NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2006-07-15 00:24:25
[#1] iop
Witam,
Sprawa wygląda tak: Mój brat poleciał z kolegą do Londynu zarobić coś przez wakacje, mieszkanie znaleźli ale ze znalezieniem pracy gorzej... Może ktoś ma tam jakieś kontakty w tej sprawie, może jest tam i miałby coś do zaoferowania? Staram się mu jakoś pomóc z Ojczyzny ale nie bardzo mi to wychodzi, a jak wiadomo na NetWars znajdzie się wszystko, więc i tu próbuję. Jeśli ktoś mógłby w jakikolwiek sposób pomóc to byłbym bardzo wdzięczny.
Na offtop/wrzuty/kozaczenie nie będę reagować, docinki od 'kolesi z neta' mnie niezbyt ruszają, więc możesz je sobie darować...
Wszystkim którzy mają coś sensownego do powiedzenia w tym temacie z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
2006-07-15 00:26:06
[#2] Ekii
U mnie z klasy polecialy 3 osoby, znalezli prace na 3 dzien, jeden mial latwiej bo mial pozwolenie na wozek widlowy xd
2006-07-15 00:29:35
[#3] iop
Eeeee... z wózkiem widłowym to oni chyba niewiele mają wspólnego :)
2006-07-15 00:32:14
[#4] Ekii
Duzo latwiej znalezc fuche w Anglii z pozwoleniem na wozek widlowy :D
2006-07-15 00:38:00
[#5] iop
Skończmy temat wózka widłowego, bo nawet nie wiem(i nie chce wiedzieć) do czego to służy :)
__
up
2006-07-15 00:38:46
[#6] Ekii
Lol nie wiesz co to wozek widlowy? :X
2006-07-15 00:40:56
Kolega z klasy jest w Dublinie i ostatnio spotkal tam ziomka od nas z dzielnicy hahahah;].
A w irish independent piszac o wyborze nowego premiera dali naglowek : double trouble.

Tyle wiesci ze swiata;].
2006-07-15 00:40:57
[#8] -AciD-
Ekii wez... jest 12 w nocy a on chodzi i sie dziwi ze ktos nie wie co to jest wozek widlowy - wez na ulice idz zobaczymy co powiedza =]
2006-07-15 00:47:00
[#9] sodapop
http://www.gumtree.com/
2006-07-15 00:50:26
[#10] Pomidor
twoj brat popelnil jeden blad polecial do Londynu. Wszyscy tam sie pchaja dlatego tak ciezko znalesc jest tam prace lepiej jechac gdziekolwiek indziej tylko nei do londynu
2006-07-15 00:53:33
i dublina:a
2006-07-15 01:08:28
[#12] Abaddon
No moj wujas ma sporo ofert pracy, ale narazie siedzi w ojczyznie ;/ bedzie tam jechał ponownie dopiero 28 lipca.
2006-07-15 01:08:48
[#13] Abaddon
Tzn ma znajomosci, bo troche juz tam robi i moze miec prace jak tylko tam wroci.
2006-07-15 01:11:13
[#14] wiz
wiesz zawsze sa prace z serii:
"praca w Anglii. Znajomosc jezyka niewymagana [nr tel]"
;)
2006-07-15 01:35:31
[#15] iop
up...
2006-07-15 01:42:02
[#16] Limerick
Pomidor dobrze powiedzial, zle zrobili jadac do Londynu. Niech tam nie siedza, tylko niech jada na outskirts stolicy i szukaja jakiejs farmy...
2006-07-16 10:51:25
[#17] NOVY[TSB]
LOndyn jest juz zapchany na maxa tutaj nie ma co przyjezdzac jak nie masz jakiejsc roboty ustawionej
2006-07-16 11:21:06
[#18] ud.Afro
pierdolenie trzeba wiedziec gdzie szukac
poszukam pozniej adresy angecji ktorze przyjma od reki .... do pracy w fabryce czy gdzies ale wy jebiecie nie ma pracy nie ma pracy jak sie ma lewe rece to nie ma pracy... ja spedzalem na szukaniu pracy tiutaj po 10 godzin dziennie ..... ciekawey czy oni tez tak zapierdalaaj szukajac agencji itd...
2006-07-16 11:22:24
[#19] ud.Afro
jak sie chce to sie moze nie wierze ze szukajac 10 godizn dziennie pracy jezdzac po agencjach wchodzac do restaruacji itd pytajac sie o prace jej nie znajda poporstu nie wierze w to bo jest to nie mozliwe 5 dni takiego szukania i jest praca no nie ma szans nie znalesc ale to trzeba chciec bo nie wszystko latwo przychodzi... ciekaw jestem jak oni tej pracy szukaja
2006-07-16 11:40:35
[#20] herbik_lol
też mi się tak wydaje jak będziesz uparty to wkońcu znajdziesz niema opcji żeby zupełnie nic nie było tylko trzeba dużo chęci i cierpliwości;;]
2006-07-16 13:04:39
[#21] Riedle
Afro jak jest z tymi agencjami?? Jak sie pytalem to potrzebny jest NIM, konto bankowe, telefon zeby prychodzily rachunki a tego nie da sie zalatwic.
2006-07-16 13:16:16
heh nowalsnie moja siostra 21 lat pojechala do anlgi i szuka pracy, ma ktos jakis tam kontakt?
2006-07-16 13:19:22
[#23] Riedle
jak nie ma doswiadczenia i referencji to ciezko, moja dziewczyna ma bardzo dobry angielski i dostala prace w restauracji tureckiej dopiero po tygodniu szukania, dzien w dzien po kilka godz, na ksero cv wydalismy majatek, dziennie zostawialismy po 30-40 sztuk. A w tej restauracji pieniadze smieszne za 84godz w tyg (7x12godz) 140 funtow + napiwki smiech na sali.
2006-07-16 13:30:57
[#24] Carlsberg
huh wiekszosc dziewczyn, ktore znam sposrod tych co wyjechaly pracuje na poczatku w tureckich restauracjach w Londynie lub pod nim za +/- 3 funty/h.... moze niech siostra sprobuje w jednej z takich "restauracji".

Praca jest b.ciezka, caly dzien na nogach trzeba obsluzyc, posprzatac, wyniesc, przyniesc i pozamiatac samemu. Ale cos za cos.

Zwykle jak mowily tydzien pracujesz na mieszkanie,oplaty etc reszte mozesz zaoszczedzic. Jedzenie gratis- w restauracji jesz do oporu.

Siostra mojej bratowej pojechala popracowac sobie do Londynu(chciala podszkolic jezyk), niby ktos jej mial zalatwic mieszkanie/prace, a po 3 dniach wystawil jej walizki za dzwi.Na szczescie poradzila sobie, zuch dziewczyna. Nakupila mnostwo prezentow/gadzetow, ale sadze ze przez 3 miesiace pracy jak komus zalezy mozna zaoszczedzic.

Konkludujac- "turecko-londynskie" restauracje sa "chetne" jak sadze i zawsze potrzebuja pracownikow.
2006-07-16 13:34:00
[#25] Carlsberg
W 23 Riedle napisał: [Pokaż]
Riedle

jak widze wpadlismy na ten sam pomysl

dziwne, ze dziewczyna zgodzila sie pracowac za 1.5 funta/h +napiwki. To chyba najnizsza pensja polaka w Londynie o jakiej slyszalem;]

Rownowartosc funta zarobisz pracujac w multipleksie/McDonaldzie/KFC i innych wyzyskowych latyfundoiach- plantacjach bawelny bo placa +/- 5-6zl/h, przynajmniej jest tak w Warszawie

Zmieniony 2007-04-09 13:39:26 przez Carlsberg

2006-07-16 13:34:22
[#26] AnviL
A w tej restauracji pieniadze smieszne za 84godz w tyg (7x12godz) 140 funtow + napiwki smiech na sali


:ooo
2006-07-16 13:36:25
wporzadku, a nie ma tam ktos PEWNIAKA zeby prace znalesc ? bylo by milo ;]
2006-07-16 13:39:20
[#28] Riedle
potrebuja caly czas bo jest wyzysk i duza rotacja, taki turek doskonale o tym wie ze duzo Polakow szuka pracy, i moze obnizyc tygodniowke do minimum bo wie ze zawsze znajdzie jakas Polke ktora za taka kase bedzie u niego pracowac, ale przewaznie wytrzymuja dziewczyny przez tydzien i daja sobie spokoj. Mozna sie zarobic pracujac po 12 godz dzien w dzien.
2006-07-16 13:40:34
lepie pracowac 12 h niz dawac dupy starym qtasom..
2006-07-16 13:41:42
[#30] Riedle
140funtow za tydzien + napiwki w sumie to wyjdzie jakies 250 funtow.
Zgodzila sie pracowac bo trzeba za cos zyc i mieszkanie oplacic ja dopiero bede mial prace za 2 tyg wiec lipa

Zmieniony 2007-04-09 13:45:46 przez Riedle

2006-07-16 13:46:51
a mozesz zalatwic cos mojej siostrze ?
2006-07-16 13:54:37
[#32] Tidus[SS]
Moj kumpel teraz siedzi w Londynie i przez 2 tygodnie nie udalo mu sie znalezc pracy, mowi ze narazie lipa i ciezko z praca
2006-07-16 13:57:21
[#33] R.I.P.
"A w tej restauracji pieniadze smieszne za 84godz w tyg (7x12godz) 140 funtow + napiwki smiech na sali"

i lol'd
Czlowieku przeciez minimum wynosi 5.05/h i ponizej tego to mozesz isc na policje i powiedziec ze jestes wyzyskiwany! Jest tyle regulacji i tak ujebuuja ludzi ktorzy zatrudniaja za psie pieniadze ze to sie po prostu nie oplaca, co ci po tym ze zatrudnisz polaka za 2,5/h jak po pol roku przyjebia ci kara 10k + zalegle wynagrodzenie do minimum+odsetki+karne odsetki.

Poza tym jesli znasz angielski jako tako + jestes robotny to sie wyklocaj! Znajomi pracuja na molo i powiedzieli(doslownie) ze albo dostana podwyzke albo ida to pierdolic, dwa dni pozniej zarabiali juz 1 funta/h wiecej.
Tak jeszcze dla informacji ludzi ja pracuje na nocki to mam dodatek od tego, jesli ktos tez pracuje moze szefa podejsc od tej strony dla jakiejs dodatkowej kasy.

A, no i jesli nie macie NI to do mcDonaldow, Burger Kingow itp. Przyjmuja od reki w zasadzie. Prawda, masz te dwa dni na tydzien ale zawsze poczatek, od razu idziesz wyrabiac NI, home office, mozesz miec dwie roboty itp. Bez NI nie przyjmuja w wiele miejsc.

Zapraszam do Brighton, szukaja ludzi na molo, w restauracjach itp. Sezon sie zaczyna, latwiej cos znalezc, a polakow ludzie chca bo sie nie opierdalaja jak anglicy/europa zachodnia/murzyni.
2006-07-16 13:57:24
[#34] Riedle
albo trzeba miec znajomosci albo duzo szczescia inaczej sie wraca do domu.
2006-07-16 14:00:35
[#35] Riedle
W 33 R.I.P. napisał: [Pokaż]
R.I.P. 2006-07-16 13:57:21
kto mowi o pracy legalnej???
to jest praca na czarno wiec bez zadnej umowy tylko slowna wiec mozesz sobie z tym pojsc na policje.
Jak by ktos sie wyklocal to turek mowi papa, dziennie dostaje po 5 cv ktore i tak laduja w koszu, wiec ma pelno osob na miejsce
Dostan teraz prace legalna w Londynie to bediesz w czepku urodzony, wiekszosc agencji juz nie rejestruje nawet, a jak nie masz przepracowane 6 miesiecy w Anglii to nie chca wogole Toba gadac.

Zmieniony 2007-04-09 14:02:12 przez Riedle

2006-07-16 14:03:28
[#36] Riedle
Jak bys sie chcial wyklocac to turek powie ci papa, bo ma z 30 osob na to miejsce, dziennie dziewczyna mowi ze Polki przynosza po 5 cv ktore laduja w koszu na smieci.
2006-07-16 14:20:47
[#37] R.I.P.
W 35 Riedle napisał: [Pokaż]
ale zrozum, ze ten turek zatrudni kogos kogo wkurwi, ten ktos pojdzie na policje i powie "przepraszam, ten pan zatrudnia mnie bez umowy" i jest przejebane. Kary sa kolosalne.

"Dostan teraz prace legalna w Londynie to bediesz w czepku urodzony" Kto ci kaze jechac do Londynu? To po pierwsze, po drugie to ja znalazlem prace(w Brighton) w drugim dniu, nastepna w trzecim(nie poszedlem bo nie mialem jak dojezdzac), a po miesiacu dostalem sie do trzeciej (wymagane NI). Co do pieniedzy to jak nie wplynely na moje kont ow dzien wyplaty to spytalem (tylko spytalem) sie mojego szefa czy cos o tym wie a on mnie "sila" zaprowadzil do dzialu personalnego gdzie dziewczyna az sie czerwona zrobila "bo nie zdarza sie jej cos takiego i najmocniej mnie przeprasza" po czym wreczyla mi czek.

Do zadnych agencji nie chodzilem, na poczatku bylem w Job Centre i to wszystko. Moja dziewczyna w drugim dniu dostala prace w Burger Kingu(a awaryjnie miala juz rozmowy w dwoch innych fast foodach) a jej angielski jest delikatnie mowiac slaby. A po miesiacu powiedziala swojemu szefowi ze jest chujem i przeniosla sie do mnie(NI).
Oczywiscie mozesz powiedziec ze mi sie poszczescilo ale z tego co widze to nie jest AZ TAK trudno ta prace znalezc. Nie jestem dobrym pracownikiem fizycznym, moj angielski jest komunikatywny...W pewnym momencie nawet widzialem ogloszenie ze przyjmuja beta-testerow ale uciekla mi sprzed nosa ta fucha ^^

Nie mam zamiaru sie z toba wyklucac o ... sam nie wiem co, pokazuje ci tylko jak to wyglada od mojej strony.
2006-07-16 14:23:58
[#38] Riedle
tylko jak udowodnisz to ze tam pracujesz bez umowy?? Szef sie wsystkiego wyprze. A caly personel bedzie za nim bo sami turcy tam pracuja.
2006-07-16 14:29:30
[#39] Kolo
Hmm, wytłumaczy ktoś to NI? :)
2006-07-16 14:30:50
[#40] R.I.P.
W 38 Riedle napisał: [Pokaż]
"wie pan panie policjancie, nei ma jak tego udowodnic, ale moja zmiana jutro zaczyna sie o tej i o tej, na ten tydzien mam tak i tak, to moze moglbym zasugerowac zeby przyszedl ktos w ubraniu cywilnym i zobaczyl to, albo wie pan, moglbym zrobic zdjecia jakies lub moze jakis policjant po cywilu lub osoba podstawiona sprobowala by tam dostac prace, co pan o tym mysli"

A, no i to na poczekaniu wymyslilem. Myslisz ze policja wpada, pyta sie czy ten pan tu pracuje, oni mowia "nie" i koniec? Daj spokoj.

EDIT: NI to jest National Insurance, ubezpieczenie narodowe (taki inszy ZUS, czy NIP jak tu kolega nizej sugeruje), bez tego nie przyjmuja w wiele miejsc, najlepiej to jak najszybciej wyrobic.

Zmieniony 2007-04-09 14:32:55 przez R.I.P.

2006-07-16 14:31:24
[#41] Riedle
odpowiednik polskiego NIPu
2006-07-16 14:32:46
[#42] Riedle
ale co ja tym zyskam?? Dziewczyna nie dostanie pensji, a turek moze powiedziec ze jest na okresie probnym kilka dni, na treningu.
2006-07-16 14:34:17
[#43] Kolo
Dzięki za info :)
2006-07-16 14:38:01
[#44] R.I.P.
W 42 Riedle napisał: [Pokaż]
ale ja nie wiem co ty na tym zyskasz, staram sie ci tylko uzmyslowic ze jest to jakas idiotyczna praca ^^ Rozumiem ze jest to rozwiazanie radykalne, ale jak dla mnie to niech ona zacznie szukac innej pracy z umowa i rzuci ta, bo takie cos jest imho bez sensu.

Oczywiscie zdaje sobie sparwe ze latwo powiedziec, ale mysle ze zmiana pracy to bedzie najlepsze wyjscie, niech moze poprosi kogos zeby pochodzil poroznosil CV czy poszukal jakichs ofert czy cos takiego(12h pracy to raczej nie ma za duzo czasu). Najlepiej u angielskiego pracodawcy, bo oni wszystko legalnie i cacy, a tutaj nawet minimalna stawka bedzie o niebo lepsza niz to co teraz ma.
2006-07-16 14:40:24
[#45] Danon.
Ktos napomnial o licencji na wozek widlowy. Akurat mam takowa wyrobiana. Czy rzeczywiscie daje ona duza przewage w znalezieniu pracy na Wyspach? Jakie jest wynagrodzenie i czy warto jechac z takim papierkiem w kieszeni?
2006-07-16 14:43:59
[#46] Riedle
zgadza sie ale legalna praca na kilka miesiecy?? nikt na to nie pojdzie, miala dostac prace w KFC a pozniej w MaCu za 5.05 ale jak sie dowiedzieli ze na 3 miesiace to nie chcieli gadac, powiedzieli ze min 6 miesiecy i nie bylo sensu sciemniac ze zostanie dluzej bo jest na umowie napisane na ile a zeby zerwac po jakims czasie umowe to byly jakies tam konsekwencje.

to jest jakies bledne kolo, zeby miec prace legalna trzeba miec NIM a eby dostac NIM to trzeba dostawac rachunki na adres, konta bankowego Ci nie zaloza bo nie masz NIMu ani np tel stacjonarnego, jak wynajmujesz mieszkanie to ci wlasciciel nie pozwoli na zalozenie tel, a nawet jesli to koszty sa 110funtow za 1 miesiac a za kolejne okolo 20.

Zmieniony 2007-04-09 14:53:36 przez Riedle

2006-07-16 14:46:31
[#47] R.I.P.
W 45 Danon. napisał: [Pokaż]
jakas przewage daje(+angol), lapiesz prace w magazynach itp. a z czyms takim placa mysle ze idzie w gore. Tylko musisz miec to przetlumaczone(przez tlumacza przysieglego) bo inaczej angole ci tego nie uznaja ^^

Ogolnie zawsze dobrze jest cos pokazac(widzi pan panie manager, ja tutaj mam taki papier ze jestem inzynier elektryk, ile pan mi moze dac?) albo ze potrafi sie cos. Tak opowiastkowo, znajomy mojego starszego jest kafelkarzem fachowcem, jak go zatrudniali i koles mu zaproponowal 7/h to koles go wysmial, a pozniej powiedzial ze tak to on moze na okres probny. Jak pojechal to jacys ludzie sie go pytali "sorri, czy mister magister moze u mnie tez wykafelkowac po godzinach" a on odpowiadal ze i owszem, 20/metr kwadratowy. i ludzie go brali.

Ale mi sie na pisanie zebralo ^^
2006-07-16 14:49:20
[#48] R.I.P.
W 46 Riedle napisał: [Pokaż]
szczerze mowiac na moich umowach nic takiego nie widzielismy zeby byly one na czas okreslony z niemozliwoscia zerwania szczerze mowiac. Poza tym zawsze mozesz przestac przychodzic do roboty ^^ Wtedy to oni cie zwalniaja^^ Poza tym po 3 miesiacach jedziesz do kraju i co ci oni zrobia, nie sadze zeby jakiemys tam managerowi chcialoby sie poruszac miedzynarodowa komorke polisji do przestepstw gospodarczych bo "panie on mnie tu wyjechal na miesiac przed koncem kontraktu!" j/k ^^
2006-07-16 15:49:56
wszystko fajnie ale czy macie jakis namiar na prace w londynie dla dziewczyny 21 lat. ?
2006-07-16 16:18:15
[#50] Pomidor
a ile ma wzrostu ?? :O przeciez to od niej zalezy co moze robic a czego nie wiec po co nam to ze jest dziewczyna i ma 21 lat.
A co do tego Londynu to prace mozna znalesc tam napewno, wszedzie mozna znalesc ale chodzi mi o to ze w innym miescie byloby to duzo latwiejsze niz w Londnie.
btw. Afro jestes adminem to sam staraj trzymac poziom dyskusji w temacie kkd.
2006-07-16 20:20:16
[#51] ChoboStar
Fakt ciezko teraz z praca w anglii.Ja siedze w bristolu 2 tygodnie i na razie udalo mi sie zlapac prace tylko na weekendy w klubie.Niby jest masa ofert ale jak co do czego wychodzi to okazuje sie ze nic nie maja.
2006-07-16 20:28:05
[#52] T-Spoon
to trzeba szukac a nie narzekac :)
jak sie chce to sie znajdzie ale trzbea zaczynac od dolu jak jest ciezko a pozniej sie wspinac do gory !!!
2006-07-16 21:49:25
[#53] ud.Afro
zero pojecia widze , zero pojecia, po 1 nie trzeba miec zadnego konta, nawet nie trzeba miec stalego zamieszkania zeby sie zarejesteowac w agencji, jak sie nie ma konto to sie dostaje czeki na imie i naziwko wybiera sie je na podstawie dowodu osobistego ewnetualnie paszportu, po 2 w agencjach jest roznie z praca tak czy siak mozna sie rejestroewac masowo, ogolnie 2 tygodnie lazenia dzien w dzien do agencji meczenia ich, itd i wkoncu cos zalatwiaja na pare dni pozniej tez na pare dni ... jak sie chce to sie moze
2006-07-16 22:24:33
Jak mówi Afro - podstawa to Agencje.

Ja po zarejestrowaniu sie do jednej "Abacus" dostałem propozycje pracy po 3 dniach w Biff'ie. 1300 Ł miesiecznie + 7Ł za każda przepracowana godzine w nadgodzinach.

Ważne zeby chodzić do Agencji i pytać - wręcz ich "nękać" - sami zadzwonią. Może nie odrazu z propozycją pracy na stałe ale jakiegoś PT na pewno zaproponują.
2006-07-16 22:33:16
[#55] ud.Afro
sam sobie dam bana za ta moja wypowiedz z przeklenstwami ;p Zeby nie bylo ze jestem bezkrytyczny.

Zmieniony 2007-04-09 22:33:59 przez ud.Afro

TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.