Witam, sorry ze sie kieruje z taka sprawa do "was" Sprawa wyglada tak mam dziadka dla ktorego opcinano palce u nog, rana sie bedzie goila bardzo dlugo poniewaz jest rozszarpana, slyszalem cos o robakach larwach medycznych ktore naklada sie na takie rany i dzieki nim rana duzo szybciej sie goi. jak by ktos mial jakies info na ten temat bylbym bardzo wdzieczny , Pozdrawiam !!
To przez przypadek nie sa te larwy z sc ?
// . //
Zmieniony 2007-08-12 18:17:21 przez Bohner
przez przypadek to nie masz glowy ?
Proby z gazem w rekach albo defilery
// . //
Zmieniony 2007-08-12 18:17:13 przez Bohner
Widze ze dalej na nw srednia wieku 15
#5 Ta, ale to ty ja tak zanizyles.
KiNG ... n/c.
Z takimi sprawami to idz do specjalisty, a nie na NW. Tutaj conajwyzej uslyszysz, ze owszem jest takie cos albo, ze nie ma i to wszystko. Ew poszukaj na google. Swoja droga watpie, aby ktos to robil w Polsce. Zreszta zanim znajdziesz jakies info i ew zalatwisz owe larwy to rana dziadka dawno sie zagoi.
sor king ale musze cie zjebac. Co do dziadka to wspolczuje. A teraz zjebka. Kurwa czy ty sie zastanowiles nad tym o czym piszesz tutaj ?? Przeciez z gory mozna bylo zalozyc ze ludzie obroca to w bardzo niesmaczny zart. Z takimi problemami to na jakies forum lekarzy czy jakichs znachorow a nie na NW yo.
KiNG
ja slyszalem cos o plastrach leczniczych ktore wspomagaja ziarnizowanie (szybciej tworzy sie dzieki pierwotna powloka skorna) Jesli twoj dziadek duzo lezy w lozku to pamietaj tez o plastrach na odlezyny. Przydalaby sie takze jakas sol fizjologiczna do przemywania tego (raz na jakis czas). Jesli chcesz to moge sie dokladnie podpytac jakie sa te plastry z tym ze taniutkie to one nie sa (napewno drozszer od zwyklych xD)
http://zdrowie.sciezki.pl/index.php?p=a13.php
http://www.robale.pl/index/2/331
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=25541729
Słyszałem o tym sposobie leczenia trudno gojących się ran z martwicą tkanki, i chyba jest nawet gdzieś stosowana w kraju, ale nie powiem Ci gdzie :/
Jesli nie znajdziesz odpowiedzi to podpytam kumpli w aptece. Moze oni mieli z tym stycznosc
"...Joanna Andrejunas
jand@megapolis.pl
Witam wszystkich zainteresowanych leczeniem przez larwę Lucilia Sericata.Aktualnie zabiegowi temu jest poddana moja mama.Zabieg jest przeprowadzany w szpitalu w Prabutach a larwy sprowadził lekarz z apteki wrocławskiej PASTYLKA ul.Sadownicza 32. O wynikach leczenia trudno cokolwiek powiedzieć poniewaz został założony pierwszy opatrunek.( Larwy zostały przesłane pocztą kurierską i jeszcze wg.mnie bardzo istotna sprawa- nie zakładajcie tego bez opieki lekarza!)...."
nie dziekuj, zycze dziadkowi powrotu do zdrowia
sugeruje zadzwonic pod 118913, wziazc numer do tej apteki i zapytac jak moga dziadkowi pomoc....i co najwazniejsze jak szybko
Zmieniony 2007-08-12 17:21:54 przez Carlsberg
larwy much które jedzą zgnił, nieżywe mięso, a zostawiają zdrową tkanke
idz z tym do specjalisty a nie na NW
A któż to tak często pisze do innych "Z NW przez życie (...)" a sam zadaje pytania z którymi ewidentnie powinien udać się do specjalisty?
Poza tym "opcinano" to chyba górny brzuszek dla literki "B".
sa plastery ja mam masc ktora przyspiesza goejenie sie ran, jeszcze taka zoltawa posypka jest niepamietam jak sie zwie ogolnei w chuj tego jest, larwy pewnei tez sa, najlpeiej isc do lekarza i sie zapytac co bedize najlepsze bo na nw to raczej sie tego nie dowiesz.
slyszalem ze w wietnami ranni zolnierze ktorzy lezeli w okopach duzy szybciej wracali do zdrowia niz ci ktory lezeli w szpitalach.
A zalegaly im sie larwy muchy ktory wpiprzaly rozne bakterie itd...