prostu wtrafil na ten dzien wlasciwy.
ale O'Sullivan pierdolil przez caly turniej
dzieki
Ja w tym turnieju kibicowalem Robertsonowi, dlatego ze jest mlody, malo znany i pochodzi z Australii a nie jak te wszystkie wymoczki z wysp (wyspiarze to takie lajzy). Chlopak gral bardzo odwaznie i to mi sie podobalo. W 1/4 finalu gral z Dott'em... wynik 12-8 (gra sie do 13 1/4) dla Dotta i mlodzian odrobil w pieknym stylu 4 frame'y, a Dottowi plakac juz chcialo. W decydujacym framie Robertsom mial mistrza na widelcu, ale nie wytrzymal psychicznie i zepsul nietrudne uderzenie. Kibicowalem jeszcze Marco z podobnych wzgledow jak Robertsonowi i sytuacja w polfinale byla podobna. Ebdona nie lubie bo to taki troche robot, ale mial forme i slusznie doszedl do finalu. Sullivana tez nie lubie bo uwazam ze to cwaniak. BTW moj ulubiony snookerzysta to oczywiscie Hendry, najlepszy gracz w historii tego sportu. Szokoda ze sie juz wypalil :(
Zmieniony 2006-02-05 14:56:08 przez JeRemY
kto dostal kase za najwyzszego brake'a ? bo ostatnio nie mialem czasu ogladac i nie wiem czy sie cos zmienilo =]
oglądałem finał, byłem za Ebdonem, szkoda że przegrał bo ładnie potem wymiatał potem :| 6 parti z rzędu wygrał w tej sesji
ktos kiedys dobrze powiedzial - snookerzysci pokroju Dotta, Ebdona to rzemieślnicy - gracze bardzo dobzi, wycwiczeni do granic, ograni, doswiadczeni interesuje ich wylacznie dojscie do celu - wygrania meczu - nawet za cene nudy; O'Sulivan - utalentowany, zarozumiały artysta, czesto szuka zagran widowiskowych, pod publiczke ale jednoczesnie skutecznych wplata do swojej gry duzo finezji, polotu i co tu duzo mowic - piekna, szkoda ze powoli zaczyna miec wyje*ane w snookera, przynajmniej takie sprawia wrazenie.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.