2006-07-03 12:18:46
[#1] ZZZergling
Nie wiem, czy podzielacie moje odczucie, ale mi nie chce się grać w nic innego oprócz SC, bo uważam tą grę za bliską doskonałości. Nie mówie tu o takich nieistotnych detalach, jak dźwięk czy grafika, ale o grywalnośći - a z tą ze Stara mało która gra może konkurować. Jednak nie ma róży bez kolców i również na tym krysztale występują jakieś drobne rysy.
Głównie chodzi mi o pewne niuanse w zbalansowaniu ras i jednostek. Irytuje to graczy i powstrzymuje stosowanie w grze rożnorodnych typów wojska i wprowadzanie nowych taktyk. Oto, co bym poprawił w tej grze:
1) Terran Medic - moim zdaniem największa pomyłka Blizzarda: jak można było drobniutkiej paniusi, paradującej w dziwacznym białym kostiumiku dać więcej wytrzymałości niż innym jednostkom terrańskiej piechoty - więcej od napakowanych twardzieli, takich jak Marine i Firebat?! Na zdrowy rozsądek Medyczki powinny być wiotkie i padać jak muchy, tymczasem mają 60 HP i w dodatku 1 pancerza na starcie (to już totalna przesada). Po przegranej bitwie Terka przeważnie zostają Medyczki, ciężko takie dobić, a kiedy uleczają się nawzajem i nie chcą pod razami otaczających ich z wszystkich lingów oddać wreszcie swojego jakże cennego ducha, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać... 0% realizmu, żenada! Zdecydowanie za twarda jednostka, byłaby użyteczna i bez tego.
2) Ghosty - Blizzard chciał stworzyć z ghosta, jak to ujął mój kumpel, "jednostkę do zadań specjalnych". Zamysł był dobry, jednak coś nie wypaliło... Dlaczego? Jeśli chodzi o walory bitewne, to Ghost drastycznie przegrywa porównanie z podstawową jednostką Terka - Marinem. Przyjżyjmy się, jak wyglądałoby starcie obu tych jednostek z jakąś duża jednostką, np Ultraliskiem. Ghost: dmg conclussive 10, więc dużej jednostce zadaje 2,5 (Ultralowi pojedynczym strzalem nie zadalby... nic!). Marine: dmg normal 6, to ponad 2x wiecej od Ghosta, to tego Rine na stimie strzela 2-3x częsciej od ghosta, można więc powiedzieć, ze w takim starciu podstawowa jednostka, Marine jest około pięciokrotnie skuteczniejsza! Porównajmy ceny: Marine 50mins, Ghost 25mins 75(!) gazu (dla porównania, cena Siege Tanka w gazie, to 100). No ale dobrze wiemy, ze Ghosty maja swoje umiejętnosci specjalne. Znaczenie Cloaka jest zredukowane ze względu na wspomnianą niewielką wartość bojową jednostki, ale może być użyteczny, żeby nasz "duch" nie rzucał się zbytnio w oczy, gdy ma podejść jakiegoś BC lub zrzucić Nuke'a. No właśnie: Lockdown jest jedyną wartościową umiejętnośćią Ghosta, ale wymaga dzikiego micro, żeby naprawde przyniósł pożądane rezultaty (dla Boxera w sam raz :) ). Natomiast Nuke... jaki jest, każdy widzi. Jedynym jego zastosowaniem jest atakowanie budynków Tossa po uprzednim zdjęciu im tarcz... ale bądzmy poważni: o ile pamietam Nuke kosztuje ok 200/200, a Nexus: 400 minsów, przy czym szansa, że taki atak się uda w grze z dobrym tossem wynosi jakieś może 33%. Czy naprawde gra jest warta świeczki? Poza tym jak nawet niewielka rakieta z ładunkiem atomowym nie miała by zniszczyć w całości budynku?! Podwoiłbym albo potroił siłe Nuke'a i na pewno nie byłby to wtedy żadne IMBA. Bo w tej chwili dmg Nuke'a: 700 (o ile się nie myle), a Infested Terrana: 500. W takim razie naprawde gęsto upakowali tego nieszczęsnego Terrana, skoro ma on siłę rażenia niemalże ładunku atomowego! Gdyby chociaż nie było ostrzeżenia dla wroga o nadchodzącym ataku atomowym... Wtedy przynajmniej byłoby śmiesznie - Tossom groziłaby paranoja, bo w każdym momencie mogła by w jakiś odległym expie "stuknąć" atomówka, a tak... Poza tym dałbym Ghostom dmg normal (lub patrz punkt 4) ) i umiejętność strzelania pod swarmem, nawet do lurów (że niby jakieś termiczne wizjery mają, czy coś), wtedy znacznie urozmaiciłoby to ZvT, fajnie by na pewno było Terkiem tak je rozwalać lekkim damagiem, spoza ich zasięgu... (powiecie, ze to juz by bylo IMBA, a ja powiem, ze wtedy Terek, chcąc robić Ghosty, musiałby zrezygnować z częsci Marinów, a nawet Vesseli (gaz)!).
3)Protossi jako rasa. W mojej osobistej opinii nie wydaje mi się jakoś strasznie pokrzywdzona, ale już nie moge znieść płaczu różnych Toss userów (nawet samego Protosjańskiego Imperatora, MistrZZZ'a!!) na każdym kroku, a już szczególnie po przegranej grze: że cośtam cośtam IMBA, że Z>P, że nawet Koreańscy Tossowie cieńko przędą w różnych ligach etc. Może i mają trochę racji. Można by to rasę jakoś nieznacznie wzmocnić, choć nie mam pomysłu, jak. Jak dla mnie, kiedy Toss w late game stworzy "uniwersalne combo"(troche woja lądowego, troche powietrznego - Cary i Corsy - i jednostek specjalnych - HT i DA), to jest praktycznie nie do pokonania dla Zerga, ale zgadzam się z ich ripostą na taki zarzut, że Toss prawie nigdy takiego momentu nie może doczekać, wcześniej jest przez Zerga zmieciony. Coś można by z tym Tossem zrobic.
4) Dmg conclussive - jak dla mnie pomyłka, bo zadawanie 25% damage'u jednostkom dużym, ktore mają z reguły najwięcej życia i pancerz "na starcie", to tak, jakby go w ogole nie zadawac. Szkoda, ze Firebaty, jedyna jednostka Terka, która może swoim atakiem ranić Lury pod Swarmem - zadają im tylko symboliczne obrażenia. A przecież takie brawurowe ataki Firebatów są niezwykle widowiskowe i - fajne! O Ghostach już pisałem, natomiast Vulty... nie mogą być, co prawda zbyt silne vs Dragi, ale 75% na jednostki średnie i 50% na duże by nie zaszkodziło.
To by było na tyle (z tych większych błedów Blizza). Jak widzicie, nie czepiam się Queen'ow, bo to IMHO jednostka nie niedopracowana, lecz niedoceniana, bo wszystkie 3 jej umiejętnośći są użyteczne.
Plz, podzielcie się swoją opinią na temat tego, co tu napisałem i napiszczie o tym, co wam sie nie podoba w SC i co mogłoby być zmienione na lepsze. Pozdrawiam!
Głównie chodzi mi o pewne niuanse w zbalansowaniu ras i jednostek. Irytuje to graczy i powstrzymuje stosowanie w grze rożnorodnych typów wojska i wprowadzanie nowych taktyk. Oto, co bym poprawił w tej grze:
1) Terran Medic - moim zdaniem największa pomyłka Blizzarda: jak można było drobniutkiej paniusi, paradującej w dziwacznym białym kostiumiku dać więcej wytrzymałości niż innym jednostkom terrańskiej piechoty - więcej od napakowanych twardzieli, takich jak Marine i Firebat?! Na zdrowy rozsądek Medyczki powinny być wiotkie i padać jak muchy, tymczasem mają 60 HP i w dodatku 1 pancerza na starcie (to już totalna przesada). Po przegranej bitwie Terka przeważnie zostają Medyczki, ciężko takie dobić, a kiedy uleczają się nawzajem i nie chcą pod razami otaczających ich z wszystkich lingów oddać wreszcie swojego jakże cennego ducha, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać... 0% realizmu, żenada! Zdecydowanie za twarda jednostka, byłaby użyteczna i bez tego.
2) Ghosty - Blizzard chciał stworzyć z ghosta, jak to ujął mój kumpel, "jednostkę do zadań specjalnych". Zamysł był dobry, jednak coś nie wypaliło... Dlaczego? Jeśli chodzi o walory bitewne, to Ghost drastycznie przegrywa porównanie z podstawową jednostką Terka - Marinem. Przyjżyjmy się, jak wyglądałoby starcie obu tych jednostek z jakąś duża jednostką, np Ultraliskiem. Ghost: dmg conclussive 10, więc dużej jednostce zadaje 2,5 (Ultralowi pojedynczym strzalem nie zadalby... nic!). Marine: dmg normal 6, to ponad 2x wiecej od Ghosta, to tego Rine na stimie strzela 2-3x częsciej od ghosta, można więc powiedzieć, ze w takim starciu podstawowa jednostka, Marine jest około pięciokrotnie skuteczniejsza! Porównajmy ceny: Marine 50mins, Ghost 25mins 75(!) gazu (dla porównania, cena Siege Tanka w gazie, to 100). No ale dobrze wiemy, ze Ghosty maja swoje umiejętnosci specjalne. Znaczenie Cloaka jest zredukowane ze względu na wspomnianą niewielką wartość bojową jednostki, ale może być użyteczny, żeby nasz "duch" nie rzucał się zbytnio w oczy, gdy ma podejść jakiegoś BC lub zrzucić Nuke'a. No właśnie: Lockdown jest jedyną wartościową umiejętnośćią Ghosta, ale wymaga dzikiego micro, żeby naprawde przyniósł pożądane rezultaty (dla Boxera w sam raz :) ). Natomiast Nuke... jaki jest, każdy widzi. Jedynym jego zastosowaniem jest atakowanie budynków Tossa po uprzednim zdjęciu im tarcz... ale bądzmy poważni: o ile pamietam Nuke kosztuje ok 200/200, a Nexus: 400 minsów, przy czym szansa, że taki atak się uda w grze z dobrym tossem wynosi jakieś może 33%. Czy naprawde gra jest warta świeczki? Poza tym jak nawet niewielka rakieta z ładunkiem atomowym nie miała by zniszczyć w całości budynku?! Podwoiłbym albo potroił siłe Nuke'a i na pewno nie byłby to wtedy żadne IMBA. Bo w tej chwili dmg Nuke'a: 700 (o ile się nie myle), a Infested Terrana: 500. W takim razie naprawde gęsto upakowali tego nieszczęsnego Terrana, skoro ma on siłę rażenia niemalże ładunku atomowego! Gdyby chociaż nie było ostrzeżenia dla wroga o nadchodzącym ataku atomowym... Wtedy przynajmniej byłoby śmiesznie - Tossom groziłaby paranoja, bo w każdym momencie mogła by w jakiś odległym expie "stuknąć" atomówka, a tak... Poza tym dałbym Ghostom dmg normal (lub patrz punkt 4) ) i umiejętność strzelania pod swarmem, nawet do lurów (że niby jakieś termiczne wizjery mają, czy coś), wtedy znacznie urozmaiciłoby to ZvT, fajnie by na pewno było Terkiem tak je rozwalać lekkim damagiem, spoza ich zasięgu... (powiecie, ze to juz by bylo IMBA, a ja powiem, ze wtedy Terek, chcąc robić Ghosty, musiałby zrezygnować z częsci Marinów, a nawet Vesseli (gaz)!).
3)Protossi jako rasa. W mojej osobistej opinii nie wydaje mi się jakoś strasznie pokrzywdzona, ale już nie moge znieść płaczu różnych Toss userów (nawet samego Protosjańskiego Imperatora, MistrZZZ'a!!) na każdym kroku, a już szczególnie po przegranej grze: że cośtam cośtam IMBA, że Z>P, że nawet Koreańscy Tossowie cieńko przędą w różnych ligach etc. Może i mają trochę racji. Można by to rasę jakoś nieznacznie wzmocnić, choć nie mam pomysłu, jak. Jak dla mnie, kiedy Toss w late game stworzy "uniwersalne combo"(troche woja lądowego, troche powietrznego - Cary i Corsy - i jednostek specjalnych - HT i DA), to jest praktycznie nie do pokonania dla Zerga, ale zgadzam się z ich ripostą na taki zarzut, że Toss prawie nigdy takiego momentu nie może doczekać, wcześniej jest przez Zerga zmieciony. Coś można by z tym Tossem zrobic.
4) Dmg conclussive - jak dla mnie pomyłka, bo zadawanie 25% damage'u jednostkom dużym, ktore mają z reguły najwięcej życia i pancerz "na starcie", to tak, jakby go w ogole nie zadawac. Szkoda, ze Firebaty, jedyna jednostka Terka, która może swoim atakiem ranić Lury pod Swarmem - zadają im tylko symboliczne obrażenia. A przecież takie brawurowe ataki Firebatów są niezwykle widowiskowe i - fajne! O Ghostach już pisałem, natomiast Vulty... nie mogą być, co prawda zbyt silne vs Dragi, ale 75% na jednostki średnie i 50% na duże by nie zaszkodziło.
To by było na tyle (z tych większych błedów Blizza). Jak widzicie, nie czepiam się Queen'ow, bo to IMHO jednostka nie niedopracowana, lecz niedoceniana, bo wszystkie 3 jej umiejętnośći są użyteczne.
Plz, podzielcie się swoją opinią na temat tego, co tu napisałem i napiszczie o tym, co wam sie nie podoba w SC i co mogłoby być zmienione na lepsze. Pozdrawiam!
