2006-10-13 21:33:43
[#1] -Mario-
Załozyłem ten temat, poniważ mam lekkie wyrzuty sumienia.
Wczoraj po wykładach poszliśmy pić ze znjaomymi z mojej grupy + kilka osób których nie znałem (też z Wrocławia), ale wydawali się spoko.
Melanżowaliśmy tak kilka godzin, trochę wypiłem, ale dobrze trzymałem się na nogach. W naszej paczce była też jedna dziewczyna (blondynka), która nie ukrywam dawała mi do zrozumienia, że jak już będziemy się rozchodzić chce isć ze mną i bliżej się zapoznać. I tutaj przechodzimy do senda sprawy ... jakiś typ z naszej grupy za bardzo się nastukał, ledwo stał na nogach, gadał takie farmazony, że nie mogłem wytrzymać, łaził za mną i moimi ziomkami, na dodatek chciałem rozdzieliśc się i iść samemu z tą blondynką ... w końcu nie wytrzymałem i wrzuciłem tego typa w krzaki, popychałem go jeszcze kilka razy ale sam od nas odbił.
Czuje, że źle postąpiłem ;/ Zrobilibyście to samo na moim miejscu ?
Wczoraj po wykładach poszliśmy pić ze znjaomymi z mojej grupy + kilka osób których nie znałem (też z Wrocławia), ale wydawali się spoko.
Melanżowaliśmy tak kilka godzin, trochę wypiłem, ale dobrze trzymałem się na nogach. W naszej paczce była też jedna dziewczyna (blondynka), która nie ukrywam dawała mi do zrozumienia, że jak już będziemy się rozchodzić chce isć ze mną i bliżej się zapoznać. I tutaj przechodzimy do senda sprawy ... jakiś typ z naszej grupy za bardzo się nastukał, ledwo stał na nogach, gadał takie farmazony, że nie mogłem wytrzymać, łaził za mną i moimi ziomkami, na dodatek chciałem rozdzieliśc się i iść samemu z tą blondynką ... w końcu nie wytrzymałem i wrzuciłem tego typa w krzaki, popychałem go jeszcze kilka razy ale sam od nas odbił.
Czuje, że źle postąpiłem ;/ Zrobilibyście to samo na moim miejscu ?
